Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Pokoik Anety84

Pokoik Anety84 2017/12/29 17:10 #1

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
Witam wszystkich,
Mam na imię Aneta i jestem żona alkoholika. Mój mąż pije od ok 5 lat, kiedyś tylko weekendowo, teraz kiedy się da. Jest coraz gorzej. Aktualnie przebywa za granicą, pojechał w celach zarobkowych, ale chyba nie o to mu chodziło. Mąż miał wiele szans żeby przestać pić. Niestety nie ma w nim chęci, uważa że nie ma problemu. Mamy dwoje wspaniałych dzieci,nawet dla nich nie chce się zmienić. Jest mi strasznie ciężko, chciałabym żyć normalnie, ale się nie da. Może z Wami będzie mi łatwiej.Jestem z Kielc, może jest tu jakaś bratnią dusza z okolic.
Ostatnio zmieniany: 2017/12/29 17:11 przez Aneta84.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Pyziulka, jolcia870

Pokoik Anety84 2017/12/29 21:22 #2

  • jolcia870
  • jolcia870 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 38
  • Otrzymane podziękowania: 79
Cześć Aneta,
powiem Ci ciekawostkę, da się żyć normalnie! Tylko czym jest normalność? Zastanów się czego TY chcesz od życia. Powoli, powoli, osiągniesz swój cel. Ale ten SWÓJ. Jeśli chcesz ogarniesz to wszystko. Jeden kroczek już jest, zauważyłaś problem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aneta84

Pokoik Anety84 2017/12/29 21:28 #3

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
Bardzo chciałabym żyć normalnie, marzę o spokoju w domu. Mam dość czucia się winna i spowiadania ze wszystkiego. To jest moje postanowienie noworoczne, muszę zmienić swoje życie bo czuję że wymiekam. Z resztą to nie tylko ja ale również dzieci. Patrząc na mojego męża będzie tylko gorzej. Przestałam już wierzyć ,przestałam już nawet mieć nadzieję, że będzie lepiej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależnieni z całej Polski, poznajmy się :-) 2017/12/29 22:02 #4

  • jolcia870
  • jolcia870 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 38
  • Otrzymane podziękowania: 79
Aneta ale z Tobą jest cały czas tylko lepiej i lepiej. Z każdym słowem uświadamiania sobie co jest grane jest lepiej. Myślałąś o terapii dla współ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależnieni z całej Polski, poznajmy się :-) 2017/12/29 22:26 #5

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
Jolcia myślałam , muszę się za to zabrać tuż po Nowym Roku. Czasami ciężko mi jest czasowo bo pracuje na 3 zmiany ale muszę to zrobić bo tkwię w martwym punkcie. Kilka rzeczy mam już do zrobienia w tym kierunku po Nowym Roku więc ta też dołączy do zrealizowania. Dzięki za podpowiedź.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależnieni z całej Polski, poznajmy się :-) 2017/12/29 22:32 #6

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11774
  • Otrzymane podziękowania: 14634
Witaj Aneto :czesc:
Myślałaś może o terapii dla współuzależnionych, o mitingach Al-anon, o pomocy dla siebie w realu?
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależnieni z całej Polski, poznajmy się :-) 2017/12/29 22:36 #7

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
Monia myślałam, kiedyś nawet byłam umówiona z panią psycholog na wizytę u nas w Kielcach w poradni ale stchórzyłam. Ale obiecałam sama sobie, że zapisuje się obowiązkowo bo wiem że sama nie daje już rady, a wiem że mam dla kogo walczyć o moją rodzinę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pyziulka

Pokoik Anety84 2017/12/30 05:38 #8

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4980
  • Otrzymane podziękowania: 3672
:czesc: jestem Misia :P .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Anety84 2017/12/30 05:42 #9

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 926
  • Otrzymane podziękowania: 1813
Witaj :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Anety84 2017/12/30 07:01 #10

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14651
  • Otrzymane podziękowania: 20225
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aneta84

Pokoik Anety84 2017/12/30 08:15 #11

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7247
  • Otrzymane podziękowania: 11664
Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka. Witaj @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aneta84

Pokoik Anety84 2017/12/30 09:19 #12

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2758
  • Otrzymane podziękowania: 4203
Witaj Anetko :czesc:
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aneta84

Pokoik Anety84 2017/12/30 09:25 #13

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
Witam wszystkich serdecznie i dziękuję za miłe powitanie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Anety84 2017/12/30 09:51 #14

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
Dziś ciąg dalszy picia mojego m. i trucia d...y, wczoraj pił ,teraz już poprawia. Nawet przez telefon nienawidzę jak jest pijany, jego wywody moralności. A najgorsze że on nic nie chce zrozumieć, cały czas dogryza mi że ja chcę tylko jego jakże ciężko zarobionych pieniędzy. A ja tylko proszę żeby nie pił, że są dzieci, że chcemy normalnie żyć, a on na to że kasę będę miała we wtorek. Co za gość?????
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Anety84 2017/12/30 11:09 #15

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2758
  • Otrzymane podziękowania: 4203
Nie ma sensu rozmawianie z alkoholikiem, gdy jest pod wpływem alkoholu.
To tak jakbyś gadała z kosmitą. On jest w innym świecie i mówi innym językiem niż ty. Zero szans na porozumienie.
Jeśli tylko wyczujesz, że jest pod wpływem alkoholu - przerywaj rozmowę, po co ci te nerwy?
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Anety84 2017/12/30 14:04 #16

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
Tak właśnie robię, nie odbieram telefonów, nie odpisuje na smsy, teraz nawet już go zablokowałam w telefonie bo żyć mi nie daje. Wiadomość za wiadomością,wszystkie z obrazami i wyzwiskami, jakie dno jestem i że sobie nie poradzę, kurde wymiekam czasami. Wiem że to jego manipulacje, ale czasami słowa bardziej bolą niż czyny, i mimo tego że nie chce myśleć o tym co mówi to i tak siedzi mi to gdzieś w głowie ,kołacze się i powraca.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kalka

Pokoik Anety84 2017/12/30 14:33 #17

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1007
  • Otrzymane podziękowania: 1411
Zyjemy w róznych domach,jednak mechanizmy choroby są te same,ja też swego czasu słyszałam,że tylko chodzi mi o pieniądze,kiedy mówiłam masz problem z alkoholem,wyciągał ostrą artylerię,no powiem Ci działo się,dziś już wiem,że tak reaguje alkoholik,kiedy zabiera się mu komfort picia.Najprosciej można to opisac na przykładzie małego dziecka,kiedy zabierzesz mu jego ulubionego misia,bedzie tupał i krzyczł,to tak właśnie jest z alko.Rób swoje,to ty jesteś trzeżwa,zaufaj sobie,dasz radę.
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aneta84

Pokoik Anety84 2017/12/30 17:12 #18

  • jolcia870
  • jolcia870 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 38
  • Otrzymane podziękowania: 79
Aneta, jeśli on Cię atakuje wyzwiskami, jedzie po Tobie, nie zwracaj na to uwagi. Szkoda Twoich nerwów. Jemu o to chodzi, zeby Cię sprowokować. Pokłócicie się, więc jest pretekst do napicia. Bo on taaaki biedny, pokłócił się z żoną. Ba przekichane życie. No to trzeba zalać smutki. Włącz muzykę, posłuchaj jej a nie tych wyzwisk. Na 100% taka nie jesteś.

Co do kasy, to mój eks na koniec stwierdził, że czemu JA nie znalazłam opiekunki do dzieci i nie poszłam do pracy. Gdybyśmy nie mieli problemów finansowych to na pewno byłoby nam lepiej. :shock:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aneta84

Pokoik Anety84 2017/12/30 18:59 #19

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
U mnie jak na razie cisza i spokój, nie odzywa się nic, na razie chyba dał sobie spokój, zero dzwonienia, zero smsów, ostatni jaki mi wysłał to z jego adresem w Holandii i żebym tam mu wysłała papiery rozwodowe. Jutro pewnie znowu się zacznie, chyba że jeszcze dziś odzyska przytomność, ale jak na razie zablokowany w tel.,więc mam trochę spokoju.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Pokoik Anety84 2017/12/30 19:29 #20

  • jolcia870
  • jolcia870 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 38
  • Otrzymane podziękowania: 79
ciesz się spokojem, pomyśl o sobie, co dalej... pracujesz? czy tylko on?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Anety84 2017/12/30 19:40 #21

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
Cieszę się ile mogę, pracuję, do tego na 3 zmiany.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Anety84 2017/12/30 19:41 #22

  • jolcia870
  • jolcia870 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 38
  • Otrzymane podziękowania: 79
pisałaś w wątku Mychy, że Twój mąż nie ma dobrego kontaktu z 12letnim synem. hm... u mnie też jakoś w takim wieku zaczęły się ostre kłótnie z tatą alko. Uważam, że dziecko ma prawo mówić co myśli, bo to ważne dla jego rozwoju. Rodzic powinien zapracować sobie na szacunek. tak, tak, najlepiej jest powiedzieć, że dziecko nie moje...

mój eks stwierdził, że syna nie będzie uczyć np. kolorów, bo nie ma cierpliwości. Córka to histeryczka i nie będzie się nią zajmować.

Pytanie moje, dlaczego tacy ludzie decydują się na dzieci, bo u nas to nie była wpadka. My chcieliśmy dziecka. Tzn, ja tak nie do końca, chciałam, ale później.

Co do kontroli, przyznasz że to irytujące?

Super, że pracujesz, czyli nie jesteś uzależniona finansowo od niego?
Ostatnio zmieniany: 2017/12/30 19:42 przez jolcia870.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Anety84 2017/12/30 19:47 #23

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
Kiedyś miał kontakt z synem, jeździliśmy na grzyby ,ryby,pod namioty, z przyczepą campingowa. Mieliśmy znajomych, normalnych, życiowych, trzeźwo myślących. Mąż był dla syna wzorem, często pokazywał mu różne"męskie" rzeczy ale dziecko ma przecież oczy, widzi co się dzieje. Z czasem jak zaczął więcej pić coraz więcej negatywów zaczął doszukiwać się w zachowaniu syna. Nawet teraz jak zjeżdża do domu cały czas go strofuje,poprawia, krzyczy na niego, nie porozmawia ,nie wytłumaczy tylko wymaga. Syn powiedział mi ostatnio że on nie ma ojca i lepiej żebym się rozwiodła i znalazła sobie nowego męża. Malo powiedziane że kontrolowanie jest irytujące, tego nie da się znieść,moje dzieci mają więcej swobody niż ja ze swoim mężem.
Jolcia owszem pracuje, ale jest bardzo ciężko, z mojej pensji zostaje niewiele bo odpada mi jedną data i duża część zabiera komornik. Wpadliśmy w długi jak mąż stracił pracę,oczywiście przez picie, miało być lepiej, jedną pożyczka druga i jak to się mówi zrobiła się pętla pożyczkowa. Jak na razie jestem w czarnej d....e brzydko mówiąc. Dlatego też tak ciężko było mi podjąć jakąkolwiek decyzję,bo te długi spędzają mi sen z powiek. Właśnie dlatego pojechał za granicę, miało być tak pięknie a jak na razie jest masakra , a siedzi już tak od lutego zeszłego roku, z tym że nigdzie nie może zagrzać dłużej miejsca bo zaraz zapija i go wywalają. Najdłużej pracował 2 miesiące.
Ostatnio zmieniany: 2017/12/30 19:53 przez Aneta84.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Anety84 2017/12/30 20:44 #24

  • jolcia870
  • jolcia870 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 38
  • Otrzymane podziękowania: 79
Coś z mojego poprzedniego życia: długi, wieczne problemy finansowe, wyjazd jego za granicę w celu zarobkowym (po ok 7mies wrócił z 1tys euro- po co pracowac za granicą???), mój eks nie zapijał- dostawał wymówienie z pracy, bo była redukcja etatu :shock: ale zawsze go szefostwo chwaliło jak to on dobrze pracuje

A teraz: wyszłam z naszych długów, co do jego są jego. mnie nikt nie chwali w pracy, a pracuje ;-)

Dzieci mówią prawdę Aneta, nie są zakłamane... Jeśli mówi, żebyś się rozwiodła i znalazła kogoś nowego to coś w tym pewnie jest. Ja swojej mamie też wiele razy tak mówiłam, aż sama dostałam świra, jestem DDA i trafiłam na błędne koło.

Nie dawaj się kontrolować, wyznaczaj granice. Ale powoli Aneta, powoli... Najpierw zacznij od jednego, później zmieniaj znów coś... nie od razu wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Anety84 2017/12/30 20:58 #25

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
Tak też właśnie planuje, najpierw pójdę na terapię, potrzebuje pomocy,wiem o tym, a reszta będzie się układać, mama pomoże,teściowie też, no i dzieci co najważniejsze są dla mnie oparciem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Anety84 2017/12/31 10:47 #26

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
:-H
....jakiś ciężki mam dziś dzień, patrzę przez okno , ludzie się kręcą, u sąsiada muza dudni, a ja .....ehhhhh. W sumie powinnam się przyzwyczajać i tak od dobrych kilku lat jestem sama, święta z pijakiem , Sylwester z dziećmi. Z jednej strony wolę tak, niż patrzeć na pijaka z drugiej, brakuje mi bliskości tej drugiej połówki. Tak źle i tak niedobrze.

A z newsów mąż dzwonił ale że go zablokowałam nie mógł się połączyć więc dzwonił do córki, ale ta nie odebrała. Raczej trzeźwy nie jest bo skoro wczoraj pił do południa to raczej nie wytrzeźwiał. Zobaczymy co dalej?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Anety84 2017/12/31 11:58 #27

  • Niezapominajka4
  • Niezapominajka4 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 44
Docen ten spokoj :) Ja rok temu sylwestra spedzalam jeszcze z moim chlopakiem (teraz juz bylym). Jak sobie przypomne ile pil, ze czulam sie skrepowana przy stole, ze caly czas go obserwowalam, kontrolowalam, musialam interweniowac bo prawie chcial kogos uderzyc, ten zapach alkoholu. Az mam gesia skorke...
W tym roku mam spokoj, nie bede musiala nikogo pilnowac, czuc sie nieswojo i odliczac czas az skonczy sie impreza i pojde spac :) Docen to, masz dzieci, a chyba to najwiekszy skarb (ja poki co nie mam).

A bliskosc, tez tesknie :( Ale podczas jednej z sesji, terapeutka zadala mi pytanie czy jestem pewna, ze z tamtym partnerem laczyla nas bliskosc. Hmmm :-? Wieczne picie, kontrolowanie, klotnie, obawa, brak wsparcia, pretensje, wymaganie, wywieranie presji. Czy tak wyglada bliskosc?! Wtedy cos zrozumialam. Byly owszem mile chwile, ale dzis wiem, ze to nie byl partnerski zwiazek. Tyle ode mnie :)

Zdrowego roku, usmiechu, cierpliwosci i konsekwencji :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Tomoe, Aneta84

Pokoik Anety84 2017/12/31 13:08 #28

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1666
  • Otrzymane podziękowania: 1487
Niezapominajka4 napisał:
Docen ten spokoj :) Ja rok temu sylwestra spedzalam jeszcze z moim chlopakiem (teraz juz bylym). Jak sobie przypomne ile pil, ze czulam sie skrepowana przy stole, ze caly czas go obserwowalam, kontrolowalam, musialam interweniowac bo prawie chcial kogos uderzyc, ten zapach alkoholu. Az mam gesia skorke...
W tym roku mam spokoj, nie bede musiala nikogo pilnowac, czuc sie nieswojo i odliczac czas az skonczy sie impreza i pojde spac :) Docen to, masz dzieci, a chyba to najwiekszy skarb (ja poki co nie mam).

A bliskosc, tez tesknie :( Ale podczas jednej z sesji, terapeutka zadala mi pytanie czy jestem pewna, ze z tamtym partnerem laczyla nas bliskosc. Hmmm :-? Wieczne picie, kontrolowanie, klotnie, obawa, brak wsparcia, pretensje, wymaganie, wywieranie presji. Czy tak wyglada bliskosc?! Wtedy cos zrozumialam. Byly owszem mile chwile, ale dzis wiem, ze to nie byl partnerski zwiazek. Tyle ode mnie :)

Zdrowego roku, usmiechu, cierpliwosci i konsekwencji :)
I tu sie zgadzam tesknilam za bylymi lecz tak sobie wypelnialam pustke PO>>>>>>>>>>>>>>> system iluzji i zaprzeczen mi sie wlaczyl.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe

Pokoik Anety84 2017/12/31 14:09 #29

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
Tak myśląc o tej całej sytuacji, faktycznie sama nie wiem za czym tęsknię, może za tym co było kiedyś,może to jakiś żal, może zazdrość jak widzę innych szczęśliwych ludzi,sama nie wiem. Dzieci to teraz jedyna ostoja jaką mam, wiem że dla nich muszę być silna.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Anety84 2017/12/31 14:20 #30

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7247
  • Otrzymane podziękowania: 11664
Tesknisz za tym, czego nie doswiadczylas. Za wyobrazeniem milosci w Twojej glowie.
Napisalas w pierwszym swoim poscie, ze Twoj maz nawet dla dzieci nie chce sie zmienic. A Ty? Jestes w stanie sie zmienic dla dzieci?
Pozdrawiam i madrych decyzji na Nowy Rok zycze. Oby byl lepszy od starego @};- %%-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Pokoik Anety84 2018/01/09 21:28 #31

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
Hej,

Kawałek nie zaglądałam, starałam się uporządkować wszystko w głowie. Ale mogę powiedzieć , że poczyniłam pierwsze kroki żeby zacząć prostować moje życie. Dziś byłam na swojej pierwszej wizycie u pani psycholog, było całkiem miło, nie obyło się bez łez, ale nawet trochę mi ulżyło. Na przyszłą środę jestem umówiona z psychiatrą a w piątek na kolejną wizyte z psycholożką. Co za tym dalej idzie skontaktowałam się dziś z bratem ciotecznym, jest policjantem, ma trochę kontaktów w sądzie , więc będę jak najszybciej składała pozew o separację i alimenty na dzieci, no i jeszcze rozdzielność majątkową. Mam nadzieję, że starczy mi sił. No i jeszcze kolezanka ma mamę w sądzie ,też ma się dowiedzieć co i jak żeby jakoś w miarę sprawnie wszystko poszło. Jutro będę wiedziała więcej czy cokolwiek uda mi się załatwić. Tak czy siak, odcinam pępowinę mężowi, niech nie myśli że jest pępkiem świata i że wszystko kręci się wokół niego.
Trzymajcie kciuki, mam nadzieję że starczy mi łez i nerwów żeby podołać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Bea, judyta77, Tomoe

Pokoik Anety84 2018/01/09 22:01 #32

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11774
  • Otrzymane podziękowania: 14634
Jesteś kobietą czynów, chcesz innego życia, brawo :-BD %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aneta84

Pokoik Anety84 2018/01/09 22:30 #33

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
Staram się jak mogę, przeplakalam prawie całe święta, bo mój małżonek poszedł w holenderskie tany z " przyjaciółmi" , odezwał się łaskawie po świętach trzeźwiejący i oczywiście uskuteczniał jęki i steki jakiego on nieszczęśliwy i jaka lichą tygodniówkę dostanie. Powiedziałam tylko tyle, wedle Waszych wskazówek, że to jego życie i zrobi z nim co chce i dostał tyle na ile sobie zapracował. Potem znowu była cisza przez kilka dni, aż do wczoraj, zadzwonił znowu pijany jak bela i znów jak mu źle i jak niedobrze, więc ja powtórzyłam w/w zdanie i rozłączyłam się bo cóż gadać z pijanym. Powiedział jeszcze coś o papierach rozwodowych żebym składała ale w tym momencie właśnie się rozlanczalam więc nie doslyszalam do końca co mówił. Byłam jeszcze dziś u tesciow porozmawiać, powiedziałam co postanowiłam , teściu jeszcze mnie ochrzanil że i tak za późno się zdecydowałam ale ostatecznie są za mną i dziećmi i powiedzieli,że będą nas wspierać. Boziu daj mi siłę, żeby przez to przebrnąć.

A oczy mam tak spuchnięte od beczenia,że chyba się mnie jutro w pracy wystraszą.

Ale wiecie co? Jakoś tak mi lżej na sercu, mogę nawet powiedzieć, że jak na razie jestem z siebie dumna.
Powiedzcie mi jeszcze, jak myślicie, czy jeśli już uda mi się coś załatwić w tych sprawach sądowych to informować małża o tym???? Czy postawić go przed faktem dokonanym?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Anety84 2018/01/09 22:55 #34

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 5016
  • Otrzymane podziękowania: 8570
zająć się sobą,
Mąż się dowie w trybie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pokoik Anety84 2018/01/09 23:01 #35

  • Aneta84
  • Aneta84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 26
Tak też właśnie chciałam zrobić, ale wolałam się upewnić.
Stawiam wielka grubą krechę między mną i małżem.

A jak myślicie czy dzieci powinny odbierać od niego telefony jak do nich dzwoni ? One się mnie pytają, a ja tak szczerze to nie do końca wiem co im powiedzieć
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2