Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: chcę pomóc mamie

chcę pomóc mamie 2018/05/08 19:39 #1

  • memo
  • memo Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 3
witajcie moja rodzina boryka sie z kłopotem alkolkocholowym. Własnie nastał okres zakonczenia wszyski mojej mamy, miała wszyta zaszywke od kilku lat przechodzimy traume przez od 2 tyg do miesiaca. az nie da rady i ja jakos sposobem zaszywamy. odmienia sie całkowicie. Dziś zauwazyłem ze to sie stało minął zupełnie rok. Sytuacja w mojej rodzinie wpływa na zdrowie moje, i innych bliskich. Od kiedy pamietam walczyłem o mame, walczyłem z tym strasznym nałogiem i się poświecałem. po zaszywce życie sie zmieniało i było cudownie wszystko wystrzelało jak z torpedy. teraz pomyślałem że pozwole jej popić kilka dni az bedzie nazwe to mozna przejac nad nia kontrole az nie bedzie dała rady i wtedy jej sie powoli to odstawi. jestem dorosłym facetem a płakałem jak dziecko. czasem mysle ze gdyby troche popijała bym to zaakceptował problem w tym ze ona zupełnie nie panuje nad sobą i z kobiety bardzo ogarnietej zmienia się w kogos bardzo odrazajacego potrafi wypic bardzo dduzo i ma kłopoty ze zdrowiem zwyczjanie boje sie zeby sie nie zapiła. nie ma nad tym kontroli, boje sie tez bo rujnuje wszystko co zbudowała przez rok spokoju i co osiagnelismy my jako jej dzieci przez czas spokoju. Mama przez czas spokoju ogarnia innych kłopotliwych członków rodziny któzy tez maja z tym problem , ale zawsze jestesmy z nia. jestesmy zwiazani i kochamy sie wszystcy. chce jej pomuc. moze macie doswiadczenia ze ktos wyszedł , ona nie chce terapii jest najmadrzejsza pod tym katem, zatwardziała? jezeli to tak moge nazwac, to bardzo złe ona wie lepiej. to trudne przy walce z ta choroba. musimy to robic sposobem byc cwansi od niej troche perswazja. czy sposób który opisałem ze zwyczjanie dac jej z tydzin popic to dobry sposób , boje sie tez o siebie nie wiem czy pisze tak jak trzeba czy tu gdzie trzeba jezeli pisze cos nie tak bardzo przepraszam, kazda rada bedzie cenna .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

chcę pomóc mamie 2018/05/08 19:54 #2

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 1319
  • Otrzymane podziękowania: 2428
Memo, przenioslam twoj post do odpowiedniego dzialu. Mozesz tu pisac. To bedzie twoj pokoik. Moze zechcesz cos o sobie napisac? Ile masz lat? Ile rodzenstwa? Uczysz sie?
Poczytaj nasze watki. Zostan z nami na forum. Dostaniesz tu pomoc i wsparcie, a takze rady, jak pomoc sobie i, posrednio, mamie.
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): memo

chcę pomóc mamie 2018/05/08 19:54 #3

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Idz śmiało do przodu i nie oglądaj się w tył.
  • Posty: 508
  • Otrzymane podziękowania: 1086
Witaj. Jestem Bernadetta, żona pijącego alkoholika. Z mojego doświadczenia powiem tylko tyle : stawając do walki z alkoholizmem innej osoby na starcie jesteś przegrany. I wierzę że chcesz pomódz mamie, ale nie jesteś w stanie. Może to zrobić terapeuta uzależnień. Ty możesz pomódz sobie tzn udać się na terapię współuzależnienia. A mama musi sama chcieć takiej pomocy, innaczej nawet najwspanialszy terapeuta nie pomoże. Musi osiągnąć dno aby coś zrozumieć i zacząć wychodzić na górę. Skoro Wam, jej dzieciom zależy na jej trzeźwości musicie działać razem. A jak dowiecie się na takiej terapii. Powodzenia.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): memo

chcę pomóc mamie 2018/05/08 20:02 #4

  • memo
  • memo Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 3
dziekuje za odpowiedź , wiem mama osiagneła dno . to dosc trudny temat wyszliśmy z załozenia że nie jest proste . jest niechętna terapii miała spotkania , była w ośrodkach płatnych i na nfz . z powodu alkochilu leżała już w szpitalu ( poważne zagrożenie życia ). poprostu w ciągu nie ma granicy jest tak mocny że idzie tylko coraz mocniej a dawki coraz więcksze. stąd ta konieczność walki. Ja mam 30 lat , problem jest kilkanascie lat od kilu jest mozna powiedziec znany i rozwiazywany w ten sposób od kiedy został dosc zintensyfikowany.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę pomóc mamie 2018/05/08 20:03 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15347
  • Otrzymane podziękowania: 18658
Witaj Memo :czesc:
Jeśli chodzi o to co ja myślę to myślę, że nikt, kto może nie pić nie zaszywa się. Co dla mnie oznacza, że ma problem z alkoholem.
Jeśli jest alkoholiczką to nie ma dla niej kontrolowanego picia. Nie można być alkoholikiem tylko trochę. Trochę dzisiaj, trochę jutro.
Jednak diagnozy nikt jej nie postawi oprócz jej samej, najlepiej z pomocą specjalisty.
Ona musi zdać sobie sprawę z problemu, ona musi chcieć przestać pić. Nie! za pomoca straszaka bo to choroba głowy a nie doopy.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Benia, memo

chcę pomóc mamie 2018/05/08 20:08 #6

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 5920
  • Otrzymane podziękowania: 7871
memo :czesc: piszesz to co myślisz i robisz, lecz mi alkoholikowi się zdaje, że z taką troską wokół mnie, to ja bym się bujał z piciem dalej.
Nie było zmiłuj, odsunęli i pogniewali się na mnie najbliżsi. Widząc, że mogę zdechnąć, a nikt nie kiwnie palcem - zacząłem myśleć, że jak sam sobie nie pomogę, to nikt mi nie pomoże. I absurdalnie, zostawienie mnie w spokoju - pozwoliło mi się ogarnąć.
Myślę, że to niedobrze jeśli wszyscy w koło kręcicie się wokół alkoholiczki. Jesteś od niej współuzależniony i powinieneś zadbać o siebie, by nie ingerować w picie matki i jak najmniej je przeżywać. Spróbuj pójść do Wspólnoty Al-Anon, tam zapewne usłyszysz jak zająć się sobą i nie pomagać alkoholikowi w piciu. Wiem, że brzmi to jakbym był bez serca, ale pomóc alkoholikowi można - nie pomagając w niczym. Możesz spróbować jedynie zaprowadzić ją na jakieś spotkanie Wspólnoty AA dla alkoholików i na tym powinieneś skończyć? Nikt poza Twoją mamą nie jest w stanie sprawic, by przestała pić. Może tego dokonać tylko ona.
Ja jestem alkoholikiem. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): memo

chcę pomóc mamie 2018/05/08 20:13 #7

  • memo
  • memo Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 3
Dziekuje , otrzebowałem to usłyszec. poprostu boje sie ze umrze :) faktycznie skorzystam z terapeuty. lub z takiej terapii i zabiote tam siostre to trwa zbyt wiele lat. mama ma chora watrobe. w moim odczuciu to walka o jej zycie , o nia. kłopot jest taki ze ona nie pije sama , ona na codzien przebywa z alkocholikiem bedzie jej bardzo ciezko mój ojczym stale naduzywa alkocholu. stad ten impas , stad te kołowrotki u niej i jej powroty.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę pomóc mamie 2018/05/08 20:14 #8

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Idz śmiało do przodu i nie oglądaj się w tył.
  • Posty: 508
  • Otrzymane podziękowania: 1086
No to mamy podobnie. Ja też mam 30 lat, mój mąż już kilka razy miał ostre zapalenie trzustki,podejrzenie raka trzustki, pobierane wycinki, nadciśnienie, alkoholowe stłuszczenie wątroby itd. I wcale się tym nie przejmuje. Jak i tym że 5 miesięcy temu miałam tak dość jego picia i nasz 8letni syn też że spakowałam manele i odeszłam. Chodzę na terapię i dochodzę do siebie. Uczę się wiele na temat alkoholizmu. Bo często pomagając szkodzimy. Np gotujemy ,pierzemy, załatwiamy wolne w pracy, tłumaczymy,kłamiemy innych ze wstydu. A tym czasem z alkoholikiem trzeba brutalnie. Nie ma cackania się. Innaczej ta walka wykańcza nas samych. Rozumiem Cię doskonale, ja nadal kocham swojego męża i chciałabym aby nie pił, bo jak ma dłuższy czas niepicia to jest zupełnie inny człowiek, ale nie mogę płacić tak wysokiej ceny za tą miłość. A ceną jest zdrowie psychiczne moje i syna. Dlatego polecam Ci terapię bo da Ci siłę do działania oraz wiedzę i mądrość do podejmowania decyzji które być może pomogą mamie w zdrowieniu. %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, memo

chcę pomóc mamie 2018/05/08 20:21 #9

  • memo
  • memo Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 3
Dziekuje wam za te uwagi. opinia jest dla mnie cenna , czasem obawiam sie stosowac sie takie twarde zasady w takich sytuacjach bo to prosta kobieta. boje sie że zwyczajnie nie wszystko pojmie . bardzo duzo dały mi wasze uwagi opinie dziekuje i łącze sie z wami , 3mam za was kciuki.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Benia

chcę pomóc mamie 2018/05/08 20:27 #10

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Idz śmiało do przodu i nie oglądaj się w tył.
  • Posty: 508
  • Otrzymane podziękowania: 1086
Tu trzeba twardo. Bo jak tylko ciut popuścisz to mama nie zmarnuje tej okazji. Bo to jest tak że czasami z alkoholika przebija się ten prawdziwy człowiek. I dlatego jest nam żal, bo to mama czy mąż,brat,syn,córka, itd. Jest takie pojęcie twarda miłość. Poczytaj i stosuj. Pozdrawiam i dużo siły życzę %%-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę pomóc mamie 2018/05/09 00:53 #11

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1141
  • Otrzymane podziękowania: 3451
Tsu :czesc: Memo

Memo, poczytaj tu, na tym forum wątki współuzależnonych. Ja jestem alkoholikiem, jestem uzależniony od alkoholu. TY piszesz tak, jak piszą osoby współuzależnione, czyli uzależnione od alkoholika. Ja mam swoją chorobę, którą staram się leczyć. Być może Ty masz swoją, którą też można leczyć, bo inaczej ona przez całe życie, nawet po śmierci osoby, od której było się uzależnionym odbiera radość, spokój, wolność... Nikt tu za Ciebie nie sprawdzi tego, czy jesteś współuzależniony czy nie, dlatego warto zgłosić się po pomoc w realu do ludzi, którzy są w tym specjalistami.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę pomóc mamie 2018/05/09 05:06 #12

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1429
  • Otrzymane podziękowania: 2883
%%- . Witaj.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę pomóc mamie 2018/05/09 05:21 #13

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 895
  • Otrzymane podziękowania: 1224
Dobrze,że tu trafiłeś.To forum to skarbnica wiedzy,czytaj i bierz dla siebie tyle,ile na ten czas jestes w stanie udżwignąć,małymi krokami do przodu.Polecam ksiązkę B.Melody "koniec współuzaleznienia"to jedna z tych książek,która pomogła mi wyjść,z zaczarowanego koła mojej iluzji,w której żyłam latami,krążąc wokół alkoholika.początkiem mojego procesu zdrowienia było przyjęcie do siebie,że alkoholik krąży wokół butelki,a osoba współuzalezniona wokół alkoholika(pomagająć,racjonalizując,troszcząc się,umniejszająć problem,)ja to wiem z własnego zycia.Wiem jak trudno jest oderwać się gdy są więzi emocjonalne,ale nie ma innej drogi.Trudno jest utrzymać życzliwy dystans,zostawienie go samemu sobie.Ale praca nad sobą pozwala na emocjonalne odejscie i zajęcie się sobą.
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę pomóc mamie 2018/05/09 13:29 #14

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 554
  • Otrzymane podziękowania: 772
Witaj memo :czesc:
Dopóki moja rodzina litowała się nade mną i pomagała w czymkolwiek, ja wspaniale "bawiłem się" z alkoholem i nie myślałem o niczym innym, jak tylko napić się. Skończyło się moje eldorado, jak żona poszła na terapię dla współuzależnionych. Tam jej powiedziano, co i jak ma robić. Zaczęła stosować twardą miłość, a mnie pozostawiła wybór. Albo leczenie, albo rozwód, ulica i prędzej czy później śmierć. Nałóg rządził mną, ale w mojej głowie obudził się instynkt przeżycia. Już na nikogo nie mogłem liczyć, pozostawiony samemu sobie. Na szczęście dokonałem mądrego wyboru. Dziś po latach jestem pewien, że gdyby nie takie postępowanie moich najbliższych, pewnie nie byłoby mnie na tym świecie. Uratowali mnie, odwracając się ode mnie. Codziennie dziękuję Im za to, co zrobili. Dziś wiem, że nie ma innej drogi.
Jestem Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ...anna63