Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Witajcie

Witajcie 2019/07/14 05:18 #1

  • Stokrotka77
  • Stokrotka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 18
Mam na imię Marta i mieszkam z rodzicami (dolnyśląsk) Mam problem z moim ukochanym. Gdy się poznaliśmy 5 lat temu to nie wiedziałam, że może mieć problem z alkoholem. Dopiero później mi to powiedział. Jest to związek na odległość. Mieszkał najpierw w Małopolsce, bo miał tam rodziców (oni również alkoholicy, w szczególności matka). Opowiadał mi, że to przez nią wpadł w alkoholizm. Ale przejdżmy do rzeczy... Pracował, ale po kilku miesiącach został wyrzucony z powodu picia. Potem to już były normalne ciągi... Gdy doszedł do siebie to zdecydowaliśmy się spotkać. Oczywiście przyjechał urżnięty, były z nim problemy, więc z powrotem pojechał do siebie. Potem przyjął się do następnej roboty, ale po kilku miesiącach wylali go. Z pomocą przyszedł jego wujek, który zawiózł go na detoksykacje do szpitala dla alkoholików. Spędził tam rok. Potem przeniósł się do monaru Nwl, też tam spędził ok. rok, a potem przyjechał do hostelu Monar w Milejowicach (w międzyczasie się spotykaliśmy) Spędził tu ok. 1,5 roku. Nie był przygotowany jeszcze do wyjścia na swoje mieszkanie, które wynajął we Wrocku. Terapeutka sama go stamtąd,można powiedzieć, wypchała poza "parasol bezpieczeństwa" tłumacząc się, że już za długo tam jest, że już pora wyjść do otwartego świata. A sami przedłużali komuś pobyt nawet do 5 lat. No i od minionej środy mój ukochany mieszka sam (są tam jeszcze jacyś ludzie, ale pracują, bo zapomniałam napisać, że mój jest na l4 z powodu choroby bioder). Ja po ukończeniu szkoły zamierzałam się do niego wprowadzić, nie było nam dane spotykać się codziennie, ale zapewniałam go żeby jeszcze trochę poczekał, już nie długo, z 2 miesiące. Wczoraj, a nawet już przedwczoraj zaczynał zachowywać się dziwnie (bo cały czas pisaliśmy na fb, smsy) i wyczułam, że on... chyba pije :( no i wczoraj to już na bank byłam pewna, że złamał abstynencję tłumacząc się, że musiał jakoś odreagować, że sam mieszka, że dlaczego robię problem (on mie widzi problemu, że teraz pije). Ja przechodzę załamanie, bo osoba którą kocham oszukała mnie. Wszystkim się chwalił, że już nie będzie pić, a nawet się śmiał z tych co złamali abstynencję, że on taki nie będzie... Teraz to pewnie leży pijany pod stołem i zaraz pójdzie po następne piwa i flaszki. Mam wrażenie, że to sen, koszmar z którego się zaraz obudzę i będzie normalnie jak miało być... Jestem bezsilna, nie wiem co zaradzić, bo się już jemu nie da pomóc...
Ostatnio zmieniany: 2019/07/14 05:28 przez Stokrotka77. Powód: Dopisek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kalka, Waldek, Benia, Iwanka

Witajcie 2019/07/14 06:52 #2

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1928
  • Otrzymane podziękowania: 5097
Witaj Marto, jestem Bernadetta była żona alkoholika i współuzależniona. W zasadzie w ostatnim zdaniu odpowiedziałaś sobie na swoje pytanie....tak. Jemu nie da się pomóc, przynajmniej my,partnerki, żony, przyjaciółki, nie mamy takiej cudownej mocy. Najbardziej pomorze sobie sam...tylko on może to zrobić.
Wchodząc w taki związek,z alkoholikiem musisz mieć świadomość tego co będzie się działo dalej...bo to choroba postepujaca i jeśli łudzisz się że "jakoś to będzie" , uwierz albo poczytaj forum, że nie będzie lepiej.
Zapytaj siebie, czy naprawdę chcesz żyć od jego picia do picia, bez pieniędzy bo przecież on pijąc nie utrzyma żadnej pracy, być może z przemocą, obwinianiem Ciebie o całe zło świata? Jesteś młodą, zapewne piękna dziewczyną, zasługujesz na lepsze życie i partnera który będzie dbał o Ciebie a nie ranił.
Fajnie że jestes tu z nami. Czytaj i pisz. Zawsze dostaniesz wsparcie. @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 06:53 #3

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6625
  • Otrzymane podziękowania: 9293
Stokrotka77 napisał:
Mam wrażenie, że to sen, koszmar z którego się zaraz obudzę i będzie normalnie jak miało być...
Jestem bezsilna, nie wiem co zaradzić, bo się już jemu nie da pomóc...

Marto :czesc: to nie sen, to rzeczywistość. Faktów nie wyprzesz.
Nie masz problemu z jego piciem, bo na nie - nie masz żadnego wpływu.
Masz problem ze sobą, ze swoją samooceną, z akceptacją siebie.
Odpowiedz sobie na pytanie dlaczego "uparłaś się" układać sobie życie z alkoholikiem i narkomanem? Przecież taki wybór jest co najmniej dziwny.
On nie pije przez Ciebie, ani przez nikogo innego i również nikt nie ma wpływu na jego picie. O tym decyduje tylko on sam, a widać, że w głowie ma jeszcze nic nie poukładane skoro pije przez kogoś. Jak go wkurzysz, to pewnie stwierdzi, że pije przez Ciebie. Na tyle czasu wśród "swoich" w abstynencji - to marne wyniki terapeutyczne.
Zadbaj o siebie, o swoją terapię DDD czy dla współuzależnionych, o poznanie siebie, bo nie bez powodu celujesz w takim partnerze i chcesz go wybawiać z kłopotów.
Marto, jakiego życia spodziewasz się w takim związku?
Z marszu już dzisiaj możesz pójść na miting Wspólnoty Al-Anon:
al-anon.org.pl/region-dolnoslaski/
Tam uzyskasz wsparcie i usłyszysz jak inne kobiety radzą sobie w takich związkach.
Jestem alkoholikiem. :-BD
Ostatnio zmieniany: 2019/07/14 06:55 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 06:56 #4

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1155
  • Otrzymane podziękowania: 1687
Witaj Marto na forum,dobrze ,że tu trafiłaś.Jesteś zapewne młodą osobą u progu dorosłego,życia.To teraz powinnaś się cieszyć życiem,poznawać ludzi.Twój partner jest uzależniony,ty swoją miłością go nie uratujesz,wciągnie Cię jak bagno,powoli,ale skutecznie.To choroba ciała,umysłu i duszy.Zajmij się sobą,potrzebujesz już profesjonalnej pomocy.Znajdż w swojej okolicy grupę wsparcia dla rodzin i przyjaciół osób uzaleznionych,terapeute współuzależnien,zostań tu na forum,dostaniesz wsparcie,siłę i nadzieję,podzielimy się swoim doświadczeniem z życia z osobą uzaleznioną.Kasia współuzlazniona kwiaaatek
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 07:03 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15451
  • Otrzymane podziękowania: 22188
Witaj Stokrotko :czesc:
Tak, to nie sen, to rzeczywistość.
Choroba tak zdominowała go, że zapomniał o szacunku do siebie, tym bardziej do Ciebie.
Terapie nie trwają wiecznie. On spędził na nich dużo czasu. Dostał narzędzia i wie jak z nich korzystać.
Pozwól mu tą wiedzę wprowadzić w życie samodzielnie.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 07:08 #6

  • Stokrotka77
  • Stokrotka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 18
Dziękuję za odpowiedzi. Wiem, że nie da się już nic zrobić z tym... Bardzo go kocham, ale muszę się pogodzić z tym, że już nie jest mój tylko alkoholu... Ciężko będzie z mitingami, bo mieszkam w dziurze, ciężko się do miasta dostać nawet. Tak to jak on był "trzeźwy" to myślałam, że jakoś się wyrwę stąd i razem zamieszkamy. Ale dobrze, że to się stało teraz niż miało potem...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, andrzejej, Benia, Katarzynka77, Iwanka

Witajcie 2019/07/14 07:13 #7

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka, DDA i D, współ...
  • Posty: 254
  • Otrzymane podziękowania: 575
Witaj Marto.
Iwona Alkoholiczka, wspoluzalezniona.

To nie jest milosć, to moje zdanie, to juz jest zaburzenie dysfunkcyjne. Napiszę otwarcie. Odejdź od tego człowieka i fizycznie i mentalnie. Juz i tak zabrał Ci kilka lat Twojego życia. A przez ten czas na pewno byś spotkała zdrowego uczciwego przystojnego mężczyznę, który by Ci zapewnił poczucie bezpieczenstwa, wsparcia, miłości, wspólne bycie na codzień ze sobą, cudowne kolacje we dwoje, wyjścia do kina, namietne chwile, zdrowe plany o założeniu rodziny i plany jej powiększenia. Ja bym nie zdecydowała się nigdy z tym Twoim ukochanym ani zamieszkać ani bron Boże mieć z nim dzieci. Dzieci i alkoholik. Jejciu najgorszy scenariusz jaki może wymyślić kobieta wiążąc sie z czynnym alkoholikiem. Cóż te dzieci są winne, ze muszą mieć dtsfunkcyjnych rodziców.
Pomyśl o tym, zanim będzie za późno i wpadniesz w to bagno, w którym juz jesteś po same uszy.

Widzisz i obserwujesz. Skoro tu juz trafiłas, zatem jest na prawdę źle w Twoim życiu.

Dla mnie to zadne kochanie. Zauroczył Cię, ok.
Czy chcesz resztę życia spędzić z człowiekiem, który nawet nie potrafi zadbać o siebie? Brak mieszkania, pracy. Chcesz go utrzymywać i dbać o niego jak o dziecko? To jest niedorzeczne z mojego pkt widzenia. I te odległości. Zapewne jesteś atrakcyjną kobieta, wyjdź do przyjaciół, żyj tak jak powinnas, wśród ludzi zdrowych i poukładanych.
Jemu nie pomozesz, On swoimi manipulacjami i słowami kocham utrzymał Cie przy sobie.
Liczą się czyny.

Może pomysł o terapii dla współuzaleznionych, to będzie dla Ciebie ratunek i poukładasz swoje myśli i odnajdziesz siebie. Nauczysz się żyć dla siebie, zadbasz o swoje emocje i zdrowe relacje z otoczeniem.

Życzę Ci mądrych decyzji.
kwiaaatek
Iwona alkoholiczka/DDA/DDD/ współuzależniona
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 07:13 #8

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15451
  • Otrzymane podziękowania: 22188
Dokładnie jak piszesz "dobrze, że teraz a nie jak już założona zostanie Rodzina"
Z tym myślę, że faktycznie nic nie da się zrobić, bo to on musi chcieć. Natomiast ze sobą możesz zrobić dużo, zastanowić się czemu akurat pokochałaś jego-uzależnionego wśród wielu, wielu innych.
Naprawdę warto sie tym zainteresować %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 07:18 #9

  • Stokrotka77
  • Stokrotka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 18
Bo myślałam, że naprawdę się zmieni, tak się zarzekał, że byłby głupi, gdyby znowu wpadł w to bagno... Ciężko mi w to uwierzyć... Osoba, która była kochająca, wspaniała, czuła, kupowała nawet dla mnie prezenty, tak postąpiła...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Witajcie 2019/07/14 07:46 #10

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka, DDA i D, współ...
  • Posty: 254
  • Otrzymane podziękowania: 575
Moim zdaniem, chciał mieć i alkohol i kobietę. Nieźle sobie to wymyślił. Czynny alkoholik nie dba o uczucia innych. On nawet nie chce widzieć i nie widzi, ze Ciebie juz skrzywdził. Alkoholik potrafi emocjonalnie podejść tak aby nie stracić komfortu picia. Był pewny, czy pije, czy nie pije, czy sie leczy czy nie leczy i tak z nim będziesz.
Prezenty? Hm... Prezentem teraz dla Ciebie jest świadomość w czym tak na prawdę tkwiłas.

Tak sie dzieje, ze kobiety ulegają takim osobowościom jak Twój kochany, bo kochają za bardzo. Gdybyś kochała siebie bardziej niż jego, to byś w ten układ nigdy nie weszła. Szacunek do siebie, to tez rodzaj miłości do samej siebie.

Teraz sprobuj zadbać o siebie i zacznij robić i działać w tych swoich obszarach życia, które Ci służą i cieszą.
Jeszcze się zakochasz w kimś wspanialym z wzajemnoscią, kto Cie będzie uszczęśliwiał, a łzy, które zapewne płynęły nie raz, będą to juz łzy szczęścia.
Będzie dobrze.
Iwona alkoholiczka/DDA/DDD/ współuzależniona
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Carla746, Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 07:52 #11

  • Stokrotka77
  • Stokrotka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 18
Ciężko mi. Nie mam nadziei, że znajdę kogoś naprawdę wymarzonego, takiego jak on był, gdy nie pił np. Z reguły jestem samotna, nie mam przyjaciół... to on mi zastępował ich, bo był wspaniały. To, że pije boli gorzej niż np. śmierć...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie 2019/07/14 08:02 #12

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15451
  • Otrzymane podziękowania: 22188
Stokrotko....w swoim pięknym życiu bardzo chciałam zbawić świat. Nie miałam zgody na krzywdy, wandalizm, przemoc. Chciałam ratować wszystkie psy, koty, ptaszki....
Najbardziej chciałam ratować swoich chłopaków, potem partnerów, bo biedni, nieszczęśliwi, pokrzywdzeni przez los-piją. W swojej iluzji wierzyłam, że dając im miłość oni zrezygnują ze swoich zachowań, alkoholu, agresji. Robiłam tak aż w końcu stawałam się ofiarą. W efekcie tego i ja zaczęłam szukać ratunku w alkoholu. Piłam by odreagować stres, by sie nagrodzić, piłam z nimi by się nie włóczyli, by im nie stała sie krzywda, kłopoty z prawem, z pobiciem, itp....Uzależniłam sie i ja. Nie wiem kiedy.
To tak w skrócie wielkim 45-cio letni przedział mojego życia. Był właśnie taki a nie inny. Dzielę się dziś tym z Tobą bez bólu i rozpaczy, po to byś wiedziała, że zmiany należy zacząć od siebie.

Nie sugeruję Ci terapii ale spotkanie ze specjalistą TAK. Po to tylko by porozmawiać, szczerze, odpowiedzieć sobie na pytanie: dlaczego chcę się wyrwać z domu?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Katarzynka77, Iwanka, Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 08:08 #13

  • Stokrotka77
  • Stokrotka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 18
Żeby się usamodzielnić i nie być na garnuszku rodziców
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie 2019/07/14 08:11 #14

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1610
  • Otrzymane podziękowania: 3593
Witaj Marto na forum :ymhug:
Jeśli bardzo go kochasz,to powiedz mu o tym...,lecz równocześnie powiedz mu,że bardzo cierpisz z powodu jego eskapad alkoholowych.Powiedz mu,że bardzo pragniesz być szczęśliwa...,lecz tam gdzie występuje równocześnie ból i cierpienie spowodowane eskapadami alkoholowymi...-to jakie to szczęście...-takie od czasu do czasu?Jeżeli jesteś gotowa,to powiedz mu to wszystko...bowiem warto mówić bliskiej osobie o swoich uczuciach,pragnieniach...o wszystkim...Być może wówczas,ruszy go sumienie i zapragnie zamienić swoje pijane życie,na życie szczęśliwe...z Tobą...oczywiście,bez najmniejszej nawet kropli alkoholu...
Jestem Waldek alkoholik.
"W serce swe odważnie spójrz,
wsłuchaj się w miarowy rytm,
jaki jest ten skarbiec Twój,
ile jest miłości w nim"...
Ostatnio zmieniany: 2019/07/14 08:17 przez Waldek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 08:16 #15

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Ucieczka do alkoholika to wpadnięcie z deszczu pod rynnę, Marto. Szkoda życia.
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 08:18 #16

  • Stokrotka77
  • Stokrotka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 18
Niestety teraz nie idzie mu się tego powiedzieć, bo popija sobie... Ale już mu to mówiłam jak był podczas terapii, a on, że tak wie, że mnie nie skrzywdzi, bo nie jest "piździelcem"... szkoda, że terapia nie wniosła efektów... ale podobno, terapeutka się nim nie intersowała, tylko jeszcze pretensje miała, że dlaczego nie pracuje (a był świeżo po operacji endoprotezy biodra)... dbał o siebie, codziennie się kąpał, zdrowo się odżywiał, a tu tak nagle zapił...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Witajcie 2019/07/14 08:20 #17

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Stokrotko, żyjesz jego problemami. Czy on aby na pewno jest dorosły? Czy trza się nim jak dzieckiem? Będziesz kiedyś miała swoje dzieci i to nimi się zajmiesz. Nie dorosłym alkoholikiem. Zbieraj siły.
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 08:21 #18

  • Stokrotka77
  • Stokrotka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 18
Carla746 napisał:
Ucieczka do alkoholika to wpadnięcie z deszczu pod rynnę, Marto. Szkoda życia.
wszystko rozumiem, jestem świeżo po tym fakcie, że znowu pije... przeżywam te wszystkie chwile razem, jak było cudownie... gdyby nie był dla mnie ważny to bym tak nie rozpaczała...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie 2019/07/14 08:21 #19

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1928
  • Otrzymane podziękowania: 5097
Odchodząc od rodziców do alkoholika nie usamodzielnisz się. Wręcz przeciwnie, uzależnisz się od niego.
Jeśli chcesz być samodzielna, nic nie stoi na przeszkodzie. Podjęcie pracy, swój kąt, podejmowanie własnych decyzji oraz ponoszenie ich konsekwencji. I można naprawdę dobrze żyć.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 08:24 #20

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Stokrotko, popatrz. Chciałabym, żebyś dbała o siebie, bo wiem, jakie życie jest z alkoholikiem. Chciałabym, żebyś od niego odeszła mentalnie i fizycznie, bo wiem, że Cię to niszczy. I co z tego, że ja chcę, żebyś była szczęśliwa? To Ty musisz chcieć "odstawić" dziada. I tak samo na alkoholika mie masz wpływu. On sam musi chcieć!
Sorry, wzburzyłam się :)
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Ostatnio zmieniany: 2019/07/14 08:25 przez Carla746.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka, Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 08:26 #21

  • Stokrotka77
  • Stokrotka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 18
Jest dużo starszy ode mnie, zawsze powtarzał mi ostatnio, że jego życie się zacznie po 40-tce, że tamten rozdział kiedy pił jest już zamknięty, że będziemy szczęśliwi, że będą nam zazdrościć życia... a teraz wiem, że to "stawianie zamków na piasku"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Witajcie 2019/07/14 08:28 #22

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Wiesz co, Stokrotko, alkohol niszczy. Za parę lat to będzie dziadek. Z litości z nim będziesz? Sorry, całe życie przed Tobą.
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka, Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 08:29 #23

  • Stokrotka77
  • Stokrotka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 18
Przyjdzie z czasem szczęście, widocznie tak musiało być, że muszę cierpieć teraz... a on jest głupi, że dał się ponieść ponownie w szpony alkoholu i tracąc mnie - jedyną osobę, która kochała, martwiła się o niego
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Witajcie 2019/07/14 08:30 #24

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1610
  • Otrzymane podziękowania: 3593
Oczywiście Marto,jakakolwiek rozmowa z nim powinna odbywać się na trzeźwo,czyli po odstawieniu przez niego alkoholu.Powiedz mu wówczas,że nie wyobrażasz sobie życia z nim,jeżeli nie zacznie coś robić ze sobą,w kwestii jego uzależnienia od alkoholu.Powiedz mu-nie obiecuj,a zacznij działać.
Powodzenia %%-
"W serce swe odważnie spójrz,
wsłuchaj się w miarowy rytm,
jaki jest ten skarbiec Twój,
ile jest miłości w nim"...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 08:30 #25

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1928
  • Otrzymane podziękowania: 5097
Carla746 napisał:
chcieć "odstawić" dziada.
Carla, myślę że to nie jest odpowiednie określenie człowieka...
Nie znam go, więc nie oceniam. Każdy i każda z nas może się uzależnić i nie czyni to z nas "dziadów", wciąż jesteśmy ludźmi i warto było by się szanować na wzajem.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Carla746, Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 08:31 #26

  • Stokrotka77
  • Stokrotka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 18
Carla746 napisał:
Wiesz co, Stokrotko, alkohol niszczy. Za parę lat to będzie dziadek. Z litości z nim będziesz? Sorry, całe życie przed Tobą.
nie chcę z litości już być z nim, myślałam tylko że się zmieni, nawet powiedziałam mu na początku terapii, że trzeciej szansy nie będzie i on to zrozumiał... ale nie zastosował
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie 2019/07/14 08:33 #27

  • Stokrotka77
  • Stokrotka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 18
Waldek napisał:
Oczywiście Marto,jakakolwiek rozmowa z nim powinna odbywać się na trzeźwo,czyli po odstawieniu przez niego alkoholu.Powiedz mu wówczas,że nie wyobrażasz sobie życia z nim,jeżeli nie zacznie coś robić ze sobą,w kwestii jego uzależnienia od alkoholu.Powiedz mu-nie obiecuj,a zacznij działać.
Powodzenia %%-
spróbuję jeszcze z nim pogadać jak wytrzeźwieje, ale i tak wiem, że to nic nie da... ale spróbować można, i definitywny koniec z nim jeśli nie podziała
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Witajcie 2019/07/14 08:33 #28

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Wybaczcie bezpośredniość i jeśli Cię uraziłam, Stokrotko. Mam złe wspomnienia, ot co.
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 08:33 #29

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1272
  • Otrzymane podziękowania: 2652
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 08:36 #30

  • Stokrotka77
  • Stokrotka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 18
Carla746 napisał:
Wybaczcie bezpośredniość i jeśli Cię uraziłam, Stokrotko. Mam złe wspomnienia, ot co.
coś Ty :) niczym nie uraziłaś, lepiej mi jak się pisze z wami, bo mogę z siebie wszystko wyrzucić co trapi
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie 2019/07/14 08:39 #31

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Wyrzucaj :)
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 08:40 #32

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka, DDA i D, współ...
  • Posty: 254
  • Otrzymane podziękowania: 575
Marto, czy to, ze jest starszy od Ciebie, jest i bardziej odpowiedzialny za swoje życie.

Nie wiem, chcę się mylić, ale wydaje mi się, ze jesteś tu po to na forum, by otrzymać receptę i zgodę, ze mozna zyc u boku czynnego alkohokika. Ja się pod tym nie podpisuje.

On wyjdzie ze swojego ciągu alkoholowego, bo w takowym jest i będzie miał kaca moralnego, będzie błagał o wybaczenie, ze to się nie powtórzy, będzie brał Cie na litość. Czysta manipulacja. Podreperuje się i znów wpadnie w ciąg z byle powodu. On powód sobie znajdzie, zawsze jest jakiś powód, żeby tylko się napić.

Zainrygowalo mnie jedno. On po 40ce być może i nie ma rodziny, dzieci? Nie zdążył sobie ułożyć życia, dlaczego? Bo pił? Hm..?
Iwona alkoholiczka/DDA/DDD/ współuzależniona
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, Carla746, Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 08:44 #33

  • Stokrotka77
  • Stokrotka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 18
Pił, ale z własnej woli poszedł się leczyć, bo chciał zrobić to dla nas, bo mnie kochał, niby...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie 2019/07/14 08:46 #34

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka, DDA i D, współ...
  • Posty: 254
  • Otrzymane podziękowania: 575
Stokrotka77 napisał:
Pił, ale z własnej woli poszedł się leczyć, bo chciał zrobić to dla nas, bo mnie kochał, niby...
Czytaj, to co napisałas ze zrozumieniem. Bo chciał to zrobić dla nas...bo kochał...
On juz miał swoja miłość alkohol, alkoholik bardzo dobrze dostrzega ofiary, które z nim zostaną pomimo... Niestety padło na Ciebie. Alkoholik przestaje pić dla siebie a nie w imię miłości do kobiety. Niepojęte, ale prawdziwe.
Iwona alkoholiczka/DDA/DDD/ współuzależniona
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Benia, Stokrotka77

Witajcie 2019/07/14 08:49 #35

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12238
  • Otrzymane podziękowania: 15462
Witaj :czesc:
Czyny , a nie słowa, najczęściej są puste i nic nie znaczą. Masz tylko jedno życie i tylko od Ciebie zależy jak je przeżyjesz. On ma wiedzę, nie jest nowicjuszem w temacie alkoholizmu, nic sobie nie robi z tego, że pije, to co tutaj przeżywać Ty masz? Przez alkoholizm matki stał się alkoholikiem, ale głupoty gada, dalej pijane myślenie, chociaż wtedy nie pił. Terapeutka też do bani, a on to pewnie chodzący ideał. Wyśmiewanie się z upadków innych alkoholików...pycha kroczy przed upadkiem, to jest dopiero aroganckie traktowanie innych, ego wybujałe. Pewność siebie gubi, a alkoholika nic nie robiącego ze sobą to już w ogóle, zakręcił tylko flaszkę i na innych z góry spogląda. O sobie myśleć, dorosły facet, jak chce to niech pije, Ty mu nie zabronisz i na siłę nie uszczęśliwisz, nie masz takiej mocy. To jest czysta postać alkoholizmu, a jak ktoś nie chce inaczej, nie umie, to pije nadal i niszczy wszystko wokół siebie. Nie wolno się dać ciągnąć w ten dół.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka, Stokrotka77
  • Strona:
  • 1
  • 2