Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Brak sił :(

Brak sił :( 2019/08/12 16:13 #1

  • Samotna
  • Samotna Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Witam wszystkich,

Jestem nowa uczestniczką forum. Jestem wspoluzalezniona. Mój mąż jest alkoholikiem. Ostatnio nie pił 2,5 roku. Ostatnio sięgnął po alkohol. Wypil raz.... Ale mnie to kompletnie załamało.wróciła nerwica lękowa.. Nie mogę poradzić sobie z nerwami i obawami że znów wypije.... Nie mam z kim porozmawiać. Potrzebuję Waszej pomocy bo już nie daje rady :(:(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Waldek, olka2019

Brak sił :( 2019/08/12 16:23 #2

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1363
  • Otrzymane podziękowania: 2867
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Brak sił :( 2019/08/12 16:25 #3

  • Samotna
  • Samotna Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Witam :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Brak sił :( 2019/08/12 16:25 #4

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1156
  • Otrzymane podziękowania: 1883
Witaj Samotna,
Korzystasz z jakieś formy pomocy dla siebie? Terapia, AlAnon?

Alex, współ
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Brak sił :( 2019/08/12 16:29 #5

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12403
  • Otrzymane podziękowania: 15693
Witaj :czesc:
Czy korzystałaś wcześniej z pomocy dla współuzależnionych, terapii, mityngu Al-Anon? Uzależniasz swoje życie od picia, niepicia męża, a to zgubna droga, bo gwarancji na trwałą abstynencję nie ma. Potrzeba nauczyć się żyć swoim życiem, nie uzależniać swojego samopoczucia, nastroju od zachowań innych ludzi, ustabilizować swoją psychikę, zająć się współuzależnieniem. Pomoc jest, realna pomoc. Forum może wspierać realne poczynania, leczenia nie zastąpi.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Lidia

Brak sił :( 2019/08/12 16:30 #6

  • Samotna
  • Samotna Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Kiedyś myślałam że sama zwalcze ten temat... Teraz wiem że farmakologia która pomaga mi zwalczyć objawy nerwicy... Nie wystarczy... Jest mi bardzo źle.. Nie wiem gdzie się udać aby trochę mi ulżyło:(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Brak sił :( 2019/08/12 16:35 #7

  • Samotna
  • Samotna Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Na forum szukam bratnich duszy... Nie leczenia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Brak sił :( 2019/08/12 16:36 #8

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12403
  • Otrzymane podziękowania: 15693
Najbliższy ośrodek leczenia uzależnień, adres i nr tel. są do znalezienia w internecie. Ustalić termin na wizytę u specjalisty.
Mityngi Al-Anon, tutaj więcej al-anon.org.pl/spotkaniamityngi
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Brak sił :( 2019/08/12 16:37 #9

  • Samotna
  • Samotna Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Dziękuję :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Brak sił :( 2019/08/12 16:39 #10

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka / DDA/ Kiedyś współuzależniona
  • Posty: 227
  • Otrzymane podziękowania: 667
Witaj Samotna na forum
:czesc:

Iwona alkoholiczka
"Wstąpienie do AA wielu spraw nie uzdrowi;
Ale Ciebie - z pewnością"


Iwona Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Samotna

Brak sił :( 2019/08/12 16:42 #11

  • Samotna
  • Samotna Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Witaj Iwonko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Brak sił :( 2019/08/12 16:44 #12

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1156
  • Otrzymane podziękowania: 1883
Każda/każdy współuzależniony tutaj boryka się z podobnym problemem.

Dla mnie forum okazało się ogromnym wsparciem. Czytanie historii innych współuzależnionych daje bardzo dużą wiedzę i wskazówki które można wykorzystać w swoim życiu.

Bardzo dużą pomocą okazała się również terapia, która mnie postawiła na nogi. Gdyby nie terapia to pewnie dalej byłabym znerwicowana i ratowała się tabletkami na uspokojenie.

Ten stan jest okropny, wiem coś o tym ale można z tego wyjść. Nasze historie tutaj to potwierdzają, chociaż każda jest na innym etapie.
I właśnie dzisiaj przeczytałam, że ani z uzależnienia ani ze współuzależnienia nikt nie wyjdzie o własnych siłach, pomoc specjalistów jest niezbędna.

Na niego nie masz wpływu na siebie masz
Ostatnio zmieniany: 2019/08/12 16:46 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Lidia, Iwanka, Samotna

Brak sił :( 2019/08/12 16:50 #13

  • Samotna
  • Samotna Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Właśnie nie potrafię oddzielić siebie od niego... Nie wiem czy mam straszyć go rozstaniem czy co robić? Ciężko jest mi zmierzyć się z tym że znów wypil:(a było już dobrze... :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Brak sił :( 2019/08/12 17:07 #14

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 742
Hej Samotna :czesc: Marcin jestem alkoholikiem miło Cię powitać na forum
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Samotna

Brak sił :( 2019/08/12 17:11 #15

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1156
  • Otrzymane podziękowania: 1883
"Najczęściej popełniane błędy to:

1. Prawienie kazań, groźby, kłótnie."

To jest fragment artykułu "twarda miłość" w kategorii dla współuzależnionych. Polecam

Uslyszysz to pewnie jeszcze nie raz ale trzeba zająć się sobą. Skupić się na sobie nie na nim i sobie pomóc. Tylko to jesteśmy w stanie zrobić bo nie mamy wpływu na drugiego człowieka.

Oczywiście możesz postawić granicę i powiedzieć jeśli jeszcze raz wypijesz to się rozstajemy, tylko czy naprawdę jesteś w stanie to zrobić? W jakim celu chciałabyś go tak "postraszyć"?
Ostatnio zmieniany: 2019/08/12 17:11 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka, Samotna

Brak sił :( 2019/08/12 17:16 #16

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15668
  • Otrzymane podziękowania: 22750
Witaj :czesc:
Już wiesz jak zareagowałaś na jego zapicie, więc wiesz również, że pomoc specjalistów jest Ci potrzebna. W tym nie ma myślenia, tu trzeba działać, uczyć się żyć dla siebie.
Wspomniałaś, że nie pił 2,5 roku. Tak sam z siebie, w pojedynkę, czy wspierał się terapią, AA?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Samotna

Brak sił :( 2019/08/12 17:27 #17

  • Aga89
  • Aga89 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 325
  • Otrzymane podziękowania: 961
Strasznie, hm...
Ile razy ja straszyłam, tylko u mnie to zawsze miało pełnic fukncję "straszaka", na zasadzie "i tak nie odejdę od niego, ale może się zlęknie i ogarnie"- ale wydaje mi się, że mój ex mąż doskonale wiedział, że ja nie mam zamiaru odchodzic a tylko rzucam słowa na wiatr, w nadziei, że do niego dotrą i go przestraszą.
Prawda jest taka, że ani groźbą ani prośbą nie osiagnęłam MOJEGO (słowo klucz) celu w postaci tego, że ex przestał pic lub zgłosił się na terapie. On nie chciał. A ja to sobie mogłam włosy z głowy rwac i rzucac słowa na wiatr... niestety...
To co mozesz zrobic na pewno, to zadbac o siebie i zrozumiec, że jedyny wpływ jaki mamy, to na nasze życie. Zadbac o swoje zdrowie psychiczne. Zadbac o to, żeby nie było uzależnione od jego picia/niepicia, choc wiem, jakie to trudne.
Mnie pomogla w tym terapia, alanon i to forum. Bez tego nie dałabym rady.

Witaj na forum :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, AGA54, Samotna

Brak sił :( 2019/08/12 18:21 #18

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2070
  • Otrzymane podziękowania: 3257
Witaj na forum.
Straszenie, groźby, szantaże to nie pomoże ani jemu ani Tobie.
Poczytaj wątki współ na forum. Znajdź mitingi Al anon, zacznij terapie. Tylko tak jesteś w stanie pomóc sobie.
Skoro korzystasz już z pomocy psychiatry, który wypisuje Ci leki to idź krok dalej.
Sama zatracisz się.
Czytając forum zobaczysz jak podobne są historie żon i partnerek alkoholików.
Pozdrawiam
Olka kwiaaatek
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Samotna

Brak sił :( 2019/08/12 18:33 #19

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2042
  • Otrzymane podziękowania: 5546
Witaj :czesc:
To że on się napił nie oznacza że Twoje życie stanęło w miejscu. Twoje życie toczy się dalej, dziś nie masz siły a przyszłość zdaje się mieć czarne barwy....daj sobie pomóc,terapia dla współuzależnionych,mityngi Al anon, i zaczniesz znów żyć,pomimo wszelakich poczynań męża. To Ty jesteś odpowiedzialna za swoje szczęście,nikt Ci go nie da ani nie może zabrać. Kiedyś stałam na skraju dróg,bardzo zagubiona i samotna....dziś jestem bardzo szczęśliwa, bo wiem że tylko odemnie zależy jak przeżyje dane mi tylko dziś 24h. %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Samotna

Brak sił :( 2019/08/12 19:08 #20

  • Samotna
  • Samotna Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Chodzi cały czas na terapię indywidualna...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Brak sił :( 2019/08/12 19:10 #21

  • Samotna
  • Samotna Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Słowo rozlaka nie miało być straszakiem tylko faktem.. Ale boję się do tego.... Bo to już będzie ostateczne
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Brak sił :( 2019/08/12 19:14 #22

  • AGA54
  • AGA54 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 324
  • Otrzymane podziękowania: 620
Witaj :czesc: jestem Aga współuzalezniona
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Brak sił :( 2019/08/12 19:14 #23

  • Samotna
  • Samotna Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Dziękuję wszystkim ze znalezliscie chwilę aby mnie nakierunkowac.. Zrobiło mi się jakoś na sercu miłej... Ze jest tu ktoś... Dziękuję jeszcze raz. Wszystkie Wasze posty są bardzo pouczające.. Boję się terapii. Nie umiem i nie lubię dzielić się swoimi uczuciami.. Być może boję się usłyszę że nie jestem mala dziewczynka... I muszę sobie sama radzić.. Tylko jak to robić kiedy strach czlowieka stopuje...??
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, AGA54

Brak sił :( 2019/08/12 19:21 #24

  • AGA54
  • AGA54 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 324
  • Otrzymane podziękowania: 620
nie bój się...ja tez się bałam , wstydziłam , martwiłam jak będę chodzić , nie usłyszysz nic złego ani rad , ale zaczniesz patrzeć na siebie -tak było w moim przypadku-inaczej , z szacunkiem , godnością...jak nie spróbujesz , nie będziesz wiedzieć , a wyjść zawsze możesz dziś mogę powiedzieć ^^) ,że terapia dała mi też uśmiech
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka2019

Brak sił :( 2019/08/12 19:22 #25

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2070
  • Otrzymane podziękowania: 3257
Samotna napisał:
Dziękuję wszystkim ze znalezliscie chwilę aby mnie nakierunkowac.. Zrobiło mi się jakoś na sercu miłej... Ze jest tu ktoś... Dziękuję jeszcze raz. Wszystkie Wasze posty są bardzo pouczające.. Boję się terapii. Nie umiem i nie lubię dzielić się swoimi uczuciami.. Być może boję się usłyszę że nie jestem mala dziewczynka... I muszę sobie sama radzić.. Tylko jak to robić kiedy strach czlowieka stopuje...??

Samotna,
Terapia ma pomagać a nie wpędzać w poczucie winy :mrgreen:
Decyzja o rozstaniu musi być przemyślana bo jeśli wrócisz po kilku dniach czy tygodniach to poczuje, że ma nad Tobą jeszcze większą władzę.
Ja też pozwalałam wracać i przyjmowałam do domu bo współuzależnienie zajęło mi mózg. Nadszedł moment w którym dotarłam do mojego dna i wtedy nie było już powrotu.
Pamiętaj, że jesteś mądrą, młodą kobietą, która nie jest winna temu że jej facet pije.
Ściskam.
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, AGA54, Iwanka, Samotna

Brak sił :( 2019/08/12 19:26 #26

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka / DDA/ Kiedyś współuzależniona
  • Posty: 227
  • Otrzymane podziękowania: 667
Terapii nie masz się czego obawiać, bo terapeuci są tam po to zeby Ci pomóc. Sama sobie nie poradzisz. Ja tez panikowałam na początku, ale dostrzegłam, ze terapia jest właśnie tą słuszną drogą, żeby zrozumieć co się ze mną dzieje i do dzis jestem wdzieczna, ze z niej skorzystałam. Wystarczy chcieć dać sobie szansę pomóc.
"Wstąpienie do AA wielu spraw nie uzdrowi;
Ale Ciebie - z pewnością"


Iwona Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka2019, Alex75, AGA54, Samotna

Brak sił :( 2019/08/12 21:50 #27

  • Samotna
  • Samotna Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Witaj:)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Brak sił :( 2019/08/12 21:53 #28

  • Samotna
  • Samotna Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
A nie wstydzisz się opinii ludzi? Tych spojrzeń, szeptań? Wiem czytając tutaj na forum że robiłam mega błędy jak wspoluzalezniona np krylam go, sprzaalam po nim.... Ale jak tego nie robić jak dziecko jest w domu??
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Brak sił :( 2019/08/12 22:16 #29

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1156
  • Otrzymane podziękowania: 1883
Myślisz że któraś z nas nie robiła tych błędów. Ja robiłam wszystkie "z listy". Dopiero z czasem jak zdobywałam wiedzę zauważyłam, że w ogóle jakieś błędy robię. Wcześniej myślałam, że postępuje tak jak powinnam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Masza

Brak sił :( 2019/08/12 23:07 #30

  • SynKróla
  • SynKróla Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Nie piję bo Kocham!
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 493
Samotna napisał:
Właśnie nie potrafię oddzielić siebie od niego... Nie wiem czy mam straszyć go rozstaniem czy co robić? Ciężko jest mi zmierzyć się z tym że znów wypil:(a było już dobrze... :(

Może zabrzmi zbyt banalnie i brutalnie, ale dziecko przewraca się na rowerze, zdziera kolana, wstaje i...
Jedno płacze.
Drogie po chwili jedzie dalej.
Trzecie więcej nie wsiada na rower
I tak dalej, I tak dalej.

Warto otrzepac się otrząsnąć i wytrzeźwiec. Tak, nie pijąc I nie będąc alkoholikiem wytrzeźwiec od myśli, które najczęściej nie są nasze.

Dróg jest wiele. Nie będę się powielać. Wszyscy piszą o sposobach na radzenie sobie.

Ja uważam, że nie warto długo zwlekać tylko stanąć przed lustrem i patrzeć trzeźwo na siebie. Nie jak ktoś mnie widzi, nie jak ktoś o mnie myśli, nie jak ktoś o mnie mówi... I tak dalej i tak dalej, ale co ja mam do zobaczenia patrząc na siebie, co ja myślę o sobie i co ja słysząc bicie własnego serca podejmę kroki w życiu.

Ja szukałem Boga kiedy piłem. Znalazłem Go, żywego. On także dał mi życie, trzeźwe życie.
Jestem katolikiem.

Widzę dziś w lustrze siebie.
Już nie widzę urojonych myśli co kto myśli, mówi widzi...

Boga można spotkać w ciszy.
Ja odnalazłem Go także patrząc w lustro dając Mu pierwszeństwo w każdej sprawie życia.
Mam na imię Wojtek i jestem alkoholikiem.
Pozdrawiam
"Jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się!"
Winston Churchill
Ostatnio zmieniany: 2019/08/12 23:14 przez SynKróla.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): monikaaaaa, Samotna

Brak sił :( 2019/08/13 00:16 #31

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1189
  • Otrzymane podziękowania: 3407
Samotna napisał:
A nie wstydzisz się opinii ludzi? Tych spojrzeń, szeptań? Wiem czytając tutaj na forum że robiłam mega błędy jak wspoluzalezniona np krylam go, sprzaalam po nim.... Ale jak tego nie robić jak dziecko jest w domu??
Samotna ludzie za Ciebie życia nie przeżyją więc ich opinia nie powinna Cie wogóle interesować.To Ty mieszkasz w domu z dzieckiem gdzie jest alkoholik.
Witam na forum :czesc: Katarzynka DDA i współuzależniona. 3aa
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Brak sił :( 2019/08/13 04:12 #32

  • AGA54
  • AGA54 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 324
  • Otrzymane podziękowania: 620
Wstyd przed ludźmi na terapii...nie , była ulga, zrozumienie, ciepło...a wstydzę się męża , jak na ulicy wrzeszczy , jak w domu kłótnie , święta u rodziny i jego wyczyny, wstydzę się wziąć koleżankę do auta bo śmierdzi w nim alkohol, wstydzę się jak się zachowuje w stosunku do mnie , jakich słów używa
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Katarzynka77

Brak sił :( 2019/08/13 04:50 #33

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka / DDA/ Kiedyś współuzależniona
  • Posty: 227
  • Otrzymane podziękowania: 667
Samotna napisał:
A nie wstydzisz się opinii ludzi? Tych spojrzeń, szeptań? Wiem czytając tutaj na forum że robiłam mega błędy jak wspoluzalezniona np krylam go, sprzaalam po nim.... Ale jak tego nie robić jak dziecko jest w domu??
Samotna, opinie innych mnie juz nie obchodza, tym bardziej, ze ja zdrowiałam na terapii dla siebie nie dla innych. Powtórzę, dla siebie. Jak pojmiesz to i Twój strach przed opiniami zacznie znikać, to zauwazysz ile dobrego wnosisz do swojego życia. Terapia ma Ci pomagać w zwalczaniu przeróżnych niepokoi w Tobie, nabierzesz pewności siebie.
A co do sprzątania po nim, to nie chodzi tutaj, żeby nie dbać o mieszkanie, czy siebie i dziecko. Tu chodzi, by Twój m. sprzatal po sobie samym. Masz juz dziecko, którym się opiekujesz, wiec kolejne w osobie dorosłego mężczyzny nie jest Ci potrzebne. A nawet wskazane, by On Tobie pomagał i wspierał we wspólnym wychowywaniu waszego dziecka i sprawach domowych.
"Wstąpienie do AA wielu spraw nie uzdrowi;
Ale Ciebie - z pewnością"


Iwona Alkoholiczka
Ostatnio zmieniany: 2019/08/13 04:57 przez Iwanka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Katarzynka77, olka2019, Masza, Samotna

Brak sił :( 2019/08/13 04:57 #34

  • Lidia
  • Lidia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 388
Witaj Samotna :ymhug:
Poszukaj pomocy dla siebie : mitingi , terapia , życzliwe osoby . Na forum też znajdziesz ogromne wsparcie . Samej będzie Ci bardzo ciężko , nie ten kaliber problemu . Choroba alkoholowa nie stoi w miejscu , nieleczona postępuje i z czasem jest tylko gorzej . Wstyd , ukrywanie problemu hamują nas i dają komfort pijącemu . Zadbaj maksymalnie o siebie .
Pozdrawiam @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Iwanka, Samotna

Brak sił :( 2019/08/13 07:15 #35

  • Samotna
  • Samotna Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Jak sobie z tym radzisz? Ile można się tak za niego wstydzić?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AGA54
  • Strona:
  • 1
  • 2