Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Naiwność

Naiwność 2019/04/27 11:17 #1

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Hej. Mam na imię Karolina. Kilka lat temu poznałam mężczyznę. Pisaliśmy przez rok. Potem kontakt się urwał. W tym czasie rozstał się z żoną, jak się dowiedziałam, i świat mu się zawalił. Depresja i te sprawy. Rozpił się. Kontakt nawiązał ze mną ponownie rok temu. Pisaliśmy znów przez kilka miesięcy. W lecie zdecydowaliśmy się na spotkanie. Widziałam, że pije. Powiedział, że do października skończy z tym. Zaryzykowałam. Mieszkam z nim teraz, w UK, ale sytuacja się nie poprawiła. Ani też nie pogorszyła. Natomiast ja już mam tego dość. Wiem, co to alkoholizm. On nie przyjmuje do wiadomości tego, że jest chory. Nie uznaje faktu, że jest alkoholikiem. Co więcej, obwinia mnie o to, że sprowadzam wszystkie problemy do jego picia. Nie mówię już nawet o tym, że w UK koszt alkoholu jest bajoński.
Zaczynam się już zastanawiać "a co, jeśli ma rację i to ja przesadzam"? Nie wiem, co robić. Ale wiem, co podpowiada mi doświadczenie - uciekać. I wiem, że to samo poradziłabym każdej osobie.
Boję się współuzależnienia. Że skończę topiąc się w tym bagnie. Nie ma szczerej rozmowy. Jestem praktycznie tu sama. Czy jest jakaś szansa? Jak myślicie?
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka2019, AGA54

Naiwność 2019/04/27 11:27 #2

  • Slonce
  • Slonce Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 275
  • Otrzymane podziękowania: 483
Witaj wśród nas :-)
Zapytałaś czy jest szansa .,ale na co?
1.Na to,że nie jest alkoholikiem? Nikt tego nie zdiagnozuje poza terapeuta.Jedno jest pewne- jego picie ci przeszkadza i do tego na tyle mocno,że jesteś tu.
2.Na to by przestał pic? Tego nikt nie wie... Tu są osoby,które przeszły piekło na ziemi z powodu swojego uzależnienia i powolutku idą droga trzeźwości.Czy nie zejdą z niej jutro- nikt nie wie,nawet oni,dlatego nie piją tylko dziś i leczą się i chodzą na spotkania AA
3.Czy wam się uda? Jeśli jest uzależniony,a ty wspoluzalezniona,jeśli oboje zaczniecie chodzić na terapię (osobno oczywiście) to też nie wiadomo.
Ja wiem tylko jedno.Jak się obok mnie pojawiła butelka z załącznikiem w postaci mężczyzny,to nawet nie wiem kiedy mój świat się zawęził i stał chaosem. Nie wiem czy w tydzień czy w rok. Witam wśród nas,czytaj,pisz,przemysł i dbaj o siebie..o swoje emocje i swój świat.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Naiwność 2019/04/27 11:33 #3

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 952
  • Otrzymane podziękowania: 2735
:czesc: Witam Karolino.Ciesze sie że do Nas dołączyłaś.
Przyjaciele są jak ciche Anioły które podnoszą Nas kiedy Nasze skrzydła zapominają jak latać..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Naiwność 2019/04/27 11:35 #4

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Czy jest szansa, że on zrozumie. Głupie pytanie w sumie. Strasznie źle o sobie myślę, że dałam się wmanewrować.
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Naiwność 2019/04/27 11:35 #5

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Dziękuję:)
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Naiwność 2019/04/27 11:48 #6

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1155
  • Otrzymane podziękowania: 1687
Witaj Carlo,no niestety tak działaja mechanizmy choroby alkoholowej,kłamstwa,iluzja,manipulacja,obwinianie za swoje picie innych,odwracanie kota ogonem,to na porządku dziennym.Szkoda czasu na krecenie się wokół niego.Krolino skorzystaj z sugestii,które dostałaś ,to jedyna słuszna droga aby ratować siebie,cud się nie zdarzy,a będzie tylko gorzej,bo choroba postępuje.
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea

Naiwność 2019/04/27 11:50 #7

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Masz podobne doświadczenia? Poradziłabym każdej osobie to samo. A sobie jakoś nie mogę.
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Naiwność 2019/04/27 11:55 #8

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1155
  • Otrzymane podziękowania: 1687
Carla746 napisał:
Czy jest szansa, że on zrozumie. Głupie pytanie w sumie. Strasznie źle o sobie myślę, że dałam się wmanewrować.
Oczywiście ,że istnieje taka szansa,ale to alkoholik musi uznac swój problem i sięgnąc po pomoc,nic z tym nie zrobisz,nie uratujesz go,"Nie przez Ciebie pije i nie dla Ciebie przestanie" Czytaj wszystko co ci wpadnie w ręce na temat współuzaleznienia,(w internecie jest duzo wiadomości)współuzaleznienie to pułapka,z której da się wyczołgać,ale trzeba tego chcieć.
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Naiwność 2019/04/27 11:56 #9

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15451
  • Otrzymane podziękowania: 22188
Alkoholizm to taka choroba, w której chory przyznaje się do niej ostatni. Czasem nawet nie zdąży za życia. Zatem nie licz na nic, ani na zrozumienie, ani na niezrozumienie. A szanse to możesz dać tylko sobie na lepsze życie. Nikt za Ciebie tego nie zrobi.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Artur034

Naiwność 2019/04/27 11:58 #10

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Widzisz, wszystko w teorii wiem. Daję sobą manipulować. Że miłość i tak dalej. Wieczne poczucie winy.
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Naiwność 2019/04/27 12:15 #11

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4100
  • Otrzymane podziękowania: 6466
Witaj na forum :czesc:
Jasne, że dajesz sobą manipulować. Pierwsza bajka jaką łyknęłaś bez popijania to ta, że po rozwodzie z żoną wpadł w depresję i się rozpił. Prawdopodobnie rozstanie z żoną było spowodowane jego wcześniejszym piciem.

Ty jeszcze jego picie tolerujesz,choć październik minął dawno temu...
Pytanie brzmi: co musi się stać, żebyś przestała?
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Ostatnio zmieniany: 2019/04/27 12:16 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Katarzynka77, Artur034

Naiwność 2019/04/27 12:18 #12

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15451
  • Otrzymane podziękowania: 22188
Cytat Fiony " W dzień pięknością, w nocy zaś szkaradą"
Ty Miłością go nie zbawisz a jego miłość jest mocno zafałszowana alkoholem.
Ty zdecyduj czy chcesz takiego życia czy nie.
Jeżeli już dzisiaj mu na tyle pozwalasz, to z czasem pozwolisz na więcej, aż zaczniesz tonąć razem z nim. Bo to on będzie chciał przekazać to przede wszystkim poczucie winy.
A przeciez nie przez Ciebie pije! Pił jak piszesz już wcześniej.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Naiwność 2019/04/27 12:19 #13

  • Slonce
  • Slonce Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 275
  • Otrzymane podziękowania: 483
Ja byłam ta,która "teorie" i wszystkie mechanizmy uzależnienia i współuzależnienia miała w jednym palcu..zanim związałam się z alkoholikiem.Teraz,z perspektywy 3 lat wewnątrz takiego związku,wiem jedno- nic nie wiedziałam,bo literki w książkach i ludzie w programach nie są w stanie pokazać bezmiaru cierpienia i pokręconego myślenia osób uzależnionych i współuzależnionych.W teorii po roku jak pierwszy raz wyrzuciłam z domu lubego to powtarzałam sobie nigdy więcej i o rany jak to boli...tak,zapisał się wtedy na terapię "dochodząca",a ja wskoczyłam na obłoczek utkany z marzeń...upadek bolał.Nastepny bolał bardziej,a nadal pcham palucha pod nóż,pomimo,że w teorii wiem,że zaboli..Tylko wciąż chyba jednak kombinuje,że jak ten nóż się inaczej ustawi..Chodzę na terapię i AlAnon.Dzieki temu dziś zamiast oceany łez przelać to wypisałam swoje zale na forum,a w przyszłym tygodniu poszlocham u terapeuty..A może nawet nie..Zadbaj o siebie bo będzie bolało.Moze boleć mniej.I czytaj...to forum jest dla mnie jak ...rany..milon książek i grup wsparcia w jednym miejscu..Pozdrawiam cieplutko.
Ostatnio zmieniany: 2019/04/27 12:20 przez Slonce.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Katarzynka77, Alex75, Gojia

Naiwność 2019/04/27 12:21 #14

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Dzięki! @};-
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonce

Naiwność 2019/04/27 14:59 #15

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1801
  • Otrzymane podziękowania: 2666
Hej Carla,
Poddajesz się manipulacji. Pytasz czy jest tutaj ktoś kto miał podobne doświadczenia? Każda z nas :mrgreen:
Zmagamy się z tym. Potykamy się i idziemy dalej. Czasem upadamy.
Ja też jestem współuzależniona ale przekonana już na milion procent, że alko nie zrozumie, nie zmieni się, nie będzie inny.
Postanowiłam uratować siebie i robię co mogę. Anonki, terapia, psychiatra i leki oraz forum.
Piszesz, że wiesz co to jest alkoholizm. Jesteś DDA? Pomyśl o sobie.
Pozdrawiam ciepło.
Olka
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Naiwność 2019/04/27 15:18 #16

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1928
  • Otrzymane podziękowania: 5097
Witaj :czesc:
Jestem Bernadetta współuzależniona i była żona alkoholika.

Posiadanie wiedzy w teorii to fajna sprawa, jednak stosowanie jej w życiu codziennym to już wyższa szkoła jazdy :lol:

Czytaj forum, może znajdziesz sposób jak rozwiązać swoje problemy, wspierając się naszymi doświadczeniami. Bierz to co Ci trzeba. @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Carla746

Naiwność 2019/04/27 19:37 #17

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2182
  • Otrzymane podziękowania: 2299
Hej
Taka wyższa szkoła jazdy że wbijała mnie mateńka lekomanka całe życie w poczucie winy resztę życia od listopada 2017 postanowiłam liczyć tylko na siebie,Al-anon ,terapię i zero kontaktu( ponieważ toksyczna osoba pociągnie za sobą na dno). Tak sobie chodzę ,śpiewam ,jeżdze rowerem ,buduje domek. Było xxxx ciężko w pierwszym roku, ponieważ to matka ale /chora osoba która mnie niszczyła a ja na to pozwalałm całe życie ,KOniec współuzaleznienienia tak u mnie wygląda że dbam o siebie dużo by wymieniać. Nawet kupuje jajka od szczęśliwych kur bnggfgbfb
Odkrywam kim staje się w objęciach BOGA.
Ostatnio zmieniany: 2019/04/27 19:42 przez Marta74. Powód: Wulgaryzm
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, kris66, Tomoe, Katarzynka77, olka2019, Carla746

Naiwność 2019/04/28 05:49 #18

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1801
  • Otrzymane podziękowania: 2666
Antea, jajka od szczęśliwych kur zwaliły mnie z kanapy buahaha buahaha
Ja chyba też takie kupuję więc jest szansa na lepszą przyszłość aypererew
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Katarzynka77

Naiwność 2019/04/28 08:25 #19

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6625
  • Otrzymane podziękowania: 9293
Karolino :czesc: faktycznie jeśli liczysz na jego opamiętanie w piciu - to są naiwne oczekiwania. Nie łudź się nadzieją, że przestanie pić, bo mu na Tobie zależy. Jemu zależy na trójkącie ON-ALKOHOL-KOBIETA. Ty jesteś póki co, miłym dodatkiem do kochanki butelki.
On żyje w innym świecie, nie daj się wciągnąć w tą iluzję.
Trzymaj się rzeczywistości, poszukaj sobie grupy Al-Anon, chodź na mitingi by odnaleźć siebie.
Nie bez kozery wchodzisz w toksyczny związek, jaki świadomy siebie człowiek ominąłby szerokim łukiem. Zadbaj o siebie, bo nikt tego za Ciebie nie zrobi, zwłaszcza czynny alkoholik. Naucz się liczyć tylko na siebie, być niezależną.
Jestem alkoholikiem. :-BD
Ps. Taka mnie naszła refleksja: kurczę blade - czy kura może być szczęśliwa? :lol:
Ostatnio zmieniany: 2019/04/28 08:27 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Tomoe, Katarzynka77

Naiwność 2019/04/28 08:56 #20

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Widzisz, problem w tym, że jestem bardzo niezależna. Żyłam sama przez 10 lat po rozwodzie. Nabrałam się. Ale czytając posty tutaj nabieram sił i ochoty do działania :)
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, kalka

Naiwność 2019/04/28 09:10 #21

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1155
  • Otrzymane podziękowania: 1687
Carla,wierzę w to ,że dasz radę,tu przychodzą silne kobiety,poszukujące własnej drogi,bo "grzeczne dziewczynki idą do nieba,a niegrzeczne tam gdzie chcą" idż własną drogą,twoja wewnętrzna intuicja,będzie Cię prowadzić,tylko już sie nie oszukuj,zaufaj jej. kwiaaatek Mocno ściskam :ymhug:
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka2019, Carla746

Naiwność 2019/04/28 09:51 #22

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 952
  • Otrzymane podziękowania: 2735
Carla746 napisał:
Widzisz, problem w tym, że jestem bardzo niezależna.
Karolinko to nie jest problem tylko atut na plus.Każda z Nas kiedyś na coś sie nabrała..na miłe słówka ..na księcia na białym koniu :mrgreen: nie miej tego sobie za złe.Pomyśl że zrobiłaś to z dobroci serca ,ale teraz tej dobroci serca musisz użyć w swoim kierunku .Zadbaj o siebie i swoje samopoczucie.To TY jesteś ważna i najważniejsza @};-
Przyjaciele są jak ciche Anioły które podnoszą Nas kiedy Nasze skrzydła zapominają jak latać..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Naiwność 2019/04/28 09:57 #23

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Zawsze miałam się za taką silną. Muszę zaakceptować to, co się stało i zmieniać. Zawsze to jakieś źródło poznania samej siebie.
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, olka2019

Naiwność 2019/04/28 10:46 #24

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1801
  • Otrzymane podziękowania: 2666
Jedna z terapek u których byłam powiedziała mi, że nie jestem typem ofiary i dlatego jeszcze walczę. Więc skoro mówisz, że jesteś silna to odszukaj w sobie te resztki woli, które pozostały i stań do walki. Ja tak zrobiłam i walczę już prawie rok. Formalnie niewiele się zmieniło ale nie mam go już w głowie. Mieszkam sama i żyję jak chcę.
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Naiwność 2019/04/28 10:48 #25

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Tak zrobię. Zdecydowałam.
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Naiwność 2019/04/29 06:27 #26

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Hej,
To znów ja.
Najgorsze/najlepsze, że on nie pije nigdy na mieście. Nie szlaja się. Tylko od rana w domu. Ostatnio nawet nie ma awantur. Cały czas pije praktycznie, z przerwą na spanie. Nic tu nie jest normalne. Nie ma rozmowy. To znaczy jest mój wykład na temat jego choroby, której on nie uznaje. Myślę, że dopóki mieszkamy razem on ma komfort picia i nie przestanie. Tak myślę.
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Naiwność 2019/04/29 09:02 #27

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 987
  • Otrzymane podziękowania: 1529
Witaj Karolina,
I dobrze myślisz komfort picia ma. A ty masz cechy współuzależnienia tak jak my to wszystkie. O czym świadczy chociażby twój wykład na temat jego choroby. Też to przerabiałam i nawet wydawało mi się że słucha i rozumie i wprowadza zmiany ale to było na chwilę później wszystko wracało do normy A ja znowu próbowałam tłumaczyć i tak w kółko. Także zbieraj w sobie siły i działaj jak najszybciej bo im szybciej zaczniesz działać tym mniejszy ból później. Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Carla746

Naiwność 2019/04/29 09:45 #28

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Mam w sobie strach przed tym, że on nigdy nie przestanie, że powinnam trwać, wyciągać. Wiem, że to nie ma sensu, ale tak czuję.
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Naiwność 2019/04/29 14:30 #29

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 987
  • Otrzymane podziękowania: 1529
Czujesz tak bo twoja choroba ci to podpowiada współuzależnienie każe ci pomagać, ratować. Czytaj wątki tutaj na forum zobaczysz jak nasze próby ratowania i pomagania nic nie dają, jeśli osoba zainteresowana czyli ON nie uznaje swojej choroby. Prawda jest taka że choćbyś stanęła na głowie to nie masz wpływu na drugiego człowieka. on uważa, że problemu nie ma więc ty nawet jak będziesz bardzo, bardzo chciała nie jesteś w stanie nic zrobić. Możesz tylko zmienić swój sposób myślenia i odciąć się od tego psychicznie bo inaczej on będzie szedł na dno a ciebie będzie ciągnął za sobą.
Ostatnio zmieniany: 2019/04/29 14:31 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka2019, Carla746, Soloriel

Naiwność 2019/04/29 15:39 #30

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1801
  • Otrzymane podziękowania: 2666
Każdy kto poznał mechanizm choroby alkoholowej i współuzależnienia będzie mówił, że trzeba zająć się sobą bo alko się nie zmieni. Jest mu wygodnie. Ma kobietę, ciepłe gniazdko i może oddawać się swojemu ulubionemu zajęciu.
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Katarzynka77, Alex75

Naiwność 2019/04/29 16:39 #31

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 952
  • Otrzymane podziękowania: 2735
olka2019 napisał:
Ma kobietę, ciepłe gniazdko i może oddawać się swojemu ulubionemu zajęciu.
Ola dobrze napisała,trzeba mu ten zameczek zwalić,czyli komforcik picia :mrgreen: Zajmij sie sobą @};-
Przyjaciele są jak ciche Anioły które podnoszą Nas kiedy Nasze skrzydła zapominają jak latać..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, olka2019

Naiwność 2019/04/29 17:04 #32

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Muszę się wyprowadzić, żeby on nie miał komfortu picia. Zajmuję się sobą, rozwijam zainteresowania. Po prostu nie mogę patrzeć na jego picie i na to, co robi z pieniędzmi. Nie mogę.
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, kris66, Katarzynka77, olka2019, Alex75

Naiwność 2019/04/29 17:53 #33

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 952
  • Otrzymane podziękowania: 2735
Carla746 napisał:
Muszę się wyprowadzić, żeby on nie miał komfortu picia. Zajmuję się sobą, rozwijam zainteresowania. Po prostu nie mogę patrzeć na jego picie i na to, co robi z pieniędzmi. Nie mogę.
No i o to chodzi Karolinko oklaskiii zajmij sie sobą.
Przyjaciele są jak ciche Anioły które podnoszą Nas kiedy Nasze skrzydła zapominają jak latać..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Carla746

Naiwność 2019/05/12 18:23 #34

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 212
Hej,
Jestem po kilku lekturach obowiązkowych. Oczy otworzyły mi się ze zdumienia. Dokopałam się do takich wspomnień, że nie mogłam spać.
Postanowiłam jutro iść na anglojęzyczną grupę Al-Anon, bo polskiej nie ma. Z moim alko twarda miłość nie pomaga. Wykańczam się. Mimo tego, że większość czasu spędzam poza domem, powrót i przebywanie w nim powoduje stres. Znęca się nade mną psychicznie.Jestem w kontakcie z grupą wsparcia dla kobiet doświadczających przemocy i skorzystam z tego, że mogą pomóc mi w wynajęciu pokoju. Najgorsze jest to, że on praktycznie cały czas jest w domu, a najchętniej wyniosłabym się, jak go nie będzie.
Najlepiej czuję się, gdy nie ma go w pobliżu. Boję się tylko, że jak się wyniosę to coś wymyśli, żeby mi dokopać. Z miłości oczywiście.
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Ilonka, Katarzynka77, olka2019

Naiwność 2019/05/12 18:26 #35

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1801
  • Otrzymane podziękowania: 2666
Działaj spokojnie. Ja też spodziewam się po m.wszystkiego i za każdym przysłowiowym rogiem. Jeśli masz już wsparcie to korzystaj z pomocy. Przy wyprowadzce może Ci przecież ktoś towarzyszyć. Jesteś bardzo dzielna. :ymhug:
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Carla746