Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Moje życie to pomyłka...

Wątek Anak... 2014/12/28 12:36 #1

  • anak
  • anak Avatar
on pije i nigdy nie przestanie, bo nie uważa żeby było to złe. Tyle że on pije i jest szczęśliwy a ja nie pije i jestem zdołowana
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Anak... 2014/12/28 12:45 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14366
  • Otrzymane podziękowania: 19063
Jesteś pewna, że jest szczęśliwy? Byłaś szczęśliwa jak piłaś? Ja nie byłam szczęśliwa. Zdołowana jesteś, czasu potrzebujesz, powoli, nie ma na pstryk. Masz pomoc w realu, terapia, mitingi? Proszę załóż sobie własny temat na forum, własny kącik :)
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

on pije a ja nie pije i jestem zdołowana... 2014/12/28 13:00 #3

  • maciejski
  • maciejski Avatar
a za pół roku, za rok będziesz dodatkowo zastraszona, winna, samotna, zagubiona, i (co najgorsze.. odpukać) z podbitym okiem.
Gdzie zmierzasz.? Nie Wy. Nie On. Gdzie TY ZMIERZASZ. Dokąd?
Tak będzie dopóki Ty tego dla siebie nie przerwiesz. a wtedy powoli wyjdziesz z dołu..
.. a On...(?)
okaże się..
pozdrawiam. - Maciek
ps. Założyłem Ci wątek. jeśli chcesz zmienić tytuł - powiedz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Wątek Anak... 2014/12/28 13:01 #4

  • anak
  • anak Avatar
Dzięki boje się pisać o sobie, żeby nie zdołować innych trzeźwiejących - ale normalnych ludzi. Bo ze mną chyba nie wszystko w porządku.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Wątek Anak... 2014/12/28 13:05 #5

  • hanys
  • hanys Avatar
tak tylko pytam.
Wątek Anak w dziale współ?
czy też w dziale dla alko?
z pierwszego postu wyszło mi że bardziej w alko.
ale tak tylko pytam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Wątek Anak... 2014/12/28 13:06 #6

  • krzychu62
  • krzychu62 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Świat to...Ty.
  • Posty: 1170
  • Otrzymane podziękowania: 1421
Aaaaaa bnggfgbfb bnggfgbfb bnggfgbfb ale ..normalnych,dobre.Pisz i nie przejmuj się,w życiu już dużo widzieliśmy.Czasami za dużo :czesc:
Świat...to ja i TY.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Wątek Anak... 2014/12/28 13:07 #7

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14366
  • Otrzymane podziękowania: 19063
Dlaczego? Pisz, pisz. Mi też łatwo nie było, wszystko mnie wkurzało, ciężkie momenty były, psychika siadała. Ten stan jednak nie trwa wiecznie, warto przejść i powoli, powoli z życia cieszyć się zacząć i je doceniać. Ponawiam pytanie, masz wsparcie w realu?
Przeniosłam i ok jest.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2014/12/28 13:08 przez Moni74.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Wątek Anak... 2014/12/28 13:08 #8

  • maciejski
  • maciejski Avatar
uuuppppss...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Wątek Anak... 2014/12/28 13:09 #9

  • maciejski
  • maciejski Avatar
anak napisał:
(...) Bo ze mną chyba nie wszystko w porządku.
nie ma ludzi zdrowych.. są tylko niezdiagnozowani..
hej ho.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 13:16 #10

  • anak
  • anak Avatar
Moje życie to pomyłka, utraciłam zdolność odczuwania szczęścia. Z alkoholem i alkoholikiem było żle, bez nich jeszcze gorzej. Nie daje sobie rady z myślami, że ja jestem trzeźwa i taka nieszczęśliwa, a on zatwardziały alkoholik szczęśliwy u boku innej (kolejny raz układa sobie życie, a po nie udanym układaniu beznadziejna Ania zawsze go przyjmuje), bo kto inny jak nie ten właśnie alkoholik zechciałby taką Anię? Kolejny raz przeżywam rozstanie, tym razem bez pocieszania się alkoholem i wcale nie jest mi lepiej. Nie dam rady...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Wątek Anak... 2014/12/28 13:25 #11

  • anak
  • anak Avatar
Chodziłam na mityngi, terapie itd odpuściłam ostatnie 2 tygodnie. Na terapii wsadzam kij w mrowisko podobno więc nie czuję się komfortowo. Dziś idę 3 raz na mityng programu 12 kroków, ale tam też jakoś do tych spokojnych, pogodnych ludzi nie pasuję... w ogóle nie pasuję do żadnego schematu. Wyedukowana kretynka, która nie potrafi sobie dać rady z chorą głową...Dziękuję za wątek, tak chyba jest współ bo żyć nie mogę bez alkoholika, który dał mi popalić, oko podbite już było powykręcane palce i kopniaki też, rozwalone sufity meble i 10 komórek. A jednak tesknię...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Wątek Anak... 2014/12/28 13:36 #12

  • krzychu62
  • krzychu62 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Świat to...Ty.
  • Posty: 1170
  • Otrzymane podziękowania: 1421
Czytam Ciebie...i tak sobie myślę,że jesteś "przypadkiem"Ile jeszcze tak masz zamiar żyć??Aż Cię być może zrobi kaleką.Nie czepiaj się go jak pająk sieci,daj sobie szansę.Nie on jeden istnieje na świecie.To chora miłość,a chorobę trzeba leczyć.Nie leczona...zabije Cię
Świat...to ja i TY.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 13:37 #13

  • Jolanta
  • Jolanta Avatar
Też jestem trzeźwa i smutna ale tym razem z dużą dozą nadziei na lepszą przyszłość. Podobnie jak Ty w końcu widzę co było i jest nie tak. Tym razem postanowiłam coś z tym zrobić. Nie będę wiecznie pocieszać i czekać na kogoś mnie nie szanuje. radzę Tobie to samo. pozdrawiam i życzę 24 trzeźwych godzin.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 13:41 #14

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14366
  • Otrzymane podziękowania: 19063
Co jest dla Ciebie najważniejsze, jakie masz priorytety? Już wiesz, że rady nie dasz? Bez alkoholu czy bez alkoholika?
Złączyłam w jeden temat, tak jest przejrzyście i pisz o wszystkim.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 14:06 #15

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18437
  • Otrzymane podziękowania: 29295
Smutno mi Aniu tak czytać o tym jak niskie masz poczucie wartości.
On pije i jest szczęśliwy? Myślę, że nie jest szczęśliwy. Jest nieświadomy, swojej choroby, konsekwencji i czynów.
Ma inną! Czy te Twoje nieszczęscie nie jest związane właśni z tym? On ma a Ty nie. Czy to nie element zazdrości albo poczucia samotności
Aniu....Ty masz dużo więcej bo dziś jesteś trzeźwa.
Aniu...to jest dopiero początek. Przed Tobą droga długa i wyboista. Warto jednak nia kroczyć, widzieć świat rzeczywisty, taki jakim jest. Nie patrzec się na jego pijaną miłość bo możesz nie dostrzec szczerej przyjaźni.
Tak sie czujesz dziś, może też sie podobnie będziesz czuła za tydzień, za miesiąc ale jeśli będziesz pielęgnowac każdy dzień bez alkoholu, dostrzegać tego pozytywy, cieszyć sie każdą pora roku, Twój świat się odmieni. Tylko w to uwierz :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Ostatnio zmieniany: 2014/12/28 14:07 przez szekla.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 14:18 #16

  • anak
  • anak Avatar
Napisałaś jak dobry duszek... dziękuję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 14:54 #17

  • anak
  • anak Avatar
Chcę w tym lusterku obejrzeć swoje życie...
Pasmo niepowodzeń... Wielka nadwrażliwość na krzywdę innych, zwłaszcza zwierząt i dzieci. Umysł potrzebujący wartości, serce miłości, dusza wiary i wreszcie nadziei...
Zawsze byłam inna... jak czułam to podwójnie, jak kochałam to na zawsze, jak oddawałam się innym to całą sobą. Taka jest ANA - wszystkim potrafię i chcę pomóc tylko swojej chorej głowie nie potrafię. Za co dziękuję Bogu - za krótkie chwile dosłownie chwile gdy czułam się szczęśliwa i spełniona - kiedy urodziło się pierwsze dziecko, kiedy stałam się normalną matką i żoną, kiedy zamieszkałam w upragnionym miejscu, kiedy pięlęgnowałam swój ogródek, kiedy urodziło się drugie dziecko... kiedy w pracy odniosłam jakiś mały sukces, kiedy szef pochwalił... A teraz... jest żle
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 14:57 #18

  • daras
  • daras Avatar
Mysle ze to z czasem wruci mógłbym o sobie tez tak napisac ale najwazniejsze teraz ze nie pijemy i z dnia na dzien bedzie lepiej
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 16:01 #19

  • Eloyze
  • Eloyze Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2123
  • Otrzymane podziękowania: 5257
Dzień dobry Aniu :czesc: .Zadumałam się nad Twoim postem.Kiedy zafiniszowałam z piciem i wcześniej gdy spróbowałam go przerwać byłam bardzo smutna i rozżalona.Nie potrafiłam znaleźć praktycznie niczego w swoim życiu co uważałabym za udane.Kariera,kolejne szczeble wykształcenia,nawet dzieci i cudowne wnuki nie potrafiły wyrwać mnie ze smutku.Dlaczego? Bo nie żyłam w zgodzie z tym co podpowiadał zdrowy rozsądek i własne pragnienia...Zdominowana człowiekiem o przyziemnych potrzebach i wygodnictwie ,żyjącym bez ponoszenia konsekwencji za nic ,lata całe dawałam deptać to co moje.Pozorna wolność psa na krótkim łańcuchu spustoszyła moje wnętrze.Nie mogąc dbać o siebie dawałam serce innym.Wieczny wychowawca,terapeuta,kurator i społecznik to moja druga profesja.Całe życie zawodowe spędziłam z młodzieżą. Każde wakacje, ferie i popołudnia.Wypalałam się całkowicie dla siebie nie robiąc nic.Troskliwą pajęczyną otoczyłam rodzeństwo,które pogubiło się w życiu wrzucając sobie na grzbiet kolejny ciężar cudzych spraw.Do domu trafiały bezdomne psy,niechciane świnki morskie czy króliki no i oczywiście koty. Dlaczego dla siebie samej nic?Bo tkwiłam i nadal tkwię w dziwnym związku gdzie moje potrzeby wywołują reakcję alergiczną.Mnie się "nosi" niczym broszkę,można się mną pochwalić ale zdanie rozpoczęte "chciałabym..." zawsze wywołuje niezmienną reakcję typu "Znowu??!!Przecież Ty tylko dla siebie żyjesz...itd Nigdy nie rozgryzłam tego czegoś.Wolno mi żyć dla innych, dla siebie nie. Dlaczego o tym piszę ? Ano żal,płacz,smutek przeogromny przeszkadzał mi na początku trzeźwienia.Moja choroba nie ma przełożenia na zrozumieniu jej.Trzeźwieję sama przy wsparciu dzieci.Terapia wyzwoliła we mnie odwagę w myśleniu o sobie w sposób pozytywny.Nadal popadam w doły i depresje ale umiem nad tym zapanować.Dojrzałam już do życia w pojedynkę i bardzo chcę popróbować jak to jest gdy sama zadbam o swój komfort psychiczny.Nie załamuj się Aniu bo nic nie poradzimy na fakt,że nie mamy ramienia na którym można oprzeć głowę.Własne jest najlepszym przyjacielem.Tereska
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys, Jolanta, daras, anak

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 18:52 #20

  • anak
  • anak Avatar
Dziękuję moja droga. Ja wiem, że z toksycznego związku ciężko się wyzwolić, ale ja jestem jak piesek, wystarczy mnie pogłaskać i powiedzieć, że kocha nie dając nic w zamian. Mojego byłego, po kolejnej dantejskiej pijackiej scenie z rękoczynami błagałam, żeby mnie zostawił w spokoju. Gdy zaczęłam myśleć trzeźwo, zaczęłam sobie go idealizować, że jednak był, że w święta spał oto tutaj na tej kanapie po 28 browarach, że ja sobie z nim tak te piwko piłam, ale nie w takich ilościach. Fajnie było po browarze było mi obojętne wiele rzeczy, które na trzeźwo głowe mi rozwalają. Był, to nic że w każdą niedzielę po przebudzeniu pił piwo do spongu, a gdy tym się nie upił to szedł na wódeczkę do knajpy, ale był... ANA trzeźwa była w miarę dopóki Pana nie nakarmiła, wtedy można było wpaść do łóżka... z czasem osobno bo jakoś to było obojętne. ANA wysłuchała że jest dziwką, zniosła powykręcane palce, jego odejście na kilka miesięcy do innej, bo uzależniła się od człowieka, jak pies od swego Pana. Teraz cierpi nie ma Pana i Pana pocieszyciela - czerwonej puszeczki, która zmieniala świat ANY. Woże flaszkę w bagażniku od wigilii i już nawet ułożyłam sobie scenariusz, że w sylwestra ją wytrąbię żeby zakończyć ten podły rok. Ale po dzisiejszym mityngu 12 kroków może zmienię scenariusz. Może to niepicie to moja siła na przyszłość, może to moje lekarstwo na własny krytycyzm, że nie jestem taka beznadziejna, że oprócz PANA może mnie ktoś kochać taką, jaka jestem - chorą ale bardzo wrażliwą osobą...
Ostatnio zmieniany: 2014/12/28 18:54 przez anak.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 18:57 #21

  • krzychu62
  • krzychu62 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Świat to...Ty.
  • Posty: 1170
  • Otrzymane podziękowania: 1421
No nie,Twój wywód to jakieś szaleństwo.Jedno zaprzecza drugiemu.Czy Ty tak naprawdę wiesz czego chcesz??
Świat...to ja i TY.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 19:01 #22

  • anak
  • anak Avatar
Gdybym wiedziała czego chcę, dawno byłabym szczęśliwa i myślała racjonalnie. Póki co, chora głowa i zbolałe serce tęskni za alkoholikiem i zazdrości mu szczęścia bo on jest szcześliwy ze swoim alkoholizmem, niestety
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 19:03 #23

  • krzychu62
  • krzychu62 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Świat to...Ty.
  • Posty: 1170
  • Otrzymane podziękowania: 1421
No...nie rozwalaj mi d..y.Więc czego tu szukasz,tak beszczelnie się zapytam.
Świat...to ja i TY.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 19:11 #24

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3950
  • Otrzymane podziękowania: 8321
Krzychu nie przeginaj proszę.
Najwyżej nie pisz w wątku ANAK
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 19:12 #25

  • anak
  • anak Avatar
Wsparcia w trzeźwieniu, ludzi, którzy są też chorzy, tego, żeby zobaczyć, że nie jestem sama. Ty pewnie opierasz się na żonie i dzieciach, wtedy jest łatwiej, gdy ktoś cię kocha gdy wierzy w ciebie, więc co możesz wiedzić o trzeźwieniu w opuszczeniu i samotności
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 19:14 #26

  • krzychu62
  • krzychu62 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Świat to...Ty.
  • Posty: 1170
  • Otrzymane podziękowania: 1421
Ok siwy..to była pruba wyjaśnienia,czegoś.co ciężko mi obiąć logiką.Dobra spadam.A tobie Anak.powodzenia,mimo wszystko.
Świat...to ja i TY.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 19:17 #27

  • Roman Kreft
  • Roman Kreft Avatar
Anak,samotnosc to bardzo trudne dla kazdego czlowieka,szukaj przyjaciol,znajomych,pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 19:27 #28

  • krzychu62
  • krzychu62 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Świat to...Ty.
  • Posty: 1170
  • Otrzymane podziękowania: 1421
Anak,o trzeźwieniu,opuszczeniu....Hmmm,trochę tam wiem.Ale...wiem jedno,potrzebujesz pomocy i to natychmiast,tu na forum możemy tylko porozmawiać,resztę muszą dla Ciebie zrobić specjaliści.Nie jestem twoim wrogiem,wręcz przeciwnie,Życzę Ci powodzenia i nie są to tylko puste słowa z wirtualnej przestrzeni.Jak by co ,pisz na priw..a na pewno odpowiem.
Świat...to ja i TY.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 20:01 #29

  • maciejski
  • maciejski Avatar
'Moje zycie to pomylka' napisalas... Mysle, ze za wczesnie na taką ocenę. W kazdej chwili, kazdego dnia mozesz zrobic cos, moze stac sie cos, co odmieni Twoje zycie. Nada mu inny sens. Niekoniecznie glebszy. Mozesz sie sama ogarnac. Zrzucic stare ciuchy isc do fryzjera i zmienic spojrzenie. Na wiecej usmiechu pomocy i zyczliwosci. Łot ewer. Chodzi o to, ze Twoje zycie bedzie oceniane 'sprawiedliwie' jak juz Ciebie nie bedzie. A do czasu 'nie bycia' mozesz zrobic i zmienic wszyztko.
Nawet wyprowadIc sie do Radomia.
I juz.
Pozdrawiam.
I zadbaj o jak najmniej pomyłek w ciągu 24h.
I tak dalej i tak dalej.
- maciek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 20:16 #30

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14366
  • Otrzymane podziękowania: 19063
Ana wracaj na terapię, o ile masz jeszcze szansę i otwórz się tak naprawdę, powoli, ale otwórz. A on to żaden Pan, ha, jeszcze z dużej litery. Jesteś człowiekiem, Panią (tutaj z dużej litery) własnego losu, wolna jesteś, masz tyle możliwości, uczucia masz, nie jesteś żebraczką, on niech tam pozostanie gdzie jest, nie bierz go z powrotem, na manipulacje się nie nabieraj. On Twoje uzależnienie od niego wykorzystuje, to żadna miłość jest, tylko wygoda, zaczyna mu przeszkadzać i znika, taki casanova od siedmiu boleści. Zadbaj o siebie, zajmij trzeźwością, odkryj w sobie swoją wartość, bądź dla siebie łagodna, a z czasem i kogoś wartego Twojej miłości poznasz. Najpierw leczenie, praca nad sobą, poznawanie siebie takiej prawdziwej, powoli krok po kroku. Pozdrawiam.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Roman Kreft, Jolanta, anak

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 20:57 #31

  • anak
  • anak Avatar
Tak bardzo chciałabym w sobie znaleźć coś co polubię. Chciałabym spojrzeć na siebie w lustro i powiedzieć lubię cię ANA taką, jaka jesteś, nie masz już 20 lat ale jesteś fajna dziewczyna, wartościowa, no i chora niestety. Pogodzić się ze swoją chorobą uwolnić od chorej miłości od zagłębiania się cierpienie. Chciałabym powiedzieć, że każdy dzień jest piękny, każdy wnosi coś nowego... to chciałabym i wreszcie poczuć spokój ducha i szczęście... bo czym jest to szczęście właściwie? Dla mnie spokój, bezpieczeństwo, zdrowy sen i poczucie, że jestem dla kogoś ważna, że ktoś na mnie czeka i kocha prawdziwie, kto mnie wspiera i jest dla mnie wszystkim. Szczęście to zaakceptowanie siebie w całości, coś co niestety nie udaje mi się od dzieciństwa. Alkoholizm to tylko finał mojej gry o ciągłą akceptację siebie i akceptację innych. Może gdy polubię siebie to poczuję ten spokój. Jako dwudziestoletnia dziewczyna napisałam kiedyś, że "życie jest nieprzeniknionym tunelem na końcu którego nie ma nic" i że jestem "kukielką w teatrze życia, a w życiu trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 21:05 #32

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14366
  • Otrzymane podziękowania: 19063
Kukiełką ktoś steruje, a Twoje życie jest w Twoich rękach, Ty nim sterujesz, nikt inny, Ty wyborów dokonujesz, Ty żyjesz. Bardzo ważna jest terapia, bardzo. Ja dzięki niej zaczęłam siebie lubić, trwało to trochę długo i w końcu polubiłam, szanować zaczęłam.
Zacznij być dla siebie ważna, najważniejsza, nie uzależniaj swojego poczucia od innych osób, to szczęście jest w Tobie, odkryjesz.
Też siebie nie akceptowałam, gorsza się czułam, kompleksy miałam. Na wszystko przyjdzie czas, powoli, naraz się nie da.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 21:24 #33

  • anak
  • anak Avatar
Moni jesteś super, głęboko zastanowię się nad tym, co napisałaś. Jesteśmy prawie rówieśniczkami, pewnie też przeszłaś swoją gehennę...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/28 22:20 #34

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6190
  • Otrzymane podziękowania: 3823
anak napisał:
napisałam kiedyś, że "życie jest nieprzeniknionym tunelem na końcu którego nie ma nic" i że jestem "kukielką w teatrze życia, a w życiu trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny..."
Kochana najpierw trzeba Uwierzyć
Potem trzeba dać szansę Nadzieii
A Potem schodzisz ze sceny jako "kukiełka" i zaczynasz jako człowiek,kobieta,matka,córka,żona.Wszystko przed Tobą,ale jest tylko jedna prawda,To Ty o Tym decydujesz a nie tam jakiś ciemny tunel,czy "kukiełka"Daj sobie szansę i do dzieła.
Moja mama była alkoholiczką,brat alkoholikiem,siostra ociera się o tą chorobę.
A ja alkoholik jestem,ten jeden uratowany,mogę to nazwać cudem,ale wiem,że to wiele ode mnie zależało,bo gdybym chciał zmieniać ich,szukać w marzeniach ich trzeżwienia,ustawiać im życie,to brakło by mi czasu,aby zmieniać siebie.Od kiedy zacząłem zmieniać siebie,tak na serio,bez "pindolenia" to widzę ten "tunel" w którym jest Wiara,Nadzieja i Miłość,no i też przestałem być kukiełką.Dlaczego?to praca moja własna nad sobą przez ładnych parę lat,która nie jest do zatrzymania,bo każdy dzień stanowi dla mnie nowe
wyzwania,którym potrafię podołać,czego i Tobie życzę.Więc Anak zacznij układać te klocki Lego dla siebie a w tym pomoże Ci Wspólnota Al-anon i na pewno terapia,jeżeli ją podejmiesz.
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Ostatnio zmieniany: 2014/12/28 22:24 przez Norbi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, szekla, Jolanta

Odp: Moje życie to pomyłka... 2014/12/29 01:41 #35

  • Aslan
  • Aslan Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 180
  • Otrzymane podziękowania: 70
Moje pierwsze wrażenie że to tzw wielka miłość, jego wady przykrywasz zaletami.I w ogóle chociaż nie jestem kobietą to czytając dużo rozumiem.
Ania zrzuć te stare ciuszki, idź do fryzjera, kup sobie coś itp. Masz niskie mniemanie o sobie, może Cię podbuduje gdy ludzie zaczną chwalić nową fryzurę, albo sukienkę. Może zacznij odbudowywać swoje ego od takich zwykłych rzeczy? Ja nie twierdzę że jesteś zaniedbana, mi chodzi o zmianę:)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jolanta
  • Strona:
  • 1
  • 2