Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: hej. jestem tu nowa...

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 14:19 #1

  • etiduam
  • etiduam Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 44
Witam!
Mam na imię Magda. Mam 28 lat i pół rocznego synka. Jestem DDA i współuzależniona. Sama wybrałam abstynencje, ponieważ przez alkohol w życiu tyle wycierpiałam iż nie sądze by miał mi dać w życiu cokolwiek dobrego. 3 tygodnie temu odeszłam od faceta uzależnionego od alkoholu i podejrzewam, że również amfetaminy.Odeszłam po tym jak mnie uderzył... on całkowicie wypiera,że taka sytuacja miała miejsce.Wróciłam na terapię (kiedys korzystalam jako DDA jednak jej wtedy nie skończyłam). Jest mi cholernie ciężko, bo nie przestałam kochać tego człowieka, ale przedewszystkim nie chcę by moje dziecko przechodziło przez to co ja. Czasem sie motam, bo cała rodzina mojego byłego narzyczonego jak również jego przyjaciele twierdzą, że ja przesadzam bo pochodze z rodziny alkoholowej, ewentualnie,że jestem xxx czasem łapie sie że sama się nad tym zastanawiam, ale staram się stopować, bo przecież wiem, że mam racje, ale oni nie chca sluchac...dobrze,bo mam chociaż wsparcie w mojej rodzinie. Tata od 2 lat nie pije i trzezwieje korzystajac z pomocy AA. Teraz jestem u rodzicow. Pisze do Was, zeby nie czuc sie osamotniona i nie zwariowac miedzy spotkaniami z moja terapeutka....
Ostatnio zmieniany: 2018/12/04 16:38 przez Moni74. Powód: wulgaryzm!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, kris66, jerzak, williwilli55, Waldek, Lidia, Adam Aa, Hania, kamilkawka

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 14:27 #2

  • etiduam
  • etiduam Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 44
Przepraszam,właśnie widzę, że powinnam to umieścic na forum dla wspoluzaleznionych.. da sie to jakos przeniesc ? :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 14:31 #3

  • Cyrax 666
  • Cyrax 666 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 92
  • Otrzymane podziękowania: 46
Brawo ty! ze odszedlas od niego a nie kolejna sluga menela chociarz jedna mądra .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 14:35 #4

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 991
  • Otrzymane podziękowania: 2405
:czesc:
Darek alkoholik
Brawo za odwage :YMAPPLAUSE:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 14:38 #5

  • etiduam
  • etiduam Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 44
Dziekuje za miłe slowa, ale wierzcie mi, ze łatwe to dla mnie nie było i nie jest...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 14:43 #6

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3383
  • Otrzymane podziękowania: 4835
Witaj Magdo na forum :czesc:
Fajnie że jestes i szukasz wsparcia.Dbaj o siebie i dziecko bo na to masz wpływ.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 14:51 #7

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2551
  • Otrzymane podziękowania: 6035
Zadbaj o Siebie i maleństwo, wasze bezpieczeństwo jest najważniejsze. Dobrze że masz wsparcie.
%%-.Witam. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 14:54 #8

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 607
  • Otrzymane podziękowania: 900
Witaj Magdo
Tylko Ty wiesz co czujesz a ludzie zawsze będą gadać.
Kieruj się sercem a nie ludzkim gadaniem
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 15:21 #9

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 202
  • Otrzymane podziękowania: 542
Witaj Magdo :czesc:
Mądra decyzja :-BD Bezpieczeństwo i zdrowie Twoje i dziecka najważniejsze. Drogę po pomoc już znasz, więc korzystaj pełnymi garściami. %%-
Piotrek alkoholik.

"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Bertrand Russell
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 15:28 #10

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 1012
  • Otrzymane podziękowania: 1182
etiduam napisał:
Pisze do Was, zeby nie czuc sie osamotniona i nie zwariowac miedzy spotkaniami z moja terapeutka....
Cześć. Bardzo dobry pomysł, pisz jak najwięcej. Jestem alkoholikiem i jako alkoholik najbardziej Ci wierzę bo wiem o czym piszesz. Środowisko zewnętrzne ni huhu nas, tj alko i współ i inne nie zrozumie. Nie ma sensu przekonywać bliskich o tym że Ty masz uczucia i że czujesz ból. Nie ma sensu: by, gdy Ty czekać miałabyś na akceptację, on kolejny i kolejny raz będzie Ciebie uderzał. Gdy alkoholik przekracza jakąś granicę to za każdym następnym razem będzie mocniej i gorzej. Nie daj się, walcz o siebie i maleństwo. Jestem z Tobą.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 15:37 #11

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1277
  • Otrzymane podziękowania: 2598
Cześć Magdo :czesc:
Gratuluję Ci mądrej decyzji.
Jestem Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 16:22 #12

  • Magda1981r
  • Magda1981r Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 307
  • Otrzymane podziękowania: 268
Witaj Magdo.
Brawo dla Ciebie... Bardzo dobrze że chronisz siebie i dziecko. Zasługujesz na miłość... A to co zrobił twój partner nie ma nic wspólnego z miłością...więc trzymaj się swojej decyzji. Tutaj zawsze dostaniesz wsparcie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 17:48 #13

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6757
  • Otrzymane podziękowania: 9341
Magdo :czesc:
Pozostawanie z katem dalej, utwierdzić go tylko może w jego bezkarności.
Twój wybór jest właściwy choć zapewne bolesny.
Masz prawo do spokoju Ty i Twoje dziecko.
Spróbuj mitingów Al-Anon - na pewno będą dużym wsparciem psychicznym dla Ciebie i bezcennym, praktycznym źródłem wiedzy jak sobie radzić ze swoimi emocjami:
al-anon.org.pl/spotkaniamityngi/
Jestem alkoholikiem. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 18:08 #14

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1567
  • Otrzymane podziękowania: 4278
etiduam napisał:
Witam!
Czasem sie motam, bo cała rodzina mojego byłego narzyczonego jak również jego przyjaciele twierdzą, że ja przesadzam bo pochodze z rodziny alkoholowej, ewentualnie,że jestem xxx
Skoro nie masz tam dobrego słowa tylko xxx to tym bardziej uciekaj od tej rodziny. Sami ukręcą na siebie bat chroniąc alkoholika.

Dla Ciebie to Ty masz być najważniejsza, Ty i Twoje maleństwo. To dzięki Tobie ono będzie miało szczęśliwie dzieciństwo.
oklaskiii Brawo za Twoją decyzje o odejściu, za siłę którą w sobie masz.
Dobrze że masz wsparcie w domu. Tutaj też spotkasz wiele życzliwych osób, które służą wsparciem i dobrym słowem. Pisz ile wlezie, o dobrych i złych momentach. Życzę Ci aby tych dobrych każdego dnia było coraz więcej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 19:24 #15

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 135
  • Otrzymane podziękowania: 82
Witaj Magdo :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem dobrze że jesteś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 19:34 #16

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 941
  • Otrzymane podziękowania: 2442
Witaj Magda :czesc:
Jestem Bernadetta, współuzależniona, (jeszcze ale już niedługo) żona alko.
Ja też odeszłam z synem do rodzinnego domu do mamy. Wiem jak Ci ciężko, ale wiedz też że można się po tym pozbierać. Jestem tego przykładem. Terapia, twarde postanowienia, stawianie granic, dbanie tylko o siebie i maluszka :grin:
I będzie dobrze. Pozdrawiam. kwiaaatek
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 20:31 #17

  • etiduam
  • etiduam Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 44
Dziekuje Wam wszystkim i kazdemu z osobna. Dobrze slyszec takie słowa, jakos od razu czuje sie pewniej w tym co robie. Mysle, ze z dnia na dzien bedzie coraz lepiej. Bardzo boje sie jednak dnia gdy wkoncu postanowi spotkac sie z synem i stane z nim oko w oko. Jestem podatna na jego manipulacje...oby nie nastapilo to zbyt szybko abym miala jak najwicej czasu zebrac w sobie sile. Aktualnie mam spokoj bo zmienilam nr telefonu i zablkowalam go na facebooku, ale jeszcze niedawo probowal cala wine przezucic na mnie... jaki to on jest biedny bo go zostawilam...ehh... pozbieram sie daje Wam i sobie slowo!
A sa wsrod Was osoby, ktorym po przejsciach udalo sie jeszcze ulozyc z kims zycie? Ja na razie oczywiscie nie zamierzam wchodzic w nastepne zwiazki,bo musze najpierw ogarnac swoja glowe. Zastanawiam sie jednak czy jeszcze kiedykolwiek bede potrafila komus zaufac...

Wiem,ze wszyscy macie racje. Staram sie sobie tlumaczyc, ze ta jego rodzina i "przyjaciele" kiedys zobacza, ze wcale nie przesadzalam. Moj byly partner jest mlodym czlowiekiem bo ma dopiero 25lat dlatego moze trudno im otworzyc oczy... jednak z tego co sam mi opowiadal bardzo wczesnie zaczal isc ta droga, bo juz w wieku 14 lat pil niebezpiecznie...

Wiem o spotkaniach al anon, bo moja mam uczeszcza, ale chyba dziwnie byloby mi az tak otworzyc sie przy niej.
Sama w tym samym osrodku w ktorym odbywaja sie spotkania korzystam z terapii indywidualnej. Jestem pod opieka bardzo cieplej terapeutki... tez alkoholiczki. Mam nadzieje, ze to mi pomoze.

Macie racje, ze to nie ma nic wspolnego z miloscia... Wydaje mi sie, ze dlatego ze w dziecinstwie milosci nie zaznalam tylko odrzucenia to tak szybko pozwolilam sie temu czlowiekowi omamic, bo twierdzil ze mnie kocha, a ja bardzo chcialam byc kochana...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Dahud, kris66, jerzak, Benia, Namika, Katarzynka77, Hania

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 20:47 #18

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 2216
etiduam napisał:
Macie racje, ze to nie ma nic wspolnego z miloscia... Wydaje mi sie, ze dlatego ze w dziecinstwie milosci nie zaznalam tylko odrzucenia to tak szybko pozwolilam sie temu czlowiekowi omamic, bo twierdzil ze mnie kocha, a ja bardzo chcialam byc kochana...
Jesteś na dobrej drodze .Idz nią do przodu nie zbaczj z niej.Czas zrobi swoje i jeszcze spotkasz na swej drodze kogoś kto Cie doceni i będzie szanował.Witam na forum :czesc: Katarzynka DDA @};- ciesze sie że do Nas dołączyłaś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 20:57 #19

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu..
  • Posty: 941
  • Otrzymane podziękowania: 2442
Jeśli taki dzień faktycznie nadejdzie, postaraj się zachować spokój. Tylko tak możesz się obronić. Nie wdawać się w dyskusje, nie odpowiadać na zaczepki. I wzmacniać się na terapii. Z czasem na tyle staniesz na nogi że jegi manipulacje na nic się zdadzą. A uwierz, niektórzy są zdolni do wielu paskudnych rzeczy. Mój alko jak już widział że jego słowa i groźby nie robią na mnie wrażenia, posunął się do prób samobójczych. Za pierwszym razem udało mu się, upadłam na kolana ale jak się podniosłam to drugi i trzeci raz już na nic mu się zdał. Teraz już mną nie manipulije bo widzi że nie ma jak. Mój spokój srawia że w nim aż gotuje. Czekam na termin rozprawy o rozwód ale już dawno powiedziałam mu "róbta co chceta, twoje życie, twoje wybory,twoje konsekwencje" I tego się trzymam.
Abstynencja od alkoholika to dobra sprawa, im mniej wiesz,tym jesteś zdrowsza. Dlatego trzymaj się tego kursu, nie zbaczaj bo idziesz ku lepszemu. Nie daj się zmanipulować i trzymaj się cieplutko @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 21:07 #20

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1731
  • Otrzymane podziękowania: 4503
Witaj na forum :czesc: Podjęłaś bardzo mądrą i ważną decyzję Twojego Życia...i Życia Twojego Dziecka @};- %%- kwiaaatek Bardzo dobrze,że Jesteś z nami @};-
Jestem Waldek alkoholik.
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 21:45 #21

  • pieniek
  • pieniek Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 8
Witaj . oklaskiii
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

hej. jestem tu nowa... 2018/12/04 22:00 #22

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 5036
  • Otrzymane podziękowania: 8669
Bardzo odpowiedzialna i dojrzała decyzja o odejściu i terapii.
Brawo!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/05 19:20 #23

  • etiduam
  • etiduam Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 44
Benia napisał:
Jeśli taki dzień faktycznie nadejdzie, postaraj się zachować spokój @};-

Na pewno masz racje. Przypominam sobie sytuacje gdy kiedys wmawiał mi, ze "ludzie mu donosza ze sie puszczam" i dla odmiany zamiast sie tlumaczyc odpowiedzialam :"pierdziel pierdziel ja poslucham". Szlak go wtedy trafil. Ale on wie jak trafic w naprawde czuly punkt.
Chociaz moze emocje wkrotce wycisza sie bardziej.

Wczoraj wyplynelo jego kolejne klamstwo. Chwile przed urodzeniem mojego malenstwa dostal wypowiedzenie z pracy. Mi wmowil ze to dlatego ze bral prace dodatkowe u kolegi swojego pracodawcy, ktorego niby jego pracodawca nie lubil. A ze pracowal z facetem mojej przyjacilki to ta teraz dopiero przyznala mi sie, ze szef go zwolnil,bo codziennie z rana pil setki...
W pierwszym momencie naprawde sie wscieklam, ale na siebie sama, że jak można byc tak naiwną?
Pozniej po rozmowie z mama uswiadomilam sobie, ze w tamtym momencie ta wiedza i tak by nie miala wiekszego znaczenia, bo nie odwazylabym sie odejsc w okolicach porodu.
Teraz na mysl o nim chwilowo robi mi sie niedobrze.. bo ja chyba nawet nie wiem kim on naprawde jest. Zawsze mi powtarzal, ze nawet jesli robi cos "zlego" to w niedlugim czasie sie do tego przyznaje... a tu zonk...

Po jutrze składam pozew o alimenty i po maly bede brala sie za pisanie pozwu o ograniczenie wladzy rodzicielskiej. Wlasciwie powinnam walczyc o ograniczenie zawinione, ale nie wiem czy mam na to siłe i ochote aktualnie i czy nie zloze poprostu o ograniczenie niezawinione dla swietego spokoju. Musze sie nad tym zastanowic.

Nie wiem tez do konca jak rozwiazac w przyszlosci problem ze spotkaniami z synem. Najlepiej by bylo gdybyn byla przy nich obecna, bo skad mam wiedziec czy zajmujac sie synem nie nachleje sie lub nie nacpa? Ale na dzien dzisiejszy takie rozwiazanie byloby zbyt stresujace dla mnie.
Mam narazie troche czasu. Gdy odbieralam reszte swoich rzeczy to plakal wielkimi lzami jak to on nie teskni za synem, ale jakos nie widze zeby spieszylo mu sie z nim spotkac. Owszem ma daleko bo ok 150km, ale przeciez dla chcacego nic trudnego...
Wolalabym jednak wpasc na jakies genialne rozwiazanie zanim zostane postawiona przed faktem dokonanym...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Benia, Namika, Hania, Piotrek_scyzoryk

hej. jestem tu nowa... 2018/12/06 04:05 #24

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14982
  • Otrzymane podziękowania: 20823
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/06 04:17 #25

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1567
  • Otrzymane podziękowania: 4278
Może warto skorzystać z rady prawnika, w każdym powiecie są pynkty nieodpłatnej pomocy prawnej, ty jako matka występujesz w imieniu nieletniego dziecka więc jesteś uprawniona do takiej porady.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/07 13:28 #26

  • etiduam
  • etiduam Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 44
Zlozylam pozew o alimenty. Wiele stresu mnie to kosztowalo tak ze kilka nocy z rzedu snily mi sie jakies glupoty...
Ale zlozylam.

Co do ograniczenia wladzy rodzicielskiej podczas terapii wpadlam na pewien pomysl i po przedyskutowaniu go z terapeutka zamierzam wcielic go w zycie.
A mianowicie poinformuje mojego alko, ze daje mu pol roku na zastanowienie sie nad swoim zyciem i podjecie leczenia.
Tym bardziej ze w srodku nie pogodzilam sie jeszcze z tym rozstaniem.
Po tym czasie jesli nie zrobi nic to kieruje sprawe do sadu o zawinione ograniczenie wladzy rodzicielskiej. Bezpieczenstwo dziecka jest najwazniejsze...

A mi to pol roku pozwoli zebrac potrzebne sily do walki,odbudowac poczucie wlasnej wartosci i pewnosc siebie. Po za tym bede widziec czy mu zalezy na spotkaniach z dzieckiem...
Ostatnio zmieniany: 2018/12/07 13:31 przez etiduam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Justyna123

hej. jestem tu nowa... 2018/12/07 14:00 #27

  • Justyna123
  • Justyna123 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 353
  • Otrzymane podziękowania: 270
etiduam :-H
Bardzo dojrzała i rozsądna decyzja oklaskiii
Jesteś bardzo mądrą kobietą.
Kiedy człowiek boi się coś zrobić, wtedy wie, że żyje. Ale kiedy człowiek nie robi czegoś, tylko dlatego, że się boi, to wtedy jest martwy. - William Faulkner
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/07 17:24 #28

  • Inc22
  • Inc22 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 18
Hej, etiduam!

Pamiętaj: ofiarom często wmawia się, że to ich wina. Że czegoś nie zrobiły, nie dopilnowały, że może się za bardzo kłóciły. Pamiętaj: nie jesteś niczemu winna. Podjęłaś bardzo dobrą decyzję i z niej nie zawracaj. Jak mężczyzna uderzy, to już jest koniec, po rozmowie, nie wolno mu dać drugiej szansy, bo zrobi to jeszcze raz, bo będzie wiedział, że to działa. Trzymaj go krótko i z dala od siebie.
I bardzo dobra decyzja z tym, żeby poszedł na leczenie, zanim się będzie spotykał z dzieckiem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/07 17:55 #29

  • etiduam
  • etiduam Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 44
Dziekuje za wsparcie.

No to przebrnelam przez ta rozmowe chociaż kosztowała mnie wiele stresu, ale dałam rade :)

Moj ex po wysłuchaniu moich warunkow stwierdzil, ze zalozyl mi juz sprawe o "bezpodstawne zabranie dziecka" i ze nie musze czekac az tyle, ale powiedzialam ze daje mu jasna informacje, a co on z tym zrobi to juz jego sprawa. Kwesti tego jego niby pozwu nie skomentowalam w ogole. Cala rozmowe na wszelki wypadek sobie nagralam.
Mysle, ze z tym "bezpodstawnym zabraniem dziecka" to tylko straszak, ale Bog jeden wie co do tego zacpanego i przechlanego lba przyjdzie.
Niby wiem, ze nie mam sie czego obawiac, ale ziarno niepewnosci zasial...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora

hej. jestem tu nowa... 2018/12/07 18:01 #30

  • etiduam
  • etiduam Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 44
Inc22 napisał:
I bardzo dobra decyzja z tym, żeby poszedł na leczenie, zanim się będzie spotykał z dzieckiem.
Przed spotkaniem z dzieckiem na moim terenie - testy na obecnosc narkotykow i badanie alkomatem.
Jesli chcialby zabrac dziecko do siebie i nie miec ograniczonej wladzy rodzicielskiej wtedy musialby podjac leczenie.

I tak, wedlug niego to rzeczywiscie ja jestem zla i niedobra i winna wszystkiemu... on jest przeciez aniolkiem!
Nie dam juz sie.
Dzis jestem po terapi i dopiero widze jak bardzo mnie zniszczyl...albo inaczej jak bardzo pozwolilam mu sie zniszczyc... ale teraz praca nad soba !
Ostatnio zmieniany: 2018/12/07 18:02 przez etiduam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Piotrek_scyzoryk

hej. jestem tu nowa... 2018/12/07 18:27 #31

  • hofi
  • hofi Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 23
czesc Madziu , troche zadumy mialem jak przeczytalem Twoja historie , tez pochodze z rodziny alkoholowej , moj tata pil, ja zarzekalem sie ze ja nigdy nie bede taki jak on. przysiegalem to mamie jak mialem kilkanascie lat . dzis mam 30 z czego prawie 10 przepilem a od 6 mies. trzezwieje. uwazam , ze podjelas trudna ale sluszna decyzje. Bardzo dobrze , ze korzystasz z pomocy terapeutow, ja tez i duzo mi to daje. Niema co ukrywac ciezka droga przed Toba , ale mozliwa do przejscia i bycia szczesliwym wraz z dzieckiem ,widac ze jestes madra i rozsadna osoba. wierze , ze sobie poradzisz :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora

hej. jestem tu nowa... 2018/12/07 18:34 #32

  • etiduam
  • etiduam Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 44
hofi napisał:
dzis mam 30 z czego prawie 10 przepilem a od 6 mies. trzezwieje:
Trzymam za Ciebie kciuki z calego serca!
Nie przepij zycia, nie warto!

A orientuje sie ktos czy rzeczywiscie moze zalozyc mi taka sprawe?
Jestem nieco niepewna, bo dziecko jest zameldowane na jego adres, a ja zle zrobilam, ze nie zglosilam wtedy sprawy na policje,
Ale z drugiej strony mam swiadkow... moze nie tyle co wydarzen, ktore zmotywowaly mnie do odejscia, co swiadkow jego picia i tego ze juz w ciazy uciekalam do kolezabek gdy byl pijany... czy w razie co to wysraczy ?
Ostatnio zmieniany: 2018/12/07 18:36 przez etiduam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

hej. jestem tu nowa... 2018/12/07 18:44 #33

  • hofi
  • hofi Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 23
wedlug mnie jest na spalonej pozycji i doskonale sobie zdaje z tego sprawe. Zapytaj terapeute przy najblizszej okazji , oni napewno sie orientuja a nawet jesli nie to to zrobia i Ci pomoga.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): etiduam

hej. jestem tu nowa... 2018/12/07 18:50 #34

  • etiduam
  • etiduam Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 44
Z jego glosu slyszalam, ze jest "dziabniety" co tym bardziej moglogo zmotywowac do tego by sprobowac mi dowalic... tez watpie zeby byl az tak szalony...
Trudno musze w takim razie wytrzymac do przyszlego piatku do kolejnej terapii z tym ziarnem niepokoju...
Pozdrawiam!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

hej. jestem tu nowa... 2018/12/07 19:43 #35

  • aga66
  • aga66 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 505
  • Otrzymane podziękowania: 725
Witaj :czesc: Cechą osób współuzależnionych jest Strach,który pisze Tobie w głowie czarne scenariusze,ojciec Waszego Dziecka nie złożył żadnych papierów do żadnego Sądu,to blef,manipuluje Tobą ponieważ doskonale wie że Dziecko jest Twoim całym światem i tylko tak może na Ciebie wpłynąć żebyś do niego wróciła,to czysty szantaż i nic więcej,niech on sobie pisze pisma nawet do samego Papierza i tak nic nie wskóra,odeszłaś bo zadbałaś o bezpieczeństwo Dziecka,nie bierz za prawdę słów które on wymawia,on sobie bełkocze sam do siebie bo wie że z Tobą przelewek już nie ma,wie też doskonale co narobił,ale to jest jego sumienie i teraz z tym sumieniem musi żyć,wcześniej czy później dojrzeje do tego żeby iść po pomoc ale Ty nie masz Kochana na to żadnego wpływu,teraz najważniejszy jest dla Ciebie i Dziecka święty spokój żebyś mogła dojść do stanu spokoju,nic co on mówi nie bierz za prawdę i nie miej żadnych wyrzutów sumienia,postąpiłaś dobrze,chcesz w spokoju opiekować się Dzieckiem,chcesz mu dać bezpieczny Dom kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora
  • Strona:
  • 1
  • 2