Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Byliśmy

Byliśmy 2019/02/02 21:03 #1

  • Magdalena
  • Magdalena Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 27
Hej,
Wiem,że chcę odejść ale boję się zmian.
Jesteśmy razem ponad 10 lat i sporo razem przeszliśmy.Byla zabawa i beztroska,czasy awantur,szantażu z obu stron,rozłąka.Potem przyszedł rok więzienia,okres wsparcia,później jego terapia i 3 lata anstynencjii.Był to nowy temat dla nas obojga,niełatwy ale bardzo wartościowy i spokojny.Miniony.Teraz mamy 3 letniego synka,on tyle samo pije.Na początku były błagania,łagodzenia,biegania za nim,szantaże.Miałam dużo współczucia i zrozumienia i wiary.Od dłuższego czasu,kiedy widzę go pijanego mam więcej złych emocjii do niego niż dobrych,które też trwająjak trzeźwieje.Czuję złość,jej jest najwięcej,że znowu się napił,że muszę wszystko przeorganizowac z opieką nad synkiem.Czuję smutek i też obrzydzenie do niego,nie mogę na niego patrzeć,kiedy jest pijany.Też od jakiegoś czasu wiem,że bez niego będę szczęśliwsza,spokojniejsza,że to też lepsze dla naszego synka.Boję się tego pierwszego kroku,za którym pójdzie zmiana przedszkola i swojej pracy,bo zamieszkam z synem u moich rodziców. Brak mi odwagi
Ostatnio zmieniany: 2019/02/02 21:06 przez Magdalena. Powód: Ortografia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, jerzak, williwilli55, Benia, Kayo78, Gandalf, piotrek94, Alex75, Luna81

Byliśmy 2019/02/02 21:10 #2

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2936
  • Otrzymane podziękowania: 6070
%%- Witam.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdalena

Byliśmy 2019/02/02 21:11 #3

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 726
  • Otrzymane podziękowania: 851
kwiaaatek Witaj Magdalenka , już przełamujesz brak odwagi bo jesteś i piszesz tu na forum .Czytaj i pisz i nie mów sobie o braku odwagi a wręcz odwrotnie ,że będę odważna dla siebie i synka .Codziennie powtarzaj będę odważna na zmianę życia mojego i dziecka .Masz rodziców ,są różne instytucje co pomagają nie jesteś sama... .DZIAŁAJ @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdalena

Byliśmy 2019/02/02 21:13 #4

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1348
  • Otrzymane podziękowania: 2825
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdalena

Byliśmy 2019/02/02 21:15 #5

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12383
  • Otrzymane podziękowania: 15671
Witaj Magdaleno :czesc:
Za Ciebie nikt nic nie zrobi, to wiesz, tylko od Ciebie zależy jak Twoja przyszłość będzie się malować. Nie zapomnij że tylko raz żyjesz i naprawdę warto się odważyć, wyjść ku nieznanemu, tyle przed Tobą i wedle Twoich potrzeb i zasad. Szkoda życia, nie marnować, masz tą siłę, czas wyjść ku słońcu %%-
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Magdalena

Byliśmy 2019/02/02 21:35 #6

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2023
  • Otrzymane podziękowania: 5464
Witaj :czesc:
Wiem jak się czujesz, też miałam podobne dylematy odchodząc od męża. W miarę odkrywania siebie na terapii, zrozumiałam że to nie są jakieś sprawy superważne,okazało się że szukałam sobie powodów aby realizację decyzji opóźnić. Nadszedł jednak taki dzień, gdzie coś pękło. Nie patrzyłam już na nic....byle by tylko spakować manatki i uciekać wraz z synem z tego chorego domu. W styczniu tego roku minął rok jak mieszkam u Mamy. W tym miesiącu mam pierwszą rozprawę rozwodową.
Jest mi cudownie, mam wspaniałe życie,mogę wreszcie wychowywać syna a nie niańczyć alkoholika, rozwijam się w terapii.
Warto postawić na siebie. Warto zawalczyć o swój spokój. Czuć się bezpiecznie.
Tego Ci życzę. %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Magdalena

Byliśmy 2019/02/02 21:41 #7

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Moc w słabości się doskonali
  • Posty: 433
  • Otrzymane podziękowania: 760
:czesc: Magdaleno. Jestem Artur i jestem alkoholikiem
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdalena

Byliśmy 2019/02/02 22:40 #8

  • piotrek94
  • piotrek94 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 418
  • Otrzymane podziękowania: 674
Cześć

:czesc:

Jestem Piotrek alkoholik

Cieszę się że zawitałaś na forum. To pierwszy krok. Sama widzisz że też potrzebujesz pomocy.

Może spróbuj skorzystać z jakiejś formy pomocy? Terapia? Mityngi Al-Anon? Tam są ludzie którzy będą Cię wspierać w Twoim problemie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdalena

Byliśmy 2019/02/02 23:02 #9

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 661
  • Otrzymane podziękowania: 717
Hej Magdalenko :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem miło Cię powitać :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdalena

Byliśmy 2019/02/03 06:49 #10

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15633
  • Otrzymane podziękowania: 22637
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Byliśmy 2019/02/03 07:23 #11

  • Margaretka
  • Margaretka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • 07.01.2019/01.03.2019
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 318
Witaj :czesc: Gosia alkoholiczka
Nie ma nic łatwiejszego jak kogoś osądzić, i nic trudniejszego jak kogoś zrozumieć...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdalena

Byliśmy 2019/02/03 07:45 #12

  • Justyna123
  • Justyna123 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 469
  • Otrzymane podziękowania: 712
Cześć Magdalenko :ymhug: Dzięki wsparciu jaki uzyskuję na terapii i mitingach ALL-ANON oraz DDA, moje życie zaczyna zmieniać się na lepsze. Krok po kroczku, małymi krokami możesz zmieniać swoje życie na lepsze, szczęśliwsze, spokojne. To się nazywa współuzależnienie.
Kiedy człowiek boi się coś zrobić, wtedy wie, że żyje. Ale kiedy człowiek nie robi czegoś, tylko dlatego, że się boi, to wtedy jest martwy. - William Faulkner
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Byliśmy 2019/02/03 07:59 #13

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 289
Hej Magdalenko :)
Wychowałam się w domu alkoholików. Dziś sama jestem uzależniona, chodzę na terapię.
Jest czas i masz wszystkie narzędzia w swojej dłoni, aby Twój syn wyrósł na odważnego i znającego swą wartość człowieka. Działaj, pomóż jemu i sobie.
Poszukaj czym prędzej terapii dla siebie i zostań tu z nami kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdalena

Byliśmy 2019/02/03 10:22 #14

  • Magdalena
  • Magdalena Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 27
Dziękuję za wsparcie i powitanie mnie tutaj,to forum dużo dla mnie znaczy. Wstąpienie tutaj to pierwszy krok,następnym będzie mityng.Dziękuję i spokoju życzę
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Justyna123, Artur034, Luna81

Byliśmy 2019/02/03 11:09 #15

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 726
  • Otrzymane podziękowania: 851
Tak Magdalenka pierwszy krok , drugi krok a z czasem to nie usiedzisz na miejscu żeby robić następne kroki do zmiany życia na lepsze bo tylko taka zmiana nas porywa do przodu .Powodzenia @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Byliśmy 2019/02/03 13:51 #16

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1171
  • Otrzymane podziękowania: 1727
Witaj Magdaleno,zawsze ogromną radość mam w sobie,kiedy do grupy(tam gdzie chodzę),czy tu na forum trafiają tak młode kobiety,nie miałam kiedyś wiedzy,gdzie pójść,aby sięgnąć po pomoc,tkwiłam latami w toksycznym,wyniszczającym związku,ratując,pomagając,wygładzając zycie,żyłam na przysłowiowej huśtawce emocjonalnej.Właściwie tak mogę powiedzieć,że wychowałam dwie córki w alkoholowym dramacie,dziś wiem ,że nieprzerwanie tego "chocholego tańca" wcześniej ,doprowadziło do dysfunkcji w ich dorosłym życiu.Proszę nie pozwól swojemu dziecku,aby ponosiło konsekwencje takiego zycia.On zawsze już będzie jego ojcem i to się nigdy nie zmieni,natomiast to ty wybierzesz to jakiego dziecko ojca będzie pamiętało,To są Twoje decyzje,ale jakże ważne.Przytlam kwiaaatek
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdalena

Byliśmy 2019/02/26 22:33 #17

  • Magdalena
  • Magdalena Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 27
Chodzę na mityngi,jest lepiej w moim reagowaniu na jego picie,odcinam się, nie wchodzę w dyskusje, nie reaguje na zaczepki.Od niego dostaję więcej oskarżeń, wyrzutów, że mu nie pomagam, że z nim nie rozmawiam,że wyjeżdżam do rodziców na weekendy i mam to w nosie.Staram się nie planować rozstania, nie wyobrażać go sobie,bo wtedy znajduję problemy,trudności w odejściu, że wstyd, że logistycznie sobie nie poradzę.Ćwiczę skupianie się na dniu dzisiejszym i na swoich emocjach teraz.Dużo teraz się jakoś dzieje we mnie,też wątpliwości. Nie odeszłam,jestem ale jakby obok ,jakbym czekała aż wydarzy się coś gorszego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Byliśmy 2019/02/26 23:00 #18

  • Papilotka88
  • Papilotka88 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Nie będę się wyrzekać siebie dla czyjegoś dobra..
  • Posty: 578
  • Otrzymane podziękowania: 704
Magdaleno miałam to samo.
Założyłam temat na forum,gdy byłam jeszcze z mężem. Idealnie pasują do mnie Twoje słowa,bo również czekałam "aż zdarzy się coś gorszego" i zdarzyło się.. Kilka dni po napisaniu pierwszego posta.
Na drugi dzień odeszlam, wróciłam do Rodziców.
Nie powiem jest mi strasznie ciężko emocjonalnie,ale wiem,że to tylko iluzja,ze tak naprawdę tęsknię za tym czego tak naprawdę nigdy nie miałam. Odchodzilam w sumie 3 razy i NIGDY nie było lepiej, a obiecywał wszystko co się tylko obiecać dało..
A ja chciałam tylko albo aż by nie pił.
Teraz 4 raz się nie dam nabrać. Walczę sama ze sobą, ze swoją litością nad nim.
Jednak najwazniejszej jest to,że nie boję sie już. Nie boję sie jego każdego powrotu do domu, o co tym razem mnie wyprzezywa, o co się przyczepi, śpię bez strachu,że znów będzie miał zwidy w nocy i zaś będzie łazil i sie wydzieral..
Mam świety spokoj i nikt mnie nie traktuje jak wycieraczki na swoje pijackie żale..
"Czasem granice ktoś przekracza – a w życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Magdalena

Byliśmy 2019/02/26 23:16 #19

  • Magdalena
  • Magdalena Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 27
Papilotko czytałam przed chwilą Twój wątek, gratuluję Ci odejścia i że w tym trwasz,dbaj o siebie.
Myślę, że mnie blokują logistyczne powody,jak odejdę i zamieszkam z rodzicami a oni mieszkają pod Warszawą a syn chodzi tutaj do przedszkola,nie ma teraz możliwości zmiany przedszkola i mam tu mur,potem że pracę będę musiała zmienić. Oczywiście też mam w głowie poradzenie z rozłąką syna z ojcem A ich relacje są bardzo dobre. Widzisz ile mam murów? Aa i zwolnienie mieszkania,które wynajmujemy,cała przeprowadzka a jednocześnie tą pewność, że życie bez niego będzie spokojniejsze,bardziej wartościowe dla mnie i stabilniejsze finansowo
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Byliśmy 2019/03/05 20:33 #20

  • Magdalena
  • Magdalena Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 27
Powiedziałam K że,chodzę na terapię,że tutaj też szukam wsparcia,zeby od niego odejść. I jakby od tego właśnie czasu,kiedy też nie rozmawiam z nim jak jest po alku,staram się nie robić wyrzutów, K pije coraz więcej.Wraca z pracy i zaraz zasypia na łóżku a ja u syna w pokoju.Wkurza mnie i jest mi bardzo smutno,że jest właśnie tak.Musi widzieć,że się zmieniam,że nie daję się wciągac w pijackie dyskusje,że nawet się nie złoszczę jak przychodzi wypity,no na pewno mu tego nie okazuje i nic.Myslalam że ostatnio nie wzbudza we mnie większych emocjii,pije to pije, ale teraz jestem na niego wściekła,że nie robi nic by przestać i nas zatrzymać.Może ta złość wychodzi bardziej stąd,że jego zachowanie coraz mocniej daje mi odczuć,że nie mogę tak wisieć w zawieszeniu,że muszę podjąć decyzję A tego się przecież boję.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia

Byliśmy 2019/03/05 20:44 #21

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12383
  • Otrzymane podziękowania: 15671
Nie szkoda Ci życia? Czego tak naprawdę się boisz? Co Cię hamuje w podjęciu decyzji? Nie wkurzaj się, dla czynnego alkoholika istnieje tylko alkohol, psychiczny przymus picia, on stracił kontrolę nad sobą i swoim życiem, nie robi tego nikomu na złość.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Byliśmy 2019/03/05 20:46 #22

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2023
  • Otrzymane podziękowania: 5464
Czy umiesz konkretnie określić ten lęk? Czego się tak naprawdę boisz?
Ja miałam tak, że decyzje o rozstaniu niby podjęłam, wyprowadziłam się. Dałam mu pół roku na podjęcie leczenia a jak je skończy i będę widzieć zmiany, abstynencję,dalsze leczenie,chęci,porozmawiamy o wspólnym ponownym zamieszkaniu. Jeśli jednak minie pół roku,a on z tym nic nie zrobi, złoże pozew o rozwód i wtedy choćby na rzęsach stawał,nie zatrzyma mnie.
Decyzja o złożeniu pozwu przeciągła się do 7 miesięcy, bardzo blokowała mnie myśl o tym co powiedział mi eksmałżonek, wbił mi nóż w samo serce słowami "dziecko Ci do końca życia nie wybaczy że rozbiłaś mu rodzinę".
Zasiało to we mnie wątpliwości. Jednak miałam już dość tego braku poczucia stabilności. Musiałam coś z tym zrobić i zrobiłam. Już jestem po rozwodzie i ma spokojne życie. Ja i syn.
Ja głęboko wierzę,że przyjdzie taki dzień w którym mi podziękuje że nie musiał się wychowywać w domu z alkoholikiem. %%-
Szkoda czasu na wściekanie się...czas uznać że nie masz żadnego wpływu na jego picie. Zmieniaj się dla siebie, nie dla niego. Pracuj z terapeutą a będzie Ci coraz to lepiej. @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdalena

Byliśmy 2019/03/05 21:03 #23

  • Magdalena
  • Magdalena Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 27
Czego się boję? Tego o czym pisałam wcześniej,boję się zmian,przeorganizowania całego mojego życia, zmiany przedszkola dla syna,swojej pracy paradoksalnie wiedząc,że będzie mi lepiej w tym nowym życiu. Beniu wiem też,że jak u Ciebie są to przeszkody na wyrost,byle odroczyć decyzję. Dużo pracy przede mną, bo dużo we mnie wstydu,z tyłu gdzieś głębiej nadzieja.Teraz uczę się, by jak najmniej jego picie wpływało na mnie i moje decyzje. Kiedyś nie pojechalabym z synem do rodziców na weekendy,no bo on sam zostanie to będzie pił, teraz chcę, jadę, chociaż tyle.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Byliśmy 2019/03/05 21:06 #24

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12383
  • Otrzymane podziękowania: 15671
Coś za coś, jeżeli naprawdę zmienić chcesz to potrzeba odwrócić życie do góry nogami, totalny remanent zrobić. No właśnie lepiej będzie i tylko lepiej, bo gorzej to już znasz.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdalena

Byliśmy 2019/03/05 21:09 #25

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2023
  • Otrzymane podziękowania: 5464
Magdalena napisał:
Czego się boję? Tego o czym pisałam wcześniej,boję się zmian,przeorganizowania całego mojego życia, zmiany przedszkola dla syna,swojej pracy paradoksalnie wiedząc,że będzie mi lepiej w tym nowym życiu. Beniu wiem też,że jak u Ciebie są to przeszkody na wyrost,byle odroczyć decyzję.

Czyli tak jak myślałam.
No dobrze, to teraz zadanie dla Ciebie.
Czy myślisz że jesteś gotowa odejść?
Jeśli tak, to są tylko kwestie organizacyjne, nie są to jakieś straszne problemy. Warto podjąć taki trud, by potem mieć piękne,spokojne życie :-BD
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdalena

Byliśmy 2019/03/05 21:27 #26

  • Magdalena
  • Magdalena Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 27
Myślę,że jestem ale nie jestem pewna Beniu :-T .Jak czytam historię innych dziewczyn,w tym też Twoją to jestem w wielkim szoku,oczywiście też w podziwie, że wy tak raz dwa ciach i zmiana.Ja chyba nie ten etap.Wiem,że jak powiem rodzinie to nie będzie odwrotu.Jakie to przewrotne,nie tak balam się będąc w ciąży zamieszkać z pijącym alkoholikiem co teraz od niego odejść i wrócić do spokojnego domu.Terapeutka radzi bym nie skupiała się tyle na odejściu,co na sobie,swoich emocjach i potrzebach.Stawiam granicę,dbam o swoją przestrzeń,staram się być konsekwentna.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Byliśmy 2019/03/05 23:19 #27

  • Aga89
  • Aga89 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 324
  • Otrzymane podziękowania: 952
Magdalenko, myślę, że każda z nas przechodziła przez to. Ja pamietam, jak półtora roku temu mówiłam sobie, że rozwód mnie zabije, nie dam sobie rady, miałam pracę za najniższą krajową, a same opłaty mieszkaniowe zżerały prawie tysiąc trzysta miesięcznie. Do tego samochód, inne opłaty, a i cos jesc by wypadało. Bałam się samotności, zmiany życia o 180 stopni, mówiłam co ludzie powiedzą, jak ja powiem rodzinie.
Strach ma wielkie oczy, ale co gorsza, strach potrafi paraliżowac i paradoksalnie utrudniać drogę ku szczęściu. Myślę, że to nie zmiany są trudne, ale etap adaptacji do nich. Cały ten czas przystosowywania się do zmian, przywyknięcia. Potem leci z górki, pojawia się spokój... i radość.
Strach nie musi być stanem wiecznym, może być temporalny, może przeminąc, można przekuć go w motywację, siłę napędową do działania. Dla mnie taką siłą był strach przed zawaleniem sobie reszty życia, lęk przed tym, że nic już nie będzie lepiej, a tylko gorzej i najgorzej.
Chyba bardziej bałam się tego, że będę do końca życia (jego albo mojego) nieszczęśliwa, niż tego, że moje życie się zmieni, że będę rozwódką, będę życ sama, itp. itd.
Ważne jest to co piszesz, najważniejsze. Dbać o swoje dobro, szczęście, o swoje samopoczucie, swoje życie. Ja osobiście tego nie potrafiłam robić przy mężu. Nie umiałam. Dlatego odeszłam. Ale to też był proces, to nie stało się z dnia na dzień...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jetti11, Magdalena

Byliśmy 2019/03/06 20:56 #28

  • Magdalena
  • Magdalena Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 27
Świetnie,mój partner cały tydzień pije i dzisiaj już poszalał,bo będzie spał w pracy,bo nie jest w stanie wrócić do domu A miał synka jutro rano zaprowadzić do przedszkola.Znowu jest tak,że przez jego alkoholizm albo moją głupotę, że z nim nadal jestem ja zawalam swoją pracę,bo muszę się jutro do niej spóźnić by synka zaprowadzić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Byliśmy 2019/03/06 22:35 #29

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Moc w słabości się doskonali
  • Posty: 433
  • Otrzymane podziękowania: 760
Magdaleno i tak właśnie będzie. Nie chcę być wróżką ale od Twoich decyzji zależy jak dalej to wszystko będzie wyglądać. Wiem że nie powiedziałem Ci tu nic nowego ale nic się nie zmieni dopuki Twój mąż nie zacznie sam z siebie się zmieniać.
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdalena

Byliśmy 2019/03/06 23:09 #30

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1124
  • Otrzymane podziękowania: 1828
Magdaleno,
Moja terapeutka mówi nic na siłę, na wszystko przyjdzie czas. Trzeba dojrzeć. U mnie tak było. Wytrzymywałam wiele rzeczy aż w końcu zrobił coś takiego że siedziałam, płakałam trzy dni i powiedziałam sobie że już nie dam rady bo się wykończę. I to był ten moment. Może u Ciebie też przyjdzie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdalena

Byliśmy 2019/03/07 05:54 #31

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15633
  • Otrzymane podziękowania: 22637
Magdalena napisał:
Też od jakiegoś czasu wiem,że bez niego będę szczęśliwsza,spokojniejsza,że to też lepsze dla naszego synka.Boję się tego pierwszego kroku,za którym pójdzie zmiana przedszkola i swojej pracy,bo zamieszkam z synem u moich rodziców. Brak mi odwagi
To słowa z Twojego pierwszego postu. Wiesz, że będziesz szczęśliwsza a jednak sie boisz.
Boisz się zmian na lepsze, dla Ciebie i dla Synka.
Tkwisz w związku z facetem, który nie udźwignął bycia rodzicem, tym samym skazując Synka na dysfunkcje.

Magdaleno...najważniejszymi nauczycielami życia sa Rodzice. To od nich uczą się Dzieci, zachowań, gestów. To czego nauczą się w dzieciństwie powielają często w swoim dorosłym życiu.
Dziś Ty uczysz Synka swojej bezradności wobec pijącego partnera, partner pokazuje jak sobie radzić z emocjami poprzez pryzmat alkoholu.
A przecież możecie być szczęśliwi. Zmiana przedszkola i pracy to naprawdę pryszcz w porównaniu ze strachem i gehenną, która Wam towarzyszy teraz.
Zanim jednak to dostrzeżesz musisz to zrobić........albo biernie trwać w tym marazmie krzywdząc siebie i dziecko.
A masz przecież wybór. Oby był dobry %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Babeczka, Alex75, Magdalena, misia123

Byliśmy 2019/03/07 18:05 #32

  • Magdalena
  • Magdalena Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 27
Dziękuję wam bardzo,za to,co piszecie. Choć nie pakuję jeszcze walizek,to dużo mi się umacnia w głowie,to co powinno,a te myśli niemądre, nielogiczne uciekają.Po przeczytaniu waszych wypowiedzi mam nad czym myśleć,nad własną motywacją,priorytetami i zastanowienie się nad tymi niby moimi trudnościami,czy na prawdę nimi są.Dzisiaj czas refleksji,dzięki kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, Jetti11, misia123

Byliśmy 2019/03/08 20:29 #33

  • Magdalena
  • Magdalena Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 27
Dzisiaj powtórka z rozrywki,tylko jeszcze gorzej. Jest w totalnym amoku alkoholowym,pije non stop,kradnie alkohol.Jutro miał zostać jeden dzień z dzieckiem,bo ja mialam isc do pracy,nie jest w stanie.Spi na podlodze. Mam doczekać do jutra i to wyrzucić, czy teraz uciekać z dzieckiem z mojego mieszkania.mam dosyć,nie wiem co robić
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Byliśmy 2019/03/08 20:49 #34

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 2023
  • Otrzymane podziękowania: 5464
Można zadzwonić na policję aby go zabrali na izbę wytrzeźwień. Ani Ty ani dziecko nie musicie patrzeć na alko leżącego na podłodze. Ale zdecydujesz Ty. To Twoje życie.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): misia123

Byliśmy 2019/03/08 20:53 #35

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12383
  • Otrzymane podziękowania: 15671
Dlaczego Ty masz uciekać, niech on mieszkanie opuści.
Po mojemu interwencja policji wskazana, niech jemu się nie wydaje że konsekwencji brak.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): misia123
  • Strona:
  • 1
  • 2