Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Nowa

Nowa 2018/06/09 07:06 #1

  • Iwcia1
  • Iwcia1 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 2
Witam
Jestem tutaj nowa. Mój maz jest alkoholikiem chociaż ostatni rok nie pił bo był zaszyty, ale zaszywka się skończyła i znowu sięgnął po alkohol. Po rozmowach że mną zdecydował się na terapię byliśmy na pierwszym spotkaniu w czwartek a w piątek zapil. Nie wiem co będzie dalej, jestem zagubiona, nie wiem co robić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowa 2018/06/09 07:15 #2

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 896
  • Otrzymane podziękowania: 1486
Witaj Iwcia :czesc:
To forum to kopalnia wiedzy na temat uzależnień. Na początek poczytaj sobie historie innych i weź do siebie to, co Ci się przyda. Przeniosłem Twój wątek do działu dla współuzależnionych. Pisz o wszystkim, czym chcesz się podzielić, na pewno nie zostaniesz sama.
Jestem Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowa 2018/06/09 07:32 #3

  • Iwcia1
  • Iwcia1 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 2
Dziękuję jeszcze za bardzo nie wiem jak tu się poruszać, ale wchodziłam już na forum i dużo czytałam ale jak to w życiu czytać to jedno a wdrożyć w życie to drugie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowa 2018/06/09 07:35 #4

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Idz śmiało do przodu i nie oglądaj się w tył.
  • Posty: 715
  • Otrzymane podziękowania: 1778
Witaj :czesc: jestem Bernadetta jeszcze żona alkoholika i współuzależniona
Nie załamuj się. Ty żyjesz dla siebie. Czas pomyśleć o sobie. Poczytaj co to współuzależnienie jeśli nie jest Ci znany ten termin,oraz o alkoholiźmie. Pomyśl o terapi dla siebie. Bo Ty też jej potrzebujesz. I pamiętaj! Nie przez Ciebie pije i nie dla Ciebie przestanie. Powodzenia kwiaaatek
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowa 2018/06/09 07:37 #5

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 867
  • Otrzymane podziękowania: 1671
Witaj :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowa 2018/06/09 07:59 #6

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11563
  • Otrzymane podziękowania: 14383
Witaj :czesc:
To Ty z nim na spotkanie do ośrodka poszłaś, dlaczego, on małym dzieckiem jest? Tobie pomoc też potrzebna, dla siebie, on swoje, a Ty swoje. On tam jakiś czas nie pije, bo się po prostu boi, bo wszywka to straszak, tylko flaszka odstawiona, zmian innych brak, a Ty już zapewne uwierzyłaś, że cud się stał i po alkohol nigdy więcej nie sięgnie i tak koło się zamyka. Nie wiesz co robić, zostawić jego z piciem i o siebie zadbać, dla siebie spotkanie ze specjalistą umówić.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Babeczka

Nowa 2018/06/09 09:11 #7

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15890
  • Otrzymane podziękowania: 19764
Cześć Iwcia :czesc:
Wspólnie ale osobno!
Co to oznacza?
Wspólnie czyli w przybliżonym czasie
Osobno..Ty do swojego specjalisty, On do swojego.
A jeśli wspólnie się nie da to nic nie pozostaje tylko samej udać się po pomoc.
To tak moja propozycja na chwile obecną :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowa 2018/06/09 09:24 #8

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7130
  • Otrzymane podziękowania: 11106
Czesc Iwcia. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka. Obawiam sie, ze Twoj maz nie pije glownie dla Ciebie i dlatego ciagle mu to nie wychodzi. Widzisz alkoholik/alkoholiczka musi dojsc do takiego punktu kiedy rozumie, ze przestaje pic glownie dla siebie.
To troche wygada tak jakbys to Ty starala sie za niego trzezwiec... nie tedy droga.
Musisz zajac sie przede wszystkim soba, bo Ty rowniez potrzebujesz pomocy (terapia dla wspoluzaleznionych, grupa Al-anon) a jesli chodzi o niego to poczytaj sobie o tza. twardej milosci. To cos co uratowalo nie jednego alkoholika.
niepijemy.pl/forum/wspoltrzezwienie/244719-twarda-milosc
W ogole poczytaj sobie dzial dla wspoluzaleznionych, mysle, ze wiele cennych informacji tam znajdziesz.
Dobrych decyzji Ci zycze i pozdrawiam serdecznie @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowa 2018/06/09 09:39 #9

  • Iwcia1
  • Iwcia1 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 2
Poszłam z nim bo mnie o to poprosił wiem że nie powinnam ale chyba cały czas jeszcze wierzę w to że się zmieni, ale po tym jak wczoraj zapil to powiedziałam sobie ze kolejny raz tego nie zrobię chociaż będę się zastanawiała czy poszedł czy tylko wyszedł z domu i wróci i że niby był. Czytam na temat alkoholizmu i wspoluzaleznienia, widzę swoje błędy ale po tylu latach ciężko się wyzbyć tych nawyków. Nie pisałam wcześniej ale m. pił przed zaszywką 12 lat z przerwami, przez cały ten czas pracował i łozył na dom, wiele razy próbowałam wpłynąć na jego zmianę a pod koniec to sobie odpuściłem ale jak stracił pracę to postawiła ultimatum i wtedy się zaszył. Przez rok było dobrze a ja też nie myślałam co będzie za rok tylko żyłam tym że nie piję i jest dobrze. Rok się skończył i od nowa się zaczęło. Ja nie zgadzam się na to ale nie wiem co mam robić jak reagować, jak rozmawiać. Od paru dni nie śpię z nim w jednym łóżku taka moja forma nie zgadza nią się na to że znowu pije. Ale co dalej. Może to głupie ale zależy mi na tym żeby znowu było dobrze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowa 2018/06/09 09:47 #10

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7130
  • Otrzymane podziękowania: 11106
Zalezy Ci na tym zeby bylo tak jak Ty chcesz.
Dopoki nie zrozumiesz, ze On nie przestanie pic dla Ciebie, to nic sie nie zmieni. Twoja milosc nie sprawi, ze On sie zmieni. Tyle lat razem i zobacz, nic sie nie zmienilo, a jest coraz gorzej. Tutaj potrzeba radykalnych decyzji, bo poki co to tylko mu pomagasz. On wie, ze nawet jak zapije to miedzy wami nic sie nie zmieni, ze nadal bedziesz dla niego mamusia, kucharka, sprzartaczka itd. Strzelisz malego foszka, a potem wszystko wroci do normy. Nie pomagasz mu Iwcia, a wprost przeciwnie.
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Babeczka

Nowa 2018/06/09 09:55 #11

  • Iwcia1
  • Iwcia1 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 2
Czytałam o twardej miłości i staram się wprowadzać pewne zmiany ale chyba za bardzo mi nie wychodzi no bo tak jak wypił to nie spałam z nim w jednym łóżku ale jak jest trzeźwy i prosi żeby z nim spać to nie wiem co robić nie śpię z nim i nie wiem czy to dobrze czy źle, jak go wspierać gdy nie piję żeby nie oberwac jak na drugi dzień się napije, ciężkie to wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowa 2018/06/09 10:19 #12

  • Iwcia1
  • Iwcia1 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 2
To co robić? Wyszłam na zakupy, wracam,a on sprząta. Usiedlismy i mu powiedziałam że już więcej z nim nie pójdę na terapię, że musi sam, a ja muszę iść na swoją i zrobić to dla siebie, powiedział "zrobisz jak uważasz". I choćby nie wiem co to z nim nie pójdę. Tylko jak wyłączyć myśli "a co jak nie pójdzie". Kolejna wizyta dopiero w piątek, jak nie myśleć o tym cały tydzień? Jest praca i w pracy o tym nie myślę a co po pracy, mam swoje zainteresowania, książki, mam ogródek ale myśli wracają do tego. Ciężko jest.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowa 2018/06/09 10:33 #13

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7130
  • Otrzymane podziękowania: 11106
Iwcia, on jest duzym chlopcem, jak nie pojdzie to znaczy, ze wcale nie chce trzezwiec. Proste.
Jasne, ze jest ciezko, ale jesli teraz nie zmienisz swojego zycia to bedziesz w tym tkwila kolejne lata. Chcesz tego?
Daj czasowi czas. Zrob cos tylko dla siebie. Bylas kiedys na spotkaniu grupy Al-anon? Dobrze gdybys miala jakies wsparcie z zewnatrz, w realu.
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowa 2018/06/09 10:35 #14

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2443
  • Otrzymane podziękowania: 3595
Iwcia1 napisał:
"a co jak nie pójdzie"

Jak nie pójdzie - to będzie pił dalej.
Ty możesz natomiast zacząć się uczyć żyć tak, aby to on ponosił konsekwencje swojego picia, a nie ty.
Piszesz że stracił pracę ale nadal pije.
Przepraszam, a skąd on ma pieniądze na picie? Skąd ma pieniądze na jedzenie? Kto mu pierze, kto go karmi, kto go wpuszcza do domu, do którego prowadzenia on się finansowo nie dokłada i na domiar złego przychodzi do niego pod wpływem alkoholu, śmierdzący, bełkocący, zataczający się?
Kto na to wszystko pozwala? Kto nosi na swoich plecach ciężar jego picia?
Jeśli skorzystasz z terapii, być może nauczysz się stosowania w praktyce zasady "ty pijesz - ty ponosisz konsekwencje swojego picia, a nie ja".
"Bezczynność rodzi wątpliwości i strach. Działanie rodzi zaufanie i odwagę. Jeśli chcesz zwyciężyć strach, nie siedź w domu rozmyślając o swoim strachu. Wyjdź i zacznij działać." (Dale Carnegie)
Ostatnio zmieniany: 2018/06/09 10:35 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowa 2018/06/09 11:20 #15

  • Iwcia1
  • Iwcia1 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 2
Nie byłam ale mam zamiar poszukać, zadzwonić i się umówić. Bo wiem że potrzebuję pomocy i sama nie dam rady ale tak ciężko zrobić ten pierwszy krok, to prawda że łatwiej pomagać innym nie sobie. Czas to zmienić i wprowadzić w czyn.
Dziękuję wszystkim za dobre i mądre rady, zaczynam działać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, ursa

Nowa 2018/06/09 12:18 #16

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1987
  • Otrzymane podziękowania: 4330
%%- Witam.
Minęło dwanaście miesięcy, wykorzystaj posiadane doświadczenie, przemyśl sytuacje jakie wtedy miały miejsce, wyciągnij wnioski.
Działaj! Zadbaj o Siebie.
Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.