Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Prawdziwe trzezwienie...

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 18:45 #1

  • Diuna
  • Diuna Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
Witam wszystkich.. Chcialam zapytac osob ktore maja doswiadczenie w zdrowieniu.. Jak powinno wyglądać prawdziwe zdrowienie? Moj partner nie pije 5 mc. Chodzil na spotkania 2 miesiace. Po tych spotkaniach zna cala teorie jak i co powinien robic dalej.. Czyli wedlug mnie terapia spotkania AA itp. Jednak na dzien dzisiejszy nie robi z tym nic.. Odstawil tylko butelke? Czy tak można sie leczyc? Czy wy takze tak mieliscie? A gdzie naprawa siebie swoich mysli uczuc zachowan? Jak zmotywować partnera by nie zniszczyl tego co dobrze zaczął...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 18:57 #2

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 727
  • Otrzymane podziękowania: 1131
ja po skończeniu terapii podstawowej też tak po pięciu miesiącach około byłem przekonany że już wiem wszystko i sam sobie poradzę
i pewnego pięknego dnia od słowa do słowa i rzuciłem w żonę cukierniczką
nie trafiłem ale cukru szkoda.
poszedłem jeszcze tego samego dnia do AA
nigdy już nie rzuciłem niczym w nikogo.

jak go zmotywować?
" bądź sobą a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć"
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 18:58 #3

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo się nie przywiązuj
  • Posty: 87
  • Otrzymane podziękowania: 160
witaj, jestem Piotr alkoholik. Zasady forum nie pozwalają na bezpośrednią ocenę innych, ale piszesz "po dwóch mcach zna teorię". AA to nie teoria, to długotrwały proces mający na celu zmianę sposobu myślenia i działania. Wspólnota ludzi mająca uniwersalny kodeks "zdrowienia" oraz wspierająca i dzieląca się własnymi doświadczeniami. Samo AA nie da alkoholikowi fachowej wiedzy w postaci samooceny oraz narzędzi pomagających trzeźwo żyć, bo na tym to polega. Wyjątki oczywiście się zdarzają ale niesłychanie rzadko. Osobiście uważam, że ocenę stanu partnera powinien przeprowadzić specjalista z poradni uzależnień, byłby to tez sprawdzian jego szczerych zamiarów zaprzestania picia. U mnie zmiany na lepsze pojawiły się po około 2 miesiącach. Zmiany te to przede wszystkim zmiana sposobu myślenia i zachowania. Terapia tego ma nauczyć, bez tych zmian samo zaprzestanie picia niczego nie zmieni. Po porady odnośnie Twojego postępowania proponuje zwrócić się do koleżanek z działu wspóuzależnienia, one z całą pewnościa przekażą Ci swoje cenne doświadczenia. Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 19:02 #4

  • mandala
  • mandala Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • dobrze,że WAS znalazłam
  • Posty: 304
  • Otrzymane podziękowania: 508
Cześć Diuna!
To,że nie pije- za mało masz rację,ale on sam musi chcieć zdrowieć.Ty za niego tego nie zrobisz skoro chodził 2 m-ce,ale gdzie?terapia AA?
On wie,że zakręcenie butelki nie jest równoznaczne z trzeźwieniem.Może zostawia sobie jeszcze furtkę do zapicia?
Niech poczyta nasze forum.
Pozdrawiam Edyta alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 19:02 #5

  • Diuna
  • Diuna Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
Wiem ze terapia bylaby najlepsza ale widze ze on jakos nie chce.. Moze faktycznie twierdzi ze sam poradzi sobie.. Jak chodzil te 2 mce to mu sie podobało.. Osoby rozmowy nikt nikogo nie ocenia.. I przerwal.. Sam mowil ze to początek.. Ze kolejne terapie.. Ale teraz nic. Ciezko z nim o tym rozmawiac.. A ja nie chce go naciskac..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 19:04 #6

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo się nie przywiązuj
  • Posty: 87
  • Otrzymane podziękowania: 160
poczytaj proszę posty koleżanek z forum współuzależnienia, grozi Ci realne niebezpieczeństwo zniszczenia sobie życia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 19:08 #7

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6986
  • Otrzymane podziękowania: 9778
Diuno :czesc: może zostaw jego drogę zdrowienia - jemu samemu.
Ty zadbaj o siebie np. we Wspólnocie Al-Anon, a wtedy jakby się nie toczyło jego zdrowienie - poczujesz się bezpiecznie i niezależnie. Dalej go chcesz kontrolować? Nie tędy droga. Jestem alkoholikiem. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 19:08 #8

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15495
  • Otrzymane podziękowania: 21713
Cześć Diuna :czesc:
Daj czas czasowi, bo po 5 miesiącach trudno o efekty. Terapia wskazana, zwłaszcza teraz kiedy emocje bardzo buszują.
Nie wiem co Twój wpis robi w Dziale dla Alkoholików. Przenoszę do Współuzależnienia
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 19:08 #9

  • Diuna
  • Diuna Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
Tak. Chodzil na spotkania AA. Sam mowil ze to dopiero początek.. Ze teraz jeszcze conajmniej rok spotkan moze mial na mysli 12 krokow czyli jeden krok na mc.. Poznawanie terapia itd. Piszac ze zna teorie miałam na mysli swiadomosc ktora poznal czyli juz wie ze to początek gory lodowej i bez dalszej terapii zdrowienie nie nastapi.. Myslalam ze jest tego swiadomy... Ale chyba niekoniecznie..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 19:12 #10

  • Diuna
  • Diuna Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
Ja go nie naciskam.. Nie zmuszam.. Trzymam dystans. Nie kontroluje. Kiedys moze tak bylo.. Nauczylam sie dbac juz o siebie. Piszac na forum dla alko bardziej raczej chcialam posluchac osob ktore przez to przechodzily... Czy bylo podobnie.. Tak samo.. Czyli tylko odstawienie butelki.. Bynajmniej na początku..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 19:15 #11

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15495
  • Otrzymane podziękowania: 21713
On to On, pozwól Mu coś samemu wybrać, to Jego życie i Jego decyzje.
Jedni zdrowieją w AA, drudzy zdrowieją na terapii. Jedno i drugie jest dobre i w/g mnie powinno iść w parze. Nie jest to jednak musem.
To jakby tyle o Jego trzeźwieniu, które jest procesem i rozciąga się w dośc długim czasie.
Teraz zapytam co z Tobą? Czy zamierzasz współzdrowieć z Nim, czy tylko będziesz czekać na Jego zmiany.
One nadejdą lub nie. Jeśli nadejdą moga też Ci się nie podobać. Gotowa jesteś na to?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): lipiec

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 19:20 #12

  • Diuna
  • Diuna Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
Szekla... A co masz na mysli piszac.. Wspolzdrowiec z nim..?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 19:21 #13

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3242
  • Otrzymane podziękowania: 3340
Witaj Diuna na forum :czesc:
Widze że bardzo próbujesz zrozumieć alkoholika.
Więc odpowiem,bo jestem alkoholikiem.Nie zrozumiesz.Nie ma takiej opcji.
Może to uczynić ktoś kto przez to przeszedł.
Nauczylam sie dbac juz o siebie.
Nie wiem jak to czynisz.Czy sprawia to ,ze nie myślisz o alkoholiku i jego drodze.To jego droga i tylko On ma na nią wpływ.Ty masz wpływ tylko na siebie.Zadbaj o to.
Czytaj współuzależnione,pisz i ucz się na Ich doświadczeniach.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 19:31 #14

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15495
  • Otrzymane podziękowania: 21713
Diuna
W tej chorobie alkoholik uzależniony jest od alkoholu.
Współuzależniony uzależniony jest od alkoholika.
Jedno i drugie wymaga leczenia, by dac związkowi szansę na dalszą przyszłość.
On będzie się uczyć jak żyć bez alkoholu obok alkoholu. Ty będziesz się uczyć jak nie wypominac przeszłości, nie kontrolować, pracować nad swoimi emocjami i nie cierpieć z powodu jego napadów np. złości lub ewentualnych zapić
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): lipiec

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 19:34 #15

  • Diuna
  • Diuna Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
Tak wiem.. Ze tylko on jest za ta droge w tym wypadku odpowiedzialny.. Ja dbam o siebie myslac tez o sobie zajmując sie swoim hobby i wypelnianiem czasu.. Ale jest tez on.. Moj partner.. Trudno mi przejsc obojętnie. I choc i pomimo ze zmieniłam juz stosunek do niego czyli nie ma gadania kontroli wskazowek to jednak chcialabym poradzic mu by jednak staral sie dalej kontynuowac terapie..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 19:53 #16

  • misia123
  • misia123 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 65
  • Otrzymane podziękowania: 65
:czesc: Diuna jestem Misia współuzależniona
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/12 20:29 #17

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 309
  • Otrzymane podziękowania: 221
Hej Diuna :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/13 00:44 #18

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • upadamy by wstawać silniejszymi
  • Posty: 231
  • Otrzymane podziękowania: 379
Cześć Diuna :czesc: Mam na imię Artur i jestem alkoholikiem.
Diuno z własnego doświadczenia powiem Ci jak na mnie działały rady najbliższych. Jednym uchem wpadały a drugim wypadały i tyle je było widać. W niczym mi nikt z rodziny , najbliższych nie był w stanie pomóc w tym że powinienem iść na miting albo po detoksie zostać na terapii. Dopiero własna cheć zmiany że nie chcę takiego życia spowodowała że poszłem na leczenie. A po terapii dalej aby nie pić kontynułowałem swoje zdrowienie na mitingach i na tym fotum.
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/13 09:37 #19

  • lipiec
  • lipiec Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 585
  • Otrzymane podziękowania: 429
Witaj Diuna...
Jestem Anna współuzależniona .
Dawno temu to ja zaczęłam zdrowienie a alko pił... wyśmiewał mnie że chodzę do sekty ,że modlimy się tam ..
Nie zraziło mnie to , chodziłam do klubu abstynenta gdzie była terapia grupowa, indywidualna , Al-anon..i oczywiście spotkania przy kawce ,herbatce.
Przez dwa lata byłam tam prawie codziennie.
Nauczyłam się że to ja jestem ważna , że mam dbać o siebie.
A alko zostawiłam samego , przestałam mu gotować, prać, krzyczeć, wylewać alkohol, przykrywać kołderką.
Oczywiście nasłuchałam się od teściów czy swojej mamy że powinnam podawać obiadki ale ja
robiłam inaczej.
Z każdym miesiącem byłam silniejsza, w końcu dojrzałam do rozwodu , do alimentów..
A alko pił...
Dwa lata po rozwodzie alko poszedł na odwyk i wytrzeżwiał ale rodziny już nie można było uratować..poznał tam kobietę i wyprowadził się z domu.
Jestem sama, mieszkam z synem młodszym, starszego ożeniłam .. mam cudowną wnusię.
Daję sobie radę.
Poczytaj nasze opowieści...jak sobie radziłyśmy na początku zdrowienia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, andrzejej, Marta74, misia123

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/13 09:49 #20

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1207
  • Otrzymane podziękowania: 3118
Diuna napisał:
Chodzil na spotkania 2 miesiace. Po tych spotkaniach zna cala teorie jak i co powinien robic dalej...

Witaj :czesc:
Ktoś kiedyś napisał tu,że zdrowienie, czy to alkoholika czy osoby współuzależnionej,powinno trwać co najmniej tyle ile wchodziło się w uzależnienie/współ.
Nie jest to oczywiscie jakiś mus,ale sama po sobie widzę że jeszcze wieeele pracy przedemną,a ponad rok terapii za mną. Dopiero teraz odkrywam swoje prawdziwe problemy.
Zostaw dalsze decyzje jemu, co zrozumiał i wyniósł z terapi, czas pokaże.
Czy potrafisz oddać mu w pełni prawo do decyzji co dalej?
Jeśli nie, moze warto udać się na terapię dla współuzależnionych. Pozdrawiam @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): misia123

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/13 09:52 #21

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2989
  • Otrzymane podziękowania: 4489
Diuna napisał:
chcialabym poradzic mu by jednak staral sie dalej kontynuowac terapie..

Możesz mu to poradzić. Nic nie stoi na przeszkodzie. Ale nie masz żadnej gwarancji, że on twojej rady posłucha. Nie masz na to wpływu, to będzie jego decyzja.
Zastanów się raczej nad tym, jak ty będziesz żyła, jeśli twój partner wróci do picia.
Co wtedy zrobisz? Masz jakiś plan?
Na swoje wybory i swoje życie masz wpływ. Na jego wybory i jego życie wpływu nie masz.
Witaj na forum @};-
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Ostatnio zmieniany: 2019/02/13 09:52 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): misia123

Prawdziwe trzezwienie... 2019/02/14 20:31 #22

  • Diuna
  • Diuna Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
Tak powiem mu co myślę.. W sumie nic mnie to nie kosztuje.. Tak naprawde wazna jest szczerosc.. Najbardziej chyba boli mnie to ze on jest malorozmowny i nie wiem czy dusi problem w sobie czy tez mysli i buja w obłokach.. A ja za to lubie rozmawiac..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.