Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :(

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 15:38 #1

  • Kaja1111
  • Kaja1111 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 2
Jak żyć, kochać, dbać, kiedy alkohol jest ponad wszystko. Choć czasem mąż stawia dużo kroków w przód ku nadzieji na lepsze MOJE jutro, to i tak stawia kroki w tył bo jest ta druga jego miłość.
Ostatnio zmieniany: 2018/01/03 15:44 przez Kaja1111.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 15:44 #2

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4980
  • Otrzymane podziękowania: 3672
:czesc: jestem Misia :P
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 15:46 #3

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 727
  • Otrzymane podziękowania: 1070
Cześć Kaja :czesc: Jeśli Twój mąż nic z tym problemem nie zrobi to skończą się kroki naprzód a zacznie trucht do tyłu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kaja1111

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 15:51 #4

  • Kaja1111
  • Kaja1111 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 2
No chyba już się zaczynają niestety. Nie wiele wiem o tym problemie i wiedząc o jego problemie wyszłam za niego całkiem niedawno i wstyd się przyznać ale liczyłam na cud że miłość wszystko poukładać.
Ostatnio zmieniany: 2018/01/03 15:52 przez Kaja1111.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 15:52 #5

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Carpe diem...
  • Posty: 1705
  • Otrzymane podziękowania: 3216
:czesc:
A czemu to maz robi kroki na lepsze TWOJE jutro, a nie ty sama?
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 15:55 #6

  • Kaja1111
  • Kaja1111 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 2
Właśnie dobre pytanie. Nie wiem czemu z tak silnej że mnie i niezależnej kobiety stałam się cichą szarą myszką i tego nie rozumie w sobie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 15:58 #7

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11774
  • Otrzymane podziękowania: 14634
Witaj :czesc:
Miłością alkoholizmu się nie leczy, miłość to nie ten sposób. Wiedziałaś, widzisz wokół, a pomimo to liczenie na cud. Nie zgodzę sie, że stwierdzeniem, iż alkohol jest miłością alkoholika, sam sobie ze sobą nie radzi, uzależnił się i tylko alkohol najważniejszy, uciekanie w picie, w poczucie ulgi, zapomnienia. Co zamierzasz zrobić dla siebie, chcesz pomocy w realu dla siebie poszukać?
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kaja1111

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 16:00 #8

  • Kaja1111
  • Kaja1111 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 2
Cześć. Nie wiem co zrobię. A czy alkoholik wokół potrafi kochać żonę czy maleńkiego synka?
Ostatnio zmieniany: 2018/01/03 16:01 przez Kaja1111.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 16:16 #9

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1049
  • Otrzymane podziękowania: 3832
Czesc Kaja :)
Jestem Aga - DDA/DDD i wspoluzalezniona.
A czy ty potrafisz kochac siebie?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 17:28 #10

  • Kaja1111
  • Kaja1111 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 2
Cześć Aga. Hm.... Kolejne trudne pytanie czy potrafię kochać siebie? Kiedyś tak dziś.....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 17:44 #11

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 926
  • Otrzymane podziękowania: 1813
Witaj Kaja :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 17:44 #12

  • Niezapominajka4
  • Niezapominajka4 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 44
Ja tez kiedys nie kochalam siebie, bylam najgorsza, brzydka, do niczego sie nie nadawalam, chcialam zniknac z tego swiata. Mi bardzo pomogla terapia. To byla najlepsza rzecz :) Trafilam tam z powodu traumy, ktora doznalam dwa lata temu i poczucie mojej wartosci bylo gdzies mocno zakopane. Potem zwiazek z alkoholikiem, wtedy czulam sie baaaaaardzo brzydko. Jak to, butelka wodki/piwa czekolwiek waznieksza niz ja?! :(

Ale terapia pomogla. Dzis jestem usmiechnieta kobieta, kocham siebie, kocham swoja prace, kocham zycie, wiele rzeczy przewartosciowalam. Polecam i Tobie. Bardzo Ci pomoze!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): judyta77, Kaja1111

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 17:53 #13

  • podparty
  • podparty Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 257
Kaja1111 napisał:
Cześć. Nie wiem co zrobię. A czy alkoholik wokół potrafi kochać żonę czy maleńkiego synka?
Cześć, odpisuję ci jako alkoholik. Tak! potrafi kochać. Tyle że ta miłość nie jest miłością dojrzałego, odpowiedzialnego mężczyzny. Alkoholikiem się staje dlatego że nie potrafi być dorosłym. I co najgorsze nie jest tego świadom że zapija strach przed życiem. Liczyłaś na cud że twa miłość obudzi w nim to czego oczekujesz. Nic takiego się nie zdarzy. Tu na forum możesz zrozumieć czytając i pytając jak zmienić swoje życie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, AgaMars, Kaja1111, RYBSON

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 18:08 #14

  • Kaja1111
  • Kaja1111 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 2
Pytam cię jak do alkoholika czy jeśli odejdę od niego to obudzi się z tego swojego snu?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): podparty

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 18:20 #15

  • podparty
  • podparty Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 257
Kaja1111 napisał:
Pytam cię jak do alkoholika czy jeśli odejdę od niego to obudzi się z tego swojego snu?
Na to pytanie nie ma odpowiedzi.
Za to na pytanie postawione tak " Czy ty się obudzisz ze swojego snu odchodząc ?" możesz spróbować sobie odpowiedzieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 18:28 #16

  • Kaja1111
  • Kaja1111 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 2
Podparty:Czuję jakbym żyła innym życiem nie moim, jakbym patrzyła na wszystko z góry, jakby to nie było moje życie. Ja nie jestem sobą przy nim ale kocham bardzo męża i dlatego nie wiem co robić. Pierwszy raz w życiu nie wiem co robić, jestem zagubiona bo rozum mówi dokładnie co robić a serce nie pozwala mi myśleć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 18:36 #17

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Carpe diem...
  • Posty: 1705
  • Otrzymane podziękowania: 3216
Kaja, nie wiesz, co robic. Jakze jest mi to znane. Jesli moge ci cos zasugerowac, to daj sobie czas. Nic ,,na wariata''. Zacznij , moze, od poczytania naszych watkow. Nie tylko wspoluzaleznionych, ale zajrzyj czasem do alkoholikow. To moze ci dac jakies pojecie o tym, jak ta choroba wyglada z ,, drugiej strony''. Bo, moim zdaniem, taka wiedza jest tez przydatna. Poza tym, znajdz sobie grupe wsparcia - alanon - w realu. Forum, owszem, pomaga, ale spotkanie ,,na zywo'' daje wiele. Nie zostawaj sama, bo to najgorsze, co dla siebie mozesz zrobic. Pisz tu, na forum. zawsze dostaniesz odzew i wsparcie. Zadbaj o siebie, o swoj psychiczny komfort. Pozdrawiam
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars, Dorcia66

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 18:38 #18

  • podparty
  • podparty Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 257
Kaja1111 napisał:
Podparty:Czuję jakbym żyła innym życiem nie moim, jakbym patrzyła na wszystko z góry, jakby to nie było moje życie.
To w mojej ocenie są podstawowe cechy współuzależnienia. Obecnie żyjesz dla pijanego męża. To że tu się zalogowałaś i piszesz, świadczy że dociera do twej świadomości. Czy jesteś świadoma że tylko ty coś możesz zmienić? Nie piszę o twym mężu i jego piciu. Wiesz już że jesteś bezsilna wobec jego osoby.
Wiesz co możesz zmienić?
Ostatnio zmieniany: 2018/01/03 18:39 przez podparty.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 18:51 #19

  • lukor
  • lukor Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 6
Witam też chciałbym odpowiedzieć jako alkoholik, na twoje pytania,
jestem w sytuacji w której żona odeszła ode mnie, z synem 7 letnim, była to moja wina mimo że ona mnie kochała, ja nie zauważałem tego, odsuwałem się od niej przez mój alkoholizm, uciekanie od problemów w alkohol, potem był stres że pije i piłem bo się stresowałem, nerwy, wyzwiska gardzenie nią, to straszne co robiłem, najgorzej jest mi się przyznać było przed samym sobą jaki naprawdę byłem podły, dla niej dla synów ( mam jeszcze dwóch z pierwszego związku zostałem z nimi sam) dopiero gdy mnie opuściła zdałem sobie sprawę co ona dla mnie robiła, jak dbałą o mnie i o dzieci ja tego nie doceniałem, myślałem tylko o sobie, że wszystko mi się należy bo jestem panem domu, że jak zarabiam i pracuję to muszę mieć, i mogę rządzić i panować w domu jak monarcha, niestety zakończyło się tym że Ona nie wytrzymała, nie dziwię się wcale, na początku obwiniałem ją że tak uczyniła, potem jej rodzinę ze ja namawia, ale tak naprawdę to ja ją namówiłem do opuszczenia mnie swoim postępowaniem.

Ja się obudziłem ze snu, przyznałem się przede wszystkim przed sobą kto jest winny.
Jeżeli pytasz się czy on kocha ciebie i dziecko, z pewnością tak jest, ale jest na tyle słaby jak i ja byłem by zrobić to dla ciebie i synka, On to musi zrobić dla siebie przede wszystkim, zrozumieć co robi, i znaleźć źródło siły by tego dokonać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krolla, Kaja1111, Tereska, Katarzyna76

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 19:11 #20

  • Kaja1111
  • Kaja1111 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 2
Właśnie wiem co mogę zmienić wkońcu pomyśleć o sobie i moich skarbach a w szczególności o naszym wspólnym synku tylko abym mogła pomyśleć o sobie musiałabym odejść a kocham i nie potrafię i tu mam problem. Dodam iż będąc z mężem on nie pozwala mi pomyśleć o sobie.
Ostatnio zmieniany: 2018/01/03 19:12 przez Kaja1111.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 19:17 #21

  • Kaja1111
  • Kaja1111 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 2
Lukor:) To piękne i wręcz smutne co napisałeś bo u nas tak jest i nie po zostawiłeś mi nadzieji może wkońcu otworzę oczy i się obudzę z tej mojej wymyślonej bajki o cudownym życiu z kimś kogo kocham. Naprawdę wierzyłam i chyba nadal się oszukuje że miłość uleczy. Dziękuję za twoje słowa pięknie to ujołeś.
Ostatnio zmieniany: 2018/01/03 19:18 przez Kaja1111.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 19:47 #22

  • lukor
  • lukor Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 6
Napisałem jak jest w moim przypadku, ja bardzo kocham moją zonę ale ona już mnie chyba nie, raczej nie, wiem że ona przy mnie nie mogła pomyśleć o sobie.
Ja oddał bym wiele by móc znów być z ukochaną żoną.
Ja mam nadzieję że twój mąż przejrzy na oczy, spróbuj z nim porozmawiać o AA tam jemu pomogą tylko on sam musi też chcieć, chcieć odnaleźć tą siłę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 20:21 #23

  • Kaja1111
  • Kaja1111 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 2
Lukor:Rozmawiałam ale on nie chce się leczyć chce po prostu i mnie i synka i móc sobie pić. I tu kolejny problem:( Zawsze mój tata mi powtarzał że docenia się jak się traci i chyba mój ukochany i jedyny mąż doceni ale będzie już za późno i to jest przykre. Bo wiem że jeśli dam radę odejść i cierpieć bez niego to już nigdy nie wrócę do niego. A my przeżyliśmy naprawdę cudowna miłość bynajmniej tak mi się wydawało bo ja kocham nad życie mojego męża i dlatego tak to boli.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 21:16 #24

  • Niezapominajka4
  • Niezapominajka4 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 44
Kaja1111 napisał:
Zawsze mój tata mi powtarzał że docenia się jak się traci i chyba mój ukochany i jedyny mąż doceni ale będzie już za późno i to jest przykre.

Z tym stwierdzeniem trzeba uwazac. Ja co prawda nie mialam meza, ale moj byly partner nie docenil straty mojej osoby, nawet zaczal sie odgrywac, co bylo kolejna przykroscia... A znam tez kilka historii co i mezaci nie doceniali. Co oczywiscie nie zmienia faktu, ze w Waszym przypadku mogloby byc inaczej.
Czytaj to forum, to skarbnica wiedzy, ale polecam tez znalezc terapeute. Osobe obiektywna, ktora swoim doswiadczeniem na pewno by pomogla. W pierwszej kolejnosci zadbaj o siebie bo nikt za Ciebie tego noe zrobi. Ja ze swojego doswiadczenia wiem, ze czlowieka za zadne skarby zmienic sie nie da, stety niestety. Na to wplywu nie mamy. Wiem, ze to bolesne, ale to prawda, trzeba to zaakceptowac.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 21:22 #25

  • lukor
  • lukor Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 6
Zrobisz co będziesz uważała za słuszne.
wiem ze moja żona była w takiej samej sytuacji jak ty, ja dobiłem do swojego dna, twój mąż musi prawdopodobnie zrobić to samo aby się ocknąć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 21:29 #26

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3019
  • Otrzymane podziękowania: 4293
Witaj Kaja. Jetsem Krzysztof alkoholik i współuzależniony. Nie jesteś w stanie przewidzieć jaki skutek odniosa Twoje działania. Jak wpłyną one na Twojego męża. I nikt Ci tego nie jest w stanie powiedzieć, bo zarówno Ty jak i mąż to niepowtarzalne osoby. Jedno, co możesz zrobić i dla siebie i dla niego to przestać pomagać mu pić. Brzmi złowrogo?
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): lukor

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 21:33 #27

  • lukor
  • lukor Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 6
Niezapominajka4 napisał:
Kaja1111 napisał:
Zawsze mój tata mi powtarzał że docenia się jak się traci i chyba mój ukochany i jedyny mąż doceni ale będzie już za późno i to jest przykre.

Z tym stwierdzeniem trzeba uwazac. Ja co prawda nie mialam meza, ale moj byly partner nie docenil straty mojej osoby, nawet zaczal sie odgrywac, co bylo kolejna przykroscia... A znam tez kilka historii co i mezaci nie doceniali. Co oczywiscie nie zmienia faktu, ze w Waszym przypadku mogloby byc inaczej.
Czytaj to forum, to skarbnica wiedzy, ale polecam tez znalezc terapeute. Osobe obiektywna, ktora swoim doswiadczeniem na pewno by pomogla. W pierwszej kolejnosci zadbaj o siebie bo nikt za Ciebie tego noe zrobi. Ja ze swojego doswiadczenia wiem, ze czlowieka za zadne skarby zmienic sie nie da, stety niestety. Na to wplywu nie mamy. Wiem, ze to bolesne, ale to prawda, trzeba to zaakceptowac.


Jeżeli wiesz czym jest alkoholizm, to wiedz że z dobrych uczynnych, szczerych alkohol zrobił tych złych, jeżeli alkoholik chce NAPRAWDĘ CHCE to żyjac w trzeźwości zmieni się.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 21:52 #28

  • kotnaboso
  • kotnaboso Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • rozpadające się iluzje boleśnie ranią
  • Posty: 1489
  • Otrzymane podziękowania: 2276
Napisałaś że jest to jego druga miłość...w tej chwili jest to pierwsza miłość, cała reszta dopiero jest dalej.
Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 22:18 #29

  • Niezapominajka4
  • Niezapominajka4 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 44
lukor napisał:
Jeżeli wiesz czym jest alkoholizm, to wiedz że z dobrych uczynnych, szczerych alkohol zrobił tych złych, jeżeli alkoholik chce NAPRAWDĘ CHCE to żyjac w trzeźwości zmieni się.

Ja nie twierdze, ze nie da sie wyjsc z alkoholizmu. To forum pokazuje, ze mozna i historie, ktore tu czytam sa budujace, wzruszajace i pokazuja, ze mozna wyjsc z mega tarapatow :) Ja bardzo wierzylam w mojego bylego partnera, ale dzis wiem, ze nadal pije i nic nie zrobil w kierunku powrotu do zdrowia. Naprawde wierzylam... Moze kiedys sie ocknie, zycze mu tego, ale na chwile obecna moge sobie gdybac.
Tak jak zostalo napisane, i ja w to wierze, to alkoholik musi naprawde chciec. Ale inne osoby na to wplywu niestety nie maja.
Ostatnio zmieniany: 2018/01/04 08:35 przez Moni74. Powód: poprawa cytatu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 22:40 #30

  • krolla
  • krolla Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 14
Witaj :)
Bylam w podobnej sytuacji. Najlepsze co moglam zrobic dla siebie I dzieci to odejsc. Im dluzej bylam przy nim,a wyprowadzalam sie nie.raz,zaraz wracalam,tym bardziej uwazal ze moze pic. I nalezy mu sie to bo on pracowal ja wtedy nie. pil bo mial problemy w pracy,pil bo jest juz po pracy,pil bo w domu syf,pil bo zle gotuje,pil bo ja go denerwuje,poza tym pije za swoje nie moje...jemu wolno pic bo on nas utrzymuje. a jak poszlam do pracy pil bo go denerwowalo.ze.pracuje..doslzy awantury,wyzwiska,szarpanie... teraz prawie rok nie jestem z nim, po odejsciu obrazal mnie wyzywal,grozil...koszmar. poszedl na odwyk,wydawalo sie ze cos zrozumial.po mojej pierwszej odmowie powrptu do niego znowu byl szal,wyzwiska itp.generalnie do tej pory uwaza ze on nie jest alkoholikiem,a rozpil sie dopiero jak odeszlam. ale pil bo go denerwowalam,nawet wmawia mi.ze prawko mu zabrali za jazde pod wplywem z mojej winy....takze dluga.droga.przed nim,ale juz bez mojej osoby. odkad odeszlam, czuje ze zyje :) a dzieci nasze od odejscia jego z naszego zycia,odzyskaly radosc,spokoj I widac zmiane na plus w naszej rodzinie. Corka 6 l cieszy sie ze mama sie usmiecha :) I nie placze po nocsch.tak powiedzialo moje dziecko pani psycholog.
...Jeśli dzwoni do Ciebie przeszłość, nie odbieraj, ona nie ma Ci nic nowego do powiedzenia...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niezapominajka4

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 23:39 #31

  • Melisa
  • Melisa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1659
  • Otrzymane podziękowania: 1293
:czesc: Ewa współuzależniona
''Powiedzenie mówi, że nasze życie składa się w 10 procentach z tego co nas spotyka i w 90 procentach z tego, jak na to reagujemy''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/03 23:54 #32

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 899
  • Otrzymane podziękowania: 2224
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/04 03:15 #33

  • Kaja1111
  • Kaja1111 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 2
Chris661211: co znaczy przestać pomagać mu pić?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/04 10:49 #34

  • Melisa
  • Melisa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1659
  • Otrzymane podziękowania: 1293
Kaja1111 napisał:
Chris661211: co znaczy przestać pomagać mu pić?

Nie chronić przed konsekwencjami picia.
''Powiedzenie mówi, że nasze życie składa się w 10 procentach z tego co nas spotyka i w 90 procentach z tego, jak na to reagujemy''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak żyć z nim, kiedy miłość, poświęcenia nie wystarczą :( 2018/01/04 10:52 #35

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3019
  • Otrzymane podziękowania: 4293
Współuzależnienie to w głównej mierze schematyczne zachowania. Kiedy piłem to właściwie nic mnie nie interesowało poza napiciem się. Żona dbała o dom, o dzieci. Miałem ugotowany obiad, wyprane ubrania i bardzo często usprawiedliwienie mojego picia. Do tego dochodzą jeszcze inne rzeczy. Żona przejęła odpowiedzialność za moje sprawy, ponosiła też i konsekwencje. Warunki wręcz komforowe do beztroskiego picia. Tak mi w swojej nieświadomości pomagała wierząc, że dzięki temu przestanę dla niej pić ale cud nie wydarzył się.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3