Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Czy ulec szantazowi

Czy ulec szantazowi 2018/12/08 22:05 #1

  • Malinka
  • Malinka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 1
  • Otrzymane podziękowania: 1
Bardzo proszę o radę, jak pomóc mojemu pijanemu partnerowi. Znamy się pół roku, najpierw nie pil, mówił, że jest niepijacym alkoholikiem, ale wcsiwrpnou zaczął pić. Od tej pory pije tydzień lub dłużej w każdym miesiącu do upadłego. Próbowałam mu pomóc w różny sposób ale nie umiałam. W końcu dwa tygodnie temu wyprowadzilam się.Teraz mój chłopak prosi żebym wrocila bo beze mnie się zapije. Mówi że jeśli nie wroce on się złamie i znowu napije i długo tak nie pociągnie. Naprawdę każde picie ciężko odchorowuje. Czy mam wrócić? Czy to pomoże mu zostać trzezwym? Przecież kiedy z nim byłam pil. Mówi że prosi o ostatnią szanse i że jestem jego jedyną nadzieją na trzeźwość. Czy mój powrót pomoże czy zaszkodzi? Czuje się obarczone odpowiedzialnie za jego picie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Czy ulec szantazowi 2018/12/08 22:13 #2

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 991
  • Otrzymane podziękowania: 2405
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Malinka

Czy ulec szantazowi 2018/12/08 22:13 #3

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11975
  • Otrzymane podziękowania: 14875
Witaj :czesc:
Nie brać na siebie odpowiedzialności za czyjeś życie. Pił jak byliście razem, więc...wniosek jeden. To dla kogo on zamierza pić przestać? Dla Ciebie, to jasno wynika, więc to takie pitu, pitu i ja mu nie wierzę. Sam dla siebie ma chcieć przestać i nie ma co czuć się zobowiązaną. Miałaś dość, odeszłaś i według mnie dobrze zrobiłaś. Dorosły człowiek i za własne czyny odpowiedzialny. Nie dać się wpędzić w poczucie winy, Ty nie pijesz, a on wie gdzie pomoc jest, niech się po nią uda, a nie Ciebie miesza w swoje chlanie.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzys1965, Katarzynka77, Malinka

Czy ulec szantazowi 2018/12/08 22:28 #4

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7411
  • Otrzymane podziękowania: 12193
Hej. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka. Mysle, ze znasz odpowiedzi na swoje pytania, tylko nie jestes pewna, czy dobrze myslisz.
Zaden alkoholik nie wytrzezwieje dla drugiej osoby, wiem co mowie, bo mam dwojke dzieci i nie udalo mi sie przestac dla nich. Dopiero kiedy zrozumialam, ze musze wytrzezwiec dla siebie samej, kiedy juz mialam dosyc siebie i mojego pijanego zycia, kiedy poczulam, ze jestem bezsilna wobec alkoholu- dopiero wtedy zaczelam trzezwiec.
Slowa Twojego chlopaka sa puste- nie maja pokrycia w czynach. Poczytaj o twardej milosci, uratowala niejednego alkoholika i jesli chcesz mu pomoc, to nie wracaj, nie teraz.
Witaj na forum @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, Krzys1965, SynKróla, Malinka

Czy ulec szantazowi 2018/12/08 22:45 #5

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2551
  • Otrzymane podziękowania: 6035
Często słyszę o tym że trzeźwieje się dla kogoś. Na początku też tak myślałem, do tego "że muszę, że zaczynam walkę, że chcę pokonać alkoholizm, że wygrałem walkę". To nie tak, w tym wypadku, nie podejmuje się walki , bezsilność wobec alkoholu jest siłą, nie że muszę, że chcę, alkoholizm jest chorobą nieuleczalną niczego w tym przypadku się nie pokona.
%%-. Witam. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Ostatnio zmieniany: 2018/12/08 22:47 przez jerzak. Powód: Dodanie tekstu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzys1965, Malinka

Czy ulec szantazowi 2018/12/08 23:02 #6

  • SynKróla
  • SynKróla Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję bo Kocham!
  • Posty: 128
  • Otrzymane podziękowania: 197
Trochę dziwnie postawione pytanie. Naprawdę przepraszam, ale nie rozumiem.

" Czy ulec szantażowi" ?
Hmm, to trochę jak by zapytać czy komuś pozwolić sobą manipulować, pozwolić komuś dać się ograbić z wolności?
Jak można zdrowo rozsądkowo zastanawiać się nad czymś, co w samym pytaniu jest odpowiedzią?
Oczywiście, że nie.
Człowiek nigdy nie jest własnością drugiego człowieka więc w imię czego "ulec szantażowi"? Pojęcie szantażu jest samo w sobie czymś złym, więc w pytaniu mamy odpowiedź.
"Jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się!"
Winston Churchill
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Malinka

Czy ulec szantazowi 2018/12/08 23:55 #7

  • Krzys1965
  • Krzys1965 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 306
  • Otrzymane podziękowania: 212
Witaj :czesc: Krzysiek alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy ulec szantazowi 2018/12/09 10:02 #8

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 941
  • Otrzymane podziękowania: 2442
Witaj :czesc:
Nie jesteś w stanie pomódz swojemu facetowi. On musi sam poradzić sobie ze swoim problemem. A Ty nie masz obowiązku czuć się odpowiedzialna za niego. Czy to Twoje dziecko? No raczej nie, to dorosły facet odpowiedzialny sam za siebie, a Ty za siebie. Nie ma czego szukać w takim związku, chyba że cierpienia, łez, przemocy, a na końcu współuzależnienia, depresji i wielkiego dramatu. Ale jak sobie z tego zdasz sprawę to może być już o wiele trudniej niż teraz. Warto się zastanowić teraz, nikt nie zasługuje na życie w takim związku. kwiaaatek
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy ulec szantazowi 2018/12/09 12:01 #9

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6757
  • Otrzymane podziękowania: 9341
Malinka napisał:
Mówi ... że jestem jego jedyną nadzieją na trzeźwość.
Malinko :czesc:
Jedyną jego nadzieją na trzeźwość jest jego działanie. Terapia i zalecana jej kontynuacja pod postacią kontaktów z innymi zdrowiejącymi alkoholikami (mitingi, kluby abstynenta).
Odpowiedź dla Ciebie jest oczywista.
Natomiast może pomyśl w chwilę : czemu chcesz wchodzić w chory związek?
Jestem alkoholikiem. :-BD
Ostatnio zmieniany: 2018/12/09 12:02 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.