Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Pomoc uzaleznionemu

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 14:02 #1

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 248
Witam, jestem nowa. Dopiero uczę się dodawać posty, przed chwilą napisałam długi wywód i wszystko gdzieś zniknęło. Spróbuję ponownie.
Mam 24 lata i partnera l.37 uzależnionego od alkoholu. Jesteśmy razem 1.5 roku, wiążąc się z nim wiedziałam że ma tsli problem, nie zdawałam sobie sprawy z jego skali. Sprawa wygląda tak, że gdy on dostaje wypłatę to idzie pić i wpada w ciąg, przeważnie ok. 1.5 tyg., wtedy kończą się pieniądze, jest skrucha, kac moralny, obietnice. Rozmawiałam z nim miliony razy, często reagowałam źle. Od pewnego czasu zgłębiam wiedzę (m.in dzięki temu portalowi). Obecnie już go nie usprawiedliwiam, nie wylewam alkoholu, nie pożyczam pieniędzy. Nie mieszkamy razem, więc nie piorę brudnych rzeczy. Wiele razy groziłam odejściem, ale zawsze on mnie urabia (później, gdy pije, zarzuca mi że nie jestem wystarczająco twarda dla niego). Rozmawiałam z nim o terapii, mówił że myśli o tym, choć na razie spróbuje poradzić sobie sam. Dałam mu 2 książki o alkoholizmie, bardzo to docenił ale nic się nie zmieniło. Znów wypłata i znów cug. Ja sama teraz 2 miesiące nie tknęłam alkoholu, wcześniej też nie piłam w jego obecności w ogóle, by go wesprzeć. Od początku związku alkoholu nie nadużyłam. Jego zdrowie jest w złym stanie, wątroba stłuszczona. Wiem że decyzję o zerwaniu z nałogiem on musi podjąć sam, ale czy jest jeszcze coś co mogę zrobić by pomóc? Chyba nie jestem gotowa odejść od niego, a nie chce rzucać słów na wiatr. I drugie pytanie, jeśli on jest w ciągu, czy ja jakimś swoim działaniem mogę to przerwać? Bardzo proszę o odpowiedzi.
"Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość."
~ autor nieznany
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 14:21 #2

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1883
  • Otrzymane podziękowania: 1464
Witaj,jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 14:42 #3

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 248
Witam!
"Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość."
~ autor nieznany
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 14:54 #4

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Carpe diem...
  • Posty: 1705
  • Otrzymane podziękowania: 3216
Witaj Kiniu, na forum. Poczytaj sobie o wspoluzaleznieniu, poczytaj nasze watki, watki alko, pomysl.... i wyciagnij wnioski. Masz 24 lata, stoisz na progu zycia, wszystko jeszcze przed toba... Po co, na wlasne zyczenie, chcesz sie zatracic juz na poczatku? Nie pomozesz i nie uratujesz partnera, jesli on sam nie bedzie tego chcial. Mozesz zrobic wszystko, co mozliwe i co niemozliwe tez probowac. Wiem, co pisze, zylam z alko 29 lat. Moj najmlodszy syn jest od ciebie starszy. 3aa Pozostan z nami, czytaj, pisz i bierz, co dla ciebie dobre. To forum, to skarbnica wiedzy, oparta na ludzkim doswiadczeniu. Pozdrawiam. Magda
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Ema

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 15:00 #5

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 536
  • Otrzymane podziękowania: 799
witaj na forum.
Błąd już w tytule tematu. Alkoholik musi pomóc sobie sam. Twoje starania przelatują mu koło ucha, powie że docenia i pije dalej. zastanawiałaś się po co jesteś mu potrzebna ?
pewnie napiszez że na trzeźwo to wspaniały facet i go kochasz.
a on co kocha ?

jeśli nie jesteś gotowa odejść to będzie tylko gorzej. bo on wie że Cię omotał.
nic nie zrobisz by przerwać ciąg, to jego ciąg.
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, Justyna123, Hania

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 15:16 #6

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 248
Dziękuję za Waszą szybką reakcję. Na pewno macie rację. Jednak wiecie że to nie jest proste. Chcę mieć pewność że zrobiłam wszystko co mogłam. Podpowiedzcie mi proszę jak mogę wykazać się twardą miłością, tak by nie było to odebrane jako wycofanie miłości?
"Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość."
~ autor nieznany
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 15:31 #7

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3224
  • Otrzymane podziękowania: 4318
Witaj Kinga :czesc:
Kinga w imię Twojej miłości chcesz go uzdrowić ?
Jestem alkoholikiem i wiem że żadne miłości, ani też przekonywanie mnie do nie picia nie robiły na mnie wrażenia.No może tylko takie ,ze potrafiłem na parę dni przestać pić,ale tylko po to ,żeby stłumić pretensje do mnie.Moje życie toczyło się wokół alkoholu a nie rodziny czy też miłości.Ma to swoją fachową nazwę:koncentracja życia wokół picia.Dopiero jak sam uznałem ze tyłek mi się pali,ze mam dość,tak fizycznie jak i psychicznie,postanowiłem się leczyć.
Jakie życie wybierze Twój partner ,nie wiem.Kingo masz wpływ na siebie i tylko na siebie.Zadbaj o to. %%-
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 16:11 #8

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14667
  • Otrzymane podziękowania: 20249
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 16:25 #9

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 248
Uważacie, że żadne moje działanie nie przyniesie skutków? Rozumiem że on musi sam do tego dojść, ale czy to znaczy że moje zachowanie nie ma znaczenia?
"Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość."
~ autor nieznany
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 16:30 #10

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14667
  • Otrzymane podziękowania: 20249
Kinga
Najlepszą pomocą jest nie pomagać. Pozwolic mu dorosnąć, dojrzeć do decyzji i odpowiedzialności za siebie. Czyli nie prać, nie gotować, nic nie załatwiać
Zadbac o siebie, o swój stan psychiczny i poważnie pomyśleć o terapii lub / i Al-Anon
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Migotka07

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 16:35 #11

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 248
Tak jak pisałam wyżej nie piorę, nie tłumaczę się za niego, nie pożyczam pieniędzy, nie spłacam długów. Uwazasz że powinnam zerwać z nim kontakt? Nie odbierać telefonów, nawet gdy jest trzeźwy? Nie wiem gdzie jest granica pomiędzy twardą miłością a jej wycofaniem. :(
"Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość."
~ autor nieznany
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 16:51 #12

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Carpe diem...
  • Posty: 1705
  • Otrzymane podziękowania: 3216
Kiniu, nie oczekuj od nas gotowej recepty na szczesliwe zycie z czynnym alkoholikiem. nikt z nas ci jej nie da. Sama musisz wiedziec, czego chcesz,ile potrafisz zniesc, a na co sie nie godzisz. To ty masz ustalic granice i sie ich trzymac i egzekwowac tego samego od alko.
W moim watku opisuje moja sytuacje. Pisze tam, ze moj maz byl, jest i pozostanie miloscia mojego zycia. Niestety ja nie jestem w stanie z nim zyc. Pomimo milosci. Milosc ma rozne oblicza, jednak na zawsze pozostaje pieknym uczuciem. Moja milosc do ex jest platoniczna. Mam z nim calkiem dobry kontakt, czasem wypijemy razem kawe, czasem mu pomagam, ale tylko, gdy ON SAM o ta pomoc poprosi. dostajesz od nas wskazowki, ale twardo sie upierasz, ze TOBIE moze sie jednak uda go zmienic swoja miloscia. Zycze ci szczescia i ... bedziesz pierwsza, ktorej sie to udalo :mrgreen:
posluchaj naszych rad, jesli zechcesz, oczywiscie i zajmij sie TYLKO SOBA. Idz na terapie, do grupy wsparcia, Alanon... tam sie nauczysz jak, ewentualnie, mozesz pomoc alko. Pozdrawiam cieplo. Magda
.
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dariusz, Havana, AgaMars

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 16:58 #13

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 248
Mam wrażenie że jestem atakowana. Nie twierdzę że mi się uda, ale sami rozumiecie że pragnę tego. W wielu broszurach i nawet tu na portalu mamy artykuł o twardej miłości. Ale to są ogólniki. Dla mnie rada "odpuść, nie warto" to żadna rada. Jest tu wiele osób, które wyszły z uzależnienia. Naprawdę uważacie że postawa bliskich nic nie zmienia?
"Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość."
~ autor nieznany
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 17:01 #14

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14667
  • Otrzymane podziękowania: 20249
Kingarocznik94 napisał:
Uwazasz że powinnam zerwać z nim kontakt? Nie odbierać telefonów, nawet gdy jest trzeźwy?
Na temat zerwania kontaktu nie mogę się wypowiedzieć i nie chcę.
Chodzi mi bardziej o to żeby nie uzależniać się od jego widzimisię, czyli nie pozwalać na powroty bo jest akurat trzeźwy. Może być trzeźwy tylko dlatego bo chce przytulenia, pocieszenia, współczucie.
Jesteś człowiekiem. Masz prawo do marzeń, szczęścia, poczucia stabilności i bezpieczeństwa.
Jeśli trzeźwy może wrócić a pijany sio wtedy tylko on decyduje o Waszym byciu razem.
Ty stajesz sie taką chorągiewką na wietrze. Jak on zawieje, tak Ty zatańczysz.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Benia

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 17:08 #15

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Idz śmiało do przodu i nie oglądaj się w tył.
  • Posty: 814
  • Otrzymane podziękowania: 2126
Witaj :czesc: postawa najblizszych,owszem moze wiele zmienic, ale pozwalanie na obietnice i czekanie, dawanie kolejnych szans to nie jest postawa ktora ma pomodz. Ty nie jestes w stanie. To on musi chciec. A narazie nie chce ,bo skoro mowi ze sobie sam poradzi ,smiem wnioskowac ze tak jest. Ty mozesz zmienic tylko swoje zycie i siebie. Warto to zrobic. Pozdrawiam. @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 17:17 #16

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 248
Dziękuję Wam za odpowiedzi. Widzę, że nie chcecie brać odpowiedzialności za moje decyzje i to jest zrozumiałe. Liczyłam na konkretne rady co robić, a czego nie. Jak formułować wypowiedzi, by alkoholik poczuł że nie jestem wrogiem. Skoro zastanawia się nad terapią to uważam to za dobry znak, światełko w tunelu. Wiem że jestem silnie współuzależniona, sama to widzę w swoich wypowiedziach. Staram się nie zatracać w tym.
"Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość."
~ autor nieznany
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 17:41 #17

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Idz śmiało do przodu i nie oglądaj się w tył.
  • Posty: 814
  • Otrzymane podziękowania: 2126
Kingarocznik94 napisał:
Dziękuję Wam za odpowiedzi. Widzę, że nie chcecie brać odpowiedzialności za moje decyzje i to jest zrozumiałe.

A dlaczego niby obcy ludzie mieli by brać jakąkolwiek odpowiedzialność za cokolwiek w Twoim życiu? Przecież to Twoje życie, każdy z nas ma swoje i za nie odpowiada.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Havana

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 17:46 #18

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Carpe diem...
  • Posty: 1705
  • Otrzymane podziękowania: 3216
Kinga napisala:
Mam wrażenie że jestem atakowana... To twoje odczucie i masz do niego prawo. Jednak nikt cie tu nie atakuje, wrecz przeciwnie, probujemy ci pomoc.
Skoro zastanawia się nad terapią to uważam to za dobry znak...
no coz, nadzieja umiera ostatnia. Kiniu, poczytaj tez watki alko. Ci ludzie nie klamia, pisza wprost, jak i czym mamili swoich bliskich, aby tylko nie stracic komfortu picia.
I zapamietaj sobie jedno, TY jestes wladna zmienic SWOJE zycie. Nic wiecej nie mozesz.
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 17:48 #19

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Idz śmiało do przodu i nie oglądaj się w tył.
  • Posty: 814
  • Otrzymane podziękowania: 2126
Kingarocznik94 napisał:
Skoro zastanawia się nad terapią to uważam to za dobry znak, światełko w tunelu. Wiem że jestem silnie współuzależniona, sama to widzę w swoich wypowiedziach. Staram się nie zatracać w tym.

I co wynika z tego zainteresowania? Sorry jesli czujesz sie w tym momencie zaatakowana przezemnie ale jak ja bym chciala opierac swoja nadzieje na tym ze moj maz sie interesuje terapia to czekalabym tak az bym wyladowala w kobierzynie. Moj sie zapisal na trzy terapie w tym miesiacu. I co? Na zadna nie poszedl, nawet gdy nie pije to co? On nie trzezwieje tylko odstawia flache. Bo oni musza sie leczyc i robic cos aby sie zmieniac. To o to tu chodzi. Poczytaj sobie o mechanizmach uzaleznienia i wspoluzaleznienia. Pozdrawiam. I naprawde nie zycze Ci zle, po prostu mowie ze swojego doswiadczenia.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 17:54 #20

  • kahape
  • kahape Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Mam wybór, świat się nie zawali.
  • Posty: 371
  • Otrzymane podziękowania: 663
Witaj Kongo. Mój mąż nie pije 9rok.
Kingarocznik94 napisał:
Wiem że jestem silnie współuzależniona, sama to widzę w swoich wypowiedziach. Staram się nie zatracać w tym.
twierdzisz, że jesteś współuzależniona? Skąd u Ciebie takie wnioski?
Pozdr
"NIKT NIE NADEJDZIE"
Nie pojawi się nikt, kto mnie wybawi, naprawi moje życie, rozwiąże moje problemy.
Jeżeli sam czegoś nie zrobię, nic się nie polepszy. Nathaniel Branden
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 18:19 #21

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3024
  • Otrzymane podziękowania: 4295
Witaj Kinga. Jestem Krzysztof alkoholik.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 18:56 #22

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 248
Benia napisał:
Kingarocznik94 napisał:
Dziękuję Wam za odpowiedzi. Widzę, że nie chcecie brać odpowiedzialności za moje decyzje i to jest zrozumiałe.

A dlaczego niby obcy ludzie mieli by brać jakąkolwiek odpowiedzialność za cokolwiek w Twoim życiu? Przecież to Twoje życie, każdy z nas ma swoje i za nie odpowiada.
zapytałam użytkownika szekla co powinnam zrobić a cytowany tekst jest moją reakcją.
"Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość."
~ autor nieznany
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 19:08 #23

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 248
Moje myśli i działania koncentrują się wokół alkoholu. Myślę ciągle obsesyjnie czy pije czy nie, ile to potrwa. Śni mi się to po nocach. Od zawsze miałam w sobie poczucie misji, że "wyrwę" kogoś z nałogu. Prawdopodobnie ma to też duże korzenie w mojej sytuacji rodzinnej, od wczesnego dzieciństwa.
Niestety, swojego czasu próbowałam wylewać alkohol, robiłam awantury itd. To taka "moja" diagnoza, głównie na podstawie pozycji książkowych które przeczytałam i artykułów.
"Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość."
~ autor nieznany
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 19:10 #24

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Idz śmiało do przodu i nie oglądaj się w tył.
  • Posty: 814
  • Otrzymane podziękowania: 2126
Widzisz, ja to odebralam jako pretensje ze nikt nie dal Ci odpowiedzi na pytanie co mam zrobic i jak to zrobic? Czyli rozumiem ze pytalas Szekle? Czy oczekiwalas ze wezmiemy Twoje sprawy w swoje rece i powiemy Ci jak rozwiazac problem? Jesli tak to nie wiem jak ma sie to stac bo my nie jestesmy Toba i nie wiemy. Bo juz nic z tego nie wiem. Pamietaj ze my mozemy pomodz TOBIE sie zmienic, a nie pomodz Tobie zmienic Jego.
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 19:12 #25

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1563
  • Otrzymane podziękowania: 3802
Witaj Kingo na forum :czesc:
Mam na imię Waldek i jestem alkoholikiem
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 19:31 #26

  • kahape
  • kahape Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Mam wybór, świat się nie zawali.
  • Posty: 371
  • Otrzymane podziękowania: 663
Kingarocznik94 napisał:
Od zawsze miałam w sobie poczucie misji, że "wyrwę" kogoś z nałogu. Prawdopodobnie ma to też duże korzenie w mojej sytuacji rodzinnej, od wczesnego dzieciństwa.
A jaka jest Twoja sytuacja rodzinna? Jesteś córką alkoholika?
Pozdr
"NIKT NIE NADEJDZIE"
Nie pojawi się nikt, kto mnie wybawi, naprawi moje życie, rozwiąże moje problemy.
Jeżeli sam czegoś nie zrobię, nic się nie polepszy. Nathaniel Branden
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 19:45 #27

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1054
  • Otrzymane podziękowania: 3853
Kingarocznik94 napisał:
Wiem że decyzję o zerwaniu z nałogiem on musi podjąć sam, ale czy jest jeszcze coś co mogę zrobić by pomóc?

Liczyłam na konkretne rady co robić, a czego nie.

Witaj na forum :ymhug:
Jestem Aga - DDA/DDD i wspoluzalezniona

Tak, mozesz cos zrobic, by pomoc. Zastosuj twarda milosc. To jedyna droga w tym wypadku. Zajmij sie soba, swoimi potrzebami. Zastanow sie, jaka swoja potrzebe zaspokajasz bedac w nim w zwiazku. Gdzie ty jestes w tej ukladance? Realizujesz sie jako czlowiek? Masz na to czas i sily po walce o jego zdrowie i szczescie?
Ciesze sie, ze jestes tu z nami. :-*
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kingarocznik94

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 19:50 #28

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 248
Nie, zle sie zrozumielismy. Nie mam zadnych pretensji:) jeszcze nie umiem cytować Waszych wypowiedzi, stad cale zamieszanie;) liczę na Waszą pomoc i doświadczenie, sukcesywnie będę czytać różne wątki
"Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość."
~ autor nieznany
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Benia

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 19:57 #29

  • Benia
  • Benia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Idz śmiało do przodu i nie oglądaj się w tył.
  • Posty: 814
  • Otrzymane podziękowania: 2126
Więc sorki, źle to odebrałam. :grin: myslę ze to dobrze, czytaj i bierz to co uznasz za cenne dla Ciebie. Bo każda historia jest podobna, ale każda inna. Ty zastanów się jak ma wyglądać Twoja. A potem zrealizuj to. Powodzenia @};-
Opuszczenie toksycznych ludzi to ważny krok do bycia szczęśliwym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Kingarocznik94

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 20:03 #30

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 248
Witam. Staram się pamiętać o sobie. Studiuję, dbam o swoje relacje z innymi ludźmi, dbam o siebie i o swoje pasje. Czuje się przez niego kochana i akceptowana. Uwielbiam spędzać z nim czas. Jednak moje myśli koncentrują się na jego piciu i niepiciu. No i niestety sporo rozczarowań przyniósł mi ten związek, niespełnione obietnice. Jednak nie chcę z niego rezygnować, przynajmniej jeszcze nie. :)
"Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość."
~ autor nieznany
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 20:09 #31

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 248
kahape napisał:
Kingarocznik94 napisał:
Od zawsze miałam w sobie poczucie misji, że "wyrwę" kogoś z nałogu. Prawdopodobnie ma to też duże korzenie w mojej sytuacji rodzinnej, od wczesnego dzieciństwa.
A jaka jest Twoja sytuacja rodzinna? Jesteś córką alkoholika?
Pozdr

Tak, niestety. Mój ojciec zapił się gdy miałam 6 lat. Co ciekawe, nie pamiętam go za bardzo, kiedy byłam niemowlęciem wyprowadził się, odwiedzał mnie bardzo sporadycznie. Mama wychowywała nas samotnie.
"Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość."
~ autor nieznany
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 20:21 #32

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14667
  • Otrzymane podziękowania: 20249
Tu znajdziesz pomoc w poruszaniu sie na Forum
niepijemy.pl/forum/przewodnik-i-instrukc...giwania-sie-na-forum
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kingarocznik94, Milena

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 20:25 #33

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1054
  • Otrzymane podziękowania: 3853
Kingarocznik94 napisał:
Czuje się przez niego kochana i akceptowana.

gdy on dostaje wypłatę to idzie pić i wpada w ciąg, przeważnie ok. 1.5 tyg., wtedy kończą się pieniądze,

on mnie urabia (później, gdy pije, zarzuca mi że nie jestem wystarczająco twarda dla niego)

Moje myśli i działania koncentrują się wokół alkoholu. Myślę ciągle obsesyjnie czy pije czy nie, ile to potrwa. Śni mi się to po nocach.

Kochanie, to nie jest milosc. Milosc to znaczy byc przez kogos akceptowanym bezwarunkowo, byc dla kogos waznym, w zwiazku wylacznym byc dla kogos najwazniejszym i jedynym, byc szanowanym, moc czuc sie spokojnym i byc pewnym tego wszystkiego.

A czy ty siebie kochasz i akceptujesz bezwarunkowo?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Migotka07

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 21:35 #34

  • Kingarocznik94
  • Kingarocznik94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 248
AgaMars napisał:

Kochanie, to nie jest milosc.

A czy ty siebie kochasz i akceptujesz bezwarunkowo?
Być może nie jest, choć to ostre słowa. Nie jestem tu po to by udowadniać że się kochamy. Być może alkoholicy nie są zdolni do żadnych wyższych uczuć. Chcę wiedzieć jak zachować się gdy poprosi o pomoc.
Czy siebie kocham ? W zasadzie nie wiem nawet w jaki sposób mam to ocenić :)
"Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
Przyznawać się do nich - to pokora.
Więcej ich nie popełniać - to mądrość."
~ autor nieznany
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomoc uzaleznionemu 2018/04/07 21:51 #35

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3024
  • Otrzymane podziękowania: 4295
Alkoholicy - wybaczcie uogólnienie - wbrew pozorom są zdolni do wszystkich uczuć i przeżywają całe ich mnóstwo. Problem jednak nie dotyczy doświadczania uczuć a ich okazywania. I warto pamietać, że związek - nawet ten z alkoholikiem - to dwoje ludzi.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Justyna123, Kingarocznik94