Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Jak pomóc przyjaciółce?

Jak pomóc przyjaciółce? 2017/12/04 12:21 #1

  • Klara
  • Klara Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
Dzień dobry,

Moja przyjaciółka związała się z alkoholikiem. W tym momencie jest osobą współuzależnioną.

Próbowałam różnych sposobów - rozmów, ciągnięcia do terapeuty, wizyty u psychiatry, prośbą i groźbą. Nic nie pomaga :(

W tej chwili prawie całkowicie się ode mnie odsunęła. Nie widujemy się. Raz na kiedyś odpisze na smsa, że "daje radę" albo "jest coraz gorzej". Chce być sama bo się "wstydzi" przede mną, że siedzi w tym jak to nazwała bagnie.

Czy jest jakiś sposób abym mogła jej pomóc? Targają mną różne myśli, często płaczę z bezsilności. Raz tłumacze sobie, że to współuzależnienie i jej postawa jest "typowa" a drugi raz zastanawiam się czy jej poprzednie zachowanie było podyktowane wyłącznie tym, żebym pożyczyła pieniądze lub zajęła się dziećmi i psem. Nie wiem co ona może czuć i myśleć. Jak jest naprawdę. Czy warto walczyć o tę przyjaźń.

Czy Wy odsuwaliście się od bliskich? Czy mogę coś zrobić żeby ją z tego wyciągnąć?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak pomóc przyjaciółce? 2017/12/04 12:35 #2

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Online
  • Moderator
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 5399
  • Otrzymane podziękowania: 7180
Czesc Klaro. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Czytajac Ciebie odnioslam wrazenie jakbys i Ty po czesci byla wspoluzalezniona .
Niestety nie mozesz wiele dla swojej przyjaciolki zrobic, Ona sama musi dorosnac do zmian.
Czy warto taka przyjazn kontynuowac? Musisz sama sobie na to pytanie odpowiedziec. Mozesz odejsc informujac, ze niestety to dla Ciebie za wiele, dla wlasnego dobra nie chcesz sie temu wszystkiemu przygladac. Niech przyjaciolka wie, ze bedziesz dla niej w momencie kiedy cos bedzie chciala zmienic.
Albo po prostu trwaj przy niej, niech ma sie chociaz komu wyplakac w ciezkich chwilach... jesli oczywiscie jestes w stanie.
Poza tym tutaj tez dochodzi kwestia dzieci. Wiesz, alkoholik roznie zachowuje sie pod wplywem alkoholu, mam nadzieje, ze nie jest agresywny, ze nie stosuje przemocy fizycznej. Bo jesli tak, to mysle, ze w tym przypadku powinnas ratowac ludzkie zycie, bez wzgledu na ryzyko utraty przyjazni, powinnas zawiadomic policje.
Mam nadzieje, ze choc troche Ci ten wpis pomoze w podjeciu decyzji. W kazdym razie witaj na forum @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marianna, Klara

Jak pomóc przyjaciółce? 2017/12/04 12:58 #3

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 352
  • Otrzymane podziękowania: 415
Trudno doradzić, skoro pomimo to że ma dość i męczy się w tym bagnie, pomimo Twoich próśb, rozmów nic z tym nie robi to niewiele możesz. Może potraktuj ją jak my swoich alko, stawiaj warunki i konsekwentnie się ich trzymaj, że pomożesz przy dziecku czy pożyczysz pieniądze, ale jeśli pójdzie po pomoc do specjalisty. Może odsunięcie od niej da jej do myślenia. A jeśli sytuacja w jej domu jest niebezpieczna dla niej albo dzieci tak jak pisze ursa zgłosić na policję. Ja bym spróbowała jej pomóc , dała szansę. A swoją drogą to ma szczęście w nieszczęściu, że ma taką przyjaciółkę. To bardzo wiele, tylko ona teraz tego nie docenia może.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Klara

Jak pomóc przyjaciółce? 2017/12/04 14:50 #4

  • Klara
  • Klara Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi.

Tak Ulu, to chyba prawda. Nie potrafię cieszyć się swoim życiem bo ciągle myślę o niej. Tęsknie za miłymi chwilami w jej towarzystwie i chciałabym, do tego wrócić. Odsunęłam się od męża i dzieci. Zaczęłam uciekać w moją pasję, i wypełniam nią mój cały wolny czas.

Chciałabym przy niej być. Wspierać ją. Ale ona tego nie chce. Z dnia na dzień się odcięła. Nie wiem czy powinnam posłuchać jej woli i również milczeć. Czy jednak "pukać" do jej świata. Nie chcę zrezygnować. Chcę dać jej poczucie, że się nie odwróciłam i jestem.

Wiem, że on zaczął ją bić, zmuszać do seksu, demolować mieszkanie i obrażać. Podobno dla dzieci jest "dobry". Ale tego nie wie nikt :\

Marianko, ja już nie mogę stawiać warunków. Ona zrobiła takie "ciach", odsunęła się i nie potrzebuje ode mnie już niczego. Wszystko robi sama i cierpi sama.


Czy uważacie, że takie odcięcie się jest typowe dla współuzależnionych?

Chciałabym wiedzieć kiedy będzie koniec, kiedy ta czara się przeleje, kiedy tej granicy ona już nie będzie umiała przesunąć i w końcu odejdzie od niego :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak pomóc przyjaciółce? 2017/12/04 15:08 #5

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Online
  • Moderator
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 5399
  • Otrzymane podziękowania: 7180
To jest na prawde bardzo ciezka sprawa. Mysle, ze powinnas powaznie przemyslec mozliwosc zgloszenia sprawy w odpowiednim miejscu, zanim nie dojdzie do tragedii.
Tak, takie odsuwanie sie od ludzi jest typowe dla wspoluzaleznionych, ale tez dla ofiar przemocy w rodzinie. Slyszy sie o roznych tragediach, bo nikt w pore nie zareagowal. Dzieci nawet jesli nie sa bite, to wierz mi, ze cierpia bardzo i bedzie to mialo ogromny wplyw na ich przyszlosc. Natomiast samej ofierze czasem trudno sie wyplatac z takiego chorego zwiazku- to dziala jak uzaleznienie.
Pomysl o tym Klaro.
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Klara

Jak pomóc przyjaciółce? 2017/12/04 15:18 #6

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4307
  • Otrzymane podziękowania: 7421
Klara napisał:
Nie potrafię cieszyć się swoim życiem bo ciągle myślę o niej. Tęsknie za miłymi chwilami w jej towarzystwie i chciałabym, do tego wrócić. Odsunęłam się od męża i dzieci. Zaczęłam uciekać w moją pasję, i wypełniam nią mój cały wolny czas.

Chciałabym przy niej być. Wspierać ją. Ale ona tego nie chce.

zastanowiło mnie to, co napisałaś powyżej, że odcięłaś się od męża i dzieci i pochłania Cię pasja. Czemu?
Czy to, że ktoś wybrał inny sposób na życie, inne rozwiązania powoduje, że Twoja rodzina jest nieważna?

Moim zdaniem póki Twoja przyjaciółka nie zechce sama pójść po pomoc, póty wszystkie sposoby na nic. Próba zamachnięcia się na alkoholika i przemocowca będzie okupiona jej walką o niego i zaprzeczaniem rzeczywistości.

Ja tak sobie myślę, że powinnaś pogadać o swoim problemie z psychologiem, bo niemożność pomocy przyjaciółce jakoś mi koliduje z tym, co robisz ze swoim życiem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak pomóc przyjaciółce? 2017/12/05 07:46 #7

  • Klara
  • Klara Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
Ulu, ja już podjęłam działania 1,5 miesiąca temu. Przyszedł dzień, że poczułam się tak bezradna i w końcu przestałam milczeć :(

Bea, nie, moja rodzina nie jest nieważna. Są ludzie, którzy przyjmują wszystko na chłodno. A są wrażliwcy, którzy nie potrafią przejść obojętnie. Jak się dostaje smsa, że kogoś pobito, powyrywano mu włosy, powyrzucano ubrania z szaf, to czasem się nie da nabrać dystansu i wrócić do swojego życia.

Jestem pod opieką specjalisty.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak pomóc przyjaciółce? 2017/12/05 08:01 #8

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 352
  • Otrzymane podziękowania: 415
Bardzo dobrze zrobiłaś idąc po pomoc do specjalisty, musisz myśleć o sobie i swojej rodzinie, to powinno być dla Ciebie najważniejsze. Skoro pisze do Ciebie takie smsy, to chyba podświadomie chce tej pomocy, może jednak zgłoszenie, choćby do dzielnicowego, może niech zrobi jakiś wywiad, bo może rzeczywiście dojść do tragedii.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak pomóc przyjaciółce? 2017/12/05 08:49 #9

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4307
  • Otrzymane podziękowania: 7421
Klara napisał:
. Jak się dostaje smsa, że kogoś pobito, powyrywano mu włosy, powyrzucano ubrania z szaf, to czasem się nie da nabrać dystansu i wrócić do swojego życia.

.

choć to zabrzmi trywialnie - nie przeżyjesz życia za przyjaciółkę. Nie chodzi o to, czy ktoś jest wrażliwy czy nie na krzywdę innych. Ci inni też muszą być wrażliwi na swoją krzywdę.
I to Twoja przyjaciółka sama z siebie musi chcieć zmiany. Być może jej współuzależnienie jest bardzo poważne, ale mimo to - to od niej musi wyjść chęć zmiany swojego życia.
Twoje próby mogą przynieść skutki i dobre i złe.
Oczywiście nie chcę przez to napisać, że wystarczy być biernym obserwatorem, ale bez czynnego sprzeciwu przyjaciółki nie ma szansy powodzenia.
Ostatnio zmieniany: 2017/12/05 08:49 przez Bea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.