Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Odchodzę od alkoholika

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 14:23 #1

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
Witam wszystkich. Jestem tu nowa.
Wytrzymałam w związku z alkoholikiem 8 lat i już dalej nie mam siły. Tyle razy obiecał, prosił, przepraszał..
I znów to samo ☹️
A ja go kocham, niestety..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 14:37 #2

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
Witam. Mam pytanie do Panów, którzy mają lub mieli problem z alkoholem.
Mój mężczyzna ma ciągi alkoholowe..
Co mam zrobić, co myśleć?? Czy ma prawo mnie lekceważyć?
Gdy jest trzeźwy jest najwspanialszy na świecie ☹️☹️
Proszę o poradę z doświadczenia..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 14:40 #3

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo się nie przywiązuj
  • Posty: 87
  • Otrzymane podziękowania: 159
witaj, odpowiedź z mojej strony tkwi w tym co napisałem wczoraj w wątku "dzień dobry", zapraszam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 14:41 #4

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
Dziękuję. Będę czytać
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 14:41 #5

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 276
  • Otrzymane podziękowania: 509
A czy jest na świecie jakikolwiek powód żeby jeden człowiek drugiego źle traktował?
Piotrek alkoholik.

"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Bertrand Russell
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MonikaBbb

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 14:42 #6

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12358
  • Otrzymane podziękowania: 15319
Witaj :czesc:
To wiele lat Twojego życia i nikt Ci ich nie odda, zdobyłaś doświadczenie i masz dość. Wcale się nie dziwię i skoro tak zdecydowałaś to życzę Ci abyś pozostała przy tej decyzji bez względu na wszystko, na kolejne słowa, słowa, bla, bla, bla. Można wiele mówić, złote góry obiecać, powiedzieć to co druga osoba usłyszeć chce, jednak to nie na tym polega, to iluzja. Tylko czyny, czyny, działanie, a tutaj ich totalny brak. Miłość miłością, a życie życiem, spokój spokojem. Piszesz, że wytrzymałaś z nim 8 lat, to je nie wiem gdzie ta miłość, to raczej jak ciężkie przejścia, strasznie męczące. Zadbać o siebie i może po wsparcie się udać, myślę, że terapia da współuzależnionych byłaby opcją. Myślisz, że pomocy potrzebujesz? Męczyć się, w imię czego? Dopiszę, a co Ci z tej wiedzy co on czuje, jestem alkoholiczką i nie wiem co on czuje, on sam prawdopodobnie nie wie. To odchodzisz czy nie odchodzisz? To jest jego picie, nie polega Twoje życie, aby się w niego w czuwać, pod niego żyć.
Jestem Monika alkoholiczka.

Ps. proszę abyś nie tworzyła nowych wątków. Tutaj jest Twój osobisty wątek. Dziękuję.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2019/02/06 14:49 przez Moni74. Powód: dodanie treści
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MonikaBbb

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 14:48 #7

  • hofi
  • hofi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 322
alkoholiik potrzebuje pomocy to fakt jednak jezeli sam nie bedzie chcial sobie pomuc to niestety z pomoca wojska nawet nic nie wskurasz. jestem w trakcie trzeciej terapii a w prawdzie pierwszej poniewaz teraz to JA sam chcem sobie pomuc a nie inni chca leczyc mnie... to do niczego nie doprowadzi... dwa pierwsze podejscia do niepicia robilem dla " swietego spokoju" bliskich mi osob . Wcale nie chcialem przestac... dopiero jak do niego to dotrze jest szansa. Mozesz sama zglosic sie do poradni leczenia uzaleznien i opowiedziec jak sprawy sie maja , jak u Ciebie wyglada sytuacja i tam otrzymasz pomoc i doradza Ci co masz robic.
Pozdrawiam radek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MonikaBbb

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 15:03 #8

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo się nie przywiązuj
  • Posty: 87
  • Otrzymane podziękowania: 159
dziękuję Ci za miłe słowa, obawiam się jednak, że szybka wizyta w poradni uzależnień jest konieczna, samodzielna walka z chorobą współuzależni Cię jeżeli już to się nie stało. Powodzenia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 15:09 #9

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
Dziękuję.
Jeśli możesz, to napisz coś jeszcze że swojego doświadczenia. Oczywiście w wolnej chwili..
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 15:15 #10

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo się nie przywiązuj
  • Posty: 87
  • Otrzymane podziękowania: 159
MOni74 napisała Ci brutalną niestety prawdę, to alkoholik decyduje i wybiera, własne doświadczenie? przez szereg lat nic mi takie słowa nie mówiły, ważniejszy był alkohol i ja ja i jeszcze raz ja. W imię picia potrafiłem tylko niszczyć niczego nie budować. To, że finał jest inny można określić miarą cudu. Rzadkie to przypadki. Ratuj siebie!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 15:45 #11

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
Najgorzej to wszystko przełknąć..
Prawie rok nie pił..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 15:46 #12

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
Życzę powodzenia.
On nie pił prawie rok...i znów zaczął
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 16:03 #13

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12358
  • Otrzymane podziękowania: 15319
Monia a co on robił przez okres tego roku? Udał się po wsparcie? Co zmienił w ciągu tego czasu, jak reagował? Według mnie jesteś od niego uzależniona, od jego zachowania, dobra wiadomość jest taka, że możesz to zmienić, siebie zmienić, własne reakcje i w końcu sobą się zająć.
Pomoc jest.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 16:05 #14

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
Moni, nie robił nic w tym temacie. Tylko zwodził mnie obietnicami. A ja lykałam je, jak indyk, bo chciałam w to wierzyć..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 17:44 #15

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 1071
  • Otrzymane podziękowania: 1310
MonikaBbb napisał:
Co mam zrobić, co myśleć?? Czy ma prawo mnie lekceważyć?
Gdy jest trzeźwy jest najwspanialszy na świecie ☹️☹️
Proszę o poradę z doświadczenia..
Moniko. Stara, znana prawda życiowa radzi: Co u trzeźwego na myśli, u pijanego na języku. Trzeźwość to nie tylko 0 na alkomacie. Wielu ludzi i bez problemu alko jest w d... pijana.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MonikaBbb

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 18:02 #16

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
On po pijanemu nie obraża mnie..po prostu milczy i śpi..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 18:08 #17

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo się nie przywiązuj
  • Posty: 87
  • Otrzymane podziękowania: 159
myślę, że szukasz pomocy w niewłaściwym dziale, idź do współuzależnień i poczytaj historie kobiet, doradzą Ci więcej od, no ode mnie na pewno, wiesz, szukać pomocy u facetów alkoholików w tym temacie to trochę, no takie nie na miejscu ))
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 18:18 #18

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
Ale czytając męskie wypowiedzi, próbuję zrozumieć męskie postrzeganie problemu. A o to mi chodzi..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 18:25 #19

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12358
  • Otrzymane podziękowania: 15319
Moniko to nie jest ważne, Ty jesteś najważniejsza, o siebie się zatroszczyć. Wiesz czym jest współuzależnienie? To jest ten temat, a nie co alkoholik czuje czy myśli i tak nie zrozumiesz, bo alkoholik sam siebie nie rozumie. Ty i tylko Ty, o to chodzi, a nie o czynnego alkoholika.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): lilo150, MonikaBbb

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 18:29 #20

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
Dziękuję Ci Moniko..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 18:29 #21

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 624
  • Otrzymane podziękowania: 709
Nie ma sensu próbować zrozumieć pijącego alkoholika , ona sam siebie nie rozumie.A Ty namieszasz sobie w głowie i zapomniesz o sobie.On dla Ciebie nie wytrzeżwieje i nie przez Ciebie pije ... trudno jest takie rady zrozumieć na początku ale konieczne jest zająć się sobą , myśleć o swoim zdrowiu bo choroba alkoholowa to jak zaraza niszczy najbliższa rodzinę i pijącego , na niego nie masz wpływu , tylko z sobą możesz coś zrobić.
Ostatnio zmieniany: 2019/02/06 18:30 przez Alchemia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MonikaBbb

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 18:30 #22

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
Wciąż jeszcze staram się go zrozumieć, mimo, że to ja cierpię...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 18:38 #23

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 35
  • Otrzymane podziękowania: 14
Nie zrozumiesz alkoholika chocbys do czestochowy na kolanach poszla ... Wszyscy maja racje , musisz zajac sie soba ... Zadbac o siebie! Nie odpowiadasz za alko ... Nie doszukuj sie drugiego dna w niczym co powie , bo to puste slowa - niestety ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, MonikaBbb

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 18:45 #24

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6986
  • Otrzymane podziękowania: 9778
MonikaBbb napisał:
Mój mężczyzna ma ciągi alkoholowe..

Co mam zrobić, co myśleć??

Czy ma prawo mnie lekceważyć?

Gdy jest trzeźwy jest najwspanialszy na świecie
Moniko :czesc: czy on pije, czy też jest trzeźwy - MASZ ZAJĄĆ SIĘ SOBĄ.
Nie masz wpływu na jego picie.
Nie obwąchuj, nie sprawdzaj czy ma alkohol, nie wylewaj mu go, nie dyskutuj gdy jest podpity czy pijany, nie krzycz na niego, nie rób awantur - bo to działania bezowocne ukierunkowane na jego kontrolowanie.
Trudne?
Jak to zrobić? A no, trzeba skorzystać z doświadczeń innych współuzależnionych ze Wspólnoty Al-Anon. I jeszcze jedną podstawową prawdę sobie zapamiętaj: nie dla Ciebie pić przestanie. Jak to rozumieć? Prosto, czegokolwiek dla niego nie zrobisz, Twoja "miłość" nie ma żadnej mocy sprawczej w kwestii jego picia. Dlatego nie wiń się niczym. Najrozsądniej więc jest zająć się sobą, by nie dać wciągnąć się w zajmowanie się jego piciem i kontrolą jego poczynań. Bezproduktywnie tracisz czas i energię życiową na próżno. Lepiej w to miejsce zużyć ją na budowanie silniejszej siebie, zdystansowanej od jego picia czy nawet niepicia i chorych jego zachowań, kiedy poza abstynencją nie robi ze sobą nic.
Działaj Moniko z troski o siebie, byś miała lepszą samoocenę, byś poczuła swoją wartość gdzieś tam chyba trochę zagubioną, byś nie winiła się jego piciem, by życie obok nie zżerało Cię emocjonalnie i psychicznie. Dowiedz się czym jest "twarda miłość", jak możesz zacząć uczyć to pijące dorosłe "dziecko" odpowiedzialności za swoje picie i życie.
Ja jak byłem w ciągu, to była machina nie do zatrzymania przez kogokolwiek. Z reguły kończyłem gdy zatruty organizm już nie przyswajał alkoholu. Dochodzenie do siebie, do normy - czas pokuty za grzechy. Na poczuciu winy byłem w stanie obiecać wszystko, byle nikt mi nie truł mi za uszami. Po dojściu ciała do normy - jakiś czas spokoju, niepicie i powolne rodzenie się przeświadczenia, że był to ostatni taki WYGŁUP. Gdy sprawy przyschły, a relacje się popoprawiały - zaczynało czegoś brakować. Rozdrażnienie czasem wręcz szukanie powodu do napicia i niewinne piwo czy przysłowiowy kieliszek były zarzewiem dla kolejnego rozkręcającego się ciągu.
Moniko, Ty nie szukaj w fakcie picia ciągami - usprawiedliwienia dla niego, że nie wie co czyni. Już chcesz mu dać prawo do lekceważenia, bo w ciągu, bo dużo wypił. No i jakiż on wspaniały jest jak jest trzeźwy.
Wystarczy Ci już pewnie tylko aby nie pił, a już jest wspaniały.
Już przesunęłaś granicę wspaniałości. Normalny stan trzeźwości jest czymś WSPANIAŁYM.
Każdy, kto chce w nieodpowiednim dla alkoholika momencie zabrać mu jego "szczęście" - jest jego wrogiem. Normalny człowiek nie zrozumie jego nieracjonalnych zachowań i parcia na szkło.
Usprawiedliwianie jego pijanych zachowań jest jednym z mechanizmów współuzależnienia.
Ale ja go kocham - powiesz?
To, kochaj - ale właśnie "twardo".
Rozliczaj z czynów nie ze słów.
Gdy on nic nie robi, znaczy nic się nie zmieni, bo zdrowienie - to działanie, to zmiana myślenia, to dojrzewanie emocjonalne i nauka odpowiedzialności za swoje postępowanie. Picie, to ucieczka przed życiem.
Życzę Ci rozsądnych wyborów. @};- :-BD
Ostatnio zmieniany: 2019/02/06 18:48 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, MonikaBbb

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 18:53 #25

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
Dziękuję Ci..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 18:59 #26

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
Alchemia- masz rację..
Tylko niepotrzebnie się łudzę..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 19:13 #27

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo się nie przywiązuj
  • Posty: 87
  • Otrzymane podziękowania: 159
Jest taka książka "umierałem sto razy" Korczak. Tam jest to bardzo ładnie wyjaśnione, jak alkoholik patrzy na najbliższych, krąży w sieci można ściągnąć. Natomiast od siebie dodam tylko coś bardzo osobistego, otóż gdy się czyta moje słowa o związku można odnieść wrażenie szczęśliwego happy endu. To nie tak do końca, szczęśliwy jestem ja, a ona? W pewnym sensie na pewno mimo wszystko jednak nie wiem, czy się nie rozstaniemy. Dlaczego? kochamy się? tak, ale jesteśmy zmęczeni. Ona jest zmęczona wieloletnim kręceniem się życia wokół mojego picia, cóż z tego, że teraz jestem "normalny"? pamięci nie wymażesz, strachu, lęku. I ja to rozumiem i w pełni akceptuję. Gdy ona zdecyduje, że chce zacząć życie na nowo, beze mnie zrozumiem to. Uszanuję, pomogę. Teraz wczuj się w siebie, bo mimo różnic indywidualnych wiele jest podobieństw. Przestanie pić, a Ty? zaufasz? wiesz? to ładnie brzmi w słowach ale nigdy nie zapomnimy, przebaczymy owszem ale nie zapomnimy. Dlatego czasami rozstanie to jedyne wyjście. Oboje mogą zacząć wtedy na nowe bez balastu przeszłości. I często jest to jedyne wyjście. Kończę trucie, pozdrawiam i ...myśl o sobie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Benia, Maria

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 19:34 #28

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
Dziękuję Ci Lilo150.
To są bardzo trudne decyzje, ale faktycznie muszę odejść, mimo, że dopiero będę to opłakiwać, bo jeszcze to do mnie nie dociera..
A Tobie życzę, aby się Wam udało.. dużo siły i szczęścia kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): lilo150

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 19:45 #29

  • Aga89
  • Aga89 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 140
  • Otrzymane podziękowania: 341
Moniko, ode mnie parę słów, chociaż Lilo napisał i w swoim wątku i tutaj bardzo dobre, wartościowe słowa.
Wiele lat próbowałam zrozumiec, wręcz wczuć się, wejść w skórę męża. Cierpiałam, także przez to, że widziałam jak marnuje swój potencjał, swoje życie, swoje zdolności, talenty. Nie dostrzegałam, że przy okazji tych zmartwień zaniedbałam siebie tak bardzo, że pozwoliłam depresji postępować do stanu absolutnego obezwładnienia mnie. Nie zauważyłam chorego serca, arytmii, problemów z oddychaniem. Nie zauważyłam, że mojego życia nie ma.
Czy ta droga dokądś mnie doprowadziła? nie. Nie zrozumiałam co on czuje, dlaczego pije, po co, jak mu pomóc. Natomiast zrozumiałam, że: nie wiem co on czuje, nie wiem dlaczego pije, nie wiem po co i nie wiem jak mu pomóc. TO też moim zdaniem ważny wniosek. Pozwolił mi w pewien sposób przenieść ciężar uwagi z "niego" na "siebie".
Każda decyzja o odejściu jest trudna. Szczególnie jeśli mimo tego wszystkiego spędziło się z człowiekiem lata związku, zainwestowało się tak wiele, także emocjonalnie.
Ale o wiele ważniejsze jest to, co tutaj już zostało napisane wiele razy: skupienie się na sobie. Na swoich potrzebach, swoim zdrowiu, swoich przyjemnościach, planach, celach.
Tak troszkę nawiasem. Pamiętam, jak kiedyś prowadziliśmy badania wśród osób po 40tce, nie będących w związku: jedna z pań powiedziała, że ona nie jest sama, ona jest w związku ze sobą. Zszokowało mnie to. Dziś wiem co miała na myśli. Światła, inteligentna kobieta, zadbana, mnóstwo pasji, nauka Norweskiego po pracy i rozwój naukowy- zapełniała czas SOBĄ. Inwestowała w siebie. Oczywiście nie mam tu na myśli, że kazdy do konca życia powinien pozostawać sam- ale jest to pewien przykład tego, że najtrwalszy związek zawieramy z NAMI SAMYMI. Związek, który będzie trwał do końca życia :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, sylwia1975, samsal, olka2019, MonikaBbb

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 19:51 #30

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15495
  • Otrzymane podziękowania: 21713
Witaj Moniko :czesc:
Zrozumienie zacznij od siebie, bo tak naprawdę to nie rozumiesz siebie, dlaczego a tym tkwisz.
Nikt Cię bardziej nie skrzywdzi niż Ty sama pozwolisz. To taka okrutna prawda, o której trzeba wiedzieć, by znać pragnienia dalszego życia.
On wybiera alkohol. A Ty co wybierasz dla swojej przyszłości?
Podpowiem Ci kilka fajnych rzeczy, które moga sie spełnić jeśli dobrze wybierzesz:
Poczucie bezpieczeństwa, radość, spokój, szacunek, szczęście, wsparcie, zrozumienie...i jeszcze sporo.
Żeby to mieć trzeba zmienić jedną rzecz, czyli WSZYSTKO. Taki przewrót myślowy skierowany na dbałość o siebie. Zacznij więc od siebie. On może sie otrząśnie a może i nie. Nie przeżyjesz za niego życia i za niego nie umrzesz.
Mądrych wyborów życzę %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, MonikaBbb

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 19:59 #31

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1732
  • Otrzymane podziękowania: 1596
Hm witaj moniko czas na zycie twoje zycie ,bo na ten swiat przyszlismy po to aby zyc ,nauczylam sie po rozwodzie jedego ,jezeli ja nic nie mam co Co mam dac drugiej osobie.Obecnie chodze na trening sportu ,na tance ……...male cele i ucze sie ortografi jezyka Holenderskiego.Duze cel przeprowadzka i wakacje planuje w tym roku .Dalkeie jakies do cieplych krajow,ex maloznek mnieszka u matki chyba … wkoncu zaczal walczyc o jakies dochody
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MonikaBbb

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 20:39 #32

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
Aga, Szekla, Sylwia - dziękuję Wam za cenne rady.
Wiem, że przede mną trudne dni, ale muszę dać radę, muszę być silna.. muszę..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 20:46 #33

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2989
  • Otrzymane podziękowania: 4487
Dobry wieczór Moniko. Czy wolno spytać kiedy zamierzasz odejść od alkoholika?
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 20:57 #34

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
Dobry wieczór Tomoe. Postanowiłam to wczoraj zrobić i nie odpuszczę..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odchodzę od alkoholika 2019/02/06 20:58 #35

  • MonikaBbb
  • MonikaBbb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 2
W zasadzie, to jestem już z synem u rodziców
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2