Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Pomóżcie Prosze

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 19:29 #1

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 120
  • Otrzymane podziękowania: 70
Witam
Jestem Gosia. Mam 36 l.i obecnie czuje, że sama nie dam rady. Tak jakbym wysiada gdzieś i nie wiedziala jak wrocic.
Przyszłam do Was bo nie radze sobie (Już wiem-ze soba) z piciem meza.
Jestem mama dwóch dziewczynek(11 i 6 l), w 6 mcu ciazy.
Mąż mój pije już bardzo długi czas ok 6 lat. 4 l.nie mieszkał z nami,pracował w innym mieście. Po przeprowadzce do domu zaczęłam zauważać, że każdy jego wieczór to kilka piw albo 0.5l wodki. Tylko, że wydawało mi się to normalne.
Nie był dla mnie agresywny, ale bardzo nieczuly, na każdą moja uwaga odpowiadał atakiem np. Ze w domu jest bałagan albo że mam dziwną minę.
Pracowałam dłużej od niego, ciężko, cały dom i dzieci były na mojej głowie. On podnosił tylko pilota tv albo swój telefon,na który założył doslownie zasieki
Moja mama zaczęła mi zwracać uwagę, że on za dużo pije,żebym coś z tym zrobiła. Uważałam, że przesadza.

Od roku " walcze" z jego piciem. Zawsze słyszałam, że to tylko piwo, że jest zestresowany.
W skrócie. Każda moja prośba o zaprzestanie kończyła się wyrzutni jego w moja stronę.
Miarka się przebrała gdy będąc już w ciazy, on postanowił ograniczać ilość wypijanego alkoholu, po czym uciekał do sypialni "poczytac". Wmawia mi, że w szklance ma witaminę C lewoskretna i pozwolił mi się napić. Była tam wódka... z witaminą. Dałam mu czas do 6 stycznia, że ma się wyprowadzić. Wysmial mnie. Przed świętami przyszedł z kwiatkami, że wie że jest podły dla mnie i chce się zmienić. Nabralam sie. W święta pokazał ile znaczą jego słowa, zapaskudzil sypialnię i łazienkę, jego siotra zaczęła po nim sprzątać (dostała bure). Po świętach dalej w sypialni pił. Mając 3 dni wolnego dzieci nawet nie wiedziały, że ojciec jest w domu. Przestałam się do niego odzywac. Nie widzę sensu. On jakby nas nie było. Teraz ma etap picia soków z brokułów i ćwiczeń...
Dostałam.ostatnio od niego smsy gdy był w pracy, że chce porozmawiać, że chce żebyśmy sie porozumieli...zdołała tylko odpisać, że ja chce żeby odszedł.
W międzyczasie byłam u lekarza Poz i dostałam skierowanie do Przychodninleczenianuzaleznien i wspoluzaleznien. Byłam tam. Rozmawiałam z Panem prowadzacym AA, który mi uświadomił, tzn.stral się, że moje łzy na meza nie działają. Czekam na wizytę do terapeuty, jeszcze 7 dni.
Tylko to co się że mną dzieje w środku mnie przeraża. Czasem myślę,że sobie coś zrobię. Za chwilę, że dam radę. Przecież mam dzieci, prawie troje.
Mam w głowie jakby blokadę, która " popuszcza" tylko na chwilę. Raz, że to spakuje i zmienię zamki, zaraz, że tak się nie robi. Ze jak w ogóle Ja sobie poradzę... Ale przecież sobie radzę. Mam duże problemy w ciazy, cukrzyca, ciśnienie, tarczyca i doszły zaburzenia pulsu. I mimo diet, lekow, moj stan jest coraz gorszy. Bardzo sie boje o dziecko.
On nawet nie wie, w którym tygodniu ciazy jestem.
Rozmawiałam z jego mama. Usłyszałam,że UWAGA" syn zenka martyniuka to wyłonił ciężarną żonę z domu", " że ona od teścia dostaje 60 zł, A ma swoją wyplate"... W imię czego ja mam ponosić konsekwencje dorosłego chlopa?


Przepraszam, że tak chaotycznie, ale bezradna się czuje
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9, jerzak, Waldek, Lidia, Ilonka, anikaa, Gandalf, olka2019

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 19:41 #2

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 106
  • Otrzymane podziękowania: 67
Witaj Goija,

Jestem tutaj od niedawna ale mogę Cię zapewnić, że dobrze trafiłaś. Ja także jestem żoną alko ale już wywaliłam go z domu. Trzymaj się i walcz o siebie. To, co się dzieje w Tobie, dzieje się każdej z nas - właśnie się o tym także dowiaduję. W czerwcu chciałam ze sobą skończyć. Żyję. Ty też musisz przeżyć. Musisz mieć wsparcie obok siebie.

Pozdrawiam kwiaaatek
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 19:48 #3

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 120
  • Otrzymane podziękowania: 70
Olenko! Dziękuję, że odpisalas @};-
Jak Ty sobie radzisz? Jak się czujesz po chęci przejścia TAM skąd powrotu nie ma?
Nie mam wsparcia w rodzinie, mama mi zmarła 9 m-cy temu, ojciec jest jak dziecko we mgle.
Bardzo duże nadzieję wiąże że spotkania z terapeutą, boję się tylko żebym się nie zawiodła...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka2019

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 20:29 #4

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15222
  • Otrzymane podziękowania: 21282
Witaj Gojia :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 20:37 #5

  • Slonce
  • Slonce Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 59
  • Otrzymane podziękowania: 60
Witaj Gojia,wsparcie mam wrażenie,że dostaniesz miedzy innymi tu i na terapii i/lub grupie AlAnon(grupa wsparcia dla rodzin osob pijacych).Ja dostałam i to najlepsze z możliwych.Troche mnie tu pogłaskano,trochę bacikiem po nóżkach jak mi mózg uciekał.Gratuluje decyzji o zwróceniu się o pomoc do profesjonalistów.Masz siebie i dzieci.Twoje dzieci zaś mają Ciebie.Jest taka fajna książka "Koniec współuzależnienia" .- mi bardzo pomogła zrozumieć, czego nie widzę.Zadbaj o siebie.Przesyłam dużo ciepłych myśli dla Ciebie i dużo siły.Warto walczyć o siebie i własne dobre życie, o spokój w głowie.Poczytaj historie na tym forum..Pierwsze wpisy czesto sa niejasne,zrozpaczone,pelne bólu i krzyku,aby cierpienie sie juz skonczyło.Pózniejsze sa zupelnie inne..a po jakims czasie zmieniają się tak,jakby to już inny człowiek pisał.Pozdrawiam ciepło.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 20:38 #6

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1556
  • Otrzymane podziękowania: 3134
Witaj Gojia :czesc: Dobrze,że tutaj Jesteś @};- To odpowiednie dla Ciebie miejsce-Te forum to kopalnia wiedzy i doświadczeń.Życzę Ci z całego serca Powodzenia i Konsekwencji w Działaniu @};- %%- kwiaaatek
Jestem Waldek alkoholik.
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 20:38 #7

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 207
  • Otrzymane podziękowania: 149
Witaj Gojia :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 20:51 #8

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1070
  • Otrzymane podziękowania: 2807
Witaj Gosiu :czesc:
Jestem Bernadetta, współuzależniona.

Musisz zawalczyć o siebie oraz dzieciaczki. Ciąża to wpaniały czas, bardzo mi przykro że nie dane Ci się nią cieszyć. Też polecam Ci "Koniec współuzależnienia".
Bardzo otworzyła mi oczy.
Nie poddawaj się choć początki są trudne, choć boli. Dbaj o siebie.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 21:13 #9

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1759
  • Otrzymane podziękowania: 1627
Witaj na FORUM mocno ściskam
Byłam współuzależniona. U mnie zadziałało tylko ZERO KONTKTU z mojej strony. Szkoda mi reszty życia nie oddam. Czekam na wnuki.
Pogody ducha
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Nie jestem już w "szponach" alkoholizmu .Jestem ukochanym dzieckiem Boga.
Ostatnio zmieniany: 2019/01/10 21:14 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 21:33 #10

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 106
  • Otrzymane podziękowania: 67
Gojia napisał:
Olenko! Dziękuję, że odpisalas @};-
Jak Ty sobie radzisz? ..

Żyję na antydepresantach i jestem pod opieką psychiatry. Korzystam ze spotkań z psychologiem bo nie mam czasu zgrać się z terapeutą. Dążę do tego żeby znaleźć czas. Wybieram się na miting i doceniam wsparcie, które otrzymuję na forum.
Od początku głowę nad tym bagnem trzymała mi koleżanka. Dzięki niej a później jeszcze jednej nieutonęłam. Trzeba komuś opowiedzieć. Odciąć się od toksycznej teściowej czy kogokolwiek, kto będzie Ci próbował wmówić, że masz z tym coś wspólnego. Sama nie dasz rady.
Trzymaj się @};-
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 21:36 #11

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 38
  • Otrzymane podziękowania: 45
Witaj Gosiu, Mi bardzo pomoglo zrozumienie choroby alkoholowej. w wiekszosci dowiedzialam sie tego na terapii ale tez z roznych artykolow i wypowiedzi innych wspoluzaleznionych. mialam podobne odczucia tak jak chyba kazdy wspoluzalezniony. raz bylam zalamana raz czulam sie silna ale na krotko. Myslalam dlugi czas ze moge cos zrobic zmotywowac wyleczyc. oczywiscie nic nie moglam. Terapia pomogla mi spojrzec realnie na sytuacje, zrozumiec ze nie mam co liczyc na poprawe skoro alkoholik nic ze soba nie robi i ze zadne moje starania, nawet jakbym stanela na glowie nie pomoga. Ani lzy ani grosby ani prosby bo zawsze ta jedyna milosc - butelka bedzie na pierwszym miejscu. no i oczywiscie ciagle czulam sie winna. Moje zycie wypelnialy mysli o alkoholu chociaz go wcale nie pilam. Teraz jest juz lepiej ale ciagle jest jakies 'napiecie' ale wciaz chodze na terapie i mam nadzieje ze przyjdzie taki dzien kiedy poczuje sie wolna.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, olka2019, Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 21:43 #12

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 120
  • Otrzymane podziękowania: 70
@};- dziękuję, że jesteście!
Nie pomyslalabym, że aż tyle dobrych dusz zwróci na mnie uwagę.
Fizycznie upieklapym dla Was szarlotkę...
Straszne jednak jest to, że każdy ma swoje piekło w raju...
Nie rozumiem tak bardzo, chociaż staram sie, skoro alkoholizm jest choroba to każdy chory przewlekle chce się leczyć...
Wiem, że moje myśli ciągle krążą wokół meza I jego zachowań. Wiem, że muszę się z tego wyleczyć. W głowie mam taki bardzo bałagan, strach. Przed byciem samotna matka z trójką dzieci, niby wiem, że dalej też jest życie, ale takie jakby za ścianą że szkła. Czuje nawet zazdrosc, że on sobie z kimś życie ułoży.
Nie mogę pojąć, że odseparowal zupełnie dzieci. Ze można być aż takim egoista.
Mój ojciec dał nam ciężkie dzieciństwo, apodyktycznym był okrutnie, ale jednego mu nie można było zarzucic: gdy w domu została jedna kromka chleba to jej nie zjadł, A rozdzielić na nas troje. A tu nawet paczka orzechów kupiona przez niego leży wysoko żeby mu przypadkiem dzieci nie zjadły-ja to tak rozumiem.
Staram się żeby im nic nie brakowało, wiem jednak, że finansowo będzie mi jeszcze ciężej.
Leżę i łzy się ciurkiem leją, małe życie kopie, chyba ze strachu. A ja sama jestem jak wielki, mały stwor
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka2019

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 21:50 #13

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1070
  • Otrzymane podziękowania: 2807
Widzisz, bo to takie pokręcone. Chory na inną chorobę ma jej świadomość, dlatego chce się leczyć.
Alkoholik do końca będzie wypierał że nim jest. Dlatego nie chce się leczyć. Tak działa mechanizm iluzji i zaprzeczania.
Kochana, szarlotkę to upiecz dla siebie, na lepszy nastrój.
A ja Ci zostawie kwiatuszka @};- , nie płacz, Twoje łzy nic tu nie zmienią. Dbaj o siebie podwójnie bo w końcu jest Was dwoje. :ymhug:
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka2019, Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 21:54 #14

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 120
  • Otrzymane podziękowania: 70
@};- Te łzy to takie parzace, chyba się wszystko zagotowalo w srodku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 21:55 #15

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 106
  • Otrzymane podziękowania: 67
Poradzisz sobie. Ja wiem, że mój już manipuluje kolejną kobietą. Nie można inaczej nazwać tego co ich łączy bo on nie jest zdolny do ludzkich uczuć. Jest mi jej szkoda. Jak się nie zorientuje to skończy w więzieniu bo będzie robił przekręty na jej konto. Nie powinnaś zazdrościć ale wiem, że to głowa sama robi takie rzeczy. Poradzisz sobie. Na pewno otrzymasz pomoc. Zmień zamki i nie wpuszczaj go do domu. Rzeczy możesz mu wystawić przed drzwi. Ratuj siebie i dzieci.
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Artur034, Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:00 #16

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 120
  • Otrzymane podziękowania: 70
Ja właśnie nie moge znalezc w sobie siły by tak zrobić...chociaż mam taką wizję.
Jego ostatnie dni gdy chyba nie pije(Nie wiem bo nie sprawdzam), wyciska te brokuły z jarmuzem, macha na drążku powodują u mnie wyrzuty straszne. Ze może jednak go przekreslilam za szybko. A z drugiej strony to on sobie udowadnia, że może nie pić. Owszem, zawsze kończy się tak samo. Bo to trochę jak z przypudrowaniem trądziku, A problem jest w środku?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka2019

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:02 #17

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 120
  • Otrzymane podziękowania: 70
Olenko... jak Ty znalazłaś w sobie siłę, mimo wszystko, aby wyprowadzić z domu?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:07 #18

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 106
  • Otrzymane podziękowania: 67
Trzeba pozbyć się z głowy tych myśli "co on robi"...piekielne trudne... Jego jedynym celem jeśli chodzi o mnie jest wbijanie w poczucie winy. A to nie ja ani nie Ty jesteśmy winne. Podczas ostatniego spotkanie w poniedziałek powiedział mi, że to mnie ponosi.. I to mówi człowiek, który znęcał się nade mną psychicznie i fizycznie. On się nie zmieni.
Pamiętaj - nie jesteś sama. @};-
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:10 #19

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 106
  • Otrzymane podziękowania: 67
Gojia napisał:
Olenko... jak Ty znalazłaś w sobie siłę, mimo wszystko, aby wyprowadzić z domu?

Zmieniłam zamek. Mój stwarza pozory przed światem bo to osobowość psychopatyczna. Nawet bym chciała, żeby przyjechał pod drzwi i się awanturował, żebym mogła go nagrać i wezwać policję. Rok temu włączył mi się tryb zadaniowy. Tutaj nie trzeba myśleć - trzeba robić. Nie pozwalałam sobie na emocje. Jedyne co czułam to strach przed konsekwencjami tego w co mnie wciągnął. Ale dzięki pomocy innych uratowałam się. Ty też możesz to zrobić.
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:11 #20

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 120
  • Otrzymane podziękowania: 70
@};- właśnie te myśli. I brak z jego strony jakichkolwiek odruchów człowieka, moje potrzeby są tzn. ich nie ma, moje uwagi są " bolaczkami", " to ty zawsze musisz być ta cierpiaca"... niby nic prawda?
Nie bił mnie, na szczęście.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:12 #21

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 120
  • Otrzymane podziękowania: 70
Moge? Nawet gdy chwilowo nie pije?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:15 #22

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 106
  • Otrzymane podziękowania: 67
Gojia napisał:
@};- właśnie te myśli. I brak z jego strony jakichkolwiek odruchów człowieka, moje potrzeby są tzn. ich nie ma, moje uwagi są " bolaczkami", " to ty zawsze musisz być ta cierpiaca"... niby nic prawda?
Nie bił mnie, na szczęście.
Kwestia czasu. Mój dotknął mnie w agresywny sposób trzy razy. Ale ten trzeci raz.. myślałam, że to ostatnia noc w moim życiu...
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:16 #23

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 120
  • Otrzymane podziękowania: 70
Aneto... pisalas, że byłaś wspoluzalezniona - da się z tego wyjść?
Ja go wyprowadze, A konsekwencje pozostaną ze mna
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:18 #24

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 106
  • Otrzymane podziękowania: 67
Gojia napisał:
Moge? Nawet gdy chwilowo nie pije?

Jeśli jest zameldowany to nie wiem dokładnie. Na pewno powiedzą to w ośrodku. Ja miałam łatwiej bo nie był zameldowany.
"A teraz żegnaj, wyprowadź się z mych snów..
Już nigdy więcej...zostały tylko dreszcze.."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:18 #25

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1759
  • Otrzymane podziękowania: 1627
Kolejność moich czterech lat
1. przestałam chlać wódę.uświadomienie sobie że jestem alkoholiczką
2.musiałam sprzedać dom, żeby przestali przychodzić z wódą do męża(cała alkoholowa rodzinka) to trwało dwa lata a między czasie obsesja picia w głowie.
3.przestałam chlać pomaganie lekomance mamie W jednym i drugim przypadku ZERO KONTAKTU. (zdecydowałam, że spotkamy się w niebie). Chcę trochę pożyć coś mieć z życia dla wnuków. A w planach budowa letniskowego domku. Współuzależnienie można wyleczyć a uzależnienie tylko zaleczyć.
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Nie jestem już w "szponach" alkoholizmu .Jestem ukochanym dzieckiem Boga.
Ostatnio zmieniany: 2019/01/10 22:21 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka2019, Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:20 #26

  • Ilonka
  • Ilonka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 43
  • Otrzymane podziękowania: 32
:czesc: jestem Ilona współuzależniona
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:21 #27

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • upadamy by wstawać silniejszymi
  • Posty: 107
  • Otrzymane podziękowania: 185
:czesc: Gojia jestem Artur alkoholik.
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:33 #28

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 120
  • Otrzymane podziękowania: 70
:czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:48 #29

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 38
  • Otrzymane podziękowania: 45
jak najbardziej ta sie wyjsc ze wspoluzaleznienia ale jak powiedziala moja terapeutka trzeba zerwac kontakt wtedy wspoluzaleznienie powoli zniknie. No i terapia, ktora uczy jak sobie pomoc. Czego nierobic. Ja sie dopero na terapii dowiedzialam ze jestem wspoluzaleniona i zobaczylam ktore moje zachowanie o tym swiadczy. a wydawalo mi sie ze to co robir jest normalne i pomagam, lecze i wspieram a pozniej wyszlo ze to co robilam przynioslo zupelnie odwrotny skutek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:53 #30

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 925
  • Otrzymane podziękowania: 1692
Witaj Gojia :czesc:
Zadbaj o siebie, swoje zdrowie, psychike, to najwazniejsze, a ze wszystkim innym sobie poradzisz.
Mysl o sobie na pierwszym miejscu. Dobrze ze masz termin na terapie.
Ufaj sobie, jestes madra osoba, Twoje zdanie i odczucia niech beda dla Ciebie drogowskazem.
Powodzenia, trzymam kciuki @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 22:59 #31

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 120
  • Otrzymane podziękowania: 70
Z całego serca dziękuję za wsparcie @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka, Artur034

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 23:22 #32

  • Aga89
  • Aga89 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 73
  • Otrzymane podziękowania: 206
Gojia, Twoja historia jest bardzo poruszająca... Jesteś w ciąży. Potrzebujesz spokoju, także tego wewnętrznego. Dbaj o siebie i dzieci, to jest teraz najważniejsze.
Rok temu gdyby ktoś powiedział Mi że odejdę definitywnie od męża uznalabym ze to żart- nawet fizycznie siły na TO nie miałam, co dopiero psychicznej.
Ale zrobiłam to, przyszło moje dno i działanie. Wybrałam swoje życie.
Dostaniesz tu wsparcie jakie mnie pomogło w pierwszych dniach "nowego zycia" niesamowicie. Pisz, czytaj i jeszcze raz- dbaj o siebie i dzieci...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka2019, Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/10 23:44 #33

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 120
  • Otrzymane podziękowania: 70
Aga... Dziękuję! kwiaaatek
W życiu bym nie pomyślała, że można się przed obcymi tak otworzyć. Wyplakac i zostać wysluchana...I na dodatek, nikt nie zostawi bez wsparcia!
Tak bardzo nie mogę się doczekać swojej wizyty w poradni.
Na dzień dzisiejszy czuje, że nie "udzwigne" zmiany zamków i wystawienia meza za drzwi... Ale kto wie co będzie jutro.
To poczucie winy gdy nawet o nim pisze jest nieznośne, jednak przychodzi taka refleksja- on tu jest, A go nie ma. W domu nic nie zrobil, nie naprawił...kiedyś zostawiłam miskę z praniem na przedpokoju, na środku dosłownie. Były tam jego rzeczy.po 3 dniach Usłyszałam, że powinnam go poprosić to by powiesil. Wrzuciłam powrotem te zatechle już ubrania do kosza.
Dobil mnie wtedy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie Prosze 2019/01/11 00:03 #34

  • Aga89
  • Aga89 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 73
  • Otrzymane podziękowania: 206
Wszystko kiedy będziesz gotowa. Na razie nie jesteś- ale jak sama napisalas kto wie co będzie "jutro" nawet jeśli to jutro będzie bliżej nieokreślone.
Ja tez miałam ogromne poczucie winy. Wynikało ono po części odpowiedzialności jaką czułam za męża. "O ja niedobra, gadam na niego a on leży teraz w wymiocinach, biedny" - takie mi myśli przychodziły.
Po części poczucie winy było spowodowane tym, zE "racjonalizowalam" dzialania męża. No pije, ale to dobry człowiek. No krzyczy, rękę podniósł na mnie, ale jak nie pije to jest super facetem...
Prawda powszechnie znaną jest że umysł to fałszerz idealny. Sprawia ze nagle pamietamy dobrze to co było wspaniałe (te dobre wspomnienia) a złe wypieramy, "ulatniaja się" lub schodzą na dalszy plan.
Opisujesz tylko swoje życie i doświadczenia. Nie wartosciujesz i nie oceniasz- nie masz wiec absolutnie żadnych podstaw do poczucia winy (mnie takie myślenie bardzo pomogło).
Trzymaj sie kochana. Bede Cię tutaj odwiedzać :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Pomóżcie Prosze 2019/01/11 00:20 #35

  • Gojia
  • Gojia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 120
  • Otrzymane podziękowania: 70
Dziekuje :YMPARTY:
Po przeczytaniu Aga Ciebie dopiero zrozumiałam. Fakt, nie powinnam mieć żadnych wyrzutów.
Nie wyprowadze się stąd szybko, tzn z tego forum.
Tak czytam tematy, rozwinięcia i czuje jakby mi mięśnie rosły.
Z pewnością to chwilowe, ale podelektuje się tym uczuciem.

Sciskam kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Artur034, Aga89