Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Po leczeniu...

Po leczeniu... 2019/01/08 21:07 #1

  • pati27021987
  • pati27021987 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 4
Witam.Jestem tu nowa,ale moja walizka doswiadczen jest przepełniona pytań i żali wiec musze to gdzieś wyrzucić.Mój mąż jest alkoholikie,mamy dwójkę cudownych chłopców.Kocham ich nad życie jeden z nich przeżył więcej niż ten drugi ponieważ był świadkiem wielu tragicznych scen z przeszłości. Ale nie o to pisze tu do was.Tak wiec mój mąż końcem października trafił na terapię uzależnień w zakładzie otwartym skierowany był przez sąd.Czyli krótko mówiąc trafił tam nie z własnej woli lecz z przymusu mimo że wiedział ze ma problem z alkoholem.Bardzo się upierał,nie chciał iść.Pojechał wiec z opóźnieniem tygodniowym oczywiście spowodowanym piciem i trzezwieniem na półtora miesiąca. W trakcie był na 3 przepustkach.Na drugiej i ostatniej odczułam zmiany choćby w rozmowie stał się spokojny,wyciszony i więcej mówił o uczuciach słuchał także tego co mówię ja i dzieci.Dwa tyg przed świętami wyszedł na stałe.Nie tylko juz ja odczulam duża zmianę ale i reszta dalszej rodziny a także ludzie w pracy i znajomi.Święta były cudne,prawdziwie radosNe jak nigdy dotad.Maz spędził z nami cały ten czas.Bawił się z dziećmi,grał z rodziną w różne gry i zabawy.Przyszedł sylwester i.....zapil.Ciąg trwał krótko jak nigdy dotąd dobę ale nie oszukujemy się zapil i tyle.Co mam dalej robić? Mam mieszane uczucia.Mam wrażenie ze wrócił stary on...ta gadka,sposób poruszania się i mniej inteligentne rozmowy.Co dalej?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, jerzak, Lidia, hofi

Po leczeniu... 2019/01/08 22:40 #2

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • upadamy by wstawać silniejszymi
  • Posty: 107
  • Otrzymane podziękowania: 185
Witaj Pati :czesc: Jestem Artur i jestem alkoholikiem. Trudno mi powiedzieć co masz dalej robić. Ja może z innego punktu widzenia coś napiszę. Otóż sam niejednokrotnie bo aż 4razy byłem na terapii. I teraz tak. Co mi to dało. Po pierwsze . Dowiedziałam się że jestem alkoholikiem. Co to jest za choroba. Jak sobie z nią radzić. Co robić gdy pojawią się objawy nawrotów itd. Jednym słowem plecak wiedzy. Za każdym razem wychodziłem z takim plecakiem z wielką nadzieją na swoją poprawę. Tylko że za bramą ośrodka czekała już brutalna rzeczywistość. I z nici z tej wiedzy skoro ja dalej wierzyłem że poradzę sobie sam. Wracałem do starych schematów i nic dalej ze sobą nie robiłiem. Ciężko było mi się przekonać że ja naprawdę jestem chory. Mimo że straciłem żonę i kontakt z córką piłem dalej i nikt ani żona ani matka choćby nie wiem co mówiły nie były w stanie mi pomóc. Dlatego proponuję Ci abyś skorzystała z pomocy Al-anon i zajęła się sobą i dziećmi. Maż musi sam chcieć przestać pić. Nie przez Ciebie pije i nie dla Ciebie przestanie.
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9, Lidia

Po leczeniu... 2019/01/08 22:46 #3

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1026
  • Otrzymane podziękowania: 2346
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Po leczeniu... 2019/01/09 01:57 #4

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 505
  • Otrzymane podziękowania: 782
:czesc: Pati
Jak trafiłam na forum, pewnie jak spora część użytkowników wspoluzaleznionych, to liczyłam na jakiś "przepis na pomoc alkoholikowi". Byłam przekonana że jak trafi na AA czy terapię to już pil nie będzie i wszystko się zmieni raz dwa... Oby tylko tam się stawił i już będzie z górki. Jak pokazuje rzeczywistość to tak nie dziala niestety. Czasami trzeba czasu, wielu prób i upadków by osoba uzależniona "dojrzala" do chęci leczenia i trzezwienia. Czasami tak jest a czasami nigdy to nie nastąpi choć bliscy tak bardzo o tym marzą.
Jeśli w rodzinie jest chorobą alkoholowa to tak żona czy mąż jak i dzieci cierpią z tego powodu. Śmiem twierdzić że i Ciebie to bardzo dotknęło i zasialo spustoszenie w twojej psychice i dzieci skoro były świadkami różnych sytuacji w domu których nie powinny oglądać.
Poczytaj nasze historie, bo możesz z nich zaczerpnąć ogromną wiedzę dla siebie. Jeśli będziesz chciała może skorzystaj z mitingow Alanon w Twojej okolicy. Dostaniesz tam wsparcie i wiedzę jak postępować z osobą uzależniona. Tu na forum też znajdziesz zalecenia które warto wprowadzać w życie.
Pozdrawiam @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Po leczeniu... 2019/01/09 21:16 #5

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 38
  • Otrzymane podziękowania: 45
wlasnie to zalezy tylko od niego. jesli bedzie chcial sie leczyc to jest szansa. ale wiesz jak reagujemy, my wspoluzaleznieni. zyjemy ciagle nadzieja az przychodzi taki moment kiedy rozumiemy ze nic sie nie zmieni izawsze bedzie tak samo. pewnie, sa osoby ktore zaleczyly alkoholizm ale niestety w wiekszosci przypadkow to sie nie dzieje. alkoholik idzie na dno i ciagnie za soba najblizszych
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Lidia

Po leczeniu... 2019/01/10 08:12 #6

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15222
  • Otrzymane podziękowania: 21283
Witaj Pati :czesc:
Terapia to nie tabletka na wyzdrowienie. To wiedza i narzędzia jak sobie radzić w Trzeźwym życiu.
To też zalecenia dla Alkoholika by nauczył się żyć od nowa.
Twój mąż myślę, że nie stosował się do nich i stąd zapicie. Podniósł się szybko, teraz ważne co z tym zrobi, jakie wyciągnie wnioski.
Ty się rozczarowałaś, zawiodłaś, to boli, wzbudza niepewność. Myślę, że jeszcze za wczesnie, by cokolwiek myśleć, że lepiej dać czas czasowi a w tym czasie podjąc leczenia dla siebie.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Lidia, pati27021987

Po leczeniu... 2019/01/10 11:48 #7

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1185
  • Otrzymane podziękowania: 1633
Cześć Pati :czesc:

pati27021987 napisał:
Tak wiec mój mąż końcem października trafił na terapię uzależnień w zakładzie otwartym skierowany był przez sąd.Czyli krótko mówiąc trafił tam nie z własnej woli lecz z przymusu mimo że wiedział ze ma problem z alkoholem....Przyszedł sylwester i....zapil.

Nie jestem zwolennikiem przymusowego leczenia, to tak trochę na skróty, efekt krótkotrwały. Alkoholik musi chcieć sam przestać pić, osiągnąć swoje dno, ponieść konsekwencje swoich czynów, uruchomić zdrowe myślenie. Zajmij się sobą i dziećmi, męża pozbaw komfortu picia (nawet jednodniowego). To, wg mnie wszystko, co możesz dla niego zrobić, decyzja należy do niego.
Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): pati27021987

Po leczeniu... 2019/01/10 15:30 #8

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 130
  • Otrzymane podziękowania: 92
Hej
Zajmij sie soba a on no coz powinien wyciagnac konsekwencje z tego razu ...
Niestety ani ty ani ja wspoluzaleznione nie mamy wplywu na decyzje i dzialania naszych bliskich
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): pati27021987

Po leczeniu... 2019/01/15 21:08 #9

  • pati27021987
  • pati27021987 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 4
Witam i dziękuję wszystkim na odpowiedź.Od feralnego sylwestra jest narazie spokojnie.Bywają dni gdzie mój lek się zwiększa,bo mąż zazwyczaj gdy zaczyna być nerwowy wychodził i juz nie wracał do domu dopóki nie wytrzeźwial.Były juz takie dni,ale jak narazie wraca trzezwy.Czyli na ogół jest w miarę spokojnie.Pracuje,zajął się remontem mieszkania i tak praktycznie w kolko.Co do waszych podowiedzi na temat terapii dla wspoluzaleznionych ....odbyłam taka terapię wiem jak postępować z męża alkoholizmem choć i tak czasem zdarza mi się popełnić błąd co do tego podejścia,ale staram się szybko to naprawiac.Od dłuższego czasu jestem dla siebie i swoich dzieci.Choc nie powiem,ze męża w nim nie ma bo jest i staram się mieć dla niego czas.Martwi mnie jedynie to,ze mąż nie chce rozmawiać na temat tego zapicia w sylwestra ani na temat alkoholu i jego przyszłości. Jak mam z nim rozmawiac może macie skuteczny lek na wyciągnięcie czegokolwiek z alkoholika.?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.