Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Jak się przełamać?

Jak się przełamać? 2019/01/11 14:39 #1

  • Papilotka88
  • Papilotka88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 2
Witam.Jestem żona czynnego alkoholika,mamy synka,który ma 5 lat. Nie mam już sił by z nim żyć,traktuje mnie okropnie, wyzywa,poniża,obwinia o wszystko,wyzywa sie na mnie za wszystko. Pije codziennie od samego rana,napity jedzie do pracy,w pracy też pije,po pracy pije,ciągle pije!
Ostatnio był u mnie jego pracodawca,powiedział wprost ze trzyma go tylko z litości ze względu na mnie i na dziecko,bo wie ze gdyby go zwolnil to nikt by go juz nie zatrudnił.
Ja nie pracuje,jestem na wychowawczym,bo synek ma orzeczenie o niepełnosprawnosci,nie ma sie nim kto zajmować.
Najgorsze jest w tym to,ze ja wiem,ze powinnam odejść,zostawić, ja to wiem a nie mogę tego "poczuć" :(
Odeszlam raz rok po slubie,po 3 dniach wróciłam.. W tym roku odeszlam i znów po 8 dniach wróciłam..
Jestem okropnie litosciwa osoba,od zawsze taka bylam i to mnie gubi. Żyje nadzieją..
Blagam.. Co mam zrobić żeby coś w końcu we mnie pękło? Żebym nie miala litości dla niego tak jak on nie ma dla nas?
W dodatku tesciowa jest za nim.. Ja najgorsza a on super,nie wazne ze też ja wyzywa,ze az uszy więdną. Jak mu braknie na wódkę to zawsze mu da!
Wiem,że muszę ratować siebie i przede wszystkim mojego syna. Proszę o pomoc :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Doroti

Jak się przełamać? 2019/01/11 16:17 #2

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 925
  • Otrzymane podziękowania: 1692
Witaj Papilotko :czesc:
Serce boli jak czytam w jakiej sytuacji sie znalazlas, ale nie ma sytuacji bez wyjscia.
Dobrze by bylo gdybys sie zapisala na terapie dla wspoluzaleznionych i zaczela chodzic na mitingi al anon.
Wzmocnisz sie psychicznie, poczujesz sama do siebie szacunek i swoja wartosc, wtedy to co oni mowia nie bedzie mialo dla Ciebie zadnego znaczenia. Bedziesz mogla stworzyc dobre zycie dla siebie i synka. Teraz z tego co piszesz sytuacja masz ciezka. Nie bierz do siebie manipulacji i klamstw alko i jego mamy, zostaw im ich prawdy. Mieszkacie z tesciowa?
Dzialaj kochana jak najszybciej. Terapia, mitingi, to odmienia zycie.
Trzymam kciuki @};-
Ja osobiscie gdyby moj M sie awanturowal wezwalabym policje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Papilotka88

Jak się przełamać? 2019/01/11 16:29 #3

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1028
  • Otrzymane podziękowania: 1418
Mozna też, za znęcanie się psychiczne założyć mu niebieską kartę.
Ja na wychowawczym z dwójką dzieci wyprowadziłam się od męża. Ale co dla mnie ważne miałam gdzie. ''Troche'' pocierpiałam, ale było by tylko gorzej. Wybrałam mniejsze zło dla mnie i dzieci. On je kochał, ale ze mnie juz był prawie wrak. Mnie nie dołowało może jego uzależnienie , co znęcanie się psychiczne.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Margaretka, Papilotka88

Jak się przełamać? 2019/01/11 16:44 #4

  • Papilotka88
  • Papilotka88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 2
Tak mieszkamy niestety z teściową,jej maz a ojciec mojego meza też pił i juz nie zyje.. Zmarl w wieku 45 lat.
Co do policji to boje sie wzywać bo tesciowa wszystkiemu zaprzeczy i ze mnie zrobi nienormalną..
Nie mialabym juz w ogole życia..
Na mitingi chciałabym pojsc ale nie mam jak,bo jestem jakby uwieziona w domu,bo nie mam z kim zostawić dziecka to raz a dwa nie mam czym,bo moj zabiera mi samochód..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/11 17:24 #5

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1070
  • Otrzymane podziękowania: 2807
Witaj :czesc:
Jakbym czytała o sobie ponad rok temu....wszystko tak samo, poza synem, mój ma teraz 9lat i na szczęście zdrowy, ma tylko Adhd, a to pestka w porównaniu z innymi chorobami...poczytaj moją historię może coś "pęknie". Pozdrawiam @};-
Mój wątek to " Poczatek mojej walki o lepsze jutro"
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Papilotka88

Jak się przełamać? 2019/01/11 18:00 #6

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12194
  • Otrzymane podziękowania: 15137
Witaj :czesc:
Tak Ci innych szkoda, a komu Ciebie szkoda, kto o Tobie myśli, interesuje się w tej rodzinie? Pomyśl może o dziecku, skoro o sobie nie myślisz.
Co on ma jeszcze zrobić, ten agresywny typ abyś zrozumiała, że nie tędy ta droga? Masz kogoś z rodziny z Twojej strony, może ktoś Ci pomóc?
I on pijany autem jeździ? Twoim obowiązkiem jest zgłosić to na policję, jego życie nie obchodzi, a co z życiem innych użytkowników dróg???
Bo co, bo on pieniądze przynosi i cicho masz siedzieć? Czego tak naprawdę się boisz? Tak, no teraz to masz super życie, ech... :shock:
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9, Artur034

Jak się przełamać? 2019/01/11 18:13 #7

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • upadamy by wstawać silniejszymi
  • Posty: 107
  • Otrzymane podziękowania: 185
Witaj Papilotka88 :czesc: Mam na imię Artur i jestem alkoholikiem.Najlepszym rozwiązaniem będzie z Twojej strony determinacja w pomocy dla siebie i dziecka przede wszystkim. Udanie się do terapeuty w ośrodku uzależnień koniecznie. Jeśli to możliwe zmiana miejsca zamieszkania. Wiem że to co piszę jest trudne i łatwo się mówi ale ja inaczej tego nie widzę.
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/11 18:35 #8

  • Papilotka88
  • Papilotka88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 2
Benia przeczytałam całą Twoją historię i jestem pod wrażeniem,chciałabym być taka jak Ty! Taka twarda i silna!

Co do "przynoszonych" przez niego pieniędzy to też jest tak,ze ja robiąc zakupy wydaje gora 150 zl bo zawsze jest awantura,że mu pieniądze rozwalam,zostaje mu ok 550 zl i wszystko przepije i przepali..

Ja place rate za samochód, który i tak mi zabiera.. Ja place tv i Internet,jego matka prąd,wode a on nic..

Mam gdzie iść,bo wrocilabym do domu rodzinnego tylko boję sie,ze znow sie ugne,tak jak pół roku temu i wrócę :(
boję się,ze synek będzie płakał,ze chce do domu,ze nie będę umiala sobie z tym wszystkim poradzić :(

A jakbym zawiadomiła policję,ze jezdzi pijany, dostałby karę do zapłaty,której oczywiście by nie zapłacil to obowiązek spłaty nie spada na mnie? Bo tego się boję..

Z resztą ja sie wszystkiego boje.. Chciałabym żeby mnie ktoś walnął w łeb bym sie opamietala.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/11 18:55 #9

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12194
  • Otrzymane podziękowania: 15137
Strach nie jest dobry, strach paraliżuje, powoduje stanie w miejscu, a to na nic, bo zmian brak. Co daje Ci ten związek?
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2019/01/11 18:56 przez Moni74.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Margaretka, Papilotka88

Jak się przełamać? 2019/01/11 18:57 #10

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 120
  • Otrzymane podziękowania: 70
Kochana
Witaj jestem nową, Gosia.
Sama mam " brame" , ale uważam, że tym razem się nie ugniesz. Dasz radę napewno wrócić do rodziny :ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Papilotka88

Jak się przełamać? 2019/01/11 19:00 #11

  • Papilotka88
  • Papilotka88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 2
Moni właśnie nic mi nie daje,zupełnie nic! Tylko zabiera.. Jest jak kula u nogi,której nie potrafie odciąć.
Tak jak wyżej pisałam,daje mi gora 150 zl na tydzień nic więcej. Lekarstwa dziecku kupuję sama za to co mi zostanie na koncie, jak musze jechać z synem do szpitala to musze sobie załatwić kierowcę,bo on nie jest w stanie jechać gdzieś dalej. Gdy wychodzimy ze szpitala to tez musze prosić kogoś żeby po nas przyjechał. Nic go nie obchodzi nic.. Oprócz tego żeby wódka była ciągle,bo jak sie budzi rano (a budzi sie juz kolo 6) to pierwsze biegnie do piwnicy sie napić,bo tak nim telepie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/11 19:02 #12

  • piotrek94
  • piotrek94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 199
  • Otrzymane podziękowania: 270
A jakbym zawiadomiła policję,ze jezdzi pijany, dostałby karę do zapłaty,której oczywiście by nie zapłacil to obowiązek spłaty nie spada na mnie? Bo tego się boję..

Nie masz się czego bać. Jakim prawem miałabyś ponosić za niego konsekwencje? Może to otworzy mu głowę. Sąd może zmusić go aby poszedł na terapię. Jest niebezpieczny dla społeczeństwa jeżdżąc po pijaku. Alkoholizm to choroba, nie leczona prowadzi do śmierci.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Margaretka, Papilotka88

Jak się przełamać? 2019/01/11 19:05 #13

  • Papilotka88
  • Papilotka88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 2
Piotrku nie wiem sama,bo teściowa natlukla mi do glowy,ze jak on nie będzie płacił to obowiązek przechodzi na żonę :/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/11 19:14 #14

  • aga66
  • aga66 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 519
  • Otrzymane podziękowania: 754
Witaj Papilotka :czesc: Dobrze że tu trafiłaś,dostaniesz tutaj Wielkie Wsparcie,napełnisz Duszę Wiarą i Nadzieją,podniesiesz się psychicznie,wiem co to strach,wiem Kochana jak ten stan miażdży i zabiera powietrze,zabiera Radość i jasne widzenie rzeczywistości,zabiera całe piękno Życia kwiaaatek ale uwierz że można to wszystko odzyskać,można WSZYSTKO należy tylko iść po Pomoc,jesteś dorosła i to Ty podejmujesz wybory,za siebie i za Dziecko które potrzebuje Ciepłego,Bezpiecznego Domu,tylko Ty możesz mu to zapewnić nikt inny,jesteś odpowiedzialna za jego bezpieczeństwo i zdrowy rozwój,nie rób mu tego,nie narażaj go na życie w matni,ja tak postępowałam,postępowałam niedojrzale i bardzo tego żałuję,nie żałuję siebie,żal mi było Dzieci że przez moje niedojrzałe zachowanie zgotowałam im piekło,współuzależnienie to straszna choroba kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/11 19:15 #15

  • piotrek94
  • piotrek94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 199
  • Otrzymane podziękowania: 270
Nie daj sobą manipulować. To nie tak się odbywa. Musisz poszukać pomocy. Sugeruję terapię lub Al-Anon.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/11 19:28 #16

  • Magda1981r
  • Magda1981r Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 322
  • Otrzymane podziękowania: 290
Papilotka za jazdę po pijanemu odpowiada on... Tylko on. Mój byly mąż dostał karę 5tys pracę społeczne i zabrane prawo jazdy na 3 lata. W tym wyrok w zawiasach jeśli się nie wywiąze z tego. I w żadnym wypadku nikt Ciebie za jego nie zapłaconą karę ścigać nie będzie. To jego wyrok... On za to odpowiada. Jesteś w trudnej sytuacji ale nie bez wyjścia. Najpierw terapia czy grupa Al anon. Bez tego nie ruszysz z miejsca. Ja też patrzyłam jak mój mąż po piwku wsiada do samochodu. Mimo że miałam swoje zasady przy nim zupełnie je zatracilam. Teraz nie potrafiłabym na coś takiego patrzeć i nie reagować... Pamiętasz wypadek w którym ojciec pijany najechał na córkę i zabił jej kolezanke kiedy siedziały przy drodze? Tam też dużo osób widziało wiedziało i nie reagowało. Pamiętaj że Ty masz wybór. Możesz reagowac jeśli uważasz że takie zachowanie jest złe i takim zachowaniem stwarza zagrożenie dla innych. Konsekwencje ponosi on. I nie myśl że się dowie że to Ty zawiadomiłas policje. Zgłaszasz anonimowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/11 19:47 #17

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15222
  • Otrzymane podziękowania: 21283
Papilotka88 napisał:
Benia przeczytałam całą Twoją historię i jestem pod wrażeniem,chciałabym być taka jak Ty! Taka twarda i silna!
Przecież jesteś taka, tylko o tym jeszcze nie wiesz. Żyjąc dla innych nie widzisz siebie, zapominasz o sobie..Płacisz kredyt, rachunki....zachowaj dowody wpłat.
Nie bój się, że będziesz musiała płacić za niego kary tylko załóż sprawę o zniesienie wspólnoty majątkowej. Zrób to dla siebie i dziecka, zabezpiecz się materialnie zanim zacznie, pozbawiony już pracy, robić jeszcze większe długi.
Dziś wydaje Ci się to wszystko niemożliwe lub cholernie trudne. Za jakiś czas pośmiejesz się z prostoty w działaniu.
Pierwszy krok już zrobiłaś. Czas przygotowywać się do kolejnego.

edit: Dopiszę jeszcze, że.....zatajanie przestępstwa jest też przestępstwem.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Ostatnio zmieniany: 2019/01/11 19:48 przez szekla.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, Babeczka

Jak się przełamać? 2019/01/11 20:00 #18

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1070
  • Otrzymane podziękowania: 2807
szekla napisał:
Dziś wydaje Ci się to wszystko niemożliwe lub cholernie trudne. Za jakiś czas pośmiejesz się z prostoty w działaniu.
Pierwszy krok już zrobiłaś. Czas przygotowywać się do kolejnego.
Szekla lepiej bym tego nie ujęła :-BD

Czas na terapię, myśle że ktoś jest w stanie Ci pomódz abyś choć na godzinkę wyrwała się na terapię. Czas na zmiany. Pewnie jeszcze nie jesteś gotowa na wyprowadzkę, jak będziesz gotowa ,poczujesz to. A wtedy się nie zawahasz. I obiema rękami i czym tam jeszcze mogę podpisuje się pod słowami Szekli. To wszystko tylko tak strasznie wygląda, owszem, jeśli się zdecydujesz, czeka Cię ciężka praca ale warto. Trzymaj się! :ymhug:
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Jak się przełamać? 2019/01/18 22:48 #19

  • Papilotka88
  • Papilotka88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 2
Witajcie. Mam totalny dół, dzień i noc myślę tylko o odejściu. Mam milion myśli,a najbardziej przeraża mnie to,że gdyby doszło do rodowodu, to sąd nakaże mi przywozic mu dziecko na widzenia..
A tego sobie nie wyobrażam! Bo odchodząc od niego radzicie całkowicie się od niego odciąć, nie czytać smsow,nie odbierać tel (wyczytałam to w temacie Beni) a co jeśli on oskarzy mnie o utrudnianie kontaktów z dzieckiem? Syn ma 5 lat dopiero.. Jak mam też dziecku wytłumaczyć,gdy bedzie płakać ze chce do domu,ze nie możemy wrócić? :(
Dodatkowo tesciowa.. Nienawidzę jej :( Według niej powinnam byc z jej synem,bo mu slubowalam,ze nie opuszczę az do śmierci i to jej gadanie "ja też mialam meza alkoholika i żyłam" .. Ciągle go broni,według niej to ja jestem winna,ze on pije! A na świeta to mu nawet flaszke kupiła! Taka dobra mamusia.. I wiem ze gdybym miala tu wozic pozniej dziecko to nie byłoby to dla niego dobre.. A z drugiej strony to jego Babcia i on jako mały chlopiec widzi ją inaczej jaka swoją kochaną Babcię :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/19 06:58 #20

  • Magda1981r
  • Magda1981r Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 322
  • Otrzymane podziękowania: 290
Papilotka wiem jak ciężko Ci teraz. Ale przede wszystkim pomyśl o sobie. Czy uważasz że powinnaś być z mężem alkoholikiem bo mu slubowałaś? Dlaczego tak wkurza cię to co mówi teściowa? Tutaj wychodzi ten brak pewności siebie. Ja też tak miałam i do tej pory pracuje nad tym. Bo z ogromną łatwością brałam do siebie oskarżenia innych. Niby miałam własne zdanie ale opinia innych uderzała we mnie w ogromną siłą i mnie łamała. Ciężka jest praca nad sobą. Do tego właśnie terapia jest potrzebna.
Co do synka to powiedz mu ze tata jest chory i dla tego z nim mieszkacie.Ja mówie córce w prost że tata jest chory. Ta choroba nazywa się alkoholizm. I że tata nie chce się leczyć dla tego z nim nie mieszkamy. Wiem że mojej córce też jest ciężko. Są momenty że serce mi pęka jak widzę że płaczę bo tata z nami nie mieszka. Ale wiem że podjęłam najlepsza decyzję. I nie żałuję że tak zrobiłam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Margaretka, fru_go69, Papilotka88

Jak się przełamać? 2019/01/19 08:17 #21

  • Papilotka88
  • Papilotka88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 2
Magdo dokladnie to czuje co napisałaś. Lepiej bym tego nie ujęła, opinia innych,ich oskrzenia wobec mnie okropnie we mnie uderzają i strasznie mnie to boli. Mimo,że wiem,ze ona nie ma racji to strasznie mnie to łamie.. Bardzo mi ciężko :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/19 11:44 #22

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 108
  • Otrzymane podziękowania: 67
Papilotka,
wspieram Cię i trzymam kciuki za podjęcie decyzji. Uwolnij się od tego co jest tylko - jak sama nazywasz - "kulą u nogi". Nie masz nic dla siebie z tego "związku". Potrafisz to zrobić jak każda z nas. Będzie ciężko ale zacznij szanować siebie bo ani on ani teściowa tego nie zrobią. :-BD
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Papilotka88

Jak się przełamać? 2019/01/19 13:02 #23

  • Papilotka88
  • Papilotka88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 2
Olka już mi chyba nie dużo brakuje..
Tylko strach jest okropny, przed tym ze on np. Wyśle na mnie policje,że utrudniam mu kontakty z dzieckiem albo coś takiego :(
Ze wszyscy uwierzą im a nie mi :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/19 13:08 #24

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 108
  • Otrzymane podziękowania: 67
Ty też możesz wzywać policję. Ja też się boję.. że mi coś zrobi, obleje kwasem albo wynajmie kogoś.. Jest do tego zdolny. Staram się żeby ten strach nie sparaliżował mojego życia. Boisz się tego, ze ludzie mu wierzą. Gdzieś to ostatnio napisałam - jeżeli w to wierzą to znaczy, że nie zasługują na to, żeby się nimi zajmować. Utrudnianie kontaktów z dziećmi to musi sąd rozpatrywać a nie policja. Dopóki nie będziesz miała postanowienia sądu w tej dziedzinie to policja nic nie zrobi. System nam nie sprzyja ale możesz zgłosić się do ośrodka i otrzymasz tam pomoc prawną.
Nie poddawaj się.
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Papilotka88

Jak się przełamać? 2019/01/19 13:17 #25

  • Papilotka88
  • Papilotka88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 2
Tak strasznie się boję,że on coś wymyśli,że zabiorą mi dziecko.. A przecież dla niego chce zmienić nasze życie,które teraz jest koszmarem.. :(
A zdolny jest do wszystkiego..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/19 13:28 #26

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 108
  • Otrzymane podziękowania: 67
To on jest chory a nie Ty. Dlaczego mają Ci zabrać dziecko?
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/19 14:03 #27

  • maluczka
  • maluczka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 89
Wiesz co ? Smutno mi sie zrobilo jak przeczytalam twoja historie,wixe tez cechy wspolne.
Bo tez mialam faceta co mnie wyzywal i ponizal,i wzbudzal litosc lub poczucie winy.
Trudno bylo odejsc bo mimo ze nie mamy dzieci ani wspolnoty majatkowej to jednak nie tylko ciagle klotnie nas laczyly.
Kocham go wiem ze on mnie tez ale zwiazek z osoba uzalezniona nie ma sensu ( w moim zwiazku bylam uzalezniona on i ja)
bo z chorym czlowiekiem nie. Da sie dogadac.
Bo choc dzis dalej mam kontakt ze swoim bylym to mieszkam sama i jestem bezpieczna.
Nikt mnie nie wyzywa i nie wygraza sie.
Wiesz ze istnieje cos takiego eksalacja przemocy.
Jak nie zareagujesz jak ktos cie wyzywa,to nastepny ruch jego bedzie coraz bolesniejszy!?
Nastepnym razem cie uderzy.
A wiem raczej ze zazwyczaj tak jest sprawca przemocy posuwa sie dalej bo czuje sie bezkarny.
Bo wie ze nie bronisz...
W ogole to czy masz cos z tego zwiazku?
Uslugiwanie pijakowi,takiego zycia chcesz? Rozliczania z kazdej zlotowki,i wiecznego ponizania?
Dobrze ci zrobili pranie mozgu..
Piszesz ze syn bedzie tesknil..

Niby za czym?
Czy jego ojciec sie nim opiekuje!? Jak niby jak ciagle jest na fazie.
Czy myslisz ze dziecko niepelnosprawne nie widzi jak ojciec traktuje matke?
Moze nie rozumie ale dzieci czuja jak jednemu z rodzicow dzieje sie krzywda.
Nawet jesli nie sa w pelni spawne....
Jesli nie myslisz o sobie to przynajmiej pomysl o dziecku.
Na pewno znajdziesz 2godziny w tyg na Aalanon.
Jak mieszkasz daleko to sa rozne grupy na fb gdzie mozna zabrac sie z kim na mitting lub za niewielka oplata zorganizowac sobie wyjazd ....
Jest duzo zyczliwych ludzi,ktorzy maja podobne ptoblemy.
Nie musisz miec takiego zycia....
Mniemam ze masz internet.
Przeciez to skarbnica wiedzy....tylko trzeba sie wysilic by ja znalezc.
Znalezc nowy pomysl na siebie...
Nie zmieniac odrazu calego zycia ale malymi krokami dazyc do tego by ciut bylo lepiej
Wierze w ciebie
I trzymam z calego serca kciuki..
W sercu miec dobro a w glowie troche dzikiego porno?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka2019

Jak się przełamać? 2019/01/19 17:08 #28

  • Papilotka88
  • Papilotka88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 2
Olka nie wiem, takie mam myśli z tego ogromnego strachu.

Maluczka wiem,ze masz rację wiem.. Ja bym chciala odejsc,ale narazie nie mam odwagi..

Co do tęsknoty to wiem ze syn bedzie tęsknił za teściową, a ona jest okropna. Tak jak pisalam ciągle broni mojego meza, czasem z nim nawet pije.. Tylko moj syn widzi w niej kochaną Babcię..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/19 18:26 #29

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 108
  • Otrzymane podziękowania: 67
Wiem, że się boisz. Dlatego potrzebujesz kogoś, kto spojrzy na sprawę z dystansu i spróbuje uspokoić Twoje emocje. Ja się bałam, że mnie zabije jak go wyrzuciłam. Myślałam, że mnie śledzi i podsłuchuje. Prosiłam wtedy koleżankę żeby oceniała czy moje zachowanie jeszcze mieści się w jakichś granicach czy przekroczyłam granice obłędu. Szukaj wsparcia. Forum daje dużo ale obecność kogoś obok jest nie do zastąpienia. Póki co pisz o swoich strachach - będziemy się z nimi rozprawiać. kwiaaatek
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): maluczka

Jak się przełamać? 2019/01/19 19:55 #30

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 505
  • Otrzymane podziękowania: 782
:czesc: Papilotka
Pomoc możesz sobie w różny sposób. Myślę że strach ma wielkie oczy i to on Cię hamuje przed zmianami no i oczywiście wspoluzaleznienie. Więcej myślisz o innych niż o sobie. Jak przeczytałam Twoja historie to pomyślalam że nie masz nic do stracenia...
Jeśli chcesz się poczuć silniejsza to Alanon i/lub terapia będzie pomocne. Trzeba trochę pracy włożyć w to byś odzyskała wiarę w siebie i odbudowala poczucie własnej wartości.
Twój mąż jest alkoholikiem który jak sama widzisz dzień rozpoczyna od picia, więc komuś w takim stanie żaden sąd nie przyzna opieki nad dzieckiem. Więc nie miej obaw. Jeśli chodzi o spotkania ojca z dzieckiem to też pod warunkiem ze bedzie trzeźwy... Możesz się postarać o rozdzielnosc majątkowa by nie brać odpowiedzialności za jego długi. Do prawnika się możesz udać by wyjaśnił Ci sytuacje pod względem prawnym i z jakie masz możliwości prawne np.alimenty. To czy powtornie wrócisz do niego i pod dach teściowej...to już będzie Twoja decyzja. Wybierzesz Ty - to co dobre dla Ciebie i dziecka. A teściowa...no cóż. Nie chce raczej zostać z synem Alko więc też Tobą manipuluje tak myślę bo spadnie jej problem na głowę... Skoro go tak broni to może niech się nim ona zajmie.
Możesz wiele, tylko się nie poddawaj! :ymhug: Trzymam kciuki i pozdrawiam @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Papilotka88

Jak się przełamać? 2019/01/19 22:24 #31

  • Papilotka88
  • Papilotka88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 2
Mam też takie myśli,że moj synek mnie "znienawidzi" na swój sposób za to,że nagle wywroce mu życie do góry nogami :(

Piszę to choć wiem,ze to brzmi jak kolejna "wymówka",ale jak wcześniej wspomniałam on ma 5 lat i nie wiem jak sobie poradzę gdy zacznie płakać ze chce wracać do domu, albo do swojej drugiej babci (teściowej),bo niestety jest z nią bardzo zzyty.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/19 22:55 #32

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1034
  • Otrzymane podziękowania: 1465
Papilotka88 napisał:
da
Wiem,że muszę ratować siebie i przede wszystkim mojego syna. Proszę o pomoc :(
:czesc:
Papilotko,ty jesteś trzeżwa,to ty dbasz o bezpieczeństwo swojego syna,w domu,gdzie na pierwszym miejscu jest alkohol,i wszystko kręcące się wokół alkoholika,to niestety dajesz mu strach ,lęk ,niepewność.Zadbaj o siebie i syna,w takim domu to priorytet,zanim alkoholizm zawłdanie wszystimi obszarami waszego zycia.
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9, Margaretka

Jak się przełamać? 2019/01/20 06:51 #33

  • Magda1981r
  • Magda1981r Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 322
  • Otrzymane podziękowania: 290
Papilotka piszesz ze wywrocisz dziecku życie do góry nogami... A jak żyje teraz? Nie sądzisz że właśnie teraz ma życie wywrocone do góry nogami? Jakie wzorce czerpie z obecnego życia? Póki byłam w związku z alkoholikiem to często moja córka w nocy się moczyła. Po rozstaniu minęło jej to. Owszem to są duże zmiany ale w trakcie okaże się że są to zmiany na lepsze. Nie musi tracić kontaktu z babcią. Przecież może się z nią widywać. Uwierz mi ze dziecko szybko przystosuje się do nowego spokojnego życia. Bo czy w obecnej sytuacji ma dobre wzorce i spokojne życie?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): maluczka, Margaretka

Jak się przełamać? 2019/01/20 08:14 #34

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 108
  • Otrzymane podziękowania: 67
Tak jak napisała Hogata - trzeba być gotowym na podjęcie tej decyzji. Trzeba dojść do tego ostatniego dna. Pewnie jeszcze do niego nie dotarłaś i szukasz usprawiedliwienia i wymówek. Ja też to przechodziłam. Wbrew wszystkim mówiłam o "ostatniej szansie" mimo, że sama w nią nie wierzyłam. Wierzę, że jesteś już blisko tego momentu. Nie jestem tutaj ekspertem ale wiem, że zostając w domu w którym rządzi alkohol robisz dziecku większą krzywdę niż odseparowanie go.
Pozdrawiam niedzielnie.
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak się przełamać? 2019/01/20 08:22 #35

  • magdzialenka
  • magdzialenka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 89
  • Otrzymane podziękowania: 170
Lepiej, żeby Cię "znenawidził" teraz na chwilę, niż wtedy, gdy będzie dojrzały i zrozumie, że nie wyrwałaś go z tego bagna, kiedy jeszcze mogłaś. Wtedy może "znienawidzić" na dłużej. Wiem, o czym mówię, bo moja córka (obecnie już dorosła) wychowywała się w podobnej atmosferze i chociaż dziś jesteśmy kumpelami, to co jakiś czas wypomina mnie i swojemu ojcu, że jest DDA z nerwicą, atakami paniki i terapią psychiatryczną. Przez swoich własnych rodziców. Myśl o sobie i o dziecku, działaj. Pozdrawiam serdecznie :)
Ostatnio zmieniany: 2019/01/20 08:24 przez magdzialenka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): maluczka
  • Strona:
  • 1
  • 2