Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Żona alkoholika

Żona alkoholika 2019/07/05 07:58 #1

  • anna12345
  • anna12345 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
Jestem żona alkoholika od 20 lat. Mąż od roku nie pije. I jest dużo gorzej niż wtedy gdy pił. Mąż nie chce się leczyć, terapia to bzdura wg niego, psychologowie i psychiatrzy są głupsi od niego. O nim tyle. Teraz o mnie. 3 może 4 lata już nie ma dnia abym nie myślała o rozwodzie. Z każdej możliwej strony analizowałam sytuację i jest dużo czynników aby zacisnąć zęby i trwać. Wszystko we mnie krzyczy: odejdź od niego. Są dzieci, które nie chcą naszego rozwodu i to jest jedyny czynnik, który mnie trzyma. Jednocześnie mam myśli samobójcze. Bo nie wyobrażam sobie kolejnych lat u boku tego człowieka. Terapia nie wchodzi w grę - odległość do najbliższego miejsca terapii jest taka, że spotkania z terapeutą dojazdy itp pochłoną mi całe popołudnia i wieczory. Grupa wsparcia współuzależnionych - byłam, przeżyłam szok, żony alkoholików, niektóre po 20-40 lat w związkach z nimi i za wszelką cenę z nimi, starsze kobiety tkwiące w tym "bagnie". Moja sugestia o rozwodzie została skwitowana słowami: "jakbyśmy chciały odejść od mężów to by nas tu nie było". To nie grupa dla mnie. Na prywatne wizyty mnie nie stać plus dojazdy (czas). Nie mam przyjaciół, dlaczego to nie ma co tłumaczyć doskonale wiecie jak to działa. Nie mam rodziny - to niestety niezależne ode mnie, tak potoczyło się moje życie. Nie mam wsparcia. Nie ma pozytywnych uczuć między nami, nie ma seksu, nie ma zrozumienia dla moich uczuć, myśli, pragnień, celów i planów. Mam 40 lat i nie chce tak żyć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/07/05 08:06 #2

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 598
  • Otrzymane podziękowania: 567
Witaj na forum :czesc: Marcin jestem alkoholikiem jestem trzeźwy od niemalże 2 lat miesiąc temu była sprawa rozwodowa mam 41 lat dzięki wspólnocie programowi 12 kroków ucze się życia na nowo dodam że piłem około 20 lat
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/07/05 08:10 #3

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12238
  • Otrzymane podziękowania: 15462
Witaj :czesc:
Dzieci kiedyś opuszczą dom, a Ty nadal będziesz tkwić w tym bagnie, szkoda życia i tylko od Ciebie zależy jak resztę życia przeżyjesz. Moim zdaniem potrzebujesz o sobie myśleć, o Twoją psychikę tutaj chodzi. Ty jesteś dorosłą kobietą, odpowiedzialną za własne decyzje i Twoje dobro, nie wolno o sobie zapominać i poświęcać raz tylko danego życia. Te stracone lata nie wrócą, a potem żal, do samej siebie żal i możliwe pretensje do innych. W imię czego masz trwać w tym układzie, co Cię tak naprawdę hamuje? Masz wolną wolę.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/07/05 08:11 #4

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 312
  • Otrzymane podziękowania: 606
Witaj,
Czy masz możliwość pomieszkać z dziećmi osobno, bez niego, przez dłuższy czas? Żeby zobaczyły jak życie może wyglądać?
40 lat :grin: Wszystko jeszcze przed Tobą. Tylko od Ciebie zależy jak będzie wyglądało Twoje życie za rok, 5 czy kolejne 40...
Piotrek alkoholik.

"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Bertrand Russell
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/07/05 08:13 #5

  • anna12345
  • anna12345 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
Nie mam takiej możliwości. Ludzie nie chcą wynajmować mieszkania osobom z dziećmi, a z trójką i to samotnej matce to w ogóle zapomnij.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/07/05 08:19 #6

  • Melisa
  • Melisa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1631
  • Otrzymane podziękowania: 1276
A probowalas szukać mieszkania czy tak gdybasz?
''Powiedzenie mówi, że nasze życie składa się w 10 procentach z tego co nas spotyka i w 90 procentach z tego, jak na to reagujemy''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/07/05 08:20 #7

  • Ja_Anna
  • Ja_Anna Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 135
  • Otrzymane podziękowania: 229
Witaj Anno,
jestem Twoja imienniczka i stoje po drugiej stronie, jestem Anna alkoholiczka. :czesc:

Pozwolilam sobie posegregowac troche Twoj post... Moze pomoze Ci to w uporzadkowaniu mysli.anna12345 napisał:
.
TERAPIA
Mąż nie chce się leczyć, terapia to bzdura wg niego, psychologowie i psychiatrzy są głupsi od niego.
Terapia nie wchodzi w grę - odległość do najbliższego miejsca terapii jest taka, że spotkania z terapeutą dojazdy itp pochłoną mi całe popołudnia i wieczory. Grupa wsparcia współuzależnionych - byłam, przeżyłam szok, żony alkoholików, niektóre po 20-40 lat w związkach z nimi i za wszelką cenę z nimi, starsze kobiety tkwiące w tym "bagnie". (...) To nie grupa dla mnie. Na prywatne wizyty mnie nie stać plus dojazdy (czas).
CZAS OBECNY ORAZ PRZYSZLOSC
Z każdej możliwej strony analizowałam sytuację i jest dużo czynników aby zacisnąć zęby i trwać. Wszystko we mnie krzyczy: odejdź od niego. Są dzieci, które nie chcą naszego rozwodu i to jest jedyny czynnik, który mnie trzyma. Jednocześnie mam myśli samobójcze. Bo nie wyobrażam sobie kolejnych lat u boku tego człowieka. (...) Mam 40 lat i nie chce tak żyć.
Zycze Ci udanych wyborow. Pozdrawiam! kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/07/05 08:24 #8

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 312
  • Otrzymane podziękowania: 606
A kto powiedział, że to Ty masz się wyprowadzić? :lol:
Mieszkanie pod jednym dachem w trakcie rozwodu może być dodatkowym piekiełkiem, ale nic nie zmieniając nie można oczekiwać, że coś się zmieni. Szkoda życia, szkoda czasu, trzeba działać. Szukaj sposobów a nie pretekstów.
Piotrek alkoholik.

"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Bertrand Russell
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Masza, Iwanka

Żona alkoholika 2019/07/05 08:39 #9

  • Masza
  • Masza Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 227
  • Otrzymane podziękowania: 304
Witaj!
Fajnie, ze jestes.
Patrzac na wiek domyslam sie, ze Twoje dzieci to juz nie sa niemowlaki tylko starsze dzieci i widza co sie dzieje.
Masz prawo zyc po swojemu.
Nie jestes szczesliwa, to oczywiste a dzieci to widza i tak wlasnie Cie zapamietaja.

Twoj maz tylko zakrecil butelke i to wszystko. Wielu alkoholikow sie decyduje na to rozwiazanie bo jest najprostsze ale nieskuteczne.
Dalej jednak nie wyleczyli swoich uczuc i emocji, co przeklada sie na stosunki z innymi ludzmi.
Jednak to nie Twoj problem Anna.
Pomysl o swoim szczesciu, bo maz moze juz taki zostanie albo zacznie wkrotce pic od nowa. Tak dziala ta choroba.

Jak Ty bys chciala zyc?
Czy dzieci maja prawo decydowac o Tobie i Twoim zyciu?

Ja jestem mloda i bylam gotowa jeszcze ciagnac moje malzenstwo. Ale zrozumialam, ze nie tedy droga.
Jestem wspoluzalezniona, dowiedzialam sie o tym na terapii.
Mam tez male dziecko i to wlasnie o jego przyszlosc najbardziej sie balam, bo wiedzialam, ze jesli ja wpadne w depresje a moj m. bedzie pil i wariowal nastepne lata, to moje dziecko nie dostanie w zyciu tego, co powinno czyli milosci i bezpieczenstwa.
Odizolowalam sie od m. Poszlam na terapie. Moj tez podobno nie pije narazie ale zachowuje sie skandalicznie. Dlatego z nim nie mieszkam od kilku miesiecy.

Tu na forum zawsze znajdziesz pomoc. Sa tez spotkania online.
Zostan z nami.
Pozdrawiam! :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka, anna12345

Żona alkoholika 2019/07/05 09:29 #10

  • Aga89
  • Aga89 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 293
  • Otrzymane podziękowania: 863
anna12345 napisał:
Grupa wsparcia współuzależnionych - byłam, przeżyłam szok, żony alkoholików, niektóre po 20-40 lat w związkach z nimi i za wszelką cenę z nimi, starsze kobiety tkwiące w tym "bagnie". Moja sugestia o rozwodzie została skwitowana słowami: "jakbyśmy chciały odejść od mężów to by nas tu nie było". To nie grupa dla mnie.

Witaj Anno, rozumiem, że byłaś na al-anon. Ja też chodzę do dziś, mimo, że jestem już po rozwodzie. Mnie nikt nie powiedział tam nic co nawet przy "najszczerszych" chęciach mogłoby byc potraktowane jako wartościowanie, ocenianie moich decyzji. Tak, są tam różne kobiety, na różnych etapach. Jedne po rozstaniu, drugie żyjące z alkoholikiem pod jednym dachem. Ale to nie ma znaczenia o tyle, że nikt nikogo nie ocenia. Te spotkania nieraz uratowały moją napakowaną głowę, naprawdę. Może zaryzykujesz i przejdziesz się jeszcze raz na inna grupę? Może w miejscu w którym mieszkasz jest kilka grup? Albo są gdzieś w okolicy?
Podobnie jak Masza uważam, że nie warto biczowac się w imię górnolotnych zasad. Dzieci dorosną, opuszczą dom, a Ty w nim zostaniesz. Jesteś jeszcze naprawdę młodą kobietą. Życie przed Tobą.
Myśli samobójcze to nie są przelewki. To poważna sprawa. Poszukałabym jednak mimo wszystko jakiejś realnej pomocy- wiem, że napisalaś, że terapia nie wchodzi w grę. Ale może da się znaleźc jakiś kompromis.
Wiem z pewnością jedno. Zakręcenie butelki to nie wszystko. WIele kobiet, łącznie ze mną marzyło, żeby mąż przestał pic. Ale za tym powinny iśc realne zmiany, a nie tylko zaprzestanie spożywania alkoholu. I podobnie jak Masza- mówię dziś, że to nie jest Twoja sprawa, w tym sensie, że masz swoje życie. Ono jest ważne. Twoje życie, plany, marzenia. Na nich się skup.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Żona alkoholika 2019/07/05 11:36 #11

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka, DDA i D, współ...
  • Posty: 254
  • Otrzymane podziękowania: 575
Witam Cię ciepło.

"Ja nie chcę tak żyć" - to znaczy, ze czas coś z tym zrobić. Choroba alkoholowa postępuje. Poza tym nie oczekuj cudow, ze alkoholik bez terapii, czy tez innego wsparcia poradzi sobie z problemem. On ma, miał i bedzie miał swoje % % w głowie i pijane myśli, a Ty masz i zadbaj, zeby mieć zdrowe dzieci i siebie. Chyba nie chcesz, żeby powieliły, i wprowadzily chaos, jaki teraz otrzymują od was rodzicow, w domu rodzinnym, w swoich przyszlych rodzinach? Twój wybór. Dzieci nie chcą waszego rozwodu, czyli wniosek taki, ze nie znają życia w trzeźwych relacjach, możliwe, ze juz są współuzależnione. Szkoda psychiki dzieci.
Pomyśl jeszcze raz i zastanow się czego chcesz od siebie i dla swoich pociech...

Iwona alkoholiczką/DDA/kiedyś współuzależniona
Iwona alkoholiczka/DDA/DDD/ współuzależniona
Ostatnio zmieniany: 2019/07/05 11:40 przez Iwanka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aga89, Carla746, anna12345

Żona alkoholika 2019/07/05 12:20 #12

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 987
  • Otrzymane podziękowania: 1529
Aniu piszesz że terapia pochłonęła by ci całe popołudnie i wieczór, piszesz też że masz myśli samobójcze i widać że jesteś wykończona psychicznie. może warto poświęcić te popołudnie i wieczór raz w tygodniu i skorzystać z fachowej pomocy w postaci terapii. Piszę tak ponieważ mi terapia uratowała życie. gdyby nie te spotkania na które uczęszczam od roku, dzisiaj pewnie byłabym już na dnie razem z "moim" alko, poświęcając dzieci i wszystko co ważne. Mówiąc o tym "dnie" nie mam na myśli alkoholu i picia z nim ale moje "dno" osoby współuzależnionej, która poświęci wszystko łącznie ze sobą dla alkoholika. Tak działa ta choroba. Nie czekaj, działaj póki masz jeszcze siłę
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SynKróla

Żona alkoholika 2019/07/05 12:43 #13

  • SynKróla
  • SynKróla Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Nie piję bo Kocham!
  • Posty: 259
  • Otrzymane podziękowania: 450
Jest coś takiego jak separacja. Ja zaczął bym od tego. Rozwód to cios także w dzieci. Wiem, bo tak zdecydowała moja Mama wobec mojego śp. Taty.

Moja żona zadbała o dzieci kiedy piłem i PRZEDE WSZYSTKIM o stan duchowy w swoim życiu.
Bez Boga ani do proga.

W 2014 po 8 latach małżeństwa była zdecydowana na rozwód.
Nie doszło do tego.

Ona już nic nie mogła. Wszytko co zrobiła niczego nie zmieniło w nas samych.
Jednak jest ktoś, kto może wszytko. Tym kimś jest Bóg.

Do tego wspólnota ludzi mających podobny problem. Szukanie choćby po omacku jest skuteczne kiedy mamy wiarę. Obyś znalazła ją dzisiaj.

Warto także zadać sobie pytanie czy już wszytko zrobiłaś? Czy naprawdę masz spokojne sumienie I nie kierują Tobą emocje. One nie są nigdy dobrym motorem w podejmowaniu życiowych bardzo ważnych decyzji.

Dobrych wyborów i mądrego działania życzę.

Wojtek
Jestem alkoholikiem.
"Jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się!"
Winston Churchill
Ostatnio zmieniany: 2019/07/05 12:47 przez SynKróla.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/07/05 13:08 #14

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1826
  • Otrzymane podziękowania: 1766
Witaj ja majac 40 lat op 20 latach malozenstwa zlozylam pozew o rozwod. Mnieszkalam rok u znajomej z dzieckiem.Teraz z dwoma i kotem. Moje zycie sie nie skonczylo aal anon jest online psychologa mnialam prywatnie super kobieta
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/07/05 13:11 #15

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15451
  • Otrzymane podziękowania: 22188
Cześć Aniu :czesc:
Nie jestem pewna czy nie pomyliłaś Grupy Wsparcia z mitingami Al-Anon. :-?
Grupy Wsparcia odbywają sie pod okiem terapeuty i nie sądzę by terapeuta pozwoliłby na tego typu teksty.
Jeśli tak sie dzieje na Al-Anon poszukaj innej grupy. Poszukaj też Grupy Wsparcia, w gminie, gdzieś przy Stowarzyszeniu Rodzin Abstynenckich, w Pomocy Społecznej.....
Jest pomocy dużo, nie zawsze jest ona "pod ręką"
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.