Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Jestem współuzależniony...

Jestem współuzależniony... 2018/10/08 20:35 #1

  • Marko
  • Marko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 12
Cześć. Pierwszy raz na forum. Jestem współuzależnieniony. Pozdrawiam. Trzymajcie się.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Jestem współuzależniony... 2018/10/08 20:55 #2

  • Angora
  • Angora Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 153
  • Otrzymane podziękowania: 127
Witaj Marko :czesc:
Anna alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marko

Jestem współuzależniony... 2018/10/08 21:15 #3

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11946
  • Otrzymane podziękowania: 14821
Witaj Marko na forum :czesc:
Poczekam aż coś więcej napiszesz.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marko

Jestem współuzależniony... 2018/10/08 21:21 #4

  • Marko
  • Marko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 12
Dziekuje wam dziewczyny za powitanie. W sumie nie wiem od czego zacząć. Małżeństwo z alkoholiczka, niepijąca od 3 lat, na programie 12 kroków.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kotnaboso

Jestem współuzależniony... 2018/10/08 22:20 #5

  • kotnaboso
  • kotnaboso Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • rozpadające się iluzje boleśnie ranią
  • Posty: 1498
  • Otrzymane podziękowania: 2289
Marko, piszesz że Twoja żona nie pije od trzech lat. czy Ty w tym czasie próbowaleś podjąć jakąkolwiek terapię?
Cóz zauważyłeś że jest nie tak jakbyś oczekiwał?
Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 05:12 #6

  • Marko
  • Marko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 12
Zauważyłem że działa zgodnie z programem i utrzymuje trzeźwość. Jest napewno lepiej niż było. Zdrowienie to długotrwały proces. Efekty przychodzą powoli więc przede wszystkim uczę się cierpliwości. Tak próbowałem raz z grupą Al-Anon ale się tam nie odnalazłem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 05:27 #7

  • kotnaboso
  • kotnaboso Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • rozpadające się iluzje boleśnie ranią
  • Posty: 1498
  • Otrzymane podziękowania: 2289
Cześć
Czego oczekujesz od żony?
Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 05:29 #8

  • Marko
  • Marko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 12
Zdrowienia. Tak chyba najprościej napisać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 05:32 #9

  • kotnaboso
  • kotnaboso Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • rozpadające się iluzje boleśnie ranią
  • Posty: 1498
  • Otrzymane podziękowania: 2289
Hmmm, przecież nie pije, możesz konkretniej?
Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 05:35 #10

  • Marko
  • Marko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 12
Jestes alkoholikiem powinieneś wiedzieć. Niepicie a trzeźwe życie zgodnie z programem to dwie różne sprawy. Mi chodzi o trzeźwe życie by całej rodzinie żyło się lepiej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 05:37 #11

  • kotnaboso
  • kotnaboso Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • rozpadające się iluzje boleśnie ranią
  • Posty: 1498
  • Otrzymane podziękowania: 2289
A konkretniej? Czym dla Ciebie jest tzreźwe źycie.
Postawiłeś zarzuty względem żony i ich nie uzasadniłeś.
Skoro nie pije trzy lata i jest na krokach to mniemam że trzeźwieje.
Co Ty robisz by ją wspierać?
Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany.
Ostatnio zmieniany: 2018/10/09 05:38 przez kotnaboso.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 05:41 #12

  • Marko
  • Marko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 12
A gdzie są jakieś zarzuty bo ja nie mogę się doszukać. Gdybym jej nie wspierał nie bylibyśmy już małżeństwem, to tak na marginesie. Jestem dużo bardziej cierpliwy niż byłem kiedyś dawno temu. Ale to tylko taka dygresja.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Killgrave

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 05:45 #13

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Boże użycz mi pogody ducha
  • Posty: 172
  • Otrzymane podziękowania: 444
Hej Marko witaj anikaa trzezwa alkoholiczka. Tak fajnie cie tu spotkac, bo niewielu mezczyzn wspiera niepijace zony.Z czym masz problem, ze trafiles na forum? Zona nie pije, pracuje na krokach wiec chyba wszystko ok? Czy aby na pewno?
„są tylko dwie siły kierujące życiem...strach lub miłość”
Ostatnio zmieniany: 2018/10/09 05:46 przez anikaa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 05:47 #14

  • kotnaboso
  • kotnaboso Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • rozpadające się iluzje boleśnie ranią
  • Posty: 1498
  • Otrzymane podziękowania: 2289
Napisałeś :Niepicie a trzeźwe życie zgodnie z programem to dwie różne sprawy.
Sądziłem że odniosłeś się tym wpisem do żony.
Jeśli się mylę to przepraszam.
Nie odpowiedziałeś na żadne z pytań. Ale spoko. Wystarczy że sobie odpowiesz.
Gnam bo dziecię muszę odstawić w romiona przedstawicieli MEN
Dobrego dnia.
Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 05:50 #15

  • Marko
  • Marko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 12
Spokojnie. Nie odnioslem sie do żony. Podalem tylko przykład. Także cieszę się że żona jak na razie żyje zgodnie z programem i trzeźwieje. Również życzę miłego dnia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 06:03 #16

  • Marko
  • Marko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 12
Cześć Anikaa
Witam Cię również. Dlaczego trafiłem. Myślę by zaczerpnąć jeszcz więcej wiedzy o problemie, poczytać innych współuzależnienionych, może komuś uda mi się pomóc, cos doradzę. Tak do końca nie jest ok, cały czas jest alkoholiczka więc są lepsze i gorsze chwile, konflikty itp.


anikaa napisał:
Hej Marko witaj anikaa trzezwa alkoholiczka. Tak fajnie cie tu spotkac, bo niewielu mezczyzn wspiera niepijace zony.Z czym masz problem, ze trafiles na forum? Zona nie pije, pracuje na krokach wiec chyba wszystko ok? Czy aby na pewno?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 06:12 #17

  • Agata0403
  • Agata0403 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 92
Część Marko.jestem wspoluzalezniona dopiero na początku tej drogi
Twoja żona nie pije już 3 lata.moj mąż dopiero zaczyna swoją drogę ku trzezwieniu.
Chodzę również na terapię na wspol. Wcześniej wydawało mi się że dam sobie sama z tym radę.poczytalam trochę .dostałam kilka dobrych rad tu na forum i już wiedziałam . Że aby pomóc mężowi najpierw muszę pomóc sobie.dla siebie.dla niego.tak też zrobiłam.pomysl o jakiejś grupie bo skoro trafiłeś tu na forum to znaczy że szukasz pomocy tylko że tak mało napisałeś o sobie i swoich uczuciach że ja osobiście nie wiem z czym masz problem.
Napisz więc może o tym co cię męczy.pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marko

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 06:13 #18

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1266
  • Otrzymane podziękowania: 2553
Cześć Marko :czesc:
Podobnie jak Jacek nie bardzo rozumiem, jakie są Twoje oczekiwania. Raz piszesz, że niepicie a trzeźwienie zgodnie z programem to dwie różne sprawy, za chwilę, że żona żyje zgodnie z programem i trzeźwieje, dlatego cieszysz się z tego. To w czym problem ?
Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 06:31 #19

  • Marko
  • Marko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 12
W przypadku mojej żony alkoholizm to wierzchołek góry lodowej. To przede wszystkim choroba emocji. Od lat boryka się różnego rodzaju depresjami, załamaniami. A ja staram się trwać przy niej. Na odwyku lekarz stwierdził także lekką postać CHAD czyli chorobę dwubiegunowa. To nie pomaga. Ale życie toczy się dalej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 06:39 #20

  • Agata0403
  • Agata0403 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 92
Marko a co robisz dla siebie? Dla swojego dobrego samopoczucia?
Z czym ci tak naprawdę źle ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 06:41 #21

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1710
  • Otrzymane podziękowania: 4434
Witaj Marko na forum :czesc: Dobrze,że Jesteś tutaj z nami
Jestem Waldek alkoholik
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marko

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 07:01 #22

  • KrzysM
  • KrzysM Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 108
  • Otrzymane podziękowania: 207
Witaj :czesc: Marko
Jestem alkoholikiem na programie 12kroków i pracuję na 9kroku, powiem że nie jest lekko z żoną pogadać, dogadać się, przepraszać, naprawiać zło, krzywdy które wyrządziłem, ona nadal żyje starymi schematami naszego pijanego życia. Jest do bani ale staram się.
Pozdrawiam Krzysiek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ema, Marko

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 07:21 #23

  • Marko
  • Marko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 12
Co robię dla sie? Mam pracę, swoją pasjepasję która jest też moim życiem. Staram się dużo czytać, rozumieć problem, być cierpliwy, wyrozumiały. Ostatnio żona powiedziała mi że żyję programem 12stu kroków chociaż go nie znam. Staram sie być dobrym człowiekiem chociaż wiadomo że nie zawsze się udaje. Na początku detoksu, terapi żona chciała rozwodu. Szarpaly nią emocje bo obwiniala cały świat dookoła. Jakoś to przetrwalem, pozostalem przy niej. I teraz mi za to dziekuje. Nikt nie obiecywal że będzie łatwo.


Agata0403 napisał:
Marko a co robisz dla siebie? Dla swojego dobrego samopoczucia?
Z czym ci tak naprawdę źle ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 08:03 #24

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14956
  • Otrzymane podziękowania: 20742
Witaj :czesc:
Do tanga trzeba dwojga, więc uzależnienie i współuzależnienie się leczy. I myślę, że o to padły pytania.
Fajnie, że trwałeś przy niej. Fajnie, że dużo czytasz. Jednak do zrozumienia tych chorób potrzebny jest co najmniej dialog...ze specjalistą, który zna mechanizmy obu chorób, jak i z osobami, które już tego doświadczyły. Obcowanie z osobami z podobnym problemem jest nieodzowne, choć rozmowy nie muszą oznaczać rozmów tylko i wyłącznie o chorobie.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ema, Mila, Marko

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 08:24 #25

  • Sandra
  • Sandra Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 122
  • Otrzymane podziękowania: 74
Chcesz poznać i nych wspoluzaleznuonych... Poczytaj mój temat... Gratuluję że masz siłę i cierpliwość żeby nadal trwać tzn ze kochasz... Pogody Ducha i pamiętaj tak jak do tej pory idź do przodu... I doceni sam siebie bo jesteś wiele wart... Ja niestety nie dałam rady ale wolalam odpuścić dla spokoju dzieci, dzieciństwa i...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marko

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 09:16 #26

  • Marko
  • Marko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 12
Dzieki za miłe słowa Sandra. Czasami zastanawiam się nad sensem tego wszystkiego. To że wystarczyło mi siły choć początek był słaby, to że miłość na pewno odgrywa dużą rolę, do tego dzieci które oprócz rodziców nie mają nikogo, to wszystko było moim powodem do walki o rodzinę i małżeństwo. Są codzienne inne problemy bo to wieczna walka ze złymi emocjami. Tak jak mówiłem alkoholizm w tym to kropla w morzu. Doceniam to co robię. Czasem tylko zastanawiam się czy warto. wiem że nie będzie nigdy tak jak było o ile w ogóle można coś nazwać idealnym życiem bo takiego chyba nikt nie ma. Zawsze są gorsze i lepsze dni. Z mojej perspektywy alkoholizm kobiet i mężczyzn trochę się różni pomimo takiego samego mechanizmu działania.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 13:20 #27

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Boże użycz mi pogody ducha
  • Posty: 172
  • Otrzymane podziękowania: 444
Nieraz sie ludziom nie uklada w malzenstwie, bo po prostu nie uklada.
Znam pary, ktore sie rozeszly z innych powodow. Alkoholizm moze byc dobra wymowka, bo nie widzi sie wad u siebie. A tak alkotemat zalatwia wszystko, bez wzgledu czy ktos nie pije, przeszedl terapie czy kroki.Nagle podopieczny zaczyna miec swoje zdanie i domagac sie praw :lol:
Wspol i alko to dwa rozne obozy polaczone jedna choroba.Tak mnie naszla refleksja.
„są tylko dwie siły kierujące życiem...strach lub miłość”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 13:32 #28

  • Marko
  • Marko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 12
Masz rację. Alkoholizm jak i inne uzależnienia czesto przykrywaja problemy główne w związkach. Problem alkoholowy często jest tylko wzmacniaczem tych problemów i wystawia je na światło dzienne. Większość tak naprawdę problemów to choroba emocji która sięga okresu dzieciństwa osoby uzależnienionej. Stąd to cholerstwo rozwija się w życiu dorosłym gdy napotykamy na codzienne przeszkody. Takie jest moje zdanie na ten temat.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 13:41 #29

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 223
  • Otrzymane podziękowania: 390
Witaj Marko, nie znam się na tym dobrze, ale z tego co już się dowiedziałam lub przeczytałam to współuzależnienie też nie bierze się znikąd. Często sięga to dużo dalej, nawet wczesnego dzieciństwa, jakichś dysfunkcji w domu rodzinnym. Nie każdy kto żyje w związku z alko jest współuzależniony. W moim odczuciu współuzależnienie to także choroba emocji i wymagająca leczenia tak samo jak alkoholizm.
"Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość."
~ autor nieznany
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ema

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 13:49 #30

  • Marko
  • Marko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 12
Masz rację. Ja czasami się zastanawiam czy jestem współuzależniony. Bo granice są bardzo płynne. Radzę sobie dość dobrze z problemem alkoh. Problemy w związku często nie dotyczą tego. Pewnie większość wie że zdarza się kiedy to uzależniony w okresie zdrowienia wpada w inne uzależnienia: pracoholizm, obżarstwo, seksoholizm, hazard, narkotyki itd. I sam problem pierwotnego uzaleznienia zanika gdy pojawia się nowe. I taki to urok tej choroby.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kalka

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 14:19 #31

  • Sandra
  • Sandra Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 122
  • Otrzymane podziękowania: 74
Tak Marko... Alkoholizm mężczyzny jest inny niż kobiety... Szczególnie my będący z nimi na codzień możemy porównywać różnice... Ja naprawdę poważnie podziwiam Cię... Ale ja musiałam taka decyzję podjąć i nawet nw jak mnie postronna osobę cieszy to że ty dalej walczysz... Trzymam kciuki... Pisz... Wyrzuca czasem uczucia będzie Ci łatwiej a tutaj może od kogoś z as uzyskasz wsparcie i jakaś mentalna siłę... Będzie dobrze wy macie już najgorsze chyba za sobą...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marko

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 15:39 #32

  • Agata0403
  • Agata0403 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 92
Marko doskonale cię rozumiem.sama jestem przy mężu który leczy się.jestem z nim bo go kocham a może to już przyzwyczajenie ? i jest dobrym czlowiekiem tylko ostatnimi laty gdzieś się pogubił.ale często nachodzą mnie myśli czy coś ze mną jest nie tak bo jakoś stoję trochę obok.tzn on się leczy.ja jestem przy nim ale coś chyba wypaliło się we mnie.chce by wyzdrowiał ale czy dam radę uwierzyć znowu czy zawsze już będzie ten strach gdzieś w podświadomości.chodze na terapię ale jak na ten moment choć mąż się stara ja jestem jakby zimna.zauwazam też że jakaś blokada mi się włączyła .może to początki terapi a może wypaliłam się.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marko

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 15:41 #33

  • Marko
  • Marko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 12
Dzięki. Postaram się prosić o radę gdy będzie coś z czym sobie nie poradzę w danej chwili. Jestem też tutaj dla was jesli potrzebujecie dobrej rady. Ja to widzę jakby od drugiej strony więc może komuś przyda się moje spojrzenie na ten problem. Piszcie czy na forum ogólnym czy w wiadomościach do mnie. Postaram się pomóc.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Justyna123

Jestem współuzależniony... 2018/10/09 20:04 #34

  • Marko
  • Marko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 12
Agata0403 napisał:
Marko doskonale cię rozumiem.sama jestem przy mężu który leczy się.jestem z nim bo go kocham a może to już przyzwyczajenie ? i jest dobrym czlowiekiem tylko ostatnimi laty gdzieś się pogubił.ale często nachodzą mnie myśli czy coś ze mną jest nie tak bo jakoś stoję trochę obok.tzn on się leczy.ja jestem przy nim ale coś chyba wypaliło się we mnie.chce by wyzdrowiał ale czy dam radę uwierzyć znowu czy zawsze już będzie ten strach gdzieś w podświadomości.chodze na terapię ale jak na ten moment choć mąż się stara ja jestem jakby zimna.zauwazam też że jakaś blokada mi się włączyła .może to początki terapi a może wypaliłam się.
Ty też potrzebujesz czasu. Rany długo się goją. Będzie lepiej. Zobaczysz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Agata0403

Jestem współuzależniony... 2018/10/11 06:27 #35

  • Mila
  • Mila Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 138
  • Otrzymane podziękowania: 293
Witaj Marko, jestem Mila współuzależniona :czesc:
Napisałeś, że alkoholizm to tylko kropla w morzu, że byłeś na spotkaniu Al anon, ale się tam nie odnalazłeś. A czy próbowałeś terapii dla osób współuzależnionych ? Nie dotyczałam się o tym, dlatego pytam.
Pisanie i czytanie na forum, to tylko jeden z elementów radzenia sobie z problemem, ale nie jedyny. Ja po " wylaniu" tutaj swoich smutków, przeszłam natychmiast do działania. W końcu, dla mnie samej, bo zbyt wiele problemów przez długie lata narosło. Poszłam do poradni terapii uzależnień i współuzależnień. Chodzę na indywidualne spotkania z terapeutką i rozpoczęłam już spotkania grupowe. Piszę o tym, gdyż w rozmowie z terapeutą możesz poruszać szereg innych problemów, z którymi się borykasz. Depresja i choroba żony,Wasze problemy emocjonalne i Twoje miejsce w tym wszystkim. Twoje emocje, rozterki i radzenie z tym wszystkim co Cię otacza. Bywa, że alkoholizm nie jest jedynym problemem w rodzinie, w związkach. I o tym warto porozmawiać ze specjalistą. Nie zostawiać siebie samego z problemem, bo...poradzę sobie, bo już nauczyłem się cierpliwości i już więcej wiem, niż kiedyś. Napewno warto spróbować dla samego siebie i nie rezygnować po pierwszym spotkaniu.
A jeśli chodzi o miting Al anon, za jakiś czas też można wrócić do tematu, ale np.w innym miejscu, gdzie będą inni ludzie. Nie zawsze jest tak, że trafimy od razu na miejsce, w którym się odnajdziemy. Każdy z Nas wybiera dla siebie najbardziej odpowiednią formę zdrowienia i radzenia sobie z wieloma problemami. Pójście ze sobą samym po pomoc do specjalisty, to po prostu pomaganie Sobie, a jeśli pomożesz sobie, to pomożesz też żonie i dzieciom. Tak jak w wielu kwestiach życia, to i tu też warto zadbać najpierw o siebie. By być wsparciem i siłą dla innych, najpierw to My sami musimy być silni.
Pozdrawiam serdecznie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, AgaMars, Kingarocznik94, Marko
  • Strona:
  • 1
  • 2