Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Początek problemu?

Początek problemu? 2018/04/12 19:59 #1

  • Julia_92
  • Julia_92 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 3
Witajcie.
Na wstępie chciałam was wszystkich przywitać. Jestem na tym forum pierwszy raz.
Link dostałam od znajomej, która po wysłuchaniu mojej historii jednoznacznie stwierdziła, że tutaj mogę szukać i otrzymać pomoc.
Mam 26 lat i mieszkam razem z chłopakiem od 2 lat. Chłopak jest w moim wieku. Oboje pochodzimy z rodzin, gdzie był alkoholizm. Z tego też powodu cały czas mam oczy szeroko otwarte, jeżeli chodzi o nadużywanie alkoholu - sama siebie też stale kontroluję, bo wiem, że mogę mieć tendencje.
Mój chłopak nigdy nie miał problemów z alkoholem, albo ja tego nie widziałam. Kilka razy zdarzyło się, że pił piwo w tygodniu (nie do ,,meczu''), ale dałam mu do zrozumienia, że nie bardzo mi to odpowiada - nie robiłam awantur, bądź sztucznych kłótni.
Jakiś czas temu (około pół roku temu) znalazłam pierwsze puste puszki po piwie - dwie w szawce, jedną pod łóżkiem i jedną za kanapą.
Tłumaczył, że puszki zostawił w szawce bo chciał szybko sprzątnąć ( :-? ) a pod kanapą, bo sprzątał podłogę i te puszki wpadły pod kanapę, tak, że nawet ich nie zauważył. Okej, ułożyłam sobie sama historię, że leżał na łóżku w sobotni wieczór i położył puszkę na podłogę, później ją niefortunnie kopnął, ot dlaczego puszka znalazłą się pod kanapą - odpuściłam. Nie spotkałam się też wcześniej z tą sytuacją, więc nie drążyłam tematu.
Kilka tygodni temu znalazłam puszki pod łóżkiem w naszej sypialni, za kanapą, w drugiej sypialni za łóżkiem, w szawce i za pralką...
Załamałam się... W odpowiedzi usłyszałam, że nie chciał, żebym widziała i się denerwowała i że w sumie nie bardzo pamięta kiedy je chował i nie bardzo potrafi to wszystko wytłumaczyć... Obiecał mi wtedy, że udowodni mi, że nie ma problemu i że nie chce, żebym w ten sposób o nim myślała.

Wszystko pięknie, do przedwczoraj. Znalazłam kolejne puszki w reklamówce w kanciapie i jedną nową za pralką... Wytłumaczył mi, że czegoś szukał i znalazł te puszki a żeby mnie nie denerwować schował je a później zapomniał wyrzucić.
Dodam, że dwa-trzy razy w ciągu naszego 4-letniego związku widziałam go bardzo pijanego. Nie wiem czy w tygodniu pije, bo jak widać się z tym ukrywa, tym bardziej, że ja całymi dniami jestem w pracy a chłopak pracuję na zmiany, więc często widzimy się dopiero w weekendy.

OD tamtej pory nie rozmawiamy ze sobą.

Planujemy ślub, myślę o nim poważnie. Myślimy też o dzieciach, za jakiś czas. Wspomniałam mu, że wolałaym, żeby dzieci nie widziały w ogóle alkoholu w domu, więc może warto już teraz zacząć się przyzwyczajać i nie pić wina/piwa w każdą sobotę do filmu tylko raz na jakiś czas, na imprezie albo tego typu okoliczności. Zgodził się bez problemu. Czy to mogło mieć wpływ na urkywanie się z alkoholem?

Zupełnie nie wiem co mam robić. Nie chcę go zostawiać z problemem ale z drugiej strony, jeżeli są to pierwsze objawy tej ciężkiej choroby, nie takiego życia sobie wyobrażałam...

Proszę was o pomoc, o radę. Czy to ja wyolbrzymiam z tak potężnego strachu przed powrotem do sytuacji z dziecinnstwa czy faktycznie coś jest na rzeczy?

Serdecznie pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, jerzak, Waldek

Początek problemu? 2018/04/12 20:15 #2

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1251
  • Otrzymane podziękowania: 2361
Jestem alkoholikiem mam na imię Jerzy. Witaj tu. %%- .
Żyj i uśmiechaj się do ludzi.
Świat będzie ubogi beze mnie!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Julia_92

Początek problemu? 2018/04/12 20:28 #3

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 1479
  • Otrzymane podziękowania: 1141
Witaj,jestem Marta alkoholiczka. Chowanie pustych puszek,krycie się z piciem,to był u mnie znak,że dzieje się źle.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): RYBSON, Julia_92

Początek problemu? 2018/04/12 20:53 #4

  • Julia_92
  • Julia_92 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 3
Co mam teraz zrobić? Jest jakieś wyjście z tej sytuacji?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Początek problemu? 2018/04/12 22:32 #5

  • Angora
  • Angora Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 100
  • Otrzymane podziękowania: 73
Witaj Julia.
Jestem Anna alkoholiczka.
Są różne wyjscia z Twojej sytuacji. I wcale problemu nie wyolbrzymiarz. Myślę, że twój partner ma poważny problem. Dostaniesz tu dobre rady i poczytaj różne wątki a sama będziesz wiedziala co zrobić. Alkoholizm to bardzo poważna choroba. Nie wszystkim udaje się przestać pić za życia...

Pozdrawiam serdecznie :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Początek problemu? 2018/04/13 00:17 #6

  • Czarny
  • Czarny Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Krzysiek alkoholik
  • Posty: 58
  • Otrzymane podziękowania: 136
Witaj Julia :czesc:
Mam na imię Krzysiek i jestem alkoholikiem.
To co opisujesz o pochowanych po zakamarkach puszkach to dla mnie brzmi jednoznacznie. Też tak robiłem, początkowo żonie tłumacząc to w pokrętny sposób. Potem już dbałem, by pełnych mi nie wylata.
Puszek, czy butelek z alkoholem.
Podobnie takie obietnice . Obiecał mi wtedy, że udowodni mi, że nie ma problemu i że nie chce, żebym w ten sposób o nim myślała.. Pozwoliłem sobie wkleić zdanie z twego postu. Nawet przez jakiś czas udawało mi się mieć przerwy w piciu. No ale bez konkretnego działania z mojej strony, ta przerwa się kończyła. Z czasem trwała coraz krócej.
Zatem uważam że nie wyolbrzymiasz, widać wyraźnie problem.
Pozdrawiam serdecznie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Początek problemu? 2018/04/13 06:49 #7

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15056
  • Otrzymane podziękowania: 18144
Witaj :czesc:
Być może chciał uchronić Twój wzrok od widoku puszek po piwie ale logicznie rzecz biorąc to skądś sie musiały wziąć, ktoś je przyniósł, wypił i schował, bo nawet nie pofatygował sie wynieść.
Ukrywa swoje picie bo wie, że na to sie nie zgadzasz, bo chyba zdaje sobie sprawę, że ma problem.
Według mnie to cały czas, sukcesywnie szykuje sobie ciepłe gniazdko do picia.
Potem ślub, przysięga zobowiązuje więc będzie Cie miał w swej pajęczej sieci.

Zastanów się dobrze....na jakim fundamencie chcesz budować Rodzinę? Dzieci nie odwiodą alkoholika od picia. Nie odwiedzie go NIC oprócz jego samego.
Mądrych wyborów życzę %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, deck, RYBSON

Początek problemu? 2018/04/13 09:21 #8

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 476
  • Otrzymane podziękowania: 641
Witaj Julio :czesc:
Moja żona przed naszym ślubem też zwracała mi uwagę, że za często piję. Ja nie chciałem Jej stracić, więc manipulowałem Ją jak tylko się dało. Mówiłem, że po prostu lubię piwo, piłem w ukryciu ileś tam puszek, a na stole stała tylko jedna, "oficjalna", ciągle niedopita, aby można było wytłumaczyć mój nieświeży oddech. Jak spałem w dzień wymyślałem, że całą noc bolał mnie ząb i w ten sposób reaguję na nieprzespaną nockę. Coś tam podejrzewała, ale wierzyła mi, mistrzowi matactwa i manipulacji sterowanym przez swój nałóg. Po ślubie było już tylko gorzej. Na Twoim miejscu udałbym się do ośrodka dla uzależnionych i porozmawiał ze specjalistą, aby pomóc sobie. Swojemu chłopakowi nie jesteś w stanie pomóc, to może zrobić tylko on sam.
Jestem Darek alkoholik.
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Początek problemu? 2018/04/13 12:30 #9

  • Jaskółka
  • Jaskółka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 578
  • Otrzymane podziękowania: 816
Na wstępie chciałam was wszystkich przywitać.
Witaj Julia-92 kwiaaatek
Oboje pochodzimy z rodzin, gdzie był alkoholizm.
Wiec oboje jestescie DDA :(
Z tego też powodu cały czas mam oczy szeroko otwarte, jeżeli chodzi o nadużywanie alkoholu - sama siebie też stale kontroluję
,
Madra dziewczyna
Jakiś czas temu (około pół roku temu) znalazłam pierwsze puste puszki po piwie - dwie w szawce, jedną pod łóżkiem i jedną za kanapą.
rozumiem ze podczas srzatania,
Załamałam się...
Napisz wiecej co poczulas, poniewaz jak pozniej piszesz planujecie slub, musialo zabolec,
...
Obiecał mi wtedy, że udowodni mi, że nie ma problemu i że nie chce, żebym w ten sposób o nim myślała.
Kochana Julio, nikt nie chce zostac alkoholikiem, jednak jak piszesz pochodzicie z takich rodzin i o wiele szybciej podejrzewam otworza sie oczy kiedy picie jest ponad miare. Swoja droga jak wiele on musi wypic zeby zapomniec sprzatnac, albo dosadniej SCHOWAC.. Piszesz, ze tylko kilka razy byl pijany, jednak jest jeszcze mlody, i nie ma zdrowy organizm, w gowie szumi szybciej niz w nogach.
Wszystko pięknie, do przedwczoraj. Znalazłam kolejne puszki
z tego wynika ze przyszedl czas na powazna rozmowe, ale nie taka ze zapomnial, sprzatnal wypadla, bez manipulacji. Nie zmuszaj go do tego zeby manipulowal, a uwierz jest zmuszony do tego, kiedy karzesz mu tlumaczyc DLACZEGO TO SIE TU I TU ZNALAZLO.?
Nie wiem czy w tygodniu pije,
I nie sprawdzaj bo nabawisz sie wspoluzaleznienia, wystarczy Ci DDA.
OD tamtej pory nie rozmawiamy ze sobą.
Planujemy ślub, myślę o nim poważnie. Myślimy też o dzieciach,
Wy myslicie czy on??? bo to dla niego byla by komfortowa sytuacja, nareszcie koniec napiecia i wyniszczajacego emocje ukrywania. Jest tez jeden aspekt, on sam moze dostrzegac problem i z doswiadczen tu opisanych pamietam ze wielu poczatkowych alkoholikow chce/poszukuje bodzca do przerwania tej obsesji picia. Np. jak bedzie dziecko to bede mial co robic wieczorami. jak bedzie ktos kolo mnie kto mnie kocha to dla niej/niego przestane, ale niestety nalog jest poezniejszy od maciezynstwa od przysiegi.
Zgodził się bez problemu. Czy to mogło mieć wpływ na urkywanie się z alkoholem?
tak, to moglo miec wplyw na ukrywanie sie, sam wie jak jest w domu z alkoholem, ale powtorze obsesja jest silniejsza.
Zupełnie nie wiem co mam robić.
Musisz ale to konieznei z nim porozmawiac, bez tlumaczen, same fakty yutaj licze na doswiadczenie klezanek i kolegow,
Nie chcę go zostawiać z problemem ale z drugiej strony, jeżeli są to pierwsze objawy tej ciężkiej choroby, nie takiego życia sobie wyobrażałam...
Ciekawa jestem jego reakcji, jesi bedzie mataczyl, tlumaczyl, wypieral sie, to dla niego jeszcze DALEKA droga, jesli jednak po waszej ciszy on przyzna sie do uzaleznienia, jest jeszcze szansa. Porozmawiaj z nim i zobacz jaka jest jego reakcja,
Ostatnio zmieniany: 2018/04/13 12:31 przez Jaskółka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Początek problemu? 2018/04/13 14:00 #10

  • cardwell
  • cardwell Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 180
  • Otrzymane podziękowania: 159
Jak to czytam przepraszam ,że zabrzmi to bardzo niegrzecznie to ten Twój przyszły mąż nie tylko ma problem z alkoholem ale i bałaganiarz straszny :grin:
Na pustyni jest się trochę samotnym.
- Równie samotnym jest się wśród ludzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Początek problemu? 2018/04/13 17:23 #11

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1539
  • Otrzymane podziękowania: 1309
Witaj oi oj,chybe co druga tu znajdowala puszeczki,ja otrzymalam na prezent slubny ze wszyscy pija i ze on pracuje ,mnialam tego pecha ze nie wiedzialam co to wspouzaleznienie i DDA w 1996,dalam sie omamic ,caly czas chlala i NIC tego nie zmienilo,teraz juz moj byly ex maloznek,zaproponowal mi wekendowy zwiazek,nie dziekuje bardzo.Powalcz ale o siebie,z maloznstwem to ja bym poczekala. kwiaaatek kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Początek problemu? 2018/04/13 18:16 #12

  • Cyrax 666
  • Cyrax 666 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 27
Też chowałem puszki ale ze wstydu poprostu i zlenistwa bo mi sie nie chciało z całą siatką przez dom isc,przed matką ojcem się ukrywałem mineło 2-3 lata kosz był pełny tylko puszek i butelek zaczynalem miec wszystko w d.. Może akurat on poprostu lubi wypic pare piw bo tak tez może byc !to że ja jestem alkoholikiem to nie znaczy ze kazdy musi byc nie chce nikogo skreslac bo to nie fair ty go znasz najlepiej poczekaj na rozwoj sytuacji czy nie bedzie tego coraz wiecej. ALE DLA MNIE TO EWIDENTNY POCZATEK ALKOHOLIZMU TAK SAMO ROBILEM DO BOLU TAK SAMO
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Początek problemu? 2018/04/15 18:12 #13

  • Marysia
  • Marysia Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 43
Witaj, dla mnie wyglada to niestety na problem alkoholowy. Chowanie puszek, ukrywanie alkoholu, przelewanie do butelek po napojach- tak wygladalo picie mojego meza, gdy jego uzaleznienie bylo juz dosyc silne.

Zanim podejmiesz zyciowe decyzje, dobrze sie zastanow.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bea