Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Współuzależniona

Współuzależniona 2018/11/09 21:14 #1

  • Olalana
  • Olalana Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 1
  • Otrzymane podziękowania: 1
Witam.
Postanowiłam dołączyć do tej grupy że względu na to, że jestem od roku z osobą uzależnioną od alkoholu. Początkowo mój partner się ukrywał. Później kiedy zamieszkalam u niego zauważyłam, że nadyzywa alkoholu i staje się po nim agresywny. Mam już dość jego zachowania pomimo że bardzo go kocham, ale te wyzwiska i agresywne zachowanie wobec mnie już przebraly miarę. Nie daję sobie rady psychicznie i dlatego potrzebuję z kimś o tym porozmawiać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Współuzależniona 2018/11/09 23:34 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11864
  • Otrzymane podziękowania: 14734
Witaj :czesc:
Co zamierzasz zrobić? Chyba nie będziesz czekać aż partner się przebudzi, bo nawet przebłysków nie wyczytuję, że on próbuje nie pić.
Możesz porozmawiać ze specjalistą od współuzależnienia, możesz też udać się na miting Al-Anon, gdzie spotkasz innych ludzi mających we własnym otoczeniu alkoholika. Nie przez Ciebie pije i dla ciebie pić nie przestanie, to on ma chcieć. Ty możesz własne życie, zachowanie, myślenie zmienić i bardzo warto skupić się na sobie, szanować siebie i nie dać się w ten sposób traktować. Tylko Ty możesz dokonać, o siebie zadbać.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona 2018/11/10 07:33 #3

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14867
  • Otrzymane podziękowania: 20585
Witaj :czesc:
Jest agresywny a Ty go kochasz. Nie mam na to zrozumienia.
Byłam w dwóch związkach, w których dominował alkohol i była agresja. Ja też wtedy piłam.
Jednak mimo wszystko po jakimś czasie ja nie potrafiłam kochać swojego oprawcy, faceta, który obdarowywał mnie epitetami i rękoczynami.
To co mnie trzymało to jakaś złudna wiara w to, że go zbawię, pomogę. A może to był strach przed zakończeniem związku. Nie wiem do dziś i nie chcę tego nawet rozkminiać. Jestem tylko pewna, że go nie kochałam. Ja się bałam.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Madzia123

Współuzależniona 2018/11/10 08:47 #4

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1673
  • Otrzymane podziękowania: 1497
Witaj hm tez bylam w takim zwiazku,20 lat,szkoda czasu na takich,kochasz go...……..bo ja to sie chyba raczej balam jak wiedzy nabylam na temat jego choroby,przedtem wydawalo mi sie ze go kocham,moze i kochalam .Ale coz to znaczy kochac>>>>>>>>>>>>>>cierpiec,chyba nie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.