Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Potrzebuje Miłosci jak tlenu

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 07:13 #1

  • Slonko
  • Slonko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 17
Witam wszystkich na forum i serdecznie pozdrawiam.
Już prawie rok jak wybrałam sobie pięknego awatara i zastanawiałam się jak mam do Was napisać o moim problemie: Moje życie to był książkowy przykład On pije a Ona jest jego orbita życiową i to trwa wiele lat. Zmiany przyszły kiedy rozpoczęłam terapie i spotkania, jestem na takim etapie ze wszystko zaczyna się walić, nadajemy na innych falach. Powiedział ze na tych spotkaniach piorą mi głowę, a ja uznałam ze nie zrezygnuje, że nie jestem w stanie mu pomoc i ze nie przestanie dla mnie pic. Chce innego życia. Ale jest cos co mnie przeraża ::: Kocham za mocno, nie wyobrażam sobie rozstania, rozwodu, wyjazdu, odejścia,,,, jestem współuzależniona, jestem chora od tej miłości, manipulacji ale nie wyobrażam sobie życia bez niego. Nie wiem co robić, jak się zdystansować...proszę napiszcie jak Wam udało się wyleczyć z takiej chorej miłości...dziękuje
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 07:19 #2

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 1221
  • Otrzymane podziękowania: 2232
Witaj Slonko. Zostan z nami. Otrzymasz u nas wsparcie. Czytaj nasze historie, bierz z nich, co jest dla ciebie i sama pisz. Pisz co czujessz i myslisz. O dobrych i zlych rzeczach. A na poczatek %%- ~O) na dobry dzien. :grin:
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 07:29 #3

  • Belfast
  • Belfast Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 112
  • Otrzymane podziękowania: 193
:czesc:
Ja jestem z drugiej strony barykady . Jestem alkoholikiem.
Mojej żonie nie udało się wyleczyć z tej chorej miłości .
Nie jestem pewien czy ja , czy my :-? W każdym bądź razie .
Wyleczyła się ta chora miłość ^^)
Teraz jest taka fajna i cały czas rozkwita .
A było już naprawdę kiepsko ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 07:58 #4

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2307
  • Otrzymane podziękowania: 3306
Kiedy piłem moją miłością był alkohol. Przestałem pić i dość szybko wyleczyłem się z tej miłości. Natomiast chora miłość we współuzależnieniu to inna bajka. Można się z niej wyleczyć. Wymaga to pracy i czasu. Póki co to Ty tę pracę wykonujesz a On kocha alkohol.
Zastanów się czego tak naprawdę się boisz.
Krzysztof alkoholik i współuzależniony.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 08:27 #5

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 760
  • Otrzymane podziękowania: 1375
Hej Słonko :czesc: Miłością mojego męża jest alkohol, za nic w świecie nie chce z niego zrezygnować. Moją przez kilkanaście lat był alkoholik. Teraz znalazłam nową miłość. Nauczyłam się kochać siebie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, deck, Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 09:15 #6

  • Jan53
  • Jan53 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 450
  • Otrzymane podziękowania: 1176
:czesc: Słonko, mam na imię Janek i jestem alkoholikiem. :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 09:24 #7

  • Magda1981r
  • Magda1981r Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 207
  • Otrzymane podziękowania: 152
Witaj Słonko... Mnie z chorej miłości wyleczyła psychoterapia... Po 8 miesiącach zmieniałam sposób myślenia na tyle że żyje mi się spokojniej... Stawiam warunki i jestem konsekwentna... Dbam o siebie i córkę...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 09:35 #8

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1251
  • Otrzymane podziękowania: 2361
Jestem alkoholikiem mam na imię Jerzy. Witaj tu. %%- .
Żyj i uśmiechaj się do ludzi.
Świat będzie ubogi beze mnie!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 09:39 #9

  • podparty
  • podparty Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 240
Slonko napisał:
Nie wiem co robić, jak się zdystansować...proszę napiszcie jak Wam udało się wyleczyć z takiej chorej miłości...dziękuje
Terapia współuzależnionych działa jeśli leczysz siebie i chodzisz na nią dla siebie. Jak długo już się leczysz?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 09:54 #10

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 804
  • Otrzymane podziękowania: 2584
Tsu :czesc: Słonko
Masz rzeczywiście bardzo ładnego awatara
:grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 10:03 #11

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 533
  • Otrzymane podziękowania: 654
Piszesz że nadajecie na innych falach. To w takim razie czy czujesz się kochana? Kochaj sama siebie, szanuj siebie i nie pozwalaj innym aby tego nie robili. A miłość? Kto wie czy jak się zmienisz nie powróci że zdwojoną siłą. Albo nowa czeka za rogiem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko, Lidia

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 11:26 #12

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 476
  • Otrzymane podziękowania: 641
Cześć Slonko,
Na etapie mojego małżeństwa, w którym moja żona chodziła na terapię dla współuzależnionych, a ja nadal piłem, było podobnie jak u Ciebie. Nie mogliśmy się kompletnie dogadać, też wtedy uważałem, że małżonka chodzi do sekty. A ona wynosiła z terapii coraz więcej i co najważniejsze: była stanowcza i konsekwentna w swoich działaniach. Zaczęła żyć swoim życiem. Wszystko zmieniło się dopiero wtedy, jak ja zdecydowałem się ukończyć swoją terapię. Myślę, że nie pomożesz swojemu facetowi, dopóki on sam nie będzie tego chciał. Poczytaj wątki w dziale dla współuzależnionych, skorzystaj z doświadczeń innych i weź do siebie to, co uważasz za stosowne.
Jestem Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 12:04 #13

  • Slonko
  • Slonko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 17
odpowiedz do pytania czego się boje: samotności
Ostatnio zmieniany: 2018/03/29 12:06 przez Slonko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 12:21 #14

  • malaasia1977
  • malaasia1977 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 88
  • Otrzymane podziękowania: 78
Mój mąż odszedł do innej kobiety ale ja dziś jestem mniej samotna niż wtedy kiedy byliśmy razem. Jestem też bardziej pewna siebie i niezależna. O ironio to czego się bałam czyli rozstanie pomogło mi znaleźć w sobie móc do walki o lepsze życie nawłasny rachunek. Czasem wracają wspomnienia ale razem z nimi wraca ból brzucha. Ciało daje mi znać ze nie ma za czym płakać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 12:46 #15

  • Slonko
  • Slonko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 17
Leczę się długo,,na terapie chodzę cztery lata,,tam nauczyłam się samodzielnie mówić, nie liczę czasu, jestem dwadzieścia dziewięć lat po ślubie z alkoholikiem,,,,zakładam ze zdrowienie może trwać do końca mojego życia.

Przepraszam, nie ogarniam, czy jak odpisuje na pytania dla każdej osoby to ta osoba to dostaje,,, czy czyta całe forum jak to działa,,dziękuje za podpowiedz
Ostatnio zmieniany: 2018/03/29 12:48 przez Slonko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 13:00 #16

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 1221
  • Otrzymane podziękowania: 2232
Slonko, wystarczy, jak napiszesz odpowiedz w swoim watku. Ewentualnie dopisz imie ,do kogo piszesz. 3aa
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 13:21 #17

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2307
  • Otrzymane podziękowania: 3306
Samotność to stan umysłu. Czasem można czuć się bardziej samotnym będąc z kimś niż będąc samemu.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck, Dahud, Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 19:29 #18

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4711
  • Otrzymane podziękowania: 7985
Slonko napisał:
Przepraszam, nie ogarniam, czy jak odpisuje na pytania dla każdej osoby to ta osoba to dostaje,,, czy czyta całe forum jak to działa,,dziękuje za podpowiedz

Twoje odpowiedzi są dostępne dla wszystkich, którzy czytają forum
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 19:34 #19

  • Yarood
  • Yarood Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • pierwszy raz uwierzyłem w siebie..
  • Posty: 1995
  • Otrzymane podziękowania: 2913
jak piszesz post to na samej górze jest taka ikonka z ludzikami.. możesz jej użyć i tekst będzie widoczny tylko dla zalogowanych uczestników.. goście nie będą mieć podglądu
Jarek - alkoholik

chęć, wiara i samozaparcie
powiem to głośno i otwarcie,
może zmienić dzień dzisiejszy
abym stał się dziś silniejszy..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/29 19:34 #20

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4711
  • Otrzymane podziękowania: 7985
Slonko napisał:
Chce innego życia. Ale jest cos co mnie przeraża ::: Kocham za mocno, nie wyobrażam sobie rozstania, rozwodu, wyjazdu, odejścia,,,, jestem współuzależniona, jestem chora od tej miłości, manipulacji ale nie wyobrażam sobie życia bez niego. Nie wiem co robić, jak się zdystansować...proszę napiszcie jak Wam udało się wyleczyć z takiej chorej miłości...dziękuje

skoro chcesz innego życia, nadajecie na innych falach - to kwestią czasu będzie - o ile sobie na to pozwolisz i dasz sobie przestrzeń - to powolne uwolnienie przyjdzie.
Być może już jest, tylko przesłania je strach.
Pogadaj o tym na terapii.
Być może samo chodzenie na terapię nie wystarczy. Być mmoże trzeba nad sobą popracować.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/30 06:48 #21

  • Lidia
  • Lidia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 53
  • Otrzymane podziękowania: 143
Slonko napisał:
Witam wszystkich na forum i serdecznie pozdrawiam.
Już prawie rok jak wybrałam sobie pięknego awatara i zastanawiałam się jak mam do Was napisać o moim problemie: Moje życie to był książkowy przykład On pije a Ona jest jego orbita życiową i to trwa wiele lat. Zmiany przyszły kiedy rozpoczęłam terapie i spotkania, jestem na takim etapie ze wszystko zaczyna się walić, nadajemy na innych falach. Powiedział ze na tych spotkaniach piorą mi głowę, a ja uznałam ze nie zrezygnuje, że nie jestem w stanie mu pomoc i ze nie przestanie dla mnie pic. Chce innego życia. Ale jest cos co mnie przeraża ::: Kocham za mocno, nie wyobrażam sobie rozstania, rozwodu, wyjazdu, odejścia,,,, jestem współuzależniona, jestem chora od tej miłości, manipulacji ale nie wyobrażam sobie życia bez niego. Nie wiem co robić, jak się zdystansować...proszę napiszcie jak Wam udało się wyleczyć z takiej chorej miłości...dziękuje

Wiataj Słonko jestem Lidia współuzależniona .
Na ten moment mam bardzo podobną sytuację do Twojej . Niedawno powiedziałam mojemu mężowi , że chodzę na terapię . W domu mam okropną atmosferę , kłócił się ze mną strasznie gdy dowiedział się o tym . W dodatku jeszcze po jego wizytach tam ( 2 wizyty ) postanowiłam porozmawiać z terapeutką na jego temat i to dopiero go zbulwersowało ...
Cały czas twierdzi , że jest zdrowy i to ja mam się leczyć .
Próbuję żyć swoim życiem i dbać o siebie . Różnie mi to wychodzi . Kilka lat temu nie wyobrażałam sobie życia bez niego , teraz to się zmieniło i dopuszczam taką możliwość . Wyjeżdżam do pracy za granicę aby zachować niezależność finansową . Korzystam z mittingów za pośrednictwem internetu , staram się dużo czytać i dbam o swój rozwój .
Z terapii na pewno nie zrezygnuję bo ona daje mi siłę i nadzieję na lepsze jutro .
Obrałaś właściwą drogę i tego się trzymaj , stawiaj siebie i swój dobrostan na pierwszym miejscu .
Czytaj forum i czerp z niego garściami . Jest tutaj mnóstwo wartościowych i pomocnych osób , które będą Cię wspierać .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/30 10:15 #22

  • Slonko
  • Slonko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 17
Bardzo dziękuje za wszystkie odpowiedzi, będę czytała wpisy, już znalazłam wiele wpisów MOICH , będę czerpała, nie zrezygnuje z terapii nie zrezygnuje z siebie. Dziękuje za wszystkie słowa otuchy. Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, chris661211, Dahud, Lidia

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/03/31 18:50 #23

  • Marysia
  • Marysia Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 43
Jeszcze jakies 2 lata temu moje posty bylyby pewnie w tym samym tonie, co Twoje : ze boje sie samotnosci, nie wyobrazam sobie zycia bez meza, itp.
Mysle, ze ogolnie boimy sie nowosci i nieznanego.
Kilka miesiecy temu doprowadzilam do wyprowadzki meza, bo mialam dosyc. Na dzisiaj nie wyobrazam sobie zycia z nim. Jest mi bardzo dobrze. On pije nadal, a ja i dzieci mamy fajne, spokojne zycie. Mimo dwudziestu paru lat razem mozna zaczac zyc oddzielnie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bea, Slonko, Magda1981r

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/04/05 20:42 #24

  • Slonko
  • Slonko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 17
Samotnosc to taka straszna trwoga...analizowalam i powiem Wam co odkrylam ...jestem samotna w swoim zwiazku juz od dawna..jak w sobie przetrawic ta prawde ..wspomnienia upokorzenia wstyd..i mysli ze taka jestem glupia i naiwna
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/04/05 23:35 #25

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 1221
  • Otrzymane podziękowania: 2232
A jestes glupia? I naiwna? Jaka jest wedlug ciebie, definicja glupoty i naiwnosci? Czy naprawde sie z nia utozsamiasz?
Czemu, z premedytacja, odbierasz sobie prawo rownosci?
Jesli faktycznie uwazasz sie za podgatunek, ok. Twoje prawo.Ale dobrze sie nad tym zastanow.
I jeszcze jedno, czy pokochac i zaufac powinno wywolywac uczucie wstydu? Pozdrawiam. Magda
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko, Marianna

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/04/06 13:27 #26

  • aga40
  • aga40 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 46
  • Otrzymane podziękowania: 22
jestem aga współuzależniona, powiem ci że ja i ty to praktycznie ten sam problem strach przed samotnością. rozwiodłam się bo już nie umiałam inaczej i wydawało mi się że znalazłam co chciałam ale popełniłam błąd zakochałam się w człowieku z przeszłością i u którego alkohol jest obecny. zaczęłam chodzić na terapie i wiem jedno mamy skłonność do ucieczek by szukać szczęścia ale to szczęście może okazać się złudne. dlatego terapia przede wszystkim. pozdrawiam serdecznie,
Być tym, kim jesteśmy, stać się tym, kim stać się możemy-oto jedyny sens życia. R.L. Stevenson
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko, Jaskółka

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/04/06 18:52 #27

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 862
  • Otrzymane podziękowania: 1180
Jestem Kasia,współ.jeszcze dwa lata temu Zyłam ułudą związku,którego już tak na prawdę nie było.Czułam się samotna,bardziej w związku,niż teraz,zależna od życia z kimś,nie umiałam inaczej,nie wyobrażałam sobie.Spotykam się z kimś,ale myslę,że to nastąpiło zbyt pochopnie,nie wiedziałam co jest mi potrzebne.Zyję sama,ale nie samotna,rozpoznaje już tą różnicę.Od jakiegoś czasu czuję WOLNOŚĆ,i dobrze mi z tym.
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/04/06 19:30 #28

  • Yarood
  • Yarood Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • pierwszy raz uwierzyłem w siebie..
  • Posty: 1995
  • Otrzymane podziękowania: 2913
Moja żona bardzo bala się samotności.. taki paradoks będąc z alkoholikiem była już samotna bo ja widziałem tylko butelkę.. więc będąc samotnym w związku to jeszcze większy ból.. wiem jedno, że moja żona miała w planach odejść ode mnie.. była już przygotowana na bycie samo bo miała już dość takiego życia.. zaufała mi ostatni raz, a ja zacząłem trzezwiec.. dużo zmieniliśmy w swoim życiu i wychodzi nam to na plus..
Jarek - alkoholik

chęć, wiara i samozaparcie
powiem to głośno i otwarcie,
może zmienić dzień dzisiejszy
abym stał się dziś silniejszy..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Slonko, pk77, AniaKr

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/04/08 19:45 #29

  • Slonko
  • Slonko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 17
Dziekuje za odzew..ja nie mysle o sobie dobrze..i pewnie dlatego nie pisze o sobie dobrze..nawet nie myslam w tych kategoriach.. zastanawiam sie..czy nie zaczynam okreslac siebie tymi komplementami ktore slysze juz od wiekow...dluga droga mnie czeka juz to wiem..pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/04/13 22:02 #30

  • Slonko
  • Slonko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 17
Wieczorny spokoj zapanowal "zwloki"spia a ja tak sobie mysle ile osob na calym swiecie zaczyna tak weekend ..ja juz innych nie pamietam od 100 lat...pozdrawiam tych co nie spia..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/04/15 18:20 #31

  • Marysia
  • Marysia Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 43
Ale wiesz, ze masz wolny wybor. Wiesz jaki to komfort nie musiec ogladac alkoholika. Pomysl o tym. O sobie tez mysl bardziej pozytywnie, to pomaga.
Zastanawianie sie, ilu pijakow przesypia weekend do niczego nie prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slonko

Potrzebuje Miłosci jak tlenu 2018/04/18 13:52 #32

  • Slonko
  • Slonko Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 17
Moje zycie zaczyna sie powolutenku zmieniac. to za sprawa spotkan ktorych nie odpuszczam..poczatek byl dla mnie trudny smutek mnie nie opuszczal bo balam sie krytyki i balam sie mowic o sobie ale kiedy zaczelam sluchac to naszly mnie takie mysli ze znalazlam wyjscie ewakuacyjne....z klatki w ktorej zamknelam sie /no wlasnie/..ja sama ??? Ciesze sie na ten dzien czekam z radoscia...na spotkanie...dalam sobie czas i jeszcze napisze jak sie uklada moje zycie..nie jestem sama jedyna z moimi problemami to odkrylam czytajac forum i chyba to dalo mi odwage wyjsc do ludzi fizycznie isc pod adres na godzine zaniec tam glowe pelna balaganu....pozdrawiam serdecznie i dziekuje za kazde slowo wsparcia ktorego teraz bardzo potrzebuje
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe