Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Może ktoś mi pomóc?

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/08 21:06 #1

  • Paula88
  • Paula88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 1
Czesc wszystkim
W sumie to nie wiem od czego zacząć. Ale szukam pomocy wszędzie i trafiłam tutaj.
Moj chłopak pije. Mozna powiedzieć ze jak zacznie w piątek to do niedzieli nie ka z nim kontaktu. W tygodniu pracuje i nie pije wiec jest nerwowy krzyczy wyzywa zdarzy sie ze mnie bije. Ciagle dochodzi do awantur miedzy nami. Wtedy on wyzywa mnie id najflgorszych wypomina poprzednie zycie i wychodzi z domu i pije. Ja juz sama nie wiem co robic. Z jednej strony chce odejść a zdrugiej wiem ze sie stoczy na dno. Dodam ze kilka miesięcy temu kupilismy dom w Anglii bo tu mieszkamy i to w sumie trz jest jeden z powodów dlaczego nie moge tak o spakować walizek. Moze ktoś mi pomoc, podpowiedzieć co robic? Nie raz mu mowilam o szczerości zaufaniu itp ale on to zaczal zlewać. Nie mamy dzieci ale ja bardzobym juz chciała miec. Silnej woli tez nie mam mowie mu ze nie bede sie odzywac i mija 2h i sienodzywam i chyba go tego nauczyłam ze mimo ze mnie wyzywa ja dalej sie odzywam. Sama sie ponizylam. Wiem to. Kiedys byłam uśmiechnięta cieszyłam sie życiem a teraz ciagle siedzę w domu i płacze. A on pije...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/09 05:11 #2

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1987
  • Otrzymane podziękowania: 4330
%%-. Witaj. Zadbaj o Siebie. Poczytaj forum, znajdziesz wsparcie.
Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Ostatnio zmieniany: 2018/06/09 05:12 przez jerzak.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/09 05:33 #3

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 1637
  • Otrzymane podziękowania: 3019
Witaj Paula. Chcesz miec dzieci z czynnym alkoholikiem?!
Poczytaj watki osob, ktore pisza na forum. Moze ci to uswiadomi wage problemu choroby alkoholowej i wspoluzaleznienia.
Masz tu, na forum, swoj wlasny kacik, wiec zostan z nami i pisz o tym, co u ciebie zlego i dobrego sie dzieje. Zobacz, na czym polega ,, twarda milosc''. Moze ci sie przydac ta wiedza. Ale przede wszystkim, jesli wolno mi cos ci doradzic, to rozejrzyj sie u siebie za grupa Alanon, a jesli znajdziesz, to takze terapia dla wspokluzaleznionych. Pozdrawiam i milego dnia zycze. Magda
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/09 05:43 #4

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 694
  • Otrzymane podziękowania: 949
Paula, bije? poniża? Możesz się na to godzic jeśli chcesz, ale skoro tu jesteś to już chyba nie. Terapia, grupa al anonim to pierwsze najważniejsze kroki. Myśl o sobie, zmień swoje życie, czytaj o nas, stosuj zmiany. Witaj na forum
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/09 05:54 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15890
  • Otrzymane podziękowania: 19764
Witaj na Forum :czesc:
Brak alkoholu = agresja
Nadmiar alkoholu = agresja
Tak widzę Cię teraz i później o ile nie zadbasz o to żeby było inaczej.
Jego od picia nie ocdiągniesz, możesz zadbać tylko o siebie, swój rozwój, swoją przyszłość
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/09 06:57 #6

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 896
  • Otrzymane podziękowania: 1486
Witaj Paula :czesc:
Odnośnie tytułu Twojego wątku, ludzie z forum mogą opowiedzieć, jak to u nich było, możesz poczytać i wziąć coś z tego do siebie, skorzystać z doświadczeń innych. Ale pomóc możesz sobie tylko Ty i wyłącznie Ty. Potrzeba działania z Twojej strony, samo nic się nie zadzieje. Jestem alkoholikiem, dopóki żona dawała mi komfort picia, nic ze sobą nie robiłem. Dopiero zmieniło się, jak moja połowica, uzyskawszy wiedzę na terapii dla współuzależnionych, zaczęła wprowadzać swoje reguły ze stanowczością i konsekwencją. Fajnie, że Jesteś.
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/09 07:58 #7

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2444
  • Otrzymane podziękowania: 3595
Paula88 napisał:
jest nerwowy krzyczy wyzywa zdarzy sie ze mnie bije. Ciagle dochodzi do awantur miedzy nami. Wtedy on wyzywa mnie id najflgorszych wypomina poprzednie zycie i wychodzi z domu i pije. Ja juz sama nie wiem co robic.

A może policję zacznij wzywać?
Picie nie jest przestępstwem. Ale przemoc psychiczna i fizyczna jest przestępstwem. Będzie cię tak traktował, dopóki nie zaczniesz się bronić.

Witaj na forum :czesc:
"Bezczynność rodzi wątpliwości i strach. Działanie rodzi zaufanie i odwagę. Jeśli chcesz zwyciężyć strach, nie siedź w domu rozmyślając o swoim strachu. Wyjdź i zacznij działać." (Dale Carnegie)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/09 08:23 #8

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 867
  • Otrzymane podziękowania: 1671
Witaj Paula :czesc:
Bije, wyzywa, a ty siè na to godzisz i jeszcze chcesz z nim mieć dzieci :shock: alkoholizm to choroba postępująca, jeżeli Twój chłopak nie zacznie się leczyć, to lepiej nie będzie, tylko gorzej. Przemyśl, czy chcesz żeby tak wyglądało Twoje życie. Jesteś młoda, zadbaj o siebie i nie daj się tak traktować.
Wiem że tak nie wolno, ale jeżeli coś Ci mogę doradzić, to pognaj go w diabły. Szkoda życia na taką mękę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/09 09:36 #9

  • Paula88
  • Paula88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 1
Czytam Te wasze porady i jestem zdezorientowana. Noe wiem jak z nim postępować zeby przestał. Jakies rady?
Mam dopiero 30lat ale przeszłam juz rozwod, on przy każdej okazji mo wypomina ze miałam męża a nie miałam dzieci. Ciagle jak jest awantura ubliżam mi. Ja sama stałam sie nerwowa i nieraz daje sie sprowokować. Kiedys byłam spokojna teraz najmniejsza rzecz mnie wyprowadza z równowagi.
To kest taki człowiek ze na niczym mu nie zalezy byle isc spac zjeść i do pracy. Kiedys był zupełnie inny teraz wiecznie zmęczony, narzeka, zero planów jakiejś motywacji. Tylko telefon w ręku i pójście spac a w weekend picie i mówienie ze wróci przykładowo za 20min a wraca wieczorem albo na 2dzien. Tak jak wczoraj wyszedł i do dzis go nie ma. Dzwoniłam rano to powiedziałbym zaraz bedzie a teraz nie odbiera. Jak nie pił był naprawde dobrym czlwoekiem ale potem zaczal i tak to trwa od ponad 3miesiecy. Co moge jeszcze powiedzieć chce mu i sobie pomoc ale brak mi konsekwencji i zawsze sie 1odezwe i teraz on wie ze czymkolwiek go nastrasze i tak nie dotrzymam słowa. Na to wszystko kupilismy dom pol roku temu na kredyt i za każdym razem mowi wyprowadze sie tylko oddaj moja czesc. I koło sie zamyka. W tygodniu kłótnie codziennie o byle pierdole np ze szklanka złe stoi a w weekendy picie a ja siedzę sama i szukam rozwiązań na internecie. Był u psychologa ale to mu nic nie dało wiec nie wiem jak zanim postąpić zeby sie obudził i bylo jak kiedys. Jesli chcecie powiedzieć ze jestem współuzależniona to tak jest dzis sobie zdałam sprawe z tego. Tylko ze ja zawsze najpierw dbam o innych potem o siebie, nie chce zeby sie stoczył bo wiem ze był dobrym czlwiekiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/09 09:49 #10

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 76
  • Otrzymane podziękowania: 80
Hej, jestem Kinga. Moja sytuacja jest nieco inna od Twojej ale one wszystkie mają w sobie wspólny pierwiastek. Poruszyły mnie Twoje słowa o dzieciach. Czy to nie jest tak że wyobrażasz sobie "jak pojawi się dziecko to on by się wtedy ogarnął, żylibyśmy długo i szczęśliwie"? Ostatnio byłam pierwszy raz na terapii i dowiedziałam się że to tzw. myślenie życzeniowe. Tak się nie stanie. Jeśli dziecko coś zmieni to tylko na gorsze. Zostaniesz sama z mnóstwem kłopotów i nie będziesz szczęśliwa.
Chyba już nie jesteś?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/09 10:21 #11

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2444
  • Otrzymane podziękowania: 3595
Paula88 napisał:
jak z nim postępować zeby przestał. Jakies rady?

Nie zastanawiaj się co robić żeby on przestał. Zastanów się jak się przed tym bronić.
To jest związek ofiary i kata. Ofiarą jesteś ty. Sprawca przemocy nie przestanie jej dobrowolnie stosować, bo niby dlaczego miałby to robić? Jemu jest dobrze i wygodnie tak jak jest.
Twoja sytuacja zmieni się, gdy zrezygnujesz z roli ofiary, czyli zaczniesz się stanowczo i skutecznie bronić przed przemocą. Na przykład wzywając policję, albo szukając wsparcia dla siebie - chyba są jakieś służby socjalne, jakaś pomoc dla ofiar przemocy w tak cywilizowanym kraju jak Wielka Brytania?
Twoje zadanie to przestać być ofiarą. Zacznij się bronić. Poszukaj pomocy dla siebie.
Nie ma ofiary - nie ma kata.
"Bezczynność rodzi wątpliwości i strach. Działanie rodzi zaufanie i odwagę. Jeśli chcesz zwyciężyć strach, nie siedź w domu rozmyślając o swoim strachu. Wyjdź i zacznij działać." (Dale Carnegie)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Babeczka

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/09 12:15 #12

  • Babeczka
  • Babeczka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • :)
  • Posty: 177
  • Otrzymane podziękowania: 330
Tomoe napisał:
Nie ma ofiary - nie ma kata.

do mnie to przemawia
Ostatnio zmieniany: 2018/06/09 12:49 przez Moni74. Powód: poprawa cytatu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/09 14:29 #13

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 390
  • Otrzymane podziękowania: 568
cześć
żeby przestał to musi mu być źle ze skutkami picia, na razie to mu jest dobrze.
Tobie jest źle. Pytanie powinno brzmieć -co zrobić by było mi dobrze?
czytam że godzisz się na przemoc, łykasz łzy i rozpamiętujesz jaki to był fajny facet.
Był- już nie będzie, nawet jak przestanie pić będzie inny.
pytania; pierzesz mu i gotujesz , dajesz sex ?
Twój tata też bił mamę ?
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Dahud

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/09 17:31 #14

  • agata
  • agata Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 3
hej paula88 mój mąż na początku zachowywał się podobnie od poniedziałku do piątku sprawiał wrażenie przykładnego i obowiązkowego a kiedy tylko przychodził piątek wieczór nie mógł doczekać się alkoholu,identycznie jak Twój chłopak po alkoholu stawał się agresywny, zaczepiał ludzi chciał wdawać się w bójki, mnie na szczęście nie uderzył, ale różnie to się mogło skończyć. Potem z picia weekendowego przeszedł do następnej fazy picia i kiedy tylko brał wypłatę wpadał w cug i pił póki nie wydał wszystkich pieniędzy, a ja głupia liczyłam że się zmieni,i żyłam w tej iluzji wiele lat. Lecz pewnej nocy miarka się przebrała i powiedziałam dosyć: nie gotowałam mu, nie prałam ubrań, nie dawałam mu pieniędzy,przestałam kontrolować jego picie i wyprowadziłam się. Uwierz mi alkoholik się nie zmieni dla Ciebie,on musi ponieść konsekwencje swojego zachowania bo ciągłe podawanie mu pod nos obiadku, pranie mu i krycie go przed innymi, sprawi,że nie będzie chciał zmienić swojego zachowania. Trzymaj się cieplutko. Pozdrawiam Agata współuzależniona
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hawana

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/09 20:45 #15

  • Paula88
  • Paula88 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 1
Nie nie bił mamy. Tak robie wszystko w domu sprzatam zakupy No wszystko
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/09 20:59 #16

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 390
  • Otrzymane podziękowania: 568
alkohol też mu kupujesz ?
kiedy byłaś w kawiarni na spotkaniu z koleżanką ? kiedy u fryzjera ?
co on wnosi do waszego domu oprócz smrodu ?
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Dahud, jerzak

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/10 07:45 #17

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Idz śmiało do przodu i nie oglądaj się w tył.
  • Posty: 715
  • Otrzymane podziękowania: 1778
To że sprząta i robi wszystko to super tak być powinno. Ale to że Cię bije a Ty się na to godzisz to już nie. Dziewczyno, na co Ty czekasz? Aż pewnego dnia tak go poniesie że Cię zabije? Bo nie jesteś w stanie tego przewidzieć co zrobi alkoholik.. Posłuchaj trzeźwych alkoholików, tu nie będzie lepiej, będzie co raz to gorzej. Bo to choroba która postępuje. Pomyśl czy tak ma wyglądać dalej Twoje życie? Warto przerwać ten koszmar, piszę to z własnego doświadczenia. Warto żyć dla siebie. Warto wstawać i kłaść się spać bez zapachu alko. Bez awantur i krzyków. W spokoju. I tego Ci też życzę abyś zmieniła swoje życie na spogojne i godne. A do tego potrzebne Ci jakieś wsparcie z zewnątrz, terapia. Powodzenia kwiaaatek
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Może ktoś mi pomóc? 2018/06/10 10:29 #18

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1987
  • Otrzymane podziękowania: 4330
%%- . Jak mija niedzielne przedpołudnie, ja wychodzę na "pieski" spacer. Wyobraź sobie obiad zrobiłem o czwartej rano i to jaki!
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.