Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Chcę pomóc mojej mamie, ale ona nie widzi problemu...

Chcę pomóc mojej mamie, ale ona nie widzi problemu... 2019/11/08 08:39 #1

  • Agata
  • Agata Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 5
Długo biłam się z myślami czy tu napisać. Długo biłam się z myślami,żeby to przyznać. Moja mama jest alkoholiczką.Mama problemu nie widzi bo przecież pije tylko 2,3 piwka dziennie a nie wódkę.W moim dzieciństwie nie było alkoholu, problem zaczął się jak miałam ok 20 lat. Małżeństwo rodziców było bardzo toksyczne,podczas separacji mama zaczęła pić. Po rozwodzie zaczęło się najgorsze.W tej chwili mama jest na emeryturze,mieszka sama i wszystkie pieniądze przeznacza na piwo i papierosy. Zaniedbała kompletnie dom a przede wszystkim siebie. Jedynym sensem jest wstanie rano u pójście do sklepu po piwo. Potem kolejne...kolejne...to już trwa latami. Razem z bratem probowalismy zapisać ją na meetingi AA, była może 2 razy i ona nie będzie słuchać ich głupot. Poza tym ona nie ma problemu z alkoholem. Wczoraj przez jej picie przeżyłam największe upokorzenie w moim życiu. Powiedziałam, że urywam z nią kontakt póki nie postanowi się leczyć. Błagam podpowiedzcie mi czy robię dobrze. Co mam dalej robić?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, freelander, YaroZja, marcin19

Chcę pomóc mojej mamie, ale ona nie widzi problemu... 2019/11/08 08:42 #2

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 782
  • Otrzymane podziękowania: 2131
:czesc: Witaj na forum
Jarek jest alkoholikiem
Czasem po prostu trzeba się zgubić, żeby się odnaleźć

Jarek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Chcę pomóc mojej mamie, ale ona nie widzi problemu... 2019/11/08 09:17 #3

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1453
  • Otrzymane podziękowania: 2592
Witaj Agata
Mogę się podpisać pod twoim postem. U mnie było identycznie. Mama zaczęła pić po rozwodzie. Problemu nie widzi do tego stopnia że kiedy miała rozległy zawał i na wypisie ze szpitala widniało zero alkoholu z trzema wykrzyknikami, ona i tak pije i pali twierdząc że przecież jeden drink jej nie zaszkodzi.
Napisałaś że chcesz pomóc twojej mamie. Może zabrzmi to drastycznie Ale nie możesz tego zrobić. Jedyna osoba, która może jej pomóc to jest ona sama. żadne zapisywanie jej, motywowanie, zaprowadzanie, nic nie pomoże bo ona problemu nie widzi. Pomoc alkoholikowi to "nie pomagaj". To jedyna forma pomocy, która może zadziałać, jeśli w ogóle.
Skoro powiedziałaś jej że urywasz kontakt, póki nie zacznie się leczyć to najlepsze w tym wypadku jest dotrzymać słowa. Kiedy ja mówiłam coś a potem zrobiłam inaczej to mój brak konsekwencji był wykorzystywany i moje słowa już nie miały zbytnio znaczenia.
I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, możesz pomóc ale sobie. Mi pomogła terapia dla współuzależnionych i spotkania Alanon, również to forum. Terapia nauczyła mnie nie popełniać błędów, zrozumieć że nie mam wpływu na alkoholika i wiele innych rzeczy. Inaczej bym się wykończyła psychicznie.
Ostatnio zmieniany: 2019/11/08 09:19 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Waldek, YaroZja, Informatyk, Agata

Chcę pomóc mojej mamie, ale ona nie widzi problemu... 2019/11/08 09:20 #4

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12750
  • Otrzymane podziękowania: 16399
Witaj :czesc:
Takie ultimatum dałaś, bo chcesz nacisk wywrzeć, aby w końcu z piciem coś zrobiła, czy po prostu masz dość, chcesz żyć własnym życiem? Urywając kontakt, według mnie, dajesz jej szansę na przebudzenie, może coś zrozumie, a może nic do niej nie dotrze. To nie leży w Twojej mocy, nie masz wpływu na drugiego człowieka i jego decyzje, jest dorosła i niech sama ponosi konsekwencje picia, to jej bagno jest. To nie były mityngi AA, zapisy są w ośrodku uzależnień, to dwie różne kwestie ^^) Sama przeżyłaś, jak ktoś nie chce, to nie zmusisz. Uzależniony ma sam z siebie chcieć coś zrobić, to jemu ma zależeć. Nie możesz pomóc komuś, kto pomocy nie chce. Może Tobie pomoc potrzebna, rozmowa z psychologiem lub mityng Al-Anon?
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Alex75

Chcę pomóc mojej mamie, ale ona nie widzi problemu... 2019/11/08 09:54 #5

  • Agata
  • Agata Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 5
Alex 75
Strasznie Ci współczuję, że masz podobną sytuację. Masz rację,że ten nasz brak konsekwencji jest wykorzystywany. Jest mi bardzo ciężko zerwać z mamą kontakt, bo mam tylko ją. Ojciec nie chce utrzymywać z nami kontaktu .Usłyszałam,że on córki już nie ma.Ale to zupełnie inny temat.Bardzo się boję o mamę, że ją stracę, że wyrzuty sumienia, że nie potrafiłam jej pomóc nie dadzą mi spokoju do końca życia.
Ostatnio zmieniany: 2019/11/08 09:56 przez Agata.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Chcę pomóc mojej mamie, ale ona nie widzi problemu... 2019/11/08 10:03 #6

  • Agata
  • Agata Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 5
Moni74
Bardzo chciałabym jej pomóc, ale zaczynam być też egoistką bo dociera do mnie,że zamiast założyć swoją rodzinę zajmuję się problemami mojej mamy. W tej chwili nie jestem sobie w stanie wyobrazić żebym sama była matką,boję sie strasznie. Boję się wziąć odpowiedzialność za czyjeś życie. Mam złe wzorce i olbrzymi strach czy w ogóle sobie poradzę...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Chcę pomóc mojej mamie, ale ona nie widzi problemu... 2019/11/08 11:54 #7

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 16193
  • Otrzymane podziękowania: 24156
Witaj Agata :czesc:
Najlepszą pomocą jest nie pomagać!
Jestem Alkoholiczką. w okresie mojego picia Córka mnie zostawiła i wyprowadziła się do Taty. Była wtedy nastolatką.
Czy ten ruch mi pomógł? NIE! Piłam dalej! Dopiero jak pojawiła się we mnie chęc do zaprzestania picia zaczęłam coś w tym kierunku robić. Powoli, mozolnie, z upadkami....ale dziś jestem właśnie tu
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Chcę pomóc mojej mamie, ale ona nie widzi problemu... 2019/11/08 14:13 #8

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1453
  • Otrzymane podziękowania: 2592
Agata napisał:
Alex 75
Strasznie Ci współczuję, że masz podobną sytuację. Masz rację,że ten nasz brak konsekwencji jest wykorzystywany. Jest mi bardzo ciężko zerwać z mamą kontakt, bo mam tylko ją....Bardzo się boję o mamę, że ją stracę, że wyrzuty sumienia, że nie potrafiłam jej pomóc nie dadzą mi spokoju do końca życia.

Jak zaczynałam terapię to miałam podobne odczucia, chociaż skierowane w stosunku do byłego partnera, alkoholika, to jemu tak bardzo chciałam pomóc i nie mogłam się pogodzić z tym że mi się nie udało. Terapeutka postawiła mnie na nogi dzięki czemu dzisiaj myślę zupełnie inaczej. To nie jest twoja wina że ona pije ani to, że nie korzysta z twojej pomocy. Nie mamy wpływu na drugiego człowieka choćbyśmy na rzęsach stanęły
Ostatnio zmieniany: 2019/11/08 14:14 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin19

Chcę pomóc mojej mamie, ale ona nie widzi problemu... 2019/11/08 14:23 #9

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12750
  • Otrzymane podziękowania: 16399
Agato najwyższy czas zadbać o siebie, własne potrzeby. Problemy są mamy i są skutkiem jej picia, ona sama ma coś zrobić lub też dalej pić, jej wybór. Mama nie jest dzidziusiem, nie trzeba jej niańczyć, doglądać, spraw za nią załatwiać. Ty masz prawo do własnego życia i własnych decyzji, za Ciebie nikt Twojego życia nie przeżyje i masz je tylko jedno. Egoistą być w tej sytuacji jest dla mnie bardzo pozytywne, zdrowy objaw, o siebie się zatroszczyć %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin19

Chcę pomóc mojej mamie, ale ona nie widzi problemu... 2019/11/08 20:56 #10

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 793
  • Otrzymane podziękowania: 956
Hej Agata :czesc: Marcin jestem alkoholikiem dobrze że jesteś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Chcę pomóc mojej mamie, ale ona nie widzi problemu... 2019/11/09 15:28 #11

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Wszystko przemija
  • Posty: 1931
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Witaj Moja mama ma tosyczne cechy charakteru ktorych <ja sie oduczam,obwiniac,ponizac i wpadac w furie bo zlozsc to jak dla mnie lettszy stopien,acha zalac winne na dzieci ,wnukii caly swiat,jak da rade.
Radze sobie najlepiej wlasnie z NIA,o taki paradoks,lepiej niz zyciu czsami osobistym i na innych plazczyznach.
Przyklad mama dzwoni ,ze ktos ja msciwie potraktowal,slucham jej i radze zeby wyszla do ludzi,ona bo inni maja dzieci wnuki ,ale JA ....urywam ,mamo jest wiecej ludzi w twoj sytuacji ,napier poczucie winny ,leku mnie zjadalo,tak ze musialam na 3 lata zerwac kontakt,innaczej nie dala bym rady,toksyna polega na tym ze ktos wykorzystuje twoja lojalnosc,wbija tzw szpile winny ,wstydu ,nie uszcesliwisz matki na sile,nikt zycia za ,ano ona za ciebie nie przezyje
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75