Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Czy walka jeszcze ma sens

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/01 20:38 #1

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 61
Witam jestem tu nowa. Jrstem no wlasnie chyba partnetka alkoholika. O tym czemu chyba potem.
Mamy synka3 lata teraz jestem w koncowce drugiej ciazy. On pije piwo a teraz takze inne alkohole. Nie jest typowym wzorcem czlowieka z problemem ma super pracę bardzo dobre zarobki choc teraz ze względu na jego dlugi pieniedzy brak.
Zamiast byc przy mnie i synu pije od kilku tygodni do tego przyjmuje leki na depresje *********....
Kilka razy sie zaszywal, stosował leki kilka razy byl odtruwany....
Teraz wsparcie uzyskal u swojej"kolezanki" z identycznym problemem ktora rzekomo zajela moje miejsce bo ja jestem wszystkiemu winna. Z mojej inicjatywy ma zasadzone przymusowe leczenie ktore moim zdaniem nic nie da bo nie skorzysta Ja zalozylam wniosek o alimenty i widzenia z dzieckiem w obecnosci osob trzecich...
To ojciec moich dzieci wyrzadzil nam wiele zlego ale ja juz nie mam sily walczyc o niego wg mnie jest stracony dla zycia i swiata
Nigdy nie bedzie mu dane spasc na samo dno zeby moc sie odbic
Teraz go potrzebuje jest z nia ja ostatnio ogladam go tylko pod wplywem
Gdy nie pil to super facet ale to rzadkie zjawisko
Jest sens raz jeszcze zawalczyć czy odpuscic i pogodzic sie z losem???
Ostatnio zmieniany: 2018/07/01 20:40 przez Marta74. Powód: nazwa leku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/01 20:47 #2

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1675
  • Otrzymane podziękowania: 1497
Ola cześć :czesc: witaj na forum. Jesteś współuzależniona na Forum kochana dostaniesz u nas wsparcie i nauczyć się twardej miłości.
Pogody ducha
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Nie jestem już w "szponach" alkoholizmu .Jestem ukochanym dzieckiem Boga.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/02 03:31 #3

  • Magda1981r
  • Magda1981r Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 209
Witaj Olala
My tutaj nie powiemy Ci czy masz walczyć czy nie. To twoja decyzja. Ale gdy zaczniesz czytać nasze historie zobaczysz że u każdej z nas jest podobnie. Gdy czytam to co napisałaś widzę siebie z przed prawie roku. To co najbardziej pomoże Tobie to pójście do terapeuty w poradni uzależnień bądź do psychologa. Jesteś zagubiona przerażona. Musisz to wszystko sobie na spokojnie po układać. A u psychologa krok po kroku i będziesz wiedziała co zrobić dalej. Będzie trudno nawet bardzo ale warto. Dla siebie samej. Magda.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/02 04:23 #4

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 61
Nie bardzo mam jak pojsc. Z malym dzieckiem na terapie nie wejde- pytalam. A zostawic go nie bardzo mam z kim. Jedyne rozwiazanie to terapia w godzinach mojej pracy a dziecka zlobka czyli kosztem czegos
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/02 05:39 #5

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 1694
  • Otrzymane podziękowania: 3152
Witaj Olala na forum. Napisze tak: kto chce, szuka sposobu, kto nie chce, szuka powodu.
Nie zyjesz, zapewne, sama na koncu swiata. Masz jakas rodzine, sasiadke, ktora moze poswiecic 2 godziny w tygodniu, kolezanke z pracy, lub ze szkoly, ktora popilnuje malego, gdy ty bedziesz na terapii. Wnioskuje, ze jestes bardzo mloda kobieta. Przeczytaj jeszcze raz twoj post i zauwaz, jakie sprzeczne info w nim podajesz. Niby ten twoj maz ,, nie alkoholik'', ale kilka razy zaszyty, dlugi macie, chociaz on dobrze zarabia, nie widujesz go trzezwego, itd. Piszesz tu, bo ci zle, bo masz juz dosc i czujesz sie bezradna wobec jego choroby. Dobrze, ze nas znalazlas. Nie musisz go bronic, to typowe dzialanie dla wspoluzaleznionych. Masz prawo powiedziec, ze ci to nie pasuje. Ze ty nie tego oczekujesz od zycia. Ze nie jest taka sytuacja dla ciebie dobra.Nikt nie poda ci ,,zlotego srodka'', jak masz zyc, ale otrzymasz tu wsparcie, w trudnych dla ciebie chwilach, gdy bedziesz podejmowac wazne DLA CIEBIE zyciowe wybory. Nigdy nie bedziesz, tu, sama. Zostan z nami. Forum, to kopalnia wiedzy. Czytaj nasze historie i bierz z nich, co dla ciebie dobre. Pisz tez o sobie. O tych dobrych i zlych momentach. Nikt cie tu nie skrytykuje, a zawsze ktos sie odezwie, gdy bedziesz tego potrzebowac. Milego dnia ci zycze.
I jeszze taka malutka informacyjka dla ciebie: ON NIE PRZEZ CIEBIE PIJE I NIE DLA CIEBIE, CZY DZIECI, PRZESTANIE. Nigdy nie wierz w ten zarzut. NIGDY.!!!
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/02 05:52 #6

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2024
  • Otrzymane podziękowania: 6205
Olala napisał:
A zostawic go nie bardzo mam z kim.
Ola, tak się pisze zwykle, jak da się z kimś zostawić dziecko, ale to nie jest za bardzo wygodne, bo nie bardzo chcę prosić, robić problem, etc. Twoja terapia jest potrzebna tak samo Tobie jak i dziecku. Naszej koleżance z mityngów, która była skłócona dokładnie z całą rodziną a miała dwoje małych dzieci załatwialiśmy wolontariuszy. Da się. Powiedz sobie i dziecku, że znajdziesz sposób żeby się leczyć i nie poddasz się.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/02 07:30 #7

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 61
Niestety nie mam wogole rodziny nikogo. Taka smutna prawda. Na niego przelałem całe uczucia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/02 07:33 #8

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 61
Właśnie wyszłam od terapeuty byłam kosztem pracy. Pochwalił moje działania i siłę byłam nieco zbudowana tym. Zadzwonił on nie jesteśmy już razem wiesz- zabolało. Czy my kiedykolwiek byliśmy razem czy kiedykolwiek byliśmy dla siebie. ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/02 07:40 #9

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7181
  • Otrzymane podziękowania: 11390
Zobacz- Twoje zycie kreci sie wokol niego, jakby byl pepkiem swiata. Musisz sie od tego uwolnic i zajac soba.
Witaj na forum. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/02 07:42 #10

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2024
  • Otrzymane podziękowania: 6205
Olala napisał:
Nie jest typowym wzorcem czlowieka z problemem

Jest, Olu, typowym wzorcem człowieka z problemem. I Ty po tym wszystkim co przeszłaś, mając wątpliwości co do jego problemu i tego, "czy zawalczyć, czy odpuścić" też jesteś typową osobą ze współuzależnieniem. Dlatego ta terapia jest ważna. Bez niej nieświadomie sprzedasz własne wzorce dziecku i też będzie bezradne w tego typu sytuacjach. Życzę Ci wielkiej determinacji!
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/02 07:47 #11

  • Magda1981r
  • Magda1981r Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 209
Ola bo to boli i boleć będzie. Trudne jest strasznie uwolnienie głowy od myślenia o nim. Ale co ci ten związek dawał? A na terapii małymi kroczkami wyjdziesz na prostą. Ja też całe swoje życie poświęciłam dla męża. Ratowalam pomagała tłumaczyłam broniła przed całą moją rodziną... Znajomi tylko z jego strony wszyscy pijący.I tak trwałam w tym związku 16lat Musiałam mocno upaść żeby się ocknac i zobaczyć że to ze związkiem nic wspólnego nie ma. Dużo sił ci życzę. I trzymaj sie terapi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/02 11:38 #12

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 61
Jak wyszlam z terapii zadzwonił do mnie. Byl zdziwiony ze terapeuta postawił weto na wspolna terapie. Oznajmił mi ze juz nie jesteśmy razem a czy kiedykolwiek bylismy? Ona pije jak on nie ma pracy oklada go po twarzy gryzie ciągnie kasę. Widocznie tego mu potrzeba. Poinformował tez ze mnie pozwał to odwet zs alinenty i widzenia kontrolowane z synkiem których żądam. Czuje sie bardzo zmeczona i zeszmacona zamiast ciesxyc sie ciąża zdrowiem coreczki ja caly czas w nerwach stresie i we lzach. W nikim oparcia a pn cisnie dalej. Ile człowiek jest w stanie wytrzymać nie wiem gdyby nie synek nic nie mialoby sensu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/02 12:38 #13

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2620
  • Otrzymane podziękowania: 3863
Olala napisał:
Jak wyszlam z terapii zadzwonił do mnie.

Masz prawo nie odbierać jego telefonów, nie rozmawiać z nim, nie opowiadać mu o swojej terapii, nie słuchać jego raniących słów, nie narażać się na jego manipulacje.
Nie byłoby ci lżej, gdybyś całkiem zerwała z nim kontakty?
"Bezczynność rodzi wątpliwości i strach. Działanie rodzi zaufanie i odwagę. Jeśli chcesz zwyciężyć strach, nie siedź w domu rozmyślając o swoim strachu. Wyjdź i zacznij działać." (Dale Carnegie)
Ostatnio zmieniany: 2018/07/02 12:39 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/02 19:13 #14

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 61
Mogę nie odbierać ale nadal są wspólne niedokończone sprawy.
Jednak jest jeszcze coś. ...
Mimo krzywd jakie mi zrobił mimo tego jak poraktowal nie raz naszego synka zawodząc jego oczekiwania , zależy mi na nim

On by mi odebrał wszystko zrównać z ziemią a ja się o niego martwię.

To właśnie wspoluzdleznienie a nawet gorzej i z tym sobie nie radzę kompletnie

On krzywdzi robi świństwa a ja mimo to chciałabym pomoc chciałabym by jemu zależało tak jak mnie ale tak nie jest
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/02 19:51 #15

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 5007
  • Otrzymane podziękowania: 8505
Olala napisał:
Nie bardzo mam jak pojsc. Z malym dzieckiem na terapie nie wejde- pytalam. A zostawic go nie bardzo mam z kim. Jedyne rozwiazanie to terapia w godzinach mojej pracy a dziecka zlobka czyli kosztem czegos

Nigdy manna nie leci z nieba, a zwłaszcza jak się ma jedno dziecko z takim facetem i potem ma się jeszcze jedno.
Sama się wpakowałaś w coś, co zakłada Ci na szyję pętlę emocjonalną.
Terapia jest absolutnie konieczna. Twój partner może robić co chce, ale Ty powinnaś o siebie samą zawalczyć.
Zobacz, czy jest terapia w godzinach pracy, jak nie - możesz chyba poprosić koleżankę raz w tygodniu o opiekę nad dzieckiem. Albo wziąć osobę do opieki na ten czas.
Nie tłumacz się trudnościami, na razie to kamyczki a za chwilę to będą góry do pprzeniesienia i wtedy będzie kłopot
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/03 03:54 #16

  • Magda1981r
  • Magda1981r Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 209
Ola na czym ci zależy? Co dawał ci ten związek? Bo może zależy ci na kimś kogo sobie wyobrażasz...twoj wymyślony idealny mężczyzna. A tak naprawdę jaki on jest? Ty go nie zmienisz. Choć byś nie wiem jak bardzo chciała.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/03 03:58 #17

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 865
  • Otrzymane podziękowania: 2105
:czesc:
Darek alkocholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/03 05:08 #18

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2175
  • Otrzymane podziękowania: 4889
%%- . Witam. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/06 20:24 #19

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 61
Jest źle nawet bardzo
Po raz kolejny postanowiłam podać rękę pomóc to ojciec moich dzieci
Chciałam zabrać fo siebie z działki gdzie przebywa pomoc dojść go siebie i pójść na leczenie zamknięte
Mieliśmy wszystko ustalone.
Poszłam do niego działka otwarta a tam nie proszeni goście. Dziewica z którą zekono jest która trąbki równo i jakiś chłop niby jak przyjaciel ratownik medyczny w co wątpię.
Wyprosilam gościu zaczął się rzucać mało na mnie nie skoczył. Ona zaczęła mi ublizac ze po mnie sprząta...
Chyba zapomniała jak dwa tygodnie temu przy policji nie była w stanie wstać z łóżka w takim była stanie
W końcu wyszli i przyszedł on.
Myślałam że jakoś to załagodzić ze pojedzie ze mną jak obiecał
Zamiast tego usłyszałam ze go nie obchodze ze mogę zdechnac i ze on tego dziecka nie chciał ze lepiej żebym poronila ( zapytałam o to to się uśmiechnął ) jestem w 19 tc
Wyzwal moja nieżyjący matkę i wyszedł z terenu działki
Nie musze mówić w jakim stanie zostałam
Nie wiem czy to brak antydepresantow czy choroba dwubiegunowa a może po prostu alkohol to z nim robi
A może faktycznie tak myśli. ..
Jedno jest pewne wódkę ludzie stawiają a bułki do jedzenia mu nie kupią. Zawsze gdy jest to towarzystwo jest źle.
Co robić ja juz naprawdę nie mam sił
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/06 20:26 #20

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 61
Wiesz przez ta relacje została tylko garstka ludzi. Z innymi kontakt padl
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/06 20:31 #21

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 5007
  • Otrzymane podziękowania: 8505
Olala napisał:
Nie musze mówić w jakim stanie zostałam
Nie wiem czy to brak antydepresantow czy choroba dwubiegunowa a może po prostu alkohol to z nim robi
A może faktycznie tak myśli. ..

Co robić ja juz naprawdę nie mam sił

No to kiedy idziesz po pomoc dla siebie?
Bo jak widać spieszysz z pomocą dla kogoś, kto jej nie chce. W dodatku boli Cię to. Po co sobie to fundujesz. Czy nie słyszysz, że on ma w nosie te Twoje pomysły na terapie i odwyki?
Czas usłyszeć
I czas isć dla siebie, na swoją terapię, na swoje pole.
Najwyższy czas.

Jemu dać spokój od teraz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/06 20:35 #22

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 61
Wizyte u terapeuty mam w srode znów kosztem pracy.
Czemu bo dzualja jest Na Mnie na mnie ciazy kredyt15000
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/06 20:37 #23

  • Anastazja
  • Anastazja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 21
A jakbyś chciała, żeby wyglądał Twój piękny czas, gdy pod sercem nosisz dziecko? Co byś radziła swojej córce, gdyby była w takiej sytuacji? POMYŚL O SOBIE. Kobieto, potrzebujesz spokoju a nie takich akcji! Nie jesteś za niego odpowiedzialna i Ty go nie zmienisz. Ani dziecko go nie zmieni. Tylko on sam i jego cierpienie mogą coś zmienić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/06 20:50 #24

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 61
Szczerze. ..
Gdybym miała pieniądze zistawilabym ta działkę w XXXXX i tyle chce to niech chla. .
Jednak mnie na to nie stać. ..
Ostatnio zmieniany: 2018/07/07 07:02 przez Dahud. Powód: wulgaryzm
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/06 20:50 #25

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 61
Chciałabym wsparcia i zrozumienia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/07 07:06 #26

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 1694
  • Otrzymane podziękowania: 3152
Ola, jestem pelna empatii i zrozumienia twoich emocji, ale wchodzac na forum, powinnas zapoznac sie z regulaminem. Nie uzywamy WULGARYZMOW. to po pierwsze, a po drugie, to nie chat. Nie wysylaj jednozdaniowych wiadomosci, prosze. Pisz, co cie boli, jak sie czujesz, ale postaraj sie to zawierac w jednym poscie.Pzdrawiam. Magda
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/07 18:26 #27

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 61
Kochani proszę o informację jak wygląda wychodzenie z ciągu alkoholowego. Czy to stopniowe zmniejszanie dawek czy może odtrucie prywatne lub w szpitalu itp. Czy w wychodzeniu z ciagu ponagaja i konieczne sa leki Bardzo prosbe o informacje
Ostatnio zmieniany: 2018/07/07 18:28 przez Olala.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/08 00:44 #28

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2024
  • Otrzymane podziękowania: 6205
Olu, podstawowym i pierwszym warunkiem wychodzenia z ciągu alkoholowego jest chęć wyjścia i samodzielne poszukiwanie pomocy. Podstawowym warunkiem porażki jest żona, która chce to zrobić za alkoholika, która podejmuje wszelkie działania, które powinien podjąć alkoholik. Sorry, ale tak to wygląda.

Powiem Ci, niestety, jeszcze gorszą rzecz (nie lubię nikomu robić przykrości i nie jest moją intencją robić przykrość Tobie). Właśnie taka postawa, kiedy m.in. próbuje się wyręczyć alkoholika w zdrowieniu to choroba nazywana współuzależnieniem. Podobnie jak alkoholik nie poradzi sobie bez pomocy innych znających się na rzeczy (nie żony), tak też osoba współuzależniona nie poradzi sobie sama. Jak znajdziesz sobie terapię, to za jakiś czas będziesz umiała wytłumaczyć innym lepiej ode mnie, dlaczego prawdziwe jest to, co napisałem.

Wiem z Twoich wpisów, że sama widzisz to coraz wyraźniej...
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2018/07/08 00:48 przez Tsubasano.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/08 02:10 #29

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 61
Dziękuję za ta cenna opinie. Pytam bo dziś od"przyjaciol" partnera usłyszałam ze robię za mało aby mu pomóc wyjść z ciągu.
Wg mnie zrobiłam co mogłam a teraz powinien udać się po FACHOWĄ pomoc a nie ufać hmm no nawet nie wiem jak to nazwać ludziom którzy na własną rękę próbują go leczyć
Ostatnio zmieniany: 2018/07/08 02:10 przez Olala.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/31 19:20 #30

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 61
Powracam po pewnym czasie.
Dzis partner zaczal leczenie w osrodku zamkniętym. Może jestem czlowiekien malej wiary, moze to obojętnośc ale nie bardzo wierze ze to cos da.
Zastanawiam sie nad naszym życiem i rozwazam czy nasze wspolne zycie ma jeszcze sens.
Na chwile obecna w tej relacji czuje sie potrzebna tylko do wyciągania go z najgorszych stanow ( ostatni ciag ok. 10 tygodni z niewielkimi przerwami) jesten potrzebna tylko wtedy gdy trzeba cos zalatwic zrobić W innych sytuacjach ja jestem ta zla ta ktora słyszy jaka to jest....
Chyba sie wypalilam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/31 19:51 #31

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 5007
  • Otrzymane podziękowania: 8505
Olu
a co robisz dla siebie? Jak Twoje plany na terapię? Plany na działanie na rzecz swojego zdrowienia?
Partner partnerem, matkę już ma.
A co z Tobą?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Namika

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/31 20:01 #32

  • Norti
  • Norti Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 102
  • Otrzymane podziękowania: 175
Olala napisał:
Dzis partner zaczal leczenie w osrodku zamkniętym. Może jestem czlowiekien malej wiary, moze to obojętnośc ale nie bardzo wierze ze to cos da.
Zastanawiam sie nad naszym życiem i rozwazam czy nasze wspolne zycie ma jeszcze sens.
Witaj, Olu. Mam pytanie: czy on został przymusowo doprowadzony, czy zgłosił się dobrowolnie? Pytam, bo myślę, że jeżeli został doprowadzony to prawie na pewno stałaś się jego najgorszym wrogiem. Jeżeli zgłosił się, sam to jest taka malutka iskierka nadziei, że coś tam zatrybi. Oczywiscie zatrybić może i w pierwszym przypadku, ale po lekturze Twojego wątku nie liczyłbym na to. Czy tak, czy siak, podobnie jak moi poprzednicy - zdecydowanie sugeruję terapię.
"Łatwo jest zrobić cegły,
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/31 20:10 #33

  • Olala
  • Olala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 91
  • Otrzymane podziękowania: 61
No wiec ja zgłosiłem go do Komisji rozwiazywania problemów alkoholowych ktora wystapila do Sadu o leczenie o taki wyrok zapadl. Natomiast zglosil sie dobrowolnie i sam to zalatwil bo duzo osob wiercilo mu dziure w brzuchu ze zle sie dzieje. Tak jak wypije to czesto slysze jaka zla jestem i kim jestem. Dobrzy sa przyjaciele którzy pomagaja wyjsc z ciagu kupując kolejne flaszki wodki i buntujac go na mnie.
Co robię dla siebie NIC no chyba ze pojscie do fryzjera po x czasu to jednak cos
Staram sie odwiedzać terapeute choc te wizyty sa dziwne bo on mówi ze ja wszystko wiem i dobrze robie.
Na chwile obecna on jest w lepszym stanie psychicznym niz ja bo u mnie dodatkowo hormony ciążowe dzialaja.
Jest jeszcze grono"znajonych" z dawnego barwnego życia ktore mi uprzykrza zycie a jemu mowi jaka to ja zla jestem
Czuje sie z tym wszystkim sama zero wsparcia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy walka jeszcze ma sens 2018/07/31 20:33 #34

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1644
  • Otrzymane podziękowania: 1443
W srody mam mitingi online o godz 20 stej.co dawal daje ci ten zwiazek ALeksandro? Daje poczucie bezpieczenstwa,daje poczucie wrtosci waznosci ,daje opieke zwlaszcza ze oczekujesz dziecka.Daje jakies widoki na przyszlosc?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, williwilli55

Czy walka jeszcze ma sens 2018/08/01 00:36 #35

  • Norti
  • Norti Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 102
  • Otrzymane podziękowania: 175
Olu, zamartwiasz się facetem, dla którego ważniejsza jest gorzała i towarzystwo do niej. A może naprawdę już najwyższy czas pomyśleć o sobie i o swoich dzieciach? Wkrótce będziesz rodzić. Czy Twój (pożal się Boże) "partner" zajmie się synem, podczas gdy Ty będziesz w połogu? Albo jego kompani? Nie odbierz mnie źle, ale są rzeczy ważne i są te ważniejsze. Czasami trzeba trochę wybiec do przodu. Nie uwierzę, że nie znasz nikogo, kto mógłby Tobie pomóc (przyjaciółka, kuzynka, ciotka). A swoim facetem nie przejmuj się zbytnio. Najlepiej wcale. TY nie masz na niego najmniejszego wpływu.
"Łatwo jest zrobić cegły,
Ostatnio zmieniany: 2018/08/01 00:43 przez Norti.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Namika
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3