wielkanoc2019

Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Jestem żoną alkoholika

Żona alkoholika 2019/03/25 08:40 #1

  • Anna Miko
  • Anna Miko Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Witam! Jestem żoną alkoholika i narkomana. Poznałam mojego męża 12 lat temu był po odwyku alkoholowym. I od tamtej pory nie pił 8 lat, ale znalazł zastępstwo w postaci narkotyków. Jakies 3 lata temu wrócił do picia twierdząc że będzie umiał pic kontrolowanie, co niestety się nie udaje bo każde jego wyjście kończy się upiciem totalnym. Potrafi wyjsc w piątek czy sobotę koło 20 i wrócić następnego dnia koło południa twierdząc ze nic się nie stało bo przecież wrócił. Wychodząc razem potrafi zostawić mnie na imprezie i zniknąć. Byłam przy nim cały czas głupia myśląc ze mu w jakikolwiek sposób pomogę. Po każdym weekendzie obiecywał w poniedziałek ze to ostatni raz ze już nie będzie pił i ze pójdzie do jakiegoś terapeuty jak głupia za każdym razem dawałam mu szanse licząc na to ze w końcu się zmieni. W tygodniu mało się widzimy bo każde z nas pracuje a i w tygodniu zdarza mu się wyjsc w środę wieczorem i wrócić w czwartek koło południa. Ale generalnie to tylko w weekendy pije i każdy weekend spędzam sama bo jego nie ma albo odsypia kaca. W zeszłym tygodniu znowu chciał wyjąc z kumplami, powiedziałam mu ze ma nie pic obiecywał ze ani kropli alkoholu żadnych narkotyków i ze nie wróci późno. Powiedziałam mu żeby był świadom tego ze jak zawali to się wyprowadzam bo mam już dość. I oczywiście jak zwykle wyszedł w sobotę o 20 i wrócił w niedziele koło 13. W poniedziałek się spakowalam i wyprowadziłam. Przez cały tydzień ja się z nim nie kontaktowałam. Napisał mi tylko ze zapisał się na terapie indywidualna spotkania raz w tygodniu i grupowa raz w miesiącu. A wczoraj napisał mi ze jest mu przykro ze podjęłam taka decyzje i ze tak się nie postępuje z osoba która się kocha ze nie zostawia się jej samej w tym gownie tylko się ja wspiera. Nie wiem już co mam robić, jestem wykończona psychicznie. Od lat czuje ze jestem beznadziejna i ze nie jestem potrzebna mojemu mężowi do niczego poza praniem sprzątaniem i gotowaniem.
Ostatnio zmieniany: 2019/03/25 08:48 przez Anna Miko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Ilonka, olka2019, Alex75, misia123

Żona alkoholika 2019/03/25 09:07 #2

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 768
  • Otrzymane podziękowania: 1190
witaj na forum Aniu.
założyłem Ci osobny temat.
tytuł wziąłem z Twojego tekstu, mogę zmienić jeśli chcesz
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 09:09 #3

  • Anna Miko
  • Anna Miko Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Pierwszy raz tu jestem i nie wiedziałam co i jak. Gdzie znajdę ten swoj osobny temat?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 09:10 #4

  • Anna Miko
  • Anna Miko Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Dobra już ogarnelam tu mam swoj temat. Dzięki za pomoc.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 09:16 #5

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 768
  • Otrzymane podziękowania: 1190
no właśnie tutaj :grin:
miłego dnia życzę.
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 09:20 #6

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 450
  • Otrzymane podziękowania: 353
Witaj na forum :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem obiecanki cacanki zachowanie Twojego męża przypomina mi mnie liczą się czyny skoro twierdzi że kocha i zda sobie sprawę w jakiej znalazł się sytuacji skorzysta z pomocy i będzie działać w tym kierunku wtedy sama zauważysz zmiany alkoholikiem jest się do końca życia jest to choroba śmiertelna pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 09:24 #7

  • Anna Miko
  • Anna Miko Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Ja wiem ze to jest choroba i ze alkoholikiem się jest już do końca życia. Tylko czy powinnam wrócić do niego i go wspierać, czy nie wracać ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 09:34 #8

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 768
  • Otrzymane podziękowania: 1190
a jak rozumiesz wspieranie?
napisał mi ze jest mu przykro ze podjęłam taka decyzje i ze tak się nie postępuje z osoba która się kocha ze nie zostawia się jej samej w tym gownie tylko się ja wspiera.
przecież on robi z Tobą cochce, zostawia samą w tym gównie z czarnymi myślami.
Jemu jest przykro a pomyślał jak jest Tobie?

co masz zrobić ?
wyłącz myślenie włącz uczucia
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79

Żona alkoholika 2019/03/25 09:39 #9

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • upadamy by wstawać silniejszymi
  • Posty: 364
  • Otrzymane podziękowania: 570
Cześć Aniu :czesc: Jestem Artur , alkoholik.
Ktoś tu kiedyś mądre zdanie powiedział. On nie przez Ciebie pije i i nie dla Ciebie będzie trzeźwiał.
Zamiast myśleć nad tym czy mu masz dawać kolejny raz szansę i pomagać zacznij myśleć o sobie. On jest dorosły wie doskonale raczej do czego prowadzi picie i wie jak sobie pomóc. Wszystko zależy od jego postawy i chęci.
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 09:42 #10

  • Anna Miko
  • Anna Miko Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
No właśnie to mnie boli najbardziej, że on nie myśli jak ja się czuje. A czuje się tragicznie, psychicznie już wysiadam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 09:44 #11

  • Anna Miko
  • Anna Miko Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Zapytałam się go co będzie jak ja wroce a on znowu zacznie pic. Napisał mi ze wtedy umrze bo nie chce tak żyć. I jak ja mam to rozumieć ? Ja wiem ze on jest świetnym manipulatorem i ze gra na moich uczuciach.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 09:44 #12

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11810
  • Otrzymane podziękowania: 14879
Witaj Aniu :czesc:
Nie rozumiem w czym chcesz go wspierać, leczenie alkoholizmu to jego sprawa. Czujesz się zobowiązana, bo on się na terapię zapisał? Niech on się wykaże, zobaczysz zmiany, dać mu czas, obserwacja z dystansu nie jest zła, a moim zdaniem bardzo wskazana. To że coś zaczął to dobrze, tylko czas pokaże jakie to efekty i dla kogo to zrobił. Czy Tobie wsparcie nie jest potrzebne, rozmowa z psychologiem, jak myślisz? Nie ma co krążyć wokół drugiej osoby i żyć jej poczynaniami. O siebie zadbać, o sobie pomyśleć, masz na to teraz czas, wykorzystać tylko dla siebie :)
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79

Żona alkoholika 2019/03/25 09:46 #13

  • Anna Miko
  • Anna Miko Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Dlatego wole się z nim nie kontaktować w ogóle bo wiem ze znowu dostanę kopa, znowu będą o coś pretensje do mnie. Ale to przecież nie ja robię coś złego. Tylko ze według niego właśnie robię, bo powinnam być przy nim.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 09:48 #14

  • Anna Miko
  • Anna Miko Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Zepsuło się wszystko w naszym w małżeństwie i w ogóle nie wiem czy będzie się dało to poskładać czy ja w ogóle tego chce i nie wiem czy mam na to siły :(
Ostatnio zmieniany: 2019/03/25 09:49 przez Moni74. Powód: Zakaz używania przekleństw, wulgaryzmów itd.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 09:53 #15

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1575
  • Otrzymane podziękowania: 3994
Witaj Aniu,jestem Bernadetta była żona czynnego alkoholika. Mój eks też manipulował mną grając sobie na moich uczuciach..litości ,współczuciu, poczuciu winy. To było okropne. Zatraciłam siebie, jak w jakimś koszmarze,tonęłam w bagnie współuzależnienia. Po wielu perypetiach,wyprowadziłam się, zajełam sobą, wygrzebuję się ze współuzależnienia z pomocą terapeutki,tego forum. Idź za tym impulsem przetrwania,co mówi Ci "ratuj się". Bo następnym razem może być za późno..
Życzę Ci siły do działania, i rozsądku do ratowania siebie. @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Marianna

Żona alkoholika 2019/03/25 10:27 #16

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 830
  • Otrzymane podziękowania: 1306
Aniu, wiem co czujesz, raz żal, smutek, raz gniew i tak będzie w najbliższym czasie, jak długo zależy od Ciebie. Pierwsze kroki już zrobiłaś w dobrym kierunku bo jesteś tu z nami, następne to terapia, grupa al-anon, a z czasem będzie lepiej. A Twój alko. on to dopiero ma huśtawkę nastrojów, miota się w jaki sposób skuteczny Cię urobić, raz prośbą, raz groźbą. Daj sobie czas, odpocznij, pomysły z czasem przyjdą, nie słuchaj jego oskarżeń i straszenia. Dawałaś mu wiele szans, byłaś z nim bardzo długo, robiłaś bardzo wiele, teraz wreszcie niech on coś zrobi, nie tylko gada. Bądź z nami, a my będziemy z Tobą. :ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Żona alkoholika 2019/03/25 11:41 #17

  • Aga89
  • Aga89 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 208
  • Otrzymane podziękowania: 599
Anno, pod koniec mojego małżeństwa targały mną liczne emocje. Czułam, że jestem wyrodną żoną, co męża chce opuścic w chorobie. Że jak jest ciężko- ja zwijam manatki, bo tak jest łatwiej.
Potem dotarło do mnie, że to moje współuzależnienie mi szeptało do ucha te słowa.
Bo przecież nie jestem wyrodna, bo ratowałam siebie, swoje życie, to była moja ostatnia linia obrony. Nie było mi łatwiej, to jedna z trudniejszych decyzji jakie podjęłam. Dziś wiem, że słuszna. Ale nie o tym.
Też czułam, że nie mam siły, czułam się trochę jak ta ćma co uderza skrzydłami o lampę. Nie wiedziałam czy kocham, czy chce do niego wrócić, jak to teraz będzie. Pozwoliłam tym emocjom się wyszumieć, przeżyć te dni nerwówki.
Potem odezwała się racjonalność. Czego chce od swojego życia? Jak ono ma wyglądać? Myśląc o tym, dotarłam do punktu w którym stwierdziłam- nie chcę już żyć tak jak żyłam. I to był najważniejszy wniosek.
Wiesz dlaczego? Bo pierwszy raz pomyślałam O SOBIE, swoim życiu- a nie o nim, jego sprawach, chorobie i komforcie.
Tak jak napisała Marianna- niech teraz on zacznie działać. Opiekowałaś się, gotowałaś, wspierałaś- może teraz czas na CIEBIE? na Twoje potrzeby, Twoje plany, Twoje marzenia i Twoje samopoczucie? Terapia i al anon pomogły mi zmieniac swoje życie. Powoliły przenieśc punkt ciężkości z "on" na "ja", dlatego polecam Ci te formy pomocy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79

Żona alkoholika 2019/03/25 12:58 #18

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1751
  • Otrzymane podziękowania: 1678
Anna Miko napisał:
Witam! Jestem żoną alkoholika i narkomana. Poznałam mojego męża 12 lat temu był po odwyku alkoholowym. I od tamtej pory nie pił 8 lat, ale znalazł zastępstwo w postaci narkotyków. Jakies 3 lata temu wrócił do picia twierdząc że będzie umiał pic kontrolowanie, co niestety się nie udaje bo każde jego wyjście kończy się upiciem totalnym. Potrafi wyjsc w piątek czy sobotę koło 20 i wrócić następnego dnia koło południa twierdząc ze nic się nie stało bo przecież wrócił. Wychodząc razem potrafi zostawić mnie na imprezie i zniknąć. Byłam przy nim cały czas głupia myśląc ze mu w jakikolwiek sposób pomogę. Po każdym weekendzie obiecywał w poniedziałek ze to ostatni raz ze już nie będzie pił i ze pójdzie do jakiegoś terapeuty jak głupia za każdym razem dawałam mu szanse licząc na to ze w końcu się zmieni. W tygodniu mało się widzimy bo każde z nas pracuje a i w tygodniu zdarza mu się wyjsc w środę wieczorem i wrócić w czwartek koło południa. Ale generalnie to tylko w weekendy pije i każdy weekend spędzam sama bo jego nie ma albo odsypia kaca. W zeszłym tygodniu znowu chciał wyjąc z kumplami, powiedziałam mu ze ma nie pic obiecywał ze ani kropli alkoholu żadnych narkotyków i ze nie wróci późno. Powiedziałam mu żeby był świadom tego ze jak zawali to się wyprowadzam bo mam już dość. I oczywiście jak zwykle wyszedł w sobotę o 20 i wrócił w niedziele koło 13. W poniedziałek się spakowalam i wyprowadziłam. Przez cały tydzień ja się z nim nie kontaktowałam. Napisał mi tylko ze zapisał się na terapie indywidualna spotkania raz w tygodniu i grupowa raz w miesiącu. A wczoraj napisał mi ze jest mu przykro ze podjęłam taka decyzje i ze tak się nie postępuje z osoba która się kocha ze nie zostawia się jej samej w tym gownie tylko się ja wspiera. Nie wiem już co mam robić, jestem wykończona psychicznie. Od lat czuje ze jestem beznadziejna i ze nie jestem potrzebna mojemu mężowi do niczego poza praniem sprzątaniem i gotowaniem.
W takim gownie sie nie zostawia ,Nie a w jakim GOwnie ON Ciebie zostawia?Fakty slonko fakty .znikanka z domu ,zostawianie na zabawach ,nie spelninie obietnic.hm witaj jestem byla zona alkocholika,zaraz bedzie ze chory….tak tylko ze Tylko On sam moze sie uleczyc,nikt inny
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe

Żona alkoholika 2019/03/25 13:25 #19

  • Olek30
  • Olek30 Avatar
:AR! On dla Ciebie nie bedzie pil i cpal? A pije i cpa, co tydzien to samo. On oszukuje i Ciebie i siebie przedewszystkim. Przeciez alkoholik to mistrz klamstwa i manipulacji, poczytaj o mechanizmie iluzji i zaprzeczen u alkoholika. Teraz bedzie 3 miesiace nie picia bo obieca zacisnie pasa, uspokoi sie sytuacja i znow piwerko, kreska , joincik. :muza:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 14:00 #20

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 729
  • Otrzymane podziękowania: 1234
Anna Miko napisał:
Zepsuło się wszystko w naszym w małżeństwie i w ogóle nie wiem czy będzie się dało to poskładać czy ja w ogóle tego chce i nie wiem czy mam na to siły :(

:czesc: Ania
Mąż zapisał się na terapię bo się wyprowadzilas. Wczesniej jak widzial Twoje cierpienie to jakoś o tym nie pomyślał...
Jeśli nie wiesz czy chcesz w ten związek jeszcze raz wejść, to może teraz zajmij się sobą, udaj się po pomoc dla siebie a męża obserwuj z boku...z dystansu. Zadbaj o siebie i swoje zdrowie. Wyszłaś z domu i związku, w którym nie byłaś szczęśliwa i miałaś do tego prawo.
Pozdrawiam @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 14:04 #21

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1003
  • Otrzymane podziękowania: 2034
Hej Aniu :czesc:
Ja krótko napiszę, najlepszą pomocą dla alkoholika, to nie pomagać. Niech zostanie sam, niech cierpi katusze. Może wtedy poczuje, że warto nie pic.
Ostatnio zmieniany: 2019/03/25 14:06 przez Magda.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 16:24 #22

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14988
  • Otrzymane podziękowania: 21323
Witaj na Forum :czesc:
Ta choroba nie potrzebuje litości, wręcz na odwrót. Przyparty do muru być może zacznie działać.
Nie byłaś mu potrzebna do picia, więc z niepiciem również powinien sam sobie poradzić :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 17:20 #23

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1133
  • Otrzymane podziękowania: 2474
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/25 17:29 #24

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1090
  • Otrzymane podziękowania: 1465
Witaj Aniu,
Jesteś w bardzo trudnym dla siebie momencie. Jeżeli zostaniesz tutaj na dłużej to zobaczysz, że każda z nas ten moment przechodziła lub przechodzi. Znajdziesz na forum żywe przykłady na uwolnienie się od współuzależnienia.
Mąż nie zaczął pić przez Ciebie i nie dla Ciebie przestanie. Twoim zadaniem jest uratować siebie. Znajdź terapie dla siebie, grupę Al-Anon i bądź na forum.
Bardzo mocno Cię wspieram. :ymhug:
Olka/współuzależniona
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Ostatnio zmieniany: 2019/03/25 17:30 przez olka2019.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/26 09:31 #25

  • Anna Miko
  • Anna Miko Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Umówiłam się do terapeuty na przyszły czwartek, porozmawiam z nim i zapytam o jakaś grupę dla współuzależnionych.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/26 11:16 #26

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 830
  • Otrzymane podziękowania: 1306
Brawo, zobaczysz jak Ci to pomoże.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/26 11:30 #27

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 64
  • Otrzymane podziękowania: 30
Witaj !
Jestem Magda - wspoluzalezniona
A powiedz mi ... Czego chcesz dla siebie ?
Musisz zajac sie soba ... Nikim wiecej tylko soba . Al anon , forum , grupa dla wspoluzaleznionych ... Tyle moge powiedziec na juz :) trzymaj sie ... I nie daj sie zmanipulowac ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/26 11:30 #28

  • basia2019
  • basia2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 4
Jetem żoną trzeźwego alkoholika (początki). Mąż jest po terapii i widzę, że sobie radzi i też widzę u Niego gorsze chwile. Jednak jak On zaczął terapie równocześnie Ja zapisałam się do grupy wsparcia dla współuzależnionych. I tak zdrowiejemy razem. Ludzie ( w tym przypadku same kobiety) z tym samym problemem potrafią się wspierać i każda z Nas jest na innym etapie i to jest fajne bo widzę siebie kiedyś i mam nadzieję ze w przyszłości. Nauczyłam się bardzo ważnej rzeczy, którą sobie bardzo często powtarzam jak chce znowu zachowywać się jak ta biedna, która musi uzdrowić cały świat zapominając o sobie "Mój mąż jest dorosłym mężczyzną i potrafi o siebie zadbać!" -jak będzie chciał się napić to zrobi to. Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Inez33

Żona alkoholika 2019/03/31 18:38 #29

  • Anna Miko
  • Anna Miko Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Widziałam się dzisiaj z mężem. Rozmawialiśmy z 15 minut. Zapytał czy mam zamiar w ogóle do niego wrócić. Powiedziałam mu żeby się najpierw zaczął swoim leczeniem to mi powiedział ze przecież chodzi już dwa tygodnie do terapeuty( 4 razy był) i powiedział ze ma żal do mnie ze go zostawiłam, ogólnie był obrażony. :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/31 18:50 #30

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1575
  • Otrzymane podziękowania: 3994
Cóż, zepsułaś mu ciepłe,bezpieczne gniazdko w którym sobie siedział i chlał...zepsułaś komfort picia...więc nie będzie raczej szczęśliwy. Bądź konsekwentna,z własnego doświadczenia wiem ze im mniej kontaktu tym lepiej,każdy kontakt to dla niego okazja do manipulacji(właśnie takim zachowaniem,obrażaniem się i wyrażaniem swoich pretensji,gra na Twoim poczuciu winy), i młyn na wodę, a Ciebie niepotrzebnie rani i zbija z tropu. Idź na terapię, nabieraj sił i mądrości. Zmieniaj to,co możesz, a najbardziej możesz zmienić siebie. %%- @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79

Żona alkoholika 2019/03/31 19:42 #31

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 512
  • Otrzymane podziękowania: 689
Droga Aniu
"Klimat" mu zepsulas.
Ale wiesz, dbaj o siebie, zajmij się sobą.

Pozdrawiam
Gosia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/31 21:03 #32

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 524
  • Otrzymane podziękowania: 810
Witaj Aniu,on prawdopodobnie tak łatwo nie odpuści. Będzie prosił, wymuszał, oskarżał i obiecywał, obiecywał wszystko co można obiecać żeby sytuacja wróciła do normy. W przypadku mojego alko chodzenie na terapię trwało trzy miesiące. Nic nie wprowadził w życie, nic nie zmienił. Zero czynów i jak później poszedł w długą to masakra. W alkohol i narkotyki, których nigdy w życiu miał nie ruszyć
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/03/31 21:35 #33

  • moniaoo79
  • moniaoo79 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jeśli wiara czyni cuda...trzeba wierzyć że się uda
  • Posty: 227
  • Otrzymane podziękowania: 440
Witaj :czesc:
A o co on jest obrażony?że w koncu pomyślałaś o sobie?że masz wątpliwości czy chcesz żeby reszta twojego życia była uzależniona tylko od tego czy ktoś pije , czy nie pije?
Napewno już zauważyłaś ze w alkoholiźmie nie chodzi tylko o to kiedy i czy on jest pod wpływem ale przedewszystkim o te patologiczne zachowania które wpływają bardzo źle na osobę która żyje z alkoholikiem.
Wpisz w wyszukiwarkę Jerzy Mellibruda współuzaleznienie -you toube .Ostatnio gdzieś tu o tym przeczytałam dzisiaj oglądnęłam.Polecam,dowiaduj się jak najwięcej o tej chorobie to da ci siłę przedewszystkim na to żeby w końcu pomyśleć o sobie i nie dać się alkoholikowi wbić w poczucie winy.
,,Wypuść wszystko z rąk,niech się rozsypie
a potem schyl się i pozbieraj to co warto podnieść''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Żona alkoholika 2019/04/01 12:17 #34

  • Anna Miko
  • Anna Miko Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 11
Mąż właśnie do mnie napisał czy miałabym ochotę pojechać z nim w któryś dzień do kina. Co mam zrobić, jechać ? Wizytę u terapeuty mam do dopiero w czwartek, poczekać i spotkać się z nim dopiero po wizycie czy na razie w ogóle sobie darować i się z nim nie spotykać ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Żona alkoholika 2019/04/01 12:26 #35

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 512
  • Otrzymane podziękowania: 689
Aniu
Decyzja należy jak najbardziej do Ciebie.
Tylko zastanów się jak możesz się czuć po spotkaniu z nim...

Ja osobiście nie schylilabym się nawet po diamenty
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, moniaoo79
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3