Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.

TEMAT: Pierwszy dzień

Pierwszy dzień 2016/02/02 18:59 #1

  • lunedi
  • lunedi Avatar
Pierwszy dzień w pracy po zapiciu obawy były durze cały się trzęsłem ale puzniej było coraz spokojniej i co jakiś czas w mojej głowie nachodziły mnie myśli że niemoge wieczorem się napić piwa cały czas sobie tumacze że jak chce żyć to niemoge zaczynać tego od nowa bo marnie skończe jak narazie cięnszko jest i jak wracałem z pracy to miałem burze mysli w głowie co zemno będzie to tyle na dziś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pierwszy dzień 2016/02/02 20:34 #2

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18438
  • Otrzymane podziękowania: 29300
Zdecydowanie...jeśli chcesz żyć nie możesz znów tego zaczynac od nowa.
Przechodzisz bardzo trudny etap, w którym objawy odstawienia daja sie mocno we znaki.

staraj sie to przetrwać, by już bez lęków, nerwów, za kilka dni a może już jutro...zastanowić się jaką droga chcesz iśc przez dalsze życie.
Co alkohol z Tobą robi to już wiesz. Czas poznac życie bez alkoholu a zapewniam Cię, że jest dużo piękniejsze.

Żeby jednak do tego dojść trzeba nie pić, pracowac nad sobą, nauczyć się życia bez alkoholu-obok alkoholu.

Dasz radę :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MISIA, lunedi

Pierwszy dzień 2016/02/03 20:55 #3

  • lunedi
  • lunedi Avatar
Drugi dzień w pracy przez pierwszą część dnia odczuwałem znurzenie i senność puzniej było lepiej gorzej było z moimi myślami cały czas nie moge śię pogodzić że nie moge się napić myśle że mam głud alkoholowy i to spory mam nadzieje że z upływem czasu będzie słab z jednej strony się ciesze że nie pije a z drugiej chwile zwątpienia chciałby być bardziej dowartościowany i silniejszy psichicznie musze nadtym pracować Paweł Alkoholik
Ostatnio zmieniany: 2016/02/03 20:58 przez lunedi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pierwszy dzień 2016/02/03 21:44 #4

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8313
  • Otrzymane podziękowania: 12697
:czesc: Paweł
Wróć do mitingow, bo doświadczenia innych alkoholików są bezcenne.
To zapewne pachnie Cię w kierunku pracy nad sobą.
Pozdr. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): lunedi

walka o siebie 2016/02/04 22:05 #5

  • lunedi
  • lunedi Avatar
Dziś to samo nie moga się pogodzić ze swoją chorobą ale wiem że jak zaczne popijać to uda mi się raz dwa stojeden aż wkońcu zapije przerabiałem to już kilka razy i zawsze kończyło się ciągiem alkoholowym a po ostatnim ledwie wyszłem trzyma mnie jedno że mam dla kogo żyć mam wspaniało pięcio letnio curkę i czternastoletniego syna oraz kochającą żone kturo coraz czensciej zawodze i wiem jak chce mieć rodzine to musze żyć w abstynencij
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: walka o siebie 2016/02/04 22:12 #6

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14368
  • Otrzymane podziękowania: 19067
Czy Ty chcesz tego trzeźwego życia bez alkoholu dla samego siebie, nie masz już tej walki dość, pragniesz inaczej żyć? Dlaczego nie akceptujesz siebie jako alkoholika, człowieka uzależnionego? Pawle pisz proszę w jednym miejscu, przenoszę po raz kolejny posty, bo tak przejrzyście jest i można Twoją historię w całości przeczytać. Jakbyś inny tytuł chciał, to daj znać i zmienię.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): lunedi

Odp: Pierwszy dzień 2016/02/04 22:50 #7

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7546
  • Otrzymane podziękowania: 13182
Czesc Pawle. Widze, ze Ty juz wiesz co bedzie za sto dni... jasnowidz, czy co? ^^)
A moze warto sie skupic na dniu dzisiejszym, tu i teraz jest wazne. Wczoraj minelo i juz nie wroci w dodatku niczego nie zmienisz... jutro to tylko teoria, ktorej nie mozna przewidziec. Jedynie dzis mozesz cos zrobic dla siebie.
Wiesz, w grupie jest razniej i latwiej. Moze warto pomyslec o kontakcie z innymi trzezwiejacymi w realu?
Pozdrawiam i trzymam kciuki %%-
Ula Alkoholiczka.
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): lunedi

dziesiąty dzień bez alkoholu 2016/02/07 15:02 #8

  • lunedi
  • lunedi Avatar
Dziesiąty dzień bez alkoholu to mój osobisty wielki sukces bo jak bym pił do tej pory to napewno straciłbym prace a mam bardzo dobrze płatno bo obecnie pracuje w Norwegi.I co najwarzniejsze że żona nie odwruciła się odemnie i wiem że nie moge jej więcej tak zawodzić bo wkońcu niewytrzyma tego i mnie zostawi a to dlamnie oznaczało katastrofe życiowo.I tak mysle często o tym że mnie zdradza że nie zadowalm ją intelektualnie że porostu znudziłem sie jej.A z drugiej strony jak tak by było to pewnie zostawiła by mnie.I wiem że to moje chorobliwe bezpodstawne oskarrzenia zawsze takie myśli mam jak odstawiam alkohol bardzo mnie to męczy i trudno mi z tym żyć. jak z tymi chorymi uczuciami walczyć żeby być szczęśliwy?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: dziesiąty dzień bez alkoholu 2016/02/07 15:11 #9

  • Amon
  • Amon Avatar
Może warto sięgnąć po pomoc? Robisz coś czy tylko nie pijesz. Bo jak to drugie, to stary stracisz i pracę i żonę. Co do zdrad - znasz coś takiego jak Zespół Ottela?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: dziesiąty dzień bez alkoholu 2016/02/07 15:14 #10

  • Kristina
  • Kristina Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 3184
  • Otrzymane podziękowania: 2987
lunedi napisał:
Dziesiąty dzień bez alkoholu to mój osobisty wielki sukces bo jak bym pił do tej pory to napewno straciłbym prace a mam bardzo dobrze płatno bo obecnie pracuje w Norwegi.I co najwarzniejsze że żona nie odwruciła się odemnie i wiem że nie moge jej więcej tak zawodzić bo wkońcu niewytrzyma tego i mnie zostawi a to dlamnie oznaczało katastrofe życiowo.I tak mysle często o tym że mnie zdradza że nie zadowalm ją intelektualnie że porostu znudziłem sie jej.A z drugiej strony jak tak by było to pewnie zostawiła by mnie.I wiem że to moje chorobliwe bezpodstawne oskarrzenia zawsze takie myśli mam jak odstawiam alkohol bardzo mnie to męczy i trudno mi z tym żyć. jak z tymi chorymi uczuciami walczyć żeby być szczęśliwy?

Dlaczego mężczyzna, którego kobieta wybrała, poślubiła, jest z nim ma tyle wątpliwości co do jej miłości ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.