Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Potrzebuję dużo siły

Potrzebuję dużo siły 2019/09/10 18:33 #1

  • turtle
  • turtle Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 27
witam
wróciłam do netu po 6 latach . 7 lat temu na forum tęczynki odkryłam co to współuzależnienie i pozornie ogarnęłam życie .
Będę chyba częstym gościem bo potrzebuję dużo siły by zerwać tę toksyczną relację .
ostatnio leżąc w łóżku myślałam o tym co zrobiłabym gdyby został mi ostatni miesiąc życia - odeszłabym … więc odchodzę bo brakuje mi już sił
do zobaczenia na forum
never stop dreaming ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Angora, jerzak, Tomoe, Benia, Slonce, Katarzynka77, anikaa, YaroZja ten użytkownik otrzymał 1 podziękowań od innych

Potrzebuję dużo siły 2019/09/10 18:48 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13080
  • Otrzymane podziękowania: 16956
Witaj :czesc:
Chcesz w końcu inaczej żyć, o siebie zadbać, zawalczyć :) Co to znaczy pozornie? Co zmieniłaś? Czy korzystałaś z pomocy?
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/10 18:49 #3

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2684
  • Otrzymane podziękowania: 7890
Witaj :czesc:
Czasami nie ma innego wyjścia jak odejście....
Wybór siebie i własnego,godnego życia jest najlepszym wyborem.
Życzę Ci dużo siły %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Carla746, turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/10 18:53 #4

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 1063
  • Otrzymane podziękowania: 2643
:czesc: witaj na forum
Jarek jestem alkoholikiem
Czasem po prostu trzeba się zgubić, żeby się odnaleźć

Jarek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/10 19:03 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 16628
  • Otrzymane podziękowania: 25096
Witaj na Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/11 04:52 #6

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1524
  • Otrzymane podziękowania: 1684
Witaj :czesc:
Jestem Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/11 04:57 #7

  • Gojia
  • Gojia Avatar
Witaj Zolwiu :czesc:
Jestem Gosia-wspoluzalezniona
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuję dużo siły 2019/09/11 15:34 #8

  • Papilotka88
  • Papilotka88 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Nie będę się wyrzekać siebie dla czyjegoś dobra..
  • Posty: 788
  • Otrzymane podziękowania: 1226
Witaj;*
Jestem Kasia -wspoluzalezniona .
"Czasem granice ktoś przekracza – a w życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/11 16:49 #9

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • są tylko 2 siły kierujące życiem,strach lub miłość
  • Posty: 1095
  • Otrzymane podziękowania: 2912
Cześć turtle - Aneta
Czuje się alkoholiczką współuzależnioną i DDA. Co słychać?
Wypuść wszystko z rąk. Niczego nie ściskaj, nie trzymaj kurczowo w dłoniach.
Puść, niech się całkiem rozsypie.
Potem pozbierasz to, co jest warte pozbierania.
Ostatnio zmieniany: 2019/09/11 16:49 przez anikaa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/13 16:40 #10

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Wszystko przemija
  • Posty: 1981
  • Otrzymane podziękowania: 1950
Zawsze myslalam ze zaczecie czegos na nowo to katastrofa a tu bywa roznie i stres i przygoda nawet Mila. Pozdrawiam
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/20 15:04 #11

  • turtle
  • turtle Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 27
Moni74 co znaczy pozornie ? - to ,że wydawało mi się za każdym razem że już będzie dobrze.
To że postawiłam się , trochę zmieniłam i chyba dzięki temu przestał wymachiwać nade mną łapami . Aż tyle i tylko tyle , bo przemoc słowna pozostała .
To że trochę tego swojego życia mu wyszarpałam , jak tylko zaczynał pić ja szłam w swoje sprawy nie oglądając się na niego .
Z pomocy korzystałam przez krótką chwilę … właśnie myślę , że w poniedziałek wrócę . Nie mamy tu spotkań grupowych , ale jest jedna terapeutka dobrze mi zrobi spotkanie .

Dwa tygodnie temu zabrałam dzieci i wyniosłam się do mamy . Teraz najgorsze przede mną … już będzie trzeźwiał , będzie skamlał , prosił , błagał … wzbudzał we mnie poczucie winy , wszystko po to żebym wróciła .
Nie chce wracać … bo to wszystko zatoczy pętle i wyląduje w tym samym miejscu
Ale ta chora część mnie ciągnie to tego bagienka , ciągnie do starych śmieci , straszy
Dlatego potrzebuje siły żeby wytrwać
wiem że tu ją znajdę

Tomoe … to Ty ? To Ty Tomoe z akcjasos ? To Ty poniosłaś mnie z kolan razem z Kahape
dziś może jeszcze nie idę z podniesioną głową , ale naprawdę wiele Wam zawdzięczam kwiaaatek

zaraz opiszę swoją historię
never stop dreaming ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Tomoe

Potrzebuję dużo siły 2019/09/20 15:06 #12

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4914
  • Otrzymane podziękowania: 8451
Tak, pisałam kiedyś na tamtym forum. :czesc:
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/20 15:54 #13

  • turtle
  • turtle Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 27
mam 40 na karku , trójkę cudownych dzieci , firmę , dom , psy , koty , potrafię ogarnąć mnóstwo spraw ... ale ta jedna mnie pokonała
Jestem DDA mój mąż także . W moim domu raczej udawało się że problemu nie ma , mama latała i wszystko za tatę załatwiała
u męża było ... hmmm ... burzliwie
i u nas też tak zaczęło się robić .
Coraz częstsze zaglądanie w kieliszeczek i agresywne zachowania , obsesyjna zazdrość , straszenie .

W 2012 zaczęło do mnie docierać ,że jeśli czegoś nie zrobię komuś stanie się krzywda
Był wniosek na komisję , była niebieska karta , była moja terapia i jego dwa lub trzy spotkania

Na tę chwilę wygląda to tak że co 3-4 miesiące ma ciąg 2-3 tygodniowy
ciag poprzedza cała " komedia " ze stworzeniem powodu , zazwyczaj jest to moja zdrada lub jakieś inne moje wyimaginowane przewinienia
ogólnie - jestem powodem jego picia - ja i ten ptaszek co przeleciał.
Towarzyszą temu awantury , wyzwiska - nawet jeśli ja nie reaguję , nie odzywam się sam tę awanturę robi
biega po domu - to jest koszmar - leżysz w nocy i słyszysz jak biega po domu i tupie , kawa za kawą , wyzywa , nie potrafi poradzić sobie ze sobą


potem zaczyna się picie ... od 2012 r zmienił się sposób jego picia - teraz siedzi na kanapie jak warzywo , poutyka te ćwiarteczki po kątach , pod poduszkami , za kwiatkami
i siedzi
i śmierdzi ... nawet nie próbuje już rozmawiać .

po dwóch trzech tygodniach ... chyba najgorszy dla mnie etap ( serio najgorszy ) trzeźwienie .
łazi taki wrak człowieka , domaga się czułości i zaopiekowania nim , płacze ,obiecuje , próbuje mi wmówić że to wszystko przeze mnie .
W końcu mu się udaje
znowu jest ślicznie pięknie
przez trzy , cztery miesiące

Ja tak już nie chcę . Te trzy miesiące spokoju nie są dla mnie warte tego co przechodzimy przez te dwa tygodnie .

Po raz pierwszy jestem poza domem tak długo ... jest mi tu prawie dobrze , czuję taki spokój . Wydaje mi się że świetnie sobię radzę ( wydaje -bo nieszczęsna skiśnięta głowa domaga się powrotu do tego dobrze znanego XXXXXX )
Ale cholernie boję się co będzie jak wytrzeźwieje
znowu wmówi mi że to moja wina , wmówi bezsens tego co robie
wmówi że tylko ja mogę mu pomóc .

Najgorsze w tym wszystkim jest to że mamy wspólną firmę .
Bo dom już mu odpuściłam ( piękny dom z ogrodem … odpuściłam za cenę spokoju )
Niestety do pracy chodzić muszę i nie uniknę spotkań
Myślałam żeby zamknąć ... ale mam pracowników , mam klientów , lubię to co robię i mam z tego pieniądze na życie ( ale nie wiem sama czy to wymówka , czy aż tak trzeba poświęcić swoje życie żeby się uwolnić ? )
wkurza mnie to że nie potrafię sobie z tym poradzić :shock:
never stop dreaming ...
Ostatnio zmieniany: 2019/09/20 16:28 przez Benia. Powód: wulgaryzm
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Katarzynka77, Marila, anikaa, YaroZja, Alex75, Masza

Potrzebuję dużo siły 2019/09/20 16:30 #14

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2684
  • Otrzymane podziękowania: 7890
Bardzo proszę nie używać wulgarnych słów. Mamy tyle innych słów w naszym ojczystym języku że spokojnie można czymś zastąpić. ^^)
Kolejne użycie będzie skutkowało czasową blokadą konta.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuję dużo siły 2019/09/20 16:35 #15

  • turtle
  • turtle Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 27
bardzo przepraszam :(
w wyiksowane słowo wstawmy "bagienko"

postaram się pilnować
never stop dreaming ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuję dużo siły 2019/09/20 17:03 #16

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • są tylko 2 siły kierujące życiem,strach lub miłość
  • Posty: 1095
  • Otrzymane podziękowania: 2912
Myslalas, gdzie bylabys dzis, gdybys 7 lat temu odeszla?
Pomysl, co bedzie za 7 lat, gdy dalej bedziesz w tym tkwic?
Prawie 50 tka na karku i poczucie zmarnowanego zycia.
Tego chcesz?
Zaslugujesz przeciez na milosc i szczescie. Ile czasu jeszcze potrzebujesz i ile terapii, by to poczuc?
„Dzis” juz nigdy nie wroci i sie nie powtorzy......
Wypuść wszystko z rąk. Niczego nie ściskaj, nie trzymaj kurczowo w dłoniach.
Puść, niech się całkiem rozsypie.
Potem pozbierasz to, co jest warte pozbierania.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Masza, Iwanka, turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/20 21:03 #17

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2613
  • Otrzymane podziękowania: 4947
Witaj na forum :czesc:
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/21 07:54 #18

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka / DDA/ Kiedyś współuzależniona
  • Posty: 622
  • Otrzymane podziękowania: 1499
Witaj
:czesc:
Iwona Alkoholiczka

Tak to juz jest z DDA. Oddzielić sie od siebie mentalnie i żyć własnym życiem jest trudniejsze, niż się komukolwiek może wydawać. Ja poszukiwalam tej aprobaty od strony mężczyzny. Dziś juz minęło ponad 5 lat, kiedy się uwolnilam od obsesji chorej zależności od alkoholika. Czuje się z tym dobrze. A powodów, by nie rozstawać się z alko tez było sporo, bo to ojciec dziecka, bo może sie zmieni, bo zapija co jakiś czas ciągiem a potem norma, wiec się można przyzwyczaić. Dla mnie to bzdura. Żyć życiem alkoholika? Porazka. Żyć w ciągłym stresie? Żyć tylko dobrymi chwilami a w głowie mieć tykajacą bombę i czekać kiedy znów wpadnie w ciąg i znów lament, o ja biedna. A co z dziećmi? Przecież patrzą na ten chory układ i będą również tak samo funkcjonować w swoim dojrzałym życiu. Dobro dziecka dla mnie jest bardzo ważne, a priorytet to trzeźwe myslenie, spokój emocjonalny.
Mi bardzo pomogly terapie dla wspołuzakeznionych i DDA. Zrozumiałam, ze Ja w tym wszystkim jest najważniejsza. Na dziś nigdy bym się nie związała z kimś niedojrzalym emocjonalnie. Życie niesie wiele dobrego i złego. Nikt za mnie życia nie przeżyje. A dzieciom chce przekazać jak najwięcej tych prawidłowych wzorców rodziny.
Nie rozumiem dlaczego chcesz się pozbyć domu I to przy trójce dzieci. Ja bym w tym domu została z dziećmi, a ojciec czynny alkoholik niech sobie cos znajdzie mniejszego. Dzieci potrzebują swoich kątów. Zostawiając mężowi dom, dajesz komfort picia i nie ponoszenia żadnych konsekwencji. Wspolna firma. Ciekawe kto przejmuje stery gdy wspólnik w roli męża zapija i nie ma go w miejscu pracy? Potem jakby nigdy nic wraca do pracy do rodziny i sielanka. Pełen komfort. Jedyne co można zrobić dla czynnego alkoholika, to pozbawiać go dobrodziejstwa i pozwalać na ponoszenie pełnych konsekwencji. Jednym słowem: Nie pomagać.
Można żyć huśtając się w emocjach, można i sięgnąć po fachową pomoc i żyć w zgodzie ze sobą pamiętając o dzieciach. To nie jest ich wina, ze rodzice nie radzą sobie emocjonalnie.
Mądrych wyborów
%%-
"Wstąpienie do AA wielu spraw nie uzdrowi;
Ale Ciebie - z pewnością"


Iwona Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marila, Alex75, Masza, turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/21 10:40 #19

  • Masza
  • Masza Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 439
  • Otrzymane podziękowania: 939
Witaj turtle :czesc:
Fajnie, ze podzielilas sie swoja historia.
Masza- wspoluzalezniona i DDA/DDD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/21 11:30 #20

  • turtle
  • turtle Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 27
Dziękuję za wpisy … to dużo daje , czytam też inne wątki , dużo mi się przypomina ,
wiele rzeczy zapomniałam... bo chciałam wierzyć że mnie nie dotyczą , że nam się uda .
Czuję się fatalnie , ogólne rozbicie spowodowane na pewno przeziębieniem ale też wyrwaniem ze swoich śmieci
zawsze mówiłam - jak tylko będę miała spokój zrobię to i to ( głównie chodzi o realizację pracowych pomysłów … i co
i pstro … siedzę jak odrętwiała.
Podobno są trzy sposoby radzenia sobie ze stresem - walka , ucieczka i udawanie trupa . Chyba opanowałam to trzecie do perfekcji .

najbardziej zapadły mi w serce słowa szekli z innego wątku

szekla napisał:
Witaj :czesc:
Alkoholik ucieka w świat iluzji za pomocą alkoholu lub innych środków odurzających.
Ty żyjesz w iluzji, że go zbawisz, uratujesz, pomożesz, bo....on Ci powiedział, że jesteś dla niego motywacją do zaprzestania picia i ewentualnego leczenia.
A ja Ci przetłumaczę na język czynnego alkoholika: jesteś moim komfortem do picia

nie chcę być sprowadzona do roli czyjegoś komfortu , nie chcę , nie będę ...


całe szczęście jeden z moich fiołów nie daje się spacyfikować odrętwieniu . To wyjazdy - gdziekolwiek , najlepiej daleko … ale z braku laku dobre cokolwiek , więc siedzę i planuję jutrzejszą wycieczkę do Ojcowa %%-
Muszę się ogarnąć bo wyglądam jak "idź stąd" żeby nie straszyć jutro ludzi
bo świat się nie kończy tylko dlatego że ktoś woli pić ....

widzę że sporo kociarek na forum aypererew całuje Was wszystkie cieplutko - też kocham koty , mimo że mam dwa cudowne psy - to jednak kot jest kot - teraz opiekuję się mojej mamy kociczkami a w domu został mój królewicz Franio , znajda spod Lidla , najcudowniejszy facet na świecie .
never stop dreaming ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Potrzebuję dużo siły 2019/09/21 11:46 #21

  • turtle
  • turtle Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 27
Iwanka napisał:
Witaj
:czesc:
Iwona Alkoholiczka

Nie rozumiem dlaczego chcesz się pozbyć domu I to przy trójce dzieci. Ja bym w tym domu została z dziećmi, a ojciec czynny alkoholik niech sobie cos znajdzie mniejszego. Dzieci potrzebują swoich kątów. Zostawiając mężowi dom, dajesz komfort picia i nie ponoszenia żadnych konsekwencji. Wspolna firma. Ciekawe kto przejmuje stery gdy wspólnik w roli męża zapija i nie ma go w miejscu pracy? Potem jakby nigdy nic wraca do pracy do rodziny i sielanka. Pełen komfort. Jedyne co można zrobić dla czynnego alkoholika, to pozbawiać go dobrodziejstwa i pozwalać na ponoszenie pełnych konsekwencji. Jednym słowem: Nie pomagać.
Można żyć huśtając się w emocjach, można i sięgnąć po fachową pomoc i żyć w zgodzie ze sobą pamiętając o dzieciach. To nie jest ich wina, ze rodzice nie radzą sobie emocjonalnie.
Mądrych wyborów
%%-

Dlaczego odpuszczam dom ? - bo nie umiem sprawić żeby się stamtąd wyniósł
Firma
od tylu lat nie potrafię tego rozwiązać , chociaż zrobiłam kilka kroków w przód . Wyraznie zaznaczyłam który pracownik mój , który Twój , zdjęłam z siebie finansową odpowiedzialność za ich wypłaty ale to tylko tyle :( . Jego dziewczyny wiedzą o problemie ale czasem mam wrażenie że mają mi za złe ,że jak on pije a ja nie pojawiam się w pracy i zostawiam je same sobie , bo ja swoje obowiązki i pracę z moimi dziewczynami jestem w stanie załatwiać zdalnie .
Jak się przed tym obronić … czuję się mimo wszystko taka nie w porządku wobec nich .
never stop dreaming ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuję dużo siły 2019/09/21 12:43 #22

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka / DDA/ Kiedyś współuzależniona
  • Posty: 622
  • Otrzymane podziękowania: 1499
Może by rozdzielność majątkową ustanowić, dom na pół, chce cały niech splaci połowę :-?
A w firmie te kroki uważam są słuszne. I ja nie bralam odpowiedzialności za nieobecności alko w pracy, choc pracodawcy próbowali się z nim poprzezemnie porozumieć. A skad mieli nr tel.do mnie? Ano on im podawał, w razie W. Liczył, ze ja bede mu alibi dawac za to, ze gdzies znika i pije. Dwa razy na poczatku odkad bylismy ze soba zronilam to. Potem juz nigdy. Tracil prace. I nauczylam się nie mieć juz zadnych wyrzutów sumienia. Podział obowiązków jest? Jest. I tak bym to zostawiła. Nie pomagać. Wystarczająco ja siebie uwiklalam w ciężkie wspołuzaleznienie. Potem bronilam tez tej swojej niezaleznosci i finansowej i mieszkaniowej i materialnej. To taki proces wychodzenia z tej obsesji wokół alkoholika. Tylko jego kolejne wpadki i upadki mogą pomoc sie ocknać. Ja się nie doczekałam. Żyje w spokoju.
A gdybym tak wirowala wokół alkoholika zapewne juz nic bym nie miała.
"Wstąpienie do AA wielu spraw nie uzdrowi;
Ale Ciebie - z pewnością"


Iwona Alkoholiczka
Ostatnio zmieniany: 2019/09/21 12:51 przez Iwanka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/21 14:44 #23

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • są tylko 2 siły kierujące życiem,strach lub miłość
  • Posty: 1095
  • Otrzymane podziękowania: 2912
wizyta u prawnika
1.rozwod z orzeczeniem o winie (czynny alkoholizm)
2.podzial majatku
3 podzial firmy
4.porzadne zrabienie terapii z wspoluzaleznienia, grupa Alanon jako wsparcie.
Masz dzieci, ciagniesz wszystko na swoich plecach. Wiem, ze to co pisze, to kosmos-ale dasz rade. Mnostwo dziewczyn tutaj z tego wyszlo.
Pozdrawiam ps tez jestem kociara i mam dwa futrzaki w domu :grin:
Wypuść wszystko z rąk. Niczego nie ściskaj, nie trzymaj kurczowo w dłoniach.
Puść, niech się całkiem rozsypie.
Potem pozbierasz to, co jest warte pozbierania.
Ostatnio zmieniany: 2019/09/21 14:46 przez anikaa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka, turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/23 07:13 #24

  • turtle
  • turtle Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 27
witam poniedziałkowo ze swojej huśtawki

siup w górę - siup w dół …
jestem super dam radę , zawsze dawałam -i zaraz , wszystko wali się na łeb , najlepiej zasnąć i nie wychodzić z łóżka przez następny rok .

wiem wiem … ide zaraz umówić się na terapię , zadzwonię tez do pobliskiego miasta zapytać o grupę dla dzieci , u nas nic nie ma .
Najmłodsze 10l , oczko w głowie tatusia , nie zapytało o niego ani razu od dwóch tygodni … nie chce słyszeć nawet o powrocie do domu .
Najstarsze , dorosłe - rozwyło się wczoraj , twierdzi że nie wie czemu …
Ja też sobie powyłam ale tak żeby nie widziały .

Wczorajsza wycieczka udana , trochę pobłądziłam ale dotarłyśmy na miejsce , zobaczyłam co chciałam i szczęśliwie wróciłam do domu .
never stop dreaming ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, Alex75, Iwanka

Potrzebuję dużo siły 2019/09/23 08:21 #25

  • dora35
  • dora35 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 53
  • Otrzymane podziękowania: 62
Czesc Turtle,
Tez jestem tu nowa,chociaz Ty nie taka nowa.
Moja sytuacja jest troche inna niz Twoja bo dzieci nie ma ale uwazam ze tkwienie
w zwiazku dla dzieci nie ma sensu bo ucierpisz i Ty i one.
Zreszta sama to wiesz.
Ja jeszcze jakis czas temu nie sadzilam ze bede chciala sie rozstac na zawsze.
Dzis mysle ze to chyba jedyne wyjscie bo chcac pomagac jemu nie pomagam sobie.
Juz jakis czas zmienilam adres ale wierzylam ze to tylko na chwile.
Nabralam dystansu i dzis widze ze ten moj byly alkoholik nie byl wcale taki wspanialy.jak mi sie to kiedys wydawalo.
Oklamywal mnie,prawdobodobnie zdradzal,opieral sie finansowo.
A przeciez dobrego zwiazku nie da sie zbudowac na klamstwach i iluzji.
Zycze Ci wytrwalosci.Za jakis czas bedzie lepiej. %%-
Ostatnio zmieniany: 2019/09/23 08:22 przez dora35. Powód: litery
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Potrzebuję dużo siły 2019/09/23 09:20 #26

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2618
  • Otrzymane podziękowania: 8445
Tsu :czesc: Turtle
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuję dużo siły 2019/09/23 10:42 #27

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 674
  • Otrzymane podziękowania: 537
Siemka Turtle :czesc: Marcin jestem alkoholikiem i lubie piesy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuję dużo siły 2019/09/23 12:15 #28

  • turtle
  • turtle Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 27
spotkanie z terapką w środę … miało być 30.09 ale Pani w rejestracji poszukała , poszukała … i znalazło się w środę.
To dobrze , bo już sama ze sobą nie wytrzymuje ...
never stop dreaming ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Masza, aga54

Potrzebuję dużo siły 2019/09/26 07:04 #29

  • turtle
  • turtle Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 27
byłam wczoraj u terapeutki i mam jeszcze większy mętlik w głowie
miałam wrażenie jakbym to ja musiała podtrzymywać rozmowę …
Pani terapeuta zasugerowała że powinnam zrobić to co ja chcę , co czuję a nie to co gdzieś wyczytałam … i stwierdziła ,że bardzo kocham tego swojego alkoholika skoro tak się poświęciłam i dla niego wyprowadziłam z domu , żeby nie pomagać mu w piciu … :( eureka tyle to wiem

mówiłam że po pracy siedzę jak warzywo , że staram się robić rzeczy które zawsze chciałam robić , wyjeżdżać ale to nie cieszy - skwitowała bo nie ma przy Pani męża
to też przecież wiem … wyszłam zła , rozczarowana
teraz zastanawiam się czego oczekiwałam - cudownego ozdrowienia ? stwierdzenia wiej babo gdzie pieprz rośnie ? jakiejś nie istniejącej instrukcji obsługi problemu ?
wiem że pewnie coś przeoczyłam , przegapiłam w tej rozmowie i to jeszcze potęguje moją frustracje …

wiem że nic nie wiem :wmur: czuję się taka bezsilna
nie idę dziś do pracy , przeleżę cały dzień w łózku ... może trochę zdalnie popracuje
never stop dreaming ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuję dużo siły 2019/09/26 10:05 #30

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 16628
  • Otrzymane podziękowania: 25096
Witaj :grin:
No właśnie, czego oczekiwałaś?
Myślę, że z tego wszystkiego dostałaś bardzo dużo, bo nie wiesz "nic".
To daje Ci dużo do myślenia i wierzę w to, że omówicie to przy następnym spotkaniu.
Skoncentruj się więc dlaczego padły takie a nie inne słowa z ust terapki.
Życzę owocnej współpracy %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuję dużo siły 2019/09/26 11:55 #31

  • Aga89
  • Aga89 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 389
  • Otrzymane podziękowania: 1234
Turtle, właściwie to druga częsc twojego posta to bardzo, BARDZO DUŻO przemyśleń.
Sama pytasz, czy oczekiwałaś jakiejś magicznej recepty na swoje problemy, która jak słusznie też zaznaczyłaś- nie istnieje.
Ja idąc na terapie podświadomie wyobrażałam sobie, ze oto tam jest ten "czarodziej", magiczny ktoś, kto od razu wszystko mi poukłada w głowie i będzie już dobrze.
Po pierwszych spotkaniach wyszłam z głową napakowaną chaosem. Chyba tak bym to opisała.
Terapeuta nie moze jednak powiedziec "rób tak i tak". To nasze życie. Nasze decyzje. Do wszystkiego musimy dojść sami.
Masz paradoksalnie bardzo mocny moim zdaniem fundament- wiesz już, że nie istnieje złota recepta ani cudowne machnięcie różdzką, które wszystko zmieni.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuję dużo siły 2019/09/26 14:59 #32

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4914
  • Otrzymane podziękowania: 8451
A to była na pewno specjalistka od współuzależnienia? Bo ocenianie siły twojej miłości do alkoholika jakoś mi dziwnie brzmi w ustach specjalistki...
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): turtle

Potrzebuję dużo siły 2019/09/26 19:14 #33

  • turtle
  • turtle Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 27
Jest to kobieta przyjmująca w Specjalistycznej Poradni Terapii Uzależnienia od Alkoholu i Współuzależnienia.
Ta sama do której chodziłam 6 lat temu
ta sama która wtedy diagnozowała zarówno mnie jak i męża .

"Niech Pani zrobi co Pani uważa … "

Pani zrobiła co uważała - czy to było mądre - czas pokaże

Odebrałam dziś telefon - usłyszałam że pójdzie na terapie że tak dłużej nie może , wysłuchałam , przytaknęłam i tyle

za jakiś czas odebrałam kolejny … wysłuchałam jak roztrzęsionym głosem opowiada jak zadzwonił i umówił się na terapię , usłyszałam dużo rzeczy których nie słyszałam wcześniej
zgodziłam się na spotkanie

przez dwie godziny rozmawialiśmy ,a w zasadzie to on mówił i mówił … że już wie że sam nie da rady , wie że to będzie trwało , wie że stracił te wszystkie lata … wie że chciałam dobrze … przez te dwie godziny słuchałam jakby zupełnie innego człowieka , nigdy czegoś takiego nie słyszałam od niego .

nie powiem że serce nie skakało do gardła jak głupie , ale wiem ,że nie wiem co tu jest prawdą co iluzją

prosił o wsparcie w trakcie terapii , o to żebym była .

wiem że w terapii ważne jest wsparcie bliskich … ale jak ono ma wyglądać ?
never stop dreaming ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuję dużo siły 2019/09/26 19:28 #34

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2684
  • Otrzymane podziękowania: 7890
Tak wsparcie jest ważne..ale zobacz, Ty też jesteś w terapii i też tego wsparcia potrzebujesz. Pomyśl o sobie..kto wesprze Ciebie?

Coś Ci napisze ze swojego życia... Byłam wtedy już około pół roku w terapii, czułam się lepiej, miałam podobną sytuację...zadzwonił eks i poprosił o spotkanie i wspieranie go bo właśnie zapisał się na terapię...i owszem,nawet papierek przynosił z terminem wizyty u terapeuty i lekarza psychiatry. Oczywiście nieśmiało się ucieszyłam, nadzieja zaczela kiełkować. Przychodził do dziecka trzeźwy, radosny, a jego euforia udzieliła się mi...tak wyłączyła mi się czujność i poszłam we wspieranie go. I nagle przyszedł taki dzień, kiedy jego emocje zaczęły szaleć...zaczęły się stare zachowania, a droga poprowadziła go prosto do flaszki. A mnie? Do kolejnego doła, rozpaczy, wściekłości na niego i siebie. Terapka powiedziała mi wtedy takie słowa.."a może już czas aby kulawy przestał podpierać kulawego?"
Nie twierdzę że u Ciebie też tak będzie ale warto myśleć najpierw o siebie a potem o innych. %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, marcin19

Potrzebuję dużo siły 2019/09/26 20:00 #35

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13080
  • Otrzymane podziękowania: 16956
Może niech on najpierw zacznie tą terapię, za słowami pójdą czyny, bo tylko one się liczą. Nie mieć oczekiwań to i nie będzie rozczarowań. Czas pokaże czy zmiany nastąpią, teraz to sobie nie ma tym co głowy zawracać, jeszcze nic nie zrobił.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, marcin19