Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: brat alkoholik

brat alkoholik 2017/12/03 20:37 #1

  • nika_05
  • nika_05 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
Potrzebuję kopa w dupę by się zebrać na odwagę i zgłosić go do gminy, nie nawidzę go, mógłby dla mnie nie żyć, ale żyje niestety, a to jest jedyne co mogę zrobić ale cały czas tchórze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

brat alkoholik 2017/12/03 20:42 #2

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1353
  • Otrzymane podziękowania: 2238
Witaj Nika. Nienawiść to bardzo silne uczucie. Co Cie powstrzymuje przed zgłoszeniem go do gminy?
Krzysztof - trzeźwiejący alkoholik i współuzależniony
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

brat alkoholik 2017/12/03 20:52 #3

  • nika_05
  • nika_05 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
Gdy widzę go pijanego to jestem w 100% pewna tego co mam zrobić,ale już dzień później moja odwaga maleje i rezygnuje. Mama unika problemu, stara się go nie widzieć, wstydzi się że ktoś się dowie. Dlatego wiem że jeśli ja tego nie zrobię to problem będzie trwał, a mi ciągle brak odwagi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

brat alkoholik 2017/12/03 20:52 #4

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 10251
  • Otrzymane podziękowania: 12871
Witaj :czesc:
Według mnie to nie jest nienawiść. Mój brat też jest alkoholikiem, ale nie uważam, abym kiedykolwiek go nienawidziła, wścieka byłam nie raz, nerwy wielkie, że jak mógł nam to czy tamto zrobić, pozwalałyśmy mu na te działania, pomagałyśmy w piciu. Z perspektywy czasu i faktu, że jestem sama niepijącą alkoholiczką inaczej odbieram jego zachowania, przy czym wiem, że można inaczej, że jest pomoc, że można inaczej żyć, jednakże są tacy, którzy nie potrafią, nie wiedzą, nie chcą wiedzieć, nie dopuszczają do siebie pewnych faktów i umierają. Alkoholik pijąc niszczy siebie i najbardziej najbliższe mu osoby. Abyś wiedziała, że wszystko możliwe uczyniłaś to zgłosić możesz, więcej i tak nie możesz. W sumie to nie jestem za przymusowym leczeniem, ale może jednak to coś zmieni, nadziei bym sobie jednak nie robiła. Samemu ma chcieć skończyć z alkoholem, przymus tutaj to nie ta droga, niemniej możliwością jest. Może być też wiele agresji i złości ze strony brata, też rozumiem, jednak nie przejmować się i nie bać się. Masz prawo do spokojnego życia, do własnego życia, a nie życia jego wyczynami, konsekwencji w działaniu życzę.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

brat alkoholik 2017/12/03 20:59 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13951
  • Otrzymane podziękowania: 16062
Witaj :czesc:
Nienawiśc jest paskudnym uczuciem, może wyrządzić wiele szkód.
Myślę, że po prostu jesteś zła na siebie, że wiesz co robić a nie robisz.
Czas ruszyć z miejsca, poczuć się spełnionym i życ ze świadomością, że zrobiłaś coś co może pomóc.
Odwagi życze %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): pk77

brat alkoholik 2017/12/03 21:00 #6

  • nika_05
  • nika_05 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
On jest już na takim etapie że sam nigdy nie skończy pić, jak każdy alkoholik twierdzi że nim nie jest. Tutaj jedynie przymus może mu otworzyć oczy. Co do nienawiści, to nawet gdy zdarza mu się być trzeźwym to ta nienawiść do niego dalej jest i będzie zawsze, jest moim bratem niestety, wolałabym by go nie było.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

brat alkoholik 2017/12/03 21:07 #7

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 10251
  • Otrzymane podziękowania: 12871
O siebie tylko Ty zadbać możesz i jak możesz to zmiany wskazane. Ja nikomu nie życzę, że lepiej, aby go nie było na tym świecie.
Jesteś pełna żalu, rozgoryczenia i pretensji, ale z takim podejściem to może i dla Ciebie pomoc jest wskazana, może wizyta u psychologa.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

brat alkoholik 2017/12/03 21:13 #8

  • nika_05
  • nika_05 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
Moj żal wynika z tego że wiecznie nawet jak nie pił, niszczył wszystko i wszystkich, nigdy nie szanował i nie szanuje innych, każdy jest dla niego śmieciem który ma robić to co jemu się podoba, to typ który uważa się za Boga, a tak naprawdę jest nikim. A ja mimo to mam zbyt mało odwagi by chociaż go do gminy zgłosić, więc pretensję mogę mieć tylko do samej siebie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

brat alkoholik 2017/12/03 21:21 #9

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1353
  • Otrzymane podziękowania: 2238
Tym bardziej zatroszcz się o siebie. Z tego co piszesz, to masz doczynienia z przemoca psychiczną a z tym trzeba zrobić porządek. Tez mam braci, obydwaj sa uzależnieni. Kocham ich, ale zadbałem o siebie. Tak długo, jak długo oni sami nie zechcą zmienić swojego życia, ja nie jestem w stanie nic zrobić.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

brat alkoholik 2017/12/03 21:28 #10

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13951
  • Otrzymane podziękowania: 16062
Nika...........nienawiść, złość, bunt, gniew są złymi doradcami w działaniu.
Źle wpływają również na Twoją psychike i zachowania.
Brat dla Was będzie katem dotąd, dokąd będziecie mu na to pozwalać. Pozwalacie więc on to bierze.
Dlatego jak wyżej napisałam...jesteś zła na siebie bo dopuszczasz do takich sytuacji.
Nie słuchaj Mamy. Czujesz potrzebę pójścia do Komisji to idź, zacznij działać ale nie obiecuj sobie nic, byś potem nie czuła znów złości, rozczarowania.
Załatw to, zgłoś i czekaj. Na razie tylko tyle i aż tyle.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.