Norbi
"Porównując siebie z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie"

Ja Norbert alkoholik

Początkowo nie piłem często,ale jak pamiętam piłem zawsze dużo. Dużo czyli prawie zawsze tyle, żeby czuć się świetnie,wyluzowany,wesoły,towarzyski i zabawny. Po alkoholowych imprezach robiłem dłuższe lub krótsze okresy nie picia ,po to, aby moje otoczenie i rodzina nie kojarzyły,że piję dużo i za dużo. Przecież piłem tak samo jak wszyscy i najważniejsze ,że ja sam w to wierzyłem. Myślałem, że skoro w ciągu dłuższego czasu (2-3 dni) nic nie piłem, to normalne, że wypije sobie od czasu - do czasu. Wystarczyła chwila, byle okazja, która zawsze się znalazła, bym znów siegnął po alkohol. Teraz wiem,że straciłem kontrolę nad alkoholem Popadłem w system iluzji i zaprzeczeń i tzw: obsesję umysłową, która powodowała, że nie mogłem wyobrazić sobie życia bez alkoholu,nie umiałem funkcjonować nie zaczynając dnia od wypicia kieliszka wódki,mój organizm popadł w uzależnienie biologiczne,ja nie mając żadnej świadomości,widziałem tylko jeden sens - "picie to jest życie", które spowodowało utratę kontroli nad sobą, a upijałem się, mimo, że już powoli prawie każde spożywanie alkoholu powodowało problemy zdrowotne, rodzinne, towarzyskie, a często i prawne. Jednak zawsze umiałem doskonale się samousprawiedliwić przed sobą i innymi i jeszcze obwiniać innych za moje picie i konsekwencje mojego picia. Tylko,że powoli otoczenie,rodzina przestawali wierzyć w moje słowa. W końcowej fazie, docierało już do mnie, że już sam nie wierze w nic ani w siebie. Błędne koło i beznadzieja zrobiły swoje, zagrożony rozpadem rodziny ,zacząłem mysleć o samobójstwie,cudem ,bo tak to mogę nazwać udało mi się,że dzisiaj jestem trzeżwy, tu wśród Was.Siła Wyższa tak chciała,ja nie chciałem, ja bałem się trzeżwego życia, nie wyobrażałem sobie jak można żyć bez alkoholu,przymus sytuacyjny sprawił,że oddałem się na leczenie ,ale też moje myśli były,że robię to dla rodziny,żony,dzieci i otoczenia - nie dla siebie. Dopiero w trakcie terapii,uczęszczania na grupy AA zrozumiałem ,że chcę trzeźwieć dla siebie.

  • Chrystus zmarł na krzyżu mając 33 lata.
  • Mój Tato zmarł mając 33 lata.
  • Ja mając 33 lata przestałem pić.

Dlatego, wierzę w cuda, bo mnie się udało,za pomocą Siły Wyższej, jaką dla mnie jest Bóg a inni nazywają to Siłą Wyższą od nas samych.

Norbert