Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Moje decyzje

Moje decyzje 2017/12/29 19:09 #1

  • Ice
  • Ice Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 34
Jestem DDA, od ponad 2 lat uczęszczam na indywidualną terapię. Od długiego czasu byłam pewna, że sytuację z rodzicami mam już ogarniętą, ale wskutek ostatnich wydarzeń moja pewność nieco osłabła. Piszę w tym dziale ponieważ zaczyna do mnie docierać, że mam cechy współuzależnienia chociaż mój mąż nie jest alkoholikiem. Ale wszystko po kolei.

Alkoholikiem jest mój ojciec. Z rodzicami nie mieszkam od 17 lat, mam własną rodzinę,dzieci. Poukładane wydawałoby się życie.
Ojciec zaczął "znów" pić destrukcyjnie, być agresywny ponad 2 lata temu - stąd moja decyzja "idę na terapię, bo nie daję sobie rady".
W skrócie działy się najróżniejsze historie, które wszyscy na tym forum dobrze znają.Moja mama (współuzależniona w 10000000%) oraz mój brat nie wiedzieli/nie chcieli radzić sobie z ojcem. Ja byłam jedyną osobą, która poszukała pomocy/informacji na zewnątrz - fora, ośrodki ds kryzysowych, terapia.
Ojciec ma w efekcie założoną niebieską kartę, zaczęło toczyć się przeciwko niemu postępowanie w/s przemocy psychicznej oraz fizycznej itd itd
Ja postawiłam pierwszą w swoim życiu granicę wobec ojca - nie kontaktuj się ze mną dopóki nie zdecydujesz się na leczenie, nie pozwolę na to, żeby moje dzieci czuły się kiedykolwiek tak jak ja w dzieciństwie.
Nie wiem co on myślał ani dlaczego, ale przestał pić i na tym wszystko się zakończyło - dla moich bliskich.
Ja kontynuuję terapię. Odcięłam się psychicznie, mam z nimi kontakt, ale bardzo ograniczony.
Znają mój stosunek do alkoholizmu - jako jedyna nazywam tak ojca.
Przez ostatnie 2 lata moi rodzice byli przykładnym starszym małżeństwem (wdg. mamy) chociaż próbowałam tłumaczyć, że alkoholik na zawsze pozostanie alkoholikiem i to życie na tykającej bombie. Ich życie, ich wybory.

Ojciec wrócił do chlania w tym miesiącu. Przypomniałam - zapytana - co mama może zrobić w tej sytuacji oraz gdzie znaleźć pomoc.
Sama czuję się o lata świetlne lepiej, niż czułam się te 2 lata temu.

W czym więc problem?

W tym, że czuję złość. Moja terapeutka bardzo się z tego faktu cieszy, ja sama już nie tak bardzo.(miałam całkowicie zamrożone emocje i uczucia, wielu nadal się uczę)
Czuję złość na moich rodziców, bo nigdy nie miałam w nich wsparcia, zawsze byłam gorsza od wszelkiej maści koleżanek (5-?! Kasia dostała 5! Idź się uczyć!). Żadne z nich nie interesowało się tym czego ja chcę, czego ja potrzebuję, co dla mnie jest ważne.
Miałam dobrze się uczyć i być grzeczną posłuszną dziewczynką.
Najgorsze jest to, że udało im się! I to aż za dobrze. Rezygnowałam w swoim dorosłym życiu z siebie zbyt wiele razy, dla przeróżnych osób - bywało, że nawet obcych. Ja nie zasługuję na ....- wpisz dowolne słowo jakie przyjdzie Ci do głowy.
A teraz, kolejny raz, we mnie szukają wsparcia! Moja mama oczekuje pomocy ode mnie chociaż ze swoją synową jest bliżej niż ze mną była kiedykolwiek.
Nie miałam rodziców, moje dzieci nie mają w zasadzie dziadków, ale to ja mam im pomagać?

Nie mam takiego zamiaru. Nie zrobię niczego, o czym wiem, że tego nie chcę. Nie obchodzi mnie to, co i kto o mnie pomyśli.

I nie lubię siebie takiej.

I sedno - napisałam w tym dziale, dla tych wszystkich kobiet/mężczyzn pozostających z alkoholikami ze względu na dobro dzieci. Jakie dobro? Gdzie jest dobro kiedy ojciec robi pod siebie na oczach dzieci? A może jest wtedy kiedy rzuca mięchem na prawo i lewo? Czy też tam kiedy nazywa k...ą swoją płaczącą córkę, która mówi- dlaczego to robisz, tato ja Cię kocham! Mogę wymieniać w nieskończoność. Jeśli naprawdę chcecie dobra swoich dzieci poszukajcie pomocy dla siebie i dla nich z daleka od alkoholika. Zostając z nim jesteście tak samo, a być może bardziej samolubne niż on...

Tak jest we mnie złość, nie ja piłam i robiłam te okropieństwa, nie chcę płacić rachunku za moich rodziców i nie pozwolę żeby robiły to moje dzieci.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Dahud, Kropka, Tomoe, Krzysztof Z., jolcia870

Moje decyzje 2017/12/29 19:10 #2

  • Ice
  • Ice Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 34
A tak w ogóle, to tym mało optymistycznym postem chciałam przywitać się na forum :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Dahud, Tomoe, Krzysztof Z.

Moje decyzje 2017/12/29 19:11 #3

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1560
  • Otrzymane podziękowania: 1205
Witaj :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje decyzje 2017/12/29 19:12 #4

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15347
  • Otrzymane podziękowania: 18658
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje decyzje 2017/12/29 19:14 #5

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1746
  • Otrzymane podziękowania: 2367
Cześć Ice. :czesc:
Lepszy jeden mały czyn niż tysiąc wielkich planów.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje decyzje 2017/12/29 19:15 #6

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2784
  • Otrzymane podziękowania: 3183
Witaj Ice na forum :czesc:
Jestem alkoholikiem.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje decyzje 2017/12/29 20:11 #7

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6625
  • Otrzymane podziękowania: 9587
Witaj Ice. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka. Niestety zafundowalam moim corkom "jazde bez trzymanki", dlatego ja tez jestem bardzo drazliwa kiedy, ktoras z pan mowi, ze dla dobra dzieci, albo, ze kocha...
Super, ze chronisz swoje dzieci przed alkoholikiem! Tak trzymaj @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ice

Moje decyzje 2017/12/29 20:15 #8

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11144
  • Otrzymane podziękowania: 13972
Witaj :czesc:
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje decyzje 2017/12/29 20:32 #9

  • Ice
  • Ice Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 34
ursa napisał:
...dlatego ja tez jestem bardzo drazliwa kiedy, ktoras z pan mowi, ze dla dobra dzieci, albo, ze kocha...

Drażliwa - to bardzo łagodne określenie tego co czuję czytając niektóre wypowiedzi tutaj ;)
Ale nie czuję się upoważniona do ocen. Rozumiem, że sytuacje bywają trudne, rozumiem klapki na oczach i swoiste pranie mózgu jakie występuje w takim życiu.

Nauczyłam się, że jedyna osoba, którą mogę zmienić, to ja sama.
Wiem, że na wszystko potrzeba czasu, dojrzałości do decyzji, osiągnięcia własnego dnia itd.
Czasem jedynie tak po ludzku jest mi szkoda ludzi, z każdej strony barykady...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa

Moje decyzje 2017/12/29 20:38 #10

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6625
  • Otrzymane podziękowania: 9587
Na tym forum nie uzywamy niecenzuralnych slow... dlatego uzylam slowa "drazliwa" :lol: ^^)
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ice

Moje decyzje 2017/12/29 21:40 #11

  • jolcia870
  • jolcia870 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 35
  • Otrzymane podziękowania: 77
Cześć Ice,
zapewne już wiesz, że my współ nie uzależniamy się tylko od alko. Czytałaś Koniec współuzależnienia? Ja po tej lekturze zdębiałam.
Złość uważam, że w jakimś stopniu pomaga. To uczucie, tak jak i radość. Lepiej dopuszczać do złości niż dusić ją w sobie. Wtedy lepiej docenia się radość. Brawa dla Ciebie za otwieranie się na uczucia!

A to, że my współ próbujemy stworzyć na siłę przykładną rodzinkę i na tym najbardziej cierpia dzieci to wiemy. Same jesteśmy DDA. Wiemy co to znaczy kiedy nasz ukochany tata pije. Kiedy płaczemy w poduszkę, a po latach wbijamy sobie do głowy, że już nigdy nie będziemy płakać. Zamykamy sie na uczucia, miłość, radość. Złość z nas kipi. Dajemy to samo swoim dzieciom...

Ja właśnie dzięki dzieciom zaczęłam życie na nowo, bo otworzyłam oczy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ice

Moje decyzje 2017/12/31 11:11 #12

  • Ice
  • Ice Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 34
I to jest Jolu przerażające, zamiast chronić dzieci i siebie przed tym co spaprało dzieciństwo, współuzależnienie pcha ludzi w to samo bagno. Podsuwa nielogiczne wymówki, jak "dla dobra dzieci". Dlatego mnie osobiście współuzależnienie przeraża. I dlatego mam duży szacunek do Ciebie, że dałaś radę, że ochroniłaś siebie i dzieci.
Jesteś naprawdę wspaniałą osobą i mam nadzieję, że już nigdy o tym nie zapomnisz :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Moje decyzje 2017/12/31 12:57 #13

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1562
  • Otrzymane podziękowania: 1339
Witaj mam na imie Sylwia jestem tez DDA chociaz moj tato zmarl jak mnialam 2 latka ,ja dlugo siedzialam z Alkocholikem wlasnie z przekonania ze Dzieci musza mniec pelna rodzine,ja tesknilam za ojcem bo nie mnialam...........oczywiscie nie wiem co bylo gdyby................,kazdy znas ma swoje dylematy.Lecz w koncu zdobylam sie na odwage stwierdzilam ze Trudno niech sie dzieje wola Boza ja soba pomiatac nie dam.Skad tyle sily praca nad soba,czytanie ksiazek ,aal-anon,dda terapia i wspouzalenienia.Walka Tak lecz tym razem o Siebie,smialo stwierdze ze Ja wygrywam,juz nie ratuje utrapionych,nie zamartwiam sie o mame zbieraczke kotow,wzielam zdrowy dystans,bo nie zmienie nikogo.Postawilam granice,ze mame malo co odwiedzam BO>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>ona wie lecz nie bardzo jeszcze dociera,czy sie cos zmieni ?ktoz to wie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ice

Moje decyzje 2018/05/05 13:01 #14

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 5920
  • Otrzymane podziękowania: 7871
Ice napisał:
Nie zrobię niczego, o czym wiem, że tego nie chcę.
Nie obchodzi mnie to, co i kto o mnie pomyśli.

I nie lubię siebie takiej.
Przywitam się dopiero teraz, :czesc: choć jesteś z nami już ponad 4 miesiące. Po prostu bardzo rzadko piszę w tym dziale.
Ja Ci odpiszę jako człowiek i trzeźwy alkoholik.
Jesteś dorosła, Twoi rodzice tym bardziej. Dbasz o siebie jako DDA i to bardzo fajnie, że próbujesz terapią - dojść do "swego źródła". :YMAPPLAUSE:
Jestem zdania, że nie należy robić nic wbrew sobie, zmuszać się, bo tak wypada, bo co powiedzą inni, czy co pomyślą. Zostań Ice w zgodzie ze sobą, dbaj o siebie i swoje dzieci. Ich spokój, to Ty wyważona emocjonalnie, bez wyrzutów sumienia, czująca swoją wartość. Budujesz ją i już nie jesteś "lodem", kochasz swe dzieciaki, a do tego trzeba ciepła, więc je masz. Nie musisz go rozdawać na prawo i lewo. Zachowaj dla tych, którzy go nie zmarnotrawią, a ogrzeją Ciebie. A Twoi rodzice dzisiaj mogą Ciebie tylko odrzeć z ciepła, które próbujesz w sobie rozniecić. Twój dystans do rodziców rozumiem w tym właśnie względzie. Wiedzą co robić ze swoim problemem i dobrze, że Twoja rola poza wskazaniem im drogi się kończy.
Ja Ci się nie dziwię, że pragniesz swe życie przeżyć w spokoju i o niego dbasz. :-BD Pozdrawiam ciepło.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ice

Moje decyzje 2018/05/05 13:15 #15

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2462
  • Otrzymane podziękowania: 3529
Witaj Ice. Póki co czytam Twój wątek a w swoim czasie z pewnością odniosę się do jego treści.
Krzysztof - alkoholik, współuzależniony i DDA.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ice

Moje decyzje 2018/05/05 13:20 #16

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1141
  • Otrzymane podziękowania: 3451
TSu :czesc: Ice
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ice

Moje decyzje 2018/05/05 13:30 #17

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1429
  • Otrzymane podziękowania: 2883
%%- Witaj. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ice

Moje decyzje 2018/05/05 17:07 #18

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 1319
  • Otrzymane podziękowania: 2428
:czesc: Ice.
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moje decyzje 2018/05/15 11:20 #19

  • Ice
  • Ice Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 34
andrzejej napisał:
Ja Ci odpiszę jako człowiek i trzeźwy alkoholik.
Jesteś dorosła, Twoi rodzice tym bardziej. Dbasz o siebie jako DDA i to bardzo fajnie, że próbujesz terapią - dojść do "swego źródła". :YMAPPLAUSE:
Jestem zdania, że nie należy robić nic wbrew sobie, zmuszać się, bo tak wypada, bo co powiedzą inni, czy co pomyślą. Zostań Ice w zgodzie ze sobą, dbaj o siebie i swoje dzieci. Ich spokój, to Ty wyważona emocjonalnie, bez wyrzutów sumienia, czująca swoją wartość. Budujesz ją i już nie jesteś "lodem", kochasz swe dzieciaki, a do tego trzeba ciepła, więc je masz. Nie musisz go rozdawać na prawo i lewo. Zachowaj dla tych, którzy go nie zmarnotrawią, a ogrzeją Ciebie. A Twoi rodzice dzisiaj mogą Ciebie tylko odrzeć z ciepła, które próbujesz w sobie rozniecić. Twój dystans do rodziców rozumiem w tym właśnie względzie. Wiedzą co robić ze swoim problemem i dobrze, że Twoja rola poza wskazaniem im drogi się kończy.
Ja Ci się nie dziwię, że pragniesz swe życie przeżyć w spokoju i o niego dbasz. :-BD Pozdrawiam ciepło.

Dziękuję za odpowiedź. Rzadko piszę, czytam uważnie. Nie jestem zbyt wylewna to fakt choć było inaczej.
Musiałam się zastanowić nad tym co napisałeś. Wypunktowałeś "ice" - sama dopiero niedawno wpadłam na to, że mój nick internetowy jest zawsze związany z lodem, bywa również palindromem. W zasadzie wiele takich drobiazgów na mój temat, dotarło do mnie całkiem niedawno. Podświadomość czuwa ;)
Dziękuję za ciepłe słowa.
Od tego pierwszego wpisu trochę się zmieniło. W zasadzie zmieniam się nadal. Odbudowałam granice, a może przestawiłam granice w stosunkach z rodzicami. Pogodziłam się z faktem, że nie zrozumiem ojca. Już nawet nie próbuję, przyjmuję do wiadomości i tyle.
Co do mojej mamy, potrzebowała niedawno pomocy w sprawach dotyczących jej zdrowia. Gdzieś coś się we mnie obudziło, w sensie wewnętrznej potrzeby pomocy. Zrobiłam to bo tak czułam/czuję. Chyba po raz pierwszy usłyszałam płynące z serca dziękuję i inne ciepłe słowa.

Ich (rodziców) przyszłość jest dla mnie niewiadomą. Ale z drugiej strony, chyba zawsze tak było. Ojcu nie próbuję pomóc - aktualnie jest w szpitalu, prawdopodobnie na detoksie. Mama - mam z nią kontakt. Z własnego wyboru słucham o jej życiu i już się nie złoszczę, że inni są ważniejsi. Jest jaka jest, próbuje mi czasem pokazać, że jestem dla niej ważna. Jest ok.

To co dla mnie jest najważniejsze - udało mi się znaleźć oparcie w samej sobie. Cieszę się małymi rzeczami na codzień. Zbieram je i przechowuję :)
Odbudowuję wiarę w siebie i czasem z zaskoczeniem odkrywam, że inni "chcą tak jak ja".
Jestem spokojna.

Pozdrawiam ciepło.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano