Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Przegrane życie

Przegrane życie 2019/02/22 12:20 #1

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 63
Jestem tu nowa. Wiem już może zbyt wiele o alkoholizmie przeszłam terapię jako DDA. Obecnie jestem w związku z partnerem 5lat alkochol towarzyszy nam cały czas. Niestety można książki napisać o tym co się wydarzyło ale każda z nas to przechodzi. Mój partner pracuje 4*4 więc przez 4 dni swoje wobec pije. Pije sam zalewa się pijąc wódki i czyniąc później w amoku zło względem bliskich. Awantury szarpaniny nie są obce bo agresja w nim buzuje wręcz. Parę miesięcy temu złamał mi prawa rękę, tak że miałam w gipsie od września do grudnia. Źródła się ale nie podjęłam się operacji bo musiałabym być po opreacji ok 6m-cy na chorobowym więc utracilabym pracę. Zaszył się tydzień po tym zdarzeniu i obiecał że alkochol to przeszłość. Jednak agresja w nim się zwiekszyla, nie ma spokoju pomimo że niby nie pije. Około miesiąca temu trafił do aresztu gdyż ktoś zglosil że widział jak mnie uderzył. Po 3 dniach go wypuścili bo nie złożyłam doniesienia. Stanął przed sądem i dostał godziny społeczne oraz kuratora na 1.5 roku. Od tamtego momentu prawie że sobą nie gadamy chyba że musimy. Jest źle a nawet bardzo. Pieniądze nadal giną a on mówi że nie piję tylko je przegrywa. Ciężko mi bo sama próbuje ogarnąć dom, dzieci i pracę a także pamiętać o wszystkich płatnościach i rzeczach do załatwienia. Sama choruje dość ciężko na jelita i borykam się z codziennym bólem. On twierdzi że teraz wie że będzie inaczej i że chce się leczyć farmakologicznie. Brakuje mi sił i wiary że tak będzie bo to już za długo i za dużo się wydarzyło. Mamy długi co chwilę on popijali rozbija auto. Nie ogarniam już tego psychicznie. Czuję się bezradna a moje nerwy niestety ale coraz częściej spadają na dzieci. Jestem świadoma sytuacji obecnej, wczoraj była kobieta z opieki zapytać się czy nie potrzebujemy stałej opieki i kontroli w domu w szkole itd. płacze jak on nie widzi by nie pokazać mu słabości. I wczoraj zapytał czy ma odejść bo widzi że nas krzywdzi.
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/22 12:34 #2

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo nie przywiązuj
  • Posty: 252
  • Otrzymane podziękowania: 434
cierpliwości, koleżanki z forum na pewno postarają Ci się pomóc, pora jest nietypowa wiele w pracy, trzymaj się.
Piotr alkoholik
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/22 12:42 #3

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11930
  • Otrzymane podziękowania: 15027
Witaj :czesc:
Pomyśl dlaczego sobie alkoholika za partnera wzięłaś, skoro w domu rodzinnym się napatrzyłaś i swoje przeżyłaś? Ukrywasz jego przemoc, bicie Ciebie, agresję, dajesz mu komfort picia, robisz na odwrót, może takie postępowanie z domu znasz i myślisz że to normalne jest. Otóż nie jest. Warto się porządnie zastanowić nad tym co on wczoraj powiedział. Wyładowujesz złość na dzieciach bo on to i tamto robi? To kto jest tutaj dzieckiem i dla kogo jesteś mamą? Partner dorosły człowiek. Nie zmienisz go. Chcesz inaczej żyć to Ty zmień, nie ma co oczekiwać tego od niego, jemu jest dobrze. Niestety ta Twoja wiedza o alkoholizmie nie przekłada się na życie codzienne i tak naprawdę lekceważysz, a może do tragedii dojść. Do czego Ci taki ktoś obok Ciebie potrzebny, jakie Twoje potrzeby zaspokaja, gdzie poczucie bezpieczeństwa? Jak Ty żyć chcesz? Jest pomoc dla Ciebie, terapia dla współuzależnionych, są mitingi Al-Anon. Na siebie wpływ posiadasz, myślenie i zachowanie.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Gojia, misia123

Przegrane życie 2019/02/22 13:00 #4

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15134
  • Otrzymane podziękowania: 21610
Cześć Miśka :czesc:
Co masz z tego związku oprócz krzywd, na które mu pozwalasz?
Złamana ręka, długi, rozbijane auto....co musi się jeszcze stać żebyś przejrzała na oczy i doszła do wniosku, że nie musisz w tym wszystkim uczestniczy. Nie muszą w tym też uczestniczyć Twoje (Wasze?) Dzieci. Przecież wiesz jak ciężko jest DDA, czy naprawdę musisz Im to fundować?
Wspominasz, że jesteś po terapii DDA. Jakoś nie mam zgody na to, że po terapii tkwisz w tej patologii.
Ale cóż...terapia nie uzdrawia, daje tylko narzędzie i wiedzę jak z nich korzystać.
Jak widzisz swoją przyszłość? Jakieś wyobrażenie o niej, działanie ku zmianom?
Miśka, samo się nie zrobi. Trzymam kciuki
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, misia123

Przegrane życie 2019/02/22 13:10 #5

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 63
Masz Moni74 rację że miałam być może taki obraz w domu rodzinnym. Tu zaczyna się tłumaczenie go...gdy nie pije jest troskliwym ojcem który posprząta cały dom, ugotuje poczyta bajki dzieciom i załatwi mnóstwo spraw. Człowiek złota rączka lubiany przez wszystkich dookoła sąsiadów. Czy naprawdę dla takich ludzi najlepszym rozwiązaniem jest odejście od nich bo oni się nigdy nie zmienia??? Kuzynki mąż zaszył się i jeździł na spotkania, mieli długi, teraz on nie pije już 5 lat otworzył własną firmę i układa im się znakomicie.
Ostatnio zmieniany: 2019/02/22 13:12 przez Inez33. Powód: Zla nazwa użytkownika
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/22 13:13 #6

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo nie przywiązuj
  • Posty: 252
  • Otrzymane podziękowania: 434
ciągle go usprawiedliwiasz, chcesz mu pomóc, a przecież to Tobie jest potrzebna pomoc. Alkoholik ma w serdecznym poważaniu swoją rodzinę, ważne jest tylko jego picie. Piotrek-alkoholik
Piotr alkoholik
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Margaretka, misia123

Przegrane życie 2019/02/22 13:17 #7

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 501
  • Otrzymane podziękowania: 420
:czesc: Gandalf jestem alkoholikiem miło Cię powitać na forum
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/22 13:20 #8

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 63
Może to że widzę iż innym się udaje liczę że może i jemu się udać. Nie znam osób które miały podobne sytuacje. Widzisz u mnie nie tylko problem może z dzieciństwa ciąży a życie które mnie wciąż kopało. A dzieci są moje tylko(nie wspólne) nie mam już rodziców na których mogłabym liczyć. Nie mam przyjaciół z kim mogłabym pogadać i mieć wsparcie. Mam dzieci i to mój cały świat
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/22 13:30 #9

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 63
To uważacie że powinnam go zostawić i nie dawać mu już szansy pomimo jego leczenia...nie ma żadnego usprawiedliwienia na jego zachowanie i on jest tego świadom bo sam mi to wczoraj powiedział. On wie że ma problem ze sobą, bierze jakieś tabsy które mają mu pomóc w leczeniu jego nerwicy. Ja czuję sama po sobie ze się zmieniam. Boże kiedyś płakałam za nim prosiłam go błagałam, teraz po prostu jestem totalnie oschła.
Pewna dziewczyna napisała że powinnam się cieszyć i go wspierać że zaczął terapię...ale jednak we mnie tkwi że ja mam ciągle go wspierać a mnie kto wesprze? Jestem zmęczona bo nikt nie uwierzyłby że w naszym domu jest coś nie tak. Zadbane dzieci dom ogród jedynie może po mnie widać zmęczenie zaniedbanie. Dbam o wszystkich ale nie o siebie. Od 6 lat nigdzie nie wyszłam z koleżanką na spotkanie czy kawę pogadać. Zawsze wszędzie z dziećmi lub razem rodzinnie. On też nie ma kolegów bo większość z nich to tzw wolne elektrony po przejściach bez perspektyw życiowych. Jedyna nasza rozrywka rodzinna są wczasy raz do roku i święta bożego narodzenia. Czasem mam takie dni że nie chce mi się wstać z łóżka ale wiem że muszę wstać dla dzieci.
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/22 13:32 #10

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo nie przywiązuj
  • Posty: 252
  • Otrzymane podziękowania: 434
ja nie jestem specjalistą, ale codziennie tu czytam historie współuzależnionych rodzin żyją cych kiedys w nieszczęściu dzis patrzące z nadzieją. Większość uzuskała to tylko poprzez fachową pomoc w poradniach współuzależnień. Z pewnością Twój post znajdzie odzew. Cierpliwości. To prawda, że niektórym alkoholikom udaje się wyjśc z nałogu, ale akurat Twój partner nic poza doprowadzeniem swojej rodziny do upodlenia nie zrobił.
Piotr alkoholik
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/22 13:38 #11

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 63
Nie zaprzecze. Czuję się jakby naprawdę uchodziło że mnie życie. Moja siostra nie mam z nią super kontaktu ale twierdzi że jestem zupełnie inna osoba. Że ta radosna kobieta gdzies we mnie umarła. Że widzi wmnie w pędzie bo ciągle coś muszę zrobić załatwić, zdążyć na czas by było perfekt zrobione. To ona namawia mnie na to bym zadbała o siebie czy sobie coś kupiła ale ja ciągle myślę o dzieciach lub partnerze.
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/22 13:39 #12

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo nie przywiązuj
  • Posty: 252
  • Otrzymane podziękowania: 434
Muszę kończyć, zalecam Ci cierpliwość, zobaczysz, że po jakimś czasie koleżanki z forum w identycznej sytuacji odpowiedzą na Twoje wołanie o pomoc. Powodzenia.
Piotr alkoholik
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/22 14:10 #13

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 63
Witam Gandalf czy tobie się udało przetrwać i pokonać ta chorobe
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/22 15:03 #14

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15134
  • Otrzymane podziękowania: 21610
Nie, nie zawsze trzeba odejść ale najczęściej jest to najlepsza pomoc dla czynnego alkoholika.
Jeśli pranie skarpetek, podawanie obiadu, słanie łóżka nie pomaga to trzeba przestać to robić, by docenił czyjś trud. Inaczej alkoholik nie ma żadnego powodu do zaprzestania picia.

Trzeźwy-dobry, wspaniały, uczynny. Pijany-brutal. To jakby standard w tej chorobie.
Pytanie jednak jest: jak Ty się z tym czujesz? Czy masz w sobie zgodę na takie traktowanie?
Czy chcesz tak żyć i ciągnąć ze sobą Dzieci?

Nim zajmiemy się jak on przyjdzie na Forum. Teraz porozmawiajmy o Tobie.
Myślałaś o spotkaniu ze specjalistą?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/22 15:53 #15

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11930
  • Otrzymane podziękowania: 15027
W imię czego Ty się poświęcasz? Nie zapomnij, że jak sama o siebie nie zadbasz to nikt inny tego nie zrobi. I lepiej nie oczekiwać, to i rozczarowań nie będzie, realnie ocenić sytuację. Jaką terapię on robi? Zaszycie to żadne leczenie jest, ot taki straszak. On i on, może wystarczy, on ma swoje, a Ty swoje, nie ma co żyć jego nastrojami, humorem. O siebie zadbać i dzieci, to podstawa. A ten tekst o odejściu odbieram jako manipulację, to niech odejdzie a nie gada, tylko że jemu u Ciebie jest dobrze. Takie zamydlanie oczu. Farmakologicznie alkoholizmu się nie leczy, nie ma czegoś takiego. On chce, ta no pewnie, chcieć to wiele można, marzeniami żyć, tylko że tutaj to działania realne, zmiany, a nie gadanie. Agresorom mówię nie.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): anikaa, misia123

Przegrane życie 2019/02/22 18:45 #16

  • aga66
  • aga66 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 537
  • Otrzymane podziękowania: 784
Witaj Miśka :czesc: rozumiem Cię doskonale ponieważ byłam w tym samym dołku emocjonalnym w jakim się teraz znajdujesz,niemoc i pytanie Dlaczego ? poświęcasz cały swój czas innym a o sobie zapomniałaś,pracujesz ponad swoje siły a stan emocjonalny Twój jest kiepski,takim zaniedbaniem siebie wpędzasz się sama na własne życzenie
do grobu,pragniesz ciszy,spokoju,odprężenia,pobycia samej,pragniesz tego o czym marzysz o dawien dawna,wszystko to możesz mieć,wszystkiego możesz dokonać ale to Ty Kochana musisz podjąć dojrzałą decyzję czy tego chcesz,jakąkolwiek decyzję podejmiesz dasz sobie radę w każdej sytuacji,dałaś sobie radę ogarnąć cały ten chaos to i dasz radę nawet wtedy gdy zostaniesz sama,rozstanie nie boli a wpływa pozytywnie na psychikę która musi odpocząć,człowiek nie boi się rozstania że sobie nie poradzi,człowiek boi się SAMOTNOŚCI,a czy teraz nie czujesz się samotna ? opuszczona? bez wsparcia o bliskiej Ci osoby czyli partnera ? rozstanie to danie sobie wzajemnie przestrzeni na przemyślenia,na zobaczeniu tego o czym osoba współuzależniona zapomniała czyli jak wygląda życie w błogim spokoju,po rozstaniu zatęsknicie za sobą i wtedy wrócicie do siebie jako dwie inne istoty,nowe ze świeżym spojrzeniem,przede wszystkim pozwól swoim dzieciom na normalne życie,dzieci w domach gdzie panuje chaos nie rozwijają się prawidłowo,nie wiem ile Twoje Dzieci mają lat ale porozmawiaj z nimi co ich boli,czego pragną ? Pozdrawiam kwiaaatek kwiaaatek kwiaaatek kwiaaatek
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/22 20:00 #17

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1723
  • Otrzymane podziękowania: 4356
Witaj Misiu. :czesc:
Jestem Bernadetta, współuzależniona i od dwóch dni eksżona alkoholika. Tak samo jak Ty, tyrałam, zarabiam,doglądałam domu,dziecka,spraw. Wszystko na mojej głowie. A on bujał się od sklepu do kanapy po drodze urządzając burdy i awantury.
Też mówiłam że jak nie pije to taki dobry człowiek.... Dziś, dzięki terapii, wyraźnie widzę że to była tylko moja iluzja człowieka, jakim chciałam go na siłę zrobić.
Myślałaś może o pomocy dla siebie? O terapii współuzależnienia? Skoro byłaś w terapii DDA, wiesz że to schematy kierują wyborami naszych partnerów. Jaki dom dasz swoim dzieciakom,taki kiedyś sami stworzą. Czy nie warto przerwać już tego przeklętego łańcucha cierpień?
Agresję zgłaszać na policję, założyć Niebieską Kartę. Nie musisz się na to godzić!
Ja się nie godziłam na takie traktowanie, mieszkałam u niego, więc odeszłam. Uwolniłam siebie i dziecko od awantur, poniżania. Działaj, bo może się okazać że pewnego dnia będzie za późno. Powodzenia @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/22 20:25 #18

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1362
  • Otrzymane podziękowania: 1850
Witaj Misia,
Jestem Olka współuzależniona/DDD. Jesteś teraz w bardzo trudnym momencie. Piszesz, ze nie masz rodziny ani przyjaciół- teraz jesteś na forum a tutaj nikt nie zostaje sam. Każda z kobiet tutaj przeżywa lub przeżywała podobna do Twojej historie. Ja też miałam wątpliwości, dawałam szanse, ratowałam itp. Pewnej nocy doszłam do granicy granic i stamtąd już nie ma odwrotu. Najważniejsza rzecz od jakiej powinnaś zacząć to zająć się sobą. Jesteś chora? Kradnie Ci pieniądze? Pomyśl kiedy on coś dla Ciebie zrobił? Dla dzieci? Wypisz sobie dobre o złe strony tego związku. Zastanów się czy chcesz żyć w tym bólu o którym piszesz i jeszcze strachu przed alko czy może czas zająć się własnym życiem.
Poczytaj historie na forum. Wspieram Cię mocno. :ymhug:
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/22 21:52 #19

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 63
Dziękuję za słowa otuchy napewno w tym jest mnóstwo prawdy. Tak to prawda że wykrada pieniądze i robi to perfekcyjnie aczkolwiek odkąd się zaszył jest inaczej przynosi pieniądze i trochę te długi maleją. Może też ja zaczęłam oczekiwać zbyt wiele, byłam na terapi DDA ok 15lat temu. Nie chronię go przed innymi choć mi wstyd mówię o tym że tak że on ma problem z alkocholem. Dzieci chronię i w sumie on jak teraz gdy nie pije a ze mną się kłóci to ucieka do dzieci. Wtedy z nimi bawi się gra czy czyta im książki. Jest lepiej jak kiedyś ale jest ta niewiadomo skąd agresja. Wcześniej tłumaczyłam ja alkocholem gdy się zaszył nie mam wytłumaczenia. Wiem że życie go nie oszczędzało w dzieciństwie że uciekł z domu rodzinnego bo tato jego pił a mama jego stawała w obronie taty a nie ich jako dzieci. Wychowywal się sam od 15 roku życia. Chwilę później stracił brata. A gdy wziął ślub i było też źle między nim a jego żona ona zostawiła go dla młodszego od siebie o 10 lat mężczyzny. Wyrzuciła go z domu i stracil rodzinę w tym syna (już wtedy on nadużywał alkocholu a jego żona pije po dzień dzisiejszy). Dziękuję Bogu że ja nie mam problemu z alkocholem genetycznie po tacie moim. Uwierzcie mi że od 5 lat te święta były inne bo nie było alkocholu, były naprawdę rodzinne.
Ktoś pytał jakie leczenie ma mieć. Ma kuratora nad sobą na 1.5roku i godziny socjalne na każdym spotkaniu badają mu krew na alkochol i narkotyki. Ma mieć przydzielonego psychologa bo ma problem psychiczny ze sobą czasem myśli samobójcze.
Nie naciskam juZ na niego jak kiedyś i proszę bo wiem że to nic nie daje. Nie płacze już bo wiem że to nie ma sensu.dzieci mają moje 5 i 8 lat więc rozumieją że to choroba bo im tłumaczę takie rzeczy dlaczego tak się dzieje a nie inaczej. Awantury przy dzieciach nie ma, aczkolwiek zdarza się że jeśli krzyczy któreś z nas to obydwoje dzieci każą nam sie uciszyć i to działa chyba na nas jak kubeł wody.
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/22 22:22 #20

  • moniaoo79
  • moniaoo79 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jeśli wiara czyni cuda...trzeba wierzyć że się uda
  • Posty: 318
  • Otrzymane podziękowania: 592
Witaj Misia jestem Monika równiez współuzalezniona :czesc:

Misia spójrz prawdzie w oczy twoj facet nie jest wspaniałym ojcem i mężem bo czy pije ,czy nie pije znęca się nad tobą i psychicznie i fizycznie i to jest cały czas ten sam człowiek-jedna osoba.
Twój mąż jest alkoholikiem.Wszywka to straszak , nie lekarstwo, nie ma lekarstwa na alkoholizm,tylko terapia i praca nad sobą tu może pomóc.Jeśli tego nie robi to znaczy że siedzi na tzw dupościsku przerabiałam to było jeszcze gorzej niż kiedy pił.
Jedyne co możesz zrobić jeśli nie chcesz narazie podjąć decyzji o definitywnym rozstaniu to postawić warunek że się leczy.A póki zmian i efektów nie widać odseperować od niego jak najszybciej całą waszą trójkę i dać wam szansę na normalne życie i spokój.Tylko Ty możesz to zrobić pamiętaj o tym bo dzieci będą mieć kiedyś do ciebie pretensje , nie do niego że je skazałaś na takie funkcjonowanie bo normalnym dzieciństwem tego nie można nazwać.
Pozdrawiam i życzę mądrych wyborów za które kiedyś sobie podziękujesz.Ratuj siebie na niego nie masz wpływu.
,,Wypuść wszystko z rąk,niech się rozsypie
a potem schyl się i pozbieraj to co warto podnieść''
Ostatnio zmieniany: 2019/02/22 22:23 przez moniaoo79.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): anikaa, Gojia

Przegrane życie 2019/02/23 16:22 #21

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1362
  • Otrzymane podziękowania: 1850
No właśnie - to, że nie pije to nie znaczy, że nie ma problemu. Agresja właśnie jest jedną ze składowych alkoholizmu. Ja nie wiedziałam, ze żyję z alkoholikiem bo przy mnie nie pił. Problemem była agresja, poniżanie, upokarzanie, zazdrość, kłamstwa, manipulacje. Jak piszesz życiu twojego alko - jakbym swojego słyszała - żony zdradzały, matka karmiła zepsutą wędliną, wspólnicy oszukiwali, syn nie zaprosił na chrzciny... Jedna wielka, chodząca ofiara. I nagle okazało się, ze we wszystkim było odwrotnie a syn nie zaprosił na chrzciny bo się wstydził.
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79

Przegrane życie 2019/02/23 18:17 #22

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 63
No tutaj z jego historia była prawda. Jego tato nie pije ale był na odwyku zamkniętym. Jego żona pije non stop wydzwania albo pisze głupie smsy, gdy odwozimy jego syna ona ledwo co trzyma się na nogach. Więc jest w tym prawdy, nie usprawiedliwia go jednak zachowanie w naszym związku. Ja nie pije alkocholu bo mój tato był alkocholikiem i mam wstręt. Nie mam nałogów. Oddałam się całkowicie rodzinie i pracy. Zmieniam swój sposób bycia. Chodzę do fryzjera i czasem raz na 3 miesiące nawet kupię sobie jakiś ciuszek, bo skoro jego stać ciągle by przperdzielal kasę dlaczego ja czy moje dzieci mam sobie żałować tylko po to by on je tracil. Potrzebuje pomocy ale nie mogę chodzić na żadne spotkania bo mieszkam niestety poza granicami Polski. Może przez to czuję bardziej się zamknięta że swoim problemem. Nie pamiętam już spotkań DDA Bo to bylo wieki temu. Nie wiem jak się zachowywać by nie było gorzej. Wszędzie każdy odsyła na meetingi z tym że ja nie mam tu szans na taką pomoc
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/23 18:27 #23

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11930
  • Otrzymane podziękowania: 15027
Jest też mityng online, tutaj więcej niepijemy.pl/forum/forum-dla-wspoluzalez...l-anon-online#353850
Mamy też miting na skype, miting forumowy grupy niepijemy, co piątek, ostatni mityng miesiąca jest tylko dla alkoholików, pozostałe są otwarte, każdy może w nich wziąć udział, więcej w okienku na górze po prawej stronie "Miting AA Online Otwarte i Zamknięte" oraz tutaj
niepijemy.pl/forum/wydarzenia-ogloszenia...emy?start=385#433215
Może ktoś więcej wie i napisze w tej kwestii.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2019/02/23 18:31 przez Moni74. Powód: dodanie treści
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): anikaa, moniaoo79, misia123

Przegrane życie 2019/02/23 18:31 #24

  • Płotka
  • Płotka Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1034
  • Otrzymane podziękowania: 1514
Cześć :) jestem alkoholiczka. Nie pije 1,5 roku, też mam dzieci, od 7 lat wychowuje je sama. Jest mi przykro czytać twoja historie a tak naprawdę jestem przerażona. Ratuj siebie i dzieci. Wiem że to trudne jak się nie ma dokąd pójść. Ale jeszcze trudniej będzie zostać. Nie rób tego dzieciom. To ty masz być silna i jestem pewna że jesteś silna, choć może jeszcze nie dałaś sobie szansy żeby się o tym przekonać. Tak po prostu nie można żyć. Ja nawet nie chce czytać jakie to on mial ciężkie życie. A ty???
Chcieć to móc.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79, olka2019, Gojia

Przegrane życie 2019/02/23 19:28 #25

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 63
Też niestety miałam ciężkie dorastanie. Później tato dzieci był ze mną ale odszedł gdy była pierwsza ciaza, wyparł się dziecka później wrócił a jak mnie uderzył bo się zdenerwował postanowiłam odejść gdy byłam w drugiej już ciąży. Zerwał kontakty z nami na dobre. Nie pomagał nie interesował się. Czasem nie miałam na chleb. Straciłam szybko rodziców. Więc naprawdę życie mnie nie oszczędzało. Wiecie co szukałam dziś na necie spotkań dla współuzależnionych ale są tylko dla alkocholikow. Ale się ni poddała zadzwonię do nich po niedzieli może ktoś tam mi pomoże.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79, Płotka

Przegrane życie 2019/02/23 19:32 #26

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1362
  • Otrzymane podziękowania: 1850
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/23 19:45 #27

  • Płotka
  • Płotka Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1034
  • Otrzymane podziękowania: 1514
Kochana szukaj a na pewno znajdziesz pomoc. Nie jestes sama.
Chcieć to móc.
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/24 18:58 #28

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 63
Szukam odkąd pojawiłam się na tym forum. Mam dość czekania aż on coś zmieni. Ja muszę o siebie i dzieci ale nie wiem jak. Od czego zacząć i jak się zachowywać by to miało na wszystko sens
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/24 19:01 #29

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1362
  • Otrzymane podziękowania: 1850
On nic nie zmieni bo mu dobrze tak jak jest. Ty musisz zmienić. :-H
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/25 00:21 #30

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1052
Witaj Miska,
Wspomniałaś coś o hazardzie. Wiesz że łatwo z jednego uzależnienia przejść w inne.
A on nie leczy się, nie ma terapii, nie chodzi na mitingi AA to jak ma wyjść z nałogu. Nie ma szans. Działaj jak najszybciej bo cię pociągnie na dno
W jakim kraju mieszkasz?
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/25 12:26 #31

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 63
Hej Alex75 mieszkam w UK szukałam tu grup jest jedną ale piszą że to dla alkocholikow nie dla współuzależnionych niestety.
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/25 12:40 #32

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11930
  • Otrzymane podziękowania: 15027
Jest dużo grup Al-Anon w Anglii, nie ma że jedna, tutaj więcej al-anon.org.pl/mityngi-polskojezyczne-za-granica/
Są numery telefonów, zadzwonić na kontakt z jakąś grupą i zostaniesz zapewne poinformowana.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/25 17:34 #33

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 63
W mojej okolicy jest niestety jedna
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/26 12:28 #34

  • Inez33
  • Inez33 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 63
Zapisał się do AA ale czy pójdzie czy znów mnie oszuka...znów bije się z myślami. Wczoraj powiedział że on się stara a ja jestem taka zimna i oschła wobec jego zachowania. Nie wiem czemu ale jakoś te jego miłe słowa do mnie nie docierają do mnie jakby był mur między nami. Taki nie do pokonania. Wczoraj wyszedł z chłopcami na hulajnogę i nawet z sąsiadem nie rozmawiałam długo bo wrócił i wziął si za prasowanie prania. Kazał mi odpocząć. To gra czy zależy mu w końcu....
Temat został zablokowany.

Przegrane życie 2019/02/26 14:14 #35

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1052
To są słowa które mi pomogły trzeźwiej ocenić sytuację:

ciagle bylo tak samo, obiecywał zmiane mówił że kocha a potem wracał do tego, wieczna hustawka. Gdybyś do niego wróciła całe wasze życie kręciło by się wokół jego picia. A z roku na rok byłoby coraz gorzej. Miłość przemieniłaby się w nienawiść i obrzydzenie. Butelka zawsze byłaby na pierwszym miejscu. Przetrzymaj to choćby nie wiem co!! Dasz rade, a potem poczujesz ulgę i wyzwolenie. Alkoholik niszczy siebie i swoich najbliższych. nie wracaj do niego bo to będzie zycie jak na tykającej bombie. A nic poza czubkiem własnego nosa alkoholicy nie widzą. oni widzą tylko siebie i butelke alkoholu, a winni są wszyscy inni tylko nie oni.
Alkoholik to notoryczny zdrajca, nie można wierzyć ani jednej jego obietnicy. Nie można go słuchać i przywiązywać wagi do tego, co mówi.

Może znajdziesz w tej wypowiedzi też coś dla siebie. Pozdrawiam
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79, Gojia, misia123