Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Moje życie z alkoholikiem

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/06 20:04 #1

  • ona21
  • ona21 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 8
Witam wszystkich
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/06 20:10 #2

  • ona21
  • ona21 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 8
Długo zastanawiałam się na dołączenie do grupy bo oszukiwalam się że wszystko się zmieni.....już w to nie wierzę. Mój mąż jest alkoholikiem. Oczywiście twierdzi że to moja wina bo jestem wredna głupia xxx itp. Piję codziennie do tego inne używki. Ale jak twierdzi to tylko parę piwek, A weekend jak zacznie w piątek to kończy w niedzielę wieczorem. I na to wszystko patrzą dzieci córka 14 letnia i 4 letni syn. Zawsze prowokuje mnie do awantury. Straszy mnie że mi syna porwie , że mi łeb xxx, utopi mnie itp. Że nigdy nie udowodnie że on pije, że mu dzieci nie zabiorę. Moja sytuacja jest tyle beznadziejna że mieszkamy w Niemczech wiem jestem tu sama jak palec moja rodzina jest w Polsce. A ha czuje się jak w pulapce
Ostatnio zmieniany: 2019/11/06 20:18 przez Moni74. Powód: Użycie wulgaryzmów
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/06 20:23 #3

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12750
  • Otrzymane podziękowania: 16399
Witaj :czesc:
Mieszkam w Niemczech i wiem, że pomoc jest i odpowiednie organy są bardzo szybkie, wystarczy zawiadomić o znęcaniu się psychicznym, groźbach. Tutaj nie ma cackania z człowiekiem, który łamie prawo. Dla Ciebie jest też terapia, są mityngi Al-Anon. Nie musisz tak żyć, daj sobie szansę udając się po pomoc.
Jestem Monika alkoholiczka.

Ps: Na forum obowiązuje zakaz używania wulgaryzmów, wykropkowany wulgaryzm nadal nim jest. Kolejne użycie spowoduje tymczasową blokadę konta.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Benia

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/06 20:53 #4

  • ona21
  • ona21 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 8
Znalazłam właśnie mytingi i to w języku Polskim 40 km ode mnie i chyba to będzie dobry pierwszy krok.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hania, marcin19

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/06 20:57 #5

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2432
  • Otrzymane podziękowania: 4451
Witaj na forum kwiaaatek
Są tutaj dziewczyny mieszkające w Niemczech i na pewno podpowiedzą gdzie jeszcze możesz szukać pomocy.
Olka uzależniona, była żona alkoholika
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ona21

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/06 20:58 #6

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12750
  • Otrzymane podziękowania: 16399
No i super, zaczynasz działać, bo chcesz zmian dla siebie i dzieci. Nie ma co na czynnego alkoholika liczyć, potrzeba samemu działania podjąć, odpowiedzialność jest Twoja. Tam spotkasz osoby, które znają z autopsji to co przechodzisz. Dużo siły i wiary w siebie Ci życzę, wiele można, wiele można dokonać %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, ona21

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/06 21:21 #7

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2346
  • Otrzymane podziękowania: 6672
Witaj na forum :czesc:
Nie bój się, groźby nagrywać i zgłaszać odpowiednim instytucjom.
Myślę że na mityngu znajdziesz osoby które dokładnie powiedzą Ci co robić i gdzie się udać aby Twoja sytuacja się poprawiła.
Zadbaj o dzieci i o siebie. %%- :ymhug:
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hania, ona21

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 09:34 #8

  • Hania
  • Hania Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 97
  • Otrzymane podziękowania: 159
Cześć :czesc: jestem Hania - współuzależniona
Nie ma sytuacji bez wyjścia. Wszystko jest skomplikowane na początku drogi do samostanowienia o sobie. Bo to właśnie na tym trzeba się teraz skupić. Nie pomożesz swojemu mężowi, ale już za działania na rzecz własnej osoby i sytuacji, w której z własnej woli się znalazłaś, jesteś odpowiedzialna wyłącznie Ty. No i jeszcze dochodzi odpowiedzialność za Wasze dzieci. One nie mają wyboru. Są uwikłane w to co im zafundują rodzice.
Cieszę się, że zawitałaś na nasze forum. Znajdziesz tu życzliwe osoby, które wesprą w trudnych chwilach. ale nic nie zastąpi terapii. Szczerze polecam. Długo trwało zanim zaskoczyłam, że to we mnie tkwi problem - bo jestem czekaczem czyli osobą, za którą ktoś coś zdecyduje, zrobi, postanowi...itp. Bo oddałam swój los w czyjeś ręce. Pozwoliłam komuś innemu decydować o tym co dla mnie jest dobre, a co nie. Bałam się odpowiedzialności i podejmowania decyzji, zwłaszcza tych trudnych, ostatecznych. Mozolnie i powoli z tego wychodzę, dlatego wiem, że to nie jest łatwe. Ale za to jak smakują nawet drobne sukcesy... wówczas dostaje się takiego kopa do działania... Tego Tobie życzę i...odwagi. @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ona21

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 11:41 #9

  • ona21
  • ona21 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 8
Bardzo się cieszę że dołączyłam do waszej grupy. Nie wiem jak szybko odważę się na krok żeby ostatecznie odejść od męża. Ale małymi krokami chce wszystko zmienić. Skończyłam patrzeć na mojego męża. Skupiam się teraz na sobie i moich dzieciach bo są dla mnie całym światem. Koniec z litowaniem się i dawaniem 100-Niej szansy. Zaczynam sobie uświadamiać że w tej sytuacji to nie ja mam coś do stracenia tylko on.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, Hania, AGA54

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 12:01 #10

  • Leoni
  • Leoni Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 65
  • Otrzymane podziękowania: 175
Ja tez nie bardzo rozumialam co to znaczy wspoluzaleznienie . Walczac sama ze soba podobnie jak ty dawalam kolejna szanse. Dzieki temu forum i tym wspanialym ludziom zrozumialam , ze nie tedy droga . Zadzialalam od razu , odcielam sie od meza i to byl najlepszy krok jaki zrobilam . Teraz jestem na dystans i moj maz widzi ze niejestem juz ta sama osoba . Nie pozwalam mu na prowokacje i rozmawiam krotko i konkretnie . Narazie jest dobrze , cos zaczyna do niego docierac , czyta forum ( ale pisanie nie jest jeszcze gotowy) , zrobil sobie wizyte u psychoterapeuty a z poczatkiem grudnia idzie na miesieczna terapie . Nie skacze z tego powodu z radosci ale pokazuje , ze mam swoja godnosc i nalezy mi sie szacunek . Sprobuj tez zaczac myslec o sobie i dziciaczkach a moze on wtedy przekona sie , ze jest sam na placu boju i bedzie musial cos z tym zrobic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, AGA54, ona21

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 13:26 #11

  • ona21
  • ona21 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 8
Właśnie o to mi chodzi, żeby poczuł się że to tak nie działa że przyjdzie przeprosi i od początku. Mam nadzieję że mi się to uda. Spróbuje tak jak mówisz na dystans, nie pomagać A może coś dotrze ( choć nie nastawiam się na to. Wolę sie miło zaskoczyć niż rozczarować)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 13:32 #12

  • ona21
  • ona21 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 8
Bardzo wam wszystkim dziękuję i za naprawdę cenne rady, jesteście cudowni.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Hania

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 14:39 #13

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Wszystko przemija
  • Posty: 1931
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Dzien dobry,nie mnieszkam w niemczech.ale Zut beretem obok winmer ,od 91 roku,czyli sporo czasu,z tego co sie orientuje,dla osob samotnych w razie tzw Awari….czyli rozpadu zwiazku jest spora pomoc,finansowa,wldze Niemiecke sa ostrzejze od holendeskich,moj ex maz do Dzisiaj dziekuje Bogu ze go,zlapano na trunkach za kierownica,Czest mamy to na co sie odwazymy,nie jestem bohaterka ,cz kowiek zaluje jednego ze sie predzej nie rozwiodlam,meczylm sie tyle LAT,na co i po co?Oietnice ,kwiaty itp,bezsens jakis,ale zbyt szybko decyzji podejmowac,nie radze,najlepiej bez emocji wielkich.
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ona21

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 19:37 #14

  • ona21
  • ona21 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 8
właśnie miałam wielką awanturę. Mój mąż tak się na mnie darł w aucie A potem przed domem bo on jest zmęczony po 12 godz pracy i ja mu po piwo nie chce jechać. Zaczął mnie wyzywać, popychać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 19:37 #15

  • ona21
  • ona21 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 8
Zaczął mnie wyzywać, popychać. Mówić że go popamietam że pieniędzy na koncie już nie zobaczę ( tylko mój mąż pracuje). Wpadł w taką furie że byłam w szoku.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 19:43 #16

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2346
  • Otrzymane podziękowania: 6672
Gdy mój eksmałżonek się awanturował i popychał mnie lub szarpał po porostu dzwoniłam na policję. Założyłam mu niebieską kartę i skończyły się żarty.
Przemoc,czy to psychicznią czy fizyczną, należy zgłaszać. Sama z tym sobie nie poradzisz a może być gorzej. Policja jest od takich spraw a Ty masz prawo do bezpieczeństwa. %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 19:48 #17

  • ona21
  • ona21 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 8
Tak wiem o tym. Nawet o tym myślałam. Ale wiem że to by to już totalnie wyprowadzilo go z równowagi. Policja nie będzie ze mną 24h A on końcu wróci. Bardzo bym chciała być w Polsce
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kalka

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 19:51 #18

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12750
  • Otrzymane podziękowania: 16399
Istnieje coś takiego jak zakaz zbliżania się. Pieniędzy na rodzinę nie da, od tego też są paragrafy. Nie dać się zastraszyć.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 19:58 #19

  • ona21
  • ona21 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 8
Wiecie w tej całej sytuacji mam gdzieś że nie będziemy razem i co z nim będzie. Ale mamy wspólnie małe dziecko, on jest ojcem oczywiste że ma prawa do niego tak samo jak ja. Ale boję się że kiedyś to weźmie i już to nie zobaczę albo stanie się coś złego bo on przy dziecku będzie pił. Nie wiem może głupio gadam bo jestem w stresie i mam milion myśli.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 19:59 #20

  • ona21
  • ona21 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 8
A może jest tu ktoś z Niemiec i może mi powiedzieć jak to tu wygląda i gdzie ewentualnie mogę się udać, co zrobić.....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 20:03 #21

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1203
  • Otrzymane podziękowania: 1823
Hej Ona21,ja w pewwnym momencie swojego życia doszłam do ściany.Bardzo pragnęłam zmian,ale nie wiedziałam od czego zacząć.Byłam bez sił,udręczona,sponiewierana... i wiesz czułam się tak,bo na to pozwoliłam,aby człowiek,którego kochałam mi to robił.Mi grupa wsparcia,potem pro,zwyczajnie uratowało życie,nie chcę mysleć co by się stało,gdyby nie inni ludzie,znający problem nie stanęli na mojej drodze.Dziś,dzień w którym dostałam karteczkę z numerem osoby,do której miałam zadzwonić,był moim pierwszym dniem w moim nowym życiu.Wtedy jeszcze nie wiedziałam,że będę musiała zmienić jedną rzecz:wszystko! aby poczuć się wolną. Życzę Ci odwagi do zmian kwiaaatek
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Masza, ona21

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 20:05 #22

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2346
  • Otrzymane podziękowania: 6672
Skoro dziecko jest wspólne to nie da się go tak po prostu "wziąć" to nie rzecz. Popatrz na to racjonalnie...jeżeli nigdzie nie zgłosisz jego przemocy i picia, w razie waszego rozwodu i walki o dziecko, kto Ci uwierzy? Moja kuzynka rozwodziłam się z przemocowcem. Nie był alkoholikiem ale miał coś z głową. Bił ją, upokarzał, zdradzał. Nie zgłosiła tego nigdzie, w imię miłości i rodziny. Skończyło się rozwodem a jej ograniczono prawa do jej własnych dzieci oraz przyznano kuratora...bo jej eksmałżonek załatwił fałszywych świadków że zaniedbuje dzieci. Jej adwokat powiedział że zrobiła największy błąd w życiu,że ani raz nie zadzwoniła po policję. Miała by dowody na jego agresję. A tak...
Ja rozwodząc się miałam mnóstwo dowodów na to że mój były mąż jest alkoholikiem, że jest agresywny. I dzięki temu mój syn jest ze mną a rozwód z orzeczeniem o winie odbył się bez żadnych wątpliwości że strony sądu. Ja po prostu dbałam o to co mi się należy... szacunek i godne życie.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Tomoe, Masza, ona21

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 20:06 #23

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12750
  • Otrzymane podziękowania: 16399
Ja kiedyś wezwałam policję, ex się awanturował, groził mi, ubliżał, policjanci sami dali zakaz zbliżania się, chyba na 10 dni, nie pamiętam dokładnie i automatycznie tym zgłoszeniem zajął się prokurator. Byłam wzywana, złożyłam zeznania, ale ex już do Polski zjechał, więc umorzono.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, ona21

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 20:10 #24

  • Masza
  • Masza Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 397
  • Otrzymane podziękowania: 844
Hej ona21!
Nie jestem z Niemiec ale masz racje ze zagrozenie ze strony czynnego alkoholika jest duze a przede wszystkim realne. Nigdy nie wiadomo co mu przyjdzie do glowy, tym bardziej , ze macie male dziecko i o nie, w tej sytuacji, musisz zadbac TY.
Ja ,miedzy innymi z obawy przed nieprzewidywalnoscia mojego alkoholika, odizolowalam siebie i dziecko od niego. Intuicja mnie nie zawiodla, bo faktycznie pozniej wysuwal mi coraz smielsze groźby i żądania ze swojej chorej glowy. Nie ustapilam i sie uspokoil. Teraz wszystko grzecznie zalatwia ze mna. Nie wiem czy to zmiana na dluzej czy na chwile ale MOJA ZMIANA na niego zadzialala. Najwazniejsze ze ja i dziecko jestesmy teraz bezpieczni i z dala od niego na codzien.
Twoja walka o siebie moze pomoc alkoholikowi dostrzec skale wlasnego problemu ale...nie musi. Natomiast Ty na tym tylko zyskasz.

Pozdrawiam serdecznie!
kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ona21

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 20:15 #25

  • ona21
  • ona21 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 8
Ja z dowodów mam jedynie zdjęcia jak był pijany, z jakichś imprez i parę nagrań gdzie słychać że jest pijany. I wiadomości np z jego siostra która sama pisze że on ma problem itp No i ewentualnie zeznania mojej 14 letniej córki.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 20:16 #26

  • ona21
  • ona21 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 8
A czy ktoś wie czy w Niemczech jest coś takiego jak niebieska karta jak w Polsce?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 20:17 #27

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 16193
  • Otrzymane podziękowania: 24156
Nie jestem z Niemiec ale na bieżąco rozmawiam z pewną osobą, ofiarą przemocy.
Tak jak Moni74 mówi, policja ma prawo z buta wydać zakaz zbliżania się na 10 dni.
Ona korzysta z pomocy Caritasu. Spróbuj i Ty, idź, zapytaj a zapewne dowiesz się co możesz a co nie.
Odwagi i powodzenia życzę %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, ona21

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 20:18 #28

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2346
  • Otrzymane podziękowania: 6672
Interwencja policji to jednak twardy i niepodważalny dowód że coś się dzieje. Nie wiem jak za granicą ale w Polsce dzieci nie mogą zeznawać w sprawie rozwodu rodziców. Oczywiście to Twoje życie i jest tylko w Twoich rękach. Życzę dobrych decyzji %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ona21

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/07 20:34 #29

  • Leoni
  • Leoni Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 65
  • Otrzymane podziękowania: 175
Hallo ,
W Niemczech jest organizacja , ktora nazwa sie Blaues Kreuz. Organizacja ta pomaga ludziom z uzaleznieniem i ich rodzinom. Mozesz rowniez isc do lekarza pierwszego Kontaktu i on rowniez pokieruje cie do odpowiednich Instytucji. Jezeli chodzi o to , ze nie pracujesz to ,to nie jest w Niemczech Problem. Sa organizacje , ktore ci pomoga i pokieruja Co do dalszych krokow . Jezeli bedziesz potrzebowala pomocy to pisz na priv.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, ona21

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/09 16:46 #30

  • ona21
  • ona21 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 8
Powiedzcie mi bo teraz sobie przypomniałam o tym. Mój mąż ok pół roku temu po pijaku wsiadł na ebika i miał poważny wypadek. Mam całą dokumentację ze szpitala ze był pod wpływem i z policji że było wczete postępowanie za jazdę po alkoholu. Ale w rezultacie umozyli sprawę ponieważ była tylko jedna kobieta która to potwierdzila a dwoch jego kolegow zmienilo zeznania że nie jeździł. Czy to może być też dowód w sądzie?
Oprócz tego mam jedynie zdjęcia z imprez, jego pijanego. Trochę nagrań gdzie też słychać jak jest pijany no i rozmowy smsy z nim z rodziną nawet z jego kolegami gdzie wszyscy jasno przyznają że ma problem
Ostatnio zmieniany: 2019/11/09 16:51 przez Benia. Powód: Łącznie postów
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje życie z alkoholikiem 2019/11/09 16:55 #31

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2346
  • Otrzymane podziękowania: 6672
Myślę że spokojnie będzie to można wykorzystać jako dowód. Im więcej tym lepiej.

Proszę o stosowanie się do regulaminu, masz 15 minut na edycję postu, jeśli ten czas nie minął to możesz kliknąć w "edytuj" i dopisać co chcesz. Posty połączyłam
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ona21