Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/01 19:35 #1

  • Doubleoseven
  • Doubleoseven Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 30
Dobry wieczór. Napisze krótko. Mąż jest alkoholikiem. Udaje,że sie leczy. Rano jest na terapii stacjonarnej, popołudniu pije i tak już 6 tydzień. Chodzi mu o L4 gdyż grozi mu wyrzucenie z pracy. Mąż ma napady agresji ale jest to agresja totalna.W minucie portafi podbiec do mnie, chwycic za ręce i przewrócic na ziemię, jeszcze mnie nie uderzył ale popycha mnie, rzuca we mnie przedmiotami. Wyzywa i upokarza. W sobotę pisał do mnie smsy z groźbami,że mnie zabije, że przyjdzie do mnie do pracy i rozwali mi szczękę. Ja nie odpisuję. Nie odbieram telefonów. Co minute jeden sms,że juz po mnie,że woli iść siedzieć ale mnie xxxxx. Po tym co wyprawial w domu, bardzo sie wystraszyłam. Poszłam na komendę. Załozyłam sprawę. Policjant wszystko spisał włacznie z smsami. Kiedy siedziałam na komendzie ,mąż zjawił się w mojej pracy, pracuje w galerii handlowej, był pijany. Wróciłam do pracy, Panicznie sie bałam ,że znowu przyjdzie. Przyszedł. Uciekłam, Wybiegłam przed galerię i zadzwoniłam po policję , poniewaz się wstydziłam, poprosiłam by wzieli go z parkingu bo przyjechał samochodem pijany, zaznaczę że w styczniu zabrali mu prawo jazdy za jazde pod wpływem, miał wtedy 2,7 promila.Przyczaili sie na niego,kiedy ruszył złapali go, miał 2,5, wzieli na komendę,brat go odebrał, na drugi dzien wysyłał smsy że idzie popełnic samobójstwo, cały szwadron policj go szukał, znowu komenda, na drugi dzien zabralismy go do terapeuty, obiecał leczenie zamkniete, Ja wyprowadziłam sie z tego domu, On tam zostal, dzisiaj tam bylam bo chce sie wprowadzic to mój dom,dostał szału, rzucał we mnie doniczkami z kwiatkami, podbiegł chwycił za ręce i wrzeszczał,że mnie zabije,że jestem kablem,że przeze mnie pójdzie siedzieć, była ze mną jego matka, ktora go powstrzymała, znowu uciekłam :( kiedy był w tym szale,kiedy mną rzucał to aż się trząsł, za chwilę stanął i zaczął błagać: zamknijcie mnie bo już nie wytrzymuję ze sobą, błagam was zamknijcie mnie. Ja jestem sparalizowana strachem. Najbardziej żałuje tej policji,że na niego zadzwoniłam ale tak strasznie sie bałam,że mnie pobije w pracy, jeszcze nigdy tak się nie bałam :( teraz mnie wyzywa,że zrujnowałam mu życie,że mogłam tylko ochronę wezwać, że teraz idzie siedzieć, Boże jak ja żałuję tego co zrobiłam, on mi teraz nie da żyć :( Jutro ide po pomoc do prawników.chodzę też na terapię dla współuzależnionych, wszędzie mi powtarzają by sie nie złamać, by mu nie popuścić, by nie wycofywać oskarżeń, Boże jak ja się boję.
Ostatnio zmieniany: 2019/09/02 04:40 przez Benia. Powód: wulgaryzm
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, jerzak, Havana, Tomoe, Waldek, Benia, Katarzynka77, monikaaaaa, olka2019

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/01 19:47 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12508
  • Otrzymane podziękowania: 16006
Witaj :czesc:
On kiedyś w końcu odpuści, a prędzej to może dostanie jakiś wyrok i będzie spokój. Jesteś odważną kobietą :YMAPPLAUSE: nie wolno sobie na takie zachowanie pozwalać, jest prawo, są paragrafy. Ten człowiek jest niebezpieczny, do tragedii może dojść, a Ty żyć przecież chcesz. Myślę, że warto dowiedzieć się w sprawie zakazu zbliżania się, wszystko zgłaszać i dowody zbierać. Nie daj się strachowi, odbiera rozsądne myślenie. Pozdrawiam serdecznie :ymhug:
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2019/09/01 19:48 przez Moni74. Powód: literówka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/01 19:51 #3

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15806
  • Otrzymane podziękowania: 23110
Witaj :czesc:
Bardzo dobrze zrobiłaś dzwoniąc na policję. To człowiek niebezpieczny więc musisz sie chronić.
Dziś agresja na Tobie, jutro na kimś innym, aż do tragedii, za którą może do końca życia nie wyjść z więzienia.
Jest zagrożeniem nie tylko dla Ciebie ale dla całego społeczeństwa, które mu wpadnie w rękę.
Nie miej wyrzutów sumienia. Nie karzesz mu przecież pić. On musi sie po prostu leczyć i myślę, że nie tylko z alkoholizmu
Trzymaj się dzielnie i myśle, że unikaj z nim kontaktów.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/01 19:58 #4

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka / DDA/ Kiedyś współuzależniona
  • Posty: 373
  • Otrzymane podziękowania: 1093
Witam Cię na forum.
:czesc:
Jestem przeciwna jakiejkolwiek przemocy. Tez zglaszam sprawę na Policję, założono niebieską kartę, była wzywana straż miejska, złozylam do prokuratury doniesienie o pepełnieniu przestępstwa. Broniłam siebie i dzieci. A mój oprawca i tak nie wyciągnął wniosków. Ale ja byłam juz bezpieczna, dokonalam eksmisji z mojego mieszkania i na tym zakonczyłam ów uklad, czy tam związek. Nie mam sobie dzis nic do zarzucenia. Nie żałuję niczego.
Dobre myśli Ci przesyłam. I działaj.
%%-
"Wstąpienie do AA wielu spraw nie uzdrowi;
Ale Ciebie - z pewnością"


Iwona Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Katarzynka77, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/01 19:59 #5

  • AGA54
  • AGA54 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 398
  • Otrzymane podziękowania: 819
Witaj jestem Aga, współuzależniona.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/01 20:04 #6

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 481
  • Otrzymane podziękowania: 1424
:czesc: witaj na forum :)
Jarek jestem alkohlikiem
Czasem po prostu trzeba się zgubić, żeby się odnaleźć

Jarek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/01 20:07 #7

  • Aga89
  • Aga89 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 335
  • Otrzymane podziękowania: 1004
Witaj. Czego żałujesz? Podjęłaś absolutnie najlepszą i moim zdaniem- jedyną decyzję jaką podjąć mogłaś by siebie chronic. Agresja ma to do siebie, że z czasem postępuje. Rzadko słyszy się, że zaczyna się "na dzien dobry" od bicia, za to slyszy się często, że najpierw była agresja werbalna, popychanki, lekkie kuksańce a potem gorzej i gorzej, aż na regularnym biciu do nierzytomności kończąc.
I dla jasności: popychanie na meble to także przemoc. Wykręcanie nadgarstków także, tak samo ciskanie przedmiotami. Napisze coś, co zawsze powtarzam: nie ma lepszej i gorszej przemocy, jest przemoc.
Napiszę nawet więcej: wycofanie oskarżeń jest dla mnie sygnałem dla drugiej strony, że jego przemoc jest bezkarna i może sobie ją kontynuowac w mysl zasady "hulaj dusza piekła nie ma".
Przemocowiec bez terapii, szczerej i rzetelnie przez niego odbytej pozostanie przemocowcem.
Ostatnio zmieniany: 2019/09/01 20:08 przez Aga89.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Havana, Tomoe, Benia, Katarzynka77, olka2019, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/01 20:50 #8

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4369
  • Otrzymane podziękowania: 7156
Witaj. :czesc:
Twój mąż uruchamia cały arsenał manipulacji żebyś wycofała zarzuty. Jeśli ulegniesz - będzie miał nad tobą przewagę. Postępujesz słusznie, masz prawo się bronić. Tylko powiem Ci, że ja bym nie zostawała z nim teraz sam na sam.
kwiaaatek
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Ostatnio zmieniany: 2019/09/01 20:53 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, olka2019, Alex75, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/01 21:05 #9

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2202
  • Otrzymane podziękowania: 3623
Witaj na forum :-H
Mój jeszcze mąż stosował głownie przemoc psychiczną ale fizyczną też od czasu do czasu nie pogardził.
Bardzo dobrze, że dzwonisz na policję. Dzwoń, zgłaszaj, zbieraj dokumentację. Wystąp o zakaz zbliżania się.
To nie Ty zrujnowałaś mu życie tylko on sam pijąc alkohol. Nie wycofuj się z niczego. Jesteś silna. Poszukaj dla siebie wsparcia psychologicznego - terapia dla współuzależnionych w poradni uzależnień albo ośrodek interwencji kryzysowej na początek - tam założą niebieską kartkę i uzyskasz ten pomoc prawną jeśli będzie potrzebna.
Pozdrawiam kwiaaatek
Olka
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Elka.S, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/01 21:15 #10

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1043
  • Otrzymane podziękowania: 2153
Witaj :czesc:
Bardzo dobrze zrobiłaś, że wezwałaś policję. W ten sposób ochroniłaś nie tylko siebie, ale także innych. Przecież on prowadził po pijanemu, mógł zabić niewinnych ludzi. Nie żałuj niczego, bo w tej sytuacji to była jedyna słuszna decyzja. Nie daj się zastraszać, na takich gości są paragrafy. Za każdym razem policja, aż do znudzenia. Niech nie czuje się bezkarny. Ty mu życia nie zrujnowałaś, to on sam sobie je rujnuje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Tomoe, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/01 21:53 #11

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2429
  • Otrzymane podziękowania: 7785
Agresywnemu alkoholikowi należy wypowiedzieć wojnę. Dla dobra Twojego i jego. Użyć wszystkich środków, które mogą być skuteczne. Policja, sąd, powiedzieć o wszystkim jasno rodzinie. Użyć wszystkiego na raz. Strzelać bez ostrzeżenia z wszystkich dział. Oprócz Twojego bezpieczeństwa to jedyny cień szansy, że w zaszokowanym alkoholiku zacznie budzić się człowiek.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2019/09/01 21:53 przez Tsubasano.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Tomoe, Masza, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/01 22:33 #12

  • moniaoo79
  • moniaoo79 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jeśli wiara czyni cuda...trzeba wierzyć że się uda
  • Posty: 390
  • Otrzymane podziękowania: 783
Witaj :czesc: bardzo dobrze się stało że tu jesteś...Pamiętaj że pijany na drodze to potencjalny morderca ,nie pozwalaj na przemoc ani fizyczną ani psychiczną.To chory człowiek,nie słuchaj go i nie bierz do siebie jego pijackiego bełkotu. On sam ani nie wie co mówi, ani nie wie co tak naprawdę myśli. Terapia ,grupa wsparcia i pomału wyjdziesz z tego.Nam się udało i tobie się uda tylko nie poddawaj się i zostań tu z nami. :ymhug:
,,Wypuść wszystko z rąk,niech się rozsypie
a potem schyl się i pozbieraj to co warto podnieść''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, monikaaaaa, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/02 04:53 #13

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2106
  • Otrzymane podziękowania: 5797
Witaj na forum :czesc:
Jestem Bernadetta była żona alkoholika. Po przeczytaniu Twojej historii mam gęsią skórkę...bo domyślam się co przeżywasz. Schematy działania Twojego alko są bardzo podobne do mojego byłego. Również było rzucanie czym popadnie, popychanie, wyzywanie, grożenie, szarpanie,wykręcanie rąk... nikt nie powinien byc tak traktowany, dlatego też popieram Twoje działania. Masz prawo do spokoju i godnego życia. Może wydaje Ci się że robisz mu krzywdę,ale tak naprawdę on tylko ponosi konsekwencje swoich zachowań.
Jeśli teraz odpuścisz, możesz nie mieć kolejnej szansy działać.. po pierwsze dlatego że policja nie będzie Cię traktować poważnie, po drugie żyjąc z nim,pewnego dnia może posunąć się o krok za daleko i coś Ci zrobić. To nie są żarty. Terapia w czasie mojej wyprowadzki, walki o siebie i syna, rozwodu,była nieocenionym wsparciem. Dlatego warto tam chodzić. I tak jak napisali poprzednicy.. nie uginaj się ani na moment, on to wykorzysta bez skrupułów i nie będzie żałował. Działaj, abyś mogła spokojnie żyć. To naprawdę możliwe. Powodzenia, przytulam Cię mocno i będę tu do Ciebie zaglądać i kibicować. :-BD :ymhug:
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Havana, Alex75, Elka.S, AGA54, Iwanka, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/02 05:24 #14

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 713
  • Otrzymane podziękowania: 822
Witaj na forum :czesc: Marcin jestem alkoholikiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/02 05:32 #15

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3523
  • Otrzymane podziękowania: 4206
Witaj na forum :czesc:
Fajnie że jesteś i szukasz wsparcia.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/02 13:44 #16

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1180
  • Otrzymane podziękowania: 1750
Wiem co to strach i lęk,wiem co oznacza ciągłe wycofywanie się,lecz to prowadzi do rozwoju choroby.Trzeba wyjść z roli ofiary i przestać się bać,alko nie może być bezkarny,masz prawo do spokoju i bezpieczeństwa,zrobiłas odważny krok włączając w to instytucje,tylko trzeba tu konsekwencji i działania.Zostań z nami,tu dostaniesz nasze doświadczenie,siłę i nadzieję na lepsze życie.Nie masz się czego wstydzić,to nie ty chodzisz pijana.Przytulam mocno kwiaaatek
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zagubiona, Benia, olka2019, Masza, AGA54, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/06 03:27 #17

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3052
  • Otrzymane podziękowania: 6494
%%- Witam.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/06 07:04 #18

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1313
  • Otrzymane podziękowania: 4150
Witam na forum :czesc: fajnie że do Nas dołączyłaś %%-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/06 08:33 #19

  • Doubleoseven
  • Doubleoseven Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 30
Jeszcze nieudolnie poruszam się na tym forum, proszę wybaczyć. Dziekuję wszystkim za wsparcie i słowa otuchy.
Teraz mieszkam u mamy ale jestem zmuszona wrócić do domu. Mama też jest współuzalezniona, ojciec nieżyjący alkoholik. Ona cały czas obwinia mnie za tą sytuację jaka mnie spotkała. Jest obrażona. W ogóle nie rozmawiamy. Czuję się w jej domu jak intruz.
Mąż od kilku dni prosi o powrót i płacze że beze mnie sobie nie poradzi. Nie biorę tych słów na poważnie i mam spory dystans. Teraz chodzi na leczenie stacjonarne ale jedzie też na zamknięte tylko skonczy terapię stacjonarną. Ja wiem,że bardziej chodzi o przedłużenie L4 niż faktyczna walka z nałogiem. Byłam po pomoc prawną w OiK , darmowa, ale pan prawnik zasnął kiedy opowiadałam o swoim problemie, może cukier mu spadł :) niestety ja męża z domu wyrzucić nie mogę ani on mnie. Poza tym czuję wielką niesprawiedliwość,że opłacam rachunki a on sobie tam mieszka. Cały dom do dyzpozycji.
Prosze poradźcie jak wrócić do domu? wiem,że musze wprawić sobie zamek w drzwiach do mojej sypialni, normalnie bez tego nie zasnę. Co ja własciwie mogę? Nie chce teraz wynajmować mieszkania bo on za dwa tygodnie jedzie na leczenie, wtedy spokojnie odetchnę i będe miała czas na odpoczynek i zdrowe myślenie. Czy powinnam z nim porozmawiac? Dostał leki od lekarza i od kilku dni zachowuje sie normalnie. Bardzo jestem zagubiona
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, AGA54, Iwanka

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/06 09:14 #20

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1313
  • Otrzymane podziękowania: 4150
Kochana a jak sie stanie coś bardzo strasznego przez te dwa tygodnie.Nie doradzamy na.forum ale z troski o Ciebie musze to napisać.Nie powinnaś wogóle brać pod uwage tego że sie tam wprowadzisz nawet na 1h.Ty nie powinnaś mieć wogóle z nim kontaktu.On jest niebezpieczny i może naprawde zrobić Ci krzywde.Pomyśl nad innym rozwiązaniem.Zawsze sie znajdzie. %%-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/06 09:15 #21

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2106
  • Otrzymane podziękowania: 5797
A może jednak udało by się pozostać w domu Mamy te dwa tygodnie a potem na spokojnie pomyśleć co dalej?
Nikt nie powie Ci co masz zrobić,nikt też nie zadziała za Ciebie. Ja tak się huśtałam od Mamy do byłego prawie rok...bo płakał,bo błagał, obiecywał że to ostatni raz. Wszelakie rozmowy nie miały sensu,bo był "normalny" tylko chwilę kiedy to szykował sobie komfort picia, a do tego potrzebował mnie. Kiedy wracałam i dostał czego chciał, wszystko złe wracało od nowa, a nawet pogarszało się.
Pytasz co możesz...możesz wiele, zadbać o siebie,zastanowić się czego chcesz dla siebie na dzień dzisiejszy. I działać.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Iwanka, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/06 09:17 #22

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1693
  • Otrzymane podziękowania: 3776
Witaj na forum :ymhug: To bardzo dobrze,że Jesteś tutaj z nami @};- ,to bardzo dobre forum,kopalnia wiedzy i doświadczeń.Chcę Ci powiedzieć,że Jesteś bardzo dzielna,że postanowiłaś zadbać o siebie,o swoje bezpieczeństwo.Twój mąż nie ma prawa Ciebie niepokoić,stosować jakąkolwiek przemoc...natomiast Ty masz pełne,konstytucjonalne prawo do tego aby stanowić o sobie i domagać się od odpowiednich Instytucji Państwowych,aby zapewnili Ci pomoc i bezpieczeństwo.Ty w tej kwestii już bardzo dużo uczyniłaś...i teraz nie pozostaje nic innego,aby być Konsekwentną w swoich poczynaniach...i nie odpuszczać ani na jotę.Uważam,że jakakolwiek rozmowa z Twoim mężem nie powinna mieć miejsca,bowiem on na taką rozmowę sobie nie zasłużył...liczą się bowiem czyny a nie słowa.Niech pokaże swoimi czynami,że zasłużył na rozmowę z Tobą.Niech utrzyma trzeźwość np. przez rok czasu,niech pokaże że bardzo zależy mu na trzeźwym życiu...i wówczas -CZAS POKAŻE...efektywnie wykorzystany czas.Życzę Ci z całego serca Powodzenia i Konsekwencji w Działaniu @};- %%- kwiaaatek
Jestem Waldek alkoholik.
"W serce swe odważnie spójrz,
wsłuchaj się w miarowy rytm,
jaki jest ten skarbiec Twój,
ile jest miłości w nim"...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, Katarzynka77, Iwanka, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/06 12:22 #23

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1043
  • Otrzymane podziękowania: 2153
A jeżeli on znów dostanie ataku furii? Uważasz, że zamek w drzwiach go powstrzyma? Ja nie ryzykowałabym ani jednej godziny z takim gościem. Przemyśl, może lepiej mieszkać z obrażoną matką, niż z przemocowcem ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aga89, Iwanka, Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/06 19:27 #24

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1389
  • Otrzymane podziękowania: 2916
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/06 20:10 #25

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Wszystko przemija
  • Posty: 1863
  • Otrzymane podziękowania: 1801
witaj moja ex maloznek mnial podobne napady ,jak widzialam w oczach warjata jakies monstrum,nie zapomne tego widolu ,potem pare lat spokoju z iwkiem pod pacha ,az znowusz przesadzil i powtorka z rozrywki ,w te teksty zabije sie wyszukam drzewo itp pierdoly nie wchodzila bym ,bo je znam,moj ex do dzis zyje ,a ja jestem szczesliwa z kims innym.Kazdy znas ma swoja droge,a pamietaj ,zadaj sobie jedno pytanie ….Czy warto,ja czekalam 20 lat ,czy bylo warto ,hm mnielismy pomimo wszystko dobre momenty,moj byly maz potrafil mnie docenic ,i szanowac,pomiedzy pijackimi rozrywkami
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Doubleoseven

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/07 20:05 #26

  • Doubleoseven
  • Doubleoseven Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 30
Dobry wieczór :) nie wróciłam i nie wrócę póki on z tego domu nie zniknie. Wybiera się na leczenie zamknięte bo tu w stacjonarnym kończy się mu terapia a potrzebuje L4. Wciąż jestem u mamy, jest ciężko ale daję radę :) czytam forum, piciorysy, historie osób współuzaleznionych, nieoceniona wiedza , wszystkim należą się wielkie podziękowania :)
Z natury jestem osobą silną albo raczej życie tak mnie ukształtowało,pił dziadek, pil ojciec i pije mój mąż. Matka nauczyla mnie samodzielności nie z troski a z potrzeby, jako żona alkoholika miała mnóstwo innych spraw na głowie min ratowanie pijącego męża,więc mnie zrobiła swoją zastepcznią, w wieku 10 lat potrafiłam napalić w piecu , ugotowac ziemniaki, oskórować królika czy oskubać kure na obiad. Na szczęscie nie ma dla mnie sytuacji bez wyjścia. Wciąż jest mi cieżko ale potrafię dostrzec światełko w tunelu.Poniewaz z natury jestem optymistką po częsci cała ta moja dziejąca się historia jest dla mnie jak tragikomedia. Często z śmieję się z nieprzychylności losu czy potknięć. Np ten prawnik na którego dostalam namiar od terapeuty, opowiadam z przejęciem swoją sytuacje prawną ,gdzieś w kąciku oka pojawia sie łza a gośc co? Gość odpływa. Widze jak rozbiegają mu się żrenice, jak odpływa. Czuję się niezręcznie i nie wiem co robić. No gośc zasypa. Myslę trudno, dam ta stówkę czy dwie na prywatną wizytę.Albo ostatnio, wybiegam na autobus bo wizyta u terapeuty, musze dojechać a tu mi z posesji mamy ucieka jej sunia, która akurat ma cieczkę, więc gonię ją po ulicy,wolam,blagam, przekupuję i tak dobre pietnaście minut, dałaby mi matka, nie dość,że moja wina,że mąz pije to jeszcze suka w ciąży. Oczywiscie na autobus nie zdazyłam, tym samym do terapeuty się spóźniłam, już był ktoś inny więc mnie nie przyjął, myślę, Boże oszczędż mnie :) Teraz mój mąż wyjedzie na terapię mam 6 tygodni by podzielić dom :D mamy taką trudną sytuację prawną,że nie idzie jej obejsc. Jestem zmuszona podzielić dom :D licze ile mam kasy i na co mnie stać. Nie poddaje się. Znam swoją wartość. Potrafię sobie zorganizowac czas. Mam cudowną córkę,duzo znajomych i fantastyczne psy. Jeden z nich zjadł wczoraj matce pomidory z krzaka, chyba z dziesięć i dostał takiej sraki,że obsrał cały taras :( Widze jak pomaga mi to forum. Nie czuję się sama.Poza tym mam fantastycznego terapeutę. Wybieram się tez na Al anon. Dziękuję Wam wszystkim :)
Ostatnio zmieniany: 2019/09/07 20:53 przez Doubleoseven. Powód: Nieścisłość
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Marta74, Magda, Havana, Waldek, Katarzynka77, olka2019, AGA54, turtle

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/14 14:25 #27

  • Doubleoseven
  • Doubleoseven Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 30
Dzień dobry :) Jestem w naszym domu. Mąż wyprowadził sie do matki. Podejrzewam,że ta popłaciła mu rachunki a w zamian za to zażądała by sie wprowadził bym ja mogła byc z psami u siebie. Teraz to ma raj. Ta mu gotuje pierze i sprzata a ten i tak pije. Tyle,że ja mam to już głeboko gdzieś. JUż mi sie nie chce jej tłumaczyć ,że źle robi czy prowadzić ją do terapeuty. Za tydzień mąż powinien rozpocząc leczenie zamkniete, tu na stacjonarnym konczy sie już terapia a on potrzebuje L4. Nie moge sie doczekać kiedy będzie daleko ode mnie. Postanowiłam sobie jeden dzień przeznaczyć na przemyslenia i konkretne decyzje. Które zapiszę i będe działac jak robot.Tak , tak musze działac gdyż jestem osobą emocjonalną a emocje mi nie pomagają. Czytając to forum uswiadomiłam sobie,że mam problem włąśnie z podejmowaniem decyzji i ich ewentualnymi konsekwencjami. Że ja działam schematycznie, że kurczowo sie trzymam tego co znam choc wcale mi nie służy. W ostanią niedzielę byłam na krótkim spacerze z mężem. Poprosił. Zgodziłąm się ale powiedziałam,że pójdziemy tam gdzie jest dużo ludzi,gdyż po prostu sie go boję. Probował chwytac mnie za rękę. Opowiadał mi o terapii. o tym ilu znajomych tam chodzi. Opowiadał ,że uczą się o uczuciach. Był podekscytowany. Nawet próbował mnie wypytywac jak się czuję. Szkoda,że zmarnował 8 tygodni terapii. Tak widac miało być.Kiedy rozstawalismy się, przytulił mnie i powiedział z płaczem- Pamiętaj,że bardzo Cie kocham. Płakał bardzo. Ten płacz był szczery i odebrałam go jako totalną bezsilność , odpowiedziałam tylko- pokochałam cię trzeźwego i za takim tęsknię. Michałowi pijącemu mówię nie. Odwrócił się i poszedł. Ja poszłam w swoją stronę. Nie oceniam czy dobrze mu powiedziałam czy nie. Emocje były duże. Jutro mam pierwsze spotkanie AlAnon , chyba mam stresa :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Benia, Katarzynka77, olka2019, Alex75, Masza, Iwanka

jestem współuzależniona i panicznie boję się agresji męża 2019/09/14 16:03 #28

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2106
  • Otrzymane podziękowania: 5797
Dla odebrania Ci tego stresa,powiem że dziewczyny na mityngu napewno Cię przyjmą jak do rodziny. Trzymam kciuki,działaj :-BD
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka