Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem?

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/05 22:13 #1

  • Angela
  • Angela Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 55
Jestem Aneta i nie wiem kim jestem. Nie wiem czy mój mąż jest alkoholikiem i nie wiem czy to co robię oznacza, że jestem współuzależniona. Mąż od zawsze pił piwo. Jesteśmy małżeństwem od 10 lat. Mamy syna. 9 lat. Przed ślubem nie pił codziennie, a znaliśmy się dosyć długo. Początkowo były to 2-3 piwa, ale codziennie. Ta ilość z czasem zwiększyła się do 6 i więcej. Oczywiście na imprezach była czysta. Nigdy nie upijał się, nie zataczał, wracaliśmy do domu, a on wypijał jeszcze parę piw i kładł się spać. Nigdy nie był agresywny. To był taki domator introwertyk. Na początku jakoś mi to nie przeszkadzało, choć prosiłam żeby nie pił codziennie, bo to może źle się skończyć. Wraz ze zwiększającą się ilością opróżnianych codziennie puszek, zwiększała się moja irytacja i psuło się nasze małżeństwo, dziś już właściwie nie istnieje. Obserwowałam go jak się zmienia. Jaki jest w stosunku do mnie i do dziecka... Ta złość na wszystkich, na wszystko i o wszystko doprowadzała go do nieporozumień w kolejnych pracach. Zwalniał się, bo wszędzie byli głupi ludzie, albo zły szef. Twierdził, że jest zdenerwowany przez sytuację w domu i pił coraz więcej.Słowo rozwód rozbrzmiewało co jakiś czas podczas kłótni. Nie tylko ja je wypowiadałam. I nikt nie robił pierwszego kroku. Od jakiegoś czasu zmienił sposób picia. Pije z kolegami, wraca późno do domu, albo wyjeżdża gdzieś nie wiem gdzie. W sobotę gdy zostaje w domu, dzień zaczyna o 9 od piwa. Czasem nic nie je. Już od roku nie gotuję dla niego i nie piorę a on w zamian nic nie robi w domu. Zakupy robimy oddzielnie. Mamy oddzielne konta, bo zaczął mieć pretensje że za dużo wydaję. Dzieckiem się nie zajmuje i nawet z nim nie rozmawia. Kiedyś wykręcił klamkę, żeby syn do niego nie wchodził. Pewnie nasuwa się pytanie co ja z nim jeszcze robię? Przez ostatnie 2 lata odkładałam pieniądze na rozwód a raczej na mieszkanie dla siebie i dziecka po rozwodzie. Nic od niego nie chciałam brać. Mam kawalerkę kupioną jeszcze przed ślubem. Chciałam ją sprzedać i kupić większe mieszkanie. Napisałam już pozew rozwodowy i dzisiaj rano mu go pokazałam, żeby jeszcze ustalić szczegóły. Nie wiem dlaczego, zaproponowałam mu żebyśmy jeszcze ostatni raz spróbowali, a nawet sama nie wiem czy tego chcę. Nie wiem czy on jest alkoholikiem, bo oni podobno manipulują, obiecują że przestaną pić, on nigdy mi tego nie obiecywał. Zawsze twierdził, że jest piwoszem i pije, bo lubi.
Nie wiem, nie wiem już nic nie wiem....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, jerzak, Havana, williwilli55, Benia, Pingwin8612, Hania

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/05 22:30 #2

  • Aga89
  • Aga89 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 355
  • Otrzymane podziękowania: 1083
Hej Angela :) Jakbym czytała siebie. Mój mąż też jak sam twierdzil "po prostu lubił smak piwa". Pił najpierw co drugi dzień- pod koniec naszego związku już nie trzeźwiał. 10-12 piw było dla niego normą, czasem 20 dziennie nie wystarczało.
Tak naprawdę nikt nie powie tutaj, czy Twój mąż jest alkoholikiem, bo nikt tego nie wie. Ja też kiedyś nad tym myślałam. Uznałam, że odpowiedz na to pytanie nie jest dla mnie decydująca, bo skoro alkohol niszczył naszą relację- a raczej nie alkohol, tylko jego picie i wszystko co się z tym wiązało- to to jest wystarczający powód dla mnie, aby działac.
Myślałaś może o tym, żeby pójśc po pomoc? Ja od razu po rozstaniu z mężem poszłam na alanon i chodzę tam do dziś- bardzo mi to pomaga i podtrzymuje na duchu w gorsze dni :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 01:44 #3

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1476
  • Otrzymane podziękowania: 3090
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 03:29 #4

  • Alutka78
  • Alutka78 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 117
  • Otrzymane podziękowania: 138
Znam to. Wiecznie zdawałam sobie pytanie czy aby nie przesadzam. Dostaniesz tu dużo wiadomości polecam książkę nałogowa miłosc.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 03:37 #5

  • Magda1981r
  • Magda1981r Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jest taka cierpienia granica...
  • Posty: 412
  • Otrzymane podziękowania: 432
Witaj Aneta. Też pojawiałam się na tym forum z pytaniem czy może nie przesadzam... Czy to alkoholizm... Bylo to jakieś dwa lata temu. Teraz już nie zadaje sobie tego pytania. To co mi pomogło spojrzeć zupełnie inaczej na całą moją sytuację to było to forum psycholog i od pół roku też terapia dla współuzależnionych. I właśnie dzięki temu teraz żyje z córką zupełnie inaczej. Dbaj o siebie i dziecko. Pomyśl czy chcesz nadal tak żyć jak do tej pory? Czy to dobre dla twojego dziecka i dla Ciebie? Dużo siły życzę. Magda
Jest taka cierpienia granica za którą się uśmiech pogodny zaczyna..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 05:44 #6

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 793
  • Otrzymane podziękowania: 956
Hej Anetko :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem miło powitać Cię na forum
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 05:58 #7

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 16193
  • Otrzymane podziękowania: 24156
Witaj Angela :czesc:
Mój były partner również uznawał się za smakosza piwa, wręcz degustatora a nawet badacza różnych gatunków. Gdy ujrzałam, że pije najgorsze ścierwo, które ja kiedyś piłam, nie dla smaku lecz dla efektu, wyjaśniło mi się wszystko. Wniosek? Nie jest degustatorem, smakoszem browaru lecz ma przymus picia.
Nie odważę się postawić diagnozy ani jemu, ani Twojemu mężowi.
Ty zrób tak żeby Tobie było dobrze i żeby Twój Syn nie nauczył się traktować piwa jako codzienny, normalny napój. Piwo to nie mleko i żadna woda sodowa.
Jestem Alkoholiczką :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, moniaoo79, Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 07:42 #8

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2432
  • Otrzymane podziękowania: 4451
Witaj Aneto,
Olka współuzależniona. Jesteś we właściwym miejscu. Decyzje podejmujesz sama ale możesz liczyć na forum na poczytanie o naszych doświadczeniach. Patrząc z boku na to o czym napisałaś - może się rzeczywiście pojawić pytanie co jeszcze z nim robisz ale to nie jest właściwe pytanie. Każda z nas sama dochodzi do tego co jest jej najbardziej potrzebne i kiedy. Czy daje alko pięć szans czy piętnaście. Skoro żyjecie już "osobno" mimo, że "razem" to chyba teraz jeszcze trzeba zadbać o psychikę. Tak jak napisała Aga - anonki - tam znajdziesz wsparcie. Może terapia.
Trzymaj się.
Przytulam mocno :ymhug:
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 08:04 #9

  • kris66
  • kris66 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • skorpion uwikłany demonami
  • Posty: 218
  • Otrzymane podziękowania: 256
Taka ilość i systematycznie,nie ma wątpliwości. To alkoholizm i efekty złe.Nie leczy się,pozostaje tylko rozwód.
Krzysiek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 08:19 #10

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 16193
  • Otrzymane podziękowania: 24156
Hej Kris66.....Ty już zrobiłeś specjalizację uzależnień, że stawiasz diagnozę?
Kiedy zaczniesz leczyć?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 08:21 #11

  • Alutka78
  • Alutka78 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 117
  • Otrzymane podziękowania: 138
kris66 napisał:
Taka ilość i systematycznie,nie ma wątpliwości. To alkoholizm i efekty złe.Nie leczy się,pozostaje tylko rozwód.
jeżeli to sarkazm to co najmniej nie na miejscu... Jak masz się natrzasać z kogoś o kogo cierpieniach związanych z piciem męża nie masz pojęcia to nie pisz nic, bo nikomu poza Tobą nie zrobiło się od tego wpisu lepiej...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 08:31 #12

  • kris66
  • kris66 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • skorpion uwikłany demonami
  • Posty: 218
  • Otrzymane podziękowania: 256
Nie sarkazm,nie mam czasu na poematy jakie piszecie,sporo zajec mam,pasji. Krótko tylko swoją opinię podałem bazująca na wpisach innych i opisie tej choroby.Byc może jak ktoś uważa,to tylko takie sobie popijanie weekendowe... Nic złego nie miałem na myśli. Więc o co te pretensje?? Więc ma kobieta męczyć się z takim?? Spokojniej ludzie...ok.
Krzysiek
Ostatnio zmieniany: 2019/05/06 08:32 przez kris66. Powód: Red.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 08:37 #13

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4569
  • Otrzymane podziękowania: 7689
Jako trzeźwa alkoholiczka, która o objawach i rozwoju alkoholizmu uczyła się na terapii uzależnień, powiem: moim zdaniem twój mąż, Aneto, ma objawy uzależnienia od alkoholu.
Ale to tylko moje zdanie. Fachową opinię na ten temat może Ci dać terapeuta uzależnień w ośrodku terapeutycznym. Zadzwoń do ośrodka, umów się na wizytę, pogadaj.
A niezależnie od tego możesz skorzystać ze wsparcia wspólnoty Al-anon.
Pozdrawiam Cię serdecznie, rozumiem w czym tkwisz, bo przez osiem lat mieszkałam z czynnym alkoholikiem a potem jeszcze przez dwa lata próbowałam go nakłaniać i przymuszać do terapii.
Mam na imię Alicja, jestem alkoholiczką, współuzależnioną i DDA. :czesc:
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, olka, Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 08:42 #14

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1453
  • Otrzymane podziękowania: 2592
Witaj Aneto :czesc:
Czytaj forum, pisz. Będziesz znajdywała odpowiedzi na swoje pytania i wsparcie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 14:20 #15

  • Angela
  • Angela Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 55
Napisałam wczoraj na forum, bo sama siebie nie poznałam. Do dziś nie wiem dlaczego z moich ust popłynęły słowa o ostatniej próbie ratowania naszego małżeństwa. Tak długo przygotowywała ten mój plan doskonały... Plan honorowego odejścia od człowieka, który przecież nie ma nic wspólnego z tym, którego kiedyś kochałam. Zaczęłam zastanawiać się, że może on się tak zmienił, bo po prostu przestał mnie kochać już dużo wcześnie. Czasem mówił, że musi się napić przeze mnie i przez dziecko, bo potrzebuję spokoju a w domu go nie ma. Typowe teksty alkoholika odpowiadałam i wydawało mi się, że nie mam zadatków na współuzależnienie. A tutaj taki tekst spróbujmy ostatni raz. Nawet nie powiedziałam mu, że warunkiem będzie jego pójście na terapię. Wiem, że nic z tego nie wynika, ale te słowa powinny wypłynąć przecież od niego! Może to lęk przed zmianami? ale doskonale wiem że tych zmian potrzebuję i ja moje dziecko. Nie wiem czy będę potrafiła w al-anon mówić o sobie i odkryć się tak jak można zrobić to w sieci. Przyznam, że myślałam już o tym, ale ciągle nie mam odwagi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, olka

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 15:15 #16

  • Magda1981r
  • Magda1981r Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jest taka cierpienia granica...
  • Posty: 412
  • Otrzymane podziękowania: 432
Ja też się bałam zmian i to bardzo. I bardzo bałam się pójść na terapię. Więc najpierw poszłam prywatnie do psychologa. Teraz już chodzę na terapię indywidualną. Na Al Anon nie chodzę ale dziewczyny bardzo chwalą te spotkania. Za każdym razem okazało się że strach ma wielkie oczy. Pewnie ze na początku jest ciężko ale warto stawiać chociaż małe kroki do przodu i warto sobie pomagać. Zobaczysz jakie z czasem nastąpią w Tobie zmiany. Trzymam kciuki i odwagi życzę :ymhug:
Jest taka cierpienia granica za którą się uśmiech pogodny zaczyna..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 15:57 #17

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2432
  • Otrzymane podziękowania: 4451
Na anonkach mówisz tylko wtedy kiedy chcesz. Nikt Cię nie będzie zmuszał. Spotkasz tam osoby takie same jak Ty :-H
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 17:22 #18

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2346
  • Otrzymane podziękowania: 6672
Witam jestem Bernadetta, była żona alkoholika i współuzależniona. :czesc:
Mój eks też zaczynał od piw, potem już to było za mało aby wprowadzić się w stan nieważkości, było mieszanie alkoholi,więcej i więcej aż potem bez przerwy. Wraz z ilością wlewanego alko,wzrastała agresja. Dla mnie wciąż nie było to wystarczającym dowodem na jego alkoholizm. Dopiero jak zaczął ostro przeginać, otworzyłam oczy. Oczywiście jeszcze za długo,długo, zobaczyłam swój problem. Terapia,która wciąż trwa,wyprowadziła mnie na właściwą ścieżkę, teraz uczy rozpoznawać znaki jakie mijam aby nie pobłądzić.
Dbaj o siebie i myśl o swoim dobru. @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Havana, Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 19:32 #19

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6983
  • Otrzymane podziękowania: 10098
Angela napisał:
Napisałam już pozew rozwodowy i dzisiaj rano mu go pokazałam, żeby jeszcze ustalić szczegóły.
Nie wiem dlaczego, zaproponowałam mu żebyśmy jeszcze ostatni raz spróbowali, a nawet sama nie wiem czy tego chcę.
Aneto :czesc: czy ustaliłaś te szczegóły?
Dlaczego napisałaś pozew? By postraszyć go, zmobilizować do zabrania się za swój problem, pokazać jak bardzo Ciebie rani jego olewanie rodziny?
Ustalenia robi się wcześniej. Napisany pozew, to już decyzja.
Nie ma pertraktacji, nie ma słabości.
Ma być konsekwencja, a nie dawanie szansy czyli pola do jego manipulacji.
Ja Ci życzę właśnie tej konsekwencji w działaniu.
By być wiarygodnym, trzeba robić do bólu konsekwentnie to - co zostało powiedziane. Jestem alkoholikiem - dobrze, że jesteś. :-BD
Polecam Ci mitingi Al-Anon:
al-anon.org.pl/spotkaniamityngi/
Klikasz na mapie Polski swój REGION i potem na link z prawej. Otworzy się nowa karta z wykazem miejscowości, w których są mitingi dla Ciebie.
Doświadczenia kobiet współuzależnionych nadałyby Ci więcej pewności w działaniu. :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Havana, Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 20:03 #20

  • lukasz1123
  • lukasz1123 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 379
  • Otrzymane podziękowania: 625
szekla napisał:
Hej Kris66.....Ty już zrobiłeś specjalizację uzależnień, że stawiasz diagnozę?
Kiedy zaczniesz leczyć?
Bez urazy, ale chyba nie trzeba mieć profesury z terapii uzależnień, aby po wpisie Angeli
Początkowo były to 2-3 piwa, ale codziennie. Ta ilość z czasem zwiększyła się do 6 i więcej. Oczywiście na imprezach była czysta.
Wraz ze zwiększającą się ilością opróżnianych codziennie puszek, zwiększała się moja irytacja i psuło się nasze małżeństwo, dziś już właściwie nie istnieje. Obserwowałam go jak się zmienia. Jaki jest w stosunku do mnie i do dziecka... Ta złość na wszystkich, na wszystko i o wszystko doprowadzała go do nieporozumień w kolejnych pracach. Zwalniał się, bo wszędzie byli głupi ludzie, albo zły szef. Twierdził, że jest zdenerwowany przez sytuację w domu i pił coraz więcej.
Od jakiegoś czasu zmienił sposób picia. Pije z kolegami, wraca późno do domu, albo wyjeżdża gdzieś nie wiem gdzie. W sobotę gdy zostaje w domu, dzień zaczyna o 9 od piwa. Czasem nic nie je.
pomóc stwierdzić, że to jest czyściutki przykład choroby alkoholowej?

Czy tak robi osoba, która nie jest uzależniona? Także nie trzeba mieć papierka, aby takie coś wyczuć na odległość.
No, chyba, że jest zakupoholikiem dana osoba, kupując codziennie skrzynkę piwa i je samotnie osusza.
pozdrówka i bez urazy, a nawet jeśli :)
Ostatnio zmieniany: 2019/05/06 20:05 przez lukasz1123.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Tomoe, Killgrave, moniaoo79, Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 21:15 #21

  • Angela
  • Angela Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 55
Cześć Andrzeje,
pozew napisałam, bo chcę rozwodu. Mam dość takiego życia. Chciałam ustalić szczegóły już dawno, ale okazji żebym z nim porozmawiać na trzeźwo i na spokojnie mam naprawdę niewiele. Wiedziałam, że muszę go podejść w odpowiednim momencie i odpowiednio żeby na rozwodzie jak najmniej ucierpiał syn, udało się. Zmieniłam zapis mieszkaniu (skonsultuję jeszcze z adwokatem) zostawi nam mieszkanie, w którym teraz wszyscy mieszkamy i pójdzie do mojej kawalerki. A od dawna odgrażał się, że się nie ruszy, bo to jego. Zmiękło mi serce, bo przypomniał mi się tamten mój prawdziwy mąż wrażliwy, ustępliwy i dobry. I wtedy powiedziałam o tej ostatniej szansie dla nas. Czego bardzo żałuję. Wiem, że póki nie mam sądowego wyroku próżna moja radość, bo on nawet w sądzie może wywinąć mi jakiś numer żeby zrobić mi na złość. To prawda muszę nauczyć się konsekwencji i niekoniecznie wykorzystywać ją tylko w stosunku do mojego jeszcze męża. Wobec syna też się przyda.
Dziękuję za odpowiedź. Bardzo dobrze robi mi kontakt z Wami wszystkimi. Jakoś tak dobrze śię tutaj poczułam Aneta-Angela
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Havana, moniaoo79, olka, Papilotka88

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/06 21:46 #22

  • TaRita
  • TaRita Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 28
  • Otrzymane podziękowania: 76
Cześć Aneta, nie biczuj się, nie warto. Za jakiś czas sama stwierdzisz, że Twoja oferta była mocno na wyrost i jest jakby nieaktualna. Kilka dni temu robiłam wydruk smsów na potrzeby sądowe. Jak zobaczyłam, jakie czułości serwowałam mojemu m. jeszcze nie tak dawno temu, to mnie zemdliło. . . Jestem mistrzynią dawania ostatnich szans. Wszystkie były po nic, niestety.

A w temacie obietnic składanych na temat mieszkania. Sama sobie napisałaś kilka zdań później, że zwrotów akcji może być jeszcze dużo. Lata spędzone w oparachubę alkoholu nauczyły mnie, że niczego nie mogę być pewna. Pozdrawiam serdecznie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79, Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/07 20:08 #23

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2506
  • Otrzymane podziękowania: 3034
Mąż jest piwoszem bnggfgbfb .To tak jak ja 4 lata temu lubowałam się w narkotyku twardym.żenua. Z dzisiejszej terapii dla współ .to tyle że w aktywnej fazie żaden uzależniony nie ma uczuć wyższych(np:miłość, jakie tam jeszcze wymień sobie...)
Witaj na FORUM :czesc:
Odkrywam kim staje się w objęciach BOGA.
Ostatnio zmieniany: 2019/05/07 20:14 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/08 00:00 #24

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • ... błogo
  • Posty: 750
  • Otrzymane podziękowania: 1315
Witaj kwiaaatek

Dobrze, że jesteś z nami!
Myślę, że na wszystkie pytania znasz odpowiedzi.
Nie miej do siebie pretensji o" ta ostatnia szanse". Gdybyś nie spróbowała, bilabys się z myślami w druga stronę.

Gdy czytam Twój wpis to jakbym siebie słyszała.
Ja -mistrzyni kolejnych ostatnich szans :grin:
Ze swojej strony proponuje udać się do poradni leczenia uzależnień i wspoluzaleznien. Mi bardzo pomogło, praca nad sobą z pomocą fachowca przynosi efekty.
Spróbuj.

Pozdrawiam
Gosia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/08 19:52 #25

  • moniaoo79
  • moniaoo79 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jeśli wiara czyni cuda...trzeba wierzyć że się uda
  • Posty: 403
  • Otrzymane podziękowania: 829
Witaj Angela mam na imię Monika i również jestem współuzalezniona @};-

Po czym to poznałam ? po dramacie wewnetrznym jaki przeżywałam kiedy mój ex alko popijał sobie w najlepsze...Równiez dawałam sto szans jak chyba każda tu z nas wierząc ,że tym razem będzie już inaczej...chcąc w to wierzyć...Wszystkie tak miałyśmy , to jest właśnie objaw współuzaleznienia, że w pewnym momęcie już wiesz ,że on i tak zawiedzie ale oszukujesz sama siebie ,żeby tylko ostatecznej decyzji nie podjąć.Zdrowy człowiek po pierwszym razie by uciekł ale nie my ...my trwałyśmy ...
Pamiętaj że najważniejsze jest to co tu i teraz,tego co było nie zmienimy więc nie ma się co tym zadręczać ale na to co będzie mamy ogromny wpływ a jest o co walczyć bo to przecież reszta naszego życia. Ważne jest dzisiaj a dzisiaj już rozumiesz co się wydarzyło i możesz jeszcze dużo pozytywnych rzeczy wyciągnąc z tego dla siebie na przyszłość np.poprzez terapię która uzdrawia duszę i ciało bo prowadzi do pogodzenia się ze wszystkimi demonami przeszłości , akceptacji ,zrozumienia i spokoju :-H
,,Wypuść wszystko z rąk,niech się rozsypie
a potem schyl się i pozbieraj to co warto podnieść''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Angela

Znam odpowiedzi na moje pytania 2019/05/08 20:35 #26

  • Angela
  • Angela Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 55
Jestem Aneta, jestem współuzależniona. Mam męża alkoholika.
Jestem współuzależniona, bo od niedzieli, kiedy to dałam naszemu małżeństwu ostatnią szansę nie myślę o niczym innym i przez całe 3 dni żyłam nadzieją, że jednak się uda. Śledziłam jego każdy ruch i nie widziałam ani jednej puszki piwa. Ostatniej nocy słyszałam nawet jak wstał parę razy, jak przemywał twarz wodą. Dziś po pracy wrócił z sześciopakiem... i wszystko wróciło do stanu początkowego. Tak jak piszecie poszukam Alanon w mojej okolicy, bo jednak potrzebuję pomocy. Wszystkim Wam bardzo dziękuję. ^:)^
Ostatnio zmieniany: 2019/05/08 20:36 przez Angela.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Tomoe, moniaoo79, Alex75, Gojia

Znam odpowiedzi na moje pytania 2019/05/08 20:47 #27

  • 57laku
  • 57laku Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 263
  • Otrzymane podziękowania: 641
"Śledziłam jego każdy ruch i nie widziałam ani jednej puszki piwa. Ostatniej nocy słyszałam nawet jak wstał parę razy, jak przemywał twarz wodą."
Brawa dla decyzję-"poszukam Alanon w mojej okolicy, bo jednak potrzebuję pomocy."
Alkoholika nie "upilnujesz",nie zmienisz,nie zrozumiesz-znam to z autopsji,sam jestem alkoholikiem.Na szczęście %%- Za decyzję @};- Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79, Alex75, Gojia

Znam odpowiedzi na moje pytania 2019/05/09 20:32 #28

  • moniaoo79
  • moniaoo79 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jeśli wiara czyni cuda...trzeba wierzyć że się uda
  • Posty: 403
  • Otrzymane podziękowania: 829
57laku napisał:
"Śledziłam jego każdy ruch i nie widziałam ani jednej puszki piwa. Ostatniej nocy słyszałam nawet jak wstał parę razy, jak przemywał twarz wodą."
Brawa dla decyzję-"poszukam Alanon w mojej okolicy, bo jednak potrzebuję pomocy."
Alkoholika nie "upilnujesz",nie zmienisz,nie zrozumiesz-znam to z autopsji,sam jestem alkoholikiem.Na szczęście %%- Za decyzję @};- Pozdrawiam.

Zgadzam się w stu procentach i piszę to jako osoba która próbowała przez 5 lat upilnować alkoholika ,nigdy mi się to nie udało...
,,Wypuść wszystko z rąk,niech się rozsypie
a potem schyl się i pozbieraj to co warto podnieść''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/10 07:26 #29

  • Angela
  • Angela Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 55
Jutro mam wesele w mojej rodzinie. Pójdę na nie sama z synem. To pierwsza, od około 3 lat, duża impreza rodzinna. Przyjadą ciocie bliższe i dalsze, będą pytać gdzie mąż. Boję się tych pytań, boję się odpowiedzi... Muszę tam iść, bo to wesele mojej bratanicy, a najchętniej ukryłabym się przed całym światem z moim smutkiem. W pracy jakoś daję radę, choć moja wydajność spadła o połowę. W domu trzymam się dla syna. Nie mam ochoty na spotkania z koleżankami, jakieś głębsze rozmowy z nikim. Wydaje mi się, że jestem jakąś życiową niedojdą, że nie potrafiłam stworzyć dziecku rodziny, że nie potrafiłam rozmawiać z mężem, że tkwię w tym wszystkim nadal i wciąż mam więcej pytań niż odpowiedzi, może naprawdę on rozpił się przeze mnie. Przecież to był dobry, wrażliwy człowiek, dlaczego tak się zmienił.
Ostatnio zmieniany: 2019/05/10 07:27 przez Angela.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/10 07:45 #30

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2346
  • Otrzymane podziękowania: 6672
Po rozstaniu z alko, byłam na takim weselu u siostrzenicy eksa. Jeszcze nie mieliśmy rozwodu,ale ja już wtedy nie chciałam z nim być,nie mieszkaliśmy razem od pół roku. Chciałam odmówić ale ona powiedziała ze nie chce słyszeć zeby mnie i syna nie było. Alko być nie musi,choć zaprosiła nas razem,jako jeszcze małżeństwo. Alko chciał się ze mną oficjalnie "pokazać" ale ja od razu zgasiłam jego zapał i powiedziałam że z nim jako para nigdzie nie idę. Wściekł się i próbował się otruć tabletkami po raz drugi. Sytuacja o tyle komfortowa dla mnie że to jego rodzina i nie musiałam tłumaczyć czemu nie jesteśmy razem.
Jeśli nie masz ochoty na zabawę,możesz iść do koscioła, dać prezent i już. Ja miałam tak zrobić gdyby alko się pojawił,jednak było innaczej,świetnie się bawiłam z synem i nie tylko,wytańczyłam się z masą facetów :lol: (czego nigdy nie mogłam zrobić przy alko), bardzo fajnie to wspominam.
Kochana nie myśl tak o sobie,nie jesteś niedojdą, masz dużą szansę na stworzenie dobrego domu swojemu dziecku. Jeśli Ty zaczniesz się zmieniać, skupisz więcej uwagi na sobie i swoim zdrowieniu, będziesz umiała dać dziecku to czego potrzebuje w stu %
Głowa do góry. :-BD
Pamiętaj że czasu nie cofniesz. Wczoraj już nigdy nie wróci,jutra może nie być...mamy tylko DZIŚ. Co dziś zrobisz dla SIEBIE? %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, moniaoo79, olka, Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/10 08:06 #31

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1453
  • Otrzymane podziękowania: 2592
Aneto,
wydaje mi się że to jest żal po stracie. On się nie rozpił przez ciebie i nigdy tak nie myśl. On jest chory i potrzebuje lekarza. A to że cię obwinia to normalne u czynnych alkoholików. Kiedy zaczęłam chodzić na terapię moja psycholog powiedziała mi że zawsze będę winna. Oj jak się wtedy buntowałam. Jak mogę być winna przecież tyle zrobiłam. Ich nie leczony umysł po prostu działa w taki sposób.

Pytasz dlaczego tak się zmienił. Alkohol ma bardzo silny wpływ na umysł, zabija komórki i zmienia odbiór fizyczny i psychiczny rzeczywistości, powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu. Trzeba pogodzić się z tym że nigdy nie będzie tak jak było. Ta choroba zmienia wszystko. Dlatego warto skupić się na sobie na swoim leczeniu żeby stanąć na nogi
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79, Gojia, Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/10 08:52 #32

  • lukasz1123
  • lukasz1123 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 379
  • Otrzymane podziękowania: 625
Cześć. Potwierdzę, to co piszą inni. Ty nie jesteś winna jego piciu. Alkus zawsze będzie zwalał winę na kogoś, że przez kogoś, przez coś pije. Nie zadręczaj się tym, bo zdrowia szkoda. Nie rozkminiaj nawet swojej winy. Gdybym ja miał przez kogoś pic, to chlałbym od 15 roku życia, ale tak nie było, zrobiło się to później. Ja nikogo nie obwiniam, poza sobą, bo nikt nigdy mi do pyska wódki nie wlewał, ja sam z własnej nie przymuszonej woli, później już przymuszonej.
Zajmij się sobą i synem. Tak jak wielu radzi spotkaj się z ludźmi z tym samym problem, a zobaczysz, że będzie lepiej.
Pijus da se radę. Skoro nabombany i bez kasy potrafi skołować picie, to wszystko inne też.
trzymaj się
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79, Gojia, Masza, Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/10 09:25 #33

  • Masza
  • Masza Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 397
  • Otrzymane podziękowania: 844
Angela nie jestes sama. Tez mam malego synka i juz jedno wesele sama z dzieckiem zaliczylam choc wtedy jeszcze wszyscy lacznie ze mna mysleli ze moj maz jest chory dlatego z nami nie poszedl. I faktycznie byl juz wtedy chory na alkoholizm.
W tym roku mam dwa wesela i tez pojde sama choc jeszcze z mezem sie nie rozeszlam ale juz z nami nie mieszka. Bylam tez na duzej imprezie z okazji urodzin w dodatku w lokalu gdzie bylo nasze wesele... No ale zyje. Pogadalam sobie z kazdym mimo ze balam sie ze dawno nie widziani kuzyni zaczna wypytywac. Akurat nikt nie pytal bo pewnie informacje sie juz rozeszly po rodzinie. Bylo bardzo fajnie bo wiem ze sama tez moge sie dobrze bawic a ja tez nie pokazywalam im ze mi przykro. To wole sobie poprzezywac w domu albo na forum :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka, Angela

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/10 13:06 #34

  • Angela
  • Angela Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 55
Nie mam problemu z tym, że będę tam sama.Potrafię się dobrze bawić i on mi nie jest do tego potrzebny. Wiem, że rodzina będzie pytać, dlaczego jestem sama, bo tylko najbliżsi wiedzą co się dzieje. Dla dalszej rodziny byliśmy udanym małżeństwem. Nikt z nich nawet nie przypuszcza, jak wyglądało nasze życie już od dłuższego czasu, jak on spędzał czas po przyjściu z pracy i jak bardzo mi to przeszkadzało. Jego nawet nikt z rodziny nie widział pijanego, bo on się nie upijał na spotkaniach rodzinnych. On zawsze pił w domu, codziennie po pracy od 10 lat. Boję się tych wyjaśnień, ale chcę powiedzieć i mieć to za sobą, bo przecież kiedyś muszę to zrobić. Jest to dla mnie takie przyznanie się do porażki, bo tu już nawet nie chodzi o jego picie, ale o to że nie udało mi się stworzyć trwałego małżeństwa i szczęśliwej rodziny mojemu dziecku.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy jestem współuzależniona? Czy on jest alkoholikiem? 2019/05/10 13:14 #35

  • Angela
  • Angela Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 55
Jestem raczej osobą kontaktową i lubianą, z wszystkimi potrafię się porozumieć, pójść na kompromis tylko z własnym mężem od paru lat toczę wojnę!!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3