wątek Marty
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dokonałeś(łaś) już rejestracji na portalu? Zapoznałeś(łaś) się z regulaminem? Regulamin forum
Teraz możesz wybrać odpowiedni dla siebie dział. Zapraszamy do naszego grona na forum. Zakładasz w wybranym przez siebie dziale swój temat i możesz się z nami przywitać
i dzielić się swoim doświadczeniem. Przekonaj się jakie to proste - czekamy na Ciebie. Jeżeli zdarzy Ci się, że rozpoczniesz temat w nieodpowiednim dziale, nie martw się, administracja pomoże Ci go przenieść w odpowiednie miejsce.

 

Uwaga! Jeden użytkownik = jeden osobisty wątek w danym dziale.

wątek Marty

190 Wiadomości
23 Użytkownicy
671 Reakcje
7,824 Wyświetlenia
Tora
 Tora
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 5 miesięcy temu
Wiadomości: 90
Autor tematu  

Dzień dobry 

Jestem Marta, jestem tu nowa, ale nie mam jeszcze odwagi opisać swojej historii. Chciałabym polecić książkę „Alkohol. Piekło Kobiet” Wczoraj przeczytałam jednym tchem. Autorstwa Moniki Slaweckiej. Nie wiem nawet czy piszę w dobrym wątku, może administrator mi pomoże . 
Pozdrawiam gorąco 🍀



   
Waldek, Mama1, JERZAKT i 5 podziękowania
Cytuj
marcin
Kierownik ds. nieistotnych Moderator Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 1041
 

Cześć.

Założyłem Ci własny wątek, więc możesz tu pisać, jeśli zdecydujesz się na to. Mam nadzieję, że założyłem go w odpowiednim dziale - tym dla osób uzależnionych.


Mogę być tam, gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.

WWO - Mogę wszystko


   
Alex75 i Tora podziękowania
OdpowiedzCytuj
Alex75
Użytkownik Moderator
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 672
 

Witaj na forum 🌺 


Jeśli chcesz być tam, gdzie nigdy nie byłeś, musisz iść drogą, którą nigdy nie szedłeś.
Coniguliaro Dominick


   
Tora podziękowanie
OdpowiedzCytuj
Tora
 Tora
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 5 miesięcy temu
Wiadomości: 90
Autor tematu  

...Muszę podjąć tę rękawicę, moja historia...

Jestem Marta. Jestem alkoholiczką. wpatruję się w to ostatnie zdanie i przechodzi mnie dreszcz- pierwszy raz tak o sobie piszę...Ale po kolei...

Dzieciństwo-żadnych traum, złych wspomnień-dużo miłości i czułości, ukochana Babcia pachnąca świeżym ciastem-sielanka. minimalne ilości alkoholu w domu rodzinnym.

Dorosłość-dobre studia, dużo nauki, pierwsza miłość, która zamieniła się w pierwsze małżeństwo.Dziecko. Wciąż minimalne ilości alkoholu.

Małżeństwo się rozpada po 14 latach- ja wciąż na poziomie minimum. 

Układam sobie życie na nowo-poznaję mężczyznę - i tutaj coś zaczyna się dziać. Zabawa,zabawa-weekendowe wyjazdy, przyjemne spędzanie czasu, a  alkohol się zaczyna lać szerokim strumieniem. Problemu jeszcze nie ma. Wchodzę w nowy związek, rodzi się drugie dziecko. Mąż na codzień pracuje i mieszka za granicą, jestem na miejscu z dzieckiem sama. Mam dobrą pracę,mamy pieniądze- alkohol umiarkowanie.

I tutaj załamanie- u mojego Synka zostaje zdiagnozowane spektrum autyzmu z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym. Szok i niedowierzanie. Zaczyna się walka o dziecko. Coś mi nie pasowało w jego rozwoju, zaczęłam szukać pomocy i tak na przestrzeni 11 lat-taki właśnie wiek w chwili obecnej osiagnął mój syn- terapie, specjaliści- nieistotne, ale ważne jest to, że zaczyna się akcja. Wieczory-wino, weekendy-wino, jeszcze nie codziennie ale bardzo często. Wstyd i upokorzenie -Niania podczas sprzątania znajduje pusta butelkę- pomijamy to obie milczeniem. Razem z mężem podejmujemy decyzję, że on wraca do Polski. Ja mam świetna pracę więc zostaję jedynym żywicielem rodziny, a mąż przejmuje opiekę nad synem. I tutaj następuje dramatyczny zwrot akcji. Piję codziennie po pracy butelkę prosecco. wydaje mi się, ze funkcjonuję po tym świetnie - słowo klucz-"wydaje mi się". Miedzy mną a mężem dochodzi do napięć, tarć, wybuchów agresji. Po alkoholu skaczemy sobie dosłownie i w przenośni do gardeł. Po j ednej z kłótni wsiadam do samochodu i jadę przed siebie. jest noc.Zatrzymuje mnie policja do rutynowej kontroli. Wydmuchuję 1,2 promila...Chwila refleksji, ale tylko chwila i hulaj dusza... nie prowadzę więc piję. Jestem osobą zadaniową więc  organizuję sobie życie bez auta i funkcjonuję w tej swojej nowej rzeczywistości wyśmienicie. Zaczęło się ukrywanie alkoholu, przelewanie do butelek po wodzie mineralnej. W małżeństwie mrok.- i pewnego dnia dostaję w pracy zdjęcie od mojego męża- na fotce butelka po wodzie mineralnej... z prosecco. nie wiem dlaczego tak to na mnie podziałało, ale to było jak tąpnięcie. Ostatni alkohol wypiłam 29 września, dzień przed moimi 50-tymi urodzinami.

Podsumowanie

Czuję się teraz bardzo dobrze, nie mam ochoty na alkohol, jestem pełna energii. Zaczęłam interesować się problemem. Ot, tak, któregoś dnia wpisałam w google "alkoholizm" i wyskoczyło mi właśnie to forum, więc weszłam, poczytałam i jestem. Ale w czym rzecz- czy ja wciąż jestem w okresie "miesiąca miodowego", boję się kolejnych faz trzeźwienia. Czy czeka mnie załamanie? Przestraszyłam się statystyk- tylko około 4 procent kobiet wychodzi z tego uzależnienia. Czy powinnam pójść na terapię mimo braku chęci na procenty?

a...i tak kończąc ten mój natłok i gonitwę myśli- piłam regularnie, codziennie przez -circa-10 lat,policzyłam sobie ile mniej więcej wydawałam rocznie na alkohol- około 15 tys złotych polskich.

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie

 



   
Waldek, Mama1, Krysia i 4 podziękowania
OdpowiedzCytuj
Tora
 Tora
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 5 miesięcy temu
Wiadomości: 90
Autor tematu  

Przepraszam,  z tych emocji żle wpisałam datę- nie piję od 29 sierpnia.



   
OdpowiedzCytuj
Uzytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 37
 

Cześć.

Z tym załamaniem może być różnie. Nie mniej jednak warto wybrać się do ludzi z tym samym schorzeniem. Bardzo polecam mitingi aa. Tam są ludzie, którzy wiedzą, co robić, jak żyć, wspomogą dobra radą,  słowem. Alkoholizm jest straszny, niezwyciężony i nie bierze jeńców. W chwili, gdy przyjdzie cięższa chwilą warto mieć pod ręką kogoś, kto wysłucha i przede wszystkim zrozumie z czym boryka się osoba uzależniona, bo nikt nie zrozumie alkoholika poza drugim trzeźwym alkoholikiem. Pogody ducha 



   
Mama1 i Tora podziękowania
OdpowiedzCytuj
Tora
 Tora
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 5 miesięcy temu
Wiadomości: 90
Autor tematu  

Dziękuję 



   
OdpowiedzCytuj
williwilli
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 249
 

Darek alkoholik

Witam na forum to dobre miejsce dla nas alkoholikow ja tu pielegnuje moja trzezwosc

Pogody ducha



   
Tora podziękowanie
OdpowiedzCytuj
ronin
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 440
 

Opublikowane przez: Tora

Czuję się teraz bardzo dobrze, nie mam ochoty na alkohol, jestem pełna energii. Zaczęłam interesować się problemem. Ot, tak, któregoś dnia wpisałam w google "alkoholizm" i wyskoczyło mi właśnie to forum, więc weszłam, poczytałam i jestem. Ale w czym rzecz- czy ja wciąż jestem w okresie "miesiąca miodowego", boję się kolejnych faz trzeźwienia. Czy czeka mnie załamanie? Przestraszyłam się statystyk- tylko około 4 procent kobiet wychodzi z tego uzależnienia. Czy powinnam pójść na terapię mimo braku chęci na procenty?

Witaj na forum Tora.

Twoje wątpliwości są jak najbardziej uzasadnione, funkcjonujesz oderwana od alkoholu impulsem a nie świadomą i popartą terapią decyzją. Oznacza to że wystarczy minimalny impuls a wrócisz do wcześniejszego trybu życia. Terapia, a nawet mitingi AA to coś co szerzej otworzy Ci oczy na problem w którym tkwisz. Dla tego moja rada, nie odkładaj na później, jak czyni to wiele uzależnionych osób. Straty finansowe są niczym w porównaniu do tego co nawrót uzależnienia może spowodować w Twoim życiu. Powodzenia, rozsądnych decyzji.

 


e pluribus e unum (jeden z wielu)


   
Mama1, Tora i marcin podziękowania
OdpowiedzCytuj
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 489
 

Cześć Marto,

Szczerze i dokładnie opisałaś drogę, jaką przeszłaś. Masz wiedzę o chorobie, świadomość, że jesteś w fazie miesiąca miodowego, potem przyjdą inne fazy. Alkoholizm jest chorobą zakłamania. Szczerość ze sobą i konfrontowanie własnych chciejstw z faktami pomaga w zdrowieniu.

Masz szansę być wśród tych 4%. Dzisiaj nie pijesz, i tak trzymaj.

Mądrych wyborów, Tomek



   
Tora podziękowanie
OdpowiedzCytuj
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 229
 

Cześć Tora🙂.

To dobrze,że trafiłaś tu na forum.Gratuluję Ci prawie trzech miesięcy bez alkoholu.Powiem Ci jak było u mnie.Miałam też tak jak i Ty,miałam wrażenie,że u mnie ten miesiąc miodowy przekłada się na miesiące .Czytając tu jak inni sobie radzą i o tych różnych fazach trzeźwienia, w duchu obawiałam się ,że i mnie one dopadną ... i tak trzeźwiałam z tym forum,czytałam,obserwowałam siebie, po jakimś czasie dołączyłam też jako słuchacz do mitingów online ,ale wciąż miałam wrażenie,że to trzeźwienie nie jest takie pełne,że nie jest jak powinno być....aż pewnego razu a byłam wtedy już 11 miesięcy trzeźwa (pisałam już o tym wiele razy, to był zwrot w moim trzeźwieniu),kiedy po mega kłótni z pijanym mężem naszła myśl, nawet nie wiem,czy to tylko myśl,bo gdybym miała akurat pod ręką alkohol pewnie wypiłaby go pod wpływem emocji,zaczęłam go nawet szukać,całe szczęście,nie miałam go...I właśnie wtedy zrozumiałam,czego mi tak wciąż było brak ,bez zastanowienia,zapisałam się do poradni uzależnień,na terapię ,póżniej grupę wsparcia i od tamtej pory,tak na 100% stałam się spokojniejsza o swoją trzeźwość a przeszłam już wiele od tamtej pory...rozwód,kilka operacji diagnoz w tym nowotwory  wciąż jestem trzeźwa,bo teraz już wiem ,że nic nie jest powodem do picia.Na terapii otrzymałam narzędzia,jak postępować,żeby utrzymać trwałą trzeźwość 🍀.

Jestem Krysia alkoholiczka. 



   
Mama1, marcin, dziordzioklunej i 3 podziękowania
OdpowiedzCytuj
@ndrzejej
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 854
 

Jestem alkoholiczką. wpatruję się w to ostatnie zdanie i przechodzi mnie dreszcz- pierwszy raz tak o sobie piszę...  

Witaj Marto. 🌺 Nie bój się tego słowa bowiem dla Twej ŚWIADOMOŚCI - jest to słowo klucz, jeśli chodzi o zdrowienie. Jeśli z czasem zaakceptujesz te słowa Marta-alkoholiczka i nie będzie już ono w Tobie budzić wewnętrznej niezgody, osiągniesz wyższy poziom świadomości. Wtedy trzeźwe życie polubisz, tak jak polubisz siebie. Alkoholiczką Marto jesteś przede wszystkim dla siebie. 👍 👍  Zawsze od siebie polecam mitingi, bo to one i Wspólnota AA przyniosły mi stabilną trzeźwość: https://aa.org.pl/
Na smartfona masz też aplikację "Meeting Guide", która pomaga znaleźć najbliższy Twej aktualnej lokalizacji GPS miting AA wraz z adresem i odległością w linii prostej. Pozdrawiam serdecznie, pisz o sobie, odczuciach, emocjach, działaniu. Andrzej-alkoholik, no bo kto? 😛 ❤️ 🌹 🌻 


Jeśli czujesz przygnębienie, to dlatego, że żyjesz w przeszłości.
Jeśli czujesz niepokój, to dlatego, że żyjesz w przyszłości.
Jeśli czujesz spokój, to dlatego, że żyjesz w teraźniejszości. /Laozi VI w.pne/


   
Tora podziękowanie
OdpowiedzCytuj
Siwy
 Siwy
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 1263
 

Fajnie, że jesteś. Pisz czytaj wyciągaj wnioski dla siebie, trzeźwiej.

Opublikowane przez: Tora

czym rzecz- czy ja wciąż jestem w okresie "miesiąca miodowego", boję się kolejnych faz trzeźwienia. Czy czeka mnie załamanie? Przestraszyłam się statystyk- tylko około 4 procent kobiet wychodzi z tego uzależnienia. Czy powinnam pójść na terapię mimo braku chęci na procenty

Akurat w tym przypadku lepiej przecenić niż niedocenić siłe choroby i spustoszenia jakie sieje. Statystyki pokazują jak niebezpieczną i trudna jest to choroba  i jak niewielu buduje trwałe swoje życie. Dotyczy to jednak całości, dla Ciebie pojedynczego przypadku będzie to bardzo zerojedynkowa statystyka. Czyli albo nie dasz rady I będziesz pić Izniszczysz sobie życie i najbliższym I  to będzie  100%  albo pójdziesz trzeźwą drogą I to również będzie Twoje 100%.  Ogólne statystyki nawet Cię nie odnotują pomimo, że Twoje decyzje to być albo nie być. Więc dla Ciebievto zawsze będzie 100% pytanie po której stronie?

Terapia zwiększa niewątpliwie szansę  na bycie trzeźwą  Więc pytanie do Ciebie czy chcesz zwiększyć swoje szanse?

Pytanie raczej retoryczne tak jak to czy powinnaś pójść na terapię. Bo oprócz zakręcenie butelki dobrze jest zrozumieć samą siebie, co sprawialo, że tak działałaś, a nie inaczej . Dlaczego wylądowałaś właśnie w takim miejscu swojego życia będąc uzależnioną. Jakie przekonania, nieumiejętności życiowe zaprowadziły Cię w to miejsce.

Swoją droga kiedy ja "przestawałem" pić samemu po okresach niepicia wracalem na stare tory nawyki i do picia. Dopiero w oparciu o terapię i grupę wsparcia zbudowalem Swoją trzeźwość.

Trzymam kciuki i gratuluję tych trzeźwych dni bo ich jest już fajna ilość  Na tyle duża, aby wykonać kolejny krok na swojej nowej drodze.


Ta odpowiedź została edytowana 5 miesięcy temu przez Siwy

Kiedyś modlilem się o siłę, żeby wytrzymać 6 godzin bez alkoholu i byłem przerażony czy dam radę, dziś patrzę po horyzont swojego życie i widzę się na końcu drogi trzeźwy i jestem spokojny.


   
Mama1, Czeslaw, Krysia i 1 podziękowania
OdpowiedzCytuj
koru
 koru
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 164
 

Opublikowane przez: Tora

Czuję się teraz bardzo dobrze, nie mam ochoty na alkohol, jestem pełna energii. Zaczęłam interesować się problemem. Ot, tak, któregoś dnia wpisałam w google "alkoholizm" i wyskoczyło mi właśnie to forum, więc weszłam, poczytałam i jestem. Ale w czym rzecz- czy ja wciąż jestem w okresie "miesiąca miodowego", boję się kolejnych faz trzeźwienia. Czy czeka mnie załamanie? Przestraszyłam się statystyk- tylko około 4 procent kobiet wychodzi z tego uzależnienia. Czy powinnam pójść na terapię mimo braku chęci na procenty?

Witaj Tora, mam przeszło 11 miesięcy abstynencji, początki trzeźwienia euforia itp. tzw. miesiące miodowe każdy alkoholik chyba przez to przechodził, doszedłem do muru i nie wiedziałem co dalej z tym robić, schematy myślenia w większości utrwalają się i nie znikają (dalej jest pijane "myślenie") po zaprzestaniu picia . Podjąłem terapię ( u mnie indywidualna) i to była bardzo dobra kolejna moja decyzja, wchodzisz na drugi bieg, dostajesz jakby życiowy podmuch wiatru w żagle na drodze trzeźwienia, narzędzia, wskazówki dzięki którym uczysz się żyć w rodzinie, społeczeństwie, pracy itp. na trzeźwo. Takie są moje po krótce doświadczenia. Wybór należy do Ciebie, gdzie postawisz kolejny krok.

Pozdrawiam. Pogody Ducha


" Aby przebyć tysiąc mil , trzeba zrobić pierwszy krok "


   
Mama1, Tora, Krysia i 3 podziękowania
OdpowiedzCytuj
Tora
 Tora
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 5 miesięcy temu
Wiadomości: 90
Autor tematu  

Dobry wieczór

A ja mam taka zagwozdkę. 12 grudnia jestem zaproszona na wydarzenie można rzec Roku. Warsztaty wykonywania wianków bożonarodzeniowych- ,ideą eventu jest wykonanie stroików, które są potem rozwożone do domów spokojnej starości, DPS-ów, samotnych seniorów itd... idea zacna.Byłam w zeszłym roku- atmosfera wspaniała, dużo śmiechu, nowych i starych znajomych,j edzenie pyszne ... i morze alkoholu (grzane piwo, wino, mocniejsze trunki tudzież). zaprosiła mnie dzisiaj organizatorka  ii sobie układam film, że np. pójdę, ale nie będę nic piła, porobię te wianki i zwinę się do domu...ale tak kusić los w mojej sytuacji? A i umówiłam się na terapię indywidualną

 

 

 



   
OdpowiedzCytuj
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 534
 

Witaj na Trzeźwym Szlaku Ja znam siebie i tam bym nie poszedł ale masz Prawo Wyboru i Wybór należy do Ciebie Pozdro z Pogodo Trzeźwego Niepijacego Ducha

 



   
Tora podziękowanie
OdpowiedzCytuj
Siwy
 Siwy
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 1263
 

Odpowiedź znasz więc nie ma co pisać.

Natomiast zupełnie inną historią jest  pytanie: co zrobisz wiedząc co jest najlepsze dla swojego dobra i bezpieczeństwa?

Gratuluję zapisania się na terapię. To bardzo dobry krok. Pomimo, że zadałaś pytanie co do terapii to już wiedziałaś jak postąpić i tak zrobiłaś nie czekając na odpowiedzi. Z tym pytaniem jest podobnie. Nie zastanawiaj się co wypada, co nie, ale co dla Ciebie dziś jest najważniejsze i na czym warto się skupić. 

Zresztą widzę, że zdobywasz wiedzę na temat swojej choroby i szukasz rozwiązań co nie jest regułą na tym etapie, więc tym bardziej gratulacje.

Trzymam kciuki 


Ta odpowiedź została edytowana 5 miesięcy temu przez Siwy

Kiedyś modlilem się o siłę, żeby wytrzymać 6 godzin bez alkoholu i byłem przerażony czy dam radę, dziś patrzę po horyzont swojego życie i widzę się na końcu drogi trzeźwy i jestem spokojny.


   
Krysia i Tora podziękowania
OdpowiedzCytuj
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 519
 

Dobrym motywatorem do nie picia jest to, ze etanol jest tankowany do samochodów na stacjach benzynowych. W tym samym czasie wlewasz to w siebie 🙂 Daje do myślenia, kiedy zdarzy ci sie rozważać korzyści picia lub ewentualnie konsekwencje zdrowotne.



   
Tora podziękowanie
OdpowiedzCytuj
aedi
 aedi
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 1 rok temu
Wiadomości: 9
 

Witaj, swoją przygodę z trzeźwością zaczynałem od tego forum w jeszcze starej wersji. Dzisiaj nie piję 5 lat. Trzymam mocno kciuki



   
Mama1, Tomasz23, Alex75 i 2 podziękowania
OdpowiedzCytuj
Tora
 Tora
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 5 miesięcy temu
Wiadomości: 90
Autor tematu  

Dziękuję za wsparcie, dobrze mi na tym forum. Porządkuję głowę i otoczenie. po roku zgłosiłam szkodę samochodu (AC), jutro kończę szkolenie, które zaczęłam 2 lata temu- mistrzyni świata wymówek. Czuje się czysta wewnętrznie- bez kłamstw i manipulacji, z trzeźwą głowa. Staram się nie prokrastynować -zaliczyłam chyba poziom ekspert. Nawet zwykłe prasowanie koszuli. Co masz zrobić jutro-zrób dzisiaj, a co masz zjeść dzisiaj-zjedz jutro 🤩 problemy oczywiście nie zniknęły, ale staram się je rozwiązać a nie odsunąć-zapomnieć-zapić. 

Dziękuję, czytam Wasze historie, wątki i zazdroszczę sukcesów.



   
Tomasz23, koru, marcin i 2 podziękowania
OdpowiedzCytuj
williwilli
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 249
 

Niema co zazdroscic po prostu przylacz sie do nas,maszeruj droga ktura nosi nazwe niepijemyway 😀 😀 



   
@ndrzejej i Tora podziękowania
OdpowiedzCytuj
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 229
 

A ja dziękuję,że Ty tu jesteś.Nawet nie wiesz,jak bardzo dla mnie Ty i Twoje wpisy pomagają.Ta choroba ma to do siebie,że warto czasem wrócić myślami do swoich początkowych dni,miesięcy w trzeźwieniu,żeby pamiętać kim jestem.

A co do tej Twojej zagwostki🤔.Idea faktycznie szczytna...,nie odpowiem Ci jednoznacznie,czy powinnaś iść na to spotkanie,czy nie,powiem Ci tylko tak...bądź bardzo uważna,na początku trzeźwienia mózg potrafi płatać figle..,masz już sporą wiedzę o tej chorobie i napewno wybierasz co dla Ciebie będzie najlepsze.Trzymam Marto za Ciebie mocno kciuki,zbieraj dzień po dniu a nie obejrzysz się ,kiedy będziesz na etapie tych ,którym,,zazdrościsz"🥰.



   
@ndrzejej, ronin, koru i 1 podziękowania
OdpowiedzCytuj
szekla
Naczelna Wiedźma Admin
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 696
 

Moje trzeźwe życie potoczyło sie jakoś tak, że nie mam kontaktu ani z alkoholem, ani z pijącymi.

Mam jednak spore doświadczenie w związku z przebywaniem wśród pijących, trzymaniem alkoholu w domu, itp....

I choć w danej chwili nie piłam alkoholu, to zawsze odbijało mi sie to czkawką a nawet kolejnym ciągiem.


Akceptuję, to co jest,
pozwalam odejść temu co było

i mam wiarę w to co będzie.

Emilka Alkoholiczka


   
malykrzysio, Tora, annaoJ i 1 podziękowania
OdpowiedzCytuj
Tora
 Tora
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 5 miesięcy temu
Wiadomości: 90
Autor tematu  

Witajcie♥️

Dzisiaj zaczęłam kolejny miesiąc trzeźwej drogi. Czuję się nadal bardzo dobrze. Problemów mnóstwo ale staram się na bieżąco je rozwiązywać. Czytam też świetną książkę Dr Woronowicza „Dasz radę! O bezpiecznym wychodzeniu z uzależnień” Otworzyła mi głowę na wiele spraw związanych z chorobą.  Polecam 

Zycze miłego wieczoru i spokojnego tygodnia! 🍀🍀🍀



   
Waldek, Katarzynka i Mama1 podziękowania
OdpowiedzCytuj
@ndrzejej
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 854
 

Marto ❤️ 🌺 🌺 🌺 , ależ dobre wieści od Ciebie. 👍 👍 Gratuluję pierwszego miesiąca bez alkoholu i życzę Ci kolejnych z trzeźwym umysłem i działaniem. Co do Twej "imprezy" powiem krótko - nie zaleca się szczególnie na początku trzeźwości takich "rewelacji" 💣 💣 💣 Tak na zdrowy, trzeźwy łeb - na co mi chodzić tam gdzie piją, do tych z którymi piłem - kiedy nie chcę pić? Popatrzeć, pozazdrościć czy powspominać stare dobre czasy? Równie dobrze Marto, możesz tam pójść za rok, za dwa - kiedy zaczniesz sobie porządnie radzić ze sobą i z NIEPICIEM. Kiedy będziesz na 100% pewna - w jakim celu tam chcesz iść. Pozdrawiam serdecznie i ciepło. 🌻 


Ta odpowiedź została edytowana 4 miesiące temu przez @ndrzejej

Jeśli czujesz przygnębienie, to dlatego, że żyjesz w przeszłości.
Jeśli czujesz niepokój, to dlatego, że żyjesz w przyszłości.
Jeśli czujesz spokój, to dlatego, że żyjesz w teraźniejszości. /Laozi VI w.pne/


   
annaoJ i Tora podziękowania
OdpowiedzCytuj
Tomoe
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 1734
 

Cześć Marto, jesteś już dość długo na forum, a ja się jeszcze nie przywitałam. Co do warsztatów wiankowych - ja to bym je sobie odpuściła. A ty zrobisz jak zechcesz.  🌼 


„Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty nazwiesz to losem." Carl Gustaw Jung


   
Tora podziękowanie
OdpowiedzCytuj
Tora
 Tora
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 5 miesięcy temu
Wiadomości: 90
Autor tematu  

Już podjęłam decyzję w sprawie warsztatów - odpuszczam- nie będę wystawiać się na takie niebezpieczeństwo. Specyfika mojego zawodu jest taka, że często w prezencie dostaję alkohol, ostatnio skrzynkę z 6-cioma butelkami prosecco🤦‍♀️. Od razu rozdalam pracownikom. Ale byli zadowoleni. A ja byłam uradowana, że pozbyłam się problemu plus zrobiłam jeszcze komuś dodatkowo przyjemność. Natomiast ja trąbię wszem i wobec, że nie piję alkoholu, niemniej jednak alkoholowe podarunki się wciąż  zdarzają. Trzymajcie się mocno. 🍁🍁🍁



   
Waldek, jankes12, koru i 6 podziękowania
OdpowiedzCytuj
Siwy
 Siwy
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 1263
 

To dobra decyzja. Na początku drogi lepiej dmuchać na zimne.

Opublikowane przez: Tora

Natomiast ja trąbię wszem i wobec, że nie piję alkoholu, niemniej jednak alkoholowe podarunki się wciąż  zdarzają. 

Tak to jest, że kiedy ogłaszasz zmianę swojego stylu życia większość ludzi nie przyjmuje tego do wiadomości traktuje to jako "fanaberię" która zaraz Ci przejdzie. Tym bardziej,  ze tracą dawna Ciebie z której nie chcą rezygnować i być może przygotuj się od co niektórych "towarzyszek" namawiania do napicia się.

Potrzebują czasu, aby zrozumieć,  że twoja zmiana jest trwała. Im dłużej bedziesz trzeźwa tym mniej alkoholu będzie się pojawiać obok Ciebie w twoim życiu. Ci co nie zaakceptują odejdą, dla których wasza znajomość byla czymś wiecej niż tylko okolicznościowyni alkoholowymi spotkaniami zostaną i pojawią się nowi bezalkoholowi znajomi.

 

 

 


Kiedyś modlilem się o siłę, żeby wytrzymać 6 godzin bez alkoholu i byłem przerażony czy dam radę, dziś patrzę po horyzont swojego życie i widzę się na końcu drogi trzeźwy i jestem spokojny.


   
koru, williwilli, Krysia i 2 podziękowania
OdpowiedzCytuj
Tora
 Tora
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 5 miesięcy temu
Wiadomości: 90
Autor tematu  

Witajcie

Odnośnie „segregacji” znajomych. Już raz to przerabiałam. Co prawda chodziło o inną sprawę- nie picie a rozwód. Przeszeregowali się pseudo przyjaciele i wielcy znajomi. Mój były mąż był  zamożnym i wpływowym człowiekiem- znajomi wybrali jego. Było to dla mnie bardzo przykre przeżycie - wspólne wyjazdy, spędzanie czasu razem - i nagle dostaje odpowiedź od „ przyjaciółki”, że nie dysponuje wolnym czasem - cytat. Takie historie. Także jestem świadoma zmian i roszad jakie mogą się wydarzyć. Biorę na klatę ☺️

Pozdrawiam wszystkich ciepło. Czekacie na Święta? Ja czekam na białe i mroźne. ❄️❄️❄️



   
Waldek, dziordzioklunej, Katarzynka i 3 podziękowania
OdpowiedzCytuj
Użytkownik Zarejestrowani
Dołączył/a: 2 lata temu
Wiadomości: 229
 

Opublikowane przez: Siwy

To dobra decyzja. Na początku drogi lepiej dmuchać na zimne.

Opublikowane przez: Tora

Natomiast ja trąbię wszem i wobec, że nie piję alkoholu, niemniej jednak alkoholowe podarunki się wciąż  zdarzają. 

Tak to jest, że kiedy ogłaszasz zmianę swojego stylu życia większość ludzi nie przyjmuje tego do wiadomości traktuje to jako "fanaberię" która zaraz Ci przejdzie.

Dokładnie było tak u mnie,mąż wiedział,że nie piję i mimo to,próbował mnie nakłaniać do picia ,a w moje urodziny,byłam wtedy już pięć miesięcy trzeźwa postawił pół litra na stół i był pewny,że w taki dzień ,to napewno zrobię wyjątek🤦‍♀️,kiedy stanowczo odmówiłam ,usłyszałam,że ostatnio zrobiłam się dziwna😆.

Ja Marto też czekam na Święta,niewiem,czy będą mroźne,fajnie gdyby były białe, ale najbardziej cieszę się,że będą trzeźwe i spokojne,nie mam już problemu z tym,żeby takie były ❤️.

 



   
koru, marcin i Tora podziękowania
OdpowiedzCytuj
Strona 1 / 7