Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Witam

Witam 2018/11/09 21:36 #1

  • Ihasia
  • Ihasia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 8
I dziękuję, że mogę tu być. Na imię mam Agnieszka i jestem od 17 lat żona alkoholika. Matka dwójki dzieci. Moja walka z wiatrakami trwa już bardzo długo. Żyła złudzenia i fałszywa nadzieją na normalne życie. Miarka przesłała się już dawno, a ja przyzwyczaiłam się do cierpienia. Strachu. Musze zrozumieć, że to co robiłam było i jest źle. Dla dzieci, dla niego i dla mnie. Jest źle. Nie wiem czy potrafię inaczej zyc. Chcę bardzo. Ale mam wrażenie, że coś mnie trzyma za ręce, nogi i nie jestem w stanie zrobić kroku naprzód. Boję się każdego dnia i każdej nocy. Boję się zasnąć, pójść do pracy. Boję się bo wiem co zastanę w domu. Znam jego rytuały na pamięć. Swoje też. Potrzebuję pomocy, potrzebuję dowiedzieć się że można inaczej, że trzeba. Zeby cokolwiek zmienić. Jestem tu dzięki mojej kochanej wieloletniej koleżance szelki. Emi wybacz mi te lata ciszy. Żyła w swoim świecie. Odcielam się od przyjaciół i rodziny, myśląc że chroni go i nas przed wstydem.. Jak bardzo się myliłem. To tyle, na więcej narazie mnie nie stać.. Nie potrafie jeszcze o tym mówić. Dziękuję. Dobrej spokojnej nocy. Aga.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, aga66, jerzak, Tomoe, Ilonka, Aksamitka, Katarzynka77

Witam 2018/11/09 21:37 #2

  • Ihasia
  • Ihasia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 8
Telefon płata figle. Następny post napisze na komputerze. Przepraszam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam 2018/11/09 21:50 #3

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2956
  • Otrzymane podziękowania: 4513
Witaj Aga :czesc:
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ihasia

Witam 2018/11/09 22:27 #4

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11864
  • Otrzymane podziękowania: 14734
Witaj Agnieszko :czesc:
To tylko wrażenie, że coś Cię za ręce i nogi trzyma. Boisz się najprawdopodobniej tego nowego, nieznanego. Bo w tym co masz odnajdujesz się pomimo strachu i tylu wyrzeczeń, ale odnajdujesz, nieszczęśliwa, cierpiąca, zagubiona, tylko w imię czego tak żyjesz? Jak długo jeszcze, jak długo...dość, kiedy naprawdę dość....jedno życie i naprawdę szkoda sobie samej je marnować. W końcu żyć zacząć. Pewnie, że można inaczej, odwagi i siły Ci życzę, jest w Tobie %%- Możesz, bardzo wiele możesz, uwierz w siebie. Pomoc, wsparcie jest, potrzeba działać zacząć, samo nic się nie zmieni. Nie bać się.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ihasia

Witam 2018/11/09 22:34 #5

  • Ihasia
  • Ihasia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 8
Moniko, bardzo dziekuje Ci za te slowa. Wiele dla mnie znacza.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam 2018/11/10 07:21 #6

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14867
  • Otrzymane podziękowania: 20585
Witaj Moja Córko z wyboru :czesc:
Nawet nie masz pojęcia jak bardzo się cieszę, że się odważyłaś napisać.
Nie mam co Ci Aga wybaczać, tak to działa. Ty w tym nie jesteś winna. Całe życie to jeden wielki proces ale fakt, że podeszłam do Waszej sprawy emocjonalnie, bo jak pisałam Ci...Twój mąż jest też mi bliski.
Znajdziesz tu wiele przykładów, że można sobie z tym poradzić. Czasem związki się rozpadają, czasem żyją długo i szczęśliwie, z wzajemnym szacunkiem, wsparciem i zrozumieniem.
Ty zawalcz o siebie i Dzieci. Co z tego zrozumie Paweł? Nie wiem ale coby nie było będzie to Jego decyzją. Gdzieś głęboko mam wiarę, że zrozumie to dobrze. Ty rób po prostu swoje. Nie jesteś Jego własnością.
Trzymam bardzo, bardzo mocno :-BD :-BD :-BD Teraz za Wszystkich, potem może zwątpię. Działaj %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ihasia

Witam 2018/11/10 08:28 #7

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1015
  • Otrzymane podziękowania: 1444
Witaj Agnieszko,zostań z Nami,bierz dla siebie tyle ile będzie Ci na ten czas potrzebne.W pułapkę współuzaleznienia wchodzi się powoli,niezauwazalnie,najpierw wstyd,potem chęć ratowania rodziny,za wszelką cenę,kiedy jednak przychodzi taki moment,kiedy juz mam dość,ratowania,umniejszania,racjonalizowania zachowań,to jest moment odbicia się i pójscia inną drogą.ja taką droge wybrałam,i choć czasem bywaja dni,kiedy zwyczajnie jest mi smutno,to wiem ,że to minie,że mam teraz dobre,spokojne zycie,wciąz uczę się żyć.Dobrze,że tu jesteś kwiaaatek
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ihasia

Witam 2018/11/10 11:59 #8

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 945
  • Otrzymane podziękowania: 1854
Witaj Aga :czesc:
Zmienić można wiele, tylko od nas samych zależy jak będziemy żyć. To wszystko jest w głowie, poukładač klepki najlepiej przy pomocy kogoś, kto wie jak to zrobić. Napiszę krótko, olać chłopa i wziąč się za siebie, a efekty przyjdą. Szkoda życia na cierpienie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Havana, Katarzynka77

Witam 2018/11/10 15:48 #9

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6628
  • Otrzymane podziękowania: 9162
Ihasia napisał:
Miarka przesłała się już dawno, a ja przyzwyczaiłam się do cierpienia.

Musze zrozumieć, że to co robiłam było i jest źle. Dla dzieci, dla niego i dla mnie.

Nie wiem czy potrafię inaczej zyc. Chcę bardzo.
Potrzebuję pomocy, potrzebuję dowiedzieć się że można inaczej, że trzeba.
Agnieszko @};- miarka się jeszcze nie przebrała.
Jak się przebierze i coś w Tobie pęknie, wtedy ruszysz do przodu pod hasłem - to ja jestem dla siebie NAJWAŻNIEJSZA. Dotychczas umacniałaś się w okopach współuzależnienia, siedzisz w nich i nie wiadomo na co czekasz?
Przyzwyczaiłaś się odpierać ataki, czekać na nie w strachu, a podświadomie liczysz, że kiedyś się to samo jakoś skończy. Zapanuje długa cisza i wróg kiedyś sam stanie z zatkniętą biała flagą.
Nie musisz żyć w napięciu i czekać. Możesz wyjść z okopów i zająć się życiem, budowaniem nowej siebie. A on niech walczy i szuka nowych wrogów. Niech zobaczy, że jest sam, a Ty czynisz w życiu rzeczy istotniejsze niż dotychczasowa batalia.
Potrafisz inaczej żyć. Zważ, że Ty bardzo chcesz inaczej żyć, tylko nie widzisz tego, bo chcesz ciągnąć na postronku współuzależnienia - swego jeńca.
Musisz wiedzieć, że na dzisiaj - jeśli chcesz zmian, musisz zostawić jego w spokoju. Tylko tak możesz mu pomóc ocknąć się.
Pewnie Emi poleciła Ci mitingi Al-anon, więc ja tylko mogę poprzeć taki sposób efektywnego wsparcia dla Ciebie. Tam namacalnie dowiesz się, że da się, że można KOCHAĆ INACZEJ. bo, jak śpiewa Andrzej Krzywy z De Mono "kochać to nie znaczy - zawsze to samo ..." Nawet proroczo ostrzega "a kiedy przyjdzie na Ciebie czas, A PRZYJDZIE CZAS NA CIEBIE ..." :lol:
Tego Ci życzę, by przyszedł na Ciebie czas i porwał Cię do góry wiatr i uniósł Cię wysoko i byś już nie spadła w dół. Sorry za tę muzyczną wstawkę - jestem muzycznie wrażliwy. :muza:
No, i jest terapia - o ile ruszysz do działań.
Ja trochę współuzależniony alkoholik za Twoje zmiany na NOWEJ DRODZE :-BD
Ostatnio zmieniany: 2018/11/10 15:51 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Witam 2018/11/10 16:52 #10

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 593
  • Otrzymane podziękowania: 1695
Już bięgne sie przywitać @};- .Witam Agnieszko :czesc: Katarzynka.Dobrze że jesteś tu z nami. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam 2018/11/10 17:28 #11

  • aga66
  • aga66 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 501
  • Otrzymane podziękowania: 720
Witaj Agnieszko :czesc: fajnie że jesteś kwiaaatek bezradność to stan gdzie tkwi się w nicości,brak wiary brak nadziei brak Miłości,brak celu brak pasji,wszystkiego brak,pustka i zawieszenie,jest to przykry dla każdego stan,ale zapewniam Cię Agnieszko że stan bezradności można zamienić na stan błogości,ciszy,spokoju,radości,ale trzeba tego bardzo chcieć bardzo pragnąć zacząć żyć inaczej,gdy przybyłam na ta Grupę nie dowierzałam że można zmienić siebie,że można żyć ciesząc się nim,myślałam że wszystkim się uda ale nie mnie,ale tak nie jest wszyscy jesteśmy stworzeni z tej samej gliny i nie ma lepszych ani gorszych,każdy ma szansę na zmiany,na uzdrowienie, ale jest to każdego indywidualna decyzja i nikt tej decyzji za Ciebie podjąć nie może tylko Ty @};- w tych czasach iść po pomoc nie powoduje żadnej ujmy,nie ma czego się obawiać czy wstydzić,dziś jest to już naturalne że tak dużo ludzi potrzebuje pomocy,ludzie są słabi psychicznie nie radzą sobie ze swoją psychiką,nie radzą sobie z nawałem pracy,obowiązków a to wszystko prowadzi do przemęczenia organizmu,przemęczony organizm potrzebuje odpoczynku,snu,spokoju,ciszy a jak wiadomo współuzależnione nie pozwalają sobie na odpoczynek,pracują i biorą wszelkie obowiązki na swoje barki a to prowadzi do wszelkich chorób,dlatego ludzkość choruje,pozwól sobie Agnieszko na odpoczynek już czas żeby Twoje Serduszko Odpoczęło kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Katarzynka77