Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 00:48 #1

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
Witajcie, od 27 lat żyję z alkoholikiem, bywało różnie, lepiej i gorzej. Moja siła psychiczna została rozszarpana. Moje DDA, życie z alko - i mój wewnętrzny krytyk doprowadzili mnie do takich stanów, iż czułam, że jak z tym nie zacznę coś robić, to moja dusza umrze w czarnej dziurze rozpaczy. Od 4 miesięcy chodzę na terapię. W wolnych chwilach sporo czytam, by zrozumieć siebie i dlaczego tak się czuję. Gdzie się pogubiłam.
Uczę się na nowo, by odkryć swoją siłę - siebie taką jaką byłam dawno temu, która jest mi bardzo potrzebna, bo wiem że muszę rozstać się z partnerem (on nie wyjdzie z tego) a ja nie potrafię tego zrobić, bo dopadają mnie różne blokujące i dołujące myśli. Najgorsza jest samotność i pustka, gdy go nie ma, lub gdy pomyślę, że to koniec. Od jakiegoś czasu myślę nad spotkaniami na grupach w realu, ale jakoś wciąż to odkładam. Mam nadzieję, że w końcu podejmę decyzję. Proszę o wsparcie.
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga66, Havana, Waldek, AgaMars, Benia, Lidia, Ema, Ilonka, Aksamitka

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 01:46 #2

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
Jeszcze chcę się podzielić i powiedzieć, iż mam jeden malutki sukces - nie zrobiłam wczoraj pierwszy raz od wielu lat Wigilii, oświadczyłam, że idę do mamy. I tak zrobiłam, minęliśmy się pod domem o 16. Ponieważ (mu truję) jego słowa- bo powiedziałam, że jeśli będzie pił to z nami koniec. Że ja nie chcę tak żyć. Więc on od 9 dni i nocy ratuję inną alkoholiczkę (chyba kochankę) nie wiem w sumie co ich łączy, poznał ją 2 lata temu na zamkniętej terapii. Jest mi cholernie ciężko. Ale tak bardzo chcę podnieść się z tych kolan i nauczyć się być twardą ...... smutek, samotność, zazdrość i jeszcze moje DDA skutecznie pożerają mnie żywcem. Tak bardzo zmanipulowałam się i zakopałam we współuzależnieniu, tak bardzo to boli i tak strasznie mi z tym źle. Choć przez te 9 dni bez niego, uczyłam się siebie, nie dałam się, i były chwile radości, choć na początku myślałam, po co mi choinka, uszka czy barszcz. Więc sobie mówię, że chcę to zrobić dla siebie, bo lubię barszcz i uszka i dlaczego mam nie mieć świątecznego nastroju. I byłam szczęśliwa, gdy te pozytywne myśli napędzały mnie do działania. I czułam chwilami dawną siebie, wyrzucałam z głowy myśli o nim, czy pije, co robi, choć i tak musiałam mu dokopać sms i nie ugryzłam się w język. Nie umiem go lekceważyć i pokazać jak bardzo jestem na niego zła i wściekła. Nie umiem stawiać granic. Zupełnie nie wiem jakich słów do niego używać, co mówić, jakie granice mu stawiać jak go traktować. Czy siedzieć nadąsana, nie odzywać się ??? czy jednak rozmawiać z nim ? jak to robicie ???
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 05:47 #3

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 8970
Iga napisał:
... mam jeden malutki sukces - nie zrobiłam wczoraj pierwszy raz od wielu lat Wigilii ...
... powiedziałam, że jeśli będzie pił to z nami koniec.
Że ja nie chcę tak żyć.

Nie umiem go lekceważyć i pokazać jak bardzo jestem na niego zła i wściekła.
Nie umiem stawiać granic.
Zupełnie nie wiem jakich słów do niego używać, co mówić,
jakie granice mu stawiać jak go traktować.
Czy siedzieć nadąsana, nie odzywać się ??? czy jednak rozmawiać z nim ? jak to robicie ???
Igo :czesc: pamiętaj na początek jedno - jeśli coś mówisz - zawsze dotrzymuj słowa. Bądź konsekwentna i nie cofaj się, bo będziesz niewiarygodna.
Pójdź na miting Wspólnoty Al-Anon - tam znajdziesz wiele odpowiedzi na swe pytania:
al-anon.org.pl/spotkaniamityngi/
Dowiesz się wiedzy praktycznej, co kobiety w Twojej sytuacji zrobiły, aby swe życie emocjonalne uniezależnić od poczynań alkoholika. Bardzo otwiera oczy znana tu prawda, że: "alkoholik nie pije przez Ciebie i nie dla Ciebie pić przestanie".

Więc nie wiń siebie jego piciem nawet jak Ci tak wmawia oraz zaprzestań wszelkich działań mających wpłynąć na niego: tłumaczenie, prośby, groźby, awantury, wylewanie alkoholu, śledzenie, przeszukiwanie, obwąchiwanie, dyskutowanie gdy jest pod wpływem ...
Nie masz wpływu na to czy będzie pił czy nie. Masz wpływ na siebie.
Zadbaj o siebie: chodź na mitingi dla współuzależnionych, poczytaj literaturę dla siebie, stosuj "twardą miłość", stawiaj granice dające Ci lepszy komfort zdrowienia. Jeśli już będzie po trzeźwemu dyskusja podkreślaj, że jest dorosły i sam ponosi konsekwencje swego postępowania, a dla Ciebie nie liczą się obietnice lecz konkretne działania i ich efekty. Naprawdę wiele dowiesz się z mitingów, poznasz dziewczyny, złapiesz kontakty i wsparcie - szoruj tam, polecam gorąco. :-BD
Jestem alkoholikiem, dobrze, że zaczynasz w końcu myśleć o sobie. Jesteś dla siebie najważniejszą osobą, powinnaś się bardziej ze sobą zaprzyjaźnić i siebie rozumieć. @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Lidia, Ema, Kingarocznik94, Iga

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 09:45 #4

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1723
  • Otrzymane podziękowania: 4357
Iga napisał:
Zupełnie nie wiem jakich słów do niego używać, co mówić, jakie granice mu stawiać jak go traktować. Czy siedzieć nadąsana, nie odzywać się ??? czy jednak rozmawiać z nim ? jak to robicie ???

Witaj :czesc:
Jestem Bernadetta (jeszcze ale już nie długo) żona alkoholika.
Ja teraz używam krótkich komunikatów. Tylko zwięźle i na temat. Bo innaczej nie dociera. Zresztą, jak jest nachlany to wgl nie rozmawiam. Na dzień dzisiejszy ze swoim nie widziałam się ponad miesiąc i super mi z tym. W Wigilię zadzwoniliśmy z synem, oczywiście był już pijany,złożyliśmy życzenia, on chciał zacząć jakąś przepychankę słowną ze mną ale weszłam mu w słowo,życząc Wesołych Świąt i rozłączyłam się.
Tak więc nie ma sensu dyskutowanie, niepotrzebnie stracisz energię i nakręcisz się. Życzę dobrych radosnych Świąt. :ymhug: @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Lidia, Ema, Margaretka, Iga

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 10:40 #5

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
Mój alko nie jest gadułą i nie jest rozmowny, to ja jestem tą, co musi w tym związku wszystko z niego wyciągnąć, żeby cokolwiek się dowiedzieć.
Chyba muszę zacząć się mocno kontrolować i przestać, do niego gadać. Będzie to trudne, bo będziemy wtedy milczeć całymi dniami (jeśli wróci). Na razie on ratuje alkoholiczkę (30 letnią) młodszą od niego o 18 lat. Wynajął sobie z nią mieszkanie od 9 dni(po tym jak powiedziałam, że ja nie robię wigilli w domu) bo ja nie wiem na czym nigdy stoję i że mam już dość tego cyrku. Po tym jak znów miał ciąg 14 dniowy miałam serdecznie dość (skończył ok 3 grudnia)- smród, łóżko barłóg itd wiecie jak wygląda taki pokój. Zresztą pewnie i tak by wynajął, bo już od dłuższego czasu razem piją na swoich pijackich wyjazdach (on ma ciągi teraz 2 tygodniowe co 4 tygodnie)tylko, że po 4 dniach zwala się do domu i tu chleje dopóty organizm nie ma dość. Tz. duposchron. Wikt i opierunek a teść który mieszka z nami jest pierwszy by mu pomagać, bo biedny, bo to syn jego, bo trzeba mu pomóc bo delirka i inne. Ja staram się nie pomagać, ale też mi średnio to wychodzi i łamię się. Matkownie się włącza.
Jeśli chodzi o tę jego "koleżankę" to jak mówi,chce zobaczyć. Nie wiem co przez to rozumie.
Na moje pytania czy ją kocha i czy chce z nią być, powiedział iż nie wie. Bo ona nie chce przestać pić, a to jest warunek, by z nią był. I ona ma warunek, że ma szukać pracy.
To jest po prostu śmieszne. Sama w to nie wierzę co on gada. Jakbym grała w jakimś filmie. Zadałam mu więc (sms)..... jak sobie to wyobrażasz, że dlaczego ona ma nie pić skoro ty pijesz ..... a ty to co... a tobie wolno ???? Powiedziałam, że ja nie mogę żyć w takiej niepewności, zadałam pytanie " ty byś tak chciał, że ja sobie idę żyć z innym facetem ?? i ci mówię ... może wrócę, może nie wrócę ..... pomieszkam sobie i zobaczę ..." Powiedziałam mu jeszcze, że powoli przyzwyczajam się do jego nieobecności i w sumie mi to jest na rękę, bo zaczynam się przyzwyczajać, i uczyć spać bez niego.
Nie wiecie jak się koszmarnie czułam i jakie lęki mnie dopadały 3/2/1 lata temu jak nie wracał. O 3/4 rano chodziłam spać a nerwy i myślenie nie pozwalało mi usnąć. Myślałam że zwariuję. Tak straszne miałam samopoczucie, taką deprechę i strachy.
Odkąd poszłam na terapię czuję się jakby silniejsza. Poszłam na terapię by zdobyć odwagę i móc od niego odejść. Bo lęk przed samotnością mnie paraliżuje. To 27 lat prania mojego mózgu zrobiło swoje. A DDA też zrobiło swoje. Długa i kręta droga mnie czeka, ale jak się poddam to będę tak tkwić o końca życia. Moje ciało czuje i dusza czuje, że ja tu umieram. Nie ma mnie, jest tylko on. Tak wiele muszę zrozumieć i pokładać sobie w głowie .......
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Dariusz, Havana

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 10:52 #6

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
Bądź konsekwentna i nie cofaj się, bo będziesz niewiarygodna.
Właśnie nie jestem od 27 lat wiarygodna, najczęściej to mu powtarzam, że jak nie przestanie pić to od niego odejdę, po czym potem, gdy jest w fazie nie picia, zapewniam jak bardzo bez niego nie mogę żyć i różne wspierające go o mojej miłości słowa. Tak jestem słaba. Wiem.
Muszę ugryźć się w język i przestać gadać.
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Havana

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 11:08 #7

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11930
  • Otrzymane podziękowania: 15027
Witaj Iga :czesc:
Czynny alkoholik drugiego czynnego "ratować" chce, dla mnie to totalna pomyłka ^#(^ Tutaj zasada, nawet jak nieraz boleć psychicznie może, nie rzucać słów na wiatr. Jak pije to be, jak trzeźwy to kochany... to ciągle ten sam człowiek. Ufasz mu? Bez zaufania nie ma miłości, więc... Zatroszczyć się w końcu o siebie, bo tego nikt nie zrobi. To dorosły facet, niech sam sobie radzi, bierze odpowiedzialność za własne postępowanie, zachowanie. Pomoc dla Ciebie? Jest też terapia na NFZ.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Aksamitka, Iga

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 11:30 #8

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1340
  • Otrzymane podziękowania: 2516
Witaj Iga :czesc: Asia wspol, uzalezniona i dda.
Dobrze ze chodzisz na terapie. Mityngi al anon moge Ci tez polecic, to swietne wsparcie w realu, ja nie mam terapi ale mityngi tez mi duzo daly.
Praca nad soba da w koncu efekty, zobaczysz do czego Ci on jest potrzebny. To kajdany i wor 50 kg do dzwigania na plecach. Jak go zrzucisz poczujesz sie lekko i bedziesz dobrze spala. Granice postawisz jak zrobisz krok do przodu, u mnie same zaczely sie stawiac. Czasem jestem w szoku ze nowa granica ustawiona aypererew Bez nerwow i spinki. To efekt mojej wewnetrznej zmiany. Czytaj ksiazki i forum a w glowie ci sie pootwieraja klapki. Gdy Ty sie zmienisz zmieni sie rzeczywistosc wokol Ciebie.
Fajnie ze jestes :ymhug:
Ostatnio zmieniany: 2018/12/26 11:30 przez Aksamitka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iga

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 13:18 #9

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
Właśnie przed chwilą wszedł na chwilkę do domu powiedzieć coś ojcu, mi powiedział cześć. Ja nic nie odpowiedziałam i poszedł sobie. Nie dzwonię i nie piszę sms. Trzymam się by nie zadawać mu pytań, co robi, gdzie jest ...... choć cholernie mnie to kusi - za bardzo jestem ciekawska ehhh . Ale ok muszę być silna.
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Ema

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 13:45 #10

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1008
  • Otrzymane podziękowania: 2051
Iga to nie ciekawość, to kontrola. Ja też tak miałam, źle mi było jak nie wiedziałam gdzie jest, czy pije, czy nie. Teraz mam to głęboko gdzieś.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Lidia, Ema, Iga, Alex75

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 14:23 #11

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1145
  • Otrzymane podziękowania: 3211
Witaj Iga :ymhug:
Jestem Aga - DDA/DDD i wspoluzalezniona.

Twoj maz jest uzalezniony od alkoholu a ty jestes prawdopodobnie uzalezniona od meza. I to jest tak samo ciezkie do wyleczenia/wyjscia z tego. Kiedy odstawiamy substancje, od ktorej sie uzaleznilismy, cierpimy. Bardzo cierpimy. W ksiazce "Kobiety, ktore kochaja za bardzo" (moze juz ja czytalas?) ten mechanizm zostal bardzo obrazowo przedstawiony. To nie bedzie tak, ze sobie postanowisz: "od teraz bede robic to lub to". Oj nie. Postanowienie swoje a twoje cialo swoje. Bedzie ci brakowalo adrenaliny, nerwow, znajomych sytuacji. Na zimno mozna powiedziec, zmienie to i to, ale w praniu to wyglada zupelnie inaczej. Tak jak alkoholicy czy narkomani maja swoj zespol abstynencyjny, tak samo maja go osoby wspoluzaleznione. Inaczej nikt by w tej kupie nie siedzial tak dlugo. Mimo to, warto walczyc o siebie. Nawet bardzo warto, ale pamietaj, ze ta droga rozami uslana nie bedzie. Za to na koncu czeka cie rozana gora @};- @};- @};- i spokojne, szczesliwe zycie.

Wiem, ze chodzisz na terapie, to bardzo dobrze. Czy rozmawialyscie juz z terapeutka o planie wprowadzania zmian w twoim zyciu? Czy zamierzasz chodzic na mitingi Al-Anon? (O DDA/DDD na razie nie pytam, bo jest taka madra zasada, ze najpierw zajmujemy sie tu i teraz. A w twoim przypadku chyba wspoluzaleznienie jest tu i teraz najwiekszym problemem. Ale spokojnie, i na to przyjdzie czas ^^) )
Dobrego dnia ~O)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iga, misia123

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 14:34 #12

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
Magda napisał:
Iga to nie ciekawość, to kontrola.

Nie pomyślałam ..... masz rację. Dziękuję.
Jak się tego pozbyć ???? macie jakieś pomysły ??
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 14:42 #13

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1145
  • Otrzymane podziękowania: 3211
Przestac byc kobieta kochajaca za bardzo. Wzmocnic pewnosc siebie i poczucie wlasnej wartosci oraz zaczac szanowac to, ze maz jest osoba dorosla i ma prawo tak zyc, jak chce. Terpia, Al-Anon z programem 12 stopni i zmiana siebie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iga

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 14:44 #14

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15135
  • Otrzymane podziękowania: 21610
"Czwarta nad ranem. Może sen przyjdzie, może mnie odwiedzisz"
Kręcisz się, wiercisz, czekasz....Na co czekasz? Na niego, czy na wiadomość o nim? Myslę, że po prostu się martwisz, też nie zgadzasz na takie traktowanie.
Przecież ma inną, młodszą. Ratuje ją bo ona pije. Jeśli to robi oznacza, że jest silny i ma wiedzę, jak ratować. To nic, że jego wsparciem jest wspólne picie. Wraca do Ciebie, bo ona pijana nie poda mu obiady, nie upierze skarpetek. Przy okazji dowie się co u tatusia, Tobie nie mówiąc nawet "dzień dobry"

Wiesz Iga dlaczego on to wszystko robi? Bo Ty mu na to pozwalasz, więc on korzysta.
Dobrze, że korzystasz z terapii. Kontynuuj ją. Niech się wali i pali, po prostu w niej trwaj. Dołóż mitingi Al-Anon, otwarte AA a przekonasz się, że Twoja jest ziemia i wszystko co na niej. Że szczęście można czerpać z gwiazd i pochmurnego nieba. Najpierw jednak przestań żyć jego życiem. Masz przecież swoje.
Pozdrawiam :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Lidia, Ema, Iga, misia123

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 14:52 #15

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1246
  • Otrzymane podziękowania: 1472
Witaj :czesc:

Iga napisał:
Jak się tego pozbyć ???? macie jakieś pomysły ??

Moja żona skończyła terapię dla współuzależnionych, ale jak nieraz rozmawiamy sobie o wydarzeniach z dawnych lat, to mówi, że nic Jej tak nie pomogło, jak mityngi al-anon. Niektóre dziewczyny z grupy są dziś Jej przyjaciółkami, spotykamy się nieraz i one twierdzą tak samo.
Jestem Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iga

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 15:03 #16

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
AgaMars napisał:
A ty jestes prawdopodobnie uzależniona od meza.
Dokładnie tak się czuję, jakby ktoś odciął mi źródło energii.
Bo, aby dostać tę cząstkę jego zainteresowania, przytulenia, kawałek, jego energii....... to jestem taka fajna (w moich oczach bynajmniej) bo chcę taka być, nie mam natury zołzy i wrzucania kłótni, co tylko go potwierdza, że go kocham i przebaczam a on może robić co chce. Co z tego że mu gadam o swoich uczuciach, emocjach, jak czyny moje są lizusostwem.
I moje ciało czuje złość, nawet głównie na samą siebie, że znów za nim lecę, po kija się do niego przytulam, po co mu kupuję ciasteczka, jak tylko zadzwoni, skoro sto razy zarzekałam się, że koniec i nie kupię i niech troszczy się sam o siebie. Na niego jestem zła że pije, a na siebie, że nie jestem konsekwentna.


Kiedy odstawiamy substancje, od ktorej sie uzaleznilismy, cierpimy.
Okropnie. Pojawia się lęk i czarna dziura.

W ksiazce "Kobiety, ktore kochaja za bardzo" (moze juz ja czytalas?)
Zaczęłam, ale muszę właśnie wrócić do niej.

Bedzie ci brakowalo adrenaliny, nerwow, znajomych sytuacji. Na zimno mozna powiedziec, zmienie to i to, ale w praniu to wyglada zupelnie inaczej. Tak jak alkoholicy czy narkomani maja swoj zespol abstynencyjny, tak samo maja go osoby wspoluzaleznione.
Tak właśnie to czuję. Zdaję sobie z tego sprawę.

Wiem, ze chodzisz na terapie, to bardzo dobrze. Czy rozmawialyscie juz z terapeutka o planie wprowadzania zmian w twoim zyciu?
Tak, pracujemy nad tym, nad moim wewnętrznym dzieckiem i nad tym abym miała sama w sobie oparcie, nad wszystkim właściwie, krok po kroku, bo wszystko ze wszystkim się wiąże. Ale to terapia nie na rok, a na dłużej, rok mi nie wystarczy.

Czy zamierzasz chodzic na mitingi Al-Anon?
Tak, planuję się wybrać. Choć czuję jakiś opór. Nie mogę zlokalizować dlaczego. Może lęk przed konfrontacją i spojrzeniem prawdzie w oczy ??? hmmm
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 15:26 #17

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
Dariusz napisał:
... że nic Jej tak nie pomogło, jak mityngi al-anon. Niektóre dziewczyny z grupy są dziś Jej przyjaciółkami, spotykamy się nieraz i one twierdzą tak samo.
Jestem Darek alkoholik

Dziękuję :ymhug: bardzo mnie zmotywowałeś. Pójdę.
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 16:17 #18

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1505
  • Otrzymane podziękowania: 3337
Witaj Igo na forum :czesc:
Jestem alkoholikiem.
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iga

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 16:27 #19

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
Aksamitka napisał:
To kajdany i wor 50 kg do dzwigania na plecach. Jak go zrzucisz poczujesz sie lekko i bedziesz dobrze spala.

Nie wiesz jak o tym marzę........tak ten bagaż jest okropny...... chcę się uwolnić. Chcę przestać go kochać chorą miłością.
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 20:45 #20

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15135
  • Otrzymane podziękowania: 21610
Igo
nie zakładaj proszę kolejnych wątków, masz swój jeden, wystarczy.
Aby łatwo swój temat odnaleźć trzeba tylko kliknąć "Moje tematy", wyświetli się jako pierwszy :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 20:54 #21

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
Szekla ????? hmmm co masz na myśli ???
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/26 21:24 #22

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15135
  • Otrzymane podziękowania: 21610
To, że post #19 napisałaś jako nowy wątek pod tym samym tytułem. Połączyłam już je.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iga

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/27 22:32 #23

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
Próbuję być twarda, to jest cholernie trudne.
Nie dzwoniłam do niego, nie pisałam, choć po głowie krążyła kontrola.
Napisał sam o 22,00 z pytaniem, czy może wrócić do domu, bo on tam z nią pijącą nie wytrzyma. Że on nie chce pić bo umrze. Że beze mnie nie da sobie rady. Że na trzeźwo tam się źle czuje z nią, bo widzi siebie. Jest przerażony tym co mi zrobił. I na trzeźwo nie chce z nią być ...... i takie manipulacje.
Oczywiście że mu źle, sama się dziwiłam że uciekł ze swojej strefy komfortu.
Moją też zaburzył. On uzależniony od butelki a ja od niego. Ja cieprię i on cierpi. To jest chore.
??? jestem jak dziecko we mgle. Po głowie kłębią się myśli ..... Co zrobić jak wróci. Jak go traktować, jak się odzywać....... być jak głaz ???? Powiedziałam: nie gotuję mu, finanse ma swoje i sam się o siebie troszczy, pierze itd. To powiedziałam i tego będę się trzymać.
Proszę Boga o siły w tym wszystkim i o mądrość.
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Justyna123, Aksamitka

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/27 22:53 #24

  • Justyna123
  • Justyna123 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 467
  • Otrzymane podziękowania: 707
Iga :-H polecam klub abstynenta. Możesz chodzić nawet codziennie, porozmawiać, posiedzieć. Ja odkąd tam chodzę to zapominam o M i to jest zdrowienie, jest to oderwanie się od uzależniacza jakim jest dla Ciebie ex. Udzielą Ci pomoc taką jak mitingi ALL-ANON. Poznasz koleżanki i kolegów, są organizowane zabawy, wycieczki, wakacje, zawody sportowe. W każdy dzień przyjmą Ciebie z otwartymi ramionami :ymhug:
Kiedy człowiek boi się coś zrobić, wtedy wie, że żyje. Ale kiedy człowiek nie robi czegoś, tylko dlatego, że się boi, to wtedy jest martwy. - William Faulkner
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Lidia, Aksamitka, Iga

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/27 22:56 #25

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1340
  • Otrzymane podziękowania: 2516
Ja robie tak, zeby mnie bylo dobrze. Jesli mam podjac decyzje zastanawiam sie co dobrego wyniknie dla mnie. Kiedys tego nie potrafilam. Ale idzie mi coraz lepiej.
Iga trudno jest na poczatku, dlatego przydalaby Ci sie terapia, czy mityngi i za pare mcy bedziesz wszystkiego swiadoma i pewna i samo bedzie sie dzialo.
Dobrym sposobem podejmowania decyzji jest wyobrazic sobie na swoim miejscu siostre czy przyjaciolke, w tej samej sytuacji i co bys jej poradzila? Nie wazne jest oczywiscie ukaranie i zemsta, ale Twoje dobro, przyszlosc i bezpieczenstwo, ale tez szacunek do siebie. Masz prawo do dobrego zycia jak kazdy i do tego trzeba dazyc.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Lidia, Justyna123, Iga

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/28 10:16 #26

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1145
  • Otrzymane podziękowania: 3211
Iga napisał:
Napisał sam o 22,00 z pytaniem, czy może wrócić do domu, bo on tam z nią pijącą nie wytrzyma. Że on nie chce pić bo umrze. Że beze mnie nie da sobie rady. Że na trzeźwo tam się źle czuje z nią, bo widzi siebie. Jest przerażony tym co mi zrobił. I na trzeźwo nie chce z nią być ...... i takie manipulacje.

Po głowie kłębią się myśli ..... Co zrobić jak wróci. Jak go traktować, jak się odzywać....... być jak głaz ???? Powiedziałam: nie gotuję mu, finanse ma swoje i sam się o siebie troszczy, pierze itd. To powiedziałam i tego będę się trzymać.
Proszę Boga o siły w tym wszystkim i o mądrość.

szekla napisał:
Wraca do Ciebie, bo ona pijana nie poda mu obiady, nie upierze skarpetek. Przy okazji dowie się co u tatusia, Tobie nie mówiąc nawet "dzień dobry"

Wiesz Iga dlaczego on to wszystko robi? Bo Ty mu na to pozwalasz, więc on korzysta.


I co zadecydowalas? Pozwolisz mu ponownie wrocic? Jesli tak, to czego sie spodziewasz? A moze niczego nie oczekujesz?
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/28 21:26 #27

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
Ma za chwilę wrócić do domu, pytał czy może. Spytałam dlaczego ? Powiedział ponieważ "ona" nie chce przestać pić. I że zobaczył siebie, jak wygląda ktoś kto mówi, że to ostatnie piwo, a na drugi dzień znów mówi to samo. Chciał by razem wyszli .... z nałogu...czyli gdyby ona postaniwiła nie pić to chyba według mnie zostałby z nią. A ja muszę być twarda.... i serce mi się kraje, ale chcę pokazać mu że nie ma lekko i nie rzucam słów na wiatr. Choć tak strasznie chcę się wtulić w jego ramiona, nie zrobię tego. Nie wiecie z czego rezygnuję, z naładowania moich akumulatorów .... często wieczorem godzinę przed snem, był taki nasz rytuał, takie wspólne leżenie, oglądanie tv ..... dla mnie była to dawka wyciszenia, relaksacji czując zapach jego ciała, dotyk, że jest taki mój, na zawsze, taka szczęśliwa, że jest obok a nieszczęśliwa że to alkoholik.
Jak głupie jest to myślenie zdałam sobie sprawę gdy uświadomiłam sobie że bez niego czuję się tak strasznie psychicznie źle. Depresja i lęk przed samotnością.Koszmarne uczucia, nie cierpię ich, marzę by na zawsze zniknęły, bo mnie obezwładniają. Na szczęście mam sesje terapeutyczne, więc tam właśnie pracuję nad sobą, by uwolnić się od mojego zniewolenia. Ogólnie to jest mi z nim dobrze ..... tylko to picie. Po sylwestrze idę na grupe alalon. Wiem nie mogę ulegać. Jej jak to boli takie trzymanie się w ryzach gdy mam ochotę wtulić.się w ramiona. Ciężko .... ciężkie chwile. Myślę co może być zamiennikiem dla mnie ? Co może mi dać taki stan relaksacji, miłości?
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Ostatnio zmieniany: 2018/12/28 21:40 przez Iga.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/28 21:29 #28

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
Do tego mieszkanie jest jego ojca i ja mieszkam u nich, wprowadziłam się do jego pokoju, gdy mialam 19 lat. Więc raczej nie mogę zabronić mu wrócić, do siebie. Trochę jestem w czarnej dziurze.
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/28 21:44 #29

  • Magilla
  • Magilla Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 50
  • Otrzymane podziękowania: 61
Nie masz gdzie isc?wyprowadz sie jak mu zależy niech zawalczy o to co traci,masz swoje dochody moze cos wynajac? I uciec niech zobaczy ze to nie zabawa,jak bedzie chcial wrocic do ciebie postaw warunki.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia, Ema, misia123

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/28 21:48 #30

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
AgaMars napisał:


I co zadecydowalas? Pozwolisz mu ponownie wrocic? Jesli tak, to czego sie spodziewasz? A moze niczego nie oczekujesz?
Pozdrawiam

czego oczekuję główne cudu, bym nie czuła tych zniewalających mnie uczuć, chcę poczuć siebie, samą jako wolną samodzielną jednostkę, szczęśliwa sama ze sobą, bez lęków i obaw. Uwolnić się od niego.
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/28 21:48 #31

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 1723
  • Otrzymane podziękowania: 4357
Ja bym takiego faceta odprawiła bezpowrotnie. Parę dni tu,parę tam, raz chce Ciebie a za chwilę ją...
Zdecydować się nie może. No kurde,sory, co to za facet jest?! :shock:
Dla mnie używany towar nie wchodzi w grę.
Ja bym się wyprowadziła...ale to ja. Ty zrobisz tak,jak będziesz chciała. Pozdrawiam. @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Ostatnio zmieniany: 2018/12/28 21:49 przez Benia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/28 21:57 #32

  • Magilla
  • Magilla Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 50
  • Otrzymane podziękowania: 61
Dokładnie pobawił sie z inna tyle czasu a teraz chce wracać powiedz mu nara,pakuj mandżur i rób wypad z tego kwadratu i zacznij normalnie życ i z normalnym mężczyzna co nie bedzie ciebie po bokach rolował ,weź te rady co ci reszta podpowiedziała i bedziesz szczesliwa kobieta należy ci się to.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Benia, misia123

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/29 09:47 #33

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1145
  • Otrzymane podziękowania: 3211
Iga napisał:
Mój alko nie jest gadułą i nie jest rozmowny, to ja jestem tą, co musi w tym związku wszystko z niego wyciągnąć, żeby cokolwiek się dowiedzieć.
Na razie on ratuje alkoholiczkę (30 letnią) młodszą od niego o 18 lat. Wynajął sobie z nią mieszkanie od 9 dni(po tym jak powiedziałam, że ja nie robię wigilli w domu) bo ja nie wiem na czym nigdy stoję i że mam już dość tego cyrku. Po tym jak znów miał ciąg 14 dniowy miałam serdecznie dość (skończył ok 3 grudnia)- smród, łóżko barłóg itd wiecie jak wygląda taki pokój. Zresztą pewnie i tak by wynajął, bo już od dłuższego czasu razem piją na swoich pijackich wyjazdach (on ma ciągi teraz 2 tygodniowe co 4 tygodnie)tylko, że po 4 dniach zwala się do domu i tu chleje dopóty organizm nie ma dość. Tz. duposchron. Wikt i opierunek a teść który mieszka z nami jest pierwszy by mu pomagać, bo biedny, bo to syn jego, bo trzeba mu pomóc bo delirka i inne. Ja staram się nie pomagać, ale też mi średnio to wychodzi i łamię się. Matkownie się włącza.
Iga napisał:
Ogólnie to jest mi z nim dobrze ..... tylko to picie.

Naprawde???? Ogolnie? A w szczegolach?
Tak samo mowia alkoholicy, ktorzy nie chca przestac pic. Ogolnie nie jest zle. Fajnie byloby gdybym przestal pic, albo mogl pic kontrolowanie (ty chyba chcialabys byc w tym zwiazku kontrolowanie).Tylko, ze my nie zyjemy ogolnie.
Popatrz, co napisalas. Nie rozmawiacie, wszystko z niego musisz wyciagac. On sobie odchodzi do mlodszej baby, nie przejmuje sie toba, twoimi uczuciami, niczym. Ma cie nie powiem gdzie. Czy to jest dobra relacja? Nawet ogolnie?

Iga napisał:
Nie wiecie z czego rezygnuję, z naładowania moich akumulatorów .... często wieczorem godzinę przed snem, był taki nasz rytuał, takie wspólne leżenie, oglądanie tv ..... dla mnie była to dawka wyciszenia, relaksacji czując zapach jego ciała, dotyk, że jest taki mój, na zawsze, taka szczęśliwa, że jest obok a nieszczęśliwa że to alkoholik.
Jak głupie jest to myślenie zdałam sobie sprawę gdy uświadomiłam sobie że bez niego czuję się tak strasznie psychicznie źle. Depresja i lęk przed samotnością.Koszmarne uczucia, nie cierpię ich, marzę by na zawsze zniknęły, bo mnie obezwładniają.


Wlasnie od tego jestes uzalezniona, od tej dawki relaksacji. Gdyby tak nie bylo, to juz bys dawno to wszystko pozalatwiala. Ale tego sie nie da ot tak zalatwic. Gdyby tak bylo, to terapie uzaleznien, mitigi, grupy wsparcia w ogole nie bylyby potrzebne. Kazdy by sobie pomyslal "No wystarczy tych drugow (alkoholu, seksu, zakupow, jedzenia, drugiego czlowieka) i by przestawal cpac (pic, uprawiac niebezpieczny seks, kupowac wiecej, niz potrzebuje i zarabia, obzerac sie i tkwic w toksycznym zwiazku). Niestety narkotyk, to narkotyk.
W ksiazce "Kobiety, ktore kochaja za bardzo" w rozdziale 9 napisano: "I znowu rzuca sie w oczy porownanie z uzaleznieniem od narkotykow i odstawieniem ich. Zeby uniknac wlasnych uczuc, kobieta "wczepia sie" w mezczyzne i uzywa go jak narkotyku. Po to, by nastapilo uzdrowienie, musi otrzymac pomoc, ktora umozliwi jej uspokojenie i przyjecie do wiadomosci bolesnych uczuc. W tym czasie zarowno jej psychika jak i cialo wymagaja leczenia. Nie bedzie przesada porownanie tego procesu do stosowania metody "zimnego indyka" przy uzaleznieniu od heroiny. Strach, cierpienie i poczucie beznadziejnosci wystepuja rownolegle, a towarzyszy im potrzeba powrotu do narkotyku, czyli do wejscia w kolejny zwiazek z nastepnym mezczyzna. (lub do trwania w obecnym i zgodzie na powrot M do domu - dopiesek moj)"
Skoro to jest narkotyk, to bedziesz sie czula coraz gorzej o gorzej i bedziesz potrzebowala coraz wiekszej dawki meza. To jest droga do piekla na ziemi. Teraz stoisz przed wyborem albo zostaje tak jak jest i masz pieklo na ziemi, albo wychodzisz z tego i masz "pokoj ludziom dobrej woli" ^^)
Wychodzenie bedzie prawdopodobnie bardzo bolesne, ale to cierpienie prowadzi do wyleczenia, do zdrowia, do szczescia.

Iga napisał:
Myślę co może być zamiennikiem dla mnie ? Co może mi dać taki stan relaksacji, miłości?

Polubienie i pokochanie samej siebie. Zaakceptowanie siebie, wzmocnienie poczucia wlasnej wartosci. Dojrzenie. Dbanie o wlasne potrzeby. Zanim nie zaczniesz byc "samowystarczalna" tzn nie bedziesz nikogo potrzebowac, zeby sie dobrze poczuc (albo niczego np alkoholu) to nie bedziesz w stanie wejsc w zdrowa relacje. Tylko czlowiek, ktory nikogo nie potrzebuje, zeby mu bylo lepiej, moze stworzyc relacje w wolnosci i powiedziec "Chce z toba byc, nie dlatego, ze cie potrzebuje, ale po prostu chce, bo takiego, jaki jestes, kocham".

Polecam na dzis caly 9 rozdzial z ksiazki.
Dobrego dnia :ymhug:
Ostatnio zmieniany: 2018/12/29 09:55 przez AgaMars.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Dahud, Lidia, Ema, Iga, misia123

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/29 09:55 #34

  • ja
  • ja Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 21
Ja brzydziłabym się takim facetem, nie mogłabym na niego patrzeć, a co dopiero go dotykać. Przyjdzie czas, że nie będziesz mogła wytrzymać z samą sobą, tak Ci w głowie namiesza. Ty jesteś najważniejsza, masz jedno życie, kochaj siebie,zmień otoczenie, zrób pierwszy krok.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Lidia

Pokoik Igi - DDA i współuzależnionej 2018/12/29 16:52 #35

  • Iga
  • Iga Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 137
  • Otrzymane podziękowania: 198
Zgadzam się z waszymi odpowiedziami i zdaję sobie z tego wszystkiego doskonale sprawę. Dlatego poszłam do psychologa na prywatne sesje terapeutyczne, żeby pomógł mi to wszystko zrozumieć i poukładać sobie. I to nie po to, żeby poukładać sobie życie z nim, tylko żebym mogła właśnie od niego odejść. A to niestety jest dla mnie, bardzo długi proces psychiczny. Nie jestem kobietą której związek trwał 2 lata, nie wyszłam z super domu, nie mam super rodziców oraz świetnego zaplecza finansowego. Jestem zdana tylko na siebie. Odbudowanie tego to jest proces. Małymi krokami, po kawałku. Na terapii okazało się że moje DDA skutecznie mnie obciążyło oraz 27 lat życia z czynnym alkoholikiem zrobiło z mojej psychiki wrak. Nie mam 30 lat i nie wiadomo jak świetnej perspektywy finansowej. Raczej bliżej mi do 50 i braku własnego mieszkania. Na razie raczej muszę skupić się na sobie i na tym co zrobić by zapewnić sobie jakieś własne mieszkanie na przyszłość. Wynajęcie pokoju to koszt 900 zł, których nie mam. Mam swoje finanse, ale raczej niskie i na wynajęcie pokoju na dzień dzisiejszy mi nie wystarczają. Mam swoj cel zawodowy i wszystko zrobię by odnieść tutaj sukces. Jeśli go zrealizuję, będę o stokroć mocniejsza. Bez odpowiednich finansów i własnego kąta, czyli tego co czyni, że stoimy pewnie na nogach i co daje nam siłę i jakby nie patrzeć poczucie bezpieczeństwa, ciężko pokonywać inne słabości. Ja chcę pracować nad tym wszystkim, w swoim tępie, najważniejsze abym konsekwentnie szła do celu i nie miała zjazdów energetycznych. Jeśli zajmie mi to nawet 5 lat a będę potem szczęśliwa, jestem na to gotowa. Nie nam parcia na nowego faceta, bo nie jestem na to absolutnie gotowa i trafię na ten sam cukierek, tylko w innym opakowaniu. Wiem ze są kobiety, które są na tyle silne psychicznie że umieją, spakować manatki w jeden dzień i zakończyć taki związek. W takim razie ja im zazdroszczę. Bo ja na dzień dzisiejszy nie potrafię. Ale wierzę ze taki dzień i u mnie się pojawi. Życzę sobie siły i wytrwałości, w przezwyciężeniu swioch słabości.
"Zapamiętaj na całe życie to uczucie, jakiego doznałeś gdy przezwyciężyłeś trudności. Zyskałeś w ten sposób potwierdzenie swoich umiejętności oraz siłę, aby stawić czoło przeciwnościom."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Havana, Benia, Lidia, Serafine