Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: W martwym punkcie

W martwym punkcie 2018/07/24 15:02 #1

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
Witam,
mój mąż pije, ale problemu nie widzi, twierdzi, że to ja zwariowałam... Na moje szczęście znalazłam to forum i jednak przekonałam się ze mną jest wszystko w porządku - tylko się trochę w życiu pogubiłam i zgubiłam siebie gdzieś po drodze... Przede wszystkim to chciałam Wam podziękować za to, że jesteście. Jaka to ulga zrzucić ciężar odpowiedzialności za drugiego dorosłego człowieka. Cieszę się, że już nie muszę się awanturować, wylewać alkoholu, kontrolować gdzie wychodzi po co i z kim czy wydzwaniać w nocy czemu go jeszcze nie ma w domu.
Jednak wiem, że to ciągle mało, to dopiero jeden mały kroczek, jak nie pół kroczku... Strasznie na mnie działa, gdy wraca pijany do domu - czuje taką fizyczną niemoc, jak się na to znieczulić ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, joanka335, Dahud, jerzak, williwilli55

W martwym punkcie 2018/07/24 15:10 #2

  • Marttava
  • Marttava Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 22
Cześć.

Soja napisał:
tylko się trochę w życiu pogubiłam i zgubiłam siebie gdzieś po drodze...

Jestem na tym etapie. Nie umiem Ci nic doradzić. Ale posyłam Ci zrozumienie.
Ostatnio zmieniany: 2018/07/24 15:57 przez Moni74. Powód: poprawa cytatu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Soja

W martwym punkcie 2018/07/24 15:14 #3

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Idz śmiało do przodu i nie oglądaj się w tył.
  • Posty: 814
  • Otrzymane podziękowania: 2123
Witaj Soja :czesc:
Warto szukać pomocy dla siebie, udając się na terapie dla współuzależnionych. Tam zamiast znieczulić, dostaniesz rady jak się pozbierać i odnaleźć siebie. :grin: a w miarę zdobywania wiedzy będziesz umiała znaleźć w sobie spokój. Pozdrawiam. :-H
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): joanka335, AgaMars, Krzysztof Z., Soja

W martwym punkcie 2018/07/24 16:01 #4

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2067
  • Otrzymane podziękowania: 6491
Tsu :czesc: Soja

Czytaj forum. Się w głowie układa od czytania :grin:
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): joanka335, Soja

W martwym punkcie 2018/07/24 16:50 #5

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
Marta :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/24 16:50 #6

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
Benia :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia

W martwym punkcie 2018/07/24 16:50 #7

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
:czesc: Tsu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/24 17:22 #8

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 926
  • Otrzymane podziękowania: 1813
Witaj Soja :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/24 17:48 #9

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14651
  • Otrzymane podziękowania: 20225
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/24 17:59 #10

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
Kiedy się poznaliśmy wiedziałam, że to ten...( teraz bym powiedziała alkoholik),który był mi pisany... :ojej: . Byliśmy z różnych miast, więc widywaliśmy się tylko w weekendy, a wiadomo jest weekend jest impreza i jakoś nic mi nie wydawało się podejrzane. Gdy już wsiąkłam na dobre w ten związek zdarzały się telefony pod wpływem alko z jego strony,mówiłam, że chyba z piciem przesadza, obiecywał poprawę i mówił, że jak razem zamieszkamy to się zmieni...,tiaa :wmur: i tak po paru latach znajomości mąż oficjalnie znalazł sobie pomocnika, a ja zostałam Don Kichotem w spódnicy. x_x Nie raz się pakowałam i chciałam się wyprowadzić, ale na chcę z mojej strony i obietnicy poprawy z jego strony się kończyło. Mamy 2 dzieci. Narazie nie myślę o rozwodzie, chyba nie jestem na to gotowa...:(. Po wakacjach poszukam grupy dla siebie. Brak mi konsekwencji. Nie chcę, żeby pił w domu, a on na to, że powinnam się cieszyć, że się nie szlaja po mieście, no wielki mi łaskawca - ^:)^
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, joanka335

W martwym punkcie 2018/07/24 18:00 #11

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
:czesc: Magda
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/24 18:01 #12

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
:czesc: Szekla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/24 18:28 #13

  • Anastazja
  • Anastazja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 21
Cześć. A dlaczego na terapię chcesz iść po wakacjach? Chcesz jeszcze miesiąc patrzeć, jak alkoholizm postępuje, a Ty stajesz się coraz bardziej znerwicowana? Nie ma na co czekać. W moim przypadku radykalny krok - wyprowadzka, informacja o tym, że nie będę tak żyć i chcę się rozwieść, doprowadziła do tego, że mąż pobiegł na terapię, uświadomił sobie, że jest alkoholikiem. A to pierwszy, najważniejszy krok. Jeżeli nie zrobisz czegoś, żeby to on wreszcie odczuł dotkliwe cierpienie - samotność, ból, to nic do niego nie dotrze. To twój obowiązek, żeby postąpić mądrze, bo odpowiadasz też za dzieci. Nie ma na co czekać. Takie moje zdanie, ale ze mnie żadna specjalistka. Są tu o wiele bardziej doświadczeni, nie bądź głucha na ich rady.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): joanka335, Havana, Soja

W martwym punkcie 2018/07/24 18:44 #14

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1049
  • Otrzymane podziękowania: 3832
Witaj Soja :ymhug:
Jestem Aga - DDA/DDD i wspoluzalezniona
Dobrze, ze tu jestes :-*


Soja napisał:
Po wakacjach poszukam grupy dla siebie.

Rozumiem, ze wakacje masz juz zaplanowane od rana do wieczora. Wow. :shock:
Jesli nie, to mozesz zaczac dzialac juz dzis. :grin:
Nie wiem czy wiesz, ale mitingi Al-Anon znajdziesz tez online. Nie warto czekac, uwierz mi, nie warto.
Spokojnego wieczoru :muza:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Soja

W martwym punkcie 2018/07/24 19:09 #15

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
Cześć Anastazja. Nie mogę wcześniej, bo aktualnie przebywam poza swoim miastem. Wyjechałam z dziećmi w rodzinne strony.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/24 19:14 #16

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
:czesc: AgaMars
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/24 19:48 #17

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2758
  • Otrzymane podziękowania: 4203
Witaj Soja :czesc:
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/24 20:00 #18

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1007
  • Otrzymane podziękowania: 1411
Witaj Soja,przecieżnie musisz być w swoim mieście,wszędzie są grupy wsparcia dla rodzin alkoholików,trzeba tylko znależć to miejsce i pójść,dasz radę.
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, joanka335, Soja

W martwym punkcie 2018/07/24 20:48 #19

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1666
  • Otrzymane podziękowania: 1487
witaj co mam dodac ,kazdy znas nie widzial potecjalnego pijoka bnggfgbfb ,takie zezowate szczescie ,w moim watku jest bardzo duzo na temat slepoty i ratownictwa zwiazku pod tytulem historia sylwi
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Soja

W martwym punkcie 2018/07/25 06:29 #20

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
Tomoe :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/25 07:24 #21

  • Slonce
  • Slonce Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 58
  • Otrzymane podziękowania: 59
Witaj,jestem Slonce.Terapia,grupa wsparcia i Al-Anon oczywiscie-tak jak już napisano.A tak na teraz-w związku z pytaniem jak sobie poradzic ze sobą,kiedy wraca pod wpływem.Ja mogę tylko napisać co mnie pomogło.Pewnego dnia pomyslalam-Nie! Mój mężczyzna nie pije.To niemożliwe.Zatem,ten facet pod wpływem alkoholu to nie jest mój mezczyzna! To jakiś obcy.A skoro OBCY to dopóki sam się nie wyniesie lub ja go nie wyrzucę to muszę traktować go jak obcego.Nie rozmawiac- bo po co z obcym chłopem,który mi wlazł do mieszkania mam rozmawiać? Bez zbliżania sie- bo to obcy.Na kacu i w "przerwie" w piciu też nie.To nadal obcy-tak o nim myślałam i dzięki temu się nie stresowałam tak bardzo.
Cały czas też myślałam,a niekiedy nawet mówiłam tylko jedno zdanie "Mój mężczyzna nie pije".Mnie to pomoglo złapać dystans do sytuacji.Nadal to sobie powtarzam☺️ U mnie jest tak,ze OBCEGO wyprowadziłam z domu i już mój mężczyzna się nim zajmuje (po wyprowadzce w kilka dni znalazł się na terapii,chodzi na mitingi i jakoś sobie ogarnia życie-sam).Nawet niedawno go widzialam-bardzo dobrze wyglada.Wspieram go póki co dobrym słowem i daje czasowi czas.Cieplo cię pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Kingarocznik94, Soja

W martwym punkcie 2018/07/25 07:31 #22

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
Muszę sobie wszystko na spokojnie w głowie poukładać.
Pije w weekendy i jak ma wolne, bo o pracę się boi - jeszcze, więc w ciągu tygodnia się powstrzymuje.
No i te odwieczne myślenie czy już jest tak źle? - chore to, wiem - bo kto na kacu wypija 0,7 i dopija to jeszcze piwami, bo mało...
Na początek odseparowałam się od niego fizycznie, twierdzi, że jeśli małżeństwo się rozpadnie to z mojej winy, no ręce opadają.
Teściowa, jak na teściową przystało (są wyjątki zapewne) obwinia mnie, że nie potrafię go przypilnować. Powiedziałam raz, że jest dorosły i niech sam się pilnuje, to się oburzyła, że jak to? przecież to mój obowiązek, bo to w końcu mąż i ojciec moich dzieci...no właśnie, to niech się zachowuje jak na męża i ojca przystało. Rozumiem, to jest jego matka, ale jemu nic nie powie, żeby synek się nie obraził.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/25 07:38 #23

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
:czesc: Slonce, dziękuję za radę kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/25 07:43 #24

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
Kalka :czesc: no w końcu trzeba ruszyć tyłek, a nie w miejscu dreptać, bo dół się od dreptania zrobi i wtedy wyjść ciężej
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/25 07:56 #25

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
takie zezowate szczescie
Sylwia :czesc: w końcu zauważyłam, że zeza mam, oby udało mi się go kiedyś cofnąć
Ostatnio zmieniany: 2018/07/25 07:57 przez Soja.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/25 08:12 #26

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1049
  • Otrzymane podziękowania: 3832
Soja napisał:
Teściowa, jak na teściową przystało (są wyjątki zapewne) obwinia mnie, że nie potrafię go przypilnować. Powiedziałam raz, że jest dorosły i niech sam się pilnuje, to się oburzyła, że jak to? przecież to mój obowiązek, bo to w końcu mąż i ojciec moich dzieci...no właśnie, to niech się zachowuje jak na męża i ojca przystało. Rozumiem, to jest jego matka, ale jemu nic nie powie, żeby synek się nie obraził.

Dokladnie, niech zachowuje sie jak dojrzaly facet. :YMAPPLAUSE: To nie jest twoim obowiazkiem, zeby go pilnowac. Ty pilnujesz siebie i dzieci, czyli tych, za ktorych jestes odpowiedzialna (zreszta za dzieci tylko do 18 roku zycia, potem sa odpowiedzialne same za siebie)
A tesciowa, no coz... prawdopodobnie rodzinny schemat. Niech sobie gada, jej prawo, ty jednak masz prawo tego nie sluchac i sie tym nie przejmowac.
Zadbaj o siebie i dzieci.
Dobrego dnia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Soja

W martwym punkcie 2018/07/28 20:40 #27

  • Lula
  • Lula Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 178
  • Otrzymane podziękowania: 361
:czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/29 06:46 #28

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
:czesc: Lula
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/29 07:19 #29

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
Staram się nie wciągać w męża zagrywki. Za dużo nie rozmawiamy. Jak jest coś do załatwienia - to pomaga z sam z siebie (no tak do tej pory to działało :ymdevil:), jednak ma ciągle nerwa, że się oddaliłam, nie może zrozumieć, że kiedyś mi nie to przeszkadzało - pewnie odbiera to jako karę, a ja po prostu już nie zabiegam o jego uwagę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/29 07:30 #30

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1007
  • Otrzymane podziękowania: 1411
Potrzebny w tej zmianie tzw."życzliwy dystans",u mnie z powodu tych zmian we mnie,nastapiło zaburzenie komunikacji,już nic nie było jak dawniej,bo ja się zmieniałam,nie takiej On zmiany oczekiwał,chciał dawnej żony,która brała odpowiedzialnośc na siebie,nie po drodze mu już było,bo jak juz nastąpi trzeżwość fizyczna,to niestety głowa jeszcze pijana,tylko praca nad soba może to zmienić,jednak z mojego doświadczenia,niestety,bardzo żadko to idzie w parze,nie wystarczy tylko zakręcić butelkę.
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Soja

W martwym punkcie 2018/07/29 07:45 #31

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1007
  • Otrzymane podziękowania: 1411
Jeżeli jedno z partnerów,nic ze sobą nie robi,z mojego doświadczenia wiem,że to nie może sie udać,aby związek przetrwał.Poczucie krzywdy,żalu,zmiennośc nastrojów,złośc,brak komunikacji(milczenie)powoli niszczy relaje w związku.Myślałam na pewnym etapie o terapii małżonków,jednak do tego trzeba chęci z obydwu stron.Obserwuję od długiego czasu,jak łatwo uzależnionym przychodzi,zmiana na nowe,a niewielu tylko podejmuje próbę naprawy,mam do nich duży szacunek,bo zmierzenie się z prawdą nie zawoalowaną,to odwaga,na która niewielu stać.Trzeba ogromnej pokory,aby to poukładać.
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Soja

W martwym punkcie 2018/07/29 08:06 #32

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
To takie wrażenie, jakby człowiek się ocknął z zamyślenia - bo już wiem, że to nie mojego męża wina, że jestem współ. to we mnie siedzi, a nie w Nim. Teraz już nic nie będzie takie jak dawniej - choćby nie wiem co - stare już nie wróci. Patrzę na męża, ale właśnie z dystansem - gdy chce sprowokować do kłótni, to się nie odzywam. Przestał być w centrum uwagi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W martwym punkcie 2018/07/29 08:44 #33

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
Zdaje sobie sprawę, że to nie będzie takie proste, czy starczy mi sił i czy się nie poddam... dlatego piszę co mi aktualnie siedzi w głowie, a w jakim kierunku to dalej pójdzie to czas pokaże.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

W martwym punkcie 2018/07/30 11:19 #34

  • Slonce
  • Slonce Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 58
  • Otrzymane podziękowania: 59
Soja,nie napiszę ci nic mądrego ani głupiego bo raz,że nie wiem co,a dwa to w pracy z telefonu skrobię- metoda "partyzant podbiurkowy"Chciałam ci tylko miłego dnia życzyć Czytam cię i trzymam kciuki.Nie wiem jaka będzie twoja "metamorfoza",ale czytając tu wiele wątków wspol.to najczesciej,jeśli dbają o siebie,są tu,uczestniczą w jakiejś formie wsparcia to po pół roku lub więcej wychodzi coś w rodzaju "Łabędziem być" lub "pierś do przodu,głową w górę-dziś ujeżdzam swoją chmurę":-) Uszy do góry i milego.Ide zrobić sobie kawy.Chcesz też ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Havana, Babeczka, Soja

W martwym punkcie 2018/07/31 05:07 #35

  • Soja
  • Soja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 45
  • Otrzymane podziękowania: 49
Slonce, nie załapałam się wczoraj na kawę, ale już od rana jest ~O). Miłego dnia %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2