Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Jestem już zmęczona...

Jestem już zmęczona... 2019/04/22 13:55 #36

  • Myszałek37
  • Myszałek37 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 237
Ano nie znajdę w okolicy Al-anon :( Ale masz rację, powoli, w swoim tempie, po kolei, nie wszystko na raz... A z tym dzieciństwem to mi się samo tak robi....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem już zmęczona... 2019/04/23 21:46 #37

  • Alutka78
  • Alutka78 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 117
  • Otrzymane podziękowania: 138
Teraz jestem pewna że zmiana zależy od nas. Nie w tym sensie że zmusimy partnera/ męża żeby zmienił źle postępowanie, tylko w tym sensie że można przestać tym żyć i tylko tym. Ja pożegnałam swojego ponad tydzień temu. Normalnie (w sensie poprzednio kiedy próbowałam go wywalić - bez forum, bez książek) dziś już bym polazła i prosiła żeby wrócił. A ja przez ten tydzień zrobiłam geometryczny postęp. Wiadomo były gorsze chwilę ale tylko chwile. Jak mnie łapało pisałam albo czytałam co kiedyś pisałam jak mnie traktował i od razu i głupie sentymenty przechodziły. Przeczytałam nałogową miłość i bardzo mi to pomogło. Dziś musiałam mu wysłać info o pewnym zamówieniu bo mieli kontakt tylko do mnie i wręcz musiałam się zmusić żeby mu wysłać smesa. Kiedyś to byłby pretekst co najmniej do rozmowy... Jest mi dziś tak dobrze samej że aż się tego boję. Jakby ktoś mi zdjął 20 kg worek z pleców a jutro wybieram się po raz drugi na Alanon.. :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79, olka, Alex75, Gojia, Myszałek37

Jestem już zmęczona... 2019/04/24 03:58 #38

  • Myszałek37
  • Myszałek37 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 237
oklaskiii
Gratuluję!!
Masz rację, każdy ma wpływ na zmiany i ja zamierzam siebie zmienić. Ostatnio uświadamiam sobie w jakim ja bagnie siedzę już ponad 30 lat - bo tam zaczęło się moje uzależnienie i zrobię wszystko, by ogarnąć jakoś swoją głowę, bo za nic nie chcę przekładać to na moje dziecko.
:ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79, olka

Jestem już zmęczona... 2019/04/28 06:08 #39

  • Myszałek37
  • Myszałek37 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 237
Zaświtała nadzieja... noże i się jednak trafi okazja, by spotkać się z terapeutą. Ostatnie tygodnie są obfite w myśli...czytam was dziewczyny, całe wątki i cudnie patrzeć na przemiany. Ja jestem zmęczona - :) - wiem, że to może głupio brzmi, bo 100 lat nie mam... ale jakoś ostatnio po ludzku nic mi się nie chce. Najchętniej w sypialni bym się zamknęła ze stosem książek i termosem kawy. To jest normalne?? Też tak kiedyś miał?? A poza tym, a co, napiszę to publicznie, postanawiam rzucić palenia i trochę więcej się zacząć ruszać - biegać na przykład :grin: najtrudniej w ogóle 4 litery ruszyć, no ale jak przyrosnę do kanapy, to mnie dziecko będzie musiało z korzeniami wyrywać :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, AgaMars, olka

Jestem już zmęczona... 2019/04/28 09:18 #40

  • olka
  • olka Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2372
  • Otrzymane podziękowania: 4265
Ja też jestem ciągle zmęczona jakbym juz wisiała nad grobem. Niby fizycznie ostatnio ok ale psychicznie nic mi się nie chce. Kolejny dzień spędzam na kanapie. Może ten wyjazd spowoduje, że naładuję trochę akumulatory. Tobie też życzę jakiegoś zwrotu. :ymhug:
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, AgaMars, Myszałek37

Jestem już zmęczona... 2019/04/28 09:38 #41

  • Jetti11
  • Jetti11 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jedyne co nas ogranicza to my sami.
  • Posty: 321
  • Otrzymane podziękowania: 388
Oj tak...ja mam tak samo. Wiecznie zmęczona, zero siły na cokolwiek. Ciężko się ruszyć zacząć coś robić. Ale zauważyłam że jak już raz coś się zrobi, gdzieś się pójdzie, coś zaplanuje innego niż siedzenie na kanapie i ruszy te cztery litery to potem już jest łatwiej i z górki. Ja wcześniej też tylko bym leżała i siedziała, a zaczęłam małymi kroczkami to zmieniać i już jest lepiej, nawet enargii przybywa. Nie jest to jakiś szał ale zawsze coś. Dziś się zmusilam iść z dziećmi na basen...nie chce mi się ale wiem że jak już wyjdę z domu to mi się zachce.
Ostatnio zmieniany: 2019/04/28 09:38 przez Jetti11.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, AgaMars, olka, Gojia, Inez33, Myszałek37

Jestem już zmęczona... 2019/04/28 12:15 #42

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 149
  • Otrzymane podziękowania: 68
Moi chłopcy proszą o basen ale żadne z nich nie potrafi pływać i ja też. Nie jestem w stanie mieć dwóch na oczach i uczyć czegos, czego sama nie potrafię.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, AgaMars

Jestem już zmęczona... 2019/04/28 12:17 #43

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4490
  • Otrzymane podziękowania: 7469
A może macie w pobliżu jakiś basen z nauką pływania, Inez?
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars

Jestem już zmęczona... 2019/04/28 15:39 #44

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1383
  • Otrzymane podziękowania: 2420
Ja też tak miałam zamykałam się w sypialni brałam gorącą herbatę kładłam się na tapczan i czytałam. Teraz jest już lepiej zaczęłam w miarę normalnie funkcjonować chociaż codziennie potrzebuję takiego momentu żeby usiąść sama, coś poczytać, pomyśleć, Zastanowić się i odpocząć. widzę że tego potrzebuje i tak organizuje czas żeby znaleźć tą chwilę Nie chcę z tego zrezygnować bo czuję że jest mi to potrzebne
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Jetti11, olka

Jestem już zmęczona... 2019/04/28 16:21 #45

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1351
  • Otrzymane podziękowania: 3695
Myszałek37 napisał:
Zaświtała nadzieja... noże i się jednak trafi okazja, by spotkać się z terapeutą. Ostatnie tygodnie są obfite w myśli...czytam was dziewczyny, całe wątki i cudnie patrzeć na przemiany.

Ja jestem zmęczona - :) - wiem, że to może głupio brzmi, bo 100 lat nie mam... ale jakoś ostatnio po ludzku nic mi się nie chce. Najchętniej w sypialni bym się zamknęła ze stosem książek i termosem kawy. To jest normalne?? Też tak kiedyś miał??

Mam nadzieje, ze spotkanie z terapem dojdzie do skutku i ze bedzie to terap, ktory bedzie dobry dla ciebie (bo tu tez roznie bywa, jeden i ten sam terap dla jednego pacjenta bedzie idealny a dla drugiego nie).

Co do tego zmeczenia, to przypuszczam, ze sporo osob miewa takie okresy. Jednak nie lekcewazylabym ich zbytnio. Ok, to moze byc zmeczenie wiosenne lub przemeczenie ale moze tez byc objaw jakiejs choroby. Kiedy robilas ostanie badania okresowe? Ja miewam takie okresy, kiedy jestem padnieta, ale w moim przypadku to depresja i PTSD.
Pozdrawiam serdecznie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka

Jestem już zmęczona... 2019/04/28 18:26 #46

  • Kaja1111
  • Kaja1111 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 40
  • Otrzymane podziękowania: 4
Myszałek 37. Boże dobrze wiem o czym mówisz czy piszesz. Jestem w tym samym momencie i co dalej... Nie wiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem już zmęczona... 2019/04/28 19:06 #47

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 149
  • Otrzymane podziękowania: 68
Tomoe
Tak mamy basen można rzec rzutem beretu i starszy był na lekcji pływania ale ma uczulenie na chlor. A młodszy panicznie boi się wody. Nawet kapiel jest dla niego wielkim przeżyciem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe

Jestem już zmęczona... 2019/04/28 19:35 #48

  • Myszałek37
  • Myszałek37 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 237
No to tak, basen mamy w planach w środę, bo nie wiem kiedy ostatnio tam byłam, a w sumie lubię pływać... no to idę, a co:)
Fakt faktem, że zmęczenie dopada mnie co roku właśnie w okolicach przesilenia wiosennego, ale poza tym wydaje mi się, że mimo wszystko jest to po prostu potrzeba odpoczynku. Najpóźniej MUSZE wstawać o 6 rano - świątki-piątki-czy-niedziele, do pracy, a potem do wieczora ciągle coś i gdzieś trzeba na coś kierować swoją uwagę... może to po prostu bywa czasem męczące i chce się przerwę zrobić??

Z ważniejszych rzeczy to moje refleksje na temat tego, jak ja mogę być normalna i zdrowa, skoro moja rodzicielka tak mną od dzieciństwa manipulowała, że ja nie tyle nie mam granic, co ich w ogóle nie znam i nie wiem gdzie powinny być. Zostałam ostatnio sprowokowana do przemyśleń i do tego, by to spisać. I tak mi się zaczęły te puzzle układać, że w końcu umiem nazwać krzywdy, których przyszło mi dawniej doznawać, a których konsekwencje muszę ponosić ja i moje dziecko... Nie bardzo wiem jak to pozlepiać teraz...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, olka, Alex75

Jestem już zmęczona... 2019/04/29 10:23 #49

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1351
  • Otrzymane podziękowania: 3695
Myszałek37 napisał:
Najpóźniej MUSZE wstawać o 6 rano - świątki-piątki-czy-niedziele, do pracy, a potem do wieczora ciągle coś i gdzieś trzeba na coś kierować swoją uwagę... może to po prostu bywa czasem męczące i chce się przerwę zrobić??

Z ważniejszych rzeczy to moje refleksje na temat tego, jak ja mogę być normalna i zdrowa, skoro moja rodzicielka tak mną od dzieciństwa manipulowała, że ja nie tyle nie mam granic, co ich w ogóle nie znam i nie wiem gdzie powinny być. Zostałam ostatnio sprowokowana do przemyśleń i do tego, by to spisać. I tak mi się zaczęły te puzzle układać, że w końcu umiem nazwać krzywdy, których przyszło mi dawniej doznawać, a których konsekwencje muszę ponosić ja i moje dziecko... Nie bardzo wiem jak to pozlepiać teraz...

To bardzo dobrze, ze wstajesz codziennie o tej samej porze. Ciekawa jestem, czy kladziesz sie tez o tej samej porze i przesypiasz potrzebna ci ilosc czasu. U mnie jest to 7,5 godziny, a jak jest u ciebie? Praca i dzialanie bez przerwy od rana do wieczora jest bardzo meczaca i wskazane jest robienie przerw. Przerwy, wypoczynek itp to jest teraz moj temat roku :grin: chetnie powymieniam sie uwagami i doswiadczeniami.



Kochana, to co robila twoja mama mialo wplyw na to, jakim stalas sie czlowiekiem, ale nie ma juz wplywu na to, jakim czlowiekiem sie staniesz. Jesli nie podoba ci sie to, jaka teraz jestes (czyli jak myslisz, jak dzialasz, jak reagujesz itp) to mozesz to zmienic. Najwazniejsze, zebys nie wymagala od siebie bycia idealna ^^) W DDA/DDD ujeto to tak: "Uczymy się ponownie wychowywać siebie, z łagodnością, humorem, miłością i szacunkiem." (Rozwiazanie ACA). Uczymy sie, czyli to jest proces a proces wymaga czasu, spokoju i cierpliwosci. Ja w pierwszym roku pracy nad soba zupelnie nie wiedzialam za co sie zabrac i lapalam dziesiec srok za ogon. Bylam jednym wielkim wezlem problemow, kazdy wydawal mi sie najwazniejszy ("priorytety" to wtedy bylo dla mnie slowo jednynie znane ze slownika). No i przez rok umeczylam sie niemozliwie i praktycznie nic nie zmienilam oprocz tego, ze slowo "priorytety" nabralo nowego znaczenia. A ja zaczelam pracowac po kolei nad kazdym problemem (tak jak pisalam teraz przyszedl czas na wypoczynek) i bardzo ci te metode polecam.
Pamietaj, ze od teraz ty bierzesz odpowiedzialnosc za siebie i swoje zycie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka, Myszałek37

Jestem już zmęczona... 2019/04/29 11:17 #50

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 149
  • Otrzymane podziękowania: 68
Myszałek37


brawo ty podziwiam cię skąd ty bierzesz w sobie tyle siły i zapału do działania.
Myślę że u ciebie może być tylko lepiej. Ty poczyniłas duży krok do przodu widać po tym co piszesz że twoje mysl nie jest inne. Ty zajmujesz się sobą i dziecki m a twój alko odbywa leczenie.
Napisz proszę jak twój syn k na to reaguje i czy rozmawiasz z nim dość często o obecnej sytuacji czy raczej unikasz odp i go zajmujesz czymś innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Myszałek37

Jestem już zmęczona... 2019/04/29 13:49 #51

  • Myszałek37
  • Myszałek37 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 237
Jak napisałam wstawać MUSZE najpóźniej o 6 rano, a idę spać niekoniecznie o tej samej porze i 7,5 godziny nieczęsto udaje mi się przespać... bo wiecie jak to jest, przynajmniej ja tak mam, że bardzo lubię wieczory, przytulność, spokój, dobrą książkę albo film i czasami szkoda mi czasu na sen. AgaMars chętnie się pouczę odpoczynku od Ciebie i metod pracy nad sobą. Ciszy mnie proces, bo ja akurat nie muszę mieć wszystkiego tu i teraz, jestem takim wędrownikiem wewnętrznym, lubię oglądać widoki... I masz w pełni rację, moja matka nie ma już na mnie wpływu, jestem dużą dziewczynką i teraz mogę ja decydować... Ostatnio zdałam sobie sprawę, że mamy ten komfort, że możemy żyć jak chcemy... postanawiam to wykorzystać :grin: :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79

Jestem już zmęczona... 2019/05/04 16:37 #52

  • Myszałek37
  • Myszałek37 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 237
Kochani!!
Mój synek obchodzi dziś 8 urodziny i dzieciaki szaleją na maksa, zabawa pełną parą- Ale właściwie ja nie o tym, tylko o zupełnie innym problemie, mianowicie wybuchach złości, których nie potrafię kontrolować i nie mam pojęcia skąd się biorą. Tzn w danej chwili dlaczego nagle potrafię tak gwałtownie na jakąś błahostkę zareagować. Bo to zwykle są większe lub mniejsze głupoty. Przy naprawdę poważnej sytuacji jestem opanowana. Zachowuję się tak, jakbym nagle dostawała jakieś pomroczności jasnej i traciła na chwilę rozum i zdolność panowania nad sobą. Domyślam się, że to lata tkwienia we współuzależnieniu, w ciągłym napięciu, w stresie, uśpionych emocjach itd. Tylko jak sobie z tym radzić?
Miłego wieczoru wszystkim życzę...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, olka

Jestem już zmęczona... 2019/05/04 17:24 #53

  • olka
  • olka Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2372
  • Otrzymane podziękowania: 4265
U mnie uspokoiło się to w dużej mierze jak zaczęłam brać leki. Nagle wszystko stało się takie oddalone i niewarte moich nerwów. Duży dystans. Wcześniej też wściekałam się i wchodziłam a obroty bardzo szybko.
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79

Jestem już zmęczona... 2019/05/05 07:36 #54

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 149
  • Otrzymane podziękowania: 68
Myszałek37
Czy zdarza się mieć też złość na swojego syna i jak sobie z tym radzisz.
Podpinam się gdyż miewam takie same stany. Biorą się z nikąd. Lekarz tabletki nie chce mi przepisać.
U mnie to jest napad złości aczkolwiek mija po 30min. Kiedyś było gorzej bo ja wpadał w szał bezradności teraz usuwam się z drogi by nie krzyczeć bez sensu na dzieci. Jeśli macie jakieś sposoby to również przycupne pod postem myszałek37 by się dowiedzieć jak to zwalczyc.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem już zmęczona... 2019/05/05 21:16 #55

  • moniaoo79
  • moniaoo79 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jeśli wiara czyni cuda...trzeba wierzyć że się uda
  • Posty: 391
  • Otrzymane podziękowania: 791
Ja nie miałam niestety żadnych sposobów,dopiero jak zaczęłam być sama ze sobą szczęśliwa,sama ze sobą czuć się dobrze cała reszta przestała mnie drażnić i denerwować :wmur: .
,,Wypuść wszystko z rąk,niech się rozsypie
a potem schyl się i pozbieraj to co warto podnieść''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Jetti11, Gojia, Myszałek37

Jestem już zmęczona... 2019/05/06 13:42 #56

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1351
  • Otrzymane podziękowania: 3695
Myszałek37 napisał:
Ale właściwie ja nie o tym, tylko o zupełnie innym problemie, mianowicie wybuchach złości, których nie potrafię kontrolować i nie mam pojęcia skąd się biorą. Tzn w danej chwili dlaczego nagle potrafię tak gwałtownie na jakąś błahostkę zareagować. Bo to zwykle są większe lub mniejsze głupoty. Przy naprawdę poważnej sytuacji jestem opanowana. Zachowuję się tak, jakbym nagle dostawała jakieś pomroczności jasnej i traciła na chwilę rozum i zdolność panowania nad sobą.


U mnie takie ataki zwiazane sa z PTSD. Przepracowuje je z terapem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem już zmęczona... 2019/05/06 14:43 #57

  • Myszałek37
  • Myszałek37 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 237
Matko, a co PTSD?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem już zmęczona... 2019/05/06 15:16 #58

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4490
  • Otrzymane podziękowania: 7469
Post traumatic stress disorder. Po polsku - zespół stresu pourazowego.
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem już zmęczona... 2019/05/07 13:59 #59

  • Myszałek37
  • Myszałek37 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 237
Dziękuję!
Ciekawe swoją drogą co ja jeszcze mam... :) a tak poważniej to ostatnio mało piszę, bo w głowie trochę mi się te puzzle układają i z jednej strony się tego boję, a z drugiej nie wiem, czy sobie z tam kiedykolwiek poradzę. Mam takie dni, że czuję się fajnie, że dam radę, choć to długa droga, to będę twardo dreptać pod górę, a drugiej strony przychodzą dni, że dopada mnie zniechęcenie, wydaje mi się wtedy, że ten bałagan za długo już we mnie zalega i nie da się go posprzątać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem już zmęczona... 2019/05/07 18:40 #60

  • olka
  • olka Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2372
  • Otrzymane podziękowania: 4265
Asiu,
rzeczywiście długa ta droga. Uświadomiłam sobie wczoraj, że u mnie juz ponad rok trwa i końca nie widać ale podobno widać jakieś efekty :mrgreen: Mam nadzieję, że moja nowa terapka jakoś pchnie mnie do przodu i zacznie mi sie układać ten bałagan w głowie.
Trzymajmy się :mrgreen: :ymhug:
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Jestem już zmęczona... 2019/05/08 09:37 #61

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Wszystko przemija
  • Posty: 1908
  • Otrzymane podziękowania: 1856
Wybuchy zlozsci mnialam dlugo jak bylam w wojnie z mama ,wygladalo to tak Atak -obrona-ratownie typu po co atakowlam ,moze przesadzilam,zaprzestalam tych takty ale musialm dlugggggggggggggo droge przejsc,z terapi na terapie z ksiazki na ksiazke,ale warto bylo i czasu ,pieniedzy ,wszystkiego.Potem z ex maloznkiem sie uzeralam ,i wybuchlam na dziecko corke,juz nie ,zadko,a jezeli to z dobrego powodu
Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem już zmęczona... 2019/05/11 13:34 #62

  • Myszałek37
  • Myszałek37 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 237
Chyba zaczęłam się ostatnio zapadać zbyt głęboko w moją przeszłość, w rozmyślania, układania, rozwalania i w ogóle dołowania... poczułam się ogromnie przytłoczona ogromem przeżyć. Najchętniej zamknęłabym się w jakieś jaskini sam na sam ze sobą. Kompletnie odrętwienie i depresja zamiast działanie "tu i teraz". Straciłam rzeczywistość z oczu. Zamiast zawalczyć o siebie dzisiaj, ja się przeniosłam w dawne traumy i teraz nie wiem, jak do tego dzisiaj trafić. Czuje się jak niewidzialna, jakby i tak nikogo mój los nie obchodził. Może to głupie, ale ostatnio dużo głupot mi po głowie spaceruje. Jak bardzo zakorzeniony jest we mnie lęk bycia tylko dla siebie... Nie wiem, czy uda mi się go jakoś wykorzenić. Ostatnio już miałam takie myśli, że może to całe leczenie, zmiany itd. w diabły zostawić i się tak nie męczyć... ale mi przeszły:)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem już zmęczona... 2019/05/11 13:42 #63

  • olka
  • olka Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2372
  • Otrzymane podziękowania: 4265
Myszałek37 napisał:
Chyba zaczęłam się ostatnio zapadać zbyt głęboko w moją przeszłość, w rozmyślania, układania, rozwalania i w ogóle dołowania... poczułam się ogromnie przytłoczona ogromem przeżyć. Najchętniej zamknęłabym się w jakieś jaskini sam na sam ze sobą. Kompletnie odrętwienie i depresja zamiast działanie "tu i teraz". Straciłam rzeczywistość z oczu. Zamiast zawalczyć o siebie dzisiaj, ja się przeniosłam w dawne traumy i teraz nie wiem, jak do tego dzisiaj trafić. Czuje się jak niewidzialna, jakby i tak nikogo mój los nie obchodził. Może to głupie, ale ostatnio dużo głupot mi po głowie spaceruje. Jak bardzo zakorzeniony jest we mnie lęk bycia tylko dla siebie... Nie wiem, czy uda mi się go jakoś wykorzenić. Ostatnio już miałam takie myśli, że może to całe leczenie, zmiany itd. w diabły zostawić i się tak nie męczyć... ale mi przeszły:)

Jak to przeczytałam to pomyślałam, że najlepsze jest to, że taki stan może szybko zmienić się w zupełnie odmienny. Kilka dni temu pisałam tak samo - nic mi się nie chce, nie widzę sensu, nikogo nie obchodzę a dzisiaj jest inaczej. Czuję się lepiej. Łzy płynęły mi wczoraj u terapki i jak o tym pomyślę to nadal chce mi się płakać a jednak jest lepiej. Dogrzebałam się chyba do właściwej ścieżki. :ymhug:
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, moniaoo79

Jestem już zmęczona... 2019/05/11 13:56 #64

  • Myszałek37
  • Myszałek37 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 237
nic tylko gratulować!! Akurat przed chwilą byłam u Ciebie w pokoiku :grin: No tak, te stany się tak zmieniają, że można już od tych samych zmian zwariować... Myślę, że mimo wszystko ja mam naprawdę największy problem z zauważeniem siebie samej i o siebie samej zadbanie... i nie umiem tego sama w głowie przestawić, więc chyba muszę poszukać realnej pomocy, choć to mi idzie opornie, bo taki już ze mnie typ. To forum, że ja tu w ogóle coś piszę, to już dla mnie duży krok.. :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, olka, Inez33

Jestem już zmęczona... 2019/05/11 14:14 #65

  • olka
  • olka Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2372
  • Otrzymane podziękowania: 4265
Owszem duży krok. Trzymam kciuki. :-BD
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem już zmęczona... 2019/05/11 19:00 #66

  • Myszałek37
  • Myszałek37 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 237
Dzięki :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem już zmęczona... 2019/05/12 05:27 #67

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 149
  • Otrzymane podziękowania: 68
Asiu wydaje mi się że jesteś na dobrej drodze bo pomimo że piszesz iż nie potrafisz zadbać o sama siebie to ja jednak dostrzegam jak piszesz że biegasz czytasz więc jednak coś tam robisz dla siebie. popatrz na mnie kochana stoję w martwym punkcie- każdy piszę zrób coś dla siebie pomyśl o sobie. Ale ja staje przed lustrem i nie wiem co zrobić by sprawiło mi to przyjemnosc- nie znam takich uczuć. No chyba że zjem lody. Ja zajadam problemy a ich nie rozwiązuje. To kochana że potrafisz i wiesz co ci sprawia przyjemność jak dla mnie jest sukces bo mi są to bardzo obce tematy.
Może wystarczy jak już wiesz co możesz dla siebie zrobić po prostu stopniowo wdrażać więcej czasu na tę przyjemności.
Ps zazdroszczę ci wiedzy samej o sobie. Ja wiem dużo o dzieciach i alko ale siebie nie znam wogole
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, moniaoo79

Jestem już zmęczona... 2019/05/12 11:20 #68

  • Myszałek37
  • Myszałek37 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 237
Inez33 ja tej wiedzy sama o sobie to się powoli uczę bo nie raz i nie dwa mam coś takiego, jak Ty, że myślę co inni chcą, ale nie wiem, co ja sama. Do lodów się podłączam :grin: zdałam sobie z tego sprawę też ostatnio, że przez większość życia mam zaburzenia odżywiania. Przy mega stresie przestaje mnie interesować spożywanie czegokolwiek, głód mnie tylko zmusza do przełknięcia czegoś, ale potrafię też nagle dostać napadu i wtedy ładuję w siebie wszystko, co mam pod ręką... Aż do zapchania. Nie wiem jeszcze dokładnie na jakiej zasadzie jedzenie funkcjonuje u mnie, bo raz wstręt, raz napad taki, że mogłabym zjeść, szczególnie słodyczy tonę w pięć minut. I tak ciągle i nieustannie raz tyję raz chudnę :grin: Ale ostatnio ktoś mi bliski powiedział, że za bardzo grzebię w sobie i w przeszłości, powinnam się skupić na danej chwili, a to mi przychodzi z trudem...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka, Gojia

Jestem już zmęczona... 2019/05/12 11:27 #69

  • olka
  • olka Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2372
  • Otrzymane podziękowania: 4265
Ja czuje niepohamowany pociąg do jedzenia. Żeby schudnąć muszę bardzo uważać, liczyć i ćwiczyć. Tez od jakiegoś czasu myśle o tym problemie w kategorii objawu.
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem już zmęczona... 2019/05/12 12:00 #70

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4490
  • Otrzymane podziękowania: 7469
Lepiej zjeść coś dobrego niż podobać się byle komu... :ymhug:

A tak poważnie, to cukier jest używką a nie pokarmem, tak samo jak alkohol. Podnosi poziom endorfinek w mózgu i oddziałuje na jakiś tam ośrodek nagrody w mózgu czy cóś.
Stąd te jedzeniowe ciągi na poprawę nastroju i okresowe diety przypominające okresy abstynencji u alkoholików.
To jest mechanizm nałogowego regulowania uczuć.
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, moniaoo79, olka