wielkanoc2019

Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: (jeszcze) Żona alkoholika i narkomana

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/03 20:40 #1

  • SANDRA19_87
  • SANDRA19_87 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 8
Witajcie,

Jestem Sandra. Jestem mamą przecudnej kilkumiesięcznej Dziewczynki. Jestem też żoną pracoholika, alkoholika i narkomana. Dorosła DDA po terapii :)
Mój świat runął w gruzach równy miesiąc temu. Wtedy dowiedziałam się o narkotykach.
O pracoholizmie i alko wiedziałam i zdawałam sobie z tego sprawę. Doskonale wiedziałam, ze jestem współuzależniona, ale nic z tym nie robiłam. Jak zaszłam w ciążę, wtedy coś pękło. Po prostu sobie odpuściłam nadkontrolę i nadodpowiedzialność. No i wtedy mój mąż popłynął. Okazało się, że do tego wszystkiego zaczął brać kokainę. Brał gdy byłam w ciąży. Woził mnie samochodem. Potem woził dziecko. I to właśnie było dla mnie impulsem do działania.
Jak tylko mi powiedział, że bierze, zapisałam się na terapię.
Mąż był kilka dni w szpitalu na detoksie. Wyszedł i brał dalej.
Do tego wszystkiego pojawił się wątek "przyjaciółki". Okazało się, że mniej więcej od roku ma "przyjaciółkę". Obydwoje twierdzą, że to tylko przyjaźń.
Po wyjściu ze szpitala, postanowił, że zamieszka u niej. Kazałam mu zabrać wszystkie rzeczy.
Oczywiście On chciał, żeby to było, ze się rozstaliśmy. Ja wymusiłam na nim, żeby sie przyznał, ze odchodzi. Chciałam, żeby wziął na siebie odpowiedzialność. On nie widzi nic złego w tym, ze u niej mieszka.
Nie chcę się rozpisywać jak wyglądały ostatnie tygodnie - w skrócie, Ona wybawicielka, on dalej pijacy i ćpający. Po 2 tygodniach ich wspólnego mieszkania, doszło do tego, ze Ona mu wydziela dawki narkotyków, bo On grozi, że się zabije.

To wszystko boli. Tyle różnych wątków na raz. On jako uzależniony. Ja jako współuzależniona. Rozpad naszego związku. Zdrada.
Ciężko mi strasznie. Na początku był szok i wyparcie. Jednak od paru dni zaczyna to do mnie docierać. Jest ciężko.
Chciałabym z dnia na dzień przestać o tym myśleć. Chciałabym nie martwić się o niego. Chciałabym zaczynać dzień od innych myśli niż "ciekawe jak się czuje".
Już nie mam siły, a wiem, że to dopiero początek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, williwilli55, Waldek, Benia, Mario

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/03 20:46 #2

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1576
  • Otrzymane podziękowania: 3995
Witaj wśród swoich Sandro. Jestem Bernadetta, była żona alkoholika, współuzależniona. :czesc:

Wiem że to banalnie brzmi, ale to prawda, czas leczy rany i Twoje zaleczy %%-
Cieszę się że jesteś w terapii,to wiele pomaga. Poszukaj może jeszcze do tego spotkań al anon i daj czas czasowi a będzie cacy :mrgreen:
Pisz a zawsze dostaniesz wsparcie @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/03 21:05 #3

  • SANDRA19_87
  • SANDRA19_87 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 8
Dziękuję. Ostatnio dużo płaczę, ale w sumie to nie wiem nad czym... czy nad rozpadem związku, czy nad jego chorobą, czy nad sobą...
powolutku chcę to wszystko sobie ułożyć
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/03 21:09 #4

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1090
  • Otrzymane podziękowania: 1465
Płacz, jeśli tylko możesz. Pozwól sobie przeżyć ten trudny czas i niczego nie udawaj. Jesteś w odpowiednim miejscu. Na forum dostaniesz wsparcie i odnajdziesz wiedzę co możesz zrobić.
Ściskam Cię mocno.
Olka/współuzależniona/DDD
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/03 21:19 #5

  • SANDRA19_87
  • SANDRA19_87 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 8
Dziękuję.
Właśnie, wsparcie jest ważne.
Sytuacja, w której jestem pokazała mi, ze na wiele osób mogę liczyć - i to takich, o których nigdy bym nie pomyślała. Jednak jakoś tak mi głupio... czasami mam wrażenie, że użalam się nad sobą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/03 21:24 #6

  • Slonce
  • Slonce Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 144
  • Otrzymane podziękowania: 265
Płacz..łzy są potrzebne ..Witam cię ciepło i serdecznie. Żyje obok alkoholika i narkomana (marihuana- póki co), ale jesteśmy w separacji. On aktualnie leczy się na zamkniętym z własnej woli i nawet szuka ośrodka readaptacyjnego..Co on robił jak był czynny nie wiem- nie chce wiedzieć,bo opcja " Czysty od używek dom" to jest jedyna dla mnie możliwość.Nie wiem,gdzie i u kogo bywał jak wystawiłam mu torby na deszcz..Jestem po 1,5 rocznej terapii dla wspol ( znakomita terapeutka) i w trakcie terapii z serii "co miesiąc 45 minut), bo moja niestety nowa terapeutka nie widzi we mnie cech współuzależnienia (ja widzę) i chodzę minimalnie 2 razy w miesiącu na Al Anon.
Jak już popłaczesz..to popraw koronę,piersi do przodu i może terapia? Dla mnie...jedyne co mnie utrzymało przy rozumie :-) A tu to sami swoi...przytula,ochrzanią,przytulą mocniej..czasem pośladek zaboli od ciepłego kopniaczka na rozpęd.Pisz o sobie ...cieplutko witam ..tu każda chlipie na dzień dobry..
Ostatnio zmieniany: 2019/04/03 21:27 przez Slonce.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, olka2019, Gojia, SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/03 21:36 #7

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 512
  • Otrzymane podziękowania: 689
Sandro!

Jak dobrze, że tu jesteś @};-
Nie pociesza Cię w żaden inny sposób jak tylko mogę Cię zapewnić, że ten ból będzie się zmniejszal.
Pozwól sobie na płacz, na odrzucenie, na każdą emocje która akurat teraz chce z Ciebie wyjść. Nie zamrazaj sie.

Ten pan zrobil Ci niesamowita przysługę wynosząc się.
O tym, że nie masz wpływu na zachowania dorosłego człowieka napewno wiesz.
Skrzywdził Cię, krzywdzil i ja Ci tak bardzo współczuję!!!

Wiesz też o tym, że masz niesamowita siłę... czytałam Ciebie, piszesz o sobie, a nie o tym co chory chlop chce. Brawo dla Ciebie oklaskiii

Masz swój maleńki Skarb, Cudenko. Ono jest zalezne od Ciebie, potrzebuje Ciebie i Twojej milosci. Ale to tez wiesz @};-

Bądź tu z nami, pisz gdy tylko poczujesz ochotę, czytaj.
A najważniejsze: dbaj o siebie i swoje zdrowie.

Ściskam
Gosia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79, SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/04 03:22 #8

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1133
  • Otrzymane podziękowania: 2474
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/04 05:10 #9

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 450
  • Otrzymane podziękowania: 353
Siemka :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/04 05:20 #10

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14990
  • Otrzymane podziękowania: 21323
Cześć Sandra :czesc:
Łzy działają oczyszczająco i dobrze, że potrafisz żałobę przepłakać.
Pragnęłaś Rodziny, takiej szczęśliwej. Wszystko legło w gruzach. Co więc masz czuć miłego?
Dbaj o siebie i Dzidziusia, któremu dałaś życie. Niech będzie szczęśliwe :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, moniaoo79, SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/04 06:20 #11

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6698
  • Otrzymane podziękowania: 10807
Witaj Sandro. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Choc cala ta sytuacja jest bardzo bolesna, to ja tez mysle, ze Twoj maz wyswiadczyl Ci przysluge. Teraz mozesz zajac sie soba i dzieciatkiem, mozesz zaoszczedzic dziecku syndromu DDA a sobie wielu nieprzespanych nocy. Poszukaj wsparcia w "realu" rowniez. Bedzie dobrze, musi byc ^^)
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79, SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/04 07:08 #12

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1913
  • Otrzymane podziękowania: 1874
Cześć Sandra @};-
Dzieci są moją pasją życiową i moim źródłem nadziei, bo mówią mi o sensie mojego życia.
Cóż ludzie biorą leki ,amfetaminę,piją alkohol ,(które mają za zadanie pobudzać do życia). Ludzie ich używają żeby przebić się przez mrok depresji w rezultacie uzależniają się od tych używek i następne ich fale depresji robią się jeszcze głębsze i trzeba używać mocniejszej substancji chemicznej żeby się z tego wydobyć i robi się błędne koło. 4 lata wychodzę z błędnego koła użależnienia. Ciężko jest lekko żyć ,ale naprawdę warto.Polecam z całego serca.
"Stworzyłeś nas(...)jako skierowanych ku Tobie.I niespokojne jest serce nasze ,dopóki w Tobie nie spocznie"-Im wcześniej uświadomimy to sobie ,tym lepiej dla nas.
Ostatnio zmieniany: 2019/04/04 07:09 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/04 08:02 #13

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 524
  • Otrzymane podziękowania: 810
Witaj Sandra,
chyba nie powiem nic nowego ale naprawdę ciesz się że to wszystko nie dzieje się pod twoim dachem Z dnia na dzień wiadomo nie przejdzie potrzebny jest czas ale z każdym dniem będzie lepiej Czytaj i pisz to bardzo pomaga Pozdrawiam ciepło
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/04 09:42 #14

  • SANDRA19_87
  • SANDRA19_87 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 8
Dziękuję Wam wszystkim.

Ostatnio ktoś mnie nazwał "ja wiem" :) bo ja to wszyyystko wiem
Ale niestety, emocje robią swoje. Jestem twarda. Wiem, że rozstanie, w chwili obecnej, jest najlepszą decyzją zarówno dla mnie, dla mojej córki jak i dla mojego męża. Wiem, że tak jest najlepiej. Emocje jednak nie pomagają :( gdzieś głęboko w głowie jest nadzieja... nadzieja, ze nagle będzie jak dawniej; tak jak było 15 czy 10 lat temu. I z tego chciałabym się uleczyć. Nie chcę żyć nadzieją. Chcę żyć dniem codziennym.

Uczęszczam na grupę edukacyjną dla współuzależnionych. Miałam też jedno spotkanie indywidualne, jednak ostatnio terapeutka odwołała wizytę... i najbliższą mam po świętach. A ja potrzebuję pomocy teraz. Bo wyparcie i szok minęło, zaczęłam czuć. Będę szukać albo innego terapeuty, albo gdzieś doraźnie pójdę.
Ostatnio zmieniany: 2019/04/04 09:43 przez SANDRA19_87.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/04 10:32 #15

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 512
  • Otrzymane podziękowania: 689
Sandro. Dobrze, że boli bo musi boleć.
Ale naprawdę z dnia na dzień będzie lzej @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/04 10:41 #16

  • SANDRA19_87
  • SANDRA19_87 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 8
Tak, wiem.

To moje pierwsze rozstanie. To moja pierwsza miłość. To dla mnie zupełnie nowa sytuacja.

Dziękuję.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/04 11:57 #17

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 512
  • Otrzymane podziękowania: 689
Nie tylko Kochana Twoje, dlatego się " madrze" @};-

Uwierz w siebie!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/04 19:13 #18

  • SANDRA19_87
  • SANDRA19_87 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 8
Planuję wybrać się w sobotę na miting NA i w niedzielę na AA. Trochę się boję, w sumie nawet nie wiem czego...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/04 19:16 #19

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 512
  • Otrzymane podziękowania: 689
Zmian Sandra.
Z własnego doświadczenia powiem, że zmiany, nawet gdy wydają się najgorsze-zawsze są najlepsze!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/04 19:27 #20

  • SANDRA19_87
  • SANDRA19_87 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 8
Jak przeczytałam Twój komentarz pojawił się uśmiech :)
trafiłaś w sedno
Jeszcze się boję, ale wiem, ze przyjdzie taki czas, że obawy miną
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/04 19:29 #21

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 512
  • Otrzymane podziękowania: 689
Najwazniejsze, ze chcesz! :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/04 20:27 #22

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6698
  • Otrzymane podziękowania: 10807
Ale dlaczego chcesz isc do AA i NA? Tez masz z tym problem? Raczej polecam Ci Al-anon- tam znajdziesz wsparcie dla siebie.
Pewnie, ze nie ma nic zlego w zrozumieniu alkoholika czy narkomana, ale Ty kochana powinnas sie raczej odcinac, zajac sie soba. Ty za niego nie wytrzezwiejesz, nie jestes w stanie sprawic, ze on przestanie brac. Jak to mowia: nie pije i nie bierze przez Ciebie i dla Ciebie tego nie rzuci, nie ma sie co ludzic.
Mam dwie corki, ktore wychowuje sama. Myslisz, ze powstrzymalo mnie to przed chlaniem? Nie, musialam dojrzec do tego, osiagnac swoje dno, ja musialam tego chciec, dla siebie.
Poza tym jesli chcesz do AA to powinien to byc miting otwarty, zamkniete sa tylko dla alkoholikow. W NA chyba wszystkie sa otwarte, ale nie jestem pewna.
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/05 11:57 #23

  • SANDRA19_87
  • SANDRA19_87 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 8
ursa napisał:
Ale dlaczego chcesz isc do AA i NA? Tez masz z tym problem? Raczej polecam Ci Al-anon- tam znajdziesz wsparcie dla siebie.
Pewnie, ze nie ma nic zlego w zrozumieniu alkoholika czy narkomana, ale Ty kochana powinnas sie raczej odcinac, zajac sie soba. Ty za niego nie wytrzezwiejesz, nie jestes w stanie sprawic, ze on przestanie brac. Jak to mowia: nie pije i nie bierze przez Ciebie i dla Ciebie tego nie rzuci, nie ma sie co ludzic.
Mam dwie corki, ktore wychowuje sama. Myslisz, ze powstrzymalo mnie to przed chlaniem? Nie, musialam dojrzec do tego, osiagnac swoje dno, ja musialam tego chciec, dla siebie.
Poza tym jesli chcesz do AA to powinien to byc miting otwarty, zamkniete sa tylko dla alkoholikow. W NA chyba wszystkie sa otwarte, ale nie jestem pewna.

Ursa na terapii mówią, ze mamy chodzić na mitingi AA i na Al-Anon.
Myślę, że moja potrzeba pójścia na AA czy NA, wynika z faktu, ze nadal mam nadzieję... najzwyczajniej w świecie mam nadzieję, z której chcę się wyleczyć.
Ale daję sobie też czas. Czas na przeżycie żałoby po związku w swoim czasie.
Do tej pory byłam na wyparciu. Działałam odruchowo. Jak tylko się dowiedziałam o narkotykach, w ciągu dwóch dni odbyłam kilka wizyt u różnych terapeutów, a 3 dnia trafiłam na terapię grupową. Moje zachowanie, przez ostatnie 3 tygodnie, porównuję do załatwiania pogrzebu. Działałam ostro i w sumie nic nie czułam. Od ok. tygodnia zaczynam czuć. Od tygodnia do mnie dociera co się stało i dzieje. Mimo to, nadal jest to gdzieś obok. Jednak jest coraz bliżej mnie.
Pojawił się strach. taki ogólny strach. Gojia dobrze to nazwała - strach przed zmianą. Na chwilę obecna nie widzę w ogóle przyszłości. Nie potrafię sobie jej wyobrazić. Wiem, ze to wynika z tego, że właśnie boję się zmian.
Krok po kroku będę wprowadzać zmiany.
Samo to, że otwarcie rozmawiam z rodziną, znajomymi o tym co się dzieje, jest dla mnie ogromna zmianą. I to, że nie wstydzę się tego. Nie zabieram mojemu mężowi jego wstydu, co dla mnie jest nowością.

Pozdrawiam Was wszystkich :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/05 15:06 #24

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 524
  • Otrzymane podziękowania: 810
Dobrze, że działasz, dojrzewasz. Powoli, krok za krokiem będzie coraz lepiej
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/05 16:32 #25

  • aga66
  • aga66 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 529
  • Otrzymane podziękowania: 775
Witaj Sandra :czesc: fajnie że tu trafiłaś @};- kiedyś nie wiedziałam do czego służy strach,dlaczego on istnieje,nie wiedziałam że strach to brak Miłości,że strach to chaos jaki zapanował w naszym organizmie,wciąż żył we mnie strach,lęk,obawy,ten stan był dla mnie naturalnym stanem przyzwyczaiłam się w sumie do niego bo innego stanu nie znałam,a może zapomniałam ? że inny istnieje ? strach żyje w nas gdy opieramy się Prawdzie,gdy uciekamy od Prawdy gdy się jej przeciwstawiamy i nie chcemy jej usłyszeć,konfrontacji z Prawdą obawiamy się dlatego bo w chwili konfrontacji z Prawdą musimy się przyznać do własnych błędów a to niestety boli,boli poboli i przestanie :D/ przyznać się należy do swojej głupoty czyli niedojrzałości,myślimy że jesteśmy dorośli i wszystkie rozumy pozjadaliśmy ale niestety prawda jest inna,niedojrzałość w nas nie potrafi zobaczyć to, co zobaczyć należy,a zobaczyć należy to,że relacja z człowiekiem uzależnionym od używek wcześniej czy później rozpadnie się jak domek z kart,a potem są łzy i zgrzytanie zębów ^^) bo scenariusz napisany przez Serce nie zgadza się ze scenariuszem jaki pisze umysł i szara codzienna rzeczywistość,ale jest wyjście z tej szarej codzienności i nie trzeba tam tkwić na wieki,należy zrobić w sobie kompletne przemeblowanie i odkurzenie tego co nam nie służy,należy pożegnać się ze strachem a do Serca przyjąć Miłość @};- :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, olka2019, Alex75, SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/06 19:13 #26

  • SANDRA19_87
  • SANDRA19_87 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 8
Dzisiaj byłam na otwartym mitingu AN. Ciężko mi określić co czuję.
Chcę się jeszcze wybrać na AA. I oczywiście Al-Anon.

Od dwóch dni mam mega kryzys; płaczę praktycznie cały czas.
Teraz jakoś sie wyciszyłam, chyba powoli mija.

Pozdrawiam Was! %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/06 19:24 #27

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1090
  • Otrzymane podziękowania: 1465
Wypłaczesz łzy i zaczniesz myśleć co później. Będzie trudno i łatwo o potknięcia ale warto.
:-*
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SANDRA19_87

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/07 01:06 #28

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 512
  • Otrzymane podziękowania: 689
Jeśli jest potrzeba placzu-trzeba płakać... I pozwól sobie na to :ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

(jeszcze) Żona alkoholika i narkomana 2019/04/07 07:17 #29

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1913
  • Otrzymane podziękowania: 1874
Witajcie @};-
Fenomenalnie przedstawił" Pułapka uzaleznienia" cz1,2,3- Melibruda,jest podobny wsposób trafny do mojego terapeuty moze dlatego do mmnie "trafia"
Na moim doświadczeniu ze współuzaleznienia "Umysł zniekształcił mój obraz rzeczywistości w słubie pragnień pt: od dziecka szukałam miłość i akceptacji u ojca alkoholika i matki lekomanki(wyrazne odalanie się odemnie ze zdjęć wynika ze wszesnego mojego juz dzieciństwa)
zdolność do myślenia magiczno-życzeniowego potrzebne mi to było do wiary bo to co się człowiekowi wymyśliło po to żeby mu lepiej było .
Ciezko mi by było wtedy zobaczyć mój świat w sposób jasny, przejrzysty i logiczny -dramaty mojego zycia
ZA dziecka było mi bardzo trudno i wieku tak około 13 lat -nieswiadomie załozyłam rózowe okularyzeby się lepiej czuła :muza: i tak się u mmnie potworzyły zdolności do myślenia magiczno-zyczeniowego a wieku około 18 lat towarzystwo w które wpadłam :AR! i nauczyło mmnie pic alkohol wmawiając mi twardą głowę i weszłam w kłopoty zammiast trzezwo i racjonalnie myślec zwyciesteoe to w latach od 13-do 37 zdałam się kompletnie na mmyślenie zyczeniowo-magiczne.Pszeszłam swoje w zyciu @};-
Pogody ducha od ucha do ucha :grin:
"Stworzyłeś nas(...)jako skierowanych ku Tobie.I niespokojne jest serce nasze ,dopóki w Tobie nie spocznie"-Im wcześniej uświadomimy to sobie ,tym lepiej dla nas.
Ostatnio zmieniany: 2019/04/07 07:22 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka2019, Gojia