Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Moja historia - Dżasta

Moja historia - Dżasta 2017/09/29 14:09 #176

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
Cześć Kochani
U mnie jakoś leci, jakoś się trzymam. Wróciłam do pracy ale wezmę pare zabiegów fizjoterapii zeby szybciej stanać na nogi. Czasami troche pobolewa ale nie jest źle. Niestety powrót do pracy nie był miły. Pierwszy dzień jeszcze ok, ale wczoraj już zaczęły się schody. Powiedziano mi, że mam napisać: ból plecow nie był wywolany moja praca i nie ma z nią związku itd. Ja powiedzialam, że nie napiszę czegos czego nie wiem, a napisze tylko tak jak bylo i prawde. No i potem zaczęły sie wzywania do szefostwa, domysły, że nie jestem zdolna do pracy choć lekarz napisał w zaswiadczeniu że jestem. Sugerowanie że powinnam miec lzejsza prace, a oni takiej niby nie mają...itd. Na razie przesuneli mnie na inny dział na tydzień. Bardzo mi przykro jakos...Bylam jednym z lepszych pracownikow, niczego nie zawalilam, mialam propozycje pracy jako kierownik a teraz...papa bo może mam coś z plecami...wiec jestem troche juz niepotrzebna...I jeszcze plotki ze moze symulowałam by ich posadzic o utrate zdrowia i odszkodowanie, jak zrobila kiedys jedna z bylych pracownic. To mi już rece opadły. Co dalej zrobia ze mna to ja nie wiem:(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood, Dahud, elzunia engelmohr

Moja historia - Dżasta 2017/09/29 18:41 #177

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
Jestem po krotkiej przerwie a w zasadzie drzemce 3aa Rano obudziłam sie, trochę ciemno jeszcze i czekałam na budzik 6:30. Leże...i leże...czemu nie dzwoni :-? W końcu biore tel.do reki a tam 4:18 bnggfgbfb i już nie zasnełam bo myślenie mi się właczyło na temat pracy...co oni znów wykombinują i co robić by dali mi spokój. Ale teraz po odpoczynku, uznałam że nie mam na to wpływu bo zrobiłam wszystko co mogłam i najlepiej jak potrafiłam. Jeśli będą mnie chcieli zwolnić, to poproszę o uzasadnienie zgodne z prawdą na piśmie i pojdę z tym do urzędu albo prawnika i już. Ja nie jestem winna temu że byłam chora do jasnej anielki, ani tego nie chciałam bo żadna przyjemność cierpieć, zamartwiać sie i gnić 2 tygodnie w łóżku. Już nie wspomne że dostałam kasę tylko za 1 dzień chorobowego. Może za tydzień dojdzie reszta, a wszystkie wizyty u lekarza i leki płatne. Ja tu wyjścia nie miałam, Siła Wyższa. A oni niech robią co chcą! Zeby mnie kroili i solili żadnych kłamstw napisanych przez nich im nie podpisze ^#(^ Wiem, że dbają tylko o swój interes, a moje plecy mają gdzieś, ale to ich problem. Ja myślę o sobie bo to moje zdrowie i zycie i jak sama nie zadbam to nikt tego za mnie nie zrobi. Moj - czy ex raczej (nie wiem nawet już jak go nazywac) nie dzwoni, nie pisze, a ja ani myśle. Generalnie zero kontaktu od miesiąca. Jestem trochę bardziej spokojna, troche wiecej pozytywów widzę, malutkich ale dobre i to aypererew Wczoraj gadałam z koleżanka, ktora zna cała sprawe i łzy jej poszły...powiedziała ze posypało mi sie wszystko co możliwe i to na raz. A ja sie uśmiechnełam i mówię że to znaczy że nie może być już gorzej bnggfgbfb I że sama zaczynam się bać, że mi coś się w głowe stało bo to już tak tragiczne że aż śmieszne bnggfgbfb bnggfgbfb bnggfgbfb Niebawem wiem, że nastroj mi się zmieni bo mam duuuzo spraw i trzeba zaczać działać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Bea, Yarood, Dahud, Angora

Moja historia - Dżasta 2017/09/30 12:40 #178

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
Czesc kochani :)
Dzis wstalam rano bo mialam wizyte u kosmetyczki. W styczniu, kilka tygodni po wyrowadzce ...mialam chyba zalamanie nerowe, albo z niego wychodzilam...no i tak zaszalalam ze wykupilam sobie pakiet 6 zabiegow...drozszych niz moj stary samochod bnggfgbfb A ze platnosc z gory za wszystkie razem wychodzila 3 razy taniej no to przecież przyoszczedzilam... 3aa Perwszy raz w swoim zyciu zrobilam sobie tak drogi prezent, ktory poprawil mi psychiczne samopoczucie, bo pozbylam sie kompleksu ktory mnie zrzeral od srodka przez lata i przeszkadzal w zyciu x_x
Wychodzac wtedy z gabinetu z duzo mniejsza kwota na karcie mialam wrazenie, ze oszalalam bnggfgbfb
Ale na dobre mi wyszlo bo efekt jest, a dzis mialam ostatni zabieg. Czas pokaże co i jak bedzie z tym sie dzialo, jak bedzie trzeba to moze jeszcze 1 lub 2 dobiore. Na razie sie wstrzymuje, bo choroba pomieszala mi szyki, a zdrowie wazniejsze teraz. Dowiedzialam sie przy okazji od mojej kosmetyczki, kto jest the best specjalista fizjoterapii w okolicy. Mialam juz 2 adresy od znajomych, ale ten numer mam od ze tak powiem tubylca ktory ma wieksza wiedze niz my obcjokrajowcy. Gość ponoc robi cuda, jest starszy z ogromnym doswiadczeniem. Dzieki niemu ludzie schodzili z wozkow inwalidzkich, choc lekarze zapewniali że chodzic nigdy nie beda... Wiec wrocilam podbudowana i zaraz bede dzwonic do niego. Po zabiegu mialam plan jechac pod inny adres, ale po jej namowach zmienilam zdanie :-BD I znow mam wrazenie że Bozia postawil mi na drodze takiego nowego Aniołka co pomogł mi bardziej niż sądzi :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Isabell, chris661211, Dahud, elzunia engelmohr

Moja historia - Dżasta 2017/10/01 15:31 #179

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
Witam Wszystkich :grin:
Dzień pochmurny ale spokojny.Byłam w Kosciółku na polskiej Mszy. Jakoś dziś tego potrzebowałam. Dawniej chodziłam częsciej, potem rzadko, teraz czasami. W domu modle sie codziennnie, raz dłużej raz krocej. Ale dziś tego potrzebowałam bardzo. Potem male zakupki bo lodowka troche pusta 3aa I chyba chwila odpoczynku mi potzrebna bo coś mi plecki o sobie przypominają x_x Kurcze tak bym chciala już zaczac ta fizjoterapie...coś z tym robic bo okropnie mnie to ogranicza we wszystkim. Coś fajnego dla siebie zrobic...juz pomysl jest jakis a za chwile....może lepiej jeszcze sie wstrzymam, bo sie przesile a potem kilka godzin bólu. Nic nad zdrowie!!! Wczoraj Dahud mnie zainspirowała i obejrzałam "Dirty Dancing" :-BD To jeden z moich ulubionych filmow...w sumie z dziecinstwa. Byl w kinach gdy ja spedzalam pierwsze i ostatnie prawdziwe wakacje z rodzicami i siostrami nad polskim morzem bnggfgbfb To było chyba w 1989...zaczynałam podstawowke buahaha O matko...lepiej może tego nie pisać bo to mi przypomina babcine opowieści buahaha Ale wtedy nie moglam pojsc na ten film...bo mialam ograniczenie wiekowe ^^) Obejrzalam trochę pozniej na kasecie video, ale kilka razy do niego wracalam. W nim jest cząstka mojej historii, uczucia, wspomnienia...wiec troche mnie uwrażliwil wczoraj, tak sentymentalnie na mnie wpłynał. Hmmm Dzieki Dahud za ten pomysł :ymhug:
Ostatnio zmieniany: 2017/10/01 15:34 przez Hogata9.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood, Dahud

pomagac czy nie...okazywac milosc czy nie 2017/10/01 18:37 #180

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
Dla mnie ten film jest zawsze motywacja do wiary ze dobro istnieje. Ze przyjazn istnieje. Ze warto trwac prz swoich idealach....a do tego super obsada :muza: No i jakos tak dobrze na mnie wplywa, nie wiem czemu, ale dziala uspokajajaco...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9

Moja historia - Dżasta 2017/10/01 19:36 #181

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
U mnie w serduszku zaczyna sie coś martwo robic... Ból mniejszy, nadzieja prawie umarła... Skupiam się na sobie. Hmmm Może to koniec historii z moim A. Nie wiem...może juz nie z moim. Mam teraz 3 marzenia: koniec bolu plecow, zachować prace (badz wygrac w totka to nie musze :muza: ) i znaleźć spokojny kąt dla siebie z dobrymi ludzmi. To chyba nie aż tak wiele...
Dobranoc wszystkim :ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Bea, Isabell, Dahud, elzunia engelmohr

pomagac czy nie...okazywac milosc czy nie 2017/10/01 19:45 #182

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
Hogatko, chciec to moc...Ja w to wierze i wiem, ze wszystko bedzie u ciebie dobrze. A jak nie...to przyjdzie walec i wyrowna ^^) i tez bedzie dobrze. Dbaj o siebie, zdrowie, to podstawa, juz sie o tym przekonalas. A reszta pomalutku ,,sama'' sie zalatwi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Isabell, Hogata9

pomagac czy nie...okazywac milosc czy nie 2017/10/01 21:56 #183

  • Isabell
  • Isabell Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Każdy ma swoje okno, przez które spogląda na świat
  • Posty: 4180
  • Otrzymane podziękowania: 6669
@};-
"Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" /Desiderata/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9

Moja historia - Dżasta 2017/10/02 19:35 #184

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
Cześć Wszystkim
Czuje sie jak myszka wyscigówka albo coś podobnego. Ciężki dzień...bardzo. Na nowym dziale dziwnie, nic nie umiałam...wszystko mi pokazywali, bo nigdy tam nie pracowałam. Choc w zakładzie 6 rok, to czułam sie jak NOWA. Mam zakaz wiekszości prac, postawili mnie jak słup w 1 miejscu i to pod kamerami. Jak w reality show!!! No ale zmęczyłam jakoś. Jutro ktoś przychodzi w sprawie sprzedaży mieszkania, nie wiem czy kupiec czy pośrednik, ale po pracy musiałam trochę ogarnąć. Jeszcze zakupy i telefon do fizjoterapeuty. Dał mi termin na za tydzień o 10. Zgodziłam się, choć bez entuzjazmu bo moja menagerka bardzo mi miesza zmiany ostatnio i nie wiem czy bede na rano pracowac czy na popoludniowa zmianę. Po chwili ten fizjoterapeuta oddzwania i mówi, że jutro o 16 ktoś odwołał, a ja kończe pracę 15:30 aypererew To jest w następnym miasteczku, ale autem chyba w 15 min dojadę, tylko muszę jeszcze w pracy się przebrac w jakieś dresy i pędem na fizjo aypererew
Aż myślę, że to zbyt piękne...tak mi się fuksło :-BD Dzis jestem na nogach od 5:45, a muszę jeszcze cos do ubrania spakować i jedzenie do pracy przygotować a potem lulu bo pobódka znów tak wcześnie rano. Powiem szczerze, że nie mam czasu za bardzo o NIM myśleć, i czuję że to koniec...bo coraz mniej tęsknie, i mam jakieś "przebłyski" że to sie nie uda już posklejać, że za dużo tego...że za bardzo się boję...
Dobranoc :ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Isabell, elzunia engelmohr

pomagac czy nie...okazywac milosc czy nie 2017/10/02 20:49 #185

  • Isabell
  • Isabell Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Każdy ma swoje okno, przez które spogląda na świat
  • Posty: 4180
  • Otrzymane podziękowania: 6669
To nie fuks. To wszechświat stara Ci się pomóc bo sama robisz dla siebie co możesz.
Buziak i dobranoc )) :ymhug:
"Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" /Desiderata/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, elzunia engelmohr

Moja historia - Dżasta 2017/10/03 17:38 #186

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
Kochani moi :-BD :-BD aypererew aypererew
Chcieliście optymistycznie???? No to macie bnggfgbfb bnggfgbfb
Nie wiem od czego mam zacząć...Nie wiem co dalej. Ehhh Mam nowe życie! Nowy kregosłup, chciałabym aż krzczeć, a płacze ze szczęścia. Dzwonilam, pisałam do wszystkich chyba z tą wiadomościa aypererew
Muszę ochłonąć bo to CUD!
No dobra...więc to tak :grin: Bylam u tego fizjo. Anioł nie człowiek. Przez 40 min wywijał mna na lewo i prawo. Kręgosłup aż chrupał, słyszałam trzaski. I masował plecy, i usiskał. Problem nie był tylko w moim krzyżu. Był w 3 miejscach w kregosłupie i obojczyku. Mówil ze to raczej nie dysk, że moj cały kregosłup był pokrzywiony, i mięśnie tak napięte chcąc potrzymać sylwetkę ciała, że byly jak z drewna. Pytał czy mam bóle głowy i stany depresyjne bo to też od kregosłupa. Pytal czy jestem po wypadku samochodowym bo tak to wyglada. Mam iść jeszcze raz lub dwa. I cwiczenia w domu. Dziś euforia, potem zmeczenie i dobry sen, tak mowił. Jutro ból i tabletki. A pojutrze mogę płakać z byle powodu. Zobaczymy jak bedzie. Siedzę i piszę i placze bo nie wiem co sie stalo... Starszy człowiek, siły miał za 3-ch. Na koniec ja się rozpłakałam bo tak wszystko puściło, a on mnie tak przytulił jak nikt nigdy...Jak ojciec i mówi: wszystko bedzie dobrze... Moj kolejny Anioł!!! Nie mam już nawet sił żeby to opisać. Tyle skrajnych emocji...Jestem już bardzo zmęczona... Ten post piszę już ponad pół godziny. I teraz odchodzą mi wszystkie siły. Muszę odpocząć. Całuję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Bea, Isabell, Yarood, Dahud, elzunia engelmohr, Tomoe

pomagac czy nie...okazywac milosc czy nie 2017/10/03 21:22 #187

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4232
  • Otrzymane podziękowania: 7308
gdzie ten Anioł?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Isabell

Moja historia - Dżasta 2017/10/04 17:09 #188

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
Ja Aniolkami moimi nazywam obcych ludzi, którzy okazują i serce i pomoc w chwili gdy tego bardzo potrzebuje. Czasami zjawiają sie znikad...w najmniej przeze mnie oczekiwanym momencie. Miałam telefony do kilku "rozreklamowanych" fizjoterapeutów, ktorzy w 15 min pokazują ćwiczenia i rób sobie w domu. Traktują człowieka nie jak pacjenta a raczej klienta. Numer do tego fizjoterapeuty dostałam przypadkiem i w sumie w ostatniej chwili. On mieszka na małej wiosce, działa tam od 30 lat, cierpliwi i wrażliwy na ból drugiego człowieka, słucha i pracuje póki nie uzna że "na dziś wystarczy". Jak otworzył drzwi, to jakaś dobra energia w nim była... Ja niezbyt przepadam za lekarzami, wizytami itp. Ogarnia mnie strach x_x A tam czułam, że dostane pomoc. Nie umiem tego wyjaśnić. Widać że to człowiek z powołaniem, i ćwiczył ze mną, i ustawiał mi kręgi, i robił masaż, i naciskał w kilkudziesięciu chyba punkach poszukując źródła bólu. Dziś boli wszystko, ale uprzedzał że tak będzie. Jakoś dałam radę w pracy, więc nie jest źle. Właśnie gotuje rosołek i pije herbatkę z imbirem, miodem i cytrynką bo w pracy epidemia grypy, a tego mi już nie trzeba, więc działam za wczasu :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja historia - Dżasta 2017/10/04 17:10 #189

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
bea34 napiszę na priv ^^)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bea

Moja historia - Dżasta 2017/10/04 18:22 #190

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
No i troszkę mniej radośnie...Ale chciałabym coś wyrzucić z siebie. Padło na Was x_x
Tak zwyczajnie i po ludzku mi przykro. Raczej A. wie o mojej chorobie, bo u mnie w pracy są jego znajomi a aż huczy, wrze wrecz o moich plecach i o tym co firma dalej ze mną zrobi. Ja nie chcę jego litości, ani pomocy żadnej. Dam sobie rade, zadbam o siebie najlepiej jak potrafie. Tak po ludzku mi przykro że ktoś z kim byłam, żyłam przez kilka lat nie napiszę kilku słow: jak się czujesz, czy potrzebujesz pomocy. Tylko tyle. Moze bym nawet nie odpisała...nie wiem. Poprostu po ludzku boli...że tak wszystko jedno mu...gumka i wymazana kobieta z pamięci. Tym bardziej że za granicą jest się troche bezradnym...bez rodziny i bliskich. Myśle że te moje uczucia są spowodowane tym, że znów śnił mi sie dziś w nocy. Po ch...lere te sny :ojej: Przyszedł tak odświętnie ubrany, taki radosny i mówi że zrobił zaproszenia na nasz ślub :wmur: A ja pytam czy oszalał??? Na jaki ślub??? Że my juz nie jesteśmy razem! A on jakby mnie nie słyszał adresował jakies pakunki, adresy na wszystkie strony świata...myślę co to jest??!!
I chyba stąd te moje emocje. Wiem, to głupie, bez komentarza... Tak po ludzku mi dziś przykro...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, elzunia engelmohr

Moja historia - Dżasta 2017/10/04 18:35 #191

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 1138
  • Otrzymane podziękowania: 1965
Nic nie jest głupie. Nawet ten sen nie jest głupi.
Kiedy piłem a żona podejmowała kroki - do wyprowadzenia się z domu włącznie- , żebym przestał pić robiłem wszystko aby pokazać wszem i wobec, że beze mnie i tak i tak nie da rady, więc szybko wróci naruszona. W gruncie rzeczy panicznie bałem się samotności ale trzeba było pokazać, że jestem twardy.
Nie jestem psychologiem, nie jestem kobietą i oczywiście nie jestem Tobą, mam wrażenie jednak, że ten sen to wyraz skrywanego żalu z niespełnionych marzeń a także tego, że wciąż go kochasz i masz nadzieję.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9, elzunia engelmohr

Moja historia - Dżasta 2017/10/04 19:12 #192

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1375
  • Otrzymane podziękowania: 1129
Hogata9 napisał:
bea34 napiszę na priv ^^)
To pisz bo Teraz to juz ludzie beda di irlandi helikopterami latac do znachora bnggfgbfb bnggfgbfb
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9

Moja historia - Dżasta 2017/10/04 19:16 #193

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
chris661211 Dzięki za twoja opinie i że się dzielisz ze mną swoimi przeżyciami. Nie wiem...to jakieś glupie. Bo jak dzwoni telefon, to pierwsza myśl: mam nadzieję że to nie ON. Nie chce z nim gadac, z pracy wracam inna drogą bo nie chce go zobaczyć przypadkiem. Wczoraj ta fizjoterapia i bol i wszystko, skupiona na sobie do max swoich możliwości...a tu taki sen. Nie ma tragedii...nie jestem tak przybita i rozżalona jak jeszcze 2 tygodnie temu to była jakas czarna rozpacz chwilami. Jest dużo lepiej. Tak po ludzku...tak jakby mama, siostra czy brat nie przyslali sms na swieta albo nie zapytali o zdrowie wiedzac że bliski jest chory. Tak po ludzku. To mialam na myśli, ale dzieki że mi to wytłumaczyleś z twojego punktu widzenia. Nadzieja...hmm Nie potrafie dziś powiedzieć że ja mam. Myśle, że większą mam nadzieję...albo wiare raczej w to, że Top Model zostanę przy moim 160 cm w kapeluszu niż na to że on przestanie pić i bedzie chciał sie leczyc. Bez tego to dla mnie...jak wchodzenie do bagna z nadzieją że się w nim umyje. Przepraszam za porównanie. Coraz rzadziej o nim myśle. Jeszcze jakis czas temu mialam go w głowie 24/h, a teraz dużo mniej...jakos teraz tak naszło x_x
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Isabell, Dahud, elzunia engelmohr

pomagac czy nie...okazywac milosc czy nie 2017/10/05 05:24 #194

  • Isabell
  • Isabell Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Każdy ma swoje okno, przez które spogląda na świat
  • Posty: 4180
  • Otrzymane podziękowania: 6669
Witaj :ymhug:
Mam nadzieję że lepiej síę dzisiaj czujesz. Ja w wirze pracy jednej i drugiej a w piatek trzeciej. Październik síę zaczął i docieram síę do nowych okoliczności ale jest fajnie ))
Chętnie bym pożyczyła od Ciebie takiego anioła :lol:
Pozdrawiam ciepło ))
"Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" /Desiderata/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9

Moja historia - Dżasta 2017/10/05 15:50 #195

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
Isabell jeśli trzeba to pożycze ^^) Oddać nie mogę bo go potrzebuję jeszcze troszkę :-BD Samopoczucie dziś lepsze :-BD Albo ten sen mnie wczoraj rozwalił emocjonalnie, albo mój Anioł niechcący bnggfgbfb Uprzedzał, że 2 dni po zabiegu mogę płakać z byle powodu...ale może to u mnie już wczoraj przyszło. Bo dziś nic takiego nie odczuwam. Więc być może reakcje zachodzą u mnie ciut szybciej 3aa Dziś miałam kolejną rozmowe z szefostwem na temat mojego kręgosłupa. Poinformowałam, że chodzę do fizjo i jest lepiej, więc w przyszłym tygodniu wracam na swój dział. Ufff. Jeden taki nowy kolega "figo fago" taki... coś mamrotał pod nosem, że ja sobie lekka pracę robię a on musi zasuwac. Epitety niezbyt miłe padły, ale został sprowadzony na ziemie przez innego kolegę a ja zagryzłam zęby. Choć nie wykluczam że kiedyś mu "wytłumaczę" jak po kilku latach ciężkiej pracy, padły mi plecy i w ramach rekompensaty dostałam na 5 dni lżejsze zajęcie :( I zero płatności za czas chorobowego od pracodawcy... Przepraszam z góry męską część uczestników forum, ale Ci młodzi Panowie są... Jeszcze nie dawno można było trafić na gentelmenów, ale dzisiejsza starsza młodzież, patrzą jak kobieta dźwiga ciężary, i zastanawia się: da radę czy nie :-? Wiem, nie wszyscy, ale niestety w pracy takie zachowania mam na porządku dziennym ostatnio... Ja to już chyba będę sama, bo nie dam rady się już z kimś związać... Bynajmniej nie umiem sobie tego wyobrazić x_x
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood, Dahud

pomagac czy nie...okazywac milosc czy nie 2017/10/06 06:03 #196

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
Nigdy nie mow nigdy, Hogatko 3aa
Ciesze sie, ze z twoimi pleckami juz lepiej. A co do pracy..niedlugo ja zmienisz, a mlody ,,mezczyzna'' dowie sie wszystkiego w swoim czasie...jak mu kregoslup siadzie ^^) Pamietaj ze, karma wraca. :grin: Milego dzionka :-*
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9

Moja historia - Dżasta 2017/10/07 18:17 #197

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
Czesc Kochani
Mialam dzis jechac na alanon, ale wczoraj dali mi troche popalic w pracy. Bol w krzyzu ustepuje, prawie nic nie czuje. Ale w czesci piersiowej i w okolicy obojczyka...to co było ustawiane, znow zaczelo bolec. Dzis nastawilam budzik z nadzieja ze pojade, ale rano zrezygnowalam. Nie chcialam sie "doprawić". Zeby spotkania byly blizej.., Mi dojazd i spotkanie zajmuje 6 godzin z tego prawie 5 km spareru x_x Ale moze w przyszlym tygodniu bedzie lepiej. Dzis myslalam o A. Lezalam z kompresem na plecach...odpoczywalam i myslalam. Nie z taka tesknota jak wczesniej...Bardziej obiektywnie...realistycznie. I tak np. co zrobie jak spotkam go na ulicy? Powiem: Cześć i przejde obojętnie? Zapomne? Kim on jest tak naprawde? Ostatni raz widzialam go w ostatni tydzien sierpnia gdy bylam go zawiezc na AA. Jeszcze 2 dni pozniej rozmawialam z nim przez telefon. Od tamtej pory cisza z obu stron. Jest październik... Tyle bolu i cierpienia bylo...i fizycznego i psychicznego. Dzis pomyslalam, że skopro z plecami sie uporalam, i do pracy wrocilam to czas zrobic kolejny krok...zaczac szukac pokoju bo zostalo 1,5 miesiaca do wyprowadzki. Mysle...i mysle. W koncu stwierdzilam że wlacze film...Zrelaksuje sie jeszcze przez weekend. A tu wiadomosc na viber. Myślalam ze dostane zawalu: a to moj A. Przypomniał sobie...Czesc co u Ciebie? Na tyle sie wysilil. Ogarneła mnie...złość i żal. Po tym co przeszlam...Tak sobie napisał. Nie odpisalam nic. Bo i co? Ok u mnie wszystko? Extra jest? Leże z lodem na plecach żeby sie podniesc do pracy w poniedzialek? Nie odpisalam. Chcialam się Wam wyżalić...Pisze do Was a tu kolejna wiadomosc: Bardzo tęsknię za Tobą. I wiecie co...Ide do wanny. Nie chce nawet tego czytac. Nie odpisuję...nie mam siły. Czego On znów chce?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia - Dżasta 2017/10/07 18:29 #198

  • elzunia engelmohr
  • elzunia engelmohr Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 390
  • Otrzymane podziękowania: 519
Witaj Hogatko9:) dowiesz sie czego chce, jak z nim pogadasz. Jesli podswiadomosc mowi nie, nie zblizaj sie do tego "plastra miodu" odpusc.
Zycze wlasciwej reakcji, wieczor jest dlugi.

Szmat drogi masz do AA, rzuc sie na obczyzniane AA w kazdym miescie jest ich przynajmniej kilka.
Kuruj sie i wracaj szybciutko do zdrowia.

W jakich okolicach mieszkasz, jesli to nie tajemnica.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9

Moja historia - Dżasta 2017/10/07 19:01 #199

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
elzunia engelmohr napisał:
dowiesz sie czego chce, jak z nim pogadasz. Jesli podswiadomosc mowi nie, nie zblizaj sie do tego "plastra miodu" odpusc.
Zycze wlasciwej reakcji, wieczor jest dlugi.
elzunia ja zagranica mieszkam i do alanon jest daleko, bo chodze na takie w jezyku polskim. Wiele takich grup nie ma... Ale tam sie lepiej odnajduje.
Wiecie jak ja to widzę...Jest sobota. Brat go na impreze ciagnie, mineło sporo czasu. Popił przez 1,5 miesiaca ale na wiecej nie ma siły. Trzeba zrobic sobie przerwe. "Hmmmm Czy mam u niej szanse jeszcze? Za długo ona milczy, nie złamała się...trzeba o sobie przypomnieć. Może przyjedzie dziś na noc..przecież tak mnie kocha...a ja taki dzis samotny"
Tak ja to widzę kochani x_x Mam ochote napisac to co mylśle...zapytac gdzie byl jak nie moglam wstac z łożka przez 2 tygodnie?! Gdzie był jak znajomi robili zakupy?! Gdzie był jak potrzebowałam ja wsparcia ten jeden jedyny raz?! Zapewne wie o chorobie i problemach w pracy, bo w moim zakladzie pracuje wielu jego znajomych, a zaklad az huczy co z moimi plecami. Afera stulecia :ojej: Ale ja go nie informowalam o niczym. Mial ten SWOJ czas gdzie wszystko ma gdzies. I nie pisze teraz nic...nie mam sily odpisywać...Jest mi wszystko jedno, mam gdzieś że teskni!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja historia - Dżasta 2017/10/07 19:08 #200

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 401
  • Otrzymane podziękowania: 556
Nie chcę być brutalna, ale myślę, że on nie tęskni.
On po prostu sprawdza, czy jeszcze na ciebie działa, czy na niego jeszcze reagujesz i jak.
Uważaj, bo każda twoja reakcja będzie dla niego powodem do satysfakcji, że jeszcze ma na ciebie wpływ.
Nie graj w jego grę w charakterze pionka.
Nie pchaj tego, co się samo toczy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9, elzunia engelmohr

pomagac czy nie...okazywac milosc czy nie 2017/10/07 19:29 #201

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4232
  • Otrzymane podziękowania: 7308
To typowe zachowanie. Długo nic i nagle SMS tez nic nie znaczący, a jednak obecny.
Mój były mąż długo mnie tym jeszcze raził zanim się nie oderwałam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9, elzunia engelmohr

pomagac czy nie...okazywac milosc czy nie 2017/10/07 19:44 #202

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 401
  • Otrzymane podziękowania: 556
Hogato, ja mam pytanie o twoje bóle pleców.
Czy stwierdzono jaka jest ich przyczyna fizyczna? Co ci zdiagnozowano? Jakoś nie doczytałam, co ci konkretnie jest.
Pytam o to, bo ja po wyjściu z kilkuletniego toksycznego związku leczyłam się neurologicznie. To było jakieś sześć, siedem lat temu chyba. Miałam zawroty głowy i zaburzenia równowagi niewiadomego pochodzenia. Przeszłam wiele badań, prześwietleń, analiz, łącznie z badaniem błędnika i rezonansem magnetycznym głowy, bo było nawet podejrzenie guza mózgu. Brałam leki, nie chodziłam do pracy, bolały mnie plecy, miałam objawy niedotlenienia mózgu...
Aż razu pewnego pojechałam do swojego terapeuty od syndromu DDA, którego nie widziałam około roku, opowiedziałam mu o rozstaniu, o swoich dolegliwościach po tym rozstaniu, a on mi powiedział krótko, jednym słowem: "Somatyzujesz".
Mój terapeuta znał się na psychosomatyce, więc szybko mi uświadomił, co mi jest.

Tak się zastanawiam czy te twoje bóle kręgosłupa i pleców nie mają przypadkiem podłoża psychicznego, czy i ty nie somatyzujesz.
W końcu - podobnie jak ja - bardzo długo funkcjonowałaś w warunkach chronicznego stresu, a teraz ten stres ci "puszcza"... To może się objawiać w ciele.
Nie pchaj tego, co się samo toczy...
Ostatnio zmieniany: 2017/10/07 19:48 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, martasa, Hogata9, elzunia engelmohr

pomagac czy nie...okazywac milosc czy nie 2017/10/07 19:58 #203

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Ja nie chce odpisywac...nie rozumiem...nie chce w nic sie bawic. Jedno slowo nasuwa mi sie ale brzydkie wiec nie napisze go x_x
Jesli chodzi o plecy...tez tak myslalam, że to z nerwow. Zawsze po jakis akcjach z nim...to wypadaly bardziej wlosy, to spadek odpornosci...wiecznie problemy ze zdrowiem. Lekarz mowil ze MOZE dysk troche, ale poszlam do fizjoterapeuty. Tylko on taki w kilku dziedzinach wyspecjalizowany bo robil ze mna rozne rzeczy...od masażu po nastawianie kregów. Mnie bolalo w krzyzu...szło to na posladek i czasami w noge i klinowalo mi ruchy. W kregach szyjnych coś ustawil i ciut ponizej łopatek, troszke cos tez w obojczyku. Mówił, ze kregosłup był przestawiony, a bol w krzyzu pojawil sie przez to ze był nacisk na dolna część bo gora nie pracowala prawidlowo. Że mięsnie chcac utrzymac sylwetke tez były mocno napiete. Skutek tego taki, ze dolne 3 kregi...jakby byly zrośniete, bo taki byl na nie nacisk i uciskalo coś tez na nerw. Tak on mi to tlumaczyl. Ja mam dosc prace ciężką, całe zycie zreszta...A ostatni czas to juz wogole. Ale nie wiem kiedy to wszystko tak mi siadlo. Pytał czy jestem po wypadku samochodowym, albo spadlam z wysokości...ale nic takiego nie bylo...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

pomagac czy nie...okazywac milosc czy nie 2017/10/07 20:27 #204

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
bea34 napisał:
To typowe zachowanie. Długo nic i nagle SMS tez nic nie znaczący, a jednak obecny.
Mój były mąż długo mnie tym jeszcze raził zanim się nie oderwałam
Wiesz Bea...on zawsze tez tak robil. Tydzien...potem 3 tygodnie milczenia, ale 1,5 miesiaca to juz przesada...Po tym wszystkim...to już śmieszne wrecz x_x
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

pomagac czy nie...okazywac milosc czy nie 2017/10/07 20:48 #205

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 401
  • Otrzymane podziękowania: 556
Hogata9 napisał:
mięsnie chcac utrzymac sylwetke tez były mocno napiete. Skutek tego taki, ze dolne 3 kregi...jakby byly zrośniete, bo taki byl na nie nacisk i uciskalo coś tez na nerw.

Napięcie mięśni jest bardzo charakterystycznym objawem chronicznego stresu.
U mnie najsilniejszy nacisk napiętych mięśni był na kręgosłup szyjny, przez który, w środku, przechodzą tętniczki doprowadzające krew z tlenem do mózgu.
Nacisk napiętych, twardych jak kamienie mięśni na kręgi szyjne spowodował u mnie zaburzenia w przepływie krwi, stąd się brały moje objawy neurologiczne.
Fizyczne leczenie polegało na rozluźnieniu mięśni - brałam zabiegi jonoferezy i masaże kręgosłupa szyjnego. A psychikę leczyłam sobie dwutorowo - lekami antydepresyjnymi od psychiatry oraz psychoterapią. Jeździłam też wtedy często na spotkania Al-Anonu.
Oczywiście nie było mowy o powrocie do tamtego związku.
Słyszałam od koleżanki al-anonki że żony alkoholików często cierpią na tak zwany "wdowi garb" z powodu chronicznego napięcia mięśni barków i karku.
Nie pchaj tego, co się samo toczy...
Ostatnio zmieniany: 2017/10/07 20:51 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9, elzunia engelmohr

Moja historia - Dżasta 2017/10/07 21:24 #206

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
Tomoe
Napewno napiecie mięśni jest spowodowane stresem, ale przestawione kręgi to już raczej nie. Fizjoterapeuta mowil że moj kregoslup chodzil jak chcial, na wszystkie strony. A mięśnie musialy odwalac cala robote by utrzymac sylwetke. Jak mi ustawial to slyszalam takie chrupanie, że to aż niewiarygodne. Ja czułam bol już na wiosne, ale po dlugim spacerze. Myslalam że to ze zmeczenia. Na wakacjach tez, szczegolnie przy wstawaniu rano, albo po calym dniu na nogach...ale po 2 dniach przechodzilo. Byly sygnaly ale przechodzilo i nic z tym nie robilam. Dopiero jak już nacisk byl tak duzy...to nie wstalam z lozka i jeszcze ucisk na nerw doszedl. Jak wyszlam po pierszej wizycie od fizjo, to zreszta opisywalam w euforii jaka ulga :grin: Zapomnialam już że szyja moze miec taki zasieg obrotowy aypererew Tam chyba mialam przestawione kregi od bardzo dawna ale...no wlasnie. Nie myslalam o sobie. Zawsze cos wazniejsze. Potem w pracy dorobilam sie przestawienia tych obok lopatek. Pamietam jak prawo jazdy zdawalam kilka lat temu a moj instruktor krzyczal ze nie sprawdzam lusterek, a ja sprawdzalam. On na to: krec glowa zeby egzaminator to widzial! A ja na to, że krece bnggfgbfb No śmieszne i tragiczne, ale sie przyzwyczailam do tego... Po pierwszej wizycie od razu jest poprawa. W krzyzu juz prawie nic nie boli. Te kregi pomiedzy lopatkami troche bola po ustawieniu ale to obolale bardziej, jakby mnie ktos stłukł. Ale o dziwo znalazl cos w obojczyku. Ja tam nigdy zadnego bolu nie czulam, ale po ustawieniu niestety tak... Mowil, ze tak bedzie, odpoczywac, okladac lodem i cwiczyc. Kazal mi jeszcze przyjsc w tym tygodniu, bo nie wszytsko da sie zrobic za jednym razem. Moze tez jeszcze na przyszly tydzien. Nie mam pojecia czemu u mnie az tyle tego. Nie mialam wypadku ani nic takiego. Jak te kregi i kosci sie tak poprzestawialy... x_x
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Isabell

pomagac czy nie...okazywac milosc czy nie 2017/10/07 21:29 #207

  • Isabell
  • Isabell Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Każdy ma swoje okno, przez które spogląda na świat
  • Posty: 4180
  • Otrzymane podziękowania: 6669
A ja skonsultowalabym to jeszcze z kimś innym..czy rzeczywiście to wszystko tak wygląda. Nie wiem ale mam mieszane uczucia jakoś.
"Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" /Desiderata/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9, elzunia engelmohr

pomagac czy nie...okazywac milosc czy nie 2017/10/08 06:06 #208

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4232
  • Otrzymane podziękowania: 7308
To nie kręgi się przestawiają,ale Twoje mięśnie ich nie popierają.
Trzeba regularnie być aktywnym jakkolwiek.
Rower, basen, fitness, yoga- co tam Ci pasuje.
Brak mięśni pracujacych to początek wad postawy i nawyków które stają się codzienniscià
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9

Moja historia - Dżasta 2017/10/08 15:25 #209

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 401
  • Otrzymane podziękowania: 556
Hogata9 napisał:
ale...no wlasnie. Nie myslalam o sobie.

No właśnie. A o kim?
Nie pchaj tego, co się samo toczy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9

Moja historia - Dżasta 2017/10/08 15:51 #210

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
Tak Tomoe. O nim myslalam, jak wszystkie z nas. Plecy pobolewały, ale przeciez co tam...przejdzie. Wszystko bylo na moich barkach. Tak bylo ale już nie jest. Teraz zajmuje się soba najlepiej jak umiem, słucham rad specjalistow i robie co każą by było dobrze. Teraz myślę o sobie. On dzwonil znow dzis. Nie odebralam. Potem uznalam, że co chwile tak bedzie albo pod prace do mnie przyjdzie...prędzej czy pozniej. Napisalam mu co mysle o tym wszystkim. Napisal że nie pije, ze walczy, ze sie nie poddaje. Ja nie wiem jak jest. Chcial zadzwonic, ale ja nie mialam sil rozmawiac. Napisal ze ok, ze przeprasza, ze nie mogl mi pomoc jak bylam chora. Ja nie wiem...nic nie wiem. Granic nie zmieniam, nie przesuwam. Takie byly i beda.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aniczekk