Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Moja historia

Moja historia 2019/03/06 14:24 #1

  • Luna81
  • Luna81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 18
Witam. Mam prawie 40 lat. Jestem wychowana w rodzinie katolickiej ale jakoś tak życie mi się ułożyło... Prawie 10lat temu wzięłam rozwód bo mój mąż zostawił mnie dla innej z 2 małych dzieci. Po jakims czasie zakochałam się... Niestety on miał żonę i dziecko. Zostawił ich dla mnie. Choć obiecywałam sobie ze nigdy niczego takiego nie zrobię innej kobiecie. Moje dzieci nie mają teraz praktycznie kontaktu z biologiczna ojcem a na mojego partnera mówią tato. Niestety on po 7 latach życia że mną nadal ma żonę. Kontakt z syn ma świetny,dzwonią, piszą do siebie przynaniej raz na tydzień jest u niego ( i u niej) w domu, czasem częściej. Problem w tym że on jest alkoholikiem.... Kiedyś pił i tak to sobie tłumaczyłam przez nerwy i wyrzuty sumienia bo mały syn bo żona mu ciągle nie dawała spokoju obarczając go swoimi problemami. Ale teraz wiem że to nałóg. 4 lata temu pierwszy raz się zaszył. Źle się czuł więc po 3 tyg się wyszyl. W zeszłym roku znowu się zaszył ale lekarz coś pokręcił bo mimo że niby był zaszyty to jak wypił czuł się prawie ok. Pod koniec wakacji policja zatrzymała go jak jechał pod wpływem. Kara prawie 9000 i zabranie na 3 lata prawko... Rok temu okazało się że pisał SMS (nawet będąc że mną w domu) i spotykał się na papierosie z koleżanką w pracy... Wszystko wyszło... Zarzekał się ze do niczego nie doszło między nimi że tylko gadali... Potem okazało się że jestem w ciąży... To było jego marzenie żebyśmy mieli dziecko ale po tamtych SMS i tym wszystkim robiłam mu ciągle wyrzuty bo jak tu wierzyć... Jak nie raz kłamał odnośnie alkoholu i tego co się dzieje u jego syna... Do tego ma Ciągle ściszony telefon (rzadko kiedy słychać dzwonek chyba że w pracy a głównie wibracja lub całkiem wyciszony) żebym nie była zazdrosna o żonę... Nie chcieliśmy tego dziecka i poroniłam. Może to i dobrze. Teraz on ma wyrzuty ale ja nie. I pije dalej, ale chce się leczyć był nawet kilka razy u psycholog.... Do tego mieszka od tych 7 lat że mną ale nie dokłada się do czynszu, do mediów, do zakupów. (Zarabiamy prawie tyle samo i to nie kokosy bo mniej niż 3000)( on płaci alimenty na 1 ja dostaje na 2) Rzadko coś kupuje do domu... Nie wiem jak powinnam się zachowywac jako współuzależniona. Kiedyś chodziłam szukałam ukrytych butelek jak znalazłam puste to robiłam awanturę jak coś bylo w nich to wylewałam. Po alkoholu nie daje się z nim wytrzymać. Pretensje i gadanie... Niedawno jak już mi nerwy puściły kazałam mu się pakować... Oczywiście był pod wpływem... To zadzwonił do żony. Pożalić się i spytać czy go przenocuje... Bo on tyle mi pomógł a ja go wywalam. Fakt pomógł mi fizycznie bardzo dużo z remontem itp... Ale przecież dach opiekę i jedzenie miał... Co robić? Czy to ja jestem nienormalna czy to życie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, williwilli55, Waldek, olka2019

Moja historia 2019/03/06 17:23 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11930
  • Otrzymane podziękowania: 15027
Witaj :czesc:
Jesteś kobietą sponsorem, jak to czytam to :ojej: sama tak robiłam, ale nie miałam dzieci, zero poczucia własnej wartości, marne zdanie o sobie. Dziwnie mi się czyta tą Twoją historię, wynika że on taki trochę bardzo duży chłopczyk i do żony od razu wydzwania jak z Tobą kiepsko, co to za układ jest :shock: Chce się leczyć i pije, to się wyklucza, nie ma czegoś takiego, jak chcę to zmieniam, a nie w bambuko lecę, przecież to on sam siebie oszukuje, logiki brak, nic dziwnego u czynnego alkoholika. Nie chcesz już z nim być? Czego Ty chcesz, jak żyć chcesz? Czy Twoje dzieci nie cierpią z powodu jego picia? Czy myślałaś o udaniu się po pomoc, pomoc tylko dla siebie? Jest terapia dla współuzależnionych, są mitingi Al-Anon?
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Luna81

Moja historia 2019/03/06 17:31 #3

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1723
  • Otrzymane podziękowania: 4356
Witaj na forum. :czesc:
Warto zadać sobie pytanie czego Ty chcesz?
Niby on chce się leczyć,ale nic w tym kierunku nie robi. :-?
A Ty myślałaś o terapii dla siebie?
Ja też długo byłam sponsorem, niańką,kucharką,sprzątaczką,pielęgniarką,kochanką... Aż powiedziałam dość! Postawiłam warunki, nie przyjął ich, więc odeszłam. Dziś jestem po rozwodzie ,w terapii, a takich typków omijam szerokim łukiem. Poczytaj nasze historie, moze coś dla siebie znajdziesz.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aga89, Luna81

Moja historia 2019/03/06 19:23 #4

  • misia123
  • misia123 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 318
  • Otrzymane podziękowania: 537
Hej Luna witam na forum :czesc:
To dobre miejsce dla nas współuzależnionych, dostaniesz tu wsparcie i wskazówki co robić żeby pomóc sobie,warto skorzystać.Fajnie ,że jesteś :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luna81

Moja historia 2019/03/06 19:37 #5

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 501
  • Otrzymane podziękowania: 420
Siemasz Luna :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem miło Cię powitać na forum
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luna81

Moja historia 2019/03/06 19:50 #6

  • Luna81
  • Luna81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 18
:czesc: Wam wszystkim.
Dziękuję za odpowiedzi.
Od jakiegoś czasu dużo czytam o alkoholizmie o wspoluzaleznieniu...
Wydaje mi się że robię postępy małe kroczki ku lepszemu...
Nie podporządkowuje życia pod niego...
Chce to jadę z dziećmi na zakupy... Poświęcam im czas nie jemu... Gdy np wypije i chce mu się gadać to mówię że spędzam czas z dziećmi... Jego wysyłam do sypialni przed tv albo spać żeby się po domu nie kręcił. Staram się nie kłócić żeby nie słyszały dzieci... Postawiłam warunek. Zaczął się po trochę dokładać. Czas pokarze co będzie... Jeśli wyjdzie z tego to dobrze. To dobry facet potrafi dużo zrobić taką złota rączka... Jak nie pije. Ostatnio jak zaczął chodzić do psycholog to widzę że pije mniej tzn nie kupuje np 0,5 i nie wpada w cug. Jak chce mu się pić to mówi mi że go ciągnie rozmawiamy... Żeby nie szedł do sklepu. Na pewno nie chce żyć tak dłużej. Daje mu jeszcze czac bo wiem że to nalug że co nie ból głowy że table kra po 20 min podziała i będzie ok. Ale wiem że nie dam sobie zmarnowac życia i życia dzieci przez alkohol. Tym bardziej że nie jest moim mężem i ich ojcem biologicznym... Trzymam za niego kciuki ale za siebie też. Tyle jest wokół powodów do szczęścia trzeba się cieszyć z tego co się ma. Ze jest gdzie mieszkać co jeść... Ze rano trzeba wstać bo praca czeka bo to znaczy że będzie pensja... Ze w pracy ludzie życzliwi i robota fajna bo lubię to co robię. Ze lekcje z dziećmi trzeba odrobić i nauczyć je krok po kroku jak wejść w to życie które nie jest łatwe... Ze wiosna idzie... Cieszmy się z tych drobnych rzeczy... Są ludzie którzy mają gorzej...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gandalf, misia123

Moja historia 2019/03/06 19:54 #7

  • Luna81
  • Luna81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 18
O terapii myślałam... Muszę poszukać gdzieś w pobliżu żeby daleko nie jeździć. Dużo tego w necie ale czasem bywa tak jak zresztą wszędzie jeden potraktuje cie jak kolejnego pacjenta do odbębnienia a drugi okaże Ci serce i chęć pomocy...
Chciałabym najpierw pójść indywidualnie bo chyba nie mam na razie odwagi w większym gronie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, misia123

Moja historia 2019/03/06 20:09 #8

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1008
  • Otrzymane podziękowania: 2051
Witaj Luna :czesc:
Ten Twój chłop to sobie bimba i bimbał będzie póki Ty nie postawisz granic i nie zaczniesz od niego wymagać. Życie kosztuje, niech on też ponosi jakieś wydatki, na picie ma, to niech na jedzenie też znajdzie. Zajmij się sobą , dla siebie pomocy poszukaj, żeby zmienić swoje życie i dzieci. A on niech w końcu dorośnie. Chce pić, niech pije, tylko Wy nie dajcie się za nim na dno ciągnąć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): misia123, Luna81

Moja historia 2019/03/06 20:19 #9

  • Luna81
  • Luna81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 18
Masz rację. Już taka ślepa nie jestem jak kiedyś...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda

Moja historia 2019/03/06 20:21 #10

  • Luna81
  • Luna81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 18
Ciesze się że tu jestem fajnie tak z kimś pogadać o takich sprawach...
Zobaczyć jak ktoś inny po trzeba to co ja.
Dziękuję Wam kochani za odpowiedzi.
Jakoś tak się sama do siebie uśmiecham pisząc to tzn do Was... :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Magda, olka2019, misia123

Moja historia 2019/03/06 20:28 #11

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2014
  • Otrzymane podziękowania: 2051
Witaj :czesc:
Luna po przeczytaniu Ciebie byłam kiedyš mega naiwną kobietą.Ale to było kiedyš za tydzień będę już po rozdzielności majątkowej.Kocham Cię życie.
Odkrywam kim staje się w objęciach BOGA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luna81

Moja historia 2019/03/06 20:36 #12

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15134
  • Otrzymane podziękowania: 21610
Witaj :czesc:
Pomógł w remoncie? Trochę tak, trochę nie. mieszkał więc robił to też dla siebie. Dlatego ja odrzucam, że to forma pomocy.
Litość? Bo gdzie on się podzieje, nie ma mieszkania a tu zima tuż tuż

Tak było u mnie, do czasu. Odważna decyzja o rozstaniu, której nie żałuję. Oczywiście, brakuj mi bliskości drugiej osoby ale nie jego. Za nim nie tęsknię.
On po 3 miesiącach miał już inną, po następnych 3 miesiącach zamieszkali razem.
Nie złoszczę się na to bo dziś wiem kim dla niego byłam i wiem, że nie będzie mnie nachodził.
Przemyśl tak szczerze, sam na sam ze sobą, dlaczego z nim jesteś?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Ostatnio zmieniany: 2019/03/06 21:12 przez szekla. Powód: drobne poprawki
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luna81

Moja historia 2019/03/06 20:42 #13

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2014
  • Otrzymane podziękowania: 2051
Mam bliską osobę w otoczeniu wspòłuzależniona od aljoholika dla seksu i kasy będzie brać psychotropy i cierpieć. Nic na to nie poradzę ponieważ każdy ma wolną wolę.ja udałam się na terapię i do Al-anon.
Emilka @};- Twój partner bez Ciebie sobie poradził ale Ty z nim byś zginęła bnggfgbfb uwielbiam to porównanie to pokazuje jak leczenie współuzależnienia jest priorytetowe.
Odkrywam kim staje się w objęciach BOGA.
Ostatnio zmieniany: 2019/03/06 20:57 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Luna81

Moja historia 2019/03/06 21:05 #14

  • Luna81
  • Luna81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 18
Gratuluję Antea. Ja rozdzielności robić nie muszę. :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/03/06 21:11 #15

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15134
  • Otrzymane podziękowania: 21610
Antea napisał:
Emilka @};- Twój partner bez Ciebie sobie poradził ale Ty z nim byś zginęła bnggfgbfb uwielbiam to porównanie to pokazuje jak leczenie współuzależnienia jest priorytetowe.
Takie porównanie nie przyszło mi jeszcze do głowy. Ale jest dobre. Biorę to :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/03/06 21:27 #16

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1052
Witaj Luna na forum kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luna81

Moja historia 2019/03/06 21:33 #17

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 763
  • Otrzymane podziękowania: 1311
:czesc: Luna
Skoro mieszkacie razem to wydatki domowe typu rachunki, zakupy itp należałoby podzielić po równo. Ty bierzesz to wszystko na siebie bo???
A partner to wykorzystuje...
Dbaj o siebie i dzieci. Partnerowi należałoby wyznaczyć granice i egzekwować, konsekwentnie bronić postanowień. Inaczej on sam nie zmieni niczego. Tak mu dobrze, tak wygodnie.
Zostań z nami, poczytaj nasze historie i pisz kiedy czujesz potrzebę @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iga, Luna81

Moja historia 2019/03/06 21:40 #18

  • Luna81
  • Luna81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 18
Będę tu zaglądać na pewno. :*
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9, Waldek

Moja historia 2019/03/06 21:41 #19

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1505
  • Otrzymane podziękowania: 3337
Witaj Luna na forum :czesc: :ymhug: @};-
Jestem Waldek alkoholik.
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luna81

Moja historia 2019/03/06 21:44 #20

  • Papilotka88
  • Papilotka88 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Nie będę się wyrzekać siebie dla czyjegoś dobra..
  • Posty: 377
  • Otrzymane podziękowania: 365
Witaj Luna :-*
"Czasem granice ktoś przekracza – a w życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luna81

Moja historia 2019/03/08 17:29 #21

  • Luna81
  • Luna81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 18
I znowu piątek... Byliśmy w sklepie chciał kupić tylko jedno piwko bo jak od razu tak nie pić mimo terapia Przecie się nie da tak po kilku spotkaniach uleczyć... Nie pozwoliłam powiedziałam że nie życzę sobie alkoholu w domu i jego pod wplywem. Ze sklepu wrócił sam piechotą bo strzelił focha. I znowu wymówki... Ze mu nie pomagam. Zawsze jak prosił o pomoc gdy był już pod wpływem to prosił o pomoc... Chciał żebym z nim siedziała... Zamiast spędzać czas z dziećmi... Ja mu mówiłam czemu prosi o pomoc zawsze wtedy gdy już wypije a nie przed... Ze nie jestem mu w stanie pomóc bo nie wiem jak...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/03/08 17:37 #22

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1168
  • Otrzymane podziękowania: 2515
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luna81

Moja historia 2019/03/08 17:49 #23

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15134
  • Otrzymane podziękowania: 21610
Tak Ci powiem Luna, pół żartem, pół serio, że...To i tak dobrze, że tylko jedno piwo. Przecież mógł Ci jasno i wyraźnie powiedzieć, że jest alkoholikiem, więc pić musi ^^)
To tak na wszelki wypadek, gdybyś miała wątpliwości w docenieniu manipulacji tego co nie chce przestać pić. I Boże broń l-) nie myśl, że w życiu Cie już nic nie zaskoczy :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Luna81

Moja historia 2019/03/08 18:38 #24

  • Luna81
  • Luna81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 18
No... Ta 200ml co miał dziś schowana na pewno mnie nie zaskoczyła... Nawet nie musiałam szukać bo obiecałam sobie że tego robić nie będę. Sama wpadła mi w ręce... Takie ma standardowe zachowania że już po prostu wiem...
Na te jego wyrzuty też już nie reaguje...
Wkurza go bo moja mama mieszka 150m od nas rzadko przychodzi ale dzwoni do mnie codziennie pytać o zdrowie i czy ok u dzieci choć nie ma pojęcia co się dzieje... Ba nawet pomaga nam finansowo kupuje ciuchy dziecia,spożywkę jak gdzieś jest bo w promocji. A on pretensje... Ze go wkurza... Ze się interesuje...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Moja historia 2019/03/08 19:57 #25

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15134
  • Otrzymane podziękowania: 21610
Nie zamierzasz powiedzieć Mamie o sytuacji w domu?
Kiedyś to i tak ujrzy światło dzienne :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): misia123, Luna81

Moja historia 2019/03/08 20:34 #26

  • Luna81
  • Luna81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 18
Na razie nie. Ona jest bardzo religijna. Aż za. Myślałam o siostrze... Może jak znajdę odwagę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/03/08 21:08 #27

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
Luna81 napisał:
prosi o pomoc zawsze wtedy gdy już wypije a nie przed.....
Witaj ..... skąd ja to znam.
Słyszę to ciągle właśnie jak pije, lub jest po piciu w fatalnych stanie ducha i ciała.
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/03/08 21:14 #28

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1008
  • Otrzymane podziękowania: 2051
Ja też długo ukrywałam, kręciłam, ąż w końcu mi się mieszało co do kogo mówiłam. Mamie jakiś kit, siostra już tak bardzo nie dawala się wkręcać i tu musiłam być bardzo kreatywna. Ostatecznie siostra się domyślała, mama wiedziała, że coś nie tak. W końcu miałam dość powiedziałam otwarcie jak jest. Zresztą ktokolwiek z rodziny się pyta o niego, mówię prosto nie ma go bo leży zachlany.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luna81

Moja historia 2019/03/08 21:19 #29

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15134
  • Otrzymane podziękowania: 21610
Luna81 napisał:
Na razie nie. Ona jest bardzo religijna. Aż za. Myślałam o siostrze... Może jak znajdę odwagę.
Religijną Mamę skieruj do księdza Dziewieckiego. On Jej wszystko wytłumaczy. Szczególnie to, że chlanie, niedbanie o Rodzinę jest zerwaniem przysięgi małżeńskiej.
Ks. Dziewiecki dość często występuje w "Ocalonych", znajdziesz Go też na YT.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga66, Hogata9, Tomoe, Benia, Papilotka88, misia123, Luna81

Moja historia 2019/03/09 09:29 #30

  • Luna81
  • Luna81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 18
szekla napisał:
Luna81 napisał:
Na razie nie. Ona jest bardzo religijna. Aż za. Myślałam o siostrze... Może jak znajdę odwagę.
Religijną Mamę skieruj do księdza Dziewieckiego. On Jej wszystko wytłumaczy. Szczególnie to, że chlanie, niedbanie o Rodzinę jest zerwaniem przysięgi małżeńskiej.
Ks. Dziewiecki dość często występuje w "Ocalonych", znajdziesz Go też na YT.
My nie mamy ślubu. Mama i tak długo to gryzła w sobie bo ja po rozwodzie a on ciągle żonaty z inną...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/03/09 09:52 #31

  • Luna81
  • Luna81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 18
Magda napisał:
Ja też długo ukrywałam, kręciłam, ąż w końcu mi się mieszało co do kogo mówiłam. Mamie jakiś kit, siostra już tak bardzo nie dawala się wkręcać i tu musiłam być bardzo kreatywna. Ostatecznie siostra się domyślała, mama wiedziała, że coś nie tak. W końcu miałam dość powiedziałam otwarcie jak jest. Zresztą ktokolwiek z rodziny się pyta o niego, mówię prosto nie ma go bo leży zachlany.
U mnie już nie ma zapijania się odkąd zaczął chodzi do psycho i stracił prawko pije znacznie mniej. Gdyby nie choroba to bym powiedziała jak normalny facet. Ale w tym przypadku to nadal alkoholizm. Nie leży pijany nie wraca zataczając się.... Ale i tak musi z tym skończyć całkiem powoli małymi kroczkami
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/03/09 16:51 #32

  • aga66
  • aga66 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 537
  • Otrzymane podziękowania: 784
Witam Luna :czesc: współuzależnienie to straszna choroba o matko jak ja to teraz doskonale widzę,widzę siebie z przed 6 lat jak oszukiwałam samą siebie :ojej: jaka byłam niedojrzała :ojej: strach i zakłamanie :ojej: widzę to teraz że ja wcale nie żyłam tylko pełzałam po tej ziemi jak robak i to jest straszne,ratuj się Dziewczyno x_x Pomagać należy ale nie pozwól sobie aby partner Twój tak Cię wykorzystywał,znalazł kozła ofiarnego i wykorzystuje Cię na maxa a Ty na to pozwalasz dlatego bo boisz się samotności,tak boisz się tej samotności że Duszę swoją zaprzedajesz człowiekowi który nie szanuje Cię nic a nic,wierzysz w to co chcesz wierzyć ponieważ boisz się Prawdy,,Pozdrawiam Ciebie Luna @};- @};- @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, misia123, Luna81

Moja historia 2019/03/09 18:16 #33

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1362
  • Otrzymane podziękowania: 1850
szekla napisał:
Witaj :czesc:
Pomógł w remoncie? Trochę tak, trochę nie. mieszkał więc robił to też dla siebie. Dlatego ja odrzucam, że to forma pomocy.
Litość? Bo gdzie on się podzieje, nie ma mieszkania a tu zima tuż tuż

Tak było u mnie, do czasu. Odważna decyzja o rozstaniu, której nie żałuję. Oczywiście, brakuj mi bliskości drugiej osoby ale nie jego. Za nim nie tęsknię.
On po 3 miesiącach miał już inną, po następnych 3 miesiącach zamieszkali razem.
Nie złoszczę się na to bo dziś wiem kim dla niego byłam i wiem, że nie będzie mnie nachodził.
Przemyśl tak szczerze, sam na sam ze sobą, dlaczego z nim jesteś?

Po trzech miesiącach? Mój całe życie na zakładkę robi...
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luna81

Moja historia 2019/03/09 18:16 #34

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1778
  • Otrzymane podziękowania: 1710
Kazdy sie boji samotnosci,ale ja ja wole niz byle co,a czy to taki dramat bycie samemu.Chociaz szukam kogos ,mnieszkac szybko z nikim nie chce, musialabym znosic fochy i bog wie co .A tak mi wygodniej.Ale zonatego bron boze zadnych trojkatow
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Luna81

Moja historia 2019/03/09 18:21 #35

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1362
  • Otrzymane podziękowania: 1850
Witaj Luna. Fajnie, że jesteś. Wiem co czujesz uśmiechając się jak piszesz lub czytasz forum bo to chyba jest znane każdej z nas. Wiem również co czujesz w związku ze swoim alko. To jest miejsce dla Ciebie bo zobaczysz, że Twój facet odgrywa schematy takie jak każdy inny. Ma te same sposoby manipulacji ale najważniejszy jest moment kiedy dojdziesz do tego, że to TY pozwalasz mu to ze sobą robić. Pomyśl o tym i postaw granice. Im szybciej do tego dojdziesz tym lepiej dla Ciebie.

Pozdrawiam
olka/współ
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luna81
  • Strona:
  • 1
  • 2