Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Jeżeli masz problem z wyszukaniem lub odnalezieniem nazwy uczucia w danym momencie ,co czujesz ? możesz skorzystać z Listy Pomocy Uczuć,które na pewno pomogą nam w zdrowieniu.

TEMAT: Samotność

Samotność 2014/08/31 12:59 #1

  • crossway
  • crossway Avatar
Przepraszam jeśli źle umiejscowiłem swój wątek ale myślę że właśnie to uczucie czyli samotność towarzyszy mi od czasu kiedy przestałem pić oczywiście jak piłem też byłem samotny ale wtedy mi to nie przeszkadzało wręcz przeciwnie znajomi, rodzina kobiety z którymi się na krótko wiązałem przeszkadzały mi w moim codziennym życiu a ściśle zabierały mi komfort picia. Teraz po prawie czterech latach abstynencji wydaje mi się że udało mi się dość dużo osiągnąć natomiast czasami z samotnością nie mogę sobie poradzić czuję się wtedy bezwartościowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2014/09/01 19:09 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12750
  • Otrzymane podziękowania: 16399
A mógłbyś jakoś temat rozwinąć, coś więcej napisać? Nie wiem jak się do tej treści odnieść. Pozdrawiam.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2014/09/01 20:24 #3

  • crossway
  • crossway Avatar
Witam więc od czego tu zacząć najlepiej od początku. W 2003 roku rozstałem się z żoną 4 lata byliśmy małżeństwem. Zostałem sam i od tego czasu nie potrafię sobie ułożyć życia nie chodzi mi o to żeby mieć wielkie grono znajomych bo miałem ich wielu jak piłem ale od czasu kiedy przestałem pić odciąłem się od nich bo Oni nadal piją. Ale do rzeczy piłem przez 7 lat co dziennie w miedzy czasie pracowałem odnosiłem sukcesy zawodowe i wiązałem się z wieloma kobietami. Natomiast były to krótkotrwałe związki które kończyłem bo picie w samotności było dla Mnie wówczas najważniejsze. W listopadzie 2010 trafiłem na terapię i rozpocząłem swój proces trzeźwienia wówczas myślałem że jak rzucę picie i zacznę układać życie od nowa z czasem również zwiąże się z kimś i stworzę normalny partnerski i prawdziwy związek no i tak minęły prawie 4 lata a ja nadal jestem w puncie wyjścia czyli nadal zasypiam i budzę się sam. Nie żalę się tylko zastanawiam się co robię nie tak albo czego nie robię ,czas płynie a ja pomimo tego że nie chce być lepszy od nikogo tylko lepszy od kogoś kim kiedyś byłem i co mi się w dużym stopniu udaje mam olbrzymi problem ze spotkaniem tej właściwej osoby na swojej drodze życiowej. Wiem że to nie portal randkowy czy biuro matrymonialne chciałbym tylko poznać wasze opinie i odpowiedzieć na zadawane przez was pytania
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2014/09/01 20:31 #4

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4079
  • Otrzymane podziękowania: 3168
:czesc: jestem Misia :P rozwijaj swoje pasje i zainteresowania a zapomnisz o samotności ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea

Odp: Samotność 2014/09/01 20:50 #5

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12750
  • Otrzymane podziękowania: 16399
Z tymi 4 latami to u mnie tak samo. Ja dałam sobie czas, terapia i ja to priorytet, reszta w odstawkę poszła, zero znajomości.
Chciałam dojść sama ze sobą do ładu, tak sumując ok, ciężko było, doszłam do równowagi, więc w tym roku pomyślałam, że chciałabym kogoś poznać, bardzo chciałam i poznałam. Szybki początek, szybkie rozwinięcie i koniec też szybki.
Nie wiem czy ja ogóle się nadaję, z pewnymi aspektami nie daję rady, główny problem zaufanie. To tak w skrócie.
Jednak się nie poddaję, wierzę, że kiedyś...gdzieś... kogoś spotkam i szczęścia prawdziwego zaznam, poczekam.
Ja to już się nie zastanawiam, co nie tak robię, na pewno wiele rzeczy, po prostu to nie był ten i tyle.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2014/09/01 20:55 #6

  • crossway
  • crossway Avatar
Rozwijam ,rozwijam od dwóch lat systematycznie i z ogromną determinacją
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2014/09/01 20:57 #7

  • crossway
  • crossway Avatar
Z tym zaufaniem to mam podobnie jestem bardzo otwarty i szczery ale tez szybko się zamykam i izoluje jeżeli wyczuje że coś jest nie tak
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2014/09/01 21:05 #8

  • Eloyze
  • Eloyze Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Trzeźwieję
  • Posty: 2055
  • Otrzymane podziękowania: 4980
Cześć crossway.Nie piję rok,zaczęłam drugi,Zadumałam się nad Twoim postem o samotności.Mam rodzinę, nie jestem sama,pracuję w bardzo "zaludnionym" miejscu - w szkole ;) Taki skrót o sobie.Powiem Ci,że i ja czuję się samotna choć nie wiem czy mi to aż tak doskwiera.Nauczyłam się być sama gdy piłam.Pracując nad sobą staram się wrócić do stanu sprzed picia ale akurat w tej kwestii czuję jakiś opór.Niby ta samotność potrafi mi dokuczyć ale mimo wielu zaproszeń,propozycji spędzenia czasu z kimś tam - odmawiam.Nie są to "alkoholowe" towarzystwa i znajomości.Ja piłam sama późnymi wieczorami, w weekendy...Tamtych znajomości nigdy nie zerwałam a jednak nie ciągnie mnie już do nich.Nadal jestem gdzieś tam zapraszana bo moja "przygoda" z alkoholem nie była zauważona poza moim domem.To tak jakby coś się we mnie bezpowrotnie wypaliło.Lubię być sama w swoim towarzystwie nie zaniedbując przy tym męża,dzieci i wnucząt.Nie rozpamiętuję czasu gdy piłam,staram się trzeźwieć mądrze choć moje nowe nawyki temu nie służą.I mam tego świadomość.Tuż przed "roczkiem" dopadły mnie nawroty,głody ,z których nie zdawałam sobie sprawy.Było mi bardzo ciężko ale nadal chciałam sobie z tym radzić sama.Tak jakbym tylko do siebie miała zaufanie.Tak właśnie sobie tłumaczę tę swoja samotność.
Może i Ty masz podobnie jak ja i tylko wydaje Ci się,że chcesz mieć kogoś koło siebie?Może robisz coś nie tak,ze nie przyciągasz do siebie kobiet?Za mało błyszczysz bo nie przykładasz się do tego? A może się jeszcze boisz? Nie wiem bo i siebie do końca nie rozumiem. :-? Pozdrawiam.
Tereska
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Ostatnio zmieniany: 2014/09/01 21:06 przez Eloyze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2014/09/01 21:08 #9

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12750
  • Otrzymane podziękowania: 16399
No właśnie, a może lepiej nie być tak otwartym, aż tak bardzo szczerym? No, ale ja od jakiegoś czasu taka się stałam, to chyba dobrze, otwarcie mówię, nie tłumię w sobie, upust emocjom daję, dialogu szukam, tłumaczę. A może ten okres bycia samą, tak jakoś na mnie zadziałał, może jakąś dziwaczką się stałam, też możliwe, zresztą nigdy nie miałam zdrowych relacji z mężczyznami.
Temat rzeka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2014/09/01 21:40 #10

  • Eloyze
  • Eloyze Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Trzeźwieję
  • Posty: 2055
  • Otrzymane podziękowania: 4980
Myślę też,że faktycznie nasze życie podzieliło się na to"przed" i "po" i że nie ma do tamtego powrotu.Jesteśmy o coś bogatsi,zmieniły się nam priorytety,jesteśmy teraz nakierowani na siebie,na swoja przemianę.Budujemy coś nowego,coś dla siebie i ciężko jest wkomponować w to kogoś nowego.Nie umiem już jak dawniej rozmawiać ze swoja przyjaciółką bo po prostu inna jestem.Jeśli powiem jej o swej radości z powodu trzeźwych 24 godzin ona jej nie zrozumie.Gdy poznam kogoś nowego kto mnie polubi,zainteresuje się mną a nie będzie trzeźwiejący jak ja, w którymś momencie zacznie mnie nużyc... Zabrzmiało pesymistycznie ale ja się tak nie czuję.Polubiłam siebie nową i swoje nowe sukcesy.Nigdy wcześniej tyle czasu sobie nie poświęcałam.Nie tylko w sferze duchowej.Bardziej np.dbam o swój wygląd,baczniej patrzę na świat ale jednak bez poszerzania towarzystwa.Jasne,że sa ludzie z AA,terapeutka ale i tu jestem jakaś powściągliwa.Bardzo dobrze się z nimi czuję ale całkiem dobrze gdy już dotrę do swojego domu.Wprawdzie niewiele ponad rok mego trzeźwienia ale chyba taka już zostanę.Fakt,że mam rodzinę ale przecież zawieranie nowych znajomości nie ma tu nic do rzeczy.U mnie jednak ma.Gdybym była sama chyba tez miałabym problem z szukaniem towarzysza.
T.
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2014/09/02 07:32 #11

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12750
  • Otrzymane podziękowania: 16399
Eloyze napisał:
Może robisz coś nie tak,ze nie przyciągasz do siebie kobiet?Za mało błyszczysz bo nie przykładasz się do tego?
Tereska mogłabyś to jakoś rozwinąć? " Nie przykładasz się, za mało błyszczysz, nie przyciągasz"; a to tak poznawanie ludzi działa?
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2014/09/02 07:38 #12

  • crossway
  • crossway Avatar
Część Eloyze to co napisałaś bardzo Mnie przypomina niby tak tęsknie za towarzystwem drugiej osoby ale jednak najlepiej czuję się w swoim domu. Na co dzień poznaje różnych ludzi ze względu na charakter mojej pracy zawodowej jest ich trochę to jednak tylko płaszczyzna zawodowa. Uwielbiam spędzać czas z ludźmi poznawać ich ,rozmawiać ale w domu czuję się bezpiecznie. Mieszkam w centrum Poznania to duże miasto pełne ludzi jak dla Mnie to za pełne ale wystarczy tylko chwila żebym znalazł się w swoim mieszkaniu i poczuł się bezpiecznie to taki mój azyl. Co do kobiet to bywało różnie w okresie trzeźwości związałem się z kilkoma ale po tzw. 9,5 tygodniach zasłona opadała mijał okres zauroczenia i wracałem do swojego życia z drugiej strony ja też pewnie nie byłem idealny skoro nadal utrzymujemy koleżeńskie kontakty i żadna nie ma do Mnie żalu. Moje życie to praca i związane z nią problemy do których przywykłem i z którymi sobie radzę ale nie wyobrażam sobie żebym mógł robić coś innego. Po za tym aktywność fizyczna pod każdą postacią najczęściej siłownia no co za tym idzie zdrowe gotowanie to stało się moją pasją od dwóch lat i to staram się rozwijać. Mam nadzieję że nie przynudzam.Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2014/11/09 15:08 #13

  • Isabell
  • Isabell Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Każdy ma swoje okno, przez które spogląda na świat
  • Posty: 3876
  • Otrzymane podziękowania: 6299
A może jest tak, ze to czas na "ładowanie akumulatorów". Organizm zmęczony i po trosze wyniszczony musi się odnależć na nowo, a dom jest najspokojniejszym miejscem do tego? Może to tylko jakieś "kulturowe" nawyki, ze trzeba koniecznie być z kimś. Przecież takich rzeczy nie da się przyspieszyć. Zyjmy naturalnie, według swojego zegara. Spokojnie, po co się stresować! Wiecie kiedy jest najwięcej samobójstw wśród ludzi samotnych? w święta! a jak myślicie dlaczego? - przez cały rok ktoś sobie sam żyje i jest mu dobrze, albo mniej dobrze, ale nie mysli o takich rzeczach jak odebranie sobie życia. Bo INNI, bo ludzie tak uważają. Organizm sam wie, co mu jest potrzebne.Kiedyś odpocznie i sam będzie wiedział, ze TERAZ. Nie ma się chyba nad czym specjalnie zastanawiać. Zyczę udanego odpoczynku wam i sobie, która do momentu swoistego "oświecenia" czuła i myślała podobnie-że coś jest nie tak.Czasem trzeba odpocząć. Acha! odpoczywając również można się zmęczyć,a już najgorzej, kiedy odpoczywa się a jednocześnie karci samego siebie za ten "odpoczynek". Bezsens. Odpoczywajcie odpoczywając a nie.. :wmur:
"Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" /Desiderata/
Ostatnio zmieniany: 2014/11/09 15:15 przez Isabell.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2015/01/15 15:46 #14

  • sobasia
  • sobasia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Jestem
  • Posty: 1521
  • Otrzymane podziękowania: 2429
Bardzo cieszę się , że został podjęty wątek samotności. Ja rok temu przestałam pić.... od tego momentu poczułam co to jest samotność (wcześniej mało co czułam, alkohol pomagał mi nie czuć). Jak najbardziej lubię posiedzieć sama (z dala od chaosu tego świata), posłuchać swoich myśli, zastanowić się nad uczuciami....
Mam rodzinę, mój mąż pije ... moja młodzież pyta mamo dlaczego przestałaś pić (przecież to nic złego....??????.... )gdy idziemy do znajomych słyszę " ze mną się nie napijesz?", ale chodzę tam wytrwale, sama nie wiem co chcę sobie udowodnić (może lubię tych ludzi)
Czuję się strasznie samotna i niezrozumiana ....
czekam.... czas wszystko poukłada ...będzie tak jak powinno być.... Wierzę w to....
Tobie również życzę cierpliwości, wytrwałości... i pasji... ona może zmienić całe życie....
Miłość Odwaga Wiara
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2015/01/19 21:07 #15

  • Samotna
  • Samotna Avatar
Witaj crossway,
jestem DDA i Alkoholiczką. I Samotna.
Nawet będąc w związku, siedząc obok Niego i trzymając go za rękę czułam się samotna. Nie zawsze, ale często, przeważnie. Zastanawiałam się co ze mną nie tak... Że siedzi obok facet, przecież mnie przytula, przecież dał buziaka w czółko...a ja i tak samotna. Ale najbardziej samotna czułam się gdy ostatni partner ode mnie odszedł (powiedział "Dłużej nie mam siły") a zanim zapisałam się na terapię. To był okres takiego całkowitego zawieszenia, wegetacji. Bardzo cierpiałam po rozstaniu, płakałam, topiłam smutki w alkoholu, miałam do siebie żal, że wszystko spier*** a przecież mogło być tak pięknie. Zaczęłam nawet szukać kogoś, kogokolwiek kto mnie zechce, kto mnie przytuli i po prostu będzie obok. W pewnym momencie olśniło mnie, że ja nigdy nie będę umiała kochać, ufać, szanować i być szczęśliwa jeśli nie rozliczę się z przeszłością. Zrozumiałam, że moimi emocjami kierują i rządzą jakieś wewnętrzne demony z przeszłości. Podjęłam terapię. Nadal czuję się bardzo samotna. Od rodziny się odizolowałam, mieszkam sama, nie mam przyjaciół, bo wcześniej całym moim życiem był On i alkohol... Mam tylko siebie. Pozwolę sobie za jakiś czas napisać kolejny post w tym temacie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2015/02/14 09:13 #16

  • wicia
  • wicia Avatar
Witaj
Rozumiem co to samotność...
I wiem jak trudno pozbierać się po rozstaniu.
Czy już jest lepiej u Ciebie?
Bo u mnie to początek...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2015/02/17 16:56 #17

  • Samotna
  • Samotna Avatar
Po prawie miesiącu od ostatniego posta w tym temacie, po kilku sesjach na terapii, po lekturach, po rozmowach z trzeźwiejącymi alkoholikami, po wielu przemyśleniach, po wielu różnych, skrajnych nastrojach i emocjach... - nie czuję się już tak samotna :grin:
Mam się o kogo troszczyć, o kogo dbać... Mam komu powierzać wszystkie swe tajemnice i z kim snuć plany i marzenia... Mam komu powiedzieć "kocham cię" albo "ładnie dziś wyglądasz" czy "oj, kochanie, pora pozmywać naczynia". Mam kogoś kto wiem, że nigdy mnie nie zostawi i zawsze będzie przy mnie.
Mam Siebie :grin:
Ostatnio zmieniany: 2015/02/17 17:10 przez Samotna.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2015/04/12 10:51 #18

  • damakameliowa
  • damakameliowa Avatar
Mozecie mi wytłumaczyc dlaczego ludzie ktorzy przestaja pic czuja sie samotni???MOj maz przestal pic i tez jest samotnikiem egoista!!!lubi sie izolowac nie lubi zawierac nowych znajomosci!!!nie ufa i nie wiezy nikomu,nawet mi!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2015/04/12 12:00 #19

  • MirekM
  • MirekM Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 648
  • Otrzymane podziękowania: 717
Myślę, że to zależy w dużym stopniu od charakteru człowieka. Natomiast zaprzestanie picia( jakby nie było szok dla organizmu) może spowodować uwypuklenie, bądź wyciszenie pewnych cech i zachowań.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2015/04/12 13:07 #20

  • nadzieja
  • nadzieja Avatar
  • Wylogowany
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 2305
  • Otrzymane podziękowania: 1185
damakameliowa napisał:
Mozecie mi wytłumaczyc dlaczego ludzie ktorzy przestaja pic czuja sie samotni???MOj maz przestal pic i tez jest samotnikiem egoista!!!lubi sie izolowac nie lubi zawierac nowych znajomosci!!!nie ufa i nie wiezy nikomu,nawet mi!!


hej moj maz jak mial okresy abstynencji,lub byl na wszywce,stawal sie calkowiie aspoleczny wyizolowany taki odludek nazywalismy go BUREK,bo kazda nasza propozycje spedzenia razem aktywnie fajnie czasu "obszczekiwal".....dzis wiem ze alkoholik ,ktory odstawil picie nie potrafi, nie umie, spedzac wolnego czasu z ludzmi ,musi sie tego nauczyc (jak wielu rzeczy zreszta).najlepiej jest zaczac od mityngow aa gdzie akceptuje,spedza czas i zaczyna ufac innym ludziom ,niekiedy tez otwiera sie na tych ludzi.systematycznie to pilegnujac zaczyna korzystac z urokow trzexwego zycia z umiarem oczywiscie,nie zapominajac kim jest....
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sobasia, Andrzej z Venlo

Odp: Samotność 2015/08/25 22:06 #21

  • gwiazdeczka
  • gwiazdeczka Avatar
Witaj,mam jedno pytanie: czy chodzisz do AA?
Pewnie nie,jeśliby tak było wiedziałbyś,że gdy ma się swoją grupę to :"samotność jest nie straszna bo przyjaciół w koło mam"ta słowa piosenki pt: jestem trzeźwy. Bardzo polecam. Grypa daje wsparcie,w każdej chwili,i o każdej porze dnia i nocy mogę zadzwonić do przyjaciół aby porozmawiać.
Pozdrawiam Marzena.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2016/02/09 22:09 #22

  • lunedi
  • lunedi Avatar
Paweł alkoholik mam to samo przestałem pić i czuje się samotny i nieszczęśliwy a mam kochającą rodzine i nie umie tego doceni
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2017/03/10 22:13 #23

  • ARen
  • ARen Avatar
MISIA napisał:
:czesc: jestem Misia :P rozwijaj swoje pasje i zainteresowania a zapomnisz o samotności ;)


Teoretycznie - dobra rada...ale widać, że Misia nigdy nie piła...i nie zna potworności kaca..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Samotność 2017/03/10 23:04 #24

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12750
  • Otrzymane podziękowania: 16399
Może tak poczytać osoby o których piszesz, następnie się wypowiedzieć, według mnie taka kolejność
i bardzo proszę o zaniechanie pisania kolorem, w regulaminie ujęte jest, nie ma wyjątków.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Samotność 2018/11/07 07:48 #25

  • Ewelina89
  • Ewelina89 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 36
Witam czytam wasze posty i zdaje sobie sprawe z paru zeczy pilam i tylko uzalalam sie nad soba... partner mnie zostawil nie dziwie mu sie nie mam do niego pretensji patrzylam tylko na siebie i obwinialam go o cale zlo a tez ma problemy zdrowotne co wiaze sie z depresja nie rozumialam tego teraz powoli zaczynam rozumiec ale dluga jeszcze droga przedemna alkochol byl rozwiazaniem ktory pomagal na krotko na kacu bylo tylko gorzej smutek bol poczucie porazki nienawisc do siebie... Stawiam pierwsze kroki w trzezwieniu i wiem ze wsparcie ma duze znaczenie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Muro

Odp: Samotność 2018/11/07 14:29 #26

  • Ignacy
  • Ignacy Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 106
  • Otrzymane podziękowania: 120
Witaj. Myślę ze Twoja samotność spowodowana jest miłością do tej jedynej,czyli kobiety z którą byłeś. Twierdze tak bo sam miałem podobną sytuację. Powiem jedno w moim przypadku wszystkie kobiety są ładne ale nie ma takiej jak ona. Jesteśmy jak mówią młodzi inaczej ale po rozwodzie jesteśmy nadal razem. Muszę jeszcze jedno napisać ze alkohol zrobił spustoszenie w mózgu Twoim jak i moim pomimo to już nigdy nie będziemy tymi co kiedyś. Trzeba się z tym pogodzić i żyć ja Ignacy alkoholik tak pojmuję.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Samotność 2018/11/07 14:39 #27

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 16193
  • Otrzymane podziękowania: 24156
Witam
Chciałam zauważyć, że ten wątek jest już długo nieaktywny. Jego Autor też opuścił Forum więc pisanie do Niego mija się chyba z celem :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.