Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Dobre duszyczki pomóżcie

Dobre duszyczki pomóżcie 2019/10/27 16:04 #1

  • Mayday12
  • Mayday12 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 16
Witam. Jeżeli nieuprzejmie tu wtargnęłam to bardzo przepraszam. Nie wiem czego bardziej tu szukam. Czy złotego środka na alkoholika czy wsparcia by mieć siłę żeby w końcu od niego odejść. I tak w rozterce upływa mi 16 rok życia pod jednym dachem z mężem alkoholikiem. Chwilami mam wrażenie że odchodzę od zmysłów i zaciera się granica między dobrem i złem. Mam wyrzuty sumienia że nie potrafię pomóc, po chwili dopada mnie złość i utwierdzam się w przekonaniu że tym razem nie wybacze, że moje dzieci nie będą dorastały w atmosferze strachu i odoru przetrawionego alkoholu. Że życie jest zbyt krótkie aby czekać w tym przypadku chyba na cud. Kiedyś najprawdopodobniej pomagała mężowi w piciu książkowo, wyręczając go w obowiązkach wylewając alkohol, ukrywając w tajemnicy przed światem jego problem. Dziś tego nie robie. Pije -niech pije niech zobaczy do czego doprowadza. Potrafi nie chodzić tydzień do pracy. Ostatnio miał iść z córką na szkolne ognisko integracyjne i oczywiście też był po zabiegu. Dzieciaki wstydzą się za niego ,ale co mnie ostatnio przeraziło to pytanie córki(10 l) gdy znów zaczął pić " zabrałaś mu portfel i znalazłaś zapasy?" Dostałam obuchem w łeb. Nasiąknęły już systemem jaki był stosowany gdy pił. Mąż chodził na spotkania indywidualne z Panią od uzależnień po 4 wizytach cudownie ozdrowiał. Zaczął pić twierdząc że idiotów słuchać nie bedzie bo po pracy z pewnościa sami piją, przecież wszyscy piją. To co on robi nie jest niczym nienormalnym, to ja jestem chora że namawiam to do leczenia. Były też tzw wszywki. Jedna przepił druga sam wydrapał. Żadna rozmowa nie przynosi rezultatu. Ani prośbą ani groźbą. Ostatnio poinformowałam go że chce rozwodu no ale to był kolejny powód do napięcia się. Brak sił brak perspektyw brak nadziei, złość ,poczucie winy i swojej beznadziejności wszystko to we mnie siedzi i nie wiem jak z tego wybrnąć. Proszę Was o wsparcie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Dahud, kris66, jerzak, Alchemia, Havana, williwilli55, Benia, Katarzynka77, Hania ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Dobre duszyczki pomóżcie 2019/10/27 16:16 #2

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 782
  • Otrzymane podziękowania: 2131
:czesc: witaj na forum
Jarek jestem alkoholikiem

Przeniosłem Twój wątek do odpowiedniego działu :grin:
Czasem po prostu trzeba się zgubić, żeby się odnaleźć

Jarek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dobre duszyczki pomóżcie 2019/10/27 16:35 #3

  • moniaoo79
  • moniaoo79 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jeśli wiara czyni cuda...trzeba wierzyć że się uda
  • Posty: 403
  • Otrzymane podziękowania: 829
Witaj mam na imię Monika :czesc: jestem byłą partnerką alkoholika.Z mojego doświadczenia mogę ci powiedzieć że jeśli on nie chce się leczyć nic nie jesteś w stanie na to poradzić. Nie osiągnął on jeszcze swojego dna i nie wiadomo czy kiedykolwiek prawda o jego chorobie do niego dotrze...Masz dwa wyjścia albo to zaakceptować i tkwić w tym dalej albo zacząć się leczyć ze współuzależnienia i walczyć o to żeby reszta Twojego życia i życia twoich dzieci wyglądała normalnie.Wiem że to trudne ale poczytaj nasze historie i zobaczysz ile osób było w podobnej sytuacji i udało im się uratować .Nie uda się to jednak bez twojej ciężkiej pracy nad sobą.Pozdrawiam %%-
,,Wypuść wszystko z rąk,niech się rozsypie
a potem schyl się i pozbieraj to co warto podnieść''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Havana, Mayday12

Dobre duszyczki pomóżcie 2019/10/27 16:44 #4

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Carpe diem...
  • Posty: 1792
  • Otrzymane podziękowania: 3617
Witaj Mayday. Zapraszam cie do mojego pokoiku, pachnacego tecza i dobra kawa, tudziez herbata... Rozgosc sie w nim i poznaj moja hitorie... mysle, ze moze ci troszke pomoc.
Magda-wspoluzalezniona
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mayday12

Dobre duszyczki pomóżcie 2019/10/27 17:16 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 16193
  • Otrzymane podziękowania: 24156
Witaj na Forum :czesc:
"Abym odróżniała jedno od drugiego"....W Twoim życiu to właśnie te granice miedzy dobrem a złem. To są Twoje wybory i zgody na takie traktowanie.
On, jeśli nie będzie chciał to się nie zmieni. Zmienić się możesz jedynie Ty, dla siebie i dla dzieci.
Dostałaś wyraźny sygnał od Córki. Zamierzasz coś z tym zrobić? Może spotkasz się ze specjalistą, opowiesz o tym co się dzieje w domu. Tak samo jak tu na Forum, zacznij właśnie od tego. Dalej pójdzie już samo. Trzeba tylko się umówić i pójść na spotkanie, ze strachem, ze złudnym wstydem ale iść
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Hania, marcin19, Mayday12

Dobre duszyczki pomóżcie 2019/10/27 18:14 #6

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2432
  • Otrzymane podziękowania: 4451
Witaj na forum :czesc:
Pomóż sobie i dzieciom, żeby nie musiały funkcjonować w świecie kręcącym się wokół alkoholu.
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Mayday12

Dobre duszyczki pomóżcie 2019/10/27 18:14 #7

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 788
  • Otrzymane podziękowania: 958
Mayday :czesc: jak już "dojedziesz" do złożenia papierów rozwodowych do Sądu to wówczas m otrzyma zawiadomienie , po co mówić do niego jak sprawa jeszcze nie w toku.Cieszę się że szukasz pomocy ,kiedy się dochodzi do "swojej ściany" to sprawy nabierają kolorów zwycięskich.Córka mądra i to maleństwo życiowe , nie zwlekaj z konkretami względem m , bo dzieci są naszą kopią w życiu.Dobrze ze jesteś na forum , pisz tu ale także wyjdż po pomoc w realu to jest koniecznością , nie zamykaj się w domu z problemami jak alkoholik co wszystkie rozumy pozjadał , swojego nie może już używać gdyż jest w stanie ciekłym ..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mayday12

Dobre duszyczki pomóżcie 2019/10/27 18:48 #8

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2346
  • Otrzymane podziękowania: 6672
Witaj na forum :czesc:
Niecałe dwa lata temu zawitałam na to forum i chciałam tu znaleźć cudowną receptę na uzdrowienie alkoholika. Zdziwiłam się mocno z tego co tu pisano. Bardzo bolało przyjęcie prawdy o nim a potem o sobie. W końcu odeszłam, zajęłam się sobą, zrozumiałam i poczułam że jestem bezsilna. Wtedy zaczęło się moje zdrowienie. Mi pomogła terapia dla wspoluzanionych, to forum, książki. Szukaj, próbuj, ratuj siebie i dziecko, tylko na to masz wpływ %%-
Dobrych decyzji życzę @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Alchemia, Nikita, Mayday12

Dobre duszyczki pomóżcie 2019/10/27 21:50 #9

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1053
  • Otrzymane podziękowania: 2193
Witaj :czesc:
Życie pod jednym dachem z alkoholikiem to piekło , koszmar z którego wydaje się, że nie można się wydostać. Można, ale to zależy tylko od Ciebie. Tylko Ty masz wpływ na swoje życie i tylko Ty możesz je zmienić. Trzeba ruszyć po pomoc, jest ona w zasięgu ręki, terapia, Al-Anon , grupy wsparcia. Nie zostawaj z tym sama, bo sama nie dasz rady. Żeby coś zmienić trzeba działać, najgorzej nie robić nic i czekać co przyniesie los. W dużej mierze my sami decydujemy o tym jak będzie wyglądało nasze życie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Hania, Mayday12

Dobre duszyczki pomóżcie 2019/10/28 03:44 #10

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1476
  • Otrzymane podziękowania: 3090
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dobre duszyczki pomóżcie 2019/10/28 06:13 #11

  • Mayday12
  • Mayday12 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 16
Dziękuję Magdo.Wiem ,że mamy to na co się godzimy. Tylko dzieci mimo wszystko kochają ojca a ja z każdą myślą o odejściu mam wyrzuty sumienia że odbiore im w pewnym sensie tate. Z drugiej strony mam świadomość , iż nie jest on dla dziewczyn żadnym wzorcem godnym naśladowania. To człowiek o dwóch obliczach gdy nie pije -ideał do rany przełóż jednak gdy zaczyna ciąg- potwór. Ja sama nie wiem które jeg oblicze jest prawdziwe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda

Dobre duszyczki pomóżcie 2019/10/28 08:23 #12

  • moniaoo79
  • moniaoo79 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jeśli wiara czyni cuda...trzeba wierzyć że się uda
  • Posty: 403
  • Otrzymane podziękowania: 829
Napisałaś dokładnie to co ja kiedy się tu zarejestrowałam pierwszy raz...,,Kiedy nie pije to cudowny człowiek``ja użyłam słowa ,,facet``...od tego czasu zdążyłam dowiedzieć się i zrozumieć że ten ,,cudowny wspaniały człowiek i alkoholik który mnie niszczy psychicznie,manipuluje mną i wpędza mnie w paskudny sposób w poczucie winy to jedna i ta sama osoba.Gdy to zrozumiałam otworzyły mi się oczy i dotarło do mnie że nie ma żadnego wspaniałego człowieka.Owszem po ciągu do rany przyłóż bo męczy go poczucie winy że znowu przez picie wszystko zawalił ale to dalej osoba którą kieruje pijane myślenie,chory psychicznie człowiek który niszczy życie sobie i bliskim.Spedziłam przez takie myślenie 5 lat w bagnie,5 lat których nikt już mi nie zwróci...absolutnie nie było warto ale nie mogę mieć do niego żalu bo sama to sobie zrobiłam godząc się z nim być i wymyslając sobie że go uratuję...Dobrze że tu trafiłaś,to nie ty odbierasz dzieciom ojca to on to robi pijąc i sprawiając w ten sposob ze dorastają i spedzają dzieciństwo ktore powinno byc beztroskie w poczuciu strachu i wstydu...Alkoholizm to choroba która postępuje,nie stoi w miejscu .Na aloholiku nie można polegać, nie można na niego liczyć. Jedyną osobą która może wam pomóc jesteś Ty.Myśl o sobie i dzieciach.Pozdrawiam @};-
,,Wypuść wszystko z rąk,niech się rozsypie
a potem schyl się i pozbieraj to co warto podnieść''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Hania, Elka.S

Dobre duszyczki pomóżcie 2019/10/28 09:25 #13

  • Mayday12
  • Mayday12 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 16
Dziękuję moniaoo79. Właśnie ja tak żyję w poczuciu winy i utwierdzona w myśli o swojej beznadziejności. Często padały epitety, nieraz byłam upokorzona. Tak systematycznie,że zaczęłam wierzyć w to tak głęboko,że nie zasługuje na nic lepszego w życiu. Później przepraszał i odwoływał wszystko. I na takiej huśtawce emocjonalnej bujam się nie tylko ja ale i moja rodzina.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Havana

Dobre duszyczki pomóżcie 2019/10/28 10:29 #14

  • Hania
  • Hania Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 97
  • Otrzymane podziękowania: 159
Cześć :czesc: ,
jestem Hania - tak jak Ty jestem współuzależniona. Cieszę się, że z nami jesteś.
No właśnie, tak jak zauważyłaś, na tej emocjonalnej huśtawce bujasz się nie tylko Ty....
Każdy z nas jest sobie sterem i okrętem. Każdy z nas ma obowiązki wobec siebie samego. NIC nie zwalnia nas z obowiązku dbania o własne bezpieczeństwo, godność, zdrowie, rozwój itp. Kiedyś burzyłam się na próbę przekonania mnie, że ja powinnam iść na terapię z tego powodu, że mój mąż pije. Mówiłam: to on pije, nie ja, niech on się leczy. Długo docierała do mnie prawda, że to ja nie umiałam przekazać mężowi gdzie są granice jego postępowania, co jestem w stanie akceptować a czego nie. To ja nie dbałam o własną godność i pozwalałam mężowi na przemoc psychiczną. A on tylko wykorzystywał moje słabości. Zanim poznał mnie, miał dwie babeczki (obie bizneswoman), a wybrał szarą myszkę. Czemu? Bo łatwo było mu ulepić sobie ze mnie takiego plastusia na własne potrzeby - tolerancyjnego, wybaczającego, rozumiejącego - słowem plaster miodu. A ja? Ano nieustannie przesuwałam granice tolerancji wobec jego toksycznych zachowań względem mnie. Pół biedy jeśli na skutek takiego życia cierpi tylko niepijący partner alkoholika. Ale sytuacja dramatycznie się zmienia jeśli cierpią dzieci. My, dorośli, sami podejmujemy decyzję z kim żyjemy i czy chcemy żyć nawet w tak toksycznym związku, ale dzieci tego wyboru już nie mają. One żyją w toksycznej rodzinie bo tak zdecydowali za nie ich rodzice. I to rodzice są odpowiedzialni za to jakie wzorce z domu wyniesie dziecko. Jest bardzo prawdopodobne, że dzieci podzielą los rodziców i w swoich przyszłych partnerach życiowych będą szukali podobnych emocji do tych, których zaznali w domu rodzinnym. I w ten sposób dysfunkcja przeniesie się na kolejne pokolenia, aż ktoś przerwie ten łańcuch idąc na terapię...
Uwierz, że w pełni zasługujesz na spokojne, stabilne, szczęśliwe życie. Takie, które odpowiada Tobie i Twoim dzieciom. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że Twój mąż też dokonał już pewnego wyboru - on chce żyć z flaszką w roli głównej. Ma do tego prawo, tak jak Ty masz prawo nie godzić się na takie życie. Teraz ruch jest po Twojej stronie... Dasz radę. Dzisiaj wydaje się to wszystko okropnie skomplikowane, ale za jakiś czas...sama zobaczysz. Odwagi życzę
Ostatnio zmieniany: 2019/10/28 10:30 przez Hania.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Havana, Alex75, Masza, Mayday12