Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Juz sie pogubilam

Juz sie pogubilam 2018/11/24 15:09 #1

  • Bozenka 68
  • Bozenka 68 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 14
Witam czytam czesto to forum ,przewaznie jak potrzebuje wspacia , jak mi smutno jest I zle . Jastem 30 lat w zwiazku z czynnym alkoholikiem mam 3 dzieci 2 doroslych synow ,samodzielnych ,nie.mieszkaja z z nami I corke 15 lat Jestem po terapi wspoluzaleznienia ,zrobilam juz bardzo duzo w swoim życiu zeby zyc no I dużo mi się udalo ale teraz mam metlik w glowie , zgodnie z prawem mąż ma 1 pokoj w naszym mieszkaniu I dostep do kuchni I lazienki ja z corka reszte mieszkania ,nie ma I nigdy nie bylo u nas przemocy ,maz ma sadowy nakaz leczenia ,ja go zglosilam no I chodzi sobie co 2 tygodnie do terapeuty a wracajac do lidla po piwko ,obecnie jest w ciagu od kilku dni Potrzebuje waszej pomocy w kwesti takiej -picie w obecnosci osob nieletnich jest przestepstwem wiec po co to prawo co chroni alko przeciez on w tym pokoju pije a obok corka nieletnia ,no szukam wszedzie informacji I wszedzie ze nie mozna go wymeldowac bo mieszkanie jest spoldzielcze wlasnosciowe kupione razem I takie tam bzdety No wedlug mnie to moj maz ma teraz dopiero komfort picia , osobny pokoj gustownie urzadzony bo jeszcze przeze mnie wygodne lozko ,pilocik I alkoholu ile tylko chce I swiety spokoj bo mnie juz zwisa czy pije czy nie pije czy zyje czy tez nie ,,tylko te sprzecznosci mnie ciekawia jak w koncu wolno pic we wspolnym mieszkaniu ??czy nie wolno ??I co ewentualnie mozna jeszcze zrobić Narazie moja przeprowadzka nie wchodzi w gre bo nie utrzymam sie z 1 pensji z corka w wynajetym mieszkaniu a pozatym nie mialabym do czego wracac zaraz by tu byla melinka dla panow siedzacych pod blokiem lub na laweczkach
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Dahud, jerzak, Dorcia66

Juz sie pogubilam 2018/11/24 21:25 #2

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 72
  • Otrzymane podziękowania: 153
Witaj Bożenko
w poniedziałek możesz zadzwonic do Krakowa.. tu powiedzą kiedy i gdzie, z kim i o jakiej porze..
są też tu dyżury prawników może pomogą i udziela informacji
Ostatnio zmieniany: 2018/11/24 22:28 przez Moni74. Powód: Wstawianie Linków, Załączniki, Obrazy, Youtube etc - Zabronione
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Agnes 1468

Juz sie pogubilam 2018/11/24 22:18 #3

  • Bozenka 68
  • Bozenka 68 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 14
Dziekuje I na pewno zadzwonie popytac ,a teraz będzie ciag dalszy dzisiejszego dnia ,corcia moja ma dzisiaj urodziny I poszlysmy poswietowac na miasto ,maz I ojciec jak juz pisalam w pijackim ciagu po powrocie zastalysmy zdemolowany pokoj corki ,no nawet nie ma gdzie spac ,wezwalam policje zabrali go na izbe ,no przynajmniej spokojnie sie wyspimy ,maz nie ma kluczy ,telefonu ,nic poszedl jak stal a ja zaryglowalam drzwi I nie mam zamiaru go wpuszczac ,moze go z izby odebrac mamusia I zajac sie teraz synusiem no zobaczymy czy dam rade
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Juz sie pogubilam 2018/11/24 22:21 #4

  • Bozenka 68
  • Bozenka 68 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 14
A gdzie sa te wiadomosci prywatne bo nie umie sie jeszcze poruszac po tym forum ,dostep do internetu mam tylko z telefonu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Juz sie pogubilam 2018/11/25 01:16 #5

  • mariusz63
  • mariusz63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 857
  • Otrzymane podziękowania: 1595
Witaj.
Po prawej od Twojego nicku, ze strzałką.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Juz sie pogubilam 2018/11/25 10:44 #6

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1691
  • Otrzymane podziękowania: 1525
witaj bozenko ja po 20 latach sie rozeszlam ,najpierw od poczatku histori aal anowskiej,8 lat temu , zerwanie kontaktow z mama tymczasowo,3 lata, zakza picia w domu,opowiedzenie wszystkiego tesciowej,nerwowe napiecie,ja jego wyprowadzalam on mnie,wkoncu wzielam rozwod,nawet poszedl do AA az trzy razy-pic na wode ,ale zrobilam co moglam bo oczywiscie ze moj maz ex juz ma tez dobre strony ,jestesmy w dobrym kontakcie ,bo mnie juz nie obchodzi jego picie nie picie ,skonczyly sie oczekiwania
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Agnes 1468

Juz sie pogubilam 2018/11/25 14:50 #7

  • Bozenka 68
  • Bozenka 68 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 14
Bardzo dziekuje za inforamcje ale powiedz prosze jak egzekwowalas zakas picia w domu ???no ja mowie nie ma picia w tym domu a mąż ostentacyjnie wyciaga puszke z piwem I otwiera I pije ,no pije non stop , nie ja nie kontroluje picia ale widze puszki po nim w koszu no I w przedpokoju jak sie mijamy to widze ze juz jest dobrze zrobiony no powiedzcie jak udalo Wam sie to osiagnac zeby nie pil w domu ,no moj alko lubi pic sam w swoim pokoiku nie potrzebuje towarzystwa nigdy nigdzie nie chodził zawsze pije sam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Juz sie pogubilam 2018/11/25 15:03 #8

  • Bozenka 68
  • Bozenka 68 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 14
No I ok 12 moj maz wrocil z izby , no I wszedl do mieszkania bo mial zabrac tylko telefon I dokumenty I jechac do mamusi no ale jak juz wszedl to sie rozmyslil bo jest u siebie I takie tam pitu pitu juz do mamusi nie jechal ,ale ma przyjsc dzielnicowy wiec czekam I zapytam jak mozna przeprowadzic eksmisje no I corka chce w szkole zglosic u pani pedagog ze takie sytuacje sie w domu dzieja zobaczymy moze szkola ma jakies mozliwosci no czekam do poniedzialku I walcze dalej o spokojny dom dla mnie I corki
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Agnes 1468

Juz sie pogubilam 2018/11/25 15:43 #9

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 72
  • Otrzymane podziękowania: 153
Bozenko w twojej okolicy na pewno jest komisja rozwiązywania problemów alkoholowych.. udaj się tam i tam dostaniesz wszelkie informacje.. a jak czegoś nie będą wiedzieć to powiedzą gdzie szukać.. w Krakowie tak jest nie wiem jak w innych.. jeśli chcesz zadzwoń do krakowskiej i dostaniesz informacje
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Agnes 1468

Juz sie pogubilam 2018/11/25 20:03 #10

  • Bozenka 68
  • Bozenka 68 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 14
Ja juz zglosilam mojego meza do takiej komisji ale nie było za wiele pytan do mnie ,przyjeli wniosek ,był policjant w mieszkaniu ale akurat mąż wytrzeźwiał gdyby przyszedl dwa dni wczesniej to by zastal meza lezacego w ciagu alkoholowym I prawie nieprzytomnego ,ze mna rozmawial z 3 minuty przez telefon bo bylam akurat w pracy ja chciałam się spotkac ale stwierdzil ze nie ma takiej potrzeby ,odbyla się sprawa w sadzie I maz dostal nakaz leczenia no pil wtedy na umor ale po kilku miesiacach poszedl na terapie no I chodzi raz na 2 tygodnie a prosto od terapeuty do lidla po piwo I tak juz chyba z rok zeszlo ,zadnej grupy zadnego AA wiec ten przymus jest ale jako by go wcale nie bylo ale tak jak pisalam wczoraj no pojde wszedzie I zadzwonie wszedzie gdzie trzeba żeby uzyskac pomoc na pewno się nie poddam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Juz sie pogubilam 2018/11/25 20:16 #11

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 72
  • Otrzymane podziękowania: 153
Bozenko wiem bo tak działają komisję.. chodziło mi bardziej żebyś zaciągnęła wiedzy jak jest z tym piciem i deprawowanie młodocianej córki.. on żyje w objęciach bestii, a teraz córka jest najważniejsza i Ty oczywiście też..
ja jako alkoholik wiem, że mnie nawet jakby zmuszano do zaprzestania picia to bardziej chlalbym.. ja musiałem sięgnąć tzw. mojego dna, żeby pójść i zrozumieć wymiar mojej choroby
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Agnes 1468

Juz sie pogubilam 2018/11/25 21:59 #12

  • Bozenka 68
  • Bozenka 68 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 14
Dziekuje bardzo za odpowiedz a jak to jest z tym dnem kazdy alko wie ze to juz jest to dno ?? Czy moze byc tak ze nigdy do smierci sie go nie poczuje ??? Pytanie moze jest glupie ale ja tego nie wiem Moze byc tak ze sie to wie ze to jest juz dno I pije sie dalej ???
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): YaroZja

Juz sie pogubilam 2018/11/26 21:45 #13

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 72
  • Otrzymane podziękowania: 153
moje dno.. ja znalazłem się na skraju, nad przepaścią.. straciłem sens życia.. miałem już dość alkoholu i dość samego siebie.. dzisiaj mogę powiedzieć, że coś nade mną czuwa.. czy to siła wyższa czy może bóg.. nie wiem.. ja miałem przebłysk świadomość i wtedy postanowiłem coś zmienić..
alkoholik cierpi z powodu picia.. i tego sam doświadczyłem.. ból głowy, duszy.. cierpiałem też jak przestawałem pić.. ciało wariowali, nie wspomnę co działo się w mojej głowie.. błądzenie po omacku..
dostałem pomoc od różnych osób i odbiłem się od dna..
może ktoś inny napiszę Ci o tym dnie, jak inni go widzą..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Agnes 1468

Juz sie pogubilam 2018/11/27 08:04 #14

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14982
  • Otrzymane podziękowania: 20823
Wiedza o chorobie alkoholowej jest wskazana ale bardziej skupiłabym się na sobie, dlaczego w tym tkwię, dlaczego tak bardzo chcę zrozumieć.
Zrozumienie jest bardzo pomocne do wybaczenia ale to dalszy etap, dużo dalszy. Wszystko ma swoje miejsce i czas, więc daj czas czasowi. Teraz....priorytety czyli zrozumienie siebie, dlaczego o nim myślisz i łudzisz się, że on kiedyś przestanie.
Może przestanie a może i nie. Będzie to jego wybór. Ty masz swoje wybory. Pozbądź się po prostu złudzeń, że w ten sposób go uratujesz. Robisz to wszystko dla siebie, dla swojego sumienia, że zrobiłas wszystko co w Twojej mocy, by odebrać mu komfort picia.
Idź tam gdzie spotkasz osoby z podobnym problemem, naprawdę dużo można sie od nich dowiedzieć, jak sobie poradziły, jak sobie radzą.
Zadbaj o swój komfort życia zanim nie ugrzęźniesz na swoim dnie, ciągnąc w to swoje dziecko.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zagubiona, YaroZja, Bozenka 68

Juz sie pogubilam 2018/11/27 21:53 #15

  • Bozenka 68
  • Bozenka 68 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 14
Szekla bardzo dziekuje za Twoj tekst po przeczytaniu tez się zatanawiam po co mi wlasciwie ta wiedza ??? Jest chyba tak jak piszesz mam cały czas nadzieje ze maz przestanie pic, chociaz bylo juz dobrze naprawde juz cieszylo mnie zycie moje I ptaszki co cwierkaly I trawka zielona I liscie co spadały jesienia a po wekendzie znow sie motam ,jak emocje trochę opadly to corka poprosila mnie ze chce z ojcem pogadac o całej sytuacji I dac mu szanse naprawy relacji z nia powiedziała ze postara się mu wybaczyc jak sie podda leczeniu I dala mu.czas na podjecie decyzji no 1 nakaz juz ma no postanowilam nie zabraniac jej rozmowy z ojcem chodz wiem ze jej nadzieje sa plonne ,no I nie wiem co robic ?? czekać na decyzje jego czy dzialac no nie wiem Dodatkowo jeszcze pokłóciłam się z siostra no napisalam jej o akcji w sobote o policji itp a moja siostra zamiast mnie wesprzec to mi pisze ze maz potrzebuje pomocy I mam go wspierac ze jestesmy obie z corka egoistki itp itp bo chcemy go eksmitowac ,tylko on on on a mnie nawet jednego zdania np. Uspokoj sie ,nie daj się nawet glupie trzymaj sie nie bylo a ja sie rozpisywalam ,tlumaczylam jak to z mojej strony wyglada a tu nic no zero,wiec dzisiaj napisałam żeby juz do mnie nic nie pisala I podziekowalam za caloksztalt no nie chcialam tego ale lata cale slucham tych glupot to twoj maz przed bogiem jest biedny potrzebuje wsparcia a ja to niby nie potrzebuje to obcy ludzie pytaja sie czy cos jest nie tak bo zle wygladam od kolezanek slysze dzwon I pisz kiedy tylko chcesz a od siostry nic tylko pretensje ale moze to dobrze bo w takich momentach wiem na kogo moge liczyć No I tak prysł mój dobry nastrój
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Juz sie pogubilam 2018/11/27 22:16 #16

  • Bozenka 68
  • Bozenka 68 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 14
Zadbaj o swój komfort życia zanim nie ugrzęźniesz na swoim dnie, ciągnąc w to swoje dziecko. No znowu dno sie pojawia , No mnie się wydaje ze moje bylo przed terapia maz do mnie zadzwonil do pracy I się zorientowalam ze jest wypity I teraz, nie wiem co we mnie wtedy wstapilo ale sie wscieklam ,jechalam do domu.jak automat jakis nawet nie wiem teraz po co no I przejechalam.na czerwonym swietle slyszalam tylko.klakson I pisk opon ,nic sie nie stalo ten kierowca któremu wjechalam zdazyl zachamowac a ja jechalam dalej no.kontem oko zobaczylam to czerwone swialo no pod domem nie moglam wysiasc siedzialam I plakalam chyba z godzine ale potem postanowilam dzialac juz wtedy wiedzialam ze to ja potrzebuje pomocy nie spalam cala noc I rano juz po 8 zadzwonilam do osrodka I umowilam sie z terapeuta no potem bylo róznie ale sie psychicznie uwolnilam albo tylko mi sie tak wydaje ???Byly potem momenty które podciely mi skrzydla np maz mnie poinformowal ze jak do niego nie wroce to sie otruje no powiedzialam " to sie otruj " ale potem w pracy nadeszly watpliwosci ze zaraz corka wroci ze szkoly I go znajdzie I cały film mi się w glowie ukladal katastroficzny no juz lacznie z pogrzebem no po kilku dniach mi przeszlo , potem zapil sie na smierc maz mojej kolezanki no I znowu mnie dopadlo ze teraz ja bede nastepna I znowu caly film w glowie sie toczyl no I teraz rozruba u mnie w domu ,no padlam nie mam sily nie wiem co robic ,może będzie jeszcze inne dno ???pomocy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Juz sie pogubilam 2018/11/28 08:39 #17

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14982
  • Otrzymane podziękowania: 20823
Bożenko....troszkę mnie źle zrozumiałaś. Ta wiedza może być Ci przydatna ale myślę, że jeszcze nie teraz, że teraz za wcześnie. Najpierw Ty i zrozumienie siebie. Dopiero potem zrozumienie i zaakceptowanie, że to chory człowiek. Dopiero potem jak zrozumiesz to wybaczysz albo i nie wybaczysz.
To samo z Córką. Uderzyło mnie, że postara się wybaczyć o ile podejmie leczenie.
Nie widzisz w tym warunku, małego szantażu? On może się poświęcić pod wpływem tego i podjąć leczenie, po nim jakiś czas nie pić. Nie zapewni jednak, że nigdy się nie napije. Może nastąpić wtedy ogromne rozczarowanie, żal, złość, nienawiść. Wybaczenie jest dla siebie, by nie nosić tego ciężaru żalu i złości.
Znajdź na YT piosenkę "Modlitwa końca mojego wieku" SDM. Ten tekst wiele mówi, mi osobiście pomaga.
Alkoholik ma sam dojrzeć do decyzji, zrozumieć, że sam nie da rady, musi poprosić o pomoc.
Z takim warunkiem podda sie leczeniu pozornie tylko.
Pozdrawiam ciepło
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bozenka 68

Juz sie pogubilam 2018/11/28 10:00 #18

  • Bozenka 68
  • Bozenka 68 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 14
Szekla dziekuje bardzo ,nawet nie wiesz jak Twoje teksty mi pomagaja ,naprawde dziekuje No strasznie mnie martwi I nawet doluje to moje dziecko ze tak zyje no ja staram sie w tych nienormalnych warunkach zycia stworzyc jej chociaz namiastke normalnosc ale nie wiem czy tak sie da czas pokaze Teraz ide do pracy ale wieczorkiem napisze wiecej ,milego popoludnia dla wszystkich
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Juz sie pogubilam 2018/11/28 10:28 #19

  • Agnes 1468
  • Agnes 1468 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 27
Hej, jestem tu od niedawna ale ponownie,problem mam wiele lat. Mój mąż nie upija się do nieprzytomności(zdarza mu się) ale jest codziennie pod wpływem alkoholu. Wtedy znęca się psychicznie nade mną. Jednak zdarzają mu się pojedyncze dni trzezwości, wtedy widzę jak cierpi, wszystko go boli , nie śpi w nocy , nie może sobie znależć miejsca. Na początku próbowałam z nim dyskutować, ale na zakaz picia, pił jeszcze więcej, bardziej obrażał-na złość. Zapisałam się tutaj i czerpałam porady ludzi, którzy to przeszli. Przestałam reagować na jego picie( bardzo trudne)przestałam do niego mówić, nie reagowałam na jego zaczepki, jakby go nie było. Przestałam mu prać, prasować,Wyprowadziłam się z sypialni i zamykałam ją, żeby po otwarciu drzwi, zabił go smród z tego pokoju. Walka trwa, dlatego znów tu jestem,ale postanowiłam walczyć z alkoholem a nie z mężem. Jak jest trzeżwy-jestem w stanie wypić z nim kawę i pogadać. Nie poddawaj się,on sam musi poczuć to dno. Jestem z Tobą
Agnes
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bozenka 68

Juz sie pogubilam 2018/11/30 21:59 #20

  • Bozenka 68
  • Bozenka 68 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 14
No w koncu piatek mam chwile zeby napisac co mnie martwi moze ktos wie jak postepowac .W trakcie mojej terapi pojawil sie watek przeprowadzki ale moja corka nie chciala o tym slyszec mowila " ja zostaje bo ja kocham tego tate " no ja postanowilam nie naciskac odstapilam jeden pokoj I zaczelam zyc wlasnym zyciem no 15 lat to trudny wiek postanowilam poczekac az córka bedzie dorosla az to w weekend taka zmiana no jak maz wrocil z izby wytrzezwien postawila mu ultimatum albo sie leczy albo wyprowadza I zrobila to spokojnie Dorosla ???czy cos sie dzieje zlego ???To jest kwestia kilku miesiecy ,czy ktos wie co robic jak postepowac ???prosze o rady bo sie martwie Poza tym czuje sie lepiej ,picie mojego jeszcze meza mi zwisa wraca powoli moj dobry nastròj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Juz sie pogubilam 2018/11/30 22:23 #21

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 5036
  • Otrzymane podziękowania: 8669
Moim zdaniem córka czuje, że nie jesteś decyzyjna. Biorąc na siebie zdanie, które powiedziała zadziałała dziecięco. Z pozycji dziecka startuje, ojciec oczywiście może wziąć jej zdanie pod uwagę, ale nie musi.
Uważam,że powinnaś wkroczyć i porozmawiać z nią i zdjąć z niej odpowiedzialność za to, co robi twój mąż, za to czy podejmie leczenie czy nie.
Wiemy, że nie szantażem tej choroby się leczy.

Ja się wyprowadzilam z 15 letnim dzieckiem
Mimo płaczu.
Uznałam, że nie mogę pozwolić na dalsze dewastacje mnie i dziecka.
Gdybym pytała o zdanie, pewnie byłaby niezgoda.

Doradzam dziecku dac dzieciństwo i nastoletniosc, a na siebie wziąć odpowiedzialność za rodzinę i decyzje,
Ostatnio zmieniany: 2018/11/30 22:24 przez Bea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Bozenka 68

Juz sie pogubilam 2018/12/01 07:44 #22

  • Bozenka 68
  • Bozenka 68 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 14
Bardzo dziekuje , dzisiaj z nia pogadam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Juz sie pogubilam 2018/12/01 09:02 #23

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14982
  • Otrzymane podziękowania: 20823
Dzieci kochają i Mamę i Tatę. Mają swoje pragnienia pełnej Rodziny, obojga Rodziców.
Gdy się wyprowadzicie Córka nie przestanie się zapewne o niego martwić.
Wiesz...dużo dają zrozumienia "Listy do mnie" w dziale Dziennik Uczuć. Moja Córka pisała je mając właśnie ok. 15 lat, w chwilach gdy była sama przy pijanej Mamie. Pisała o tym co czuje, co zamierza.
Dojrzała do chwili wyprowadzki i to zrobiła. Nie mniej jednak widywałyśmy się codziennie.
To tak tylko dla zrozumienia piętnastolatki. Decyzja oczywiście jest Twoja i myślę, że słuszna.
Należałoby jednak z Córką poważnie porozmawiać, wytłumaczyć dlaczego.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Bozenka 68

Juz sie pogubilam 2018/12/04 18:30 #24

  • Bozenka 68
  • Bozenka 68 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 14
Szekla przeczytalam dziennicze uczuc no poplakakam sie ale I duzo myslalam Dziekuje ze mnie tam skierowalas Od soboty czytam to forum namietnie no I odnajduje sie tutaj ,duzo mysle niekiedy sie ciesze ze juz z wieloma rzeczami sie uporalam z niekturymi sie pogodzilam tak jest I trudno ale najczesciej dopada mnie czarna rozpacz ze jestem w ciemnej d...pie W weekend pogadalam z corka o wszystkim o mnie I jej ojcu no mam madre dziecko I ciesze sie z tego A mnie dopadaja demony przeszlosci ,maz od noclegu na izbie nie pije no a ja wczoraj wracam z pracy o 14 50 juz bylam a maz spi I gra telewizor nnnnnnooooo juz znalam powòd ale nic, robie obiad dziecku I mysle odpuscic nie odpuszczac ,dzialac no I kotluje mi sie w glowie a zoładek scisniety w piastke no jak kiedys dawno ,ide do corki I mowie jak sie ojciec obudzi to wzywam policje bo to zapowiedzialam a corka na to a po co zakladac od razu najgorsze poczekamy az wstanie no I wstal trzezwy podobno w nocy nie spal a ja cala w nerwach no jak kiedys dawno temu ,no juz zawsze tak będzie ??co ja robie zle ???czemu to wraca ???
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Juz sie pogubilam 2018/12/04 18:51 #25

  • Bozenka 68
  • Bozenka 68 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 14
A u mnie na Śląsku jest dzisiaj Barbórka wiec wszystkim górnikom tym bylym obecnym I przyszlym Szczęść Boże a wszystkim Baśkom Wszystkiego Najlepszego
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Madzia123