Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Życie z abstynentem...

Życie z abstynentem... 2018/06/30 17:33 #1

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 7
Witajcie, nazywam się Magda, jestem wspoluzalezniona, jestem również DDA. Mimo nie dużego wieku, mam już drugiego męża, który wychowywał że mną córkę z pierwszego małżeństwa... Nie przez przypadek napisałam wychowywał... Bo znów się ulotnil. Mój mąż rok temu trafił do szpitala na odwyk... I od tamtego czasu a dokładnie od 22 lipca zaprzestał picia, w szpitalu zapewniał mnie o swojej miłości do mnie i córki (która do niego mówi tato) przepraszał... Uległam, pozwoliłam wrócić do domu... Ale niestety nie podjął on żadnej terapii... Także jest tylko abstynentem... Za to czasami zdarzało mu się palić marihuanę... A potem zaczęła się ucieczka przed komputer... Postawił wielki mur między sobą, nic go nie interesowało Oprócz grania od kilku po kilkanaście godzin ... A ja jedynie co slyszalam że rok temu zrobiłam z niego niewiadomo kogo, uważał że jeśli nie pije, bo jak twierdzi mu zabranilam ... (powiedziałam mu że wybór należy do niego albo rodzina albo alkohol) to się tylko czepiam... Tak jak kiedyś o alkohol zaczęły się awantury o komputer... Te same schematy tylko nałóg inny... Niestety miesiąc temu po kolejnej kłótni się wyprowadził... Dzień przed wyprowadzka twierdził że kocha... Że jesteśmy dla niego z córka ważne, a nagle w ciągu tygodnia uslyszalam że od dłuższego czasu nic nie czuję do mnie... Poczułam się jakbym w dziub dostała... Nagle chce rozwodu, "trudno nie wyszlo" z tego co mi wiadomo jedynie co robi to dużo powiedział ale nie poczynił żadnych kroków w kierunku rozwodu ( jego wyprowadzka to taki dla mnie pokaz sił, jak pil wyprowadzam się 7razy w ciągu roku) .. Próbuje to jakoś ogarnąć w swojej małej głowie ale chyba nie umiem... Znajoma terapeutka powiedziała że mąż nadaje się na powrót do szpitala bo mimo że chemicznie jest czysty... To mózg ma pijany- Przez to że nie podjął terapii ani nie poszedł po żadna pomoc ... Zastanawiam się czy gdyby znalazł się w szpitalu czy coś by się mogło zmienić... Nie rozumiem jeszcze wielu rzeczy mimo że sama od ponad roku uczestniczę w terapii.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie z abstynentem... 2018/06/30 19:00 #2

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4944
  • Otrzymane podziękowania: 8344
cześć Magda,
A czego byś chciała dla siebie? Jak widzisz swoją przyszłość?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea

Życie z abstynentem... 2018/06/30 19:11 #3

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2789
  • Otrzymane podziękowania: 3961
Witaj Magda. Piszesz o nim i zastanawiasz się, co by było gdyby on podjał terapię. A co Ci da zastanawianie się? Sama jesteś w terapi a jakoś nie widzisz w tym wszystkim siebie.
Krzysztof alkoholik.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MadziaG

Życie z abstynentem... 2018/06/30 19:18 #4

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Idz śmiało do przodu i nie oglądaj się w tył.
  • Posty: 665
  • Otrzymane podziękowania: 1587
Witaj Magda. Jestem Bernadetta, współuzależniona. :-H
Szkoda życia na zastanawianie się, szkoda Twojego życia dla kogoś kto ma Cię w nosie. Czas zadbać o siebie i poświęcić czas sobie i córce. A on jak będzie chciał to zrobi coś ze sobą, jak nie, nie ma co rozpaczać czegoś co nie jest tego warte. Życie samemu to wcale nie tragedia, ja dopiero teraz dostrzegam plusy takiej sytuacji. Pozdrawiam @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, MadziaG

Życie z abstynentem... 2018/06/30 19:57 #5

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 7
Pisze wiadomość już 3 raz :shock: bo chyba jeszcze nie ogarniam forum, dla siebie i córki pojechałam na wcześniej zaplanowany urlop, bez sfochowanego męża... Chyba po raz pierwszy coś takiego w życiu zrobiłam, wiec dla mnie to bardzo duży krok.
Dla siebie chciałabym stabilności ( i córki) . Nigdy nie patrzałam na siebie, zawsze najpierw na kogoś, jak się córka urodziła to ona weszla na pierwszy plan z racji wielu problemów zdrowotnych jej. I tak zawsze jest ktoś, ktoś a gdzieś później ja...
Zastanawianie się pewnie nic mi nie da, Tylko jestem choleryczka i problemy wolę rozwiązywać od razu... Nie nawidze czekać, nie lubię nie jasnych sytuacji...
Pozdrawiam Magda
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie z abstynentem... 2018/06/30 20:01 #6

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 7
I niestety nie potrafię pojąć logiki męża, jednego dnia kocha a drugiego już nie i tak jakby się odciął od nas całkowicie... Po raz pierwszy przełamałam swoje schematy... Cierpię.. Ale nie pokazuje uczuć teraz przed nim bo nas nie ma w domu... ( urlop) A on jest u rodziców na ogródku.... Myślę też o jego terapii i o nim dlatego, że się boję że sobie w końcu coś zrobi... A ja nie zareagowałam i będę nosiła ten ciężar do końca życia...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie z abstynentem... 2018/06/30 20:13 #7

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4944
  • Otrzymane podziękowania: 8344
Z tego wszystkiego o czym piszesz wynika raczej, że powinnaś pójść na terapię dla wspoluzaleznioncyh żeby sobie uporządkować życie i wiedzę oraaz uspokoić sumienie. Bo nawet jeśli coś sobie zrobi, to nie przez Ciebie i nie możesz czuć się winna. To nie Twoje maleńkie dziecko, tylko dorosły facet z jajami. Niech nie próbuje wbijać Cię w poczucie winy. Sorry dosadność, ale branie na swoje sumienie życia drugiej dorosłej osoby, to widomy znak zapetlenia w chorobie.
Ostatnio zmieniany: 2018/06/30 20:14 przez Bea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MadziaG

Życie z abstynentem... 2018/06/30 20:16 #8

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 7
Będę szła zapisać się na terapie jak wrócę z urlopu z córka. To już zdecydowałam, chce odnaleźć siebie z tej dobrej strony... A nie ciągle szukać winy, patrzeć że jeśli coś chce zrobić po swojemu to jestem wiecznie oceniana...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Życie z abstynentem... 2018/06/30 21:07 #9

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1806
  • Otrzymane podziękowania: 3748
%%- . Witam.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MadziaG

Życie z abstynentem... 2018/07/01 06:16 #10

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1718
  • Otrzymane podziękowania: 4969
Tsu :czesc: Madzia
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MadziaG

Życie z abstynentem... 2018/07/01 06:55 #11

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 744
  • Otrzymane podziękowania: 1803
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MadziaG

Życie z abstynentem... 2018/07/01 08:00 #12

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Idz śmiało do przodu i nie oglądaj się w tył.
  • Posty: 665
  • Otrzymane podziękowania: 1587
Madziu, Twój mąż to dorosły facet. I podejmuje sam decyzje o sobie i swoim życiu. Nie masz na to wpływu. Każdy z nas dostał takie prawo od Boga. Ja ostatnio miałam taką sytuację, mój alko wziął 60 tabletek psychotropów i popił wódką. Skończyło się szpitalem, kilka dni było naprawdę kiepsko. A jak się obudził ,pierwsze co jak mnie zobaczył zażyczył sobie aby mu kupić papierosy. A zrobił to po to aby mnie nastraszyć i wzbudzić we mnie poczucie winy,abym wróciła i była taka jak dawniej, w tych chorych schematach.
Nie warto tracić czasu na myślenie o nim i jego terapi. Daj mu żyć tak jak chce. Idź na terapie to wiele daje. A teraz ciesz się córką i chwilami z nią. Udanego urlopu. ~O)
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Lidia, Babeczka, MadziaG

Życie z abstynentem... 2018/07/01 13:03 #13

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 7
Tak, masz rację, dorosły facet , lecz z myśleniem nastolatką, ze sprzecznymi komunikatami ... Które dobijają... Na razie nabieram sił i ''jaj''do dalszego działania...
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie z abstynentem... 2018/07/01 13:51 #14

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4944
  • Otrzymane podziękowania: 8344
MadziaG napisał:
ze sprzecznymi komunikatami ... Które dobijają...

Magda,
na picie kogokolwiek wpływu nie masz.
Pytanie brzmi - czy wyobrażasz sobie, że oto nie masz już tego mężczyzny w życiu. Nie ważne dlaczego. I czy umiesz żyć z taką perspektywą.
Bo co o znaczy- ...komunikaty, które dobijają? Czy Twoje jedyne życie jest zależne w całości od jakichś komunikatów drugiego człowieka? A czy Ty jesteś niemowlę przy piersi jego życia? Czy to, że szantażuje Cię dostępnością do swojej wątpliwej jakości (w tej chwili) miłości - oznacza, że raz będziesz w nastroju cudownym, a raz w podłym?
Od niego zależy to jak się czujesz? Naprawdę?

Otóż - Twoje zycie, Twoje emocje, Twoje plany są Twoje. Możesz czuć złość i rozczarowanie, ale nie czuj się dobijana.
Sama poniekąd pracujesz na ten stan. Akceptacja siebie w takim związku, nic nie robienie - w znaczeniu bez terapii - daje prawo do tego, żeby powiedzieć - Ty też masz wpływ na to, jak wygląda Twoje dotychczasowe życie. Poniekąd ten wpływ jest płynięciem z nurtem. Tylko że ten nurt wiedzie do wodospadu. A Ty masz kręgosłup, głowę, plany - możesz się temu przeciwstawić i zmienić swój nurt. Nie musisz z nim walczyć. To droga donikąd. Trzeba uruchomić wiedzę, pracę nad sobą, poświęcić czas i umieć z tego wyskoczyć do odnogi tej rzeki, która będzie płynąć tak, żebyś mogła sterować swoimi działaniami.
Ostatnio zmieniany: 2018/07/01 13:51 przez Bea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MadziaG

Życie z abstynentem... 2018/07/01 14:09 #15

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 7
Sprzeczne komunikaty - słowa, za którymi idą sprzeczne z tymi słowami gesty.. Czy wyobrażam sobie życie bez męża? Nie. Mimo że go nie ma, nie jestem szczęśliwa . Tęsknię. Tylko że jemu tego nie pokazuje. Nie mam z nim na te chwilkę kontaktu (gdzie dla mnie to bardzo duży wyczyn nie odzywać się przez tyle dni - 10) Próbuje żyć. Czy jestem wściekła? Tak. Czy czuję żal? Owszem. Rozczarowanie? Wielkie. Czuję ból gdy córka pyta o niego.
Myślałam że panuje nad swoim życiem podczas gdy jego wyprowadzka po kłótni to byla kosa w kostki -zebym się przewróciła. W teorii wiem dużo,ale nie potrafię jeszcze tego wykorzystać, uczę się. Szukam pomocy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Życie z abstynentem... 2018/07/01 15:51 #16

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1587
  • Otrzymane podziękowania: 1362
Witaj Magdo ,wszystko co czujesz jest normalne ,im predzej to zakaceptujesz,tym predzej przeminie,forma zaloby.wiem takie to troche chore,nadzieja ,za chwile jej brak.zal ,pustka i takie tam amolie.Ale czolgaj sie ,lecz idz dalej,wszystko przemija,rob cos co ci sprawia przyjemnosc 30 minutek dziennie ,ja np uwielbiam tanczyc,sluchc muzyki ,cwiczyc.Bedzie dobrze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MadziaG

Życie z abstynentem... 2018/07/01 19:29 #17

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 7
Jeden rozwód już przeszłam. Ale wtedy było zupełnie inaczej. Były Maz nie karmił mnie miłością gdzie z dnia na dzień nagle jej nie było... I wtedy była jesCze osoba trzecia... Teraz przy mężu abstynencie... Chodzi o to że np w zeszłym roku wyprowadzal się 7 razy... Wtedy jeszcze pil, później po odwyku raz się wyprowadził... Żeby na terapie nie chodzic , a teraz po prostu się pokłóciliśmy ... Tak jakby na to czekał. Żeby wzbudzić we mnie poczucie winy... Ale tym razem mu się nie udało.. Nie potrafię pojąć tego że dzień przed wszystko było ok, mówił że kocha przytulał.. A teraz NAGLE przestał kochać... I to jest wbity gwóźdź, którego nie potrafię wyrwać... Że on podjął decyzje... Nie wyszlo - trudno... Z samej wyprowadzki sobie nic szczególnego nie robię, czekam na jakiś inny krok typu papiery rozwodowe, wymeldowanie... Żałoba? Ładnie nazwane...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie z abstynentem... 2018/07/02 05:46 #18

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2174
  • Otrzymane podziękowania: 3224
Coś mi się wydaje, że twój mąż już nie jest abstynentem.
Myślę że miał dość tej wymuszonej abstynencji, podczas której NIC nie robił dla swojego zdrowienia z alkoholizmu - i że wyprowadził się z domu, żeby się spokojnie nachlać z daleka od ciebie.
To co mnie dziwi - to fakt, że ty po rocznej, jak mówisz, terapii własnej, nie masz jeszcze wiedzy o alkoholizmie ani dystansu do mechanizmów uzależnienia.
Witaj na forum :czesc:
"Słowa prawdy nie są piękne, a piękne słowa nie są słowami prawdy." (Tao Te Ching)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Dahud, MadziaG

Życie z abstynentem... 2018/07/02 06:10 #19

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 7
Bardzo dużo się dzieje w moim życiu. Nie chodzę jeszcze na anonki , próbowałam na terapii własnej zbierać siły na bieżące rzeczy. Z tego co mi wiadomo to nie zapil . Ale pewnie prawdy się nie dowiem. Za to jest tak samo wredny jak by pil...
Witaj :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe

Życie z abstynentem... 2018/07/02 10:59 #20

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2174
  • Otrzymane podziękowania: 3224
Skąd wiesz że nie zapił? Przecież pisałaś że nie masz z nim kontaktu od 10 dni.
"Słowa prawdy nie są piękne, a piękne słowa nie są słowami prawdy." (Tao Te Ching)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie z abstynentem... 2018/07/02 14:04 #21

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 7
Pewności nie mam. Ale wiem że chodzi do roboty, dużo spaceruje (od jego siostry) gdzieś tam po koncertach chodzi i znajomych... Ale tak jak napisałam... Prawdy do końca nie znam...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie z abstynentem... 2018/07/02 14:39 #22

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6179
  • Otrzymane podziękowania: 8265
MadziaG napisał:
Nie chodzę jeszcze na anonki , próbowałam na terapii własnej zbierać siły na bieżące rzeczy.
A szkoda Madziu, że nie korzystałaś ze wsparcia i doświadczeń dziewczyn z Al-anon. Podejrzewam, że dzisiaj byłabyś w innym miejscu - nie taka zawiedziona i rozgoryczona. A czy Ty jesteś dojrzała emocjonalnie skoro tęsknisz za niańczeniem swego niedojrzałego partnera. Przecież to aż się prosi puścić go na szerokie wody, bo nigdy nie zacznie być odpowiedzialny.
Jestem alkoholikiem - polecam Ci jednak:
al-anon.org.pl/spotkaniamityngi/ :-BD
łatwiej się odnajdziesz w życiu. @};-
Kliknij swój Region na mapce, potem link i masz wykaz mitingów.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, MadziaG

Życie z abstynentem... 2018/07/02 15:24 #23

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 7
andrzejej napisał:
A czy Ty jesteś dojrzała emocjonalnie skoro tęsknisz za niańczeniem swego niedojrzałego partnera. Przecież to aż się prosi puścić go na szerokie wody, bo nigdy nie zacznie być odpowiedzialny.
Jestem alkoholikiem - polecam Ci jednak:
al-anon.org.pl/spotkaniamityngi/ :-BD
łatwiej się odnajdziesz w życiu. @};-
Kliknij swój Region na mapce, potem link i masz wykaz mitingów.

Dojrzałam do decyzji. Żeby po powrocie do domu iść na grupę. Nie tęsknię za nianczeniem męża. Ale za mężem samym w sobie. A nawet jeśli ja go na te wody wypuszczam To i tak jest jego rodzina szczególnie mama. Która go zawsze przygarnie "przecież od syna się nie odwróci... " zauważyłam jak zmanipulowal sobie ludzi wokół siebie.. Co dziwi mnie nawet bardzo, że oni sami tego nie widza bądź nie chcą widzieć.
Ostatnio zmieniany: 2018/07/02 16:46 przez Moni74. Powód: poprawa cytatu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Życie z abstynentem... 2018/07/02 19:54 #24

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4944
  • Otrzymane podziękowania: 8344
zamiast się dziwić co robią lub czego nie robią inni przestań na to zwracać uwagę, zastanawiać się i myśleć o tym
Zajmij się wyłącznie sobą i swoim losem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea

Życie z abstynentem... 2018/07/02 20:25 #25

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 7
Bea napisał:
zamiast się dziwić co robią lub czego nie robią inni przestań na to zwracać uwagę, zastanawiać się i myśleć o tym
Zajmij się wyłącznie sobą i swoim losem.


Staram się, z tym że na prawdę mi ciężko... Na co składa się wiele rzeczy. Córka od miesiąca nie rozmawiała z mężem, bardzo tęskni... A że jest ona dzieckiem że spektrum autyzmu w wielu rzeczach jest po prostu ciężej. W tłumaczeniu, pokazywaniu... Staram się dać najwięcej miłości ile tylko potrafię... Tylko że ona emocjonalnie jest związana że swoim nie biologiczny tata - czyli moim mężem...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie z abstynentem... 2018/07/02 20:30 #26

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1104
  • Otrzymane podziękowania: 2454
Witaj Madziu :czesc: Jestem alkoholikiem
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie z abstynentem... 2018/07/02 20:47 #27

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 7
Hej Waldek :czesc: :) miło mi
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Życie z abstynentem... 2018/07/06 19:25 #28

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 7
To znów ja... Wróciłam już z córka z urlopu, nie udało mi się zdystansowac ani do końca odpocząć... Ale chociaż córka zadowolona . Oczywiście jak wróciłam zobaczyłam że był w miesKaniu pod moja nieobecność... Zabrał jeszcze jakieś swoje rzeczy... Wczoraj okazało się że mogę być w ciąży z nim.... ( jego reakcja była beznadziejna.... ) na szczęście mamy taka technikę, że najprawdopodobnie nie jestem w ciąży ( mam taka nadzieję z poczuciem ulgi) Ale we wtorek lekarz wszystko potwierdzi, oczywiście wczoraj reakcja że robię z niego kretyna, a dzisiaj że on idzie że mną do lekarza... Z początku myślałam że po co mi on, a później zrobiłam tak że niech idzie... Bo zaczął wmawiać że oszukuje i go na dziecko próbuje chwycić... Papierów rozwodowych dalej nie złożył... Od spłaty wspólnych zobowiązań się wykręca.. Moja córkę ma kompletnie gdzieś... Odrzucił ja całkowicie, po prostu żyć nie umierać....
Na plus, w poniedziałek idę zacząć ogarniać siebie... I chyba jego wczorajsze zachowanie i głupie teksty wylały na mnie mega ogromny kubeł zimnej wody.... W ciągu miesiąca mam wrażenie że nie poznaje człowieka z którym żyłam ostatnimi czasy. Jak z nim rozmawialam przez telefon to miałam wrażenie jakbym gadała z tym facetem który pije... Tym sprzed roku, Ale przecież on jest trzeźwy... Dużo przeglądam forum i czytam, próbuje dużo zrozumieć. Ale wiem że czas... Na wszystko potrzebny jest czas...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Życie z abstynentem... 2018/07/06 19:33 #29

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1587
  • Otrzymane podziękowania: 1362
Witaj ,ja tez mam dziecko z autyzmem ,i synia nauczylam tak ze sie przywiazal tylko do mnie,Dzieci z autyzmem sa specjalnymi dziecmi duzo nie rouzmnieja i szybko zapominaja poprzes brak koncenrtracji.POZDRAWIAM
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie z abstynentem... 2018/07/06 19:53 #30

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 7
Niestety, każde dziecko jest inne. Nawet te autystyczne. Córka ma mega dobra pamięć. Pamięta nawet gdzie mieszkała 3 lata temu (czyli mając 2,5 roku) także w tej kwestii się nie zgodzę. Tak samo jak z tym że nie rozumieją. Rozumieją i to więcej niz komukolwiek się może wydawać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Życie z abstynentem... 2018/07/06 20:14 #31

  • Anastazja
  • Anastazja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 14
Cześć Madziu. Wg mnie zachowanie Twojego męża jest skandaliczne i kompletnie niedojrzałe! Jak można 7 razy w roku wyprowadzać się od żony. I kompletnie nic nie robić ze swoim uzależnieniem. I Ty to tolerujesz? I pozwalasz, żeby Twoje dziecko na to patrzyło? Uczestniczyło w tej huśtawce. Co masz z tego związku? Przytulenie i puste słowa? Zobacz ile energii i czasu poświęcasz na jego akcje. Warto?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, MadziaG

Życie z abstynentem... 2018/07/07 11:33 #32

  • MadziaG
  • MadziaG Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 7
Witaj! Absolutnie nie warto. Ja jeśli płacze to juz nie za nim... Tylko że córka cierpi... Skandaliczne zachowanie to i tak lekko i ładnie nazwane...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.