Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Nie wiem co dalej

Nie wiem co dalej 2018/03/12 08:22 #1

  • Ewelina
  • Ewelina Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 10
Moj maz jest po terapii 7 miesiecy...po 3 miesianiech zapil wczesniej niechcial chodzic na mitingii..gdy mowilismy ze cos sie znim dzieje a niepil 8 miesiecy to uwazal ze sie czepiam...pozniej zaczal chodzic na mitingi teraz w tym miesiacu ma ciezko w pracy bo caly czas pracuje przestal chodzic ..i znowu nic go nieobchodzi niczym sie nieinteresuje poszedl do lekarza psychiatry dostal leki i czeka ze go uzdrowia bez jego pracy nad soba ...a gdzie w tym wszystkim jestem ja...zastanawiam sie czy jest sens trwac tak dalej bo to juz okolo 20 lat.dzieci juz duze.ja chce zyc i chce miec kogos jako faceta .przyjaciela i oparcie a nie jeszcze jedno osobe gorsza od dziecka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Magda, deck, Dahud, Waldek, AgaMars, Belfast, Tereska, Katia, Anna78

Nie wiem co dalej 2018/03/12 08:27 #2

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1203
  • Otrzymane podziękowania: 2790
Witaj Ewelino na forum :czesc:
Mam na imię Waldek i jestem alkoholikiem
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ewelina

Nie wiem co dalej 2018/03/12 08:56 #3

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 1631
  • Otrzymane podziękowania: 2998
Ewelina, witaj na forum. A co ty robisz ze soba? Chodzisz na jakas terapie? Grupe wsparcia? Alanon? Maz ma problem, ale to jego problem, ty mu nie pomozesz. Ale mozesz pomoc sobie. Pracujac nad soba. Poczytaj nasze watki i sama pisz. Zawsze dostaniesz u nas wsparcie. Pozdrawiam. Magda
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie wiem co dalej 2018/03/12 09:01 #4

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 856
  • Otrzymane podziękowania: 1650
Ewelina napisał:
a gdzie w tym wszystkim jestem ja

A może już czs zadbać o siebie? Niech mąż sam martwi się swoimi lekami, terapiami i ciężkim okresem w pracy. Ty zajmij się sobą. Witaj na forum :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ewelina

Nie wiem co dalej 2018/03/12 09:03 #5

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7115
  • Otrzymane podziękowania: 11073
Witaj Ewelino. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Mysle, ze powinnas przede wszystkim zadbac o siebie sama. Przez 20 lat wszystko krazylo wokol alkoholika, jego picie, niepicie, dobre i zle nastroje, chodzenie do AA i niechodzenie, wieczne kontrolowanie...
Zrozum, ze nie masz wplywu na to czy on sie napije, czy nie. Ale masz wplyw na swoje wlasne zycie i czas najwyzszy postawic siebie na szczycie hierarchii waznosci.
Powodzenia i pozdrawiam %%-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ewelina

Nie wiem co dalej 2018/03/12 09:06 #6

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 389
  • Otrzymane podziękowania: 568
cześć.
spójrz na swój pierwszy wpis tutaj. 80 % o mężu i na koniec kilka słów o Tobie.
wiesz kto jest najważniejszą osobą na świecie ?
z mojego punktu widzenia to ja jestem
a Ty jak myslisz ?
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Ewelina, Anna78

Nie wiem co dalej 2018/03/12 10:24 #7

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2902
  • Otrzymane podziękowania: 4105
Witaj Ewelina. Jestem Krzysztof alkoholik i współuzalezniony. ZAdałaś istotne pytanie - gdzie w tym wszystkim jestes Ty. Spróbuj odpowiedzieć sobie na nie sama.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ewelina

Nie wiem co dalej 2018/03/12 10:48 #8

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15872
  • Otrzymane podziękowania: 19711
Witaj Ewelina :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie wiem co dalej 2018/03/12 12:00 #9

  • Ewelina
  • Ewelina Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 10
Byl moment ze jezdzilam na mitingi.na rocznice trzezwosciowe.a teraz ciagle jestem zabiegana...wiem i zdaje sobie sprawe ze moje zycie kreci sie wokol alkoholika i moich dzieci.i nieraz brakuje dnia dla mnie...ale juz dluzej tak niemoge i niechce..chce wyjsc do kina do ludzi.tylko jak chce gdzies wyjsc to posiedz ze mna albo jak wyjde to telefon kiedy wroce albo niesiedz tam dlugo itd...i wydaje mi sie ze ma glod alkoholowy i liczy sie tylko on .jego zlosc .typowy egoista
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie wiem co dalej 2018/03/12 12:02 #10

  • Ewelina
  • Ewelina Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 10
Wiem ze uzalam sie nad soba .mam dzis gorszy dzien
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie wiem co dalej 2018/03/12 12:12 #11

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 687
  • Otrzymane podziękowania: 933
na rocznice trzeźwościowe? czyje? swoje? Musisz zacząć myśleć o sobie, Ty na pierwszym miejscu , Twoja terapia, pomaganie sobie. Czyli terapia dla współuzależnionych , chodzenie na grupę al-anon , zmiany w swoim zachowaniu dla swojego dobra, a może przy okazji dla dobra męża. To podporządkowanie wszystkiego jemu to typowe manipulacje alko. Twoje potrzeby są równie ważne jak jego. Zabiegana? to nie wymówka, on tez w takim razie nie chodzi bo zabiegany. Ewelina dobrych zmian życzę.
Ostatnio zmieniany: 2018/03/12 12:19 przez Marianna.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, andrzejej, Ewelina

Nie wiem co dalej 2018/03/12 12:15 #12

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2902
  • Otrzymane podziękowania: 4105
Wszystko to co piszesz się zgadza. Warto dodać do tego jeden szczegół. On robi wszystko to, na co Ty mu pozwalasz. On nie umrze dopóki np. oglądniesz do końca film w kinie, czy dopijesz kawę z koleżankami. Jak on zechce się napić to się napije i nie potrzebuje do tego Twojej obecności. Jego zachowania w chwili, kiedy wyjdziesz z domu są oznaką strachu przed tym, że go zostawisz. Ja robiłem tak samo.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, AgaMars, Ewelina

Nie wiem co dalej 2018/03/12 12:33 #13

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7115
  • Otrzymane podziękowania: 11073
Ewelino: dla siebie chodzilas na rocznice trzezwosciowe? Dla siebie to do Al-anon powinnas isc, a nie do AA. :lol:
I faktycznie, uzalanie sie nad soba tutaj niczego nie zmieni. Trzeba dzialania, trzeba chciec zmian, trzeba ruszyc tylek i odiac pepowine ^^)
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ewelina

Nie wiem co dalej 2018/03/12 13:40 #14

  • Ewelina
  • Ewelina Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 10
Chodzilam na mitingi alalon i niepowiem dobrze sie po nich czulam wracalam jakby z nowymi silami ...a pozniej zaniechalam i przestalam chodzic pare lat temu .a maz byl na 1 terapii 11 lat temu i przez kilka lat bylo dobrze a 2 lata temu zmienil miejsce pracy i zaczelo sie od nowa wypijanie i awantury .potluczone telefony...i jak namawialam na terapie to za ktorym razem poszedl...mimo ze byl zakaz tel caly czas mnie kontrolowal .pisal sms.biecywal zlote gory .co to bedzie po terapii.itp.i co tydzien zasowalam jak glupia do meza...a powyjsciu z terapii wszystkie obietnice poszly w las..na mityngi woogole .do psychologa wcale .jakby sie odcial od wszystkiego ...swiat to jeszcze takich niemialam bo zniszczyl nam swoim piciem i zmuszana jezdzilam dokupowalam mu alkohol...az córka powiedziala co mama robi po co mama mu kupuje..zrobilo mu sie nieladnie i byl koniec transu.pozniej za namowa zaczol jezdzic na mitingii...ale nigdy niespytal czy niechce jechac na miting dla wspoluzaleznionych...dgy powiem otwarcie pare slow prawdy jest zlosc i obraza a takza ostatnio uslyszalam wyzwisko...gdy analizuje to wszystko to wydaje mi sie ze to wszystko jest robione zebym sie nieczepiala...wiem ze powinnam zajac sie soba tylko niewiem odczego .poprzednio bylo inaczej widzialam ze on cos robi to i ja poszlam do szkolly .zrobilam prawojazdy itd...a teraz to niewiem jaki cel sobie w zyciu postawic...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie wiem co dalej 2018/03/12 13:45 #15

  • Ewelina
  • Ewelina Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 10
Przez to wszystko odcielam sie od ludzi.kolezanek.rodziny .rodzicow niemam .niemam sie komu zwierzyc ...a ja bym chciala poprostu normalnie zyc...razem gdzies wyjs.razem sie posmiac .poprostu byc z kims...chce zyc i zmienic wszystko tylko niewiem jak...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie wiem co dalej 2018/03/12 14:15 #16

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7115
  • Otrzymane podziękowania: 11073
Mam wrazenie, ze jestes zagubiona, tak troszke jak ja kiedy zaczynalam trzezwiec- nie wiedzialam kim jestem i czego chce. To chyba nie jest dobry znak, ze nie wiesz nawet jaki zyciowy cel sobie postawic? Do tej pory to on byl Twoim zyciowym celem... kedy nim przestaje byc to czujesz sie zagubiona.
Ewelino, musisz postawic siebie na pierwszym miejscu i znowu nauczyc sie wsluchiwac w siebie, w swoje potrzeby i pragnienia. Myslalas moze o terapii dla wspoluzaleznionych?
Wiem, brzmi troche dziwnie: on pije, a ja Tobie proponuje terapie... no ale niestety, alkoholik pijac nie niszczy tylko swoje zdrowie i siebie, ale tez wszystkich wokolo- jak tornado.
Mysle, ze terapia pomogla by Ci znowu polaczyc sie z wlasnym wnetrzem. Pomysl o tym.
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Ewelina

Nie wiem co dalej 2018/03/12 15:24 #17

  • Ewelina
  • Ewelina Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 10
Dziękuję bardzo madrze napisalas mi .i rzeczywiście musze cos ze soba zaczac robic bo juz tak dalej niemoge i niechce tak zyc...cos we mnie peka i sie buntuje .zmusza mnie do zastanowienia.ze mam zaczac zyc dla siebie swoich potrzeb
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie wiem co dalej 2018/03/12 15:41 #18

  • malapitka
  • malapitka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 151
  • Otrzymane podziękowania: 208
To miej męża w nosie. Bez twardej milosci noc nie wygrasz... i kiedys przychodzi kres głaskania po głowie.. pomysl o sobie, bo on nue jeat malym dzieckiem i niech nie liczy ze leki uloza mu zycie
Malapitka alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ewelina

Nie wiem co dalej 2018/03/12 15:47 #19

  • Ewelina
  • Ewelina Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 10
Dziekuje.masz calkowita racje
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie wiem co dalej 2018/03/12 16:03 #20

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 389
  • Otrzymane podziękowania: 568
Ewelina napisał:
chce zyc i zmienic wszystko tylko niewiem jak...
zmieniaj to co możesz zmienić
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ewelina

Nie wiem co dalej 2018/03/12 18:02 #21

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 889
  • Otrzymane podziękowania: 1479
Witaj :czesc:
Był czas w moim życiu, że w stosunku do mojej żony postępowałem podobnie jak Twój mąż. Gdy piłem, też ją kontrolowałem, byłem ciągle obrażony, bo w moim mniemaniu zawsze było coś nie tak. Żona też miała dość takiego życia. Za namową znajomej poszła na terapię dla współuzależnionych (ja o tym nie wiedziałem) i jednocześnie na mityngi al-anon. Tam otwarli Jej oczy, pokazali,, jak ma postępować. Dała mi wybór: terapia albo ulica i rozwód z mojej winy, gdy byłem agresywny natychmiast wzywała policję, założyła niebieską kartę. Całkowicie odebrała mi komfort picia, ja próbowałem Ją manipulować różnymi sposobami, ale nic z tego. Zacząłem się bać o siebie. Wtedy byłem wściekły na Nią jak nie wiem co, dziś jestem Jej dozgonnie wdzięczny. Pomogła twarda miłość i żelazna konsekwencja z Jej strony. Obecnie jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, wspólnie korzystamy z radości życia i nie przesadzę, jak powiem, że jest wspaniale.
Mam na imię Darek i jestem alkoholikiem.
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Tereska, Ewelina, Anna78

Nie wiem co dalej 2018/03/12 18:56 #22

  • Katia
  • Katia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 82
  • Otrzymane podziękowania: 79
Ewelina napisał:
Chodzilam na mitingi alalon i niepowiem dobrze sie po nich czulam wracalam jakby z nowymi silami ...a pozniej zaniechalam i przestalam chodzic pare lat temu .a maz byl na 1 terapii 11 lat temu i przez kilka lat bylo dobrze a 2 lata temu zmienil miejsce pracy i zaczelo sie od nowa wypijanie i awantury .potluczone telefony...i jak namawialam na terapie to za ktorym razem poszedl...mimo ze byl zakaz tel caly czas mnie kontrolowal .pisal sms.biecywal zlote gory .co to bedzie po terapii.itp.i co tydzien zasowalam jak glupia do meza...a powyjsciu z terapii wszystkie obietnice poszly w las..na mityngi woogole .do psychologa wcale .jakby sie odcial od wszystkiego ...swiat to jeszcze takich niemialam bo zniszczyl nam swoim piciem i zmuszana jezdzilam dokupowalam mu alkohol...az córka powiedziala co mama robi po co mama mu kupuje..zrobilo mu sie nieladnie i byl koniec transu.pozniej za namowa zaczol jezdzic na mitingii...ale nigdy niespytal czy niechce jechac na miting dla wspoluzaleznionych...dgy powiem otwarcie pare slow prawdy jest zlosc i obraza a takza ostatnio uslyszalam wyzwisko...gdy analizuje to wszystko to wydaje mi sie ze to wszystko jest robione zebym sie nieczepiala...wiem ze powinnam zajac sie soba tylko niewiem odczego .poprzednio bylo inaczej widzialam ze on cos robi to i ja poszlam do szkolly .zrobilam prawojazdy itd...a teraz to niewiem jaki cel sobie w zyciu postawic...
Cześć Ewelina, mam na imię Kasia i jestem współuzależniona i dda. Mój ojciec pije i mimo,że jestem już osobą dorosłą i mieszkam na drugim końcu Polski alkoholizm ojca zniszczył moją psychikę, mój obraz siebie. Przez to muszę się leczyć bo są momenty że nie daję rady normalnie funkcjonować. Podejmując leczenie swoje możesz choć w części uchronić siebie i swoje dzieci od tego dramatu. Moja mama nie robi na razie nic w tym kierunku...Systematyczne mitingi al anon nauczą Cię jak mimo alkoholizmu męża żyć własnym życiem,żyć normalnie,żyć szczęśliwie. Ja też dopiero zaczynam moją przygodę z terapią. Może przyłączysz się? :) Czytając tego posta zrobiło mi się bardzo smutno. Zdecydowanie widać że chciałaś trzeźwieć za męża. Jeździłaś nawet po alkohol dając mu komfort picia niesamowity. Nie daj sobą manipulować. On i tak musi sam chcieć się leczyć. Dla Ciebie nie przestanie pić. Za to możesz zadbać o siebie. Czasem twarda miłość potrafi czynić cuda i być może wtedy mąż zrozumie,że on też musi coś z sobą zrobić. Pozdrawiam Cię i życzę siły i konsekwencji w podejmowaniu decyzji kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Ewelina

Nie wiem co dalej 2018/03/12 19:57 #23

  • Ewelina
  • Ewelina Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 10
Mam zamiar zaczac chodzic na mitingii alalon.dziekuje
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie wiem co dalej 2018/03/12 20:00 #24

  • Ewelina
  • Ewelina Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 10
Mam zamiar zaczac chodzic na spotkania grupy alalon .a gdzie mozna taka terapie dla wspoluzaleznionych zaczac?gdzie tego szukac w jakich poradniach ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie wiem co dalej 2018/03/12 20:02 #25

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7115
  • Otrzymane podziękowania: 11073
Przy poradniach leczenia uzaleznien.
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie wiem co dalej 2018/03/12 20:22 #26

  • Ewelina
  • Ewelina Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 10
Ok.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie wiem co dalej 2018/03/12 20:54 #27

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 811
  • Otrzymane podziękowania: 1967
:czesc:
Darek alkoholik
Ja jak czegos szukam Ewelinko to zaczynam od internetu bardzo dobre zrudlo informacji tak tez znalazlem to forum tak tez znalazlem polskojezyczne mittingi w niemczech
Pozdrawiam :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Lona, Ewelina

Nie wiem co dalej 2018/03/12 21:08 #28

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 687
  • Otrzymane podziękowania: 933
Ja w momencie kiedy zrozumiałam że jak ktoś mi nie pomoże to zwariuje poszukałam prywatnego terapeuty uzależnień i zadzwoniłam bo chciałam żeby pomógł mojemu pijacemu mężowi. Tam dowiedziałam się że jemu nie pomogę jeśli nie będzie sam chciał ale sobie mogę. I zostałam tzn. zaczęłam chodzić na prywatną indywidualną terapię. Ogromnie pomogła. Ja i moje życie się odmieniło.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Ewelina

Nie wiem co dalej 2018/03/12 21:20 #29

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 966
  • Otrzymane podziękowania: 1317
Ja też ładnych kilka lat temu,szukałam rozwiązań,ale tylko z myslą o mężu.Aby tylko przestał pić.Szybko dowiedziałam się,że to ja mam ogromny problem,i od tego czasu odmieniało się moje zycie,powoli z trudem,dwa kroki w tył,jeden do przodu,ale dziś wiem,że warto,nie biczuję sie z tego powodu,że wspierałam go tak jak na tamten czas potrafiłam,też mitingi otwarte,roczicowe itp.itd. to wszystko było po coś,dziś to wiem.Najtrudniej było mi zająć się sobą,kiedy całe wspólne życie,byłam na jego orbicie,ale po terapii,już nie chciałam być odpowiedzialną za jego życie,wybory,juz nie!.Teraz czuję się wolna,decydująca o sobie i jest mi z tym dobrze,mam dobre życie,ale tego się uczyłam i wciąż uczę.Kasia współ.
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Matylda, Waldek, Ewelina, Anna78

Nie wiem co dalej 2018/03/13 05:59 #30

  • lipiec
  • lipiec Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 586
  • Otrzymane podziękowania: 386
Witaj ..
Tu Anna ...jak zaczęłam chodzić na terapię i Alanon to były alko wyśmiewał mnie że chodzę do sekty gdzie modlą sie i palą świeczki.
Ale ja chodziłam i było mi tam dobrze...dostawałam wsparcie i zrozumienie.
I ta siła która dostałam pozwoliła mi podjąć decyzję o rozstaniu.
Bałam się bo jak ja z małą pensją dam sobie radę utrzymać dzieci i dom.
Dałam radę ....
JESTEM WIELKA
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, szekla, Lona, Magda, deck, Dahud, Madzia123, Hawana, williwilli55, Waldek ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Hej. Chciałam porady 2018/04/17 15:02 #31

  • Ewelina
  • Ewelina Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 10
Mój znajomy dostał padaczki alkoholowej. Zabrało go pogotowie na oddział neurologiczny. Czy tam go odtruja.?czy wezmą go na detox. I jak to załatwić
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie wiem co dalej 2018/04/17 17:01 #32

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15872
  • Otrzymane podziękowania: 19711
Znajomy jest w dobrych rękach. Pozwól działać specjalistą.
Ty tylko pomódl się żeby jak odzyska sprawność nie wypisał się na własne życzenie.
Tu jesteś bezsilna
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ewelina

Twarda milosc 2018/05/13 03:03 #33

  • Ewelina
  • Ewelina Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 10
Hej. Proszę o wyjaśnienie mi na przykładach co to jest twarda miłość wobec uzależnione go.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Twarda milosc 2018/05/13 04:47 #34

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6288
  • Otrzymane podziękowania: 8502
Ewelino :czesc:
TWARDA MIŁOŚĆ, to postawa wobec alkoholika, która ma na celu "niepomaganie w piciu" czyli demaskowanie alkoholizmu i związanych z nim zachowań wobec innych osób (niezamiatanie pod dywan) oraz działania zmierzające do ponoszenia konsekwencji picia przez niego - mające w sumie na celu skuteczne i szybsze osiągnięcie DNA. Dno, to sytuacja alkoholika, która jest punktem zwrotnym, bo zmusza do podjęcia działań na rzecz zaprzestania picia.
Stosować "twardą miłość" to:
1. Nie ulegać manipulacjom.
2. Nie wierzyć w zapewnienia o zaprzestaniu picia „od jutra”, jeśli alkoholik nie podejmuje leczenia.
3. Stanowczo odmawiać wykonywania za niego obowiązków.
4. Wyraźnie nazywać rzeczy po imieniu.
5. Nie prawić kazań, nie użalać się.
6. Mówić o swoich uczuciach, na przykład „Niepokoi mnie, że pijesz coraz więcej alkoholu, obawiam się, że tracisz nad tym panowanie, czy mogę Ci jakoś pomóc?”.
7. Pozwolić alkoholikowi ponosić konsekwencje picia, na przykład nie podnosić go z ulicy, ale wezwać policję, aby odwiozła osobę pijaną do izby wytrzeźwień. Być może ta noc w izbie wytrzeźwień będzie dla niego dnem i dzięki temu zechce się leczyć.
8. W przypadku szefów firm — zwolnić dyscyplinarnie z pracy pracownika, który znajduje się na stanowisku pracy pod wpływem alkoholu. Utrata pracy bardzo często skłania osobę uzależnioną do leczenia.
9. W przypadku agresji, przemocy natychmiast wezwać policję.
10. Nie pożyczać pieniędzy.
11. Okazać wsparcie, gdy alkoholik podejmuje terapię.
12. Poszukać pomocy terapeutycznej lub grupy wsparcia dla osób współuzależnionych.
Jestem alkoholikiem - witaj na forum, czytaj, pytaj, pisz osobie - swej sytuacji, działaniach, emocjach. :-H @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ...anna63, Ewelina

Twarda milosc 2018/05/13 06:03 #35

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11559
  • Otrzymane podziękowania: 14383
Ewelino proszę o niezakładane nowych tematów, dziękuję.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.