Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/10 23:03 #1

  • anonimowa85
  • anonimowa85 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 37
Jestem na forum od kilku dni. Czytam wasze historie i ogrom pozytywnego wsparcia od innych. Chciałabym choć bardzo nieśmiało napisać coś o sobie. Jestem matka dwójki dzieci syn 9 i córka 6 lat oraz żoną osoby, która nadużywa alkoholu. Mąż pije piwo codziennie lub prawie codziennie praktycznie od zawsze przynajmniej od czasu kiedy się poznaliśmy piwo towarzyszyło nam na randkach, urodzinach, a także na spotkaniach tylko we dwoje. Nigdy wcześniej nie sprawiało mi to problemu, bo przecież piwo to nie alkohol, pije większość naszego otoczenia było to dla mnie zupełnie normalne. Ilość wypijanego piwa też nie jest jakość przesadnie wielka. Dwa, trzy piwa codziennie mąż wypija sam, bez towarzystwa. Choć często szuka okazji by mógł wypić je z kimś wtedy jest ich więcej może 4?. Ja nie jestem towarzyszką jego picia, ponieważ nie lubię piwa. Więc znajdzie się zawsze kolega czy sąsiad. Weekend to już obowiązkowo, bo przecież po ciężkim tygodniu każdemu się należy. Od kilku lat dostrzegam, że mam z tym problem. Boli mnie że przez to piwo mąż zaniedbuje obowiązki związane z wychowaniem naszych dzieci. Pomaga owszem, ale byle szybko i fruu piwko czy to sam przed komputerem czy z kolega/sąsiadem. Generalnie dopóki nie zwracam mu uwagi, że nadużywa picia jest wszystko ok. Kiedy zaczynam "marudzić" mąż się zaczyna denerwować, twierdzi, że przesadzam, nic złego nie robi. Mąż dużo pracuje, pieniędzy nam w domu nie brakuje. Właściwie oboje jesteśmy zapracowani. Mamy wszystko, czego pragniemy tylko często brakuje mi męża a dzieciom ojca. Czasami uda mi się męża przekonać, że byłoby lepiej dla naszej rodziny, gdyby nie pił piwa codziennie tylko okazjonalnie i wtedy widzę, że mąż bardzo by chciał. Stara się, nie pije przez kilka dni, spędza z nami czas i sam mi mówi o tym, że dobrze mu bez tego piwa, lepiej się czuje itp. Potem znów przychodzi weekend no i czuje potrzebę by się odstresować i piwo wraca na pierwszy plan. Najbardziej boli mnie fakt, że cierpią na tym moje dzieci. Mąż, kiedy pije a ja się tym denerwuje i go dręczę jest niemiły, denerwuje się, wypomina różne rzeczy, jest szorstki dla dzieci. Kiedy nie zwracam mu uwagi tz. toleruje wtedy wszystko jest ok. Ale ja nie chcę tak żyć. Nie podoba mi się, że kiedy wracam z pracy dzieci samopas a mąż piwo, kiedy idę do pracy na nocną zmianę mąż też pije piwo, choć wielokrotnie prosiłam by tego nie robił. Ostatnio jak widzę go z piwem zaczynam się trząść od środka. Czuję wstręt do alkoholu, a także do niego kiedy jest po piwie. Unikam okazji gdzie jest alkohol. On się denerwuje, bo nie może się spokojnie napić, choć ja wiele lat się na to godziłam. Kiedy mąż nie pije jest zupełnie inny, ma czas dla dzieci, bawi się z nimi, gra w piłkę, namawiam wszystkich na wspólne spędzanie czasu. Jest tak jak bym chciała by moja rodzina wyglądała zawsze. Rozpisałam się wiem chciałabym tylko dodać, że pierwsze czerwone światło dotyczące problemu zapaliło mi się, kiedy wówczas 5 letni syn podczas wieczornej rozmowy i oglądania spadających gwiazd wypowiedział mi swoje życzenie, że chciałby żeby tata nie pił piwa. I tak trwamy w tym dziwnym układzie kilka lat. Raz jest dobrze raz gorzej. Sięgnęłam do tego forum po tym, kiedy ukradkiem dowiedziałam się, że podczas moich nocnych zmian mąż jednak sięga po piwo chociaż obiecywał i zapewniał, że tego nie robi. Po czym w domu zrobiłam awanturę, że przecież obiecał, wywaliłam z siebie wszystko, że przestaje to tolerować, straszyłam nawet separacja, kazałam mu się wyprowadzić do innego pokoju. No i usłyszałam, że to też moja wina, bo ja też wiele rzeczy mu obiecywałam np. że schudnę.Twierdzi że nic złego nie robi, że ten czy tamten to dopiero pije. Wypominał mi, że go nie doceniam a on się tak stara, żeby niczego nam nie brakowało. Oczywiście nie jest tak jak on myśli. Doceniam go i podziwiam, że często jeszcze po pracy bierze się za dodatkowe zlecenia, że w wolnym czasie dba by nasze otoczenie wyglądało pięknie, dużo rzeczy potrafi zrobić sam i uwierzcie mi, że jestem z tego szalenie dumna, ale kiedy do tej pracy dochodzi piwo ja zaczynam się denerwować i nie potrafię przez to okazać mu aprobaty. Mogłabym tak pisać jeszcze długo.... wielu rzeczy tu nie opisałam. Podpowiedzcie jak naprawić te relacje, tą rodzinę. Chcę sobie pomóc, bo od pewnego czasu mam z tym duży problem a przede wszystkim chce pomóc moim dzieciom i kiedy jadę do sklepu z dziećmi i pytam męża co mu kupić nie chce od córki słyszeć, że tacie to piwo kupimy. Chciałam męża zaciągnąć na jakoś terapię dla par, na co się nie zgodził, ja do psychologa sama chodzić nie chce, bo to bez sensu. Problem mam z nadużywaniem alkoholu męża. Czy w związku z tym myślicie, że znajdę wsparcie na jakieś terapii dla współuzależnionych?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hania, SynKróla, Iwanka

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/10 23:46 #2

  • Aga89
  • Aga89 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 293
  • Otrzymane podziękowania: 863
Witaj na forum. Po pierwsze i najważniejsze: wsparcia na terapii i na alanon dostaniesz ZAWSZE. Wiem, że czasem piszę to tutaj jak mantrę, ale naprawdę, uwierz mi, to daje niesamowitego kopa i wiele razy "uratowało" mnie w czarnych chwilach mojego życia. Mnie terapia i alanon odsłoniło ogromną klapkę w głowie, "to jak było i jak postępowałam".
Po drugie, zaciągnąc męża... zaciągnąc można, ale czy on sam z siebie będzie chciał isc? Czy widzi problem, czy go nie widzi? Czy zechce? Siłą człowieka drugiego nigdzie niestety nie zaciągniemy, bo nie jesteśmy w stanie...
Zacząc od siebie i jak słusznie piszesz: pomóc sobie. To jest najważniejsze i to zrobić możesz, bo masz na siebie i swoje działanie wpływ, jako jedyna osoba na tej ziemi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AGA54, Iwanka, anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 01:16 #3

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1272
  • Otrzymane podziękowania: 2652
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 05:36 #4

  • pogodaducha
  • pogodaducha Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 84
  • Otrzymane podziękowania: 153
Zgadzam się z Agą89. Nic na siłę. Sama nic nie zdziałasz, nie zmusisz go. Pewnie, że dobrze myślisz i masz rację. Ma problem. To, że to tylko piwo, to, że tylko 2-3 to nieważne. Alkohol jest ten sam. Równie dobrze mógłby wypijać " setę" dziennie- na jedno wychodzi, tylko brzmi gorzej, nie? Zdecydowanie myśl o sobie, rad żadnych nie będę ci dawała, bo jeśli postawisz na siebie i dzieci to wybierzesz się na terapię, a tam tak jak powiedziała ci Aga89 " otworzą ci klapki" :-) Sama zaczniesz dojrzewać do pewnych decyzji, sama zaczniesz dostregać, że tak być dalej nie może i zacznie cię to tak mocno uwierać w pewnym momencie, że zaczniesz wprowadzać zmiany w życie. Wiesz, samam jestem alkoholiczką, niepijącą i wiem doskonale, że na siłę nie da rady. Nic ! Powodzenia, szukaj grupy wsparcia i do roboty ! Pogody Ducha :-)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AGA54, Iwanka, anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 05:46 #5

  • AGA54
  • AGA54 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 270
:czesc: jedno piwo , potem dwa, kilka co dzień, zawsze ...znam to , moja czerwona lampka zapaliła się gdy moja mama trafiła do szpitala, wieczorem około 22 nie mogłam do niej pojechać(mieszkamy ok 55 km od szpitala bez dojazdu) bo on już piwa wypił,następnego dnia gdy dojechałam do szpitala, przez szybę w drzwiach zobaczyłam jak na sali za parawanem odbywa się reanimacja...pacjentka zmarła , na moich oczach. To była moja MAMA .Nigdy z siebie tego nie wykrzyczałam, wiem mogło się to zdarzyć przypadkiem , przypadek ,że ktoś wypił itp.nigdy nie powiedziałam mężowi ,że w środku boli mnie ,że nie pojechałam do szpitala, obwiniam siebie ,ze nie miałam tyle odwagi(boje się mimo prawa jazdy jeździć po dużym mieście) Wtedy jednak do mnie dotarło ,że moje życie podporządkowane jest pod to piwo męża,spontaniczne wyjście , wyjazd , kino ,zakupy itp nie bo po piwie,do chwili kiedy się nie odezwałam , było ok, potem już coraz gorzej. Wiem ,że mam przestrzenną wyobraźnie, ale co będzie gdy pod Twoja nieobecność , dziecku coś się stanie , kto zawiezie do lekarza, a jak sam pojedzie i spowoduje wypadek ,co będzie gdy pod wpływem alkoholu zrobi komuś krzywdę ...sobie , nie ma takiego ubezpieczenia by pokryło koszty wypadku pod wpływem , a jak ktoś zginie -najgorszy scenariusz:( Przykładów mogę mnożyć , nie wiem jaka radę Ci dać , sama jej szukam,ale ja już ne polegam na nim w 0%, razem macie dzieci piszesz o pracy na zmianę...Powodzenia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka, anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 06:09 #6

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka, DDA i D, współ...
  • Posty: 254
  • Otrzymane podziękowania: 575
Witaj :czesc:
Fajnie, ze z odwagą przedstawiła swoją sytuację.
Dobrze myślisz i na Twoim miejscu szybciutko bym się podjęła terapii dla współuzależnionych. Pomożesz sobie, pomozesz i dzieciom.
Moj smyk, 8 latek, nie mówił o moim piciu, widział, obserwował, wąchał mamusię, brał udział w zakupie alkoholu i w końcu przed wyjazdem na wakacje wycedził do mnie słowa: "mamusiu jak wrócę nie będziesz juz śmierdziała prawda?" Dziś nie pije. A synuś codzienjie mowi do mnie, gdy mi daje calusa: "Mamusiu teraz jestes zawsze słodka".
Chcę Ci pokazać, ze dzieci odbierają bardzo emocjonalnie to, co się dzieje wokół alkoholika, a zwłaszcza rodzica.
Od dziś mam propozycje, byś juz nie liczyła ile mąż wypił, wypije, bo to juz nie ma znaczenia ani dla niego a tym bardziej dla Ciebie.
Od teraz, kiedy widzisz problem alkoholu w domu zacznij myśleć o sobie i dzieciach. Terapia Ci w tym pomoże. Im więcej Ty się nauczyć dbać o siebie tym lepiej będzie Ci się funkcjonowało. Meza dostaw jemu samemu. Każda krytyka klótnia upominanie tez na nic. Teraz to on sam musi zauwazyc, ze w jego życiu cos jest nie tak.
Nie kupuje mężowi żadnego alkoholu, ma siłę pić niech sam o niego zabiega. Zstaw to. Ty masz dzieci na wychowaniu.
Będąc ja na terapii nauczyłam się żyć dla siebie. Ale ojciec dziecka czynny alkoholik nie przestał pić. Brak poczucia bezpieczeństwa spowodowało, ze musiał się wyprowadzić z mojego i dzieci życia. Mimo nie przestal pić. To jego zycie nie Moje.
Może zdarzyć sie tak, ze podczas terapii zmienisz swoje nastawienie do siebie, do choroby męża do życia i On tez uda sie na leczenie. Wiele jest takich przykładów kiedy tak oboje małżonkowie sobie zdrowieją i jest teraz dobrze.
Trzymaj się ciepło.

Iwona alkoholiczka, wspoł,...
Iwona alkoholiczka/DDA/DDD/ współuzależniona
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, Elka.S, AGA54, anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 06:37 #7

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15451
  • Otrzymane podziękowania: 22188
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 08:06 #8

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1928
  • Otrzymane podziękowania: 5097
Witaj. :czesc:
Fajnie że napisałaś, teraz będzie Ci nieco lżej, tu znajdziesz wsparcie. Ale ważne by było również dostać je realnie. Jest terapia dla współuzależnionych, są mityngi Al anon.
anonimowa85 napisał:
Chciałam męża zaciągnąć na jakoś terapię dla par, na co się nie zgodził, ja do psychologa sama chodzić nie chce, bo to bez sensu. Problem mam z nadużywaniem alkoholu męża.

A dlaczego nie widzisz sensu w polepszeniu swojego samopoczucia? Robisz to dla siebie...ja miałam już tak dość picia i agresji swojego byłego męża że na terapię poszłam i było mi wszystko jedno co i jak, byle by się ratować. Jednak gdzieś w głowie pojawiła się nadzieja na to że pod wpływem moich zmian i on się zmieni. Tak się nie stało. Im bardziej ja szłam do przodu, tym bardziej on próbując ranić mnie ranił siebie. Dziś każdej jednej kobiecie w mojej sytuacji powiem, warto. Warto zrobić ten pierwszy krok DLA SIEBIE. I potem kroczek po kroczku konsekwentnie iść tą drogą.
Życzę Ci powodzenia i pamiętaj, tu zawsze znajdziesz wsparcie. %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ilonka, Hania, AGA54, Iwanka, anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 08:43 #9

  • anonimowa85
  • anonimowa85 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 37
Hej. Bardzo mi przykro z powodu sytuacji jaka cię spotkała. Mąż po alkoholu nie wsiadłby za kółko w kryzysowej sytuacji dzwonił by po sąsiadów, do mojej mamy ale to nie jest rozwiązanie tym bardziej, że tyle razy prosiłam o to. Czy podjęłas już terapię?
Ostatnio zmieniany: 2019/07/11 08:43 przez anonimowa85.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 08:48 #10

  • anonimowa85
  • anonimowa85 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 37
Iwona dziękuję za twoją odpowiedź. Słowa twojego syna ściskają za serce. Cieszę się, że jesteś już na dobrej drodze. Wiem, że syn czy córka kiedy maż wypije za dużo też czują ten zapach i unikają wtedy przytulania czy wspólnego spania.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 08:49 #11

  • anonimowa85
  • anonimowa85 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 37
Cześć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 08:50 #12

  • anonimowa85
  • anonimowa85 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 37
Cześć Aga. Dziękuję za każde słowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AGA54

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 08:54 #13

  • anonimowa85
  • anonimowa85 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 37
Dziękuję za ten wpis. Klapki po mału juz otwieram. Dużo czytam i zmieniam swoje nastawienie. Ale boję się że bez wsparcia nie dam rady. Dlatego myślę o terapii.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hania

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 08:56 #14

  • anonimowa85
  • anonimowa85 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 37
Witam. Dziękuję za wpis.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 08:58 #15

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4100
  • Otrzymane podziękowania: 6466
Witaj, anoninowa85. :czesc:
Napisałaś że piwo to nie alkohol. To nieprawda, piwo jest alkoholem.
Nie uzależniamy się od wódki, szampana, wina, koniaku czy piwa - lecz od alkoholu, który w tych trunkach jest.
Nie wiem czy twój mąż jest uzależniony, ale jeśli przeszkadza ci jego picie i chcesz zmienić swoje życie, możesz skorzystać z terapii współuzależnienia i/lub spotkań i programu wspólnoty Al-anon.
Pozdrawiam serdecznie kwiaaatek
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Iwanka, anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 09:04 #16

  • anonimowa85
  • anonimowa85 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 37
Coś namieszałam na tym forum. Myślałam, że odpisuję każdemu pod postem. Sorki bardzo. Jeszcze raz każdemu dziękuję, za każde słowo. Tak się bałam kiedy opisywałam swoją historię. Bo tyle się tu naczytałam, część z was przeszła przez piekło. Doświadczyła przemocy a ja tylko mam męża, który nadużywa alkoholu. Bałam się, że ja po prostu tu nie będę pasować i że ktoś może napisać mi, że w porównaniu ze mną to mam anioła w domu. Moje obawy były bezpodstawne, teraz wstydzę się tych myśli i jeszcze raz dziękuję za ogrom pozytywnego wsparcia. Szukam terapii w mojej okolicy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Benia, Hania, Alex75, Iwanka

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 09:09 #17

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1928
  • Otrzymane podziękowania: 5097
Na naszym forum nie ma porównania...kto miał lepiej a kto gorzej. Tu wszyscy jesteśmy w jakimś stopniu pokrzywdzeni przez alkohol i dlatego równi sobie. Bez względu na status społeczny, grubość portfela itp.
Dzielimy się swoimi historiami i wsparciem.
Bardzo się cieszę że szukasz terapii. Działaj bo samo zrobi się tylko gorzej. @};- Brawo za odwagę :YMAPPLAUSE:
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AGA54, anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 09:11 #18

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12238
  • Otrzymane podziękowania: 15462
Witaj :czesc:
O siebie zadbać i swoje samopoczucie, zdrowie, to możesz zmienić.
Nie ma tutaj odpowiedzi indywidualnych do każdego wpisu, po prostu odpowiadając nick podać, do kogo ta odpowiedź skierowana jest.
Alicja już napisała, dołączam się, piwo to alkohol, a nie napój gaszący pragnienie, takie to stereotypy, zakłamywanie rzeczywistości.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AGA54

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 09:14 #19

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 952
  • Otrzymane podziękowania: 2735
Witam na forum :czesc: ciesze sie że do Nas trafiłaś. %%-
Przyjaciele są jak ciche Anioły które podnoszą Nas kiedy Nasze skrzydła zapominają jak latać..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 09:15 #20

  • AGA54
  • AGA54 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 270
Tak zaczęłam terapię , ale nie od razu, najpierw znosiłam wyzwiska , uwagi , potem doszły rękoczyny i poniżanie , była wyprowadzka, powrót , moja oczywiście bo on się nie wyprowadzi,dziś już wiem , że błędem był powrót bo jeszcze bardziej poczuł się pewien.Mój mąż jest kierowca zawodowym byłam pewna na 100% ,że po piwie nie wsiądzie , myliłam się , po piwach zaczął jeździć nie w sytuacji zagrożenia, ot ,,nie będziesz miał Bogów cudzych prze de mną ,, on jest tym bogiem.Osobiście widziałam go raz po alkoholu, przyjechał po mnie , natychmiast kazałam mu się przesiąść.Dziś na nim nie polegam,jeśli wiem ,że nie mam jak wrócić do domu nie jadę , albo nocuje gdzie popadnie , rodzina , znajomi coś wymyślam i to kolejny proces uzależnienia.Obecnie jestem na etapie planowania wyprowadzki pod względem kosztów, bo nie wiem jak sobie dam radę finansowo i pod względem uczuciowym tutaj sama sobie niestety nie dam rady niby odbijam się od dna ale jeszcze na nim ląduje , wyznaczyłam granice , powiedziałam ,że nie wolno ,że to przestępstwo traktować tak innego człowieka , powiedziałam ,że chodzę na terapie -nie wierzy mi .Zagroziłam policją i czym tam się da.Nie kontroluje jego picia, nie liczę butelek.Nie awanturuję się , nie polegam na nim,nie planuje nic z nim związanego. Kocham go bardzo , ale to może nie jego ,a wyobrażenie.Nie mamy dzieci więc na szczęście nie muszę się o nie bać, sama o siebie nie zadbałam i dlatego tu jestem by to zmienić .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kalka, Katarzynka77, Hania, olka2019, Alex75, Carla746, Iwanka, anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 09:38 #21

  • looking2019
  • looking2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 91
anonimowa85 napisał:
Hej. Bardzo mi przykro z powodu sytuacji jaka cię spotkała. Mąż po alkoholu nie wsiadłby za kółko w kryzysowej sytuacji dzwonił by po sąsiadów, do mojej mamy ale to nie jest rozwiązanie tym bardziej, że tyle razy prosiłam o to. Czy podjęłas już terapię?
Witaj na forum - Mariusz alkoholik.
Również nie wiem czy twój mąż jest alkoholikiem czy nie , ale ze swojego przykładu powiem Ci że też kilkanaście lat temu nie wyobrażałem sobie żebym siadł po alkoholu za kierownicę. Później gdy alkohol "zaczął" sprawiać mi problemy kupiłem sobie alkomat i się sprawdzałem pomimo tego nieraz wsiadałem za kierownicę wczorajszy. Na końcu przestałem się sprawdzać żeby się "nie denerwować". Dziś gdy nie piję od 5 miesięcy i przypominam sobie moje wyprawy samochodem to dziękuję Bogu że nie zrobiłem nikomu krzywdy...
4 II 2019r.
Ostatnio zmieniany: 2019/07/11 09:38 przez looking2019.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, AGA54, Iwanka, anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/11 21:22 #22

  • anonimowa85
  • anonimowa85 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 37
Trzymajcie kciuki. Umówiłam sie z terapeuta na poniedziałek. Mąż wie, chodzi przybity i jakiś smutny. Nie pije piwa od kilku dni a dziś mi powiedział, że robię z niego alkoholika. Już nie mogę doczekać się pierwszego spotkania ale z drugiej strony okropnie się boję. Trzymajcie kciuki.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Benia, Katarzynka77, Hania, olka2019, Alex75, AGA54, Iwanka

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/12 04:57 #23

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka, DDA i D, współ...
  • Posty: 254
  • Otrzymane podziękowania: 575
Anonimowa, wspaniała wiadomość. My kobiety jesteśmy silne i odporne bardzo. Mąż ma swoje smutki i radosci. Może zechce wkroczyć na drogę trzeźwości, może nie zechce. Nie pije, ok. Zacznie pić, to jego decyzja.

Ty podjęłaś słuszną decyzje. Będę Ci kibicowac i trzymam kciuki za Twoje dobre zmiany.

Miło czytać pozytywne posty
Brawo :grin:

Powolutku a i Twoje obawy znikną i zastąpią je tylko te dobre emocje.
kwiaaatek
Iwona alkoholiczka/DDA/DDD/ współuzależniona
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/12 05:31 #24

  • AGA54
  • AGA54 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 270
Twoją, szansą jest czas, może jeszcze nie jet tak źle by mąż z tego wyszedł,im szybciej Ty zrozumiesz sama siebie, tym większa szansa dla Waszej rodziny , bo razem czy osobno zawsze będziecie rodziną, trzymam kciuki za Ciebie, ja tez się cieszyłam i bałam ,ale brawo TY oklaskiii
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/12 06:12 #25

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1928
  • Otrzymane podziękowania: 5097
Brawo. Pierwszy krok za Tobą. oklaskiii
Trzymam mocno kciuki. :-BD
A jego gadaniem w ogóle się nie przejmuj, on czuje że to przyniesie zmiany które zepsują mu komfort picia. Dbaj o siebie. %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/12 07:23 #26

  • anonimowa85
  • anonimowa85 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 37
Dziękuję. Czuję się pewna siebie i jestem pełna nadzieji na pozytywne zmiany w moim życiu na terapii chce nauczyć się jak nie denerwować się kolejnym piwem, jak postępować by dzieci nie odczuwały, że tata i piwo to jedność. Jestem pełna obaw jak to będzie ale cieszę się, że w końcu idę krok do przodu. Bardzo kocham mojego męża i wierzę, że i on postąpi właściwie. Na terapii będę chciała także uporządkować sprawę nadużywania alkoholu mojego taty. Jego picie to akurat nie specjalnie ma na mnie wpływ ale kiedy przesadzi widzę cierpienie mamy i to o nią się martwię. Od kiedy trafiłam na to forum czuje, że jestem we właściwym miejscu i cieszę się, że uporządkuje moje myśli i postępowanie. Chociaż żyje tak wiele już lat. Nie zdawałam sobie sprawy, że mam z tym problem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Hania, YaroZja, Iwanka

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/12 13:58 #27

  • looking2019
  • looking2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 91
anonimowa85 napisał:
Mąż wie, chodzi przybity i jakiś smutny. Nie pije piwa od kilku dni a dziś mi powiedział, że robię z niego alkoholika.
W skrócie wygląda to tak - jeśli Twój mąż nie jest alkoholikiem to jeszcze całe życie przed nim picia kontrolowanego więc niech się tak nie smuci. Natomiast jeśli już jest alkoholikiem to kontrola nad piciem przestała istnieć i już nigdy nie wróci (będzie "smutny" dopóki tego nie zrozumie).
4 II 2019r.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/12 14:15 #28

  • andrzejt
  • andrzejt Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 112
  • Otrzymane podziękowania: 232
Hej,
Dziękuję za Twój wpis. Z każdą taką opowiedzianą historią coraz bardziej rozumiem, jak czuła się moja żona.
Z własnego doświadczenia mogę Ci napisać tylko tyle.
1. jeśli sytuacja trwa już kilka lat, to raczej są to więcej niż 3 piwa, tylko po prostu jest kreatywny..
2. jeśli on sam nie poczuje, że coś jest nie tak, to mała szansa, że uda Ci się go zmusić do leczenia.
3. mąż jest dobry mężem bo leci na poczuciu winy i dba o swój komfort picia. Jak zaczniesz mocniej cisnąć, przestanie.
4. nie pije kilka dni, może wytrzyma jeszcze tydzień, z tym nie wygra.

To jest moje zdanie.
To było moje życie.

powodzenia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Masza, Iwanka, anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/12 19:43 #29

  • anonimowa85
  • anonimowa85 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 37
Andrzejt co sprawiło, że zacząłeś się zmieniać? Gdzie mogę poczytać twoje posty? Jestem tu nowa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SynKróla

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/12 20:23 #30

  • andrzejt
  • andrzejt Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 112
  • Otrzymane podziękowania: 232
Wejdź w mój profil i wyszukaj posty. Na pewno znajdziesz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/12 21:49 #31

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 987
  • Otrzymane podziękowania: 1529
Witaj anonimowa 85,
Terapia to świetny krok. W moim przypadku uratowała mi życie przed totalnym pogrążenie się w bagnie alkoholizmu mojego partnera.
Jeśli twój mąż jest alkoholikiem to pamiętaj że ta choroba nie stoi w miejscu tylko się pogłębia i będzie coraz gorzej. Jak zadbasz o siebie dasz sobie radę
Ostatnio zmieniany: 2019/07/12 21:49 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, SynKróla

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/13 00:50 #32

  • SynKróla
  • SynKróla Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Nie piję bo Kocham!
  • Posty: 259
  • Otrzymane podziękowania: 450
Super, że Ty zdecydowałaś o sobie. Będę wdzięczny jeśli dasz znać kiedy będzie po Twojej pierwszej wizycie którą opisałas.
Myślę, że gdyby moja żona nie zdecydowała po 9 latach małżeństwa o tym aby mnie zostawić i przyjąć pomoc od innych to było by źle dziś ze mną.
Nie rozumiałem jej kiedy podejmowała pierwsze kroki aby zakończyć nasz chory związek. Nie rozwiedlismy się jednak zabrała dziecko i wyjechała ratować siebie. Dziś mogę jej podziękować.
Tym sposobem uratowała nie tylko siebie i mnie ale całą naszą rodzinę.

To jej decyzja odmieniła nasze, moje życie po tym co później się wydarzyło.
Tak 4 lata nie pije.

Walcz! A zdobędziesz więcej aniżeli myślisz.

Dopiero gdy moja żona się odmieniła ja zapragnąłem tego samego u siebie. Tak to zadziałało w naszym życiu.

Czy u Ciebie może być podobnie?

Pozdrawiam.
Wojtek.
Jestem alkoholikiem.
"Jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się!"
Winston Churchill
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, looking2019, Carla746, AGA54, anonimowa85

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/13 04:07 #33

  • anonimowa85
  • anonimowa85 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 37
SynKróla oczywiście, że dam znać po pierwszej. Tak zmieniam siebie i swoje nastawienie by nie zwariować i nie trwać w relacji, która jest dla mnie trudna. Dziękuję za każdą radę od każdego z Was.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SynKróla, looking2019

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/13 14:13 #34

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 952
  • Otrzymane podziękowania: 2735
anonimowa85 napisał:
Tak zmieniam siebie i swoje nastawienie by nie zwariować i nie trwać w relacji, która jest dla mnie trudna. Dziękuję za każdą radę od każdego z Was.
anonimowa idz dalej tą drogą a będziesz zbierać smaczne owoce swoich wyborów.Ważne jest to że już zrobiłaś ten krok do przodu... :-BD
Przyjaciele są jak ciche Anioły które podnoszą Nas kiedy Nasze skrzydła zapominają jak latać..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AGA54

Problem z nadużywaniem alkoholu... Rodzina 2+2 2019/07/14 18:36 #35

  • anonimowa85
  • anonimowa85 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 37
Wczoraj i przedwczoraj jak tylko wracałam z pracy mąż wychodził na piwo do kolegi. Nie wiem co w ten sposób chce mi udowodnić. Tym razem jednak nie robiłam wyrzutów, nie zakazywlam mu wyjścia a tym bardziej nie prosiłam żeby został z nami. Dzieci późnym wieczorem dopytytywaly gdzie jest taka i kiedy wróci. Syn zadzwonił do taty i zapytał kiedy wróci miało być 30 min i ten czas skrupulatnie odliczal. Czekał. Wczorajsze wyjście syn przeplacił smutkiem. Leżał i patrzył w ścianę. Udało mi się z nim porozmawiać i powiedział tylko "mamo mam wszystko ale czuję jak bym nie miał nic". Jest mi ciężko. Kazałam mężowi po powrocie porozmawiać z synem i podsłyszałam rozmowę powiedział mu dokładnie to samo tylko dodał "tato czuje ze mam wszystko tylko Ciebie nie mam" rozpłakałam się jak dziecko. Oby te słowa do niego dotarły. Jutro pierwsze spotkanie z terapeutą mam nadzieję, że doradzi mi także jak postępować z dziećmi w takich sytuacjach, jak ich chronić jak wspierać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2